Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#filmy

Fenomen

w Filmy

8piorunów

1127 + 1 = 1128

Tytuł: Zabójczyni

Rok produkcji: 2015

Kategoria: Sztuki walki / Akcja / Dramat

Reżyseria: Hsiao-hsien Hou

Czas trwania: 1h 45m

Ocena: 7+/10

Wyszkolona w klasztorze na perfekcyjną zabójczynię Nie Yinniang, była kiedyś mieszkanką prowincji Weibo. Miała nawet przypisanego jej narzeczonego, ale ostatecznie ojciec jego ożenił go z córką gubernatora sąsiedniej prowincji. Młodą odesłano do księżniczki Jiaxin, gdzie przeszła szkolenie pod okiem mniszki, zamieniając się w asasyna.

Kilkanaście lat później księżniczka wysyła Yinniang, by zabiła Tiana, który teraz rządzki Weibo (to ten niedoszły narzeczony). Cesarstwu nie pasuje to, że kolejna potężna prowincja wymyka się spod władzy.

Czy dziewczyna będzie posłuszna, a może rodzinne strony i poznawanie na nowo tych ludzi zmieni jej percepcję i obierze inną drogę?

Sceny walk są wyśmienite, jak w sumie zawsze w chińskich filmach - cicha, niemal niema Yinniang potrafi pokonać złożoną z ponad dziesięciu ludzi gwardię bez większego wysiłku.

Ale żebyście nie dali się nabrać, wy tam, maniacy sztuk walk - "Zabójczyni" to tak naprawdę slow cinema przebrane za kino akcji. Gdy nie ma walk, akcja zwalnia masakrycznie, powolne ujęcia przeciągające każdą chwilę, gmatwające fabułę - dla mnie oprócz walk to największy plus tego obrazu. Wielkie krajobrazy, oglądanie sceny rozmowy Tiana z żoną oczami schowanej Yinniang za zasłoną - to są niuanse, które wznoszą dla mnie ten film na wyżyny.

Niestety, nie do końca się połapałam kto jest kim, dużo udało się rozwiązać w trakcie filmu - myślę, że w sumie całe clue, więc nie jest tak źle.

Mam wrażenie, że nie do końca w ogóle chciano pokazać rozterki młodej dziewczyny ani nikogo innego - te przejawiają się zaledwie w słowach i to wypowiadanych bez większych emocji.

Czy taki był zamysł? Nie wiem. Ale sceny walk i owa slow-kinowatość skradły moje serce.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba

w Filmy

11piorunów

1127 + 1 = 1128

Westernowy klasyk w :popcorn:

---------

Tytuł: Tombstone

Rok produkcji: 1993

Reżyseria: Kevin Jarre, George P. Cosmatos

Kategoria:

Czas trwania: 130 min

Moja ocena: 6/10

Znany stróż prawa, Wyatt Earp, wraz ze swoimi braćmi przenosi się do małego miasteczka, by rozkręcić biznes. Wkrótce dochodzi do pierwszych zgrzytów między nimi a lokalną bandą rewolwerowców.

Bardzo surowy western z prostą fabułą, bez jakichś widowiskowych scen pościgów czy trwających długo pojedynków strzeleckich. Większość potyczek rozwiązuje się stosunkowo szybko, a działania głównych bohaterów ciężko jednoznacznie skategoryzować jako dobre. To, co zdecydowanie ciągnie ten film, to fenomenalnie dobrana obsada: Kurt Russell, Val Kilmer i Sam Elliott w roli wąsatych rewolwerowców zwyczajnie zachwycają. Kostiumy również na plus, dobrze oddają estetykę i ducha tamtych czasów oraz miejsca. Mimo wszystko ten gatunek nie jest jakoś specjalnie bliski memu sercu, nie czułem się zaangażowany w historię, nie odczuwałem napięcia, mimo że w teorii atmosfera powinna być gęsta. Polecam fanom westernów, powinni być zadowoleni.

Gruba ryba1piorunów

Fun fact: Produkcja filmu okazała się bardzo problematyczna: pierwszy reżyser i scenarzysta, Kevin Jarre, został zwolniony po miesiącu ze względu na dużą zwłokę względem harmonogramu. Gdyby nie ogromne zaangażowanie Kurta Russella, który poświęcił mnóstwo swojego czasu i energii na ukończenie dzieła i pomoc nowemu reżyserowi, film nie odniósłby takiego sukcesu. Kurt przygotowywał listę ujęć do nakręcenia, korygował scenariusz, pomagał w edycji, a także bronił dzieła przed hollywoodzkimi producentami, którzy chcieli go porzucić.

Fenomen

w Filmy

9piorunów

1126 + 1 = 1127

Tytuł: Number One Gun

Rok produkcji: 1990

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Lindsay Shonteff

Czas trwania: 1h 36m

Ocena: 1/10

Brytyjska parodia filmów o Jamesie Bondzie.

Mnie nie śmieszyła ani razu.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Filmy

12piorunów

1125 + 1 = 1126

Tytuł: Autostopowicz

Rok produkcji: 1953

Kategoria: Dramat / Film-Noir

Reżyseria: Ida Lupino

Czas trwania: 1h 11min

Ocena: 8/10

Podczas podróży na ryby dwóch przyjaciół (Edmond O'Brien i Frank Lovejoy) popełnia błąd swojego życia. Zabierają tajemniczego autostopowicza (William Talman), który okazuje się być psychopatycznym mordercą. Mężczyzna uciekł z więzienia i za wszelką cenę chce dostać się do Santa Rosalia w Meksyku.

Fajna polecajke dał chatgpt bo szukałem w miarę krótkiego filmu na CDA.

Trzyma ciągle w napięciu a William Talman idealnie wpisał się w role zabójcy, do tego jak spał to z jednym okiem otwartym.

Z napisami

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen1piorunów

@Herr_Tygrysek o proszę, Ida Lupino na hejto :smiley: To będzie dobry dzień :smiley:

Fenomen1piorunów

@Herr_Tygrysek i to głównie w latach 50. Też znam tylko "Autostopowicza", ale kojarzę ją z jakieś edycji Nowych Horyzontów, czy American Film Festival, gdzie miała swoją retrospekcję.

Ogólnie jej fenomen polegał na tym, że kręciła całkiem zgrabne pełnometraże w czasach, gdy Hollywoodem rządzili faceci. Tak myślałam też, ale po obejrzeniu "Autostopowicza" pomyślałam, że to nie tyle co zgrabne kino, ale po prostu dobre i z polotem.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Wiadomości Polska

5piorunów

American Film Festival 2026 we Wrocławiu. Na widzów czeka 146 obrazów

Przedpremiery „Jestem Rocky” Petera Farrelly’ego i „Przemytników” Padraica McKinleya oraz kultowe produkcje, m.in. „Thelma i Louise” Ridleya Scotta oraz „American Honey” Andrei Arnold, znalazły się w programie 17. TAURON American Film Festivalu. Gośćmi specjalnymi będą Josephine Decker i Griffin

Sum

w Hydepark

10piorunów


Pewnie ci, którzy się mocniej interesują kinematografią już wiedzą, ale może ktoś tak jak ja, dopiero teraz poznał datę premiery - 13 listopada do obejrzenia na HBO Max serial Holoubka o zbrodni połanieckiej.

Fanatyk0piorunów

Podobno zabójcy jeździli też na Jasną Górę, aby się modlić o bezkarność -to już wiemy skąd PiS wziął swoje opus moderandi

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

14piorunów

Finałowa gala festiwalu filmowego, czerwony dywan i suknie za kilkanaście tysięcy złotych. Ze sceny płynie piosenka o tym, że artyści zarabiają za mało, a sala klaszcze. Tymczasem wolontariuszka pracuje od rana za miskę zupy, a na bankiecie jest piętnaście rodzajów ciast i krewetki.

w pewnym sensie

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Filmy

12piorunów

1120 + 1 = 1121

Tytuł: Zobaczysz Wszystko

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dokumentalny

Reżyseria: Lance Oppenheim

Czas trwania: Raczej nie tyle, ile podaje dystrybutor

Ocena: 9/10

Chłop trafił na prawdziwy thriller i akurat miał ze sobą kamerę.

Nie tłumaczą za bardzo o co chodziło z Theranosem, więc warto chyba przeczytać Wikipedię przed seansem. Ja tam miejscami nie ogarniałem, ale to na szczęście nie jest kluczowe w tym filmie.

GURU5piorunów

@szatkus-7

Nie tłumaczą za bardzo o co chodziło z Theranosem, więc warto chyba przeczytać Wikipedię przed seansem. Ja tam miejscami nie ogarniałem, ale to na szczęście nie jest kluczowe w tym filmie.

ja polecam

https://www.youtube.com/watch?v=buLDvuKnRs4

Oszustwo Elizabeth Holmes. Historia do posłuchania.Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Fenomen0piorunów

@Piechur wbrew nazwie niezbyt ciekawie gada. Być może to nawet AI mówi. Ale YT podrzucił mi filmiki, gdzie Amerykanie, którzy ją poznali opowiadają o sprawie i to dopiero było ciekawe.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Filmy

12piorunów

1119 + 1 = 1120

Tytuł: Diuna (cz. 1)

Rok produkcji: 2021

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: Denis Villeneuve

Czas trwania: 2h 35m

Ocena: 8/10

Nie wiem co mi odwaliło, ale wystraszyłam się, że zaraz premiera trójki i trzeba sobie odświeżyć poprzednie części. No ale pierwotny plan miałam taki, by to poszło ciągiem dosłownie kilka dni przed pójściem do kina.

Niezrozumiały impuls nieco nadpsuł ten plan, ale trudno - drugą część rewatchnę sobie dopiero przed wyjściem do kina.

Co tu dużo pisać? Bardzo zgrabne wejście do historii - poznajemy rodzinę Atrydów i całą resztę, tylko Chani pojawia się dopiero pod koniec.

Zdjęcia sztos, muzyka, fajni aktorzy, ale bez efektu wielkiego ekranu ucięło mi punkcik w ocenie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

21piorunów

1118 + 1 = 1119

Tytuł: Backrooms. Bez wyjścia

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Horror

Reżyseria: Kane Parsons

Czas trwania: 1h 45m

Ocena: 7/10

Musiałam sprawdzić o co chodzi z ową pastą, nie znałam jej przyznaję i chatgpt wyskoczył mi z fajna nazwą "horroru atmosferycznego".

Tak, to coś w tym stylu.

Czyli Clark, właściciel salonu meblowego znajduje tajemnicze przejście do przedziwnego świata, pozbawionego innych ludzi, żółte ściany, jakby niedokończone pomieszczenia, które istnieją w niekończącym się labiryncie.

Ale ktoś tam jest, ktoś tam przebywa. Kto? Tego dowiemy się dopiero wtedy, gdy do tego dziwnego świata przejdzie zaciekawiona terapeutka Clarka.

/możliwe spoilery/

Czy mi podpasowało wyjaśnienie? Nie do końca, bo albo to jest dekonstrukcja psychiki złamanego człowieka w skrzywionej nadrzeczywistości, albo naprawdę to miejsce istnieje, niczym Strefa X w "Anihilacji". Bo w końcu terapeutka kończy jako kolejny NCP w Backrooms, a z drugiej strony mamy wątek tajnej organizacji badającej to miejsce.

Widocznie to wszystko w jednym - a Bacrooms niczym solarisowa planeta reaguje na człowieka.

Fajny klimat, to muszę przyznać, ale owo wyjaśnienie-niewyjaśnienie nieco mi zepsuło seans. Ok, nadaje się to do przemyśleń, ale czegoś ewidentnie tam brakuje, więc czy nie lepiej było zawiesić tajemnicę jeszcze wyżej i nie bawić się w rozwiązanie? Trudno mi powiedzieć.

W każdym razie oglądało się dobrze, podobało się to dla mnie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk2piorunów

@Mahjong - backrooms to projekcja wspomnień (głównie traum - bo te są najsilniejsze) ludzi, którzy tam się znaleźli.

Szczegóły tych wspomnień, w zależności od warunków, się powoli rozmywają oraz nadpisują aż zostaje jedynie faksymila. Jest wiele wejść do bakrooms i film sugeruje, że ciągle pojawiają się nowe. Moja teoria jest taka, że wygląd backrooms jest zlokalizowany oraz płynny i na ich obecny wygląd na pewnym obszarze oddziaływują najsilniej osoby tam przebywające - dlatego dla każdego backrooms będą wyglądać inaczej i jeśli jest więcej niż jedna osoba w pobliżu to jej wspomnienia zmienią trochę wygląd już wcześnie zbudowanego backroom utworzonego ze wspomnień osoby, która była tam wcześniej.

Fajny film - dla mnie 8/10.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

23piorunów

1116 + 1 = 1117

Tytuł: Obcy: Romulus

Rok produkcji: 2024

Kategoria: Horror / Sci-Fi

Reżyseria: Fede Álvarez

Czas trwania: 1h 59m

Ocena: 7/10

Bardzo mocne 7.5, blisko 8.0, jakby zaokrąglić to jest 8 :slightly_smiling_face:

Historia dzieje się jakoś 20 lat po 8 Pasażer Nostromo i jest to w filmie wspomniane, co mnie, fana numerów, bardzo się spodobało :slightly_smiling_face:

Film jest bardzo dobry i warty oglądnięcia. Na filmweb ma 6.4 i jest to jakaś pomyłka bo historia jest prowadzona w bardzo podobny sposób to wcześniej wspomnianego 8 pasażera. Jest mrocznie, jest mało ludzi, a na koniec jeszcze mniej.

Technicznie ten film jest rewelacyjny. Wnętrza statków, pomieszczeń, pojazdy, Obcy, gadżety. Wszystko bardzo ładnie zrobione i nie bardzo wiadomo, gdzie kończy się rekwizyt, a gdzie zaczyna CGI.

Świetnie zagrana rola Andiego (David Jonsson), który jest androidem, ale bez spoilerów to ciężko napisać dlaczego tak bardzo mi się on spodobał.

Reszta ekipy zdecydowanie gorzej i to główny powód, dlaczego obniżyłem moją ocenę. Do takich ról preferuję "dojrzałych" z wyglądu aktorów. Trochę oglądało się jakby to była jakaś wersja Gen Z :slightly_smiling_face: Bo w sumie tyle mają lat. Główna bohaterka (Cailee Spaeny, grała 14 letnią Priscilla w filmie o Priscilla Presley) ma urodę 14 latki i wzrost 12 latki. Aktorzy z tego filmu mięli podczas kręcenia pomiędzy 19, a 25 lat (tylko David Jonsson miał 29 i może dlatego lepiej grał i lepiej pasował do swojej roli). W pierwszym Alien najmłodsza była Sigourney Weaver, która wtedy miała 28 lat. Cała reszta ekipy około 40-50 lat.

To jest chyba jedyna, choć nieco sporawa, wada tego filmu. Tak, czy siak. Warto oglądnąć.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

GURU2piorunów

Końcówka mnie rozczarowała

Lider2piorunów

@sireplama mnie trochę też, ale z drugiej strony podobał mi się pomysł "powtórzenia" historii. Zazwyczaj mnie takie coś nudzi i irytuje, ale tutaj jakoś mi to pasuje. Sam nie wiem dlaczego.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Dyskusje

17piorunów

1111 + 1 = 1112

Tytuł: Indyjski grobowiec

Rok produkcji: 1959

Kategoria: Przygodowy

Reżyseria: Fritz Lang

Czas trwania: 1h 42min

Ocena: 7/10

Film jest kontynuacją historii opowiedzianej w "Tygrys z Esznapuru.

Architekt Harold Berger (Paul Hubschmid) i hinduska tancerka Seetha (Debra Paget) uciekają przez pustynię przed ścigającymi ich jeźdźcami maharadży Chandry (Walter Reyer). Od śmierci ratuje ich napotkana karawana, zabierając następnie do niewielkiej wioski. Jeden z jej mieszkańców donosi jednak ludziom maharadży o miejscu pobytu zbiegów.

Lepiej by się oglądało jakby Indianie nie gadali w języku III Rzeszy xd

Ostatni film Fritza jaki znalazłem w polskiej wersji.

Jest jeszcze Gdy miasto śpi ale chyba napisy wygenerował Gogle translate i nie da się czytać

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)