bejonseFenomen
6piorunów
@bejonse Czarno to widzę...
Dopóki DEI pozostaje ważniejsze od dobrych scenariuszy, to se mogą zapowiadać, coraz to nowsze produkcje. Ale może się mylę i tu będą dobre scenariusze i świetna gra aktorska... Może.
bejonseFenomen
6piorunów
@bejonse Czarno to widzę...
Dopóki DEI pozostaje ważniejsze od dobrych scenariuszy, to se mogą zapowiadać, coraz to nowsze produkcje. Ale może się mylę i tu będą dobre scenariusze i świetna gra aktorska... Może.
TyGrySSekFanatyk
20piorunów394 + 1 = 395
Tytuł: Bunt
Rok produkcji: 1967
Reżyseria: Masaki Kobayashi
Czas trwania: 2h 8min
Ocena: 8/10
Przez swoje nieposłuszeństwo Isaburo dostaje wraz z synem rozkaz popełnienia harakiri. Obaj postanawiają się zbuntować i walczyć o honor rodziny.
Ehh wszystko przez te baby.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@TyGrySSek Świetny film, choć Harakiri jeszcze lepsze!
Kurosawa romantyzował samurajów, a Kobayashi demaskował.
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
18piorunów393 + 1 = 394
Tytuł: The Long Walk
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Thriller
Reżyseria: Francis Lawrence
Czas trwania: 1h 48m
Ocena: 7/10
Zgadzam się z panem Andrzejem Sapkowskim, więc staram się oddzielać ekranizacje od pierwowzorów. W przypadku „Wielkiego marszu” jest to o tyle łatwiejsze, że książki... jeszcze nie przeczytałem.
I jest to dobry film. Nie zgodzę się, że nudny - dialogi bohaterów zostały tak dobrze napisane, że nie zdziwię się, że przeniesiono je żywcem z powieści. Uwielbiam talent Kinga do pisania dialogów i tym bardziej go doceniam, że tego typu historia musiała się opierać na dialogach właśnie, żeby nie przesadzić z „akcją”. Czyli śmierciami kolejnych postaci, mniej lub bardziej ważnych.
Jednocześnie przeszkadzało mi parę rzeczy.
Przede wszystkim sam dystans i brak sensownego przygotowania niektórych postaci. Pójście w trampkach na taki marsz to zdecydowanie bardzo głupi pomysł. Szkoda, że nie została wyjaśniona kwestia, jak bardzo biedni są ludzie, którzy decydują się na wzięcie udziału w marszu z dwuprocentową szansą na wygranie. No ale jak powiedział jeden z głównych bohaterów, nie zna nikogo, kto by się nie zgłosił - tym bardziej więc powinni się przygotowywać. Ale i tak dystans, który przeszli, wydaje się nieprawdopodobny.
No i nie ma co ukrywać, że historia jest przewidywalna. Od początku wiadomo, kto zostanie na samym końcu. Brakuje więc tego elementu zaskoczenia i trwogi, czy przypadkiem ci bardziej sympatyczni bohaterowie nie odpadną jako jedni z pierwszych.
Przeszkadzało mi samo zachowanie uczestników marszu. Wszyscy byli rywalami, skąd więc empatyczne podejście i pomaganie innym? Gdy słuchałem relacji z gett żydowskich, to jednocześnie dziwiło i nie dziwiło mnie, że zamknięci tam Żydzi potrafili skazywać na śmierć „mniej potrzebnych” albo po prostu biednych mieszkańców, żeby tylko odsunąć od siebie widmo śmierci. Dlaczego więc chłopaki nie zachowywały się inaczej? Po co pomagać komuś, kto mógłby wygrać i tym samym doprowadzić do twojej śmierci? To tym bardziej niezrozumiałe, że mieli jasne motywacje: nie tylko przeżyć, ale zdobyć także górę pieniędzy i spełnić jedno życzenie.
Jedynym wytłumaczeniem może być to, że sama historia jest alegorią wysyłania młodych mężczyzn na często bezsensowną wojnę. I w tym poczuciu braku sensu oraz śmierci, która może nadejść w każdej chwili, szukają pocieszenia w towarzyszach dzielących ten sam los.
Pierwotnie chciałem wystawić ocenę osiem na dziesięć, ale jak zacząłem myśleć o tych przeszkadzających mi wątkach, obniżyłem ocenę do siedmiu. To dobry film, z potencjałem na coś więcej, ale niestety, tak się nie stało.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@cyberpunkowy_neuromantyk Książka tak na spokojnie 2x lepsza. Ale to jedna w moich ulubionych w ogóle, więc nie jestem obiektywny.
Inna rzecz, że film obejrzałem w dość nietypowym stanie 😛
MahjongFenomen
19piorunów392 + 1 = 393
Tytuł: Chopin, Chopin!
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Biograficzny / Dramat
Reżyseria: Michał Kwieciński
Czas trwania: 2h 13m
Ocena: 8/10
Nie rozumiem zarzutów, że ten film nie oddaje piękna muzyki Chopina oraz wykrzywia go jako człowieka. To jakby rozumieć fabułę "Amadeusza" dosłownie i mieć tylko taki obraz Mozarta w głowie. Ten film to fikcja, kolejne fakty obleczone wymyślonym mięsem, a tym mięsem jest młody topowy artysta Paryża, który jedyne co pragnie to grać i żyć pełnią życia, a obie te rzeczy są nieco poza jego zasięgiem gdy straszliwa choroba przybiera na sile.
Tak też mamy dwóch Chopinów - tego zdrowego, który korzysta z lepszych dni w pełni, grając, ucząc, prowadząc bujne życie towarzyskie, - i tego chorego, który ledwo chodzi, blady, kaszlący, zmęczony, czasem zmuszający się na siłę by jeszcze "działać" jako ten pierwszy lepszy Chopin.
Cień gruźlicy unosi się nad Chopinem także w jego otoczeniu - na "suchoty" umiera jego przyjaciel i najlepszy uczeń.
Eryk Kulm sprostał roli obu Chopinów - jako ten pierwszy lepszy Chopin jest młody, pełen werwy, wesoły, towarzyski, chętny do miłości i do pracy, jako ten drugi po prostu wygląda jak trzaśnięty śmiertelną chorobą człowiek, która z czasem postępuje.
Bardzo ładne kostiumy i scenografia, gra aktorska oraz zdjęcia. Wiadomo, fabuła nie trzyma się dokładnie faktów z życia Chopina, jedynie je wykorzystuje by zobrazować Chopina jako żarliwego wesołka, zarażonego muzyką już na stałe - będzie już tworzył do ostatnich chwil swojego życia.
Jedyne co mi zgrzytało to ten z rzadka pojawiający się patriotyzm Chopina, jakby wklejony na siłę, a z drugiej strony widocznie twórcom zależało by ową faktyczną cechę artysty zaznaczyć w filmie.
Ogólnie seans uważam za bardzo udany - właśnie z punktu zagrania dwubiegunowym Chopinem oraz oddania życia rozchwytywanego artysty w Paryżu. Na serio to zapewne można przyczepić się do wielu rzeczy, że jednak ten film nie oddaje nawet w kilku procentach prawdziwego Szopena, że wiele rzeczy tam wyglądało całkiem inaczej niż w jego życiorysie, ale gdyby właśnie spojrzeć na ten aspekt podwójnego "chopina" w tytule i zarys ostatnich lat życia muzyka to myślę, że widz może być spełniony tym co otrzymał.
Wątpię by "Chopin Chopin!" oddawał klimat "sfilmowanych lektur szkolnych", to dość dynamicznie zrealizowana opowieść, wręcz uwspółcześniona - sam Fryderyk jak i jego otoczenie mówią normalnie, zrozumiale, bez staroświeckości tamtych czasów -ot, młody facet pragnący korzystać z życia, które wiążę się głównie z muzyką.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@Mahjong pisałem na hejto o tym filmie tuż po seansie. Dla mnie jednak za mało muzyki a za dużo umierania 😉 Jednak rozumiem, że twórcy musieli postawić na jakiś wątek, bo całej biografii Chopina nie sposób ukazać w jednym obrazie. Jednak im więcej czasu mija od obejrzenia, tym bardziej mi się podoba 😉
MahjongFenomen
12piorunów391 + 1 = 392
Tytuł: The Toxic Avenger
Rok produkcji: 2023
Kategoria: Akcja / Komedia
Reżyseria: Macon Blair
Czas trwania: 1h 42m
Ocena: 7/10
Niestety, pierwszy i jedyny seans pierwotnego Toxic Avengera zaliczyłam wiele lat temu, więc ciężko mi bawić się w porównania, ale był to seans współtowarzyszący więc z relacji towarzyszy filmowej niedoli wiem, że wykorzystano wiele scen z pierwszego filmu.
Fabuła? Znana i lubiana - przynajmniej dla miłośników produktów Tromy. Pogardzany woźny, wychowujący syna swojej zmarłej partnerki ulega wypadkowi w swojej firmie - zamienia się w straszliwego Toxiego. Mściciel z zabójczym mopem w ręku postanawia wymierzyć sprawiedliwość swoim oprawcom i ochronić swojego syna.
W roli Toxiego Peter Dinklagem którego niskorosłość podkreśla tylko fizyczne braki pierwotnego woźnego.
Sam film? Czysta zabawa, dużo śmiesznych tekstów, jucha i flaki są, starano się też zachować ten sznyt Tromy.
Dla mnie udany seans, dawno się tak nie uśmiałam. Fun TOP!
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

TyGrySSekFanatyk
16piorunów390 + 1 = 391
Tytuł: Krwawy nałóg
Rok produkcji: 1986
Kategoria: Horror
Reżyseria: David Schmoeller
Czas trwania: 1h 20min
Ocena: 8/10
Karl Gunther prowadzi hotel dla młodych kobiet. Nikt nie zdaje sobie sprawy z tego, że mężczyzna jest zbiegłym zbrodniarzem.
Jest Klaus jest chore widowisko :heart_eyes:
Może i klasy B ale fajne i krótkie także nie męczy
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

dzięki @Mahjong za przypomnienie o Kinskim
EndrevoirGURU
14piorunówAle po co?? Wymyślona historia tylko po to żeby Toma Bombandila wcisnąć? https://www.filmweb.pl/news/"The+Lord+of+the+Rings%3A+Shadows+of+the+Past"%3A+Stephen+Colbert+i+Peter+McGee+napiszą+nowy+film+ze+świata+"Władcy+Pierścieni"-165783

DeykunLider
12piorunów
MahjongFenomen
27piorunów389 + 1 = 390
Tytuł: Aguirre, gniew boży
Rok produkcji: 1972
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Werner Herzog
Czas trwania: 1h 35m
Ocena: 8/10
Wyprawa do El Dorado pod przywództwem buntownika Lope de Aguirre. Peru, wiek XVI. Aguirre wraz z grupką buntowników postanawia samemu odnaleźć i zdobyć mityczną krainę złotem płynącą. Podróż do jądra ciemności peruwiańską rzeką odsłoni stopniowo szaleństwo hiszpańskiego konkwistadora.
Film był kręcony w bardzo trudnych warunkach, bowiem Herzog uparł się kręcić film w peruwiańskiej dżungli - analogia do tytułowego bohatera narzuca się sama.
Z drugiej strony gdyby nie to ten film nie miałby tej atmosfery - faktycznego obcego lądu z całym wachlarzem niebezpieczeństw, z czego największym jest sam bohater, który nazywa siebie Gniewem Bożym. Jest przekonany o swojej boskości, chociaż dookoła niego ludzie padają jak muchy przez choroby i ataki Indian.
Aguirre o twarzy Klausa Kinskiego hipnotyzuje, on nawet nie jest pełen wiary w to, że może sam zmienić historię, on to po prostu chce zrobić, chociaż w filmie jego droga to powolna męczarnia przez trupy swoich towarzyszy. Jednak zbuntowany konkwistador nie widzi tego.
Dla mnie ten film to właśnie takie conradowskie "Jądro ciemności", tylko zamiast podróżować rzeką do szaleństwa, podróżujemy rzeką z szaleństwem (prawdziwy Aguirre, na losach którego oparto fabułę filmu miał resztą przydomek "Szalony").
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Aż se coś obejrzę z nim
szatkus-4Osobistość
17piorunów388 + 1 = 389
Tytuł: Bez wyjścia
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Czarna Komedia
Reżyseria: Park Chan-wook
Czas trwania: 2h 19min
Ocena: 6/10
Parkowi to chyba komedie nie za bardzo wychodzą. Ale to jednak Park, więc tragedii nie ma.

banita77Gruba ryba
2piorunówCiekawe czy i to Disney spiepszy?

No predatorowi wyrwali ząbki to frank może być terapeuta
TyGrySSekFanatyk
23piorunów387 + 1 = 388
Tytuł: Afera Thomasa Crowna
Rok produkcji: 1968
Kategoria: Kryminał / Sensacyjny
Reżyseria: Norman Jewison
Czas trwania: 1h 42min
Ocena: 9/10
Opisu nie daje bo to taki minimalny spoiler dla kogoś kto nie oglądał.
Jeden z najlepszych z Makłinem. Było zabawnie i dramatycznie - na szczęście końcówka bardzo dobra
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Jest też remake z Brosnanem. Obejrzałem kiedyś, nie wiedząc że to remake...
@Tagujto z Brosnanem gorszy ;)
@Tagujto chyba oglądałem ale czy mi się podobał nie pamiętam
Cori01Osobistość
12piorunów"NIEWAŻNE CO ROBIE I MOWIE BY ZAROBIĆ, WAŻNE, ZE MI I MOIM DZIECIOM NICZEGO NIE BEDZIE BRAKOWAŁO"
Na Netflix trafił dokument "inside the Manosphere", który początkowo mnie zachwycił, aż końcówka totalnie zepsuła pierwotny efekt.
Dokument porusza ważny i ciekawy temat jakim są autorytety redpillu za oceanem (nie poruszam, tego polskiego ponieważ on się bardzo różni od tego zachodniego, ale tak jak ze wszystkim i ta moda dotrze do nas że Stanów)
Schemat omawianych postaci jest dość powtarzalny. Są to mężczyźni o bardzo dużym majątku(lub wykreowanym majątku), wymuskanej sylwetce i stylowie na bagatego macho z tanich telenowel, posiadają dużą rozpoznawalność w internecie, a przynajmniej w swoich bańkach. Ich kontakt opiera się w głównej mierze na uczeniu mężczyzn jak być "prawdziwymi mężczyznami" czyli "mężczyzna nie jest nic warty podczas urodzenia, a o swoją wartość musi zawalczyć". A jak powinien się zachowywać prawdziwy mężczyzna, samiec alfa? "mieć kobietę, która jest mu 100 procent posłuszna, żyć w jednostronnie poligamicznym związku, decydować za kobiety, bo mężczyzna wie lepiej czego chce kobieta itp itd cała masa seksistowskich poglądów wyjętych z stereotypów i mizogini (niby mówią że kochaja kobiety są, ale z ich stylu bycia, wynika to, że tylko te piękne i uległe i tylko w łóżku) nie chce oczywiście bronić lasek, które przychodzą do ich programów i dają się poniżać za parę fallowersow na only fansie, ale cóż ciągnie swój do swego.
Pozornie celem dokumentu było obnażenie sposobu bycia tych mężczyzn, że to hipokryci, że to są tylko maski, tylko rolę odgrywane pod publikę. No i moim zdaniem na tym powinien się skupić ten dokument. Dziennikarz zadał pytanie jednemu z najmłodszych influenserow, z przedstawionych w dokumencie postaci, HS tikitokiemu (czy jak to się pisze xd) czy nie uważa że działa podobnie jak Bonny Blue (kobieta która przespała się z 1000 mężczyznami w jedną noc) bo ona też twierdzi, że to co robi to dla bezpieczeństwa finansowego siebie i swoich przyszłych dzieci, nie obchodzi ja to czy jest to moralne czy nie. Tak samo odpowiedział HS na pytanie czy uważa za moralne promowanie modelek z Only fans skoro równocześnie mówi, że się nimi brzydzi. Właśnie ta argumentacja mnie najbardziej zaciekawiła, czy właśnie obecnie, albo może i zawsze kreuje się świat, oparty jedynie na wykarmieniu swoich potomków, kosztem innych ludzi? Jest to jeden z powodów dla którego nie chce mieć dzieci, że mam wrażenie, że nie ważne w jakich czasach żyjemy, jesteśmy drapieżnikami chroniącymi tylko swoich najbliższych i siebie, nieważne jaki ma to koszt. Czy jest to zniszczenie środowiska dla setek przyszłych pokoleń w imię jachtów i życia ponad stan, zapewnieniu kilku pokoleń w przód dostatniego bogactwa? Nie wiem czy taki świat jest warty dalszego rozmnażania. No i clue jest takie, że wspomniane osoby martwią się o swoich potomków równocześnie będąc pewnym, że zarobione pieniądze będą mieć zawsze taka samą wartość. NIe wydarzy się nic co odwróci kolej rzeczy, równocześnie budując moralność i świat, będąc przykładem dla młodszych pokoleń, które będą czerpać właśnie takie wzorce i tak będzie wyglądać przyszłość ich potomków.
Myślałam że w tym właśnie kierunku będzie skręcał dokument, niestety skręcił on, w efekt "ośmieszony tych redpillowocow, "zróbmy z nich mamisynkow, wychowanych bez ojca, którzy szerzą jedynie teorie spiskowe i gadają bzdurny". Ten dokument totalnie wyłożył się w momencie, kiedy jeden z influencetow zadał dziennikarzowi pytanie "czy żydzi dokonali ludobójstwa?", zaraz potem scena przeszła na to jak ten typ słucha się własnej matki i jej poleceń jak mały chłopiec. Miało mieć to wydźwięk ośmieszenia kolesia bo zadał trudne i popularne w internecie pytanie, na które oczywiście dziennikarz nie odpowiedział.
Czuję się tym dokumentem bardzo rozczarowana bo zamiast skupić się na tym jak często szkodliwe wzorce są kreowane w biznesie tylko o wyłącznie dla kontrowersji i zasięgów w imię pieniędzy(przyznam szczerze że podziwiam naiwność widzów, którzy kupują produkty influenserow, którzy otwarcie mówią że nie ważne na czym zarabiają, ważne że zarabiają xd) to dokument skupił się na ośmieszeniu kontrowersyjnych twórców pod płaszczykiem, spokojnego i wyluzowanego dziennikarza, który tylko zadaje pytania :smiley:

@Cori01 odniosłem to samo wrażenie, że może i założenia były jakieś wysokie, ale tak naprawdę efektem tego dokumentu było zrobienie tego samego, co robią obiekty tego dokumentu - wyśmianie innych na dosyć niskim poziomie dla klików i wyświetleń, tyle że w nieco bardziej "inteligenckiej" formie. Bardzo duże rozczarowanie
Acz też nie miałem dużych oczekiwań, w zasadzie zerkałem przy okazji
TyGrySSekFanatyk
20piorunów
... detektyw Frank Bullitt
@TyGrySSek Zygzak McQueen
@PlatynowyBazant tez myslałem ale chodzi o innego makłina
TyGrySSekFanatyk
12piorunów385 + 1 = 386
Tytuł: Ciemna strona sławy
Rok produkcji: 1965
Kategoria: Melodramat / Muzyczny
Reżyseria: Robert Mulligan
Czas trwania: 2h 8min
Ocena: 7/10
Film opowiada historię Daisy Clover, nastoletniej, ekscentrycznej dziewczyny, która zostaje odkryta przez łowcę talentów w Hollywood lat 30. XX wieku. Szybko zyskuje ogromną popularność, stając się wielką gwiazdą, jednak jednocześnie doświadcza niszczycielskiego wpływu sławy.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

szatkus-4Osobistość
15piorunów384 + 1 = 385
Tytuł: Alpha
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Julia Ducournau
Czas trwania: 128 min
Ocena: 7/10
Nastolatka wraca z imprezy z tautażem. A potem dzieją się rzeczy niestworzone.

TyGrySSekFanatyk
26piorunów23 marca 1910r. urodził się Akira Kurosawa legendarny japoński reżyser.
Znany z takich arcydzieł jak
_Siedmiu samurajów (1954)_*
_Rashomon (1950)_*
_Ran (1985)_*
_Straż przyboczna (Yojimbo, 1961)_*
_Tron we krwi (1957)_*
_Piętno śmierci (Ikiru, 1952)_*
_Sobowtór (Kagemusha, 1980)_*
_Ukryta forteca (1958)_*
Dersu Uzała (1975)*

@TyGrySSek naprawdę Dersu Uzala, ruski film, był kręcony przez Japończyka?
TyGrySSekFanatyk
19piorunów381 + 1 = 382
Tytuł: Mózg za miliard dolarów
Rok produkcji: 1967
Kategoria: Szpiegowski / Thriller
Reżyseria: Ken Russell
Czas trwania: 1h 41min
Ocena: 8/10
Agent brytyjskiego wywiadu odchodzi ze służby i zakłada własną agencję detektywistyczną. Jego pierwszym zadaniem jest dostarczenie tajemniczego kontenera do Finlandii.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Obejrzałem. Trąci myszką. Trochę abstrakcji, trochę ( nie wiem czy zamierzony) pastisz wczesnych Bondów. Drą łacha z Jankesów, ale tak zbyt bezpośrednio. Dałbym ledwie 6.5, bo nie najlepiej się zestarzało.
@Fly_agaric ja tam zawsze wysoko oceniam jak są ulubieni aktoryz
@TyGrySSek Dlatego się skusiłem 😉
Nie żałuję, ale z Cainem widziałem lepsze filmy.
TyGrySSekFanatyk
13piorunówNajlepszego panie Bond

@TyGrySSek najprzystojniejszy Bond
TyGrySSekFanatyk
12piorunów378 + 1 = 379
Tytuł: Podróż do wnętrza Ziemi
Rok produkcji: 1959
Kategoria: Przygodowy
Reżyseria: Henry Levin
Czas trwania: 2h 9min
Ocena: 5/10
Słabe efekty specjalne, scenografia. Trochę ratuje sytuacje James Mason.
Absolutne top wśród najgorszych adaptacji. Kto czytał niech odpuści film.
Ehh jestem zawiedzony
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Komentarz usunięty przez moderatora