suseuLider
6piorunów
@suseu Pierwsze skojarzenie - stary Sherwood Dungeon :grinning:
suseuLider
6piorunów
@suseu Pierwsze skojarzenie - stary Sherwood Dungeon :grinning:
VilldeoSum
4piorunówStwory, które wzmacniają inne stwory, najczęściej chyba zdarzają się właśnie w białym kolorze.
Veteran Armorer
2 many ( 1 x biała)
Creature — Human Soldier
Other creatures you control get +0/+1.
"Give me a sword and I will kill a few enemies. But give me a hammer and a fiery forge, and I'll turn the tide of battle."
Autor: Ralph Horsley
Set: Mystery Booster 2 (data wydania: 2024)

VilldeoSum
6piorunówStarość nie radość, pogrzeb nie wesele, napisałam wczoraj notkę i wyłączyłam komputer bez jej wysłania.
Street of New Capenna to pierwszy set, od którego na dobre rozpoczęłam swoją przygodę z MtG: Arena. Całość jest utrzymana w konwencji art deco z magią i dziwnymi rasami i co tu dużo mówić, od razu przepadłam. Z ciekawostek mogę również rzec, że to przez niniejszą kartę tak bardzo nie znoszę zielonego koloru w tej grze, po prostu wszyscy zawsze mieli ją w talii. To akurat ilustracja alternatywna, o wiele piękniejsza niż zwykła, którą może kiedyś również tu zademonstruję.
Titan of Industry
7 many (3 x zielona)
Creature — Elemental
Reach, trample
When Titan of Industry enters, choose two —
• Destroy target artifact or enchantment.
• Target player gains 5 life.
• Create a 4/4 green Rhino Warrior creature token.
• Put a shield counter on a creature you control.
Autor: Dominik Mayer
Set: Streets of New Capenna

suseuLider
7piorunów#fantasyart #fantasy #suseuspamuje
“The Vanishing City,” Clyde Caldwell cover art for TSR’s AD&D Adventure Book #15 by Allen Varney, 1988. That book was an adaptation of Varney’s 1987 D&D Mystara module M4: Five Coins for a Kingdom. The same art was reused in 1989 for the AD&D Forgotten Realms computer game Hillsfar by SSI.

@suseu a to nie jest @AdelbertVonBimberstein ?
@bojowonastawionaowca to mój zły brat bliźniak, który nie nosi czapki.
suseuLider
7piorunów
Ten art był na pudełkach farb Citadel/Games Workshop w dawnych czasach. Wiem, bo mój pierwszy zestaw taki był. Jeszcze gdzieś w szafie mam to pudełko.
VilldeoSum
7piorunówNahiri to planeswalkerka pochodząca z Zendikaru, jednej z pierwszych sfer, które pojawiły się po tzw. reboocie w 2014. Zazwyczaj występuje w kolorach białym i czerwonym, w tym przypadku, po przejęciu przez Phyrexian, jest czerwono-zielona.
Nahiri, the Unforgiving
4 many (1 x czerwona, 1 x biała, 1 x biała, czerwona lub 2 pkt życia)
Legendary Planeswalker — Nahiri
Compleated
Starting loyalty: 5
+1 Until your next turn, up to one target creature attacks a player each combat if able.
+1 Discard a card, then draw a card.
0 Exile target creature or Equipment card with mana value less than Nahiri's loyalty from your graveyard. Create a token that's a copy of it. That token gains haste. Exile it at the beginning of the next end step.
Autor: Chase Stone
Set: Phyrexia: All Will Be One

suseuLider
3piorunów
suseuLider
4piorunów
VilldeoSum
7piorunówNa ilustracji (chyba) gryf, a wygląda, jak przeciągający się kot :smiley: Życie samo podpowiada scenariusze.
Drag Down
3 many (1 x czarna)
Instant
Domain — Target creature gets -1/-1 until end of turn for each basic land type among lands you control.
The barbarians of Jund believe the bottomless tar pits extend forever into other, darker worlds.
Autor: Trevor Claxton
Set: Conflux

suseuLider
6piorunów#fantasyart #fantasy #suseuspamuje
Donato Giancola

@suseu @AdelbertVonBimberstein walczący ze smokami żeby na hejto porządek był
suseuLider
8piorunów#fantasyart #fantasy #suseuspamuje
Angus McBride

banita77Gruba ryba
3piorunówWyprawa do dżungli (2021)
Miłośniczka nauki Lily pragnie odnaleźć legendarne drzewo o niezwykłych właściwościach leczniczych, które mogłoby zmienić świat medycyny. W tym celu udaje się w podróż z Londynu do Amazonii, gdzie zatrudnia tajemniczego Franka. Tylko na jego zrujnowanej, choć uroczej, łodzi La Quila mają szansę dotrzeć do celu.
#bezbiletu #fantasy #4k
Oglądałem, ujdzie. istnieją lepsze komedie przygodowe, ale jako zapchajdziura na szare zimowe wieczory jest ok.
VilldeoSum
5piorunówWotC lubią łamać stereotypy, więc i ciemnoskóry samuraj nikogo nie zaskakuje. Tym bardziej że pojawił się w zestawie Kamigawy, która w zasadzie przypomina krzyżówkę Neon City i Tokio z Ghostwire. Btw, karty z Kamigawy są warte polecenia @AbenoKyerto , jest tam dużo mitologicznych motywów wartych wytropienia. Może współpraca coś, kiedyś? ^^
Raiyuu, Storm's Edge
4 many (w tym 1 x biała, 1 x czerwona)
Legendary Creature — Human Samurai
First strike
Whenever a Samurai or Warrior you control attacks alone, untap it. If it's the first combat phase of the turn, there is an additional combat phase after this phase.
"The tempest is the only ally I need."
Autor: Heonhwa Choe
Set: Kamigawa Neon Dynasty

Ciekawy pomysł, może w przyszłości, z pewnością nie mówię nie.
suseuLider
6piorunów#fantasyart #fantasy #suseuspamuje
Angus McBride

Jożin z Bażin?
suseuLider
5piorunów
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
31piorunów1088 + 1 = 1089
Tytuł: Rozdroże kruków
Autor: Andrzej Sapkowski
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: superNOWA
ISBN: 9788375782073
Liczba stron: 292
Ocena: 8/10
Dzięki panu Andrzejowi ponownie poczułem się jak nastolatek, który po przegraniu paru godzin w pierwszego „Wiedźmina” postanowił przeczytać książki, żeby móc rozpoznać różnorakie nawiązania do powieści. I jestem za to bardzo wdzięczny.
Nie będę ukrywał, że historia Geralta to mój ulubiony, przynajmniej na ten moment, cykl polskiego fantasy. Albo może fantasy w ogóle. Stąd na moją ocenę trzeba patrzeć z przymrużeniem oka albo najlepiej obniżyć ją o oczko lub dwa.
Sapkowski postanowił opowiedzieć o początkach wiedźmińskiej kariery Geralta, tuż po tym, jak wyjechał z Kaer Morhen. Jest to nie lada gratka dla fanów i mimo że to prequel, zdecydowanie zalecane jest przeczytanie go po zakończeniu wcześniej wydanych książek. Autor wyjaśnia wiele tajemnic - prawdziwe imię Eskela, dlaczego Geralt tak samo nazywa każdego konia, co tak naprawdę wydarzyło się podczas pierwszego ataku na Kaer Morhen et cetera. Nie zawsze te wyjaśnienia mogą się spodobać, no ale co cierpliwsi się doczekali. :')
Ciekawie było poznać młodego Geralta, który nadużywa zwrotu „no weź”, za co zostaje skarcony przez starszego stażem wiedźmina. Geralta, który tak naprawdę poznaje świat – w końcu ma osiemnaście lat i dopiero co wyruszył na Szlak.
Co mi nie pasowało? Ano to, że Geralt naturalnie i zupełnym przypadkiem musi wpakować się w większą kabałę, naturalnie i zupełnym przypadkiem pomaga odpowiednim ludziom, którzy potem odwdzięczają się i ratują mu tyłek. Taka to przypadłość imć wiedźmina, że od problemów ustrzec się nie może.
A szkoda, ponieważ chętniej przeczytałbym o przyziemnych tajnikach wiedźmińskiego rzemiosła. Więcej ubijania stworów, mniej zabijania potworów w ludzkiej skórze. No ale to osobiste preferencje i oczekiwania, nie mające wpływu na finalną ocenę.
Jako że to prequel, to też trudno się przejmować opisywanymi wydarzeniami. W końcu wiadomo, że Geralt przeżyje starcie ze stworem, który go mocno poharatał et cetera.
No i ponownie dodałem do słownika kilka nowych słów. Bardzo mi się to podoba w prozie Sapkowskiego, że wymaga coś niecoś od czytelnika. Nie ukrywam, że przynajmniej kilkukrotnie w trakcie lektury sięgnąłem po telefon w celu poznania znaczenia danego słowa.
Fanom: jak najbardziej polecam.
Tym, którzy nie mieli wcześniej do czynienia: najlepiej zacząć od opowiadań.
Na koniec: ogromny minus dla wydawnictwa, jeśli chodzi o zamieszanie z okładkami. Co prawda mnie informacja o różnych wydaniach nie zrobiła różnicy (posiadam bardzo ładne i niestety zapomniane białe wydanie), ale rozumiem, że wiele osób mogło poczuć się po prostu źle, że nie wiedziało, iż będzie mogło kupić powieść w pasującej wersji kolorystycznej.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta #wiedzmin #fantasy #fantastyka

@cyberpunkowy_neuromantyk Btw, nie wiem, czy widziałeś, ale na fejsie mi mignął post, w którym ktoś stworzył fanowską białą okładkę do tej wersji. Można sobie wydrukować i obłożyć. :smiley:
@Wrzoo mam ochotę sprawić sobie to białe wydanie.
VilldeoSum
5piorunówKarta z cyklu "tanio albo jednak nie", jeśli akurat nie ma na polu bitwy odpowiedniej istoty. Nie jest to szczyt techniki, ale gdy rzeczywiście może od razu trafić do stwora, to sprawdza się całkiem nieźle. W zasadzie w Throne of Eldraine znów można było sensownie grać na elfy, więc do takiej talii pasuje idealnie.
Rosethorn Halberd
1 x zielona mana
Artifact — Equipment
When Rosethorn Halberd enters the battlefield, attach it to target non-Human creature you control.
Equipped creature gets +2/+1.
5 x mana: Equip
Autor: Käri Christensen
Set: Throne of Eldraine

@Villdeo Nie wiem czemu we wszystkich ilustracjach fantasy jest taka moda na udziwnione włócznie/halabardy kończące się wieloma "ostrzami". Broń drzewcowa powinna mieć jeden ostry koniec, a nie dwa rozchodzące się szpikulce jak tutaj.
Przy pchnięciu zależy nam na tym, aby wektor trasy ostrza w ciele ofiary był identyczny jak wektor siły jaką przykładamy pchając - wtedy osiągniemy najlepszą penetrację. Ostrza umieszczone niżej i z boku są ok - one służą do czego innego, natomiast z przodu włóczni/halabardy potrzebne jest jedno ostrze, najlepiej dokładnie na tej samej osi co całą reszta broni. Dwa ostrza z przodu - gorszy kąt pchnięcia, i mniejsza siła per ostrze (bo jeden szpikulec koncentruje więcej siły niż dwa).
W tym projekcie powyżej, broń można łatwo związać nawet ręką, blokując ją pośrodku (pomiędzy dwoma przednimi szpikulcami), i dzięki temu skrócić dystans. Broń drzewcowa niestety przy skróceniu dystansu staje się szybko bezużyteczna.
Dodatkowo, ciernie okalające tą halabardę (?) są większym problemem dla użytkownika, niż dla przeciwnika. Zaletą broni drzewcowej jest możliwość swobodnej zmiany pozycji rąk w trakcie walki, co pozwala dobrze kontrolować dystans, i radykalnie zwiększa gamę ruchów. Te szpikulce czynią manewrowanie rękami na drzewcu praktycznie niemożliwym.
Ocena: 2/10, lepsze niż brak broni, ale wolałbym zwykłą włócznię, miecz, a nawet sztylet. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@LondoMollari Ja również nie rozumiem takich rozwiązań pod kątem technicznym, chyba najbardziej byłaby przydatna włócznia po prostu z zadziorami na ostrzu, coby raniła jak najbardziej podczas wyciągania (acz to pewnie wymagałoby od dzierżyciela znacznie więcej siły). Myślę, że w wielu przypadkach efektowność przedkłada się na użyteczność, ale jakie to życiowe :grinning:
>chyba najbardziej byłaby przydatna włócznia po prostu z zadziorami na ostrzu, coby raniła jak najbardziej podczas wyciągania
@Villdeo Jeśli do rzucania, to jak najbardziej.
Jeśli do walki w bliskim dystansie, to tak sobie, bo zablokowanie włóczni w przeciwniku czyni Cię podatnym na kontrę. Przebicie kogoś włócznią, to niestety nie jest instakill, i przeciwnik może z Tobą zrobić w tym czasie co chce - nawet w traktatach z epoki są opisane takie sytuacje i techniki (picrel).
W pojedynkach rapierowych (długie ale bardzo cienkie ostrze) zdarzało się nawet, że ktoś był przebity, ale orientował się o tym dopiero po walce.
suseuLider
8piorunów
suseuLider
10piorunów#fantasyart #fantasy #suseuspamuje
Joe Jusko - Goblin Queen

Ummmm rudix
StashqoFanatyk
5piorunówBry, wypadłem trochę z czytelniczegego rynku i chciałbym nadgonić. Proszę o polecajki dobrych książek/cykli w klimatach sci-fi lub fantasy. Koniecznie już zakończone historie. Żadnych telenowel, z których ostatnia część ukaże się lata po mojej diagnozie alzheimera. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ciekaw jestem Waszych poleceń i oczywiście płacę w pierunach.
#ksiazki #scifi #fantasy
@Stashqo Wrzucam listę, którą wszystkim polecam.
MUST READ fantasy:
------------------------------
Pieśń Lodu i Ognia - George R. R. Martin
Malazańska Księga Poległych - Steven Erikson
Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza - Robert M. Wegner
uniwersum Pierwsze Prawo - Joe Abercrombie
Koło Czasu - Robert Jordan
uniwersum Cosmere - Brandon Sanderson
Kroniki Amberu - Roger Zelazny
Conan Barbarzyńca - Robert E. Howard
------------------------------
@Whoresbane 3/4 czytałem lub jeszcze nie dokończone, ale sprawdzę pozostałe, dzięki.
Silos Hugh Howey - łącznie trzy części, cykl został zakończony.
Polecam, jedna z ciekawszych pozycji jakie miałem przyjemność przytulić.