Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#historia

Kompan

w Dyskusje

4piorunów

Tarnobrzeg i historia polskiego żółtego złota. Wzrost i upadek potęgi siarkowej.

Polska przez dekady zajmowała pozycję światowego lidera w wydobyciu siarki. Odkrycie złóż w okolicach Tarnobrzega w latach 50. XX wieku doprowadziło do powstania Kombinatu Siarkowego „Siarkopol”, który trwale zmienił strukturę gospodarczą i społeczną regionu. Materiał analizuje

Inspirator

w Dyskusje

13piorunów

Jagiełło na czeskim tronie? Oto dlaczego odmówił husytom

Rewolucja husycka, która w początkach XV w. wstrząsnęła Czechami, odbiła się echem także w krajach sąsiednich. Religijny ferment szybko wykroczył poza Czechy, a kryzys polityczny stworzył nieoczekiwane możliwości dyplomatyczne, takie jak oferta korony czeskiej dla Władysława

GURU

w Podróże

44piorunów

Pierwszą rzeczą, z której słynie Cerne Abbas, jest oczywiście kredowy gigant na zboczu wzgórza. Ma około 55 metrów wysokości i jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych figur tego typu w Wielkiej Brytanii. Przez wiele lat uważano, że pochodzi z czasów celtyckich lub rzymskich, ale współczesne badania wskazują, że najprawdopodobniej powstał między VIII a XI wiekiem. Mimo wielu badań nadal nie wiadomo, kogo przedstawia. Jedni historycy uważają, że jest to Herkules, inni sądzą, że była to lokalna postać związana z okresem anglosaskim. Z gigantem związana jest również stara legenda mówiąca, że przynosi szczęście i płodność parom starającym się o dzieci.
Sama miejscowość Cerne Abbas jest znacznie starsza, niż mogłoby się wydawać. Jej rozwój rozpoczął się pod koniec X wieku, kiedy w 987 roku założono Cerne Abbey, klasztor benedyktynów.
W średniowieczu klasztory pełniły znacznie większą rolę niż tylko religijną. Były centrami edukacji, rolnictwa, medycyny i administracji. To właśnie dzięki opactwu Cerne Abbas stało się zamożną i ważną osadą.Przez ponad pięćset lat klasztor rozwijał okolicę, aż do czasów króla Henryka VIII. W 1539 roku, podczas likwidacji klasztorów w Anglii, opactwo zostało zamknięte. Większość budynków rozebrano, a kamień wykorzystano do budowy domów w okolicy. Do dziś zachowała się między innymi brama opata oraz kilka budynków należących kiedyś do klasztoru.
Spacerując po wiosce, można zauważyć, że większość zabudowy pochodzi z XVII i XVIII wieku. Wynika to z tego, że w XIX wieku linię kolejową poprowadzono z dala od Cerne Abbas. Miejscowość ominął rozwój przemysłowy, ale dzięki temu zachowała swój historyczny wygląd.W XVIII wieku Cerne Abbas było znane z warzenia piwa. Działało tutaj podobno aż czternaście pubów, co jak na tak niewielką miejscowość było imponującą liczbą. Piwo produkowane w Cerne Abbas trafiało nie tylko do Londynu, ale było również eksportowane.W centrum wioski znajduje się średniowieczny St Mary’s Church, który przez wieki był związany z opactwem. W pobliżu znajduje się także źródło nazywane Studnią św. Augustyna, z którym wiąże się lokalna tradycja, choć nie ma dowodów, że sam św. Augustyn rzeczywiście odwiedził to miejsce.To właśnie połączenie tajemniczego giganta, tysiącletniej historii opactwa i dobrze zachowanej historycznej zabudowy sprawia, że Cerne Abbas jest jedną z najciekawszych i najbardziej autentycznych historycznych wiosek w hrabstwie Dorset.

https://maps.app.goo.gl/Ff6xTuKHELZdogFG6?g_st=ic

Na zdjęciach Kredowy Gigant, główna ulica w Cerne Abbas i kościół Św. Maryji.

Zdjęcia opactwa w komentarzu.

GURU1piorunów

@Taxidriver

> aż czternaście pubów

Wszystko robili żeby do starej i bahorów nie wracać, klimat też pewnie swoje dorzucał. 😛

GURU1piorunów

@Opornik tyle było ja wsiadłem do samochodu. Gdy ruszyliśmy, temperatura po 10min spadło do 37°C a żyjemy w chłodniejszym okresie niż 500 lat temu.

GURU0piorunów

@Taxidriver czyli jednak moja stara miała rację idzie do nas z jukeja

GURU1piorunów

@Opornik słuchaj się starszych. Oni zawsze wiedzą lepiej.

GURU2piorunów

@Opornik Pub w Anglii to była taka świetlica wiejska i przychodzili tam wszyscy sobie razem spędzić czas wieczorami, jak nie bylo radio, tv, komputerów ani nawet na tyle tanich świec czy lamp, żeby każdego było stać na oświetlenie wieczorami. Napitki sprzedawano przy okazji.

GURU2piorunów

@GazelkaFarelka no I było cieplej niż w domu, bo nie każdego było stać na ogrzewanie.

Autorytet2piorunów

Zawsze mnie to zastanawia - jak oni byli w stanie namalować tak wielkiego i proporcjonalnego giganta? Przecież nie mieli drona do nawigacji, a wyszedł super. Co więcej - po co? Przecież i tak nie byli w stanie zobaczyć tego dzieła w całości...

GURU5piorunów

@wiatrodewsi no właśnie byli. Tak wygląda z punktu widokowego oddalonego o ok 250m.

Autorytet2piorunów

@Taxidriver Aha. Czyli jednak jest tam jakiś wzgórek który nadaje temu sens? Uff, ulżyło mi. Jeden problem z głowy :slightly_smiling_face:

Fenomen1piorunów

@Taxidriver w miejscu tego punktu widokowego pewnie dawno temu stal dom w ktorym mieszkal nielubiany sasiad.

GURU0piorunów

@DEATH_INTJ albo rzymski (może żymianski) fort.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Kosmonauta

w Rozkminy

69piorunów

Siedzę sobie właśnie i rozmyślam nad przeszłością. Dużo teraz w internecie jest hejtu na Hindusów, przypomniała mi sie sytuacja. Pracowałem kiedys z dwoma Hindusami Premium TM. Jeden byl hindusem typu Vishvatana hindu toniki z wątroby łosia na dolegliwości, a drugi był hindusem typu skrytobójca Sikh z nożem rytualnym skitranym w turbanie.

No i przez wzgląd na to, ze obydwoje posługiwał się szlaczkami w komunikacji między sobą, to nasz dział HR w postaci ksiegowej nie bardzo ogarniał co do siebie wypisują na komunikatorach lub w ogole co mówią miedzy sobą podczas plotkowania.

Pewnego dnia przyszli oboje do pracy i nie zauważyli mnie w fotelu masującym, bo sobie siedziałem i grałem w giereczkę, odwrócony tak bokiem do wejścia.

Gdy obaj byli już w pomieszczeniu, to cos tam sie sprzeczali w swoim języku, pokrzykując cos w stylu czad czad czad, fra czad, gra czad cośtam. W pewnym momencie doszlo do rękoczynów. Kontekst: Jest 7 rano biuro małej firmy softwarehouse zajmującej sie cybersec i dostsrczaniem SaaSów rolnikom. Brak kamer. Cisza, spokoj, zanim zaczęła sie bitwa.

Po chwili Hindusi sie juz łomotali konkretnie. Porwana koszula i te sprawy. Czady na lewo i na prawo. Niczym ostry seks, ying i yang, hinduskie yaoi, zakazana miłość i dyszenie w tle. Zwalone rzeczy z biurka.

Oczywiście przypomniały mi sie z nimi wcześniejsze rozmowy, gdy to jeden zapewniał mnie, ze nie wolno zabijać zwierząt, bo tez czują (byl oczywiscie wegetarianinem i jadl kulki vege z IKEA). A ten drugi mówił, że ten nóż co go nosi w turbanie to jest do wlasnie dobijanie miłosierne juz konających zwierząt.

Kolidowało mi to z ich aktualnym zachowaniem i to bardzo, najwyraźniej nie rozumiem nadal ich religii. Niby pokój, a jednak wojna.

Siedziałem sobie w fotelu masującym i nie przeszło mi przez mysl, zeby to nagrać. Obserwowałem rozwoj sytuacji.

Wszystko natomiast wyszlo na jaw, gdy w biurze pojawił sie szef, człowiek kochający jeść wołowinę (żarł tatary przed kompem), czym pewnie wkurzał jednego z Hindusow tak w ogole ( nie dość, ze mieso, to jeszcze krowa święta ).

Przyszedł do biura i zobaczył porwaną koszulę jednego i zwisające włosy drugiego, ktory probowal niczym Roszpunka skręcić je z powrotem w turban z tym małym nożykiem.

Zaczął z nimi gadkę, ze czy cos sie stało? Jeden mowi, ze go obcokrajowiec w tramwaju go poturbował, ale dzielnie przyszedł i ma koszule zapasową w plecaku. A drugi mowi, ze go włosy swędzą, więc przewija i pokazuje drut do szycia taki co babcie kiedys szyły na nich swetry.

Przytaknął ze wzrokiem aprobaty i współczucia i poszedł do swojego boksu.

Ukradkiem wstałem z fotela masujacego, gdy dwóch Hindusow bylo w różnych miejscach. Jeden w toalecie, a drugi chyba w kuchni (odgrzewał jakies swoje curry, pachniało to genialnie, raz z nim poszedłem nawet to zjeść do jakiejś knajpy jego znajomego, potem żałowałem). Spytałem sie szefa o to co się stalo.

No i szef mi powiedzial, ze hindusi robią sobie w pracy spory religijne jak są w podobnych kastach i kłamią, że niby nic się nie stalo. On o tym wie, ale trzyma ich, bo jeden z hindusow napisal któryś tam moduł do IOS w daleko wschodniej praktyce programowania i nikt oprócz niego nie chce sie tego podjąć, a hindus i tak tani.

Oczywiście w czasie COVIDu byla idealna sytuacja by ich zwolnić. Co tez sie stalo, projekt z modułem został zabity, bo nie przynosił zysku. Firma zmutowała w "kadego inżyniera da sie zastapic skończoną liczbą studentów" i tak o niej zapomniałem.

Mam w znajomych na fb obu tych hindusow xD

Cieszę sie bardzo z pracy zdalnej. A wy?

Fenomen9piorunów

Bardzo fajna historia. Obecnie pracuje z całym zespołem z Indii. Rużne som hindusy, musisz innych spróbować. Jeden z tych z mojego zespołu, deweloper ABAP, prawie nie potrafi się sam komunikować w trakcie spotkań online. Kiedy coś testujemy z innym zespołem to zawsze musi być ktoś kto nim kieruje co ma kliknąć, co zrobić bo sam w jakąś katatonię wpada czy coś, nie wiem, wstydzi się czy co. A to dorodny Hindus z czarnym wąsem. No w każdym razie kodować umie sprawnie ale robi to tak niechlujnie, że już kilka eskalacji na niego było i pomimo tego, że to zespół consultinowy offshore to dalej się trzyma na projekcie. I tak to jest, zaraz pora monsunowa zleci, potem Diwali i znowu lato w Bangalore.

Fanatyk2piorunów

Pracowałem w globalnym korpo. Oddziały rozsiane po całym świecie. Przy covid wyszło że trzeba trochę oddziałów zamknąć. Jak dostaliśmy syf od zjadaczy curry to jedynym rozwiązaniem bylo zaoranie produktów. Zostało paru i nigdy nie byłem tak zmęczonym współpracą z kimkolwiek.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Inspirator

w Dyskusje

11piorunów

Po wojnie piekło trwało dalej. Komuniści przejęli dawny obóz niemiecki

Na początku 1945 roku Niemcy opuścili Świętochłowice, pozostawiając po sobie KL Eintrachthütte podobóz Auschwitz. Miejsce nie stało jednak długo puste. Niespełna dwa miesiące później nowe komunistyczne władze utworzyły tam obóz pracy "Zgoda". Zginęło w nim nawet 2500

Mocarz

w Ciekawostki

26piorunów

Operacja Barbarossa na fotografiach

22 czerwca 1941 roku doszło do agresji III Rzeszy na Związek Radziecki. Operacja nosiła nazwę „Barbarossa” na cześć cesarza Fryderyka I Barbarossy.\ \ W galerii znajduje się 45 fotografii wykonanych (zgodnie z informacjami w opisach) latem 1941 roku. Zdjęcia pochodzą ze zbioru Wikimedia

Inspirator

w Dyskusje

9piorunów

7 zabytków na Mazurach, które warto zobaczyć w czasie wakacji!

Jeziora, żagle, lasy – z tym kojarzą się wakacje na Mazurach. A jakie atrakcje w regionie można zaproponować osobom, które interesują się historią? Od jakich historycznych miejsc najlepiej zacząć zwiedzanie Mazur? Przedstawiamy najciekawsze historyczne atrakcje turystyczne Pojezierza

GURU

w Wiadomości Świat

11piorunów

Zmiana w rosyjskich podręcznikach do historii. Trwa "uzupełnianie tekstu"

W rosyjskich podręcznikach do historii zajdą delikatne zmiany. Znajdzie się w nich informacja o udziale Korei Północnej w wojnie z Ukrainą - informuje portal RBK. Nowe wydanie ujednoliconego podręcznika do historii w rosyjskich szkołach będzie zawierało informacje o udziale wojsk Korei

Tytan

w Hydepark

25piorunów

Dziś o 19:30 w Radiu Ram, w ramach serii Kamienice, będzie wywiad z moim tatem na temat wspomnień dotyczących znajomości z pewnym wrocławskim profesorem pochodzenia niemieckiego - Bernardem Stephanem , oraz wspominek na temat młodości w powojennym Wrocławiu.
Gdyby ktoś miał ochotę posłuchać wspomnień, to zapraszam.
Wywiad będzie również dostępny do odsłuchu na stornie.

https://radioram.pl/articles/view/61653/Kamienice-Maly-przyjaciel-profesora-odc-313

https://radioram.pl/player/display

Lider0piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

8piorunów

Jakiś Hindus zatrudniony w TVP (tak jakbyśmy nie mieli w naszym kraju dziennikarzy ze znajomościa angielskiego) podał, że spór między Polską a Ukrainą dotyczy UPA, która jest "oskarżana przez stronę polską" o zbrodnie na Polakach.
Tak jakby były wątpliwość co do tej kwestii.
Oczywiście artykuł zerżnięty od Deutsche Welle, gdzie autor (Dmytro Hubenko) użwa podobnego sormułowania.

Fanatyk2piorunów

Moim zdaniem przesadzasz i czepiasz się. To jest określenie suche, neutralne i obiektywne, stwierdza fakty bez dodatkowego komentarza, sugestii ani ładunku emocjonalnego. Można różnie oceniać UPA albo decyzje polityków, natomiast co do oskarżeń z polskiej strony ani ich powodów wątpliwości żadnych być nie może. A ja właśnie życzę sobie, żeby publiczne media w ten sposób relacjonowały wydarzenia, bez sugerowania odbiorcy co ma myśleć. Taka zresztą jest ich misja ustawowa, niezależnie od tego że raz jedni, raz drudzy robią sobie z nich tubę propagandową i partyjną k⁎⁎wę.

A pretensje do typa że jest Hindusem są już zupełnie z d⁎⁎y. Zupełnie nic o nim nie wiem, ale na podstawie tej jednej wzmianki mogę ocenić że wykonuje swoją robotę rzetelnie. Niech więc wykonuje ją dalej i niech różne Holeckie i Sznepfy biorą z niego przykład.

Inspirator

w Dyskusje

16piorunów

Jak depesza Zimmermanna zmieniła los I wojny światowej?

„Wspólnie walcząc, Niemcy i Meksyk wspólnie dyktowałyby warunki pokoju” – pisał minister spraw zagranicznych Niemiec w zaszyfrowanej depeszy do ambasadora w Meksyku z 19 stycznia 1917 roku. Dlaczego Amerykanie porzucili neutralność?\ #ciekawostkihistoryczne #historia #niemcy #meksyk

Kompan

w Dyskusje

2piorunów

Lekarz Hitlera w NASA? Historia książki, której nie chciano słuchać. Kąkolewski - Co u Pana słychać?

Czy człowiek uwikłany w zbrodnie III Rzeszy może po wojnie zostać szanowanym autorytetem naukowym? I co się dzieje, gdy ktoś próbuje o tym przypomnieć? Krzysztof Kąkolewski w książce „Co u pana słychać?” nie pisze klasycznych biografii. Wykorzystuje wywiad jako narzędzie