Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#heheszki

Fenomen

w Angielski

8piorunów

Trochę pasuje do trochę do .

Znajoma kilka miesięcy temu wysłała swoje dzieci na lekcje angielskiego.

Fajna sprawa, ale...

Angielskiego uczy je jakaś Ukrainka. Niby nic, ale...

Poprosiłem te dzieci, żeby mi coś po angielsku powiedziały. Bez problemu zaczęły mówić w tym języku, ale...

Powiedziałem ich mamie: "Mam nadzieję, że wiesz, że oni mówią z ruskim akcentem i wymową?".

Była zaszokowana :smiley: Ciekaw jestem, co teraz zrobi.

Dzieci mówią fajnie, bez zacięć, ale jak słyszę "zis tejbl" oraz "ze kiczen" to ja nie wiem, czy chciałbym, żeby moje dzieci mówiły w ten sposób po angielsku :smiley:

No, ale jest dwa razy tańsza niż native albo nawet polski nauczyciel.

Niby akcent nie jest ważny, ale ruski akcent to jednak wielki minus, zwłaszcza teraz.

GURU4piorunów
Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Podśmiechujki

3piorunów

@Rozpierpapierduchacz

Zaczęło się całkiem niewinnie, bo rozbawił mnie opis manacich zalotów. Otóż strategię rozrodczą jaką stosują, w biologii ewolucyjnej nazywa się „scramble promiscuity” co pozwalam sobie przetłumaczyć jako "promiskuityzm przepychany".
Oznacza to w skrócie maksymalnie niewybredne podejście do prokreacji – kto się pierwszy dopcha ten pochlupie.
Z tego powodu kiedy samica wchodzi w ruję, szybko otacza ją wianuszek napalonych kartofelków o masach oscylujących w okolicach tony, które dryfując taranują się wzajemnie z niczym niezmąconym spokojem na papuśnych licach.

Okazuje się jednak, że manaty ostro trenują przepychanie do tego wyścigu.
I to nie w sensie, że trenują do przepychanki w tłumie kartofli, one wprawiają się w przepychaniu otworów…
W trakcie całkiem niewinnego researchu trafiłam na ilustrowany poradnik wydany przez brazylijski instytut ICMBio opisujący, że panowie manatowie wytrwale ćwiczą ruchy frykcyjne na obiektach niemanacich, intensywnie maziając siurkiem po dryfujących kłodach, ścianach basenu, czy łodziach. Autorzy podkreślają, że w ich (manatów) przypadku nie musi to być stereotypia, a więc reakcja stresowa na uwięzienie, ponieważ manaty na wolności również sobie nie żałują.

Źródło: https://www.facebook.com/photo?fbid=1486359156862394&set=a.461071199391200

Pokaż więcej komentarzy (3)

Specjalista

w Dyskusje

1piorunów

Komuś nieźle pociąg odjechał z wymaganiami dot. dokumentów xDDDDD
Ale serio to współczuje dzieciom z tej wiochy jeśli wszystko tam jest tak odklejone.

Nauczanie informatyki w klasach IV-VIII. 5 godzin informatyki

Twoja aplikacja musi zawierać (dokumenty niezbędne):

1) list motywacyjny – opatrzony numerem telefonu kontaktowego lub e-mail oraz własnoręcznym podpisem,

2) kwestionariusz osobowy dla osoby ubiegającej się o zatrudnienie potwierdzone własnoręcznym podpisem (załącznik nr 1),

3) kserokopie dokumentów potwierdzających wykształcenie i kwalifikacje zawodowe,

4) oświadczenie kandydata o braku przeciwwskazań zdrowotnych do wykonywania zawodu potwierdzone własnoręcznym podpisem,

5) oświadczenie o posiadaniu obywatelstwa polskiego potwierdzone własnoręcznym podpisem,

6) oświadczenie o pełnej zdolności do czynności prawnych oraz korzystania z pełni praw publicznych potwierdzone własnoręcznym podpisem,

7) oświadczenie o niekaralności za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub o umyślne przestępstwo skarbowe potwierdzone własnoręcznym podpisem,

😎 oświadczenie o niekaralności karą dyscyplinarną oraz o nietoczącym się postępowaniu dyscyplinarnym potwierdzone własnoręcznym podpisem.

link:

https://ofertypracy.edu.pl/oferty/286485

Osobistość1piorunów

@pumpernikiel Standardowo w takiej sytuacji stawiam na ofertę mającą zniechęcić do aplikacji, bo ogłoszenie trzeba dać, a jak się nikt nie zgłosi to się zatrudni siostrzeńca dyrektorki.

Gruba ryba3piorunów

@pumpernikiel Ale co tu w sumie jest takiego? Wszystko oprócz punktu 3 to własnoręczne oświadczenie, a nie dokumenty, po które gdzieś trzeba biegać.

Specjalista0piorunów

@Shagwest Konieczność stworzenia i podpisania 6 dokumentów które tak na prawdę nie są potrzebne, a w rzeczywistości mają pewnie odstraszyć żeby szkoła mogła powiedzieć: nie mamy pracownika wykwalifikowanego, pani Gienia będzie uczyć informatyki bo brakuje jej do etatu. Betonoza w najczystszej postaci - kto na tym straci? Dzieci.

Pokaż więcej komentarzy (8)