Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#7ciekawostekprzyrodniczych

Fanatyk

w Ciekawostki

107piorunów

Unikatowy biały ryś :white_circle::cat2: 22 października 2025 roku na zalesionym terenie w prowincji Jaén w południowej części Hiszpanii po raz pierwszy w historii udało się sfotografować niemal zupełnie białego rysia iberyjskiego.

Ryś iberyjski (Lynx pardinus), znany też jako ryś hiszpański, ryś lamparci lub pardel, bywa niekiedy uznawany za podgatunek rysia i jeszcze całkiem niedawno należał do kotów krytycznie zagrożonych wyginięciem. W ostatnim dziesięcioleciu, dzięki programom skoncentrowanym na ochronie i odtworzeniu populacji, jego liczebność wzrosła jednak z nieco ponad trzystu do przeszło dwóch tysięcy osobników. Ryś ten żyje na terenach południowo-zachodniej Hiszpanii i Portugalii.

Sfotografowany biały ryś to samica o imieniu Satureja, która przyszła na świat w 2021 roku – jest znana badaczom związanym z programem ochrony rysia iberyjskiego, jednak jej istnienie nie było jak dotąd nagłaśniane. Nie do końca wiadomo, dlaczego samica zbielała, ponieważ urodziła się ubarwiona normalnie i dopiero w ostatnim czasie jej futro zmieniło kolor. Nie jest to podobno ani albinizm, ani leucyzm i badacze zastanawiają się, czy przyczyna nie leży w jakiejś formie nadwrażliwości na określone czynniki środowiskowe.

Poza Satureją zbielała także inna samica rysia iberyjskiego pochodząca z tego samego obszaru, która urodziła się z normalnym ubarwieniem, później zmieniła kolor na biały, a po jakimś czasie odzyskała poprzedni wygląd. Kompleksowy monitoring rysi prowadzony w ramach programu ochrony może w przyszłości pomóc ustalić, czy istnieje więcej osobników z podobną przypadłością i czy może być ona dziedziczna.

Na drugim i kolejnych zdjęciach - ryś iberyjski z "domyślnym" ubarwieniem.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Ciekawostki

60piorunów

Egzotyczny kot w dwóch wariantach :black_cat::cat2: Jaguarundi (Herpailurus yagouaroundi), znany też jako jaguarundi amerykański lub zatokowy, to dziki kot zamieszkujący większość obszarów Ameryki Południowej i część Ameryki Środkowej aż po północny Meksyk. Jest średniej wielkości, ma smukłą, wydłużoną sylwetkę, niewielką głowę, zaokrąglone uszy oraz długi ogon - z wyglądu przypomina trochę coś pomiędzy pumą a kuną. Jego futro może być, w zależności od odmiany, ciemnoszare lub rudawe, choć notowano też osobniki melanistyczne o prawie zupełnie czarnym futrze. Jest mniej więcej dwa razy większy od kota domowego i osiąga wagę do 7 kilogramów. Nazwa "jaguarundi" wywodzi się z języka guarani i oznacza "ciemnego jaguara".

Jaguarundi zamieszkuje różnorodne środowiska, od tropikalnych lasów deszczowych i lasów liściastych po obszary pustynne i kolczaste zarośla. W przeciwieństwie do wielu innych kotów jest aktywny za dnia i nie poluje w nocy - jego zdobycz to przede wszystkim gryzonie i żerujące przy gruncie ptaki. Okazjonalnie jego łupem padają też oposy, pancerniki, zajęczaki i małe małpy, takie jak marmozety, zdarza mu się też polować na gady, płazy i stawonogi. Potrafi pływać i dobrze wspina się na drzewa, ale zawsze poluje na ziemi. Prowadzi samotny, bardzo skryty tryb życia i zręcznie unika pułapek.

Od początku XX wieku jaguarundi bywają czasem widywane na Florydzie. Wiąże się to z tym, że pewien anonimowy pisarz z Chiefland sprowadził sobie grupę tych kotów i wypuścił je na wolność w okolicach swojego rodzinnego miasta, jak również w kilku innych miejscach w tym samym stanie. Prawdopodobnie stąd wzięły się niektóre lokalne opowieści o dziwnie dużych kotach przypominających czasem czarne pantery.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Ciekawostki

98piorunów

Manul jaki jest, każdy widzi - ale nie każdy pewnie widział rudego manula :cat2: Manul stepowy (Otocolobus manul) to występujący na azjatyckich stepach i półpustyniach nieduży, prowadzący samotny tryb życia dziki kot blisko spokrewniony z przedstawionymi we wcześniejszych wpisach kotkami (Prionailurus). Ma zwartą budowę ciała, krótkie łapy, małe uszy i bardzo długie, gęste, najczęściej szare futro. Podobnie jak u pum czy gepardów, jego źrenice nie zwężają się pod wpływem światła do pionowych kresek, ale zachowują okrągły zarys.

W języku angielskim manul jest znany jako Pallas's cat. Nazwa ta nawiązuje do nazwiska zoologa Petera Simona Pallasa, który w 1776 roku jako pierwszy opisał manula zaobserwowanego w okolicy jeziora Bajkał. Od lat 50. XX wieku manule zaczęły być sprowadzane do ogrodów zoologicznych, a obecnie kilkadziesiąt ogrodów rozlokowanych na całym świecie bierze udział w programach hodowlanych mających na celu rozmnażanie tych kotów, tworzenie stabilnej populacji i ochronę gatunku.

Podgatunek Otocolobus manul ferruginea wyróżnia się charakterystycznym rudym futrem. Z kolei podgatunek Otocolobus manul nigripectus występujący w Himalajach na obszarze od Kaszmiru do Bhutanu ma ubarwienie podobne jak "zwyczajny" manul, ale z wyraźnymi, ciemnymi pręgami na grzbiecie i ogonie.

https://www.youtube.com/watch?v=kgrV3_g9rYY

Pokaż więcej komentarzy (3)

Tytan

w Hydepark

27piorunów

Rosną skubane jak na drożdżach. 🤯

GURU1piorunów

@pawel-4 na ziemi to gniazdo??

a u mnie rudziki już wyleciały z gniazda, widzę jak latają bo poznaję po żółtych dziobach.

Tytan2piorunów

@Opornik gniazdo jest we wnęce sosny z której odpadła ogromna gałąź. Ptaki to kosy. Jest ich zdrowa piąteczka ☺️ a zdjęcie robione fonem na 6 metrowej tyczce 🙈
Oprócz tego podgląd kamery mam na to gniazdo.

GURU1piorunów

@pawel-4

fonem na 6 metrowej tyczce

Wziąłeś selfie stick z pilotem, przyczepileś do drąga i próbowałeś szczęścia, czy jakaś technika z podglądem z innego aparatu?

Tytan5piorunów

@Opornik selfie stick z pilotem doczepiony do 4 metrowej tyki od siatki do czyszczenia basenu 😂
Telefon Nothing Phone 2a.
Dwa lata temu miałem Drozdy.
Pozwalały podejść do siebie.
Mam zdjecia z 10-15 cm jak siedzi na jajach, jak karmią, jak rosną 🙈
Najlepsze że potem zawsze do mnie przylatywały, chodziły koło stołu, przylatywały dłubać jak kosiłem trawę. No kurde, jak pies domowy 😁

GURU4piorunów

@pawel-4 ale fajnie. Drozdy są mądre więc nie dziwota że się oswoiły.

Ja sikorki kiedyś nauczyłem jeść z ręki, potrafiły do domu wlecieć jak się slonecznik skończył, żeby się upomnieć.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Ciekawostki

60piorunów

Mały morderca :cat2: Kot czarnołapy (Felis nigripes) to najmniejszy dziki kot afrykański i zarazem jeden z najmniejszych przedstawicieli rodziny kotowatych na świecie. Dorasta do 35 - 52 cm, jego ogon mierzy maksymalnie 20 cm, a jego masa ciała nie przekracza 4,5 kg, przy czym dorosłe samce są wyraźnie większe i cięższe od samic. Ma małe, zaokrąglone uszy, cętkowaną sierść i czarne podeszwy stóp, od których wzięła się jego nazwa.

Kot czarnołapy występuje na suchych, trawiastych obszarach południowej części Afryki. Jest uznawany za najskuteczniejszego łowcę wśród wszystkich kotów - każdej nocy przemieszcza się na odległość od 5 do nawet 16 kilometrów i w ciągu trwającego kilka godzin polowania zabija kilkanaście niewielkich zwierząt o łącznej masie zbliżonej do 1/6 masy jego ciała. Około 60% jego ataków kończy się powodzeniem i upolowaniem ofiary (dla porównania, u dużych kotów w rodzaju lwów to 20-30%).

Kot ten żywi się niewielkimi kręgowcami, przede wszystkim gryzoniami. Potrafi bardzo sprawnie chwytać podrywające się do lotu ptaki, skacząc na wysokość prawie półtora metra, jednak kiepsko radzi sobie ze wspinaniem się na drzewa. Podczas polowania stosuje trzy podstawowe strategie łowieckie: "szybką", kiedy płoszy i ściga ukrywającą się wśród wysokich traw zdobycz; "wolną", kiedy powoli skrada się, by zaatakować ofiarę z zasadzki; oraz strategię "siedź i czekaj" - przesiaduje wtedy w bezruchu przed norą gryzonia, czekając i nasłuchując, często z zamkniętymi oczami.

Na większości obszarów występowania kot ten jest objęty ochroną. Jego populacja zmniejsza się w wyniku działalności człowieka, zdarza się między innymi, że wpada w pułapki zastawiane na większe drapieżniki zagrażające zwierzętom hodowlanym.

https://www.youtube.com/watch?v=nl8o9PsJPAQ

GURU2piorunów

Czyli gdyby nie te czarne poduszki to w sumie nie dałoby go odróżnić od kota domowego?

Fanatyk3piorunów

@sireplama Hm, patrząc z zewnątrz, pewnie można by się pomylić. Wygląda całkiem zwyczajnie, takie dziko ubarwione kitku. Ale nawet przygarnięty i wychowany w domu, zacząłby pewnie po jakimś czasie przejawiać zachowania niekoniecznie kojarzone z domowym mruczkiem (silny instynkt łowiecki, agresja itp.).

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Ciekawostki

54piorunów

Kotek jakby niewyspany :cat2: Kotek kusy (Prionailurus planiceps) zamieszkuje tropikalne mokradła i podmokłe lasy Sumatry, Borneo i Półwyspu Malajskiego. Ma lekko spłaszczoną głowę, małe uszy i duże, osadzone blisko siebie, "podkrążone" oczy podkreślone od dołu przez jasne plamy, które sprawiają, że wygląda trochę jakby był permanentnie niewyspany. Wyróżnia się smukłą, lekko wydłużoną sylwetką, dorasta do około pół metra długości i osiąga wagę od półtora do około dwóch i pół kilograma.

Podobnie jak niektórzy jego krewniacy z poprzednich wpisów, kotek ten jest wyspecjalizowanym łowcą zwierząt wodnych i potrafi polować na ryby, żaby i skorupiaki, a także na gryzonie i małe ptaki. Jego oczy zapewniają mu lepsze niż u wielu innych kotów widzenie stereoskopowe, co pomaga mu w bardziej precyzyjnym lokalizowaniu ofiary. Jego zęby przedtrzonowe są większe i ostrzejsze niż u innych kotów, dzięki czemu skuteczniej chwyta i przytrzymuje śliską zdobycz. Po upolowaniu ryby przenosi ją na odległość kilku metrów od brzegu, żeby utrudnić jej ewentualną ucieczkę, a niekiedy też "pierze" zdobycz w płytkiej wodzie jak szop pracz. Nie potrafi całkowicie chować pazurów, a jego palce są częściowo spięte błoną pławną.

Kotek kusy to jeden z najrzadszych i najsłabiej poznanych kotów świata. Przez długi czas notowano niewiele obserwacji tego gatunku, a znaczna część informacji o jego zachowaniach pochodziła z opisów przypadkowych spotkań. Pomocne okazało się upowszechnienie kamer leśnych, jednak jedynie w ograniczonym zakresie – kotek ten prowadzi bardzo skryty tryb życia i skutecznie ukrywa się wśród gęstej roślinności.

Lokalnie jest znany jako kucing tandang (kucing to w języku indonezyjskim "kot").

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Ciekawostki

47piorunów

Mały leśny łowca :cat2: Kotek rudy (Prionailurus rubiginosus) jest najmniejszym dzikim kotem w Azji i zarazem jednym z najmniejszych dzikich kotów świata. Dorosłe osobniki bywają niewiele większe od kilkumiesięcznego kota domowego i często ważą zaledwie około kilograma. Gatunek ten żyje w Indiach, Nepalu i na Sri Lance.

Kotek rudy preferuje suche i wilgotne lasy liściaste oraz skaliste tereny porośnięte gęstą roślinnością. Niewiele wiadomo o jego zachowaniu w środowisku naturalnym - jest aktywny głównie nocą, a za dnia kryje się na drzewach lub w jaskiniach. Na ogół żywi się gryzoniami, jaszczurkami, żabami, owadami i małymi ptakami. Porusza się bardzo szybko, potrafi błyskawicznie znikać wśród gęstej roślinności i świetnie się wspina na drzewa.

Podobnie jak niektórzy jego kuzyni, kotek rudy żyje czasem w pobliżu siedzib ludzkich i na terenach uprawnych, przyciągany przez obecność gryzoni. Na większości obszarów, na których występuje, jest objęty ochroną, mimo to jednak bywa tępiony przez lokalną ludność jako szkodnik zabijający drób.

https://www.youtube.com/watch?v=wwjnDJ9IznE

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Ciekawostki

36piorunów

Kitku w niewoli :crying_cat_face: Dzikie azjatyckie kotki (Prionailurus), z uwagi na postępujące wyniszczanie i zanieczyszczanie ich naturalnego środowiska, w niektórych regionach są zmuszone żyć w pobliżu siedzib ludzkich, co często prowadzi do konfliktów. Kotki te nie są udomowione i nie zachowują się jak koty domowe - zdarza się, że zakradają się do kurników, zabijają drób i inne zwierzęta domowe, podkradają ryby z połowów i przeznaczone na przynętę, a poszukując pożywienia potrafią nawet wkradać się do domów. Lokalna ludność niejednokrotnie uważa je za szkodniki i stara się je tępić, na przykład zastawiając na nie sidła czy podrzucając zatruty pokarm, mimo że na wielu terenach populacje dzikich kotków się kurczą i są objęte ochroną.

Kotki, w szczególności ich kocięta, bywają też odławiane i sprzedawane na azjatyckich targach zwierząt - w niektórych krajach posiadanie egzotycznego drapieżnika, choć nielegalne lub nie do końca legalne, jest uważane za wyznacznik bogactwa i statusu. Niestety, choć małe kotki wyglądają uroczo, kontakt z człowiekiem nie wystarczy, żeby zrobić z nich zwierzęta domowe: w miarę dorastania zaczynają często wykazywać coraz bardziej agresywne zachowania i coraz silniejszy instynkt łowiecki. Zdarza się, że po podrośnięciu właściciele pozbywają się takich "domowych kotków", ponieważ zaczynają atakować inne zwierzęta domowe albo gości, lub po prostu ich trzymanie w domu staje się uciążliwe.

W niektórych przypadkach małe kotki trafiają do ludzkich domów przez pomyłkę - ludzie znajdują samotne kocię i przygarniają je myśląc, że to kot domowy. Najczęściej jednak nie są to osierocone kocięta, a młode, które matka pozostawiła tymczasowo w ukryciu przed wyruszeniem na łowy. Takie przypadki miewają dla kotków przykre konsekwencje: kocię, które za bardzo przyzwyczai się do człowieka, niekiedy nie może już wrócić do środowiska naturalnego i jest skazane na spędzenie reszty życia w ośrodku dla zwierząt lub w ogrodzie zoologicznym.

Jeśli jednak mały kotek odpowiednio szybko trafi do ośrodka opiekującego się dzikimi zwierzętami, ma szansę na życie na wolności. W takich ośrodkach opieka nad takimi kociętami jest ukierunkowana na minimalizowanie ich kontaktu z człowiekiem, nawet kontaktu wizualnego, oraz na wzmacnianie ich naturalnych instynktów - najlepszym sposobem na to jest pozwolić kilku kociętom w zbliżonym wieku dorastać razem. Jeśli po osiągnięciu odpowiedniego wieku młody kotek jest w dostatecznym stopniu "dziki", ma odpowiednio rozwinięte instynkty i reaguje na obecność człowieka negatywnie (czyli tak, jak powinien), zostaje wypuszczony na wolność.

Na filmiku jest widoczny młody kotek bengalski wystawiony na sprzedaż w klatce na jawajskim targu. Dzięki działaniom służb i organizacji pozarządowych, część nielegalnie odłowionych kotków udaje się skonfiskować i przywrócić do środowiska naturalnego – jednak proceder nielegalnego handlu dzikimi zwierzętami jest wciąż bardzo szeroko rozpowszechniony w Azji i stanowi poważne zagrożenie dla lokalnych gatunków.

A tutaj historia kilku skonfiskowanych z targu kociąt, którym po pobycie w ośrodku udało się wrócić na wolność.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Fanatyk

w Ciekawostki

85piorunów

Kotek jak mały lampart :cat2: Kotek bengalski (Prionailurus bengalensis) jest prawdopodobnie najbardziej znanym i rozpowszechnionym przedstawicielem całego rodzaju azjatyckich kotków – występuje od południowo-wschodnich krańców Syberii przez Chiny, Nepal i część Półwyspu Indyjskiego aż po Indonezję, a jego populacje przystosowały się do bardzo różnych środowisk.

Kotek ten wygląda trochę jak miniaturowy lampart: ma cętkowane futro, smukłe ciało, długie nogi i bardzo długi ogon pomagający utrzymywać równowagę podczas wspinaczki. Palce ma częściowo spięte błoną pławną, jednak pływa mniej chętnie niż jego krewniacy, którzy trzymają się bliżej terenów podmokłych i brzegów wód. Przeważnie osiąga wagę zaledwie kilku kilogramów i rozmiary porównywalne do kota domowego.

Kotek bengalski znakomicie się wspina i poluje głównie nocą – jego podstawową zdobyczą są gryzonie i ptaki, ale poluje też na jaszczurki, małe płazy, większe owady, a okazjonalnie również na ryby. Co ciekawe, w przeciwieństwie do wielu innych małych kotów nie „bawi się” ofiarą, ale trzyma ją mocno, dopóki nie przestanie wykazywać oznak życia. Może być to związane z tym, że znaczną część jego diety stanowią ptaki, których wypuszczenie po upolowaniu wiąże się z ryzykiem ich ucieczki. Na terenach, na których występuje, bywa tępiony jako szkodnik polujący na drób, bywa też zabijany dla mięsa, atrakcyjnie wyglądającego futra oraz dla kości, które w tradycyjnej wschodniej medycynie stanowią tańszy zamiennik kości tygrysa i są wykorzystywane w preparatach, które rzekomo leczą choroby stawów.

Choć nazwa tego gatunku może przywodzić na myśl kota bengalskiego, są to różne zwierzęta – kot bengalski to rasa kota domowego (Felis catus), natomiast kotek bengalski to dziki, nieudomowiony kot. Krzyżowanie kotka bengalskiego z kotem domowym, które zaczęło być praktykowane w XX wieku w Stanach Zjednoczonych, zaowocowało powstaniem rasy kotów bengalskich.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Specjalista1piorunów

Wymieniłbym mojego łachudrę na takiego. Bo mój "bawi się" myszami tak bardzo, że czasami nie robi im krzywdy i je... wypuszcza. Ale w domu. I potem przez całą noc i pół dnia ma "kino" - siedzi i gapi się jak sroka w gnat.
Raz mysz wypuścił tak, że mu uciekła pod szafki kuchenne i znalazła drogę do kosza ze śmieciami. I tam sobie chyba tydzień żyła jak pączek w maśle. Aż któregoś dnia ją wyrzuciłem razem ze śmieciami. I nawet wtedy się nie zorientowałem, chociaż moją uwagę zwrócił pogryziony worek.
Dopiero jak za trzy dni wyrzucałem następne śmieci, to po podniesieniu pokrywy kosza znalazłem zdrową, wypasioną myszę biegającą sobie po tym wszystkim. Dopiero wtedy zajarzyłem, że mieszkaliśmy sobie z myszą i te dziwne dźwięki z okolic szafek kuchennych zaczęły "mieć sens".
Zostawiłem klapę otwartą, żeby mogła sobie uciec...

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Ciekawostki

71piorunów

Wodne kotki :cat2::droplet: Jak powszechnie wiadomo, większość kotowatych nie przepada za wodą, ale niektóre azjatyckie kotki (Prionailurus) wybrały na swoje siedliska bagna, mokradła, lasy namorzynowe i brzegi zbiorników wodnych. Spowodowała to prawdopodobnie zbyt duża konkurencja na oddalonych od wody terenach – szukając sobie mniej zagospodarowanej niszy, kotki trafiły na obszary podmokłe i położone nad brzegami wód, i ostatecznie przystosowały się jak umiały do panujących tam warunków.

Najbardziej „wodnymi” kotkami są kotek cętkowany (Prionailurus viverrinus), znany też jako taraj, oraz kotek kusy (Prionailurus planiceps), choć inne gatunki kotków również dobrze radzą sobie w środowiskach bagien, mokradeł i stref przybrzeżnych. Ich palce są częściowo spięte błoną pławną, co pomaga im w przemieszczaniu się po błotnistym podłożu, pływaniu w głębszej wodzie oraz w wyławianiu zdobyczy. Niekiedy kotki nurkują podczas polowania, jednak robią to dość rzadko i starają się nie pozostawać całkowicie zanurzone zbyt długo. Najczęściej polują w płytkiej wodzie blisko brzegu.

„Wodne” kotki mają krótkie, gęste i w pewnym stopniu wodoodporne futro, a także lekko wydłużone pyski przydające się podczas chwytania i przytrzymywania śliskich ryb. Po wyciągnięciu zdobyczy z wody często przenoszą ją na odległość co najmniej kilku metrów od brzegu, by uniemożliwić jej ewentualną ucieczkę w przypadku oswobodzenia. Podobno zaobserwowano też, że niekiedy „piorą” swój łup w płytkiej wodzie na takiej samej zasadzie, jak robią to szopy pracze.

W ogrodach zoologicznych i w ośrodkach zajmujących się ochroną zwierząt kotki, które żyją w naturze blisko wody, muszą mieć zapewnioną możliwość polowania w wodzie. Jest to ważne szczególnie dla kociąt, które dość wcześnie zaczynają bawić się w wodzie i próbować łowić ryby.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Ciekawostki

81piorunów

Kitku, ale nie takie udomowione :cat2::palm_tree: Kotki (Prionailurus), pomimo uroczo brzmiącej nazwy i równie uroczego wyglądu, nie nadają się do trzymania w domu i nie pozwalają się głaskać – to rodzaj dzikich azjatyckich kotów zamieszkujących głównie podmokłe środowiska leśne. Na ogół osiągają niewielkie rozmiary i na pierwszy rzut oka wyglądają trochę jak skrzyżowanie dachowca z miniaturowym lampartem.

Kotki wyewoluowały kilka-kilkanaście milionów lat temu na kontynencie azjatyckim, a ich rodzaj jest blisko spokrewniony z manulem (Otocolobus manul). Na przestrzeni czasu przystosowały się do życia w różnych środowiskach – od lasów deszczowych i namorzynowych po trudno dostępne, tropikalne bagna i mokradła. Niektóre ich gatunki z czasem wyspecjalizowały się nawet w polowaniu na zwierzęta wodne.

Rodzaj Prionailurus obejmuje obecnie pięć gatunków żyjących współcześnie i jeden gatunek wymarły. Choć większość kotków waży zaledwie kilka kilogramów, są bardzo skutecznymi drapieżnikami – polują głównie na gryzonie, ptaki, małe gady i płazy, a gatunki wyjątkowo blisko związane z wodą potrafią bardzo zręcznie łowić ryby i kraby.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

GURU10piorunów

@Apaturia nie zapomnijmy o tym słodziaku.

https://m.youtube.com/watch?v=W86cTIoMv2U

Niestety tak jak mówisz, nie do oswojenia. Agresywne małe diebełki, widziałem jeden filmik jakie to zajadłe, ale teraz nie mogę znaleźć.

World's smallest cat 🐈- BBCAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
GURU2piorunów

@Apaturia Aż dziw że nikt nie podjął się próby założenia hodowli tych słodziaków by ich oswoić, sprzedawały by się jak świeże bułeczki. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Ciekawostki

44piorunów

Kłująca pianka :white_circle: 16 lipca 2019 roku w Kennebunkport w Maine, na trawniku należącym do muzeum kolejnictwa Seashore Trolley Museum, pojawiło się nietypowe zwierzę - początkowo wzięto je za białego skunksa, ponieważ wyglądało wyjątkowo puszyście, jednak ostatecznie zidentyfikowano je jako młodego jeżozwierza z albinizmem. Jego obecność wzbudziła niemałe zainteresowanie. Jak się okazało, jeżozwierz to bardzo młody, jeszcze pozbawiony w pełni ukształtowanych kolców samiec, który wraz z innym, szarobrązowym osobnikiem (najprawdopodobniej z matką) zamieszkał na gęsto porośniętym drzewami skrawku terenu w pobliżu muzeum.

Jeżozwierz, nazwany pieszczotliwie Marshmallow, zaczął być regularnie widywany w okolicy i przyczynił się do wzrostu popularności muzeum, stając się lokalną sensacją. Pozostał jednak dzikim zwierzęciem: zwiedzających przestrzegano, żeby w przypadku obserwacji zawsze zachowywali dystans przynajmniej 15 metrów od jeżozwierza i żeby go nie dokarmiali, zwłaszcza że jedzenie pozostawiane przez ludzi mogłoby przyciągnąć jego naturalnych wrogów. Osobniki albinotyczne są szczególnie narażone na ataki drapieżników - amerykańskie jeżozwierze, zwane właściwie ursonami, potrafią co prawda znakomicie się bronić, ale czasem padają ofiarami takich zwierząt, jak kuna wodna, kojot, ryś czy puchacz.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Ciekawostki

43piorunów

Spacer na dwóch łapach. W 2018 roku w Jukonie, nieopodal wodospadu Million Dollar Falls, fotograf Ernst Weiss zaobserwował i uwiecznił na zdjęciu ursona poruszającego się wzdłuż Haines Road w pozycji wyprostowanej. Wiele gryzoni przysiada od czasu do czasu na tylnych łapach, żeby rozejrzeć się, powęszyć dookoła i zbadać otoczenie - jednak wygląda na to, że przynajmniej niektóre jeżozwierze potrafią też chodzić w takiej pozycji.

To zachowanie jest obserwowane dość rzadko i jeszcze rzadziej udaje się je uchwycić na zdjęciu lub na filmie. Wciąż nie bardzo wiadomo, dlaczego niektóre jeżozwierze postanawiają od czasu do czasu pospacerować na dwóch łapach, choć prawdopodobnie jest to w jakimś stopniu powiązane z obserwowaniem i badaniem otoczenia. Chód jeżozwierza jest dość powolny i lekko kołyszący nawet kiedy zwierzę przemieszcza się na czterech łapach. W pozycji wyprostowanej jeżozwierz porusza się jeszcze wolniej.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Fanatyk

w Ciekawostki

55piorunów

Ziemniaczane pyszczki :potato: Koendu (Coendou) występują w Ameryce Południowej i Środkowej – w języku polskim są znane także jako igłozwierze lub jeżownice, a w języku angielskim są określane jako „jeżozwierze o chwytnych ogonach” (ang. prehensile-tailed porcupines). Znakomicie zaadaptowały się do życia na drzewach i wyróżniają się spośród pozostałych jeżozwierzy długimi, chwytnymi ogonami, a także łapami dobrze przystosowanymi do chwytania gałęzi. Z wyglądu przypominają trochę krzyżówkę jeżozwierza i lemura.

Koendu poruszają się dość powoli, w przypadku zagrożenia zwijają się w kulkę i stroszą kolce, a podekscytowane lub podenerwowane – tupią. Są dość łagodne i łatwe do oswojenia, wydają też urocze odgłosy, podobnie jak inne jeżozwierze. Ich pożywienie składa się głównie z liści, pędów, pąków, owoców i innych części roślin. Zdarza im się odwiedzać uprawy, między innymi plantacje bananów i pola kukurydzy, przez co bywają postrzegane jako szkodniki.

W Polsce koendu można zobaczyć w łódzkim ogrodzie zoologicznym. Mieszkają tam dwa koendu brazylijskie (Coendou prehensilis), które z uwagi na charakterystyczne dla tego gatunku „ziemniaczane” pyszczki otrzymały imiona Ziemniak i Kartofel: https://www.youtube.com/watch?v=UhEe3Ai74yA

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Fanatyk

w Ciekawostki

83piorunów

Małe jeżozwierze :hugging_face: Jeżozwierze i ursony rodzą się pokryte mięciutkim futrem. Już w pierwszej dobie życia zaczynają im jednak rosnąć kolce, które w miarę upływu czasu stają się coraz sztywniejsze i stopniowo nabierają kolorów charakterystycznych dla osobników dorosłych. Młode szybko stają się samodzielne - po kilku tygodniach są już zwykle w stanie przyjmować stały pokarm. Przeważnie pozostają pod opieką matki przez około pięć miesięcy.

W języku angielskim małe jeżozwierze określa się uroczym terminem porcupette, w języku polskim natomiast można spotkać się z określeniem "jeżozwierzątko".

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Ciekawostki

44piorunów

Gadatliwy jeżozwierz. Ursony amerykańskie (Erethizon dorsatum) są znane z wydawania wyjątkowo uroczych odgłosów - chyba jednym z najbardziej znanych "gadatliwych" ursonów jest Teddy Bear the Porcupine, który jako osierocony maluch trafił do ośrodka dla zwierząt Zooniversity w Dallas w Teksasie i z czasem zyskał popularność w mediach społecznościowych.

Odgłosy wydawane przez ursony są często opisywane jako wręcz kreskówkowe. Młode osobniki swoim popiskiwaniem i burknięciami starają się zwrócić uwagę matki, dorosłe natomiast komunikują się ze sobą głównie w sezonie godowym - choć ursony wychowywane w ośrodkach dla zwierząt bywają "gadatliwe" także w innych sytuacjach, na przykład kiedy przebywają z opiekunem czy podczas jedzenia. Zaniepokojony urson kłapie zębami i stroszy z szelestem kolce, starając się ostrzec i odstraszyć napastnika.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Ciekawostki

38piorunów

Dzieci dwóch światów :earth_americas: :earth_africa: Zarówno jeżozwierze (Hystricidae), jak i ursonowate (Erethizontidae) są dużymi, w większości roślinożernymi gryzoniami, których grzbiety porastają wydłużone kolce będące przekształconymi włosami. Z zewnątrz wyglądają bardzo podobnie i bywają popularnie nazywane jeżozwierzami, choć tak naprawdę należą do dwóch zupełnie różnych rodzin i wyewoluowały z różnych grup gryzoni – badania wykazują, że ewolucyjne ścieżki ich przodków rozeszły się od około 63 do 43 milionów lat temu. Jest to przykład tak zwanej ewolucji konwergentnej, w wyniku której organizmy niebędące ze sobą blisko spokrewnione, ale żyjące w zbliżonych warunkach środowiskowych, wykształcają niezależnie podobne cechy anatomiczne lub funkcjonalne.

„Prawdziwe” jeżozwierze, zwane też jeżozwierzami Starego Świata, występują na obszarze rozciągającym się od południowych regionów Europy przez większość Afryki i południową Azję aż do Borneo. Ursonowate, znane też jako jeżozwierze nadrzewne lub jeżozwierze Nowego Świata, żyją w Ameryce i są blisko spokrewnione ze świnką morską, kapibarą i nutrią. W porównaniu do swoich krewniaków zza oceanu są zwykle mniejsze, rzadziej prowadzą ściśle nocny tryb życia i częściej wspinają się na drzewa.

Kolce ursonowatych są wyjątkowe wśród wszystkich gryzoni kolczastych – są sztywne i mają okrągły, mały przekrój, co pozwala im głębiej wbić się w ciało napastnika zanim odłamią się w pobliżu nasady. Kolce jeżozwierzy Starego Świata są natomiast podobne do tych obserwowanych u innych gryzoni kolczastych: mają wklęsły przekrój, są krótsze i nie tak sztywne, przez co odłamują się bliżej końcówki.

Na pierwszym zdjęciu jeżozwierz afrykański - na drugim, dla porównania, urson amerykański.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Gruba ryba7piorunów

W tym kraju nie ma takich zwierząt jak jeżozwierze. Jest żubr, bóbr, k⁎⁎wa, łoś, lis, wilk, kuna, koń, wydra, ryjówka, zając. To są zwierzęta, które żyją w Polsce.

Pokaż więcej komentarzy (3)