maximiliananMistrz
39piorunówUwielbiam mitingi z R&D. Jestem sobie na spotkaniu z 5 doktorami chemii, mistrzami w elektrochemii i wgl., a to ja im mówię co może się wydarzyć z produktem jak coś zmienimy XD Ja wprawdzie doktoratu nie mam, a elektrochemii nie lubię, ale mam podstawy (magistra technologii) i doświadczenie - co jak widać przydaje się fest bardziej niż książkowa wiedza.
Lubię te spotkania, doktorzy mnie pytają co uważam i czy mogą tak zrobić XD
Ja mam zawsze bekę jak nasz zespół R&D przychodzi do UR I pyta czemu ich pomysłowe maszyny niedzialają? Wtedy wyłuszczamy im, że łożyska mają za mały luz do temperatury, siłowniki są przewidziane tylko na obciążenie materiału klapy a nie na to, że operatorzy bedą tym napieprzać z czystej złośliwości, silniki się są za małe i bedą padać przy najmniejszym przeciążeniu a na końcu mówię, że i tak się nie znam, bo jestem tylko technik leśnik a kumpel mechanik po samochodówce w Wałbrzychu ¯\\(ツ)/¯
@maximilianan U mnie w byłej robocie przez dwa miesiące pół RD siedziało nad jednym tematem i nie potrafili sobie w żaden sposób z nim poradzić.
Chłopaki nie wpadli na to żeby sprawdzić czy aby napewno dostawca przysłał właściwy materiał. Etykieta się zgadzała a to co było w środku już nie. Co najśmieszniejsze poznałem to po zapachu a oni nie, gdzie w zasadzie powinni to od razu wyłapać pierwszego dnia xD Już nawet nie mówiąc o tym że przechodzili przez wszystkie temperatury topnienia tego materiału.

















