@100mph Jak już napisałem, ja was rozumiem, bo wszystkiego tego sam doświadczyłem, ale samo plucie na nich niczego nie załatwia. To co wy tu postulujecie, to są frazesy. Czemu? Po raz setny, do zaj€bania: bo do naprawy jest cały system i oczywiste patologie wynikają z jego zj€bania. A to jest robota dla polityków, nie dla Izb Lekarskich, ani prokuratorów. Prokurator ma rozliczać oczywiste przewały, a do tego nie powinna żadna nagonka być potrzebna.
My możemy na tym tylko stracić jeszcze bardziej. To, że poczucie niesprawiedliwości i nieuczciwości tego systemu coraz bardziej w nas rośnie, nie zmienia niczego, oprócz poziomu naszej frustracji.
Wyżyłeś się na mnie, jakbym tej patologii bronił, a ja tylko wskazuję, że źle adresujesz źródło problemów. Ulżyło ci trochę, przy okazji ulżysz sobie jeszcze na lekarzy. Ba, nie tylko ty, więc politycy może nawet NIK na nich teraz napuszczą. Tylko że, ręka w nocniku tonie coraz bardziej. Lekarze się wybronią (powtórzę co już napisałem: jesteśmy na nich skazani), politycy też (popatrz na nagłówki dzisiejszych gazet), a w dupie wciąż będziemy my.
Nagonkę, to wy macie robić na polityków, nie na lekarzy - sam w innym poście ładnie sytuację podsumowałeś, z rozliczaniem polityków.
No, chyba że, nie chodzi nam o zmiany na lepsze, a tylko o dawanie upustu frustracji i uzyskanie pozorów (sic!) sprawiedliwości. Ale tu dalej przej€bane mamy tylko my.