Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gry

Wirtuoz

w Gry

5piorunów

Kurde, ale ten Stalker jest kwadratowy po ograniu drugiej części, ale mimo wszystko fajnie było sobie odświeżyć po tych dobrych kilku latach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba1piorunów

@brazowooka_eS a jak wrażenia po drugiej części? Bo słyszałem mieszane opinie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Hydepark

19piorunów

s
U mnie gierkowanie podzielił bym na kilka epok

1. Granie w singlu - serious Sam drugie starcie - najwięcej przegrane, kompletny brak fabuły i formuła pozwalała grać w to ciagle, kolorowe światy i sieczka na ekranie. Mafia, max Payne - nie trzeba nikomu przedstawiać. A freedom fighters to dla mnie jedna z bardziej niedocenionych gier. Byłem wtedy w podstawówce.

Do tego tony niegrywalnego gówna z cybermyszy i co tam jeszcze wpadlo

2. Epoka multi lokalnego, najwięcej pykane było w PES 6, poza tym klasyka typu liero. - koniec podstawówki- gimnazjum. Pomimo dostępnych nowych wersji PESa grało się w stare, bo jakoś lepiej lezały.

3. Epoka multi online - w killing floor spędzone ponad 200h a w world of tanks o wiele wiele więcej, dużo też czasu spędziłem w CSie, ale nie 1.6 tylko uwaga - CS 2D, w to byłem całkiem dobry. Chyba końcówka gimnazjum do początków studiów

4. Martwa epoka - od drugiego roku studiów, przez jakieś następne 5 lat bardzo mało grałem, głównie w jakieś większe gry AAA które mi podpasowaly a było tego jak na lekarstwo

5. Odrodzenie. Około 2023 po roku NEETu/Bezrobocia, zacząłem analizować swój gust i ponowne podejść do niektórych starszych gier, przeanalizować w co grałem wcześniej co mi podeszło, dodatkowo zmieniłem config na tv 50 cali w nogach łózka i był to strzał w dziesiątkę.

Skumałem że lubię gry w których jest strzelanie, dużo gameplayu, że nowe gry AAA mocno się zmienily i nic tam nie znajdę i tak zacząłem grzebac. Największym odkryciem był BioShock i F.E.A.R - fabularne klimatyczne strzelanki i DUSK - prosty boomer shooter - gry które określiły czego chce od gier, jakich gier mam szukać.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Gry

10piorunów

Dobra, jak dla mnie to ten remaster jest taki "o".

https://www.reddit.com/r/radeon/comments/1wtd7y6/witcher_3_horrible_quality_of_the_picture_where/

Znalazłem tu taki wątek z różnymi poradami co i jak ustawić, bo włączenie FSR z RT w trybie jakości (bez generatora klatek) wizualnie d⁎⁎y nie urywa. Ostatecznie:

Best option is just turn off RT and then run FSR in native. Games looks sharp runs great and frankly the RT lighting in this does not look good IMO. Game looks far more natural with the standard lighting.

I faktycznie chyba na tym zakończę. W ogóle już średnio mi się chce bawić ustawieniami na milion sposobów. Sporo ludzi pisze, że implementacja FSR tutaj to ch⁎⁎⁎ia. Sprawdzają jakieś wersje dllek, podgrywają inne. K⁎⁎wa.. w którym my roku żyjemy, żeby takie coś robić.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Hydepark

19piorunów

Widzę że wszyscy robią wpisy , to ja też dołączę

1. Death Rally - mało kto pewnie pamięta tą grę, ale dla mnie to zawsze będzie małe arcydzieło. Wszystko w tej grze było zaprojektowane świetnie, od koncepcji samochodów walczących na torze po oprawę dźwiękową po miks prostej ale agresywnie działającej ai przeciwników. Nawet animowane ikony menu i samochodów miły magiczną estetykę. Jarałem się za dzieciaka.

2. Fallout 2. Niestety Fallout 1 mi umknął w tamtych czasach jako że kiedy wyszedł wciąż posiadałem mizerne 486DX4 AMD, na którym demo gry wieszało się po kilku sekundach. Fallout 2 w polskiej wersji od CDP był wspaniałym doświadczeniem

3. Doom. Tutaj chyba nie muszę niczego tłumaczyć - gra legenda

4. Worms World Party. Niestety Worms Armageddon mi umknął ale miło wspominam WWP z sesjami gry w kila osób przy kompie.

5. Sim City 3000. Grałem we wszystkie poprzednie odsłony Sim City, ale w tej chyba zbankrutowałem i pogrążyłem w kataklizmach najwięcej miast ze wszystkich części.

6. Counter Strike. Klasyk, wszyscy nastolatkowie w to naparzali, nie byłem żadnym wyjątkiem.

7. Half-Life 2 Kolejna gra-legenda, komentarz zbędny

8. Wiedzmin 3 - jw

9. Nier: Automata - to jest dosyć unikalny przypadek. Nie jestem jakimś wielkim fanem japońskich gier, a zakup tejże produkcji był kolosalnym zbiegiem okoliczności. Czarodziej który stworzył translację API DirectX 11 do otwartego Vulkana w celu odpalania gier pod linuxem miał postać z tej gry ustawioną jako awatar na githubie. Coś musiało być na rzeczy skoro taki geniusz jest fanem. Więc kupiłem w ciemno. I potem żałowałem że mogę przejść tą grę po raz pierwszy tylko raz. Technicznie gra jest za Wieśkiem na wszystkich płaszczyznach, ale artystycznie jest IMO niesamowita.

Gwiazdor2piorunów

Muzyki z Nier do tej pory słucham, Emi Evans to świetna wokalistka ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽

Gruba ryba2piorunów

@Amebcio death rally okrutnie wciągało. Jak piszesz, estetyka gry była niepowtarzalna... ostatnio na yt jakiś gość streamował jak ciśnie w te gierkę, od zera do bohatera. Siedziałem po nocy że 2h, razem z resztą widowni (5 osób może) I się sliniłem jak dziecko

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

22piorunów

Dziewięć to naprawdę mało - myślę, że 30 byłoby tak w sam raz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Właściwie to wszystko zaczynało się u mamy w pracy (jakieś 95' Windowsowe gierki) i u mojego wujka, który miał pierwszy w rodzinie PCta i włączył mi po raz pierwszy Olimpijskie "Winter Challange". O matko, co to była za gierka! Do dzisiaj wspominam to trochę tak, jakbym dzisiaj założył okulary VR i przenosił się w ten zimowy, sportowy świat! Kilkuletni ja, opanowałem szybciej obsługę MS-DOS'a niż tabliczkę mnożenia 😅

Potem mój brat przyniósł do domu Playstation1. Pierwsze gierki to było Gran Tourismo (nienawidziłem tej gry za godzinne trasy), Driver (tej też nie umiałem przejść dalej niż do pierwszych misji), ale był też Tekken 3 (kocham, uwielbiam, spędziłem w tej grze setki godzin), a także THPS2, który już był tu nie raz wspominany na listach, więc nie będę się powtarzał ;)

Pierwszy w domu PC i modem z TP. Wow, internet! Ale nie to było najlepsze - tylko nasz sąsiad, który po wszystkich znajomych w bloku porozciągał kable LAN i mogliśmy grać w sieciówki :grinning: Najpierw graliśmy w Unreal Tournament, potem młodsi dorwali Liero i Re-Volt. Umawianie się na GG na granie, pierwsze zarywane wieczory, żeby tylko po cichu przetrwać noc, rano udawać, że się wstało z łóżka, a potem spać w szkole na lekcjach z bananem na gębie :D

Chciałoby się mieć tyle czasu co kiedyś na granko, oj tak...

Gwiazdor3piorunów

kyrielejson ale ześ wspomnienia odblokował z Liero. Młuciło sie z kolegami na jednym kompie na podzielonym ekranie.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Hydepark

11piorunów

Mówiłem nie mówiłem, Geralt nie marudź, w sobotę też pogramy

Dzisiaj tylko moherową karynę przelecimy, może jutro obijemy parę spedalonych wieśniackich ryjów i napijemy się dobrej żytniej...takiej chłodnej, wiesz prosto z piwniczki

Nie woooołaj oo pomooc, nie nadejdzie

Nieee próóóbuj się broniiiić, szkoda sił

To nieeee poskromiony, too rydwan stukonny co pędzi a tyyyy

https://youtu.be/ce1MC48T3p8?is=70BbT3Q1cZ3bass1

Pokaż więcej komentarzy (2)

Specjalista

w Hydepark

9piorunów

Skyrim jest za 42zl na Xbox to se kupiłem i będę grać . Pozdrawiam moich fanów

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Hydepark

12piorunów

Wiecie za co uwielbiam grę EU4 (wiem że jest piątka, ale opinie są porażające)?

Za to że mogę roz⁎⁎⁎⁎⁎olić ruskich na małe kawałki xD

Osobistość1piorunów

@tosiu To są małe kawałki? Tak, owszem rozbijasz carat (to te czasy?), ale dalej są duże.

BTW, ale budowanie linii frontu w by patrzeć jak w milionach lecą straty od Ruskich jest dziwnie satysfakcjonujące. Tylko problem Polską ugrać obie granice bez kręcenia met / exploitów.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Gry

29piorunów

Gość odpalił Diablo 2 ze zmodyfikowaną kamerą w 3D

Diablo 2 było zrobione w 3D i postacie miały bardzo dokładne modele, ale widok izometryczny był ustawiony na stałe.

Nie, nie jest całkowicie grywalne, ale bardzo ciekawy projekt.

https://www.youtube.com/watch?v=X3mvQlomapg

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Gry

9piorunów

Ostatni raz, jak czekałem tak na jakąś grę to chyba był KCD2 :grinning: Jedziemy z tym transportem!

Mistrz2piorunów

@Earl_Grey_Blue dawaj znać jak się gra, mam na liście :grinning:

Fanatyk1piorunów

@bojowonastawionaowca Tak po paru godzinach grania:

Gra przeszła na szczęście ewolucję, a nie rewolucję. Do amerykańskiego ,europejskiego i azjatyckiego klimatu dali jeszcze subarktyczny i taką mapkę sobie wybrałem, tylko że można też ustawić sobie jakie mają być nazwy miast i można z Chęcin, czy innego Jawora zrobić San Francisco xD Poprzednie części dużo opierały się na modach, teraz warsztat z modami jest już bezpośrednio w grze, wystarczy kliknąć potrzebny mod zamiast chodzić do warsztatu steam i gotowe! Na premierę już było chyba z ponad 100 modów, jak nie więcej :grinning:

Scenariusz standardowo zaczyna się bez kasy i trzeba zaciągnąć kredyt. W związku z tym na początku mamy trochę spowalniacza i odsetki mocno uderzają. Tutaj w sukurs przychodzi nowość czyli subsydia. Miasta lub zakłady produkcyjne ogłaszają dofinansowanie za stworzenie połączenia czy dostawy towarów i np. wyszedłem z długów za to, że dowiozłem z Pierdziszewa Dolnego do wycinki lasu 10 pracowników. Jeszcze tego nie budowałem, ale są też budynki specjalne, np. amfiteatr czy statua wolności, które dają różne wymierne korzyści, bonusy do miast czy twoich usług, odblokowuje się je wraz z postępem Twojego przedsiębiorstwa i żeby je wybudować potrzeba surowców.

Gra wygląda bardzo fajnie, choć ludzie coś tam jęczeli o optymalizacji, ale moja gra przy początkowym spowolnieniu rozhulała się i teraz wszystko elegancko działa. Można jeszcze dużo opowiadać, no ale ogólnie po tych kilku godzinach jak najbardziej daję pioruna. https://www.youtube.com/watch?v=XQa1tqsIopA

Transport Fever 3 - Launch TrailerAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Osobistość1piorunów

@Earl_Grey_Blue kurde brzmi jak gra dla mnie, ale ze wszystkimi grami tego typu mam tak, że usiądę o 18, zacznę grać, popatrzę na zegarek i jest 5 nad ranem, wyłączę ją, odinstaluję, bo zabiera za dużo czasu i za bardzo wciąga.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Inspirator

w Gry

18piorunów

147 + 1 = 148

Tytuł: The Blood of Dawnwalker
Developer: Rebel Wolves
Wydawca: Cenega
Rok wydania: 2026
Gatunek: fantasy, RPG
Użyta platforma: PlayStation 5
Czas do ukończenia: ukończona w około 60 godzin
Ocena: 3/10

Byłem dość nakręcony na tą gierke, wydawało mi się, że może to być naprawdę ciekawy tytuł, głównie ze względu na zabawę z czasem na wykonanie głównego wątku. Samo to, że w prologu jest chyba z 8 misji do zrobienia, a czasu na 2-3 zrobiło na mnie wrażenie, ale na krótko...

To co wydawało mi się, że będzie atutem, było główną zmorą. Presja żeby zdążyć przed czasem powoduje, że naciskałem na wątek główny i tylko te misje które w jasny sposób sugerowały, że dadzą mi dużą przewagę w pojedynkach - bardzo możliwe, ze w ten sposób pominąłem sporo atrakcji.

Na rozwiązanie naszego problemu dostajemy 30 dni, udało mi się ukończyć 12 dni przed końcem - co tak na prawdę pokazuje, że mogłem jeszcze pocisnąć questy poboczne, ale nawet mi się nie chciało.

Postać szybko robi się niepokonana, a walka nużąca. Z tego też powodu olałem wszelkie sojusze i głównego złola zabiłem solo po odblokowaniu możliwości dojścia do niego bocznym wejściem. Bosowie są mało wymagający, a sposobem na każdy pojedynek jest stanie jak słup, czekanie na atak przeciwnika i robienie kontrataku. Największym problemem były potwory ze screena, ponieważ wskaźnik kontry jest czerwony i na postaciach w tym kolorze niemal niewidoczny...

Namierzanie przeciwników to jakiś koszmar, po użyciu umiejętności śledzona jest losowa postać w drugim rzędzie - nie ta w którą użyłeś umiejętność, czy nawet najbliżej ciebie...

Historia raczej też nie wycelowane do mnie, nie lubię takich ckliwych opowiastek o ratowaniu swojej toksycznej rodziny.

Mimo, że gra robi świetne pierwsze wrażenie, to szybko stara się być młodszym, nieco głupkowatym bratem wiedźmina. Jestem dość rozczarowany.

Fanatyk

w Gry

22piorunów

Czarno to widzę. W sumie to i tak by pewnie nie grał a mocno - przeszedłem to już za dużo razy.

Jeszcze jakieś inne artefakty się pojawiają, ale słabo widać na screenie.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Autorytet

w Hydepark

6piorunów

chyba jednak trzeba poczekać na nowy sterownik od amd, stary sterownik naprawił glicze z cieniami, ale te kolory jakieś rozjebane, te krzaki się świecą

edit: o akurat wypuścili https://www.amd.com/en/resources/support-articles/release-notes/RN-RAD-WIN-26-9-2.html#Downloads

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kosmonauta

w Hydepark

6piorunów

Z ciekawości odpaliłem tego re-majster'a W3, ale wiedziałem że nie będzie dobrze :grinning: Ale w sumie nie spodziewałem się, że będzie aż tak źle :grinning:

Wszystko na niskim, z FSR na wydajność i gra trzymała 20+ FPS, aż w końcu wywaliła się. xD

Pamiętam, ze z inną kartą bo GTX 780Ti grałem z prawie z wszystkim na Uber gdzieś tam po premierze.

Dziś mój komp to prastary złom, bo mam tylko 1060 6GB, ale paradoksalnie grafika wtedy lepiej wyglądała na (nieco) słabszej karcie, niż teraz na lepszej :grinning: Co zrobić, taky lajf, show must go on :grinning:

Fenomen1piorunów

U mnie to samo. Na RX6750XT jest slide-show na tych samych ustawieniach na których jeszcze niedawno grałem bez problemu. Gra wygląda gorzej i działa gorzej, choć reddity i inne twittery podają, że to kwestia braku sterowników.

Gruba ryba

w Hydepark

36piorunów



Gry, które mnie ukształtowały (nie jest to tożsame z 9ma ulubionymi/najlepszymi), kolejność jest bez znaczenia.

**
1. Contra - pierwsza gra, którą ukończyłem, pierwsza gra, którą doskonale pamiętam, jako kilkulatek wraz z siostra w coopa cisneliśmy niemożebnie za dzieciaka. To właśnie "Contra" była moim pierwszym w pełni gejmingowym doświadczeniem w życiu. Przy Contrze dostałem tez pierwszy raz w zeby od siostry (5 lat starsza), kiedy powiedzialem, ze jest "frajerka", bo za czesto ginęła (na legendarno-mitycznym kartridżu 168in1 była Contra** z trybem co-opa ze wspólną pulą żyć dla obu graczy) - bardzo silne wspomnienie xD

2. Counter-Strike - powiedzieć, że to legenda, to jak nic nie powiedzieć. Niezliczone godziny na teamspeaku->veturilo->discordzie, mnóstwo znajomości, jeżdżenie na lany na studenckim budżecie, mnóstwo frajdy, udział w tworzeniu się tej kultury i społeczności to do dziś jedno z moich ulubionych wspomnień. Świetnie spędzone kilka lat życia na autentycznej zajawce. Choć Source ani Global Offensive już tak nie siadły i się odbiłem. Ale 1.6 to jednak 1.6, Chryste Panie jak ja tę grę kochałem. Szkoda, ze dzisiejsza scena jest skorumpowana do szpiku arabskim hajsem, ale nie bede sie tutaj na ten temat rozpisywal xD

3. Fallout: A Post Nuclear Role Playing Game - Za dzieciaka miałem ten sam ekspiriens, co Klocuch - jak w końcu przeszedłem "szczury" to się strasznie bałem i wylaczalem gre. Ale w końcu się przemogłem, i choć niewiele rozumiałem, ukończyłem Fallouta, a vibe post-apo na dobre zagościł w estetyce "mojego wyboru". To tutaj zasiane zostało ziarno, które na dobre wyrosło przy Fallout: New Vegas - grę, którą wpisałbym na 10tej pozycji, jesli idzie o "gry, ktore mnie uksztaltowaly".

4. Transport Tycoon Deluxe - Jedna z wielu gier tamtych lat, w które tłukłem do pożygu. W "pociągi" grała nawet moja matka, kiedy była chora i siedziała w domu. Od wielu lat regularnie wracam do Open Transport Tycoon. Żaden ze mnie mikol, ale na 100% to przy TTD moja dziecięco-ciekawska uwaga została skierowana się na pociągi, transport i wielkie konstrukcje związane z tymże.

5. Sid Meier's Civilzation II - tutaj rozpoczęła się jedna z wielu gierkowych przygód, które trwają po dziś dzień. Przez lata używałem dźwięków z Civ2 w formie dzwonków sms xD. Nieprawdopodobnie grywalne gówno, a jak człowiek z rodzaju tych, co lubią turówki, to przepadł na amen. Dość rzec, że CIV4 to moje top2 gier wszechczasów. Dwójka była moim pierwszym gospodarzem, i u Sida Meiera rozgościłem się na dobre, zostałem do dziś (Civ4 to pierdolone arcydzieło; nowsze też są w porządku).

6. RuneScape Classic - jak jeźdźiłem na ferie zimowe do babci, to chodziłem z kolegą do kafejki zeby napierdalac w runescape, w towarzystwie lokalnych patotibijczyków xD chyba tutaj poznałem co to jest grind, co to jest mmo, co to jest scam, no generalnie świat mmorpg. Wymaksowałem postac na free wersji (wszystkie questy i glowne skille na 99), bo gdybym wowczas spytal mame, czy moze zaplacic 5 dolarów miesiecznie za gre, to by mnie wysmiala xD Nie robilem nigdy podejscia po latach, ale wiem, ze tutaj z kolei zostalo zasiane kolejne ziarno. Ziarno, które rozkwitło po całości przy WoWie (czekamy na Forever...)

7. Pokemon Silver - jako dzieciak nie lubiłem "chińskich bajek" i także Pokemony jako bajka mnie odrzucały. Ale gra to było zupełnie co innego. Jak dostałem GameBoya colora po siostrze i Pokemony Silver (kosztowały wówczas 149,99, gdzieś miałem jeszcze paragon XD) to wsiąkłem na całego. Wszędzie grałem, gdzie się dało. Miałem kabel gb-link czy jakoś tak i mogłem z kolegami wymieniać pokemony i walczyć. Zrobiłem z ziomkiem CAŁEGO pokedexa w silverze (ja) i goldzie (on) bez celebi (jego brat czy tam kuzyn mial mew z eventu w japonii). Gameboya jakiś czas temu sprzedałem znajomej (nintendoświruska), ale kartridża z pokemonami mam zabezpieczonego, za duzo wspomnien, a ja sie przywiazuje do rzeczy XD

8. Heroes of Might and Magic II: The Succession Wars - Co prawda grałem wcześniej w jedynkę, ale miałem mocno wyjebane, bo wolalem prostsze gierki jako kilkulatek i grałem w nią, bo ojciec grał. W dwójkę za to, wsiąkłem natychmiast. Do dziś uważam, że to tutaj narodził się konkretny schemat, który do perfekcji wykorzystano w HoMM 3. Oczywiście, że w trójce spędziłem o rzędy wielkości więcej czasu, niż przy dwójce, ale bez tego (z punktu widzenia dzisiejszego) epizodu, tych godzin mogłoby być duuużo mniej.

9. OGame - umówmy się, ludzie dzielą się na dwie grupy - tych, którzy gardzą i nie rozumieją fenomenu ogame, i ten promil ludzi, którzy nierzadko ustawiali pod tę grę swoje życie realne. Za dzieciaka klikałem jako noobek, ale gierka mnie fascynowała. Kiedy z ciekawości zrobiłem drugie podejscie po latach, nie wiedzialem, ze czeka mnie gierkowo-socjalna przygoda zycia numer 2 po kanter strajku. Matko kochana, to granie de facto 24/7, ciągłe rozkminki, wspolne akcje, wojny, obrony, pułapki, szpiegowanie, forum fajting z najgorszymi mozliwymi nierzadko obelgami na forum, gra na szczycie w ogame to naprawde inny swiat byl xD Grając w to, w dwa dni potrafiliśmy ustalić plan dnia wrogiego gracza, łącznie z wstawaniem/pracą itd xD
Niestety pay2win zaczal wowczas niszczyc te gre, i dalsze granie przeciwko ludziom wydajacym setki/tysiace zlotych na przegladarkowe obrazki stracił po prostu sens.
Ale adrenalina tuz przed bitwa, w ktorej moznabylo stracic statki warte np rok gry, naprawde byla jak j⁎⁎⁎ny narkotyk xD


Gdybym miał więcej slotów, do listy dopisałbym: Fallout: New Vegas, GTA: Vice City i Need For Speed: Underground, względnie stare Fify (98 Road to World Cup albo 2000).

Gwiazdor11piorunów

O cholera, Ogame. W szkole pamiętam jak nam pedagog to wymieniał w kontekście gier które rujnują życie, włącznie z przykładami o tym jak ludzie mieli budziki na noc ustawione co godzinę bo muszą flotą sterować czy coś tam. W sumie racje miała xD

Osobistość2piorunów

@Kamry OGame to była swego czasu niezła klika - kuzyn przepierdolil na to sporo swojego życia. Mi też grało się dobrze (uniwersum 14) aż do momentu gdy mnie zbanowali za nic (niby za boty, jak ja nawet nie wiedziałem co to jest xD)

Gruba ryba0piorunów

@Kamry e tam, FSy to tam małe piwko.

W kosmicznych (kosmiczni.pl grał ktoś xD?) znałem typa, który bawił się w sen polifazowy po to by dłużej i więcej napierdzielać xD

W Nostale bywało jeszcze gorzej.

Osobistość1piorunów

@lechaim

* Pokemon druga generacja

* Heroes 2

Absolutna BAZA.

A powiedz proszę jak ci szczena opadła przy powrocie do Kanto?

Rozumiem, że historię o tym jak Iwata upchał gamefreakowi taką kompresję, że mieli miejsce na Kanto to znasz?

Heroes 2 to estetyka. To piękny burdel z brakiem balansu jak duchy czy dżiny czy czarne smoki.

Z drugiej strony zawsze mi się podobało, że nie było parcia, że każda jednostka musi mieć upgrade. A smok to nawet jest dwa razy upgrade'owany.

Jest mod Succesion Wars, który adaptuje dwojkę do trójki. Jest sporo kompromisów, bo dochodzi jeszcze jeden typ jednostek na wzór trójki.

https://www.youtube.com/watch?v=RSZb3ykctEc

Heroes 3 Succession Wars, Playthrough 1 ( Broken Alliance )Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Gruba ryba0piorunów

@wielkaberta
Co do poksów, oczywiście, że 10-12 letniemu mnie szczena opadala kilkukrotnie, że po lidze mam jeszcze kanto, (jesli dobrze pamietam) znowu lige i jeszcze reda... Ja do dzisiaj autentycznie mam ciary i się wzruszam słysząc muzyczkę z hall of fame i z ending creditsów z Silvera, tyle emocji jako dziecko przeżyłem z tą grą, jest dla mnie niesamowicie wazna bez cienia przesady czy ironii.
O cudach Iwaty zaś, czytalem lata pozniej, jak juz mialem jakiekolwiek laickie+ pojęcie o grach od strony technicznej. Urwya dupę po prostu, co tu duzo mowic.

Co do hirosków - no tak, balansu w dwójce ze świecą szukać, nie mniej był to już szkielet trójki, która w pełni rozwinęła ten schemat, w połączeniu z jako-takim balansem, rozmiarem i ponadczasową grafiką otrzymaliśmy po prostu grę-legendę :D
Kiedyś ogrywałem Succession Wars, ale na jakims chyba bardzo wczesnym etapie. Obecnie próbuje sie przekonac do Olden Ery, zeby ze znajomymi popykac, ale odrzuca mnie ta mobilkowa grafika, jak ja pierdole.

Pokaż więcej komentarzy (11)