maks_kowOsobistość
12piorunówW wieku 86 lat, zmarł Patrick Stewart
Kapitanie Picard, Profesorze Xavier, Gurneyu Halleck z mojej ulubionej ekranizacji Diuny. Dziękuję #filmy #kino #wiadomosciswiat

maks_kowOsobistość
12piorunówKapitanie Picard, Profesorze Xavier, Gurneyu Halleck z mojej ulubionej ekranizacji Diuny. Dziękuję #filmy #kino #wiadomosciswiat

Foofy_ShmooferMocarz
10piorunów
SpokoZiomekFanatyk
59piorunów#filmy #teatr #startrek ( ͡° ʖ̯ ͡°)

sadboy_seekerOsobistość
1piorunówNajlepszy polski film dekady to?
Ostatnio był wybór polskiego serialu dekady którym według naszego zacnego grona został Slepnąc od Świateł zdobywając prawie 30% głosów.
Tym razem możesz zagłosować i wypowiedzieć się na temat tego jaki jest według Ciebie najlepszy polski film dekady. Przypominam że musi on mieć premierę datowana na lata 2016-2026.
Ja osobiście zagłosowałem na Chłopów. Ten film zrobił na mnie niesamowite wrażenie, ta animacja nałożona na prawdziwe ujęcia.. Świetnie to wygląda, jak ruchomy obraz. Fajnie też że ten film dał popularność Kamili Urzędowskiej.
Nie miałem jeszcze okazji zobaczyć Twojego Vincenta i Lalki. Resztę mogę spokojnie polecić :slightly_smiling_face:
Najlepszy polski film dekady
24 głosów
Nie znam żadnego :confused:
@konto_na_wykop_pl polecam obejrzeć Chłopów, nie zawiedziesz się :slightly_smiling_face:
@sadboy_seeker A obejrzę. W kolejce z polskich czeka jeszcze „Dom zły” i serial „ślepnąc od świateł” (ze względu na Frycza). Ale ogólnie jakoś nie jestem fanem polskiej kinematografii. Nawet do „kilera” podchodziłem kilka razy i strasznie się męczyłem, a podobno mega śmieszny jest.
MahjongFenomen
10piorunów1099 + 1 = 1100
Tytuł: Visions of Light
Rok produkcji: 1992
Kategoria: Dokumentalny
Reżyseria: Stuart Samuels, Todd McCarthy
Czas trwania: 1h 32m
Ocena: 6/10
O zdjęciach, roli światła w kinie, operatorach, którzy zostawili swój ślad w światowej kinematografii.
Fajnie wrócić do poszczególnych kadrów, które wbiły się już w mózg fanów filmów.
Tu można obejrzeć: https://youtu.be/ivYs25DHGdo
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

enderwigginFenomen
6piorunów
Gillian anderson
@Herr_Tygrysek Też spoko. Ale z zagranicznych nic nie przebije Lindy Hamilton.
Raczej musiałbyś oddać siusiaka
@wonsz Nie no. Tyle to nie.
macgajsterGruba ryba
5piorunówOceniać nie umiem i nie będę udawał, że jestem jakimś koneserem. Mnie natomiast podobał się jeden (bardziej) i drugi (mniej, bo poszli bardziej w akcję). Koncept fajny, przesłanie moralne (stwórzmy niebo na ziemi już dziś) też.
Opisy z filmsieci:
Profesor John Oldman (David Lee Smith) niespodziewanie rezygnuje z posady wykładowcy historii na uniwersytecie i postanawia opuścić miasto. Podczas czynionych przygotowań do przeprowadzki odwiedza go szóstka przyjaciół, którzy chcą się z nim pożegnać. Są wśród nich: biolog Harry (John Billingsley), historyczka sztuki i pobożna chrześcijanka Edith (Ellen Crawford), antropolog Dan (Tony Todd), historyczka Sandy (Annika Peterson), psychiatra Dr. Will Gruber (Richard Riehle), archeolog Art (William Katt) oraz jego studentka Linda (Alexis Thorpe). Wszyscy są niezmiernie ciekawi przyczyny tak nagłej decyzji Johna - który zaczyna opowiadać swoją niewiarygodną historię mówiąc, że się nie starzeje i żyje już 14 000 lat.
Żyjący na Ziemi od ponad 14 tysięcy lat John mierzy się z przeciwnościami losu, kiedy grupka studentów odkrywa jego największy sekret.

EndrevoirGURU
82piorunówCzłowiek zapomina że takie małe rzeczy jak seans ulubionego filmu może dać tyle szczęścia.
Do zobaczenia za 3h!!

@Endrevoir chyba 13...
@AdelbertVonBimberstein @Marsjamin nie no dziś tylko drużyna :D
3h? oglądasz film z prędkością na 400%?
@Marsjamin mógłby
MahjongFenomen
10piorunówSprzedaję info dla kinomaniaków:
Zapiszcie się teraz mailem, a wpadnie miesiąc za darmo.

Mam lepsze. https://ekino.ws
Zbiór ze wszystkich platform. Najlepiej że jest dużo starych filmów gdzie na żadnej platformie nie mają
no I spoko i będzie polskie mubi
MahjongFenomen
21piorunów1098 + 1 = 1099
Tytuł: Sorority Girls and the Creature From Hell
Rok produkcji: 1990
Kategoria: Horror
Reżyseria: John McBrearty
Czas trwania: 1h 25m
Ocena: 1/10
Za filmwebem: Grupa dziewczyn ze stowarzyszenia studenckiego w towarzystwie kilku chłopaków wybiera się do domku w lesie. Na miejscu trafiają na zbiegłego skazańca, który okazuje się być wujkiem jednej z dziewczyn. Na ich nieszczęście jest on opętany przez indiańskiego ducha, który zmienił go w żądnego ludzkiej krwi potwora.
Nie wiem o co chodziło w tym filmie, nie pytajcie się.
Można włączyć dla beki, bo film jest tak cholernie SŁABY, że nie pozostaje nic więcej jak śmiać się, a śmiałam się sporo.
Ale nie powtórzę już tego seansu.
PS. Są cycki.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Nie wiem o co chodziło w tym filmie, nie pytajcie się.
Są cycki
No o to. I dałeś 1/10? Sam opis fabuły zasługuje na mocne 3.
@mannoroth guwno takie że się nie mieści mi w głowie, że to udało się nakręcić. Jedynym plusem było to, że można było się pośmiać.
Fabułę musiałam skopiować z filmwebu bo w trakcie oglądania nie było praktycznie żadnej fabuły.
Jim_MorrisonGruba ryba
7piorunów
to z którego roku przyjechałeś? czy może nie włączyłeś kondensatora strumienia?
deafoneLider
2piorunów
WatluszPierwszyFanatyk
20piorunówNawet taki cham jak ja, chodzący na mecze i skaczący na punkowych koncertach musi czasami zażyć tzw. kultury wyższej. Dawno nie byłem w teatrze i postanowiłem, że czas nadrobić te braki. Wybrałem się więc do warszawskiego Och-Teatru na "Stowarzyszenie umarłych poetów". Dlaczego? Głównie z powodu filmu, który w czasach gdy miałem lat jakieś 13-14 po prostu mnie zafascynował. Chciałem mieć takiego nauczyciela jak John Keating, najlepiej z twarzą Williamsa 😉 takich kumpli, jak chłopaki z Akademii Weltona, ale do brzegu... Czy mi się podobało? Tak... ale nie do końca. Na pewno na plus scenografia. Fajna, minimalistyczna. Na środku kilka krzeseł i ławek, podest i coś jakby fragment rampy deskorolkowej. Wszystko to, czasami jest salą lekcyjną, pokojem w internacie a czasami jaskinią. Aktorzy sami przestawiają elementy scenografii, co dodaje pewnej dynamiki i jest zwyczajnie fajne dla widza. Sama historia też została fajnie przedstawiona i myślę, udało przełożyć filmowy pierwowzór na sztukę teatralną, ale znowu... nie do końca. Niestety uważam, że bez znajomości filmu bądź książki (napisanej zresztą na podstawie scenariusza) widz może nie do końca złapać o co chodzi. Do sedna, do sedna czyli do gry aktorskiej. Jest na poziomie, ale nikt mnie nie powalił. Aktorzy grający uczniów, a więc nastolatków, mają już lat ze 30 z lekkim hakiem. Jednak podołali i na tyle przekazali emocje i zachowania, że można uwierzyć, że są dorastającymi chłopakami. Mimo to, nie czułem z nimi takiego związku, jaki czułem i zawsze czuję oglądając film. Malajkat w roli Keatinga dobry, bo ten facet przecież potrafi grać, ale też bez rewelacji. Jak dla mnie zbyt komediowa jest ta postać w interpretacji teatralnej a za mało buntownicza. Tu znowu przed oczami stanął mi powalający Williams. Poza tym nie wiem po jaką cholerę ktoś na siłę chciał pewne kwestie uwspółcześnić dodając do sztuki takie słowa jak konsola do gier. Gryzie się to z całością i lepiej byłoby zostawić akcję w czasach, w których działa się w filmie, tym bardziej, że za chwilę mówi się o braku koedukacji w Akademii Weltona a kontakt chłopców z dziewczynami jest ograniczany pewnymi konwenansami, których w dzisiejszych czasach już nie ma.
Ostatecznie jednak całość oceniam pozytywnie i fajnie było przypomnieć sobie tę historię oraz zobaczyć, jak wypadnie na deskach teatralnych.

@WatluszPierwszy byłem na tym w Tychach, 2 lata temu, na drugi dzień odpaliłem film
@PlatynowyBazant ja film mam obejrzany pewnie kilkanaście razy. Szczerze mówiąc, to idąc na sztukę byłem przekonany, że nie da się tego przenieść na deski teatru, ale jednak się da.
@WatluszPierwszy ja oglądałem raz i musiałem sobie przypomnieć, a żona dopiero po teatrze zobaczyła film
Zaraz zaraz...
@RogerThat ???
@WatluszPierwszy no jakby podobny do pełnego wełnianego
@RogerThat aaa teraz rozumiem 😉 to ja nie wiem już będzie ban czy nie będzie za ten wpis 😉
Herr_TygrysekAutorytet
13piorunów1097 + 1 = 1098
Tytuł: Szkoła zbrodni
Rok produkcji: 1938
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Lewis Seiler
Obsada: Humphrey Bogart :heart_eyes: , Leo Gorcey, Bobby Jordan, Leo Gorcey, Huntz Hall, Vera Lewis - wszyscy wystąpili również w filmie Aniołowie o brudnych twarzach
Czas trwania: 1h 25min
Pochodzący z ubogich rodzin nastolatkowie zostają skazani na dwa lata pobytu w poprawczaku po tym, jak niemal zabili pasera, który ich zaatakował.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

MahjongFenomen
43piorunów1096 + 1 = 1097
Tytuł: Constantine
Rok produkcji: 2005
Kategoria: Fantasy / Akcja / Horror
Reżyseria: Francis Lawrence
Czas trwania: 121 min
Ocena: 7+/10
Kijanka jak zwykle drewniano ale stabilnie. Za to pięknie wypadła Tilda Swinton jako archanioł Gabriel.
Adaptacja komiksu, więc wiele można wybaczyć, a wręcz trzeba. Ogólnie walkę Johna Constantine z siłami Piekła ogląda się wybornie, jest wiele fajnych wątków i najlepszym pomysłem jest właśnie to, by najlepszego egzorcystę ever zagrał zwykły typek, cyniczny ale z dobrym sercem, a nie kolejny dzielny klecha.
Był to rewatch po latach, bawiłam się znakomicie.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Kijanka jak zwykle drewniano ale stabilnie. Za to pięknie wypadła Tilda Swinton jako archanioł Gabriel.
Zapominasz o najlepszej roli w tym filmie.
@SpokoZiomek racja! też był zajebisty
@Mahjong i tylko 7 plus dałaś?
Loginus07Gruba ryba
15piorunów1095 + 1 = 1096
Tytuł: Rozważna i Romantyczna
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Melodramat / Kostiumowy
Reżyseria: Georgia Oakley
Czas trwania: 2h 11min
Ocena: 7/10
W weekend Różowa oznajmiła, że idzie do kina i jak ja nie chcę to nie muszę. A że spadło ze mnie wreszcie ograniczenie w postaci L4, a w domu dostawałem pierdolca, to stwierdziłem, że idę.
I na wstępie zaznaczę - wiem, kim jest Jane Austen, ale nie miałem z nią styczności (no dobra, miałem - wyjmowałem książki z paczkomatu i pakowałem je na prezenty dla mamy, ale to wszystko), także nie odniosę się do tego czy to jest dobra adaptacja, czy wiernie przeniesiono historię, itp. Będę pisał o swoich odczuciach odnośnie filmu. A zaznaczmy też - mężczyźni nie są targetem. Najlepiej o tym świadczy fakt, że sala kinowana była zapełniona w 3/4, a w szczytowym momencie było na niej tylko 5 facetów licząc ze mną. Ostatecznie została nas 4, bo Pan z obsługi tylko był zobaczyć czy wszystko działa i wyszedł.
Film opowiada historię kobiet z domu Dashwood, matki oraz 3 córek, które na skutek śmierci Pana Dashwood muszą zmienić swój styl życia. Ich dotychczasowe domostwo przejmuje syn z poprzedniego małżeństwa, który jest pod pantoflem swojej żony (świetnie zagrana postać, już po dwóch minutach stwierdziłem, że bym jej coś zrobił za te teksty, które gada, bardzo wkurwiająca postać). Nim wyjadą do nowego domostwa poznają jeszcze Edwarda, brata nowej pani domu, który przyjechał w odwiedziny. Tutaj pojawia się pierwsza niespodzianka (raczej tylko dla mnie, no ale może ktoś jeszcze będzie zaskoczony) - otóż zawsze myślałem Rozważna i Romantyczna, że tytuł ten nawiązuje do tylko jednej bohaterki. A tutaj okazuje się, że z 3 sióstr jedna jest rozważna, a jedna romantyczna. I to właśnie ta rozważna zakochuje się z wzajemnością w Edwardzie, ale nie wie jeszcze, że nie wszystko pójdzie zgodnie z jej planami, gdyż Edward jest związany obietnicą z pewną damą. Po przenosinach na wieś Romantyczna przedstawiana jest milczącemu pułkownikowi, który ewidentnie się zakochał, ale bez wzajemności, gdyż jej serce skradł lokalny szlachcic-lekkoduch. Mamy więc 2 trójkąty miłosne, które są główną osią fabuły, ta zaskakująca nie jest i jak dostałem wszystkie puzzle to je sam połączyłem i nci mnie nie zaskoczyło. Ale nadal bawiłem się dobrze. Ładne zdjęcia, ładne kostiumy, dobrze oświetlony, muzyka ciekawa z jednym zastrzeżeniem (jedna nuta baaaaardzo mi nie pasowała). Ogólnie ja wyszedłem z kina zadowolony, może nawet przeczytam kiedyś, mam od kogo pożyczyć 😉 Polecam na poprawę nastroju albo jesienny wieczór!
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@Loginus07 Fajnie. Pamiętam, że przy jakimś wcześniejszym przeniesieniu tej powieści na ekran poległem, ale może tę obejrzę. Lubię takie historie gdzie jest miłość, zazdrość, jakieś plany, które się plączą. No i fajnie jak się nie ru⁎⁎⁎ją, bo już rzygam seksem wciskanym niemal na siłę do współczesnych filmów i seriali.
już rzygam seksem wciskanym niemal na siłę
oj tak Byczq!
I w sumie o tym nie myślałem, ale jak poruszyłeś ten temat to fakt, to na pewno zawyża ocenę, że nie było 15 minut scen erotycznych, które nic nie wnoszą, a pewnie nie są komfortowe dla aktorów
deafoneLider
16piorunów
@deafone Ja myślałem, że Ash to w Pokemonach grał.
@efceka Nope. Ash pokonywał martwe zło 😉
W XXI w.
Herr_TygrysekAutorytet
12piorunów1094 + 1 = 1095
Tytuł: Jad
Rok produkcji: 1981
Kategoria: Horror
Reżyseria: Piers Haggard
Czas trwania: 1h 33min
Ocena: 6/10
Kryminalista planuje porwanie dziesięcioletniego Philipa dla okupu. Nie wie, że w domu chłopca znajduje się jadowity wąż.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Thx zapisane
Mr.MarsGURU
5piorunów15 filmów, w tym „Kobieta nieznana”, „Czarna kula”, „Ojczyzna” i „Przez ścianę”, powalczy o Złotą Żabę w konkursie głównym 34. festiwalu ToruńCamerimage. W konkursie filmów polskich wystartują m.in. „Dziki, dziki wschód”, „Nasza rewolucja” i „Syrenka Picassa”. Nominowane tytuły ogłoszono na stronie

FodiJosterKosmonauta
7piorunówDzień dobry.
Obejrzałem na weekend "Nie patrz w dół", "nowokaia" i "Wstrząsy 2".
Jakkolwiek to nie zabrzmi tylko ten ostatni był wart spędzonego przy nim czasu.
Tak sobie myślę, czy to wina dawnego strajku scenarzystów czy po prostu idiokracja się rozkręca, ale gdybym poszedł na dwa pierwsze do kina to miał bym żal o wywalone w błoto pieniądze.
Porażka i dno mułu.
Ze ktoś takie gowna przyklepał w wytwórni to jestem pełen podziwu.
Ba. Te pierwsze gowno nawet zarobilo na tyle, że będzie czesc druga.
Ja wysiadam z tego pociagu.

różnica jest taka że kiedyś szło się do kina i oglądało film przez 2 godziny w skupieniu
dzisiaj większość filmów ogląda się na netflixie na drugim ekranie w tle, więc filmy powstają by trafić w ten rynek i takie są tego efekty
w bardziej mądrych filmach objawia się to dennymi dialogiami, ciągłymi powtórzeniami wypowiedzi, komentowaniem swoich własnych czynów (żeby ktoś mógł to oglądać w formie audiobooka jak nie ma drugiego ekranu) i fabułą która nie wymaga myślenia
w filmach akcji to ciągła potrzeba zaangażowania widza akcją, żeby mógł "coś" zobaczyć w każdym momencie kiedy zerknie na drugi ekran - jak ogląda film akcji na drugim ekranie to ma być akcja a nie gadanina, nie?