Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#7ciekawostekprzyrodniczych

Gruba ryba

w Ciekawostki

47piorunów

Wełenka w sam raz na elfickie płaszcze :sheep::sparkles: Pochodząca ze Szwecji owca gotlandzka jest wysoko ceniona z uwagi na swoją jedwabistą wełnę. Wełna ta występuje naturalnie w kolorach od jasnoszarego do czarnego ze srebrzystym połyskiem, jest bardzo miękka, ale jednocześnie wytrzymała i nie blaknie pod wpływem ekspozycji na światło słoneczne.

Tkaniny, z których uszyto szare elfickie płaszcze do ekranizacji „Władcy Pierścieni”, zostały wykonane właśnie z wełny owcy gotlandzkiej – a dokładnie z jej specjalnej odmiany znanej jako Stansborough Grey hodowanej wyłącznie na nowozelandzkiej farmie Stansborough. Tkaniny utkano na XIX-wiecznych krosnach w splotach wzorowanych na historycznych i nie farbowano ich, by zachować ich naturalny charakter.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

GURU1piorunów

Ależ te owce to pożyteczne zwierzaki! :smiley:

Gruba ryba

w Ciekawostki

67piorunów

Trochę owca, trochę borsuk :sheep::badger: Owce walijskiej rasy Badger Face Welsh Mountain wyróżniają się „borsuczym” umaszczeniem: są białe, ale mają ciemne brzuchy, uszy i nosy oraz dwie szerokie, ciemne pręgi biegnące od oczu w stronę karku. To bardzo odporna, przystosowana do trudnych warunków rasa owiec, która jest jednak od jakiegoś czasu uznawana za rzadką – kilka lat temu została wpisana na brytyjską listę Rare Breeds Survival Trust.

Odmiana biała z czarnymi pręgami jest określana jako _Torddu_. Istnieje też „odwrócona” kolorystycznie, czarna odmiana tych owiec – _Torwen_ z białym brzuchem i białymi pręgami na głowie.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Ciekawostki

70piorunów

Tłusty ogonek :sheep: Niektóre rasy owiec popularne szczególnie w północnej Afryce, na Bliskim Wschodzie i w Azji Środkowej są znane z tego, że mają bardzo duże zady i ogony, w których magazynują zapasy tłuszczu. Takie zapasy pomagają im przetrwać w trudnych warunkach, służąc jako rezerwa energetyczna – na podobnej zasadzie, jak tłuszcz zgromadzony w garbie wielbłąda.

W przeszłości tłustoogoniaste owce na swój sposób fascynowały starożytnych europejskich podróżników i były postrzegane jako zdumiewająca ciekawostka. Żyjący w V wieku p.n.e. historyk Herodot twierdził, że owce w Arabii mają tak wielkie i ciężkie ogony, że aby ich sobie nie raniły, pasterze muszą budować im specjalne drewniane wózki – nie do końca wiadomo, czy była to prawda, jednak biorąc pod uwagę, że ogon u takiej owcy może nawet sięgać ziemi, niektórym osobnikom takie „wspomaganie” na pewno mogłoby się przydać. Ta fascynacja przetrwała w europejskich opowieściach przez setki lat i jeszcze w czasach nowożytnych wózek na ogon był częstym elementem ilustracji, na których pojawiały się owce tłustoogoniaste.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Ciekawostki

95piorunów

Wyjątkowo dużo rogów :ram: Niektóre rasy owiec są bezrogie, ale niektóre mogą mieć od dwóch do nawet sześciu rogów – są to przede wszystkim owce starych ras takich jak północnoeuropejska owca Manx Loaghtan z Wyspy Man, Boreray, owca hebrydzka czy owca islandzka. W najpopularniejszej wersji na głowie zwierzęcia wyrasta jedna para rogów zakręconych w dół i jedna para prostych rogów ulokowana powyżej, ale zdarzają się też inne kombinacje: trzy, pięć, a nawet sześć rogów.

Odpowiada za to mutacja w obrębie genu, który kontroluje rozwój rogów u owiec. W normalnych warunkach białko związane z tym genem "wyznacza granice" i redukuje miejsce wyrastania rogów do dwóch symetrycznie rozmieszczonych punktów na czaszce owcy. W przypadku owiec z mutacją białko to działa dużo słabiej. W wyniku tego punkty wyrastania rogów u takich owiec dublują się, umożliwiając pojawienie się dodatkowych rogów w dwóch, trzech, a nawet czterech miejscach - a niekiedy sprawiając, że z poszerzonego punktu wyrasta większy róg wyglądający jakby był zrośnięty z dwóch innych.

Dość wyjątkową owcą wielorogą jest owca angielskiej rasy Jacob (ostatnie zdjęcia), która nie dość, że często miewa nadmiarowe rogi, to jeszcze bywa łaciata. Nie wiadomo, skąd dokładnie się wzięła, wiadomo jednak, że była hodowana na Wyspach Brytyjskich przez stulecia, a badania genetyczne wykazują, że jest dość blisko spokrewniona z owcami afrykańskimi i z południowo-zachodniej Azji. Owce tej rasy były w przeszłości traktowane jako „owce ozdobne”, upiększając krajobrazy angielskich posiadłości i parków.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Ciekawostki

109piorunów

Trochę owca, trochę... pitbull? :sheep: Owce rasy Beltex zdecydowanie nie wyglądają jak potulne owieczki: są bardzo mocno umięśnione, szczególnie w tylnej części tułowia. Tę budowę zawdzięczają mutacji w obrębie genu, który koduje miostatynę – czyli białko regulujące i ograniczające wzrost tkanki mięśniowej. Odpowiednio niski poziom miostatyny lub jej całkowity brak powoduje u zwierząt tak zwane „podwójne umięśnienie” (ang. double muscling), czyli hipertrofię mięśni.

Owce Beltex wywodzą się od holenderskich owiec Texel – popularnej rasy owiec mięsnych. Mutacja, dzięki której są tak mocno umięśnione, wiąże się z pewnymi niedogodnościami, między innymi z problemami metabolicznymi i większą wrażliwością na stres. Owce te mają też drobne, słabsze w porównaniu do innych owiec kości, szczególnie w obrębie kończyn. Choć z wyglądu wydają się bojowo nastawione 😉, mają łagodny charakter.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Lider4piorunów

Skipped leg day

Tytan2piorunów

@bartek555 żeby tylko jeden

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Ciekawostki

95piorunów

Trochę owca, trochę zając :sheep::rabbit2: Border Leicester to brytyjska rasa dużych, łagodnych z charakteru owiec, której początki sięgają 1767 roku. Typową cechą tej rasy są uroczo wydłużone, sterczące do góry uszy przypominające trochę uszy zająca – owce te mają też długi tułów, szeroki grzbiet i wygiętą linię grzbietu nosa zwaną popularnie u owiec „rzymskim nosem”.

Mocno wydłużone uszy są charakterystyczną cechą także niektórych innych ras owiec, jak Bergamasca, Tiroler Steinschaf czy Tiroler Bergschaf, które wywodzą się z regionu austriackiego i włoskiego Tyrolu. Ich uszy są jednak oklapnięte.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Gruba ryba4piorunów

@Apaturia

wygiętą linię grzbietu nosa zwaną popularnie u owiec „rzymskim nosem”.

ta, chyba "żymskim nosem" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk2piorunów

@Apaturia Ale prima aprilis jest jutro :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Ciekawostki

94piorunów

Wełenkowy rekord :ram::first_place_medal: W 2015 roku padł rekord ilości runa pozyskanego z jednej owcy, a ściśle rzecz biorąc, z barana. Wydarzyło się to Australii – wiosną nieopodal granicy Nowej Południowej Walii odnaleziono wałęsającego się merynosa o runie przerośniętym tak mocno, że według wszelkiego prawdopodobieństwa musiał pozostawać niestrzyżony przez ponad pięć lat.

Dla owiec z ras, które są hodowane ze względu na runo, brak regularnego strzyżenia może być niebezpieczny i po jakimś czasie może powodować poważne problemy zdrowotne, w tym utrudniać chodzenie. Tak właśnie było w tym przypadku. Baran Chris, bo tak właśnie został nazwany odnaleziony merynos, miał trudności z poruszaniem się przez szczelnie okrywające go ciężkie runo.

Chrisa należało niezwłocznie ostrzyc. Na ochotnika zadania tego podjął się czterokrotny zwycięzca australijskich zawodów w strzyżeniu owiec, Ian Elkins. W ciągu czterdziestu dwóch minut udało mu się ostrzyc niefortunnego barana, który na czas całej operacji został uśpiony – jak się okazało, runo Chrisa ważyło ponad czterdzieści kilogramów. Dla porównania, ze strzyżonego raz do roku merynosa uzyskuje się przeciętnie runo o wadze około pięciu kilogramów.

Rekord odnotowano w Księdze Rekordów Guinnessa, runo przekazano jako eksponat do Narodowego Muzeum Australii, a Chrisowi znaleziono nowy dom. Merynos trafił pod opiekę Little Oak Sanctuary, organizacji na rzecz ochrony zwierząt w Nowej Południowej Walii zajmującej się opieką nad porzuconymi i zaniedbanymi zwierzętami gospodarskimi. Z czasem przyzwyczaił się do ludzi i podobno także bardzo polubił drapanie po głowie. Do końca życia miał jednak pewne problemy z utrzymaniem równowagi, ponieważ po latach dźwigania ciężkiego runa jego tylne nogi uległy nieodwracalnemu uszkodzeniu.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Gruba ryba16piorunów

Dziękuję za tę ciekawostkę. Teraz będę szpanować tą wiedzą w pracy.

Gruba ryba3piorunów

@Fafalala Ciekawostka w sam raz na Wielkanoc 😉

Gruba ryba1piorunów

Kiedy wydajesz kilka koła na dietetyka, zdrowo się odżywiasz, biegasz codziennie a oni i tak powiedzą że schudles bo człowiek coś zrobił...

Gruba ryba1piorunów

@Czokowoko Heh, żeby tak można było po prostu ostrzyc się z nadmiarowych kilogramów...

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Ciekawostki

66piorunów

Mistrz10piorunów

@Apaturia łiiiiii

Gruba ryba8piorunów

@bojowonastawionaowca Co prawda na Hejto zawsze jest tydzień owcy, ale teraz będzie dodatkowo z ciekawostkami 😉

Fanatyk3piorunów

@Apaturia czy każde stado na owcę moderatora? :thinking_face:

Gruba ryba1piorunów

@Kaligula_Minus Hm, czy moderatora, to nie wiem, ale na pewno mają owcę-przywódcę stada. Fajnie nazywa się po angielsku: leader sheep :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Ciekawostki

52piorunów

Wiosenne kwiaty w krainie kangurów :kangaroo::tulip: W Australii wiosna trwa od września do listopada - wiele typowo wiosennych kwiatów, które tam wtedy rozkwitają, ma swoje bliskie odpowiedniki także w innych częściach świata, niektóre jednak są charakterystyczne tylko dla tego kontynentu. Najważniejszym przykładem będzie tu złocisto kwitnąca _Acacia pycnantha_, niewielkie drzewo pochodzące z południowo-wschodniej Australii znane powszechnie jako golden wattle. Od 1988 roku kwiat tego drzewa jest narodowym emblematem florystycznym Australii, w związku z czym jest często przedstawiany m. in. na znaczkach pocztowych.

Z wiosną kojarzona jest również kwitnąca telopea (Telopea), zwana popularnie waratah. Chyba najbardziej znanym gatunkiem tych krzewów jest Telopea speciosissima - jej charakterystyczne, czerwone kwiaty są oficjalnym kwiatowym symbolem Nowej Południowej Walii i często pojawiają się jako motywy ozdobne w lokalnym zdobnictwie i detalach architektonicznych.

Unikatową australijską rośliną jest _Anigozanthos_, czyli "kangurza łapa" (ang. kangaroo paw). Jej jaskrawe, wełniste, wydłużone kwiaty rzeczywiście przypominają trochę miniaturowe kangurze łapki. Anigozanthos występuje naturalnie w południowo-zachodniej Australii, ale różne gatunki tej rośliny są chętnie uprawiane także w innych regionach i w innych częściach świata jako rośliny ozdobne i na kwiat cięty.

Australijska wiosna to także kwitnące kufliki (Callistemon) o charakterystycznych kwiatach przypominających szczoteczki do butelek - stąd zresztą popularna angielska nazwa kuflika: bottlebrush. Kufliki to niskie drzewa lub krzewy rosnące przede wszystkim w regionach Australii o bardziej umiarkowanym klimacie. Kwitną głównie na czerwono, choć niektóre gatunki, jak Callistemon pallidus, mają białe kwiaty. "Szczoteczkowate" kwiaty mają również kwitnące wiosną banksje (Banksia), zależnie od gatunku czerwone, różowe, pomarańczowe, żółte lub kremowe.

Popularnym wiosennym widokiem w Australii są także pochodzące z Ameryki Południowej i Środkowej jakarandy (Jacaranda), ciepłolubne drzewa kwitnące na niebiesko lub fioletowo. Są często sadzone w alejach i parkach, a w sezonie ich kwitnienia w niektórych miejscowościach odbywają się kwiatowe festiwale, z których najbardziej znany organizowany jest w Grafton. W południowo-wschodnim Queensland jakarandy zajmują ważne miejsce w folklorze studenckim, ponieważ czas ich rozkwitu przypadający tam na koniec wiosny i początek lata zbiega się z sesją - stąd popularna studencka nazwa tego okresu: purple panic.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Osobistość1piorunów

@Apaturia istnieje klub rugby - (New South Wales) NSW Waratahs. Swoją drogą to nie znam innego klubu mającego nazwę "odroślinną" (zwierzęta w tym obszarze są dosyć powszechne).

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Ciekawostki

58piorunów

Najwspanialsze kwitnące wiśnie Japonii :cherry_blossom: Nihon Godai Zakura (日本五大桜) to japońska nazwa określająca pięć wybitnych, wiekowych drzew wiśni, które 12 października 1922 roku zostały uznane za narodowe pomniki przyrody podlegające szczególnej ochronie - trzy z nich, z uwagi na swoje duże rozmiary, są również znane jako największe drzewa wiśni rosnące na Wyspach Japońskich.

Miharu Takizakura, co można przetłumaczyć jako "wodospadowe drzewo wiśni z Miharu", to wiśnia płacząca rosnąca w niewielkim miasteczku w prefekturze Fukushima. Jej gałęzie mocno rozchodzą się na boki i opadają lekko w dół, co w okresie kwitnienia, który przypada zwykle na środek i koniec kwietnia, daje efekt kwiatowych kaskad. Jest to najbardziej znane drzewo wiśni w Japonii - ma ponad tysiąc lat, mierzy dwanaście metrów, jego pień ma obwód dziewięciu i pół metra, a rozpiętość korony osiąga dwadzieścia dwa metry.

Usuzumi Zakura to licząca przeszło półtora tysiąca lat wiśnia rosnąca w Motosu w prefekturze Gifu, według legendy zasadzona w VI wieku przez cesarza Keitai. Pąki jej kwiatów mają kolor jasnoróżowy, rozkwitają na biało, a kiedy kwiaty więdną i opadają, lekko czernieją - stąd też nazwa drzewa nawiązująca do bladej, atramentowej czerni. Drzewo ma ponad szesnaście metrów wysokości i prawie dziesięć metrów obwodu pnia.

Yamataka Jindai Zakura rośnie na terenie świątyni Jissō-ji w Hokuto, w prefekturze Yamanashi. Jej nazwa, Jindai Sakura, oznacza dosłownie "wiśnię ery bogów" - jest uznawana za najstarsze drzewo wiśni w Japonii i może mieć od tysiąca ośmiuset do nawet dwóch tysięcy lat. Należy do znanej z powolnego wzrostu i długowieczności odmiany Edo higan i według opowieści została zasadzona przez na wpół legendarnego bohatera Yamato Takeru, syna cesarza Keikō. Mierzy ponad dziesięć metrów i ma gruby pień o obwodzie prawie dwunastu metrów.

Na terenie tej samej świątyni rośnie też inne ciekawe drzewo znane jako Uchu Zakura, czyli "kosmiczna wiśnia". Jest jednym z dwóch drzew, które wyrosły z nasion drzewa Jindai Zakura wysłanych w 2009 roku na orbitę - nasiona spędziły około osiem miesięcy na stacji kosmicznej, po czym wróciły na Ziemię. W przeciwieństwie do większości wiśni, których kwiaty mają pięć płatków, Uchu Zakura czasem wytwarza także kwiaty o sześciu płatkach.

Dwa pozostałe drzewa zaliczane do Nihon Godai Zakura to Ishitokaba Zakura, około osiemsetletnia wiśnia rosnąca w Kitabetsu-shi w prefekturze Saitama, oraz licząca sobie mniej więcej tyle samo lat Shimouma Zakura, znana też jako Kariyado no Geba Zakura, rosnąca w Fujinomiya w prefekturze Shizuoka.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Gruba ryba

w Ciekawostki

36piorunów

Narcyzowe szaleństwo :large_yellow_circle::white_circle: Niektóre wiosenne festiwale kwiatów są poświęcone wyłącznie narcyzom i żonkilom - dla przypomnienia, żonkil (Narcissus jonquilla) to również gatunek narcyza, a zwyczajowo żonkilami nazywa się także różne inne narcyzy o żółtych i pomarańczowożółtych kwiatach.

W Europie największe narcyzowe festiwale odbywają się we Francji i Austrii, a ich charakterystycznym elementem są parady z rzeźbami kwiatowymi układanymi z różnych gatunków narcyzów. Narcyzowy festiwal jest też corocznie organizowany w małej angielskiej miejscowości Thriplow w Cambridgeshire. W Stanach Zjednoczonych festiwale narcyzów odbywają się między innymi w hrabstwie Gloucester w stanie Wirginia, w La Conner w stanie Waszyngton czy w Gibbs Gardens niedaleko Atlanty. W Korei Południowej wiosenny festiwal narcyzów jest organizowany w Ogrodzie Botanicznym Hwadam niedaleko Seulu, a w Japonii - w parku Iwai Shinsui niedaleko Shima Onsen, gdzie kwitnące narcyzy towarzyszą kwitnącym drzewom wiśni.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

GURU1piorunów

Jakim trzeba być narcyzem, żeby zrobić rzeźbę z żonkili...

Gruba ryba

w Ciekawostki

66piorunów

Krokusowe łąki :mountain: Krokusy (Crocus), nazywane też szafranami, zwykle zakwitają w ogrodach wczesną wiosną, ale w górach usiane krokusami łąki można przeważnie podziwiać od kwietnia do czerwca, w zależności od regionu, wysokości i pogody. W Polsce występuje między innymi krokus spiski (Crocus scepusiensis) kojarzony przede wszystkim z wiosennymi krajobrazami Tatr, a także z położoną w Tatrach Zachodnich Polaną Chochołowską, która jest chyba najpopularniejszym miejscem obserwacji masowo kwitnących krokusów w naszym kraju.

Krokus spiski ma ciekawą historię - do 2014 roku znajdował się pod ścisłą ochroną, jednak paradoksalnie, ochrona ta na przestrzeni lat przyczyniła się do zmniejszenia jego populacji. Okazało się, że krokusy bardzo dobrze czują się na łąkach koszonych oraz użytkowanych jako pastwiska dla owiec, ponieważ owczy nawóz sprawia, że gleba staje się zasobna w lubiane przez krokusy związki azotu. Oprócz tego owce pomagają w pewnym stopniu w rozsiewaniu krokusów, rozdeptując ich torebki nasienne i wdeptując uwolnione nasiona w ziemię. Ochrona polegająca na zaprzestaniu koszenia i wypasania owiec na łąkach okazała się dla tej rośliny niekorzystna - żeby temu przeciwdziałać, na terenach parków narodowych przywraca się na niektórych obszarach koszenie i zezwala na tak zwany wypas kulturowy.

Krokusy radzą sobie też jednak bez owiec i w ciekawy sposób potrafią zachęcić mrówki do rozsiewania ich nasion. Nasiona krokusów są zaopatrzone w tak zwane elajosomy, określane też jako ciałka mrówcze lub ciałka tłuszczowe - są to specjalne, małe wyrostki wypełnione pożywnymi substancjami, które wabią mrówki. Mrówka zabiera nasiono, a po zjedzeniu smakowitego elajosomu porzuca je, pomagając mu przemieścić się na odległość nawet kilkudziesięciu metrów od rośliny macierzystej. Taki sposób rozsiewania nazywa się fachowo "myrmekochoria", czyli mrówkosiewność, i jest właściwy dla około 150 gatunków roślin, które można spotkać w Europie.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Gruba ryba4piorunów

@Apaturia Piękny widok. Pamiętam jak za dzieciaka do dziadków jeździłem na wakacje to zawsze podobały mi się łąki bo często jakieś kwiatki na tym rosły.

Gruba ryba1piorunów

@Hoszin Buszowanie po dzikich łąkach - jedno z najfajniejszych wspomnień dzieciństwa :smiley: Jeszcze się wtedy człowiek nie przejmował kleszczami...

Gruba ryba1piorunów

@Apaturia nigdy żadnego nie miałem co by się wbił, parę z ubrań czy z ciała zgarnąłem ale to wszystko. Ale te czasy zabawy na wsi zawsze w pamięci zostaną. Żałuję że za młody byłem jak dziadki umarli i sprzedali ich dom, bo teraz sam bym go odkupił, nawet żeby wyjechać tam na parę dni.

GURU1piorunów

:heart_eyes:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Ciekawostki

34piorunów

Niebieski las :large_blue_circle: Hallerbos to położony w środkowej Belgii las popularnie nazywany "niebieskim lasem". Na początku wiosny, zwykle w okolicach połowy kwietnia, można tam podziwiać masowo zakwitające hiacyntowce (Hyacinthoides non-scripta) o intensywnie niebieskich kwiatach przypominających nieco dzwonki, a także inne wiosenne kwiaty, jak zawilce czy narcyzy.

Zjawisko to można obserwować także w wielu innych europejskich lasach. Niestety, lasy, które z czasem zdobywają popularność i zaczynają przyciągać turystów w okresie kwitnienia wiosennych kwiatów, często na tym cierpią - podobnie było z Hallerbos odwiedzanym corocznie przez tysiące osób. Hiacyntowce są delikatne, a zadeptanie rośliny łatwo może skończyć się jej całkowitym obumarciem. Z uwagi na rosnące zainteresowanie trzeba było ostatecznie wprowadzić pewne ograniczenia i nieco uregulować ruch turystyczny w lesie pomiędzy kwietniem a majem: zabronione jest między innymi deptanie kwiatów i zbieranie ich na bukiety, a także schodzenie z wyznaczonych ścieżek. Szczegółowe wytyczne dla odwiedzających można znaleźć na stronie https://www.hallerbos.be/en/visitors-info/bluebell-festival-2026/.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Gruba ryba

w Ciekawostki

103piorunów

Ogród z milionami tulipanów :tulip: Znajdujący się w miejscowości Lisse ogród Keukenhof to jedna z największych wiosennych atrakcji turystycznych Holandii. Obejmuje on obszar trzydziestu dwóch hektarów i jest największym na świecie ogrodem z roślinami cebulowymi, które każdej jesieni są tam sadzone ręcznie. Oprócz tulipanów sadzone są tam także hiacynty, krokusy, irysy, szafirki, żonkile i narcyzy – łącznie ponad siedem milionów cebulek.

Wiosną, przez około osiem tygodni w roku pomiędzy marcem a majem, ogród botaniczny jest otwarty dla zwiedzających. Po zakończeniu kwitnienia kwiaty są koszone, by rośliny mogły zaoszczędzić energię i skupić się na regeneracji cebulek, które latem są wykopywane i suszone.

Keukenhof oznacza dosłownie „ogród kuchenny” – nazwa ta przyjęła się w średniowieczu, kiedy tereny ogrodu stanowiły część zamkowej posiadłości Teylingen. Uprawiano tam wówczas owoce, warzywa i zioła, które trafiały później do zamkowej kuchni. W XIX wieku zaprojektowano tam ogród w stylu angielskim, a w 1949 roku zaczęto wykorzystywać Keukenhof jako teren wystaw dla największych holenderskich producentów i eksporterów cebulek kwiatowych. Rok później ogród został po raz pierwszy otwarty dla zwiedzających.

Obecnie również można tam podziwiać wystawy kwiatów, między innymi tulipanów, storczyków, a także największą na świecie doroczną wystawę lilii odbywającą się pod koniec sezonu.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Fenomen12piorunów

@Apaturia Byłem 9 lat temu. Myślałem sobie "co mnie kurła jakieś kwiatki obchodzą". Oj w jakim byłem błędzie. Generalnie jest tam fantastycznie, można spędzić cały dzień na łażeniu i oglądaniu. Ale niektóre odmiany to jest po prostu majstersztyk, nie zobaczysz tego w kwiaciarni. Wydaje mi się, że co mają taki fantastycznie poszarpane płatki - to któreś z tych zaatakowanych przez wirusa, te które spowodowały pierwszą na świecie bańkę spekulacyjną.

Był też przynajmniej jeden polski akcent (pic), chociaż nie wszystkim się to spodoba :slightly_smiling_face:

Na zakończenie, już z autobusu, widzieliśmy pola z tulipanami dookoła Keukenhoff. Pomimo tablic, żeby tam nie wchodzić, bydło musiało je olać aby sobie zrobić fotkę. Ludzie wszędzie są tacy sami, ech...

Gruba ryba3piorunów

@Cinkciarz Przepięknie wyglądają te kwiatowe pola ❤️ Chciałabym się kiedyś tam wybrać, szczególnie w czasie wystawy lilii, bo zapachem lilii mogę się zaciągać w nieskończoność :smiling_face_with_3_hearts:

Fenomen5piorunów

@Apaturia a, zapomniałem, że cebulki ponoć są sadzone w ziemii piętrowo. Chodzi o to, aby te niżej wychodziły później, a w konsekwencji kwitły jedne po drugich w tym samym miejscu. Ale nie wiem czy to prawda.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Ciekawostki

75piorunów

Krajobrazy pozłotkami malowane :rosette: Kwiatem stanowym Kalifornii jest pozłotka kalifornijska (Eschscholzia californica), znana również jako maczek kalifornijski lub eszolcja kalifornijska. Kiedy masowo zakwita na wiosnę, sprawia, że lokalne krajobrazy nabierają wyjątkowo malowniczego charakteru – jednym z najsłynniejszych miejsc, w których można obserwować to zjawisko, jest rezerwat Antelope Valley California Poppy Reserve. Poza pozłotką zakwitają tam także inne wiosenne kwiaty: żółta Leptosyne bigelovii spokrewniona z naszymi stokrotkami, jaskrawa Lasthenia z rodziny astrowatych, kremowy platystemon (Platystemon californicus) z rodziny makowatych, fioletowa Castilleja, znana popularnie w języku angielskim jako owl's clover, oraz ciemnoniebieskie łubiny.

Rezerwat Antelope Valley California Poppy Reserve jest położony w strefie klimatu charakterystycznego dla pustyni Mojave. Sezon intensywnego, masowego kwitnienia pozłotki kalifornijskiej i innych podobnych kwiatów przypada tam zazwyczaj na okres od późnej zimy do wczesnej wiosny, mniej więcej od połowy lutego do połowy maja – czas, w którym pojawiają się kwiaty, zależy głównie od ilości opadów w porze zimowej.

By ułatwić zwiedzającym poruszanie się po terenie rezerwatu, wytyczono tam jedenaście kilometrów szlaków turystycznych, które przecinają kwitnące łąki. Odwiedzającym zabrania się zrywania i zabierania kwiatów, na teren rezerwatu nie można też zabierać zwierząt (wyjątkiem są psy asystujące).

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Gruba ryba

w Ciekawostki

76piorunów

Z okazji Dnia Świętego Patryka - zwierzak z zielonym irokezem :four_leaf_clover::turtle: Zagrożony wyginięciem australijski żółw _Elusor macrurus_ jest gatunkiem endemicznym i występuje wyłącznie w wodach Mary River w południowo-wschodnim Queensland. Ze względu na to, że na głowach i skorupach niektórych osobników wyrastają czasem kępki zielonych alg, gatunek ten jest popularnie znany jako green-haired turtle.

Żółw Elusor macrurus jest pod wieloma względami wyjątkowy. Choć w latach 60. i 70. był popularnym zwierzęciem sprzedawanym w sklepach zoologicznych, znanym przeważnie jako penny turtle lub pet shop turtle, to został oficjalnie opisany i wyróżniony jako odrębny gatunek dopiero w 1994 roku. To jeden z największych australijskich żółwi – długość jego pancerza przekracza niekiedy pół metra, przy czym samce są większe od samic. Cechą wyróżniającą samców jest też nadzwyczaj długi ogon, lekko spłaszczony i wiosłowaty.

Wciąż nie wszystko wiadomo o ekologii i zachowaniu tego gatunku. Żółwie te sprawnie i szybko pływają, a na siedliska wybierają czystą, powoli płynącą i dobrze natlenioną wodę. Zaskakująco długo dorastają – samice osiągają dojrzałość po dwudziestu pięciu latach, a samce po trzydziestu. Żywią się zarówno roślinami, jak i niewielkimi kręgowcami w rodzaju ryb i żab, a niekiedy zdarza im się polować nawet na młode kaczki. Mają też wyspecjalizowane gruczoły pozwalające im oddychać przez kloakę, dzięki czemu są w stanie pozostawać pod wodą nawet przez trzy doby bez przerwy.

Elusor macrurus to jedyny znany przedstawiciel swojego rodzaju. Nie jest blisko spokrewniony z innymi gatunkami australijskich żółwi, a jego linia ewolucyjna wyodrębniła się prawdopodobnie ponad osiemnaście milionów lat temu. W uproszczeniu, jest spokrewniony z innymi żółwiami w podobnym stopniu, w jakim człowiek jest spokrewniony np. z orangutanem.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Fanatyk3piorunów

@Apaturia żółw Atuin? :thinking_face:

Gruba ryba2piorunów

@fonfi Może to jego początkowa faza rozwoju - zaczyna od ogródka z algami na skorupie, a potem świat się rozrasta 😉

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Ciekawostki

70piorunów

Śpiworki z wodorostów :otter::zzz: Wydry morskie (Enhydra lutris), zwane też kałanami morskimi, spędzają większość życia w wodzie i są znane z uroczo wyglądającego zwyczaju trzymania się za łapki podczas snu – zabezpiecza je to przed przypadkowym odpłynięciem od siebie podczas odpoczynku. Takie oddalenie się jest szczególnie niebezpieczne dla młodych osobników, ponieważ zniesione przez wodę zbyt daleko mogłyby nie poradzić sobie z powrotem do rodziny.

Żeby zapobiegać przypadkowemu odpłynięciu w czasie snu, wydry owijają się też wodorostami, tworząc z nich swego rodzaju naturalne śpiwory utrzymujące je na powierzchni w jednym miejscu. Wyruszające na polowanie matki zaplątują w wodorosty swoje młode, zabezpieczając je w ten sposób przed utonięciem i oddaleniem się podczas ich nieobecności, a niekiedy całe grupy wydr odpoczywają w ten sposób.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Gruba ryba6piorunów

@Apaturia czekałem z niecierpliwością na wydry! ❤️

Gruba ryba

w Ciekawostki

59piorunów

Bezsenny pierwszy miesiąc życia :dolphin: Nowo narodzone delfiny i orki w ogóle nie zasypiają przez pierwszy miesiąc życia – pozostają wtedy w ciągłym ruchu, by utrzymać odpowiednią temperaturę ciała i odpowiednio często wynurzać się na powierzchnię w celu zaczerpnięcia oddechu, a także, by móc szybciej reagować w razie ewentualnego zagrożenia. Nie wywiera to negatywnego wpływu na ich rozwój, wręcz przeciwnie, ciągła aktywność wydaje się go wręcz wspomagać.

Jak można się spodziewać, ich matki również praktycznie wcale w tym czasie nie śpią, poświęcając młodym całą swoją uwagę. Dopiero po około miesiącu-dwóch małe delfiny i orki zaczynają ucinać sobie pierwsze drzemki, a czas, który w ciągu doby poświęcają na sen, stopniowo wydłuża się w miarę, jak dorastają.

Jest to ciekawe zjawisko, ponieważ praktycznie u wszystkich innych ssaków jest odwrotnie: młode w pierwszych tygodniach życia śpią najwięcej i z czasem potrzebują coraz mniej snu. Wydaje się, że w przypadku delfinów i orek ewolucja uznała, że w środowisku morskim sen musi zejść na dalszy plan w walce o przetrwanie.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Kompan1piorunów

Ciekawe, dziękuję:)