Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#7ciekawostekprzyrodniczych

Fanatyk

w Ciekawostki

51piorunów

Śniące pajączki :spider::zzz: Przeprowadzane w ostatnich latach obserwacje i badania wykazują, że pająki z rodziny skakunowatych mogą doświadczać aktywnej fazy snu przypominającej w pewnym stopniu naszą fazę REM i śnić.

Zaobserwowano, że skakuny z gatunku Evarcha arcuata podczas snu poruszają się od czasu do czasu, a nawet podkurczają przez sen odnóża - co przypomina trochę niekontrolowane, mimowolne ruchy pojawiające się w fazie najgłębszego snu, w którym doświadcza się marzeń sennych.

W przypadku małych skakunów, których ciała są częściowo przezroczyste, udało się dodatkowo zaobserwować, że pojawiają się u nich okresowo szybkie ruchy siatkówki, które w ciągu nocy wydłużają się i nasilają, trwając około 77 sekund i powtarzając się mniej więcej co 20 minut. W tych samych fazach badacze zaobserwowali u małych skakunów nieskoordynowane ruchy ciała – pająki wierciły się przez sen, poruszając lekko odwłokiem i kądziołkami przędnymi, a także na przemian podkurczając i prostując odnóża.

Według jednej z teorii, faza REM oraz pojawiające się w jej czasie sny pomagają zwierzętom, które ich doświadczają, "trenować" przez sen umiejętności niezbędne do przetrwania. Sny pozwalają na przetworzenie informacji zebranych w ciągu dnia, a także odgrywają rolę w uczeniu się i regeneracji mózgu.

Jeszcze do niedawna sądzono, że tylko kręgowce doświadczają snu dwufazowego i potrafią śnić. Okazuje się jednak, że ta umiejętność może być rozpowszechniona w świecie zwierząt dużo bardziej niż nam się zdawało. Zachowania wskazujące na występowanie snu dwufazowego zaobserwowano jak na razie nie tylko u skakunów, ale też m. in. u ośmiornic.

tag serii:

Fanatyk

w Ciekawostki

77piorunów

Skakunowate (Salticidae), zwane też po prostu skakunami, to najliczniejsza rodzina pająków obejmująca około 13% wszystkich gatunków pająków - obecnie wchodzi w jej skład niemal 700 opisanych rodzajów i ponad 6000 gatunków skakunów.

Skakuny są popularnie znane jako najbardziej urocze pająki na świecie. Odpowiadają za to przede wszystkim ich oczy - ich jedna para jest szczególnie duża w porównaniu do pozostałych i skierowana na wprost, co nadaje im sympatyczny wygląd i tworzy wrażenie, jak gdyby były wiecznie zaciekawione i nawiązywały kontakt wzrokowy z obserwatorem. Skakuny wydają się przy tym puszyste i miękkie dzięki pokrywającym ich ciała włoskom, a także miewają żywe kolory i wzory, co czyni je atrakcyjnymi wizualnie. Są aktywnymi, małymi pod względem rozmiarów pająkami, mają znakomity wzrok i żywo reagują na ruch w otoczeniu, a niektóre ich zachowania, takie jak machanie przednimi odnóżami, wydają się ludziom szczególnie urocze.

tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Ciekawostki

54piorunów

Astrologowie ogłaszają tydzień uroczego pająka! :spider::purple_heart: Populacja ciekawostek o uroczo wyglądających pająkach zwiększa się 😊

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Ciekawostki

89piorunów

Niektóre nietoperze potrafią składać uszy :bat: Zaobserwowano, że niektóre nietoperze mające wyjątkowo długie uszy składają je podczas spoczynku - trochę na podobnej zasadzie, jak składają skrzydła. Z uwagi na podobieństwo kształtu określa się często, że nietoperz składa uszy w "baranie rogi".

Inne długouche nietoperze, jak na przykład gacek brunatny (Plecotus auritus), podczas odpoczynku lub hibernacji chowają uszy pod skrzydłami - dzięki czemu nie marzną i nie są narażone na przypadkowe uszkodzenia.

tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Ciekawostki

82piorunów

Najmniejszy nietoperz świata :bat::first_place_medal: Najmniejszym nietoperzem, a zarazem najmniejszym ssakiem świata pod względem długości ciała, jest świnionos malutki (Craseonycteris thonglongyai), zwany też ryjkonosem malutkim. Mierzy od 2,8 do 3,4 cm, a jego waga nie przekracza 3,2 g.

Jak wskazuje jego nazwa, świnionos malutki ma podobny do świńskiego ryjek. Żeruje o zmierzchu i przed wschodem słońca - poluje na małe owady i inne stawonogi, które chwyta w powietrzu lub wyłapuje z okolicznej roślinności. Żyje wyłącznie w Tajlandii i Mjanmie, w niewielkich jaskiniach krasowych w tropikalnych lasach monsunowych, a z uwagi na bardzo ograniczony zasięg występowania należy do najbardziej zagrożonych ssaków na świecie. Jego populacja w Tajlandii liczy około 2300 osobników, a w Mjanmie około 1300.

tag serii:

Osobistość5piorunów

Nie pisałem, bo jestem z natury powściągliwy i raczej wycofany, ale dziś napiszę. Bo

Mam właśnie zjazd absolwentów mojej budy, odbywa się regularnie co kilka lat. Specyfika i atmosfera takich zjazdów jest niesamowita. Zwykle jest tak, że już na koniec jednej takiej imprezy odlicza się czas do kolejnej. Byliśmy zżyci, bo przez 5 lat mieszkania w internacie dorastaliśmy razem, bardzo często rówieśnicza grupa zastępowała rodzinę; różności przeżywaliśmy wspólnie, z jednego jedliśmy i w jedno sraliśmy. To zbliża :smiley: Znamy się, powiedzmy, ponad 30 lat, przeorało nas życie. Są tacy, których nie widziałem 3 miesiące, są tacy, których nie spotkałem 20 lat. Trzymamy kontakt i właśnie powoli uzupełniamy obecność. Najpierw było przebieranie nogami i od dobrych 2 miesięcy oczekiwanie na spotkanie. Jedni już trzeci dzień są na miejscu, drudzy mają jeszcze dziś i jutro przed sobą. Wczoraj dobiłem do swoich, posiedzieliśmy, pogadali, ucieszyłem się nimi i tym spotkaniem. Potem długo w noc nie umiałem wyłączyć głowy, leżałem w łóżku i myślałem o nich, a po 4 godzinach snu mój mózg mnie zerwał na równe nogi. Dziś ciąg dalszy. Bardzo mi z tym dobrze.

Autorytet7piorunów

@t0mek coś się tutaj wydarzyło. Albo pomyliłeś tematy, albo znowu jest błąd na hejto, że wstawia posty w niewłaściwy wątek.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Ciekawostki

44piorunów

Nietoperz-duch :bat::ghost: Dusznik australijski (Macroderma gigas), znany w języku angielskim jako ghost bat, zamieszkuje północną Australię, przede wszystkim lasy, w których znajdują się skalne jaskinie. Dorasta do około 10-13 centymetrów i osiąga wagę do 170 gramów. Ma futro w odcieniach szarości i bladą skórę, a jedną z jego cech wyróżniających jest brak ogona.

Dusznik to bardzo drapieżny gatunek nietoperza - poluje na wiele różnych gatunków zwierząt, zarówno na większe bezkręgowce, jak i na mniejsze ssaki, ptaki, gady i płazy. Jego zachowania łowieckie są dość unikatowe, stosuje bowiem atak z zaskoczenia: czatuje na ofiarę w ukryciu, po czym spada na nią z góry i chwyta ją swoimi mocnymi szczękami, czasem dodatkowo obejmując ją skrzydłami, żeby utrudnić jej ucieczkę. Zwykle uśmierca zdobycz, gryząc ją w kark.

tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Ciekawostki

96piorunów

Nietoperze niczym waciki :bat::white_circle: Podlistniki białawe (Ectophylla alba) to małe, dorastające do maksymalnie pięciu centymetrów nietoperze o charakterystycznym ubarwieniu - ich futro jest białe, a ich uszy, nosy i końce pyszczków są żółtopomarańczowe. Podlistniki żyją w małych, liczących maksymalnie kilkanaście osobników koloniach, odżywiają się owocami i zamieszkują Amerykę Środkową, a dokładnie niziny i pogórza Hondurasu, Nikaragui, Kostaryki i zachodniej Panamy.

Te uroczo wyglądające nietoperze tworzą swego rodzaju namioty, które w ciągu dnia służą im jako miejsca schronienia i odpoczynku. Używają do tego celu liści helikonii - to tropikalne rośliny spokrewnione z bananowcami, których liście osiągają przeszło metr długości.

Podlistniki podgryzają upatrzony liść wzdłuż żyłki centralnej, w miejscach, gdzie odchodzą od niej żyłki boczne. Potrafią pracować nad jedną konstrukcją nawet przez kilka tygodni. W wyniku takiego precyzyjnego podgryzania obie połowy liścia składają się, tworząc namiot i osłaniając znajdujące się w środku nietoperze.

tag serii:

Lider18piorunów

@Apaturia Ale fajna mała latająca świnka :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Ciekawostki

80piorunów

Małe nietoperze potrzebują kocyków :bat: Młode nietoperze rodzą się bezradne i przez pierwsze tygodnie życia są w pełni uzależnione od matki. Samice trzymają swoje młode blisko, noszą je przyczepione do futra na brzuchu i troskliwie się nimi opiekują do czasu, aż nauczą się latać i zdobywać pokarm samodzielnie. Żeby chronić je przed wychłodzeniem, okrywają je i owijają swoimi skrzydłami, używając ich trochę jak naturalnego kocyka.

W ośrodkach zajmujących się ochroną nietoperzy zamiennikiem skrzydeł matki są kocyki z miękkiej tkaniny. Osierocone nietoperzowe oseski potrzebują stabilnego źródła ciepła, żeby się nie wychłodzić. Owinięcie w kocyk naśladuje sposób, w jaki matka "przytula" młode skrzydłami, zapewniając im ciepło i poczucie bezpieczeństwa - a przy okazji ułatwia opiekę nad oseskami i monitorowanie ich stanu zdrowia.

tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Ciekawostki

82piorunów

Zbieranie kasztanów ku chwale ojczyzny :chestnut: :gb: Jesienią 1917 roku w klasach szkolnych w Wielkiej Brytanii pojawiły się ogłoszenia zachęcające uczniów do zbierania kasztanów i przekazywania ich do punktów odbioru, z dopiskiem: This collection is invaluable war work and is very urgent. Please encourage it. Jak można się domyślić, sprawa była najwyższej wagi.

Jakie jednak znaczenie miałyby mieć kasztany w działaniach wojennych?

Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba powiedzieć kilka słów o kordycie. Kordyt to rodzaj prochu bezdymnego i materiału miotającego - był używany przez brytyjskie siły zbrojne mniej więcej od końca XIX wieku. Do jego wytworzenia potrzebna jest przede wszystkim nitroceluloza i nitrogliceryna, a na końcowym etapie jego produkcji konieczne jest zastosowanie acetonu, który zmiękcza masę prochową.

I właśnie z acetonem Wielka Brytania zaczęła mieć w 1917 roku problem. Zwykle importowała go z USA, ale wybuch I wojny światowej spowodował, że jego dostawy stały się nieregularne i do tego jeszcze bardzo kosztowne. Zapasy acetonu zaczęły się niebezpiecznie kurczyć w czasie, kiedy był akurat najbardziej potrzebny. W związku z tym szybko podjęto działania mające na celu rozkręcenie jego produkcji lokalnie i wkrótce - sukces! W 1916 roku naukowiec i chemik Chaim Weizman z University of Manchester opracował metodę produkowania acetonu przy użyciu bakterii Clostridium acetobutylicum. W uproszczeniu, bakterię karmiono skrobią pochodzącą głównie ze zbóż i ziemniaków, a ona w drodze fermentacji produkowała między innymi aceton.

Ale... szybko okazało się, że w czasie wojny zboża i ziemniaki są dużo bardziej potrzebne jako pożywienie. Na dostawach kukurydzy z USA nie można było polegać - wokół Wielkiej Brytanii operowały niemieckie U-booty odcinające wyspę od dostaw. Niezwłocznie zaczęto szukać innych, łatwo dostępnych i tanich źródeł skrobi, które można by wykorzystać do produkcji acetonu.

I stąd właśnie wzięła się akcja zbierania kasztanów.

Aby dodatkowo zachęcić uczniów do współpracy, zaoferowano zapłatę w wysokości 7 szylingów i 6 pensów za około 50 kilogramów kasztanów (bez zewnętrznych zielonych łupin) - w przeliczeniu na współczesną walutę to nieco ponad 1/3 funta. Jak można się domyślić, taki dodatkowy zarobek był dla dzieci i młodzieży całkiem atrakcyjny. Akcja była lokalnie koordynowana przez skautów, którzy mieli za zadanie delegować zbieraczy do wyznaczonych punktów odbioru mieszczących się w pobliżu stacji kolejowych.

Łącznie przeszło 3000 ton kasztanów trafiło do ośrodków produkcji acetonu w Kings Lynn i w Holton Heath. Dużo więcej zostało w punktach odbioru i zgniło - okazało się bowiem, że do przewozu zebranych kasztanów oddelegowano za mało wagonów kolejowych.

Produkcja acetonu przy użyciu kasztanów okazała się problematyczna pod względem technologicznym i ostatecznie ją przerwano po zaledwie kilku miesiącach. Po jakimś czasie zresztą przestała być konieczna, bo już w 1918 roku ponownie uruchomiono dostawy acetonu spoza Wielkiej Brytanii.

tag serii:

Fanatyk6piorunów

@Apaturia o! Trzeba będzie nazbierać kasztanów I wrzucić pod łóżko na zimę :smiley:

Fanatyk1piorunów

@Apaturia jeszcze się nie zdarzyło.

Ale ciekawiło mnie zawsze skąd to się wzięło. Ogólnie nie wierzę w zabobony ale wierzę w mądrości, które mają długą historię. Chyba faktycznie w tym roku wrzucę te kasztany pod łóżko :smiley:

Fanatyk2piorunów

@CzosnkowySmok Nie mam pojęcia, skąd dokładnie wzięło się to przekonanie, ale to rzeczywiście ciekawe 🙂 W niektórych regionach wierzy się, że kasztany odstraszają pająki lub szeroko rozumiane robactwo - może to przekonanie rozszerzyło się z czasem na wszystko, co negatywne.

Albo może znaczenie miał tu fakt, że kasztany z natury wyglądają zdrowo, są błyszczące, twarde i niełatwo je uszkodzić? W takim kontekście zbieranie kasztanów i trzymanie ich w domu mogłoby "magicznie" przenosić zdrowie i odporność na domowników. A, no i jeszcze do tego rosną w kolczastych łupinach - a w magii ludowej zazwyczaj wszystko co kolczaste odstrasza złe moce, choroby i tak dalej.

Fanatyk1piorunów

@Apaturia i mnie w domu, to miały chronić przed złymi energiami z żył wodnych. Ale czuję, że jest to bardzo stare. Moi dziadkowie mieli też zawsze worek kasztanów i używali go jak poduszki. Walory na pewno idealne, bo to świetnie masuje plecy.

Coś czuję, że historia kasztanów i ich ochronnych właściwości jest znacznie ciekawsza niż myślałem. O robakach nie słyszałem, a też niezwykłe.

Fanatyk1piorunów

@CzosnkowySmok Próbowałam znaleźć jakieś opracowania na temat kasztanów w folklorze, ale póki co, posucha 😉 Tak czy inaczej, wygląda na to, że chociaż kasztanowiec pospolity rozpowszechnił się u nas dopiero w czasach nowożytnych, to kasztany szybko zdobyły znaczenie w naszej kulturze i przesądach.

Fanatyk1piorunów

@Apaturia coooo. Całe życie w niewiedzy.

I jeszcze kasztelan pochodzi od kasztana xD

Niezwykły jest ten kasztan

kasztan, kasztanowy, od miasta Castana w Małej Azji, z szt zamiast st, jak we wszystkich nieco dawniejszych pożyczkach, a więc: kaszta z niem. Kasten; kasztel z łac. castellum (stąd kasztelan, kasztelanic, kasztelanowa, po polsku: pan, panic, pani: »pan krakowski«, t. j. ‘kasztelan krakowski’, nigdy inaczej; łac. castellanus, ‘należący do kasztelu, sługa’); por. kaszkiet, z franc. casquette, pasztet itd.; tylko w późnych pożyczkach zachowywamy st, np. kasta, kastowość, pasta.

Fanatyk1piorunów

@CzosnkowySmok A tutaj akurat Brückner (autor słownika) trochę się rozpędził, bo pod hasło "kasztan" podłączył przykłady innych zapożyczonych słów, w których "-st-" zmieniało się w języku polskim na "-szt". To nie jest sugestia, że kasztelan pochodzi od kasztana, to tylko w definicję wkradła się dygresja i trochę się to wszystko zamotało 😉

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Ciekawostki

23piorunów

_Conkers_, czyli po naszemu "kasztany", to tradycyjna gra z kategorii dziecięcych gier podwórkowych, popularna przede wszystkim w Wielkiej Brytanii, Irlandii i w niektórych regionach Stanów Zjednoczonych i Kanady. W rozgrywce biorą udział dwaj gracze, z których każdy trzyma nawleczonego na sznurek kasztana. W trakcie gry uczestnicy na zmianę uderzają swoim kasztanem w kasztana przeciwnika do momentu, aż jeden z nich pęknie.

Gry tego rodzaju, rozgrywane za pomocą nawlekanych na nitki muszli ślimaków lub orzechów laskowych, były wzmiankowane w brytyjskich źródłach pisanych już w latach 20. XIX wieku - kasztany, jak się zdaje, weszły w użycie nieco później, jednak bardzo szybko zyskały popularność.

Punktacja w grze jest przypisywana do konkretnych kasztanów. Kasztan, który nie rozbił jeszcze żadnego innego i który jest nowy w grze, jest określany jako none-er. Kasztan jednopunktowy (one-er) to taki, którym skutecznie pokonano jednego przeciwnika - two-er ma na koncie dwa zwycięstwa, three-er trzy, four-er cztery i tak dalej. Jeśli kasztan przegranego miał już zebrane jakieś punkty, zanim został rozbity, punkty te przechodzą na konto zwycięzcy.

Do dziś popularne są zawody w rozbijaniu kasztanów, organizowane głównie w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Największe tego typu wydarzenia gromadzą setki uczestników. Zdarza się, że gracze nieuczciwie "tuningują" swoje kasztany, np. pokrywając je warstwą lakieru, który dodatkowo utwardza ich powierzchnię, mocząc je w occie lub podpiekając je w piekarniku.

https://www.youtube.com/watch?v=1cQ-eZOWgvI

tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Ciekawostki

33piorunów

Oznakowane kwiaty :deciduous_tree::cherry_blossom: Pojedyncze kwiaty kasztanowca pospolitego (Aesculus hippocastanum) z bliska przypominają trochę miniaturowe, białe storczyki z żółtymi lub ciemnoróżowymi, wyraźnie widocznymi plamkami u nasady dwóch górnych płatków.

Te kolory nie są przypadkowe. Kwiaty kasztanowca, które wciąż czekają na zapylenie, mają plamki w kolorze żółtym - natomiast u kwiatów, które już zostały zapylone, plamki te szybko ciemnieją i przybierają kolor różowy. Takie naturalne "oznakowanie" przynosi kasztanowcowi korzyści i pomaga mu zwiększyć szansę na to, że owady, zamiast odwiedzać już zapylone kwiaty, będą w pierwszej kolejności interesować się tymi niezapylonymi. Kwiaty z żółtymi plamkami są bowiem bardziej atrakcyjne dla zapylaczy i przyciągają ich uwagę.

tag serii:

Fanatyk

w Ciekawostki

97piorunów

Rekordowy kasztanowiec :deciduous_tree::first_place_medal: Prawdopodobnie największym kasztanowcem w Europie, biorąc pod uwagę obwód pnia, jest kasztanowiec rosnący na terenie Hughenden Manor w High Wycombe (UK) - ma ponad trzysta lat, a jego obwód pnia wynosi dokładnie 7 metrów i 33 centymetry.

Przypuszcza się, że drzewo było w stanie osiągnąć takie rozmiary, ponieważ pozwolono mu rosnąć swobodnie, a do tego zostało posadzone w dobrej glebie w pobliżu strumienia kredowego, gdzie miało dostęp do dużej ilości składników odżywczych.

Kasztanowiec jest obecnie u schyłku życia, a w ostatnich latach przetrwał prawdziwą kumulację przeciwności losu: burze, dotkliwe susze, ataki szkodników i osłabiających pień grzybów. Od kilku lat przeprowadzane są zabiegi pielęgnacyjne mające pomóc drzewu, między innymi delikatnie przycina się jego koronę, aby odciążyć końcówki gałęzi, a także montuje się podpory dla jego najcięższych konarów, by zapobiec ich przedwczesnemu odłamaniu.

Jak w przypadku wszystkich starych kasztanowców, gałęzie drzewa powoli uginają się do ziemi pod własnym ciężarem - a z czasem, kiedy dotkną podłoża, mają szansę zapuścić korzenie i dać początek nowym drzewom otaczającym macierzysty pień, który z wolna będzie obumierać.

W Polsce rekordowo grubym kasztanowcem i zarazem pomnikiem przyrody jest kasztanowiec z Sianowa w powiecie koszalińskim, w województwie zachodniopomorskim (ostatnie zdjęcie). Drzewo rośnie przy ulicy Węgorzewskiej, jest wysokie na przeszło 20 metrów i ma pień grubości 6 metrów i 75 centymetrów.

tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Ciekawostki

50piorunów

Ile kasztanów można znaleźć w jednej łupinie? :chestnut::deciduous_tree: Zazwyczaj jeden owoc kasztanowca mieści jedno nasiono. Zdarza się jednak, że wewnątrz łupiny rozwijają się dwa lub w rzadszych przypadkach, nawet trzy kasztany - są wtedy najczęściej bocznie spłaszczone, a nie kuliste jak pojedyncze nasiona.

Największa jak dotąd odnotowana liczba kasztanów, które wyrosły w jednej łupinie, to pięć, a rekordowy egzemplarz został znaleziony w 2017 roku w Bush Hill Park w Enfield (UK). Przypuszcza się, że tego rodzaju zwielokrotnione kasztany powstają na skutek zrośnięcia się ze sobą dwóch sąsiadujących kwiatów.

tag serii:

Gruba ryba3piorunów

@Apaturia jest tutaj jakieś podział, na zwykle i jadalne? No zbierając te drugie rzadko jest jeden w środku, 2-3, nawet 4 są dość powszechne.

Fanatyk2piorunów

@nxo Tak, w przypadku kasztana jadalnego zwielokrotnione nasiona w jednej łupinie to w zasadzie norma (podobno często trafia się kombinacja 1 większe nasiono pośrodku + 2 mniejsze po bokach). Pojedyncze nasiona trafiają się rzadziej, czyli odwrotnie jak w przypadku kasztanowca pospolitego.

Do tego w jednej łupinie kasztana jadalnego może podobno znajdować się nawet 7 nasion - ale nie wiem, czy kiedyś odnotowano jakiś oficjalny rekord.

Gruba ryba1piorunów

@Apaturia no właśnie miałem pisac, ze niedługo zacznie sie sezon, to poszukam i spokojnie znajde z 5:p ale dzieki za ciekawostke, teraz będę się im lepiej przygladal:)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Ciekawostki

47piorunów

Kasztany i kasztanowce :deciduous_tree: Chociaż z nazwy wydają się podobne, kasztan jadalny (Castanea sativa) i kasztanowiec pospolity (Aesculus hippocastanum) to zupełnie różne gatunki drzew, które nie należą nawet do tej samej rodziny.

Kasztanowiec pospolity pochodzi z Półwyspu Bałkańskiego i został rozpowszechniony w Europie Środkowej i Zachodniej dość późno, bo dopiero w XVI wieku. Jest pod pewnymi względami podobny z wyglądu do kasztana jadalnego, stąd obydwa gatunki szybko zaczęły być ze sobą kojarzone. Jego nazwa gatunkowa – hippocastanum – oznacza dosłownie „koński kasztan” i wywodzi się od greckiej nazwy konia (hippos) i greckiego kastanon lub tureckiego al-kastanesi. Jest to nawiązanie do tego, że owoce kasztanowca były tradycyjnie używane przez Turków do leczenia chorób koni.

W języku polskim kasztanowiec był znany przede wszystkim jako kasztan, ale także jako kasztanek, kasztania, kanstania, kanstarz, kasztalon, kasztelan lub kasztanowe drzewo. Żeby odróżnić go od kasztana jadalnego, nazywano go również kasztanem gorzkim, dzikim, białym, końskim lub nibykasztanem. Współcześnie stosowana nazwa „kasztanowiec” weszła w użycie dopiero w XIX wieku.

Pierwsze zdjęcie: owoc kasztanowca pospolitego, drugie: owoc kasztana jadalnego dla porównania.

tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Ciekawostki

25piorunów

Smoczy kolec i toksyna :dragon::drop_of_blood: Żyjący na morskich płyciznach i w strefie przydennej ostrosz drakon (Trachinus draco) to dorastająca nawet do czterdziestu centymetrów długości ryba, która wygląda, jak gdyby nie cierpiała całego świata – i można powiedzieć, że natura wyposażyła ją stosownie do wyglądu. Znana jest przede wszystkim ze swoich jadowitych kolców: ma po jednym kolcu na każdej pokrywie skrzelowej i od pięciu do ośmiu połączonych błoną kolców na grzbiecie. Kolce ostrosza mają zróżnicowaną długość, są lekko zagięte w stronę grzbietu i są połączone z gruczołami jadowymi znajdującymi się w skórze ryby.

Jad ostrosza zawiera drakotoksynę, która ma właściwości hemolityczne i depolaryzujące błonę komórkową. Kolce uwalniają jad pod wpływem nacisku – ostrosz często zagrzebuje się w piasku lub w mule, wystawiając na zewnątrz tylko swój kolczasty grzbiet, co sprawia, że na płyciźnie łatwo go przeoczyć i przypadkowo na niego nadepnąć. Jego ukłucie jest bardzo nieprzyjemne i wywołuje silny, przeszywający ból, który bywa odczuwany przez kilka dni, a niekiedy podobno nawet przez kilka miesięcy po ukłuciu. W okolicach rany utrzymuje się również opuchlizna. W skrajnych przypadkach jad ostrosza może wywołać duszności i spowodować zagrażającą życiu reakcję alergiczną.

W przeszłości próbowano radzić sobie z bólem po ukłuciu ostrosza na różne sposoby: polewając ranę gorącą wodą lub octem, lub okładając ją rybią wątrobą. Sugerowano również „spalić diabelskiego ostrosza, zakląć i pomodlić się” :upside_down_face: Współcześnie po ukłuciu zaleca się jak najszybciej zanurzyć ranę w wodzie o temperaturze powyżej 40°C na około pół godziny, żeby zneutralizować jad – z braku gorącej wody można wykorzystać inne źródło ciepła. Następnie należy oczyścić ranę, zwracając uwagę, czy nie został w niej fragment kolca, zażyć leki przeciwbólowe i udać się do lekarza.

Ostrosz drakon i jego kuzyn, ostrosz wipera (Echiichthys vipera) to jedne z niewielu jadowitych ryb, które można spotkać u wybrzeży Europy. Występują w Morzu Śródziemnym i u wybrzeży Atlantyku, choć sporadycznie na ostrosza drakona można natknąć się także w Bałtyku.


:herb: tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Ciekawostki

50piorunów

Smocze dziecię :dragon: Ryby z gatunku Novaculichthys taeniourus, zamieszkujące rafy koralowe Indo-Pacyfiku i niekiedy spotykane również w akwariach morskich, są popularnie znane pod kilkoma nazwami – między innymi jako wargacze skalne (ang. rockmover wrasse) i jako wargacze smocze (ang. dragon wrasse). Na ogół jednak ta druga nazwa odnosi się przede wszystkim do osobników młodocianych.

Pod względem wyglądu młode wargacze Novaculichthys taeniourus bardzo różnią się od osobników dorosłych i rzeczywiście przypominają trochę miniaturowe ryby-smoki: na głowie mają wydłużone, przypominające rogi kolce, które tak naprawdę są wydłużonymi częściami płetwy grzbietowej, a reszta ich płetw także wygląda dość kolczasto. Podczas dorastania ryba zatraca jednak ten wygląd, jej płetwy zmieniają kształt, jej ciało nabiera innych kolorów i ostatecznie „smocze dziecię” przekształca się w dużo mniej smoczego i pozbawionego kolców osobnika dorosłego (ostatnie zdjęcie).

Ten gatunek wargacza przejawia duże zamiłowanie do kopania w podłożu i podczas poszukiwania pożywienia często przerzuca i przewraca fragmenty skał i koralowców. W obliczu zagrożenia błyskawicznie zakopuje się w piasku. Zaobserwowano ponadto, że Novaculichthys taeniourus czasem buduje sobie na noc schronienie, w którym śpi – usypuje kopczyk z piasku i przykrywa go od góry kilkudziesięcioma spłaszczonymi lub zaokrąglonymi kawałkami koralowców. Gdy słońce zachodzi, ryba usuwa kilka kawałków koralowców, by stworzyć „wejście”, po czym daje nura w głąb kopczyka i tam spędza noc.


:herb: tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Ciekawostki

88piorunów

Smoki jak malowane :dragon::art: Niewielkie ryby z rodziny lirowatych (Callionymidae) są popularnie znane jako _dragonets_, czyli „małe smoki” – występują przede wszystkim w wodach Oceanu Indyjskiego i Oceanu Spokojnego, choć niektóre ich gatunki można spotkać także w cieplejszych regionach Atlantyku, w tym także u wybrzeży Europy.

Ryby te mają wydłużone, pozbawione łusek ciała, a wiele ich gatunków jest bardzo wzorzystych i kolorowych. Mają zwykle wydłużone i ozdobne płetwy, przy czym u samców szczególnie duża jest płetwa grzbietowa, którą rozkładają i prezentują podczas zalotów. Przy pokrywach skrzelowych mają wyraźnie widoczne kolce, które bywają jadowite – dodatkowo niektóre gatunki produkują cuchnącą, paskudną w smaku substancję, która odstrasza drapieżniki. Podstawową strategią obronną „małych smoków” jest jednak ukrywanie się w podłożu: potrafią błyskawicznie zakopywać się w piasku, wystawiając na zewnątrz tylko oczy.

Niektóre gatunki lirowatych są chętnie trzymane w akwariach, jak choćby mandaryn wspaniały (Synchiropus splendidus) i mandaryn Synchiropus picturatus. Te dwa gatunki „małych smoków” to jedyne kręgowce, u których jak dotąd udało się potwierdzić obecność niebieskiego pigmentu :large_blue_circle: w komórkach skóry.

Na ogół w świecie przyrody kolor niebieski istnieje wyłącznie jako rezultat działania praw fizyki: jako efekt rozproszenia światła lub jako tak zwana barwa strukturalna – kiedy specjalne, warstwowe struktury budujące np. pióra ptaków czy łuski ryb pochłaniają większość kolorów, odbijając jedynie kolor niebieski. U mandaryna wspaniałego i jego krewniaka występują jednak cyjanofory – specjalne komórki zlokalizowane w skórze, które zawierają niebieski pigment. Przypuszcza się, że cyjanofory występują też u niektórych gadów i płazów, jednak nie zostało to jeszcze ostatecznie potwierdzone.


:herb: tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Ciekawostki

67piorunów

Liściasty smok :dragon::herb: Iglicznia Haliichthys taeniophorus, żyjąca w przybrzeżnych wodach północnej Australii i Nowej Gwinei, jest nazywana popularnie iglicznią wstążkowaną (ang. ribboned pipefish) lub wstążkowym smokiem morskim (ang. ribboned seadragon).

Haliichthys taeniophorus ma zwykle kolor zielonożółty lub brązowawy, dorasta do trzydziestu centymetrów długości i jest pod wieloma względami podobna do innych igliczni i koników morskich. Ma mocno wydłużone ciało pokryte od strony grzbietowej sztywnymi płytkami, wydłużony pyszczek i chwytny ogon, za pomocą którego przytrzymuje się podwodnych roślin. Ma także charakterystyczne, skórzaste wyrostki przypominające miniaturowe gałązki i listki, które zapewniają jej znakomity kamuflaż.


:herb: tag serii:

Fanatyk10piorunów

Jakbym to widział w wodzie, to myślałbym że to jakiś wodorost się odczepił od podłoża xD
Ależ fascynujące, dziwne stworzenia ten świat nosi.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Ciekawostki

47piorunów

Trochę smok, trochę pegaz :dragon::fish: Pegazowate (Pegasidae) to małe, ciekawie wyglądające ryby zamieszkujące wody przybrzeżne Oceanu Indyjskiego i Pacyfiku – mają spłaszczone, pokryte płytkami kostnymi ciała, wydłużone pyszczki przypominające pyszczki koników morskich, a także duże, przypominające błoniaste skrzydła płetwy piersiowe. Popularnie bywają nazywane rybami-smokami (ang. dragonfish) lub ćmami morskimi (ang. seamoth).

Eurypegasus draconis, zwyczajowo nazywany małą rybą-smokiem (ang. little dragonfish) lub krótką rybą-smokiem (ang. short dragonfish), dorasta do zaledwie dziesięciu centymetrów długości. Podobnie jak pozostałe ryby-smoki, co jakiś czas zrzuca skórę w jednym kawałku. Jego płetwy brzuszne są zbudowane w taki sposób, by umożliwiać mu „chodzenie” po morskim dnie, a wydłużony pyszczek ułatwia mu wyciąganie z podłoża małych bezkręgowców, którymi się żywi.

Ryby-smoki są poławiane na bardzo szeroką skalę – przede wszystkim dlatego, że są bardzo popularne w tradycyjnym chińskim lecznictwie. Na razie ich populacje wydają się stabilne, ale w niektórych przypadkach brakuje danych, żeby to ocenić.


:herb: tag serii:

Fanatyk9piorunów

Hmmm

Fanatyk8piorunów

@Apaturia Teraz tak zwróciłem uwagę, jak widać na vikopie ciekawostki nie są w sferze zainteresowań użytkowników, mimo że Twój wpis jest tam wyróżniony na głównej i ma wincyj ludu. Za to jak pewnie wstawiłabyś coś z pato-mma i od razu 2137 plusów. Smutne.

Fanatyk2piorunów

@Atexor Różnie to bywa, czasem któraś wejdzie w gorące, czasem nie. Tak czy inaczej, to nie jest dla mnie specjalnie istotne - miło mi, że ciekawostki w ogóle wzbudzają jakieś zainteresowanie i że czasem nawet ktoś zostawi pod spodem ciekawy komentarz. A czy dziesięć osób zostawi pioruna / plusa, czy dwadzieścia, czy pięćdziesiąt, czy sto pięćdziesiąt, to kwestia drugorzędna, nie zbieram za to donejtów ani nic w tym stylu 😉

A że preferencje na tagach widocznie są jakie są - bywa, nie mam na to wpływu.

Pokaż więcej komentarzy (3)