Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#japonia

Mocarz

w Dyskusje

10piorunów

Polski zakonnik stał się ulubieńcem Japończyków. Niezwykła historia Brata Zenona

Japończycy organizowali z nim spotkania, tworzyli o nim filmy i artykuły. Sam cesarz Hirohito dał mu list polecający, który zobowiązywał każdego, kogo brat Zenon o to poprosi, o udzielenie mu pomocy. Wszystko przez pomoc, jakiej udzielił Japończykom m.in. po ataku atomowym na Nagasaki. \

Osobistość

w Dyskusje

22piorunów

Chciałbym oficjalnie i serdecznie podziękować @nobodys za cukierki z .
Przed chwilą odebrałem paczkę.
Nie spodziewałem się aż tylu opakowań (14 + kawa).
Będzie jedzone.
Niestety owy jegomość odmówił przyjęcia zapłaty. Dlatego w ramach podziękowania wysłałem symboliczną kwotę na lokalne schronisko dla zwierząt w moim mieście. Nie wiem czy to stosowne, natomiast chciałem w jakiś sposób "puścić dobro dalej".

Fanatyk1piorunów

@HmmJakiWybracNick Nie ma za co 😉 a z lokalnym schroniskiem bardzo dobry pomysł 😉

GURU

w Wiadomości Świat

18piorunów

Japonia zrywa z pacyfizmem? Tokio podejmuje historyczną decyzję

Japonia otwiera się na światowy rynek uzbrojenia. Rząd w Tokio zatwierdził zniesienie obowiązującego od dziesięcioleci zakazu eksportu śmiercionośnej broni i sprzętu wojskowego, co oznacza przełom w powojennej, pacyfistycznej polityce kraju. Decyzja ta ma wzmocnić bezpieczeństwo Japonii

GURU

w Kuchnia

9piorunów

Jadł ktoś z was Natto?
Tylu światowych ludzi tu mamy. Może kotwicowy grubas albo @nobodys albo @bojowonastawionaowca ?

Bo Szoguna dziś oglądałem i smaku mi narobili, żonie powiedziałem też się jej zachciało. Akurat tego jeszcze nie jadłem/robiłem, o dziwo.

https://allegro.pl/produkt/natto-sfermentowana-soja-bio-110-g-e7fa3a67-cb3a-4eaa-b80f-d16de4556cf6

Gruba ryba1piorunów

Jak również

Osobistość1piorunów

Tak, jedząc samo ma dziwny smak. Chyba najlepiej to jeść z czymś np. klasycznie z ryżem i jajkiem.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Wiadomości Świat

22piorunów

Trzęsienie ziemi u wybrzeży Japonii. Wydano ostrzeżenie przed tsunami

Japońska Agencja Meteorologiczna poinformowała w poniedziałek o silnym trzęsieniu ziemi o magnitudzie 7,5 i wydała ostrzeżenie przed tsunami. Pierwsze fale, o wysokości kilkudziesięciu centymetrów, dotarły do wybrzeży Japonii. Japońskie władze poinformowały, że pierwsze fale tsunami o

Mistrz

w Ciekawostki

69piorunów

W 2023 roku w Japonii postawiono ambitny cel wyeliminowania ze szkół podstawowych i gimnazjów faksów oraz _hanko_ (czyli takich osobistych pieczątek używanych do stemplowania dokumentów) - wszystko to w ramach transformacji cyfrowej tamtejszego kraju. Cel był trzyletni, więc do marca 2026 roku oczekiwano jego wypełnienia. Jak poszło?

Otóż marnie. Pod koniec 2025 roku w 72% szkół podstawowych i gimnazjów wciąż używa się faksów, zaś w 91% z nich korzysta się z hanko. A chodzi o ponad 28 tys. takich obiektów w całym kraju, więc to całkiem sporo.

Dla pocieszenia, odsetek szkół korzystających z faksów spadł o 5,1 p.p. w porównaniu z poprzednim rokiem akademickim, podczas gdy odsetek szkół stosujących pieczęcie spadł o 1,9 p.p., więc jakiś postęp jest 😉

Z innych nie najlepszych wieści: 18,2% korzysta z usług chmurowych do ustalania harmonogramów zajęć z rodzicami i opiekunami, zaś 19,9% pozwala na przyjmowanie dokumentów od rodziców i opiekunów za pośrednictwem usług chmurowych.

Z już nieco lepszych wieści o wdrożeniach cyfrowych rozwiązań w japońskich szkołach, 84,2% z nich wdraża system, w którym powiadomienia o nieobecnościach są przyjmowane za pośrednictwem urządzeń mobilnych; 70,5% korzysta z usług w chmurze do m.in. przeprowadzania ankiet wśród rodziców i opiekunów, a 17,2% korzysta z usług AI w ramach obowiązków szkolnych.

Źródełko: https://www.asahi.com/ajw/articles/16444003

GURU0piorunów

Zacofane zwierzeta

Osobistość16piorunów

Wiadomo fax to niech zdycha ale osobiście uważam, że hanko to jest całkiem urocza tradycja i jako osoba która ma bardzo brzydkie pismo to wolałbym sobie stemplować dokumenty za pomocą takiej pieczątki niż robić to ręcznie. Hanko w zależności od sytuacji i rodzaju może mieć większą moc niż podpis. Można też je zarejestrować w urzędzie i wtedy nazywa się to inkan i ma jeszcze większą moc prawną.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Kosmonauta

w Modelarstwo

14piorunów

Letnie trawy

Tyle zostało

Z marzeń wojownika

Basho

Wyobraźnię ogółu i miejsce w popkulturze, jeśli mowa o wojskowości feudalnej Japonii zajmuje bez wątpienia sylwetka samuraja. Zromantyzowany obraz, przetworzony na milion sposobów przez książki, film czy gry, wykorzystywany w propagandzie, kreskówkach i bogowie Shinto wiedzą gdzie jeszcze. Zostanie już tak i nie mi z tym walczyć- zresztą sam łapię się na powab tego mitu. Jednak ciężar wojen okresu Sengoku, pomimo tego, że samurajowie też brali w nich udział, opierał się na masach chłopskiej piechoty z poboru- ashigaru czyli ‘lekkostopych”

Po raz pierwszy ashigaru pojawiają się w czasie mongolskich najazdów w latach 1274 i 1281. Początkowa nazwa formacji brała się być może z faktu, że żołnierze walczyli boso, bądź bez broni czy pancerza- a może z połączenia tych wszystkich rzeczy. Jednakże wraz z upływem lat, kolejnymi wojnami i rośnięciem w siłę poszczególnych feudalnych władców, a słabnięciem władzy centralnej wykształcił się typ wojownika stanowiący trzon armii Sengoku. W 1575 roku, pod Nagashino, ashigaru Ody Nobunagi, skryci za palisadą i oddający zdyscyplinowane salwy  rozstrzeliwują samurajską konnicę klanu Takeda. Trudno o lepszą ilustrację zmiany punktu ciężkości.

Oddziały ashigaru dowodzone były przez samuraja nazywanego ashigaru taisho. Funkcja ta bynajmniej nie była hańbiącą czy w jakiś sposób umniejszającą i częstokroć pełnili ją ludzie zaufani. Mniejszymi pododdziałami dowodzili już podoficerowie rekrutowani z szeregów; ashigaru kashira dowodzący 150 ludźmi, mający pod komendą 5 ashigaru ko gashira, czyli jak łatwo policzyć dowodzącymi 30 żołnierzami.

Początkowo wydzielano oddziały łuczników i włóczników, broń palna była Japończyka znana via Chiny, lecz nie przywiązywano do niej większej wagi. Dopiero pojawienie się w Japonii w 1543 roku nowoczesnych, jak na tamte czasy, arkebuzów portugalskich zmieniło postać rzeczy. Należy odrzucić wszelkie mity o uznawaniu broni palnej za diabelską czy niehonorową. Nową broń momentalnie skopiowano i już kilkanaście lat później masowo używano na polach japońskich bitew. Łucznicy pełnili od tej pory rolę głownie osłonową, strzelając w momentach gdy arkebuzerzy przeładowywali swoją broń.

Kolejnym kontyngentem byli włócznicy, używający początkowo ok. 3 metrowych włóczni, właściwie nie różniących się od tych używanych przez samurajów. Z czasem ich długość rosła i możemy mówić już nie o włócznikach a raczej pikinierach (nawet do 5,6 metra). Japończycy nigdy jednak nie wykształcili formacji pikinierskich w podobie tych znanych z europejskiej starożytności czy czasów nowożytnych.

Ashigaru chronieni byli prostymi pancerzami, osłaniającymi korpus i uda oraz czasem zbrojnikowymi lub kolczymi osłonami rąk i nóg. Głowę chronił hełm w kształcie kapelusza zwany jingasa.

Tyle historii. Miniaturki Warlorda przedstawiają ashigaru z okresu gdzie byli w pełni rozwinięci jako formacja, zarówno liczebnie jak i taktycznie. Mamy więc włóczników, strzelców, amunicyjnego oraz dowodzącego całą zgrają samuraja (a może to ashigaru który obdarł jakiegoś niefartownego wojownika).

Posiłkowałem się przy malowaniu ilustracjami z Zohyo Monogatari czyli Opowieści Żołnierza, XVII wiecznego podręcznika ashigaru.

Z rzeczy malarskich to użyłem po raz pierwszy mokrej palety, na pewno pomaga oszczędzić czas i farbę. Pancerze, hełmy, pochwy mieczy oraz drzewca włóczni oddałem w kolorach czerni i brązu, czyli kolorach laki która pokrywała te przedmioty. Wyjątkiem jest dowódca w czerwonym pancerzu. Kolory ubiorów przekopiowałem z Zohyo Monogatari. Popełniłem też kilka błędów malarskich. Z pewnością nie satysfakcjonują mnie twarze, wyszły blade i nieciekawe. Czarna farba którą mam to mat, a laka jednak powinna świecić. Washowanie ewidentnie mi nie idzie, będę pracował dalej nad tym elementem. Mam też problem z rozszczepiającym się pędzlem, ale nie wiem od czego to zależy.

Wszystkie ilustracje w wpisie z Zohyo Monogatari:

Fot. Ashigaru ko gashira, dowódca najmniejszej jednostki strzelców. W dłoni trzyma kij w którym trzymano zapasowe wyciory. Wyciory japońskie wykonywano z drewna stąd potrzeba ich wymiany w razie złamania. Kij ten czasem pokrywano czerwoną laką i był niejako symbolem rangi.

Fot. Strzelec.

Fot. Amunicyjni, po lewej pudło z kulami, po prawej kołczan. W kołczanie mieściło się ok 100 strzał.

Fanatyk5piorunów

Beeeeee

GURU2piorunów

po pierwsze offca

po drugie tak mi się przypomniało

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kosmonauta

w Modelarstwo

17piorunów

Rozpoczynam kolejne maziaje, tym razem robimy ogromny skok w czasie i przestrzeni; od skąpanych w słońcu równin północnej Afryki z czasów starożytnych do feudalnej Japonii okresu Sengoku.

Nie jest to projekt pod Impetusa jak poprzednio, lecz po prostu wprawka malarsko-modelarska. Na tapet wziąłem dwie wypraski od Warlord Games w skali 28mm albo jak kto woli 1/56; obie ashigaru, różnorako uzbrojonych.
Musiałem się trochę przestawić, jest tu jednak trochę klejenia i składania, jednak jakoś przebrnąłem, przy okazji klejąc sobie palce po wielokroć 😛 Jakość w porównaniu z 1/72 Hat-a niebo a ziemia na plus dla Warlorda.

Żeby nie było, że tylko będę brudził, projekcik będzie też okazją dla mnie do zgłębienia historii wojskowości japońskiej. Temat troszkę przeze mnie liźnięty (Siogunie z Chamberlainem i Mifune i Total Wary, patrzę na Was), jednakże chcę więcej. Oczywiście przemyśleniami będę się z Wami dzielił.

Sayōnara!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

34piorunów

Pierwszy raz podczas wyjazdu do Japonii napiszę o czymś, czym jestem mocno zniesmaczony, chociaż niektórym akurat ten aspekt może wydawać się obojętny.

Jestem psiarzem, więc chodzi o psy.

W Polsce oczywiście mamy pod tym względem własną patologię, ale w Japonii (a szczególnie w dużych miastach) jest to druga strona skrajności.

Wiele razy widziałem psy w dedykowanych wózkach dla psów, z najdziwniejszymi ubraniami jak sukienki, całe outfity itd., jest tego mnóstwo w sklepach. Ok, w teorii może nie jest to coś najgorszego, ale już przesadne.

Jest jednak jedna rzecz która w kraju tak rozwiniętym mnie mocno irytuje. Istnieje przykładowo sieć sklepów Pets First. Szczeniaki najbardziej rasowe i miniaturowe są tutaj po prostu towarem na wystawie, mają jakieś 40x40 cm miejsca i celuje się w impulsywny zakup przechodniów rzędu 4-14 tysięcy pln. Oczywiście w pobliżu często sklepy typu Gucci, Louis Vuitton, Rolex itd.

Czasami się zastanawiam czy to ze mną jest jakiś problem, że nie chcę mieć takich prestiżowych ras i ogólnie, różnych produktów premium z najnowszych trendów. Taka np. Shibuya i Shinjuku jakie by nie były przypominają mi, że nawet gdybym srał pieniędzmi to nadal bym nie chciał wspierać takich miejsc.

Jeszcze cytując różową, która od wielu lat napalała się na ten urlop i jest jeszcze większą psiarą:

"Japonia na świecie jest bardzo romantyzowana"

trochę trochę

Mocarz1piorunów

A jak wygląda dbanie o porządek po pieskach, i czy też ich jest tak dużo jak w Polsce? Ja mam serio dość psiarzy i tego jak zasrany kraj mamy. Do tego ludzie kompletnie swoich zwierzaków nie szkolą, i nie zajmują się nimi.

Fanatyk3piorunów

@nicram Nie widziałem jakiejkolwiek psiej kupy, a wiele osób podobno nawet nie wychodzi z psami na zewnątrz. Do tej pory najbardziej normalny był park Yoyogi i tam faktycznie ludzie mogą swobodnie się wybrać z psem, Japończycy zawsze sprzątają. Psów jest mniej, bo j.w. głównie są to małe "trendy' psy pod Instagrama i trochę większych, zawsze w 100% rasowych.

Osobistość2piorunów

@nicram Widziałem jak kilka razy ktoś sprzątał po psie. Dodatkowo ludzie nosili też ze sobą butelkę wody, żeby dodatkowo polać to miejsce po posprzątaniu. Polewali też jak pies obsikał coś np. znak, czy murek.

Osobistość2piorunów

Z tego co mi wiadomo to te pieski na wystawach nie spędzają w tych klatkach całego dnia tam. Są jakieś prawa co to regulują i one są zmieniane tak, że każdy piesek tylko jakiś czas siedzi na wystawie. To nie jest kraj trzeciego świata i przecież też mają prawa chroniące zwierzęta. Zresztą wydaje mi się, że dla pieska który jest zamknięty gdzieś w jakiejś hodowli to nawet spoko opcja co jakiś czas poobserwować sobie co się dzieje za oknem. Przecież psy u nas też lubią siedzieć przy oknie i patrzeć co się dzieje na zewnątrz. Skoro one są takie drogie to na pewno oni tam o nie dbają, wyprowadzają je regularnie itp. żeby były w dobrym stanie i kondycji.

Fanatyk1piorunów

@Catharsis Trochę tych przezroczystych klatek oglądałem i ekspertem nie jestem, ale psy wyglądały tylko pozornie na zadbane. Zresztą poczytałem wiele opinii i te miejsca są mocno kontrowersyjne, tak jak i zachowanie samych pracowników.

Korea Południowa to też nie trzeci świat a istnieje firma tworząca kopie psów. Jeden wymarzony za którego właściciel zapłaci grube tysiące trafi do nowego domu a reszta zostanie świnkami do eksperymentów albo trafi do utylizacji.

Osobistość2piorunów

@nobodys Śmiesznie, że wspominasz o Korei Południowej w kontekście psów bo jeszcze w 2024 roku jedzenie psów było tam w pełni legalne xD. Aktualnie jest okres przejściowy gdzie są wygaszane wszelkie takie lokale, hodowle na mięso i ubojnie ale nadal istnieją restauracje gdzie możesz sobie zjeść psa. Kolega był w Korei i specjalnie szukał takiej żeby spróbować póki można. Pełny zakaz wchodzi w życie dopiero w 2027 roku.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Hydepark

39piorunów

Jestem trochę zdziwiony jak porównywalne są często ceny jedzenia między Polską a Japonią.

Dla przykładu coś w stylu baru mlecznego. Duży Katsudon z jajkiem + dodatkowe jajko na miękko + mały udon z jajkiem na miekko + odrobina kurczaka o łącznej wartości 1500 jenów czyli 35 pln.

Gruba ryba3piorunów

to dużo czy mało?

Fanatyk8piorunów

@Hoszin Jedzenia dużo, pieniędzy mało (jak na miejsce, w którym można usiąść i zjeść w spokoju).

Gruba ryba3piorunów

@nobodys a Japonia wydaję się droga.

Gruba ryba10piorunów

@Hoszin a nie jest, lot jest drogi i noclegi, choć można znaleźć dobre ceny, ale jedzenie itp to ceny zacne.

GURU2piorunów

@Hoszin Japonia jest droga ale Polska też więc w porównaniu nie wygląda źle.

Osobistość4piorunów

@Tomekku No loty są najdroższe. Jeszcze jak ktoś nie ma nic przeciwko tracić blisko 40h na lot w jedną stronę to poleci jako tako. Ale wybierając bezpośredni LOT Warszawa -> Tokio, to kupę kasy trzeba zapłacić.

Osobistość2piorunów

@nobodys W Japonii sporo więcej osób je na mieście niż u nas. Jak się mieszka samemu to czasem nie warto nawet gotować dla jednej osoby bo wychodzi podobnie cenowo. Zresztą ludzie nie mają czasu na gotowanie bo są zajęci zapracowywaniem się na śmierć w korporacjach xD.

Gruba ryba7piorunów

łatasziła porando jin des (jedyne co pamietam z lekcji japonskiego zapis autorsko - fonetyczny XD )

GURU3piorunów

@ostrynacienkim No trochę mało ale przynajmniej będą wiedzieli, że jesteś z Polski.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Hydepark

58piorunów

To może jeszcze coś związanego z automatami z napojami w . Dla osób które już były w Japonii nie będzie to nic nowego, można je znaleźć wszędzie (ale podobno kraj ich coraz więcej usuwa). Na cmentarzu, przy świątyni,.. wszędzie tam gdzie są ludzie są też automaty. Czasami przy automacie są śmietniki na butelki/puszki, ale nie ma na to gwarancji. Niebieski kolor to napoje zimne, czerwony ciepłe. W sklepach też są "ciepłe lodówki" i trochę się dziwię, że w Polsce takich nie mamy. Ceny między 100 a 200 jenów, czyli około 1,50-3 zł.

Lider2piorunów

@nobodys a jak cenowo picie z takiego automatu w porównaniu z cenami ze zwykłego sklepu?

Fanatyk1piorunów

@WujekAlien Bardzo podobnie. Trochę się dziwię, że te automaty się im opłacają. W automacie można dostać wodę już za 100 Jenow (w zależności jego umiejscowienia) i w sklepie typu Żabka podobnie. Taniej na pewno jest w dużych marketach, ale turystycznie nie opłaca się na nie tracić czasu.

Osobistość1piorunów

@nobodys a jakiego typu są te napoje na ciepło? Herbatki, kawki?

Fanatyk0piorunów

@Klockobar Tak, +kakao i inne wynalazki które pasuje pić na ciepło (np. tutaj popularna bawarka)

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w Hydepark

57piorunów

Dzisiaj mniej romantyczny wpis z , bardziej związane z ogrzewaniem.

W Polsce nie widziałem mieszkań w których piecyki/kotły gazowe są montowane na balkonach. W Japonii jest to podobno standard do podgrzewania wody, trochę się zdziwiłem (zdjęcie 1.). Za to bez zdziwienia, że do ogrzewania pomieszczeń mają w większości klimę.

Dodatkowo w niektórych miejscach bez bezpośredniego połączenia z dostawcą można znaleźć przy domach różnej wielkości podłączone butle gazowe. (zdjęcie 2. 3. 4.)

Ostatnie zdjęcie wypranych gaci w sumie trochę romantyczne XD

Gruba ryba5piorunów

@nobodys To ogrzewanie klimą to jest jakiś kompletnie poroniony pomysł. Byłem raz w takim starym tradycyjnym ryokanie. Ściany cienkie, duże okna, na zewnątrz -5 stopni, w całym pomieszczeniu pizga złem i tylko na środku pod klimatyzacją strumień ciepłego powietrza z klimatyzacji, który za cholerę nie wystarcza do trzymania temperatury w całym pomieszczeniu.

Autorytet1piorunów

@cweliat to zależy od mocy klimatyzacji. Jak weźmiesz najmniejszą, to tylko jedno pomieszczenie ocieplisz.

Fanatyk1piorunów

@cweliat różowa jest zmarzliną i już teraz w kwietniu się obawiałem, czy klimy nawet w hotelach/mieszkaniach będą ok.

Osobistość1piorunów

@cweliat Taki klimat. Oni tam nie znają czegoś takiego jak centralne ogrzewanie i ocieplanie domów. Zimą dogrzewają się klimą, farelkami albo siedzą pod kotatsu. Ale też u nich w zależności od miejsca zimy nie są takie srogie więc mają do tego inne podejście niż my.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

87piorunów

Kiedy po 34h lotu z do lądujesz w i są tam tylko 3 stopnie na plusie...

Jeszcze byłem przed chwilą rozwiesić pranie na balkonie i chyba dorobiłem się odmrożeń...

Osobistość1piorunów

@Loginus07 w dodatku u nas zawsze wieje!

Gruba ryba1piorunów

@motokate przynajmniej pranie wyschło w 2h ^^

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Wiadomości Świat

24piorunów

Deep Purple z wizytą u premier Japonii. "Jesteś moim bogiem"

Legendarny brytyjski zespół rockowy Deep Purple zaskoczył premier Japonii Sanae Takaichi, która jest wielką fanką grupy. Muzycy złożyli jej krótką wizytę. Deep Purple rozpoczynają wkrótce trasę po Japonii i zagrają w hali, w której ponad pół wieku temu nagrali jedną ze swoich

Fanatyk

w Hydepark

86piorunów

Różowa zadowolona, bo kupiła sobie czapkę z jelonkiem o równowartości 35zł. Już wiele razy ludzie się usmiechali na jej widok i kilka osób pytało gdzie ją kupiła XD Jedna pani na ulicy nawet powiedziała "kawaii". Dobry zakup XD

Osobistość37piorunów

@nobodys koniecznie wyślij ja na spacer do lasu, najlepiej o świcie abo o zmierzchu

Fanatyk14piorunów

@mk-2 człowiek skurwiel :heart_eyes:

Gruba ryba34piorunów

@mk-2 prędzej zginie kolega myśliwego albo przejeżdżający rowerzysta niż coś co przypomina zwierzę

Gruba ryba5piorunów

Troche wygląda jak rozjechany Chopper z One Piece

Pokaż więcej komentarzy (5)