Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ksiazki

Fanatyk

w Książki

12piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 02.11.2026

Wydawnictwo Vesper przedstawia okładkę do książki Chucka Palahniuka. "Fight Club" jest planowany na pierwszą połowę 2027 roku.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Gruba ryba1piorunów

Kiepsko zestarzała się powieść o facecie, który ma stałą, stabilną pracę płatną na tyle dobrze, żeby mógł część wypłaty przeznaczać na bzdety.

Lider

w Książki

15piorunów

Polecajka od znajomej z pracy.
Jest owieczka na okładce, więc chyba nie może być zła ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Książki

9piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Czarna Owca ogłasza dodruk. Trylogia "Millennium" Stiega Larssona, na którą składają się "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet", "Dziewczyna, która igrała z ogniem' i "Zamek z piasku, który runął", wraca do sprzedaży 12 listopada 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 1488 stron, w cenie detalicznej 199,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet

Dziennikarz i wydawca magazynu „Millennium“ Mikael Blomkvist ma przyjrzeć się starej sprawie kryminalnej sprzed czterdziestu lat, kiedy zniknęła bez śladu Harriet Vanger. Do pomocy dostaje Lisbeth Salander, młodą, intrygującą outsiderkę i genialną researcherkę. Blomkvist i Salander tworzą niezwykły team. Wspólnie szybko wpadają na trop mrocznej i krwawej historii rodzinnej.

Dziewczyna, która igrała z ogniem

Lisbeth na skutek niefortunnego zbiegu okoliczności jest podejrzana o popełnienie ciężkiego przestępstwa i ścigana przez policję. Mikael nie wierzy w jej winę i zaczyna prowadzić własne śledztwo. Zaczyna się dramatyczny wyścig z czasem...

Zamek z piasku, który runął

Życiu Lisbeth Salander znów zagraża śmiertelne niebezpieczeństwo. Mikael Blomkvist sięga w mroczną przeszłość Salander i rusza w pogoń za prawdą. Wywołuje tym samym trzęsienie ziemi w rządzie i służbach bezpieczeństwa.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Gruba ryba0piorunów

@Whoresbane to chyba taka cegła do stania na półce, albo ew. mordowania nią ludzi, bo raczej nie do czytania xD Co te wydawnictwa mają w głowach czasem.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Książki

17piorunów

1369 + 1 = 1370

Tytuł: Nowa wiosna

Autor: Robert Jordan

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383355702

Liczba stron: 400

Ocena: 6/10

Bo blurbie spodziewałem się historii równomiernie przeplatającej punkty widzenia Moiraine i Lana, by wreszcie w którymś momencie je scalić i zamknąć niedługo później. Ostatecznie to pierwsze w żadnym wypadku nie rozdzieliło czasu ekranowego po równo, a drugie stanowiło najgorszy element historii.

Przez pierwszą połowę książki śledzimy ostatnie dni Moiraine oraz Siuan jako Przyjętych wraz z całym dobrodziejstwem inwentarza, ich zmagań przed próbami wynoszącymi do szala oraz - co najistotniejsze - mimowolne (ale zaakceptowane bez mrugnięcia okiem) uwikłanie się w konspiracyjne poszukiwania poszlak dotyczących okoliczności narodzin Smoka Odrodzonego. Nie licząc krótkiego fragmentu na początku, perspektywy Lana powróciły dopiero w drugiej połowie książki, a potem i tak dość szybko jego ścieżka przecięła się z tą Moiraine, tym samym czasu "sam na sam" z czytelnikiem nie otrzymał on za wiele. Gdy już to jednak nastąpiło, obracało się wokół tego, co i w głównym cyklu zaprzątało mu głowę: brzemię ostatniego króla Malkieru, poczucie obowiązku wobec swego ludu oraz mieszkańców Ziem Granicznych w ogólności oraz ścisłe prowadzenie się podług litery honoru.

Niemal wszystko, co nastąpiło przed spleceniem się ich losów zostało zaprezentowane całkiem nieźle. Epizod z początku o przygodach Moiraine i Siuan stanowi - może niezbyt obszerny w odniesieniu do całości serii, ale zawsze jakiś - dodatkowy wgląd w życie Białej Wieży i zasady tam panujące dla kobiet o różnym stopniu wtajemniczenia, również w czasach burzliwych, choć pod innymi względami niż za czasów Randa. Pojawiają się także znajome twarze, ale nie opiera się wyłącznie na nich cała książka. Ich wystąpienia można podzielić na 2 kategorie: albo stanowią zwykłe mrugnięcie okiem, swoiste utwierdzenie faktu, który znaliśmy z głównej sagi, albo mają istotniejsze miejsce w przedstawionych wydarzenia, gdzie faktycznie ich wkład czyni obu dziewczynom różnicę.

Po ich spotkaniu historia obiera dziwne tory. Moiraine wchodzi na piedestał, obiera - na pół serio, na pół improwizuje - postawę potężnej, acz małostkowej siostry, traktuje grupę Lana, ale zwłaszcza jego, człowieka ze wszech miar honorowego, jak śmiecia w jakiejś żałosnej odmianie końskich zalotów, a po wypełnieniu przez nich przyrzeczonego obowiązku, chybcikiem ich opuszcza, bo jaka to ona przecież nie jest zaradna. Wbrew zdrowemu rozsądkowi oboje nie mogli wyrzucić myśli o drugim z głowy. Również okołopolityczna machina i twist na końcu dostały za mało czasu na należyte dojrzenie i wszystko wyskakuje praktycznie znikąd. A, no i Lan był ofiarą groomingu i do tego cierpi na syndrom sztokholmski.

Dowiedziałem się, że również i tutaj śmierć Jordana zebrała żniwo, gdyż historia ta miała mieć swój ciąg dalszy. Tak czy siak, książka do pewnego momentu była po prostu ciekawą lekturą i uzupełnieniem wiedzy o Wieży i postaciach, reszta natomiast wg mnie nie wyszła za dobrze. Nie była to najgorsza lektura, ale cieszę się, że ten czytelniczy epizod mam wreszcie za sobą.

Pod względem korekty nareszcie nie mam się do czego przyczepić, to bardzo miła odmiana na sam koniec. Jeden fragment przykuł moją uwagę swoją wewnętrzną sprzecznością. Z okazji nadejścia Święta Świateł (tj. ichniejszego Sylwestra) służba miała za zadanie zapalić wszystkie lampy w Wieży i utrzymać ten stan przez 2 dni, nawet w komnatach od wieków nieodwiedzanych. Jednakże, skoro jest to święto, załóżmy zuchwale, powtarzające się co rok, to jakim cudem te komnaty mogły stać puste przez tak długi czas? Choć to zapewne stylizatorska hiperbola, a ja przywalam się do głupot i szukam dziury w całym. Bodaj pierwszy raz padło w tym cyklu słowo, które można uznać za wulgarne, mianowicie "d⁎⁎⁎ka", a wyszło ono z ust - a jakże - Siuan.

Nie rozumiem obecności glosariusza w jego aktualnej formie tj. żywcem zerżniętej z głównej sagi. Po cholerę mi wiedzieć o proroku czy Mellarze w odniesieniu do tej historii? Czemu nie ma tu choćby zdania o każdej ważniejszej siostrze i szlachetnie urodzonych, którzy na kartach książki się pojawili?

Gruba ryba

w Książki

17piorunów

1368 + 1 = 1369

Tytuł: Dungeon Crawler Carl

Autor: Matt Dinniman

Tłumaczka: Sara Manasterska

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Czarna Owca

Format: ebook

ISBN: 9788383821917

Liczba stron: 536

Ocena: 7/10

Jakoś tak mam, że nie przepadam za rzeczami powszechnie wychwalanymi. Nie dlatego, że jestem jakimś outsiderskim snobem, który czyta wyłącznie niszowe tytuły, ale dlatego, że często nie wpadały w mój gust. Przed przeczytaniem „Dungeon Crawler Carl” pomyślałem, że jestem ciekaw, jak bardzo jest to złe, skoro tyle osób chwali. Dzięki akcji „Czytaj PL” mogłem się przekonać i... bardzo przyjemnie się zaskoczyłem.

Mimo że początek wcale tego nie zapowiadał. Na szczęście po paru stronach wsiąkłem w ogrom statystyk, zdobywanych przedmiotów i zabijanych stworków. To było moje pierwsze spotkanie z gatunkiem LitRPG, przynajmniej w postaci książkowej, bo wcześniej obejrzałem chociażby anime „Sword Art Online”, które pod pewnymi względami jest podobne do „Dungeon Crawler Carl”. Ponadto od wielu lat gram w crpgi, zdarzyły się także pisane sesje RPG, więc podobna przygoda nie była dla mnie zaskoczeniem, tym bardziej że autor pełnymi garściami czerpał z klasycznych motywów fantasy. Zdziwiłem się, że do tej pory nie trafił się ani jeden mimik w postaci skrzynki z lootem.

Humor jest jaki jest - raczej prosty, trochę nawet wyśmiewający. Mnie akurat bawi stupkarstwo, więc kilkukrotnie się uśmiechnąłem w momentach, w których autor do tego nawiązywał i chociażby podarował Carlowi zestaw do pedicure.

Jakoś w połowie powieści zadałem sobie pytanie, czy rzeczywiście formuła w tej postaci wystarczy na całą serię. Trochę się poczułem znużony kolejnymi opisami potyczek, otwierania skrzynek i tak dalej, ale na szczęście autor zdał sobie z tego sprawę i pod koniec skupił się na czymś innym, co pozwoli odetchnąć od typowego zwiedzania lochów.

Ponarzekam trochę na tłumaczkę. Odnoszę wrażenie, że nie do końca dobrze sobie poradziła i raczej nie ma doświadczenia z gierkami. Zdziwił mnie chociażby „inwentarz” w odniesieniu do posiadanych przez Carla przedmiotów. Bardziej by pasował utarty przez wiele lat „ekwipunek”. To raczej drobnostki, jednak trochę wybijające z immersji.

Za to „cholerny świat, Pączuś” uważam za urocze. Nie wiem, co doprowadziło do przetłumaczenia „Goddamnit, Donut” na te właśnie słowa, ale bardzo mi się spodobało. xD

Finał pierwszej części zostawił mnie z ambiwalentnym uczuciem. Z jednej strony bardzo ciekawią mnie różne mechaniki i to, co autor wymyślił w kolejnych częściach, z drugiej strony obawiam się, że może być tego zbyt dużo jak na jeden raz i warto byłoby zrobić sobie dłuższą przerwę pomiędzy tomami. Zatem kolejna powieść nie jest na mojej liście priorytetów, ale gdyby pojawiła się kolejna okazja do przeczytania za darmo, niewątpliwie bym z tego skorzystał.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Książki

4piorunów

Kolega, który jest jednocześnie wydawcą, wrzucił dzisiaj na swój kanał o literaturze film na temat „ustawy o książce”.

Zachęcam do zapoznania się.

https://youtu.be/BOT-1OkHwCg

Gruba ryba1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk mnie cały czas zaskakuje to uzależnienie od hurtowni. Jakby to był opcjonalny komponent, to nie byłoby takiego problemu. Jednak z drugiej strony hurtownia pewnie rozwiązuje problemy logistyczne, itd. No ciężki orzech do zgryzienia.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

17piorunów

Kakao i książka :)

Pokaż więcej komentarzy (8)

Debiutant

w Książki

11piorunów

1367 + 1 = 1368

Tytuł: Pacjentka

Autor: Alex Michaelides

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: W.A.B.

Format: audiobook

Liczba stron: 352

Ocena: 8/10

Thriller psychologiczny opowiadający historię Alicii Berenson, cenionej malarki, której udane życie zmienia się w chwili, gdy zostaje oskarżona o brutalne zastrzelenie męża. Od tego momentu Alicia całkowicie przestaje mówić i przez kolejne lata nie wypowiada ani jednego słowa. Trafia do zamkniętego ośrodka psychiatrycznego, gdzie jej przypadkiem zaczyna interesować się Theo Faber, psychoterapeuta przekonany, że uda mu się przełamać jej milczenie i poznać prawdę o wydarzeniach tamtego wieczoru.

Niewątpliwą zaletą książki jest pomysł na fabułę - milcząca pacjentka, tajemnicza zbrodnia i terapeuta, który coraz mocniej angażuje się w sprawę. Cały mix tworzy ciekawe połączenie. Autor umiejętnie podrzuca kolejne informacje, pozwala snuć własne podejrzenia i skutecznie odwraca uwagę od tego, co najważniejsze. Postać Theo jest świetnie skonstruowana, jego zainteresowanie Alicią stopniowo zaczyna wykraczać poza zwykłą zawodową ciekawość i czuć to podświadomie z każdą kolejną minutą. Dużym plusem jest również sposób prowadzenia narracji. Obok relacji Theo pojawiają się fragmenty pamiętnika Alicii, dzięki którym można spojrzeć na jej życie z innej strony. Autor nie spieszy się z odkrywaniem tajemnic, ale potrafi utrzymać ciekawość, a krótkie rozdziały zachęcają do dalszej lektury.

Bardzo udany debiut, świetny pomysł na thriller i dobrze poprowadzona zagadka. Bez zbędnego przeciągania, z odpowiednią dawką napięcia i finałem, który wynagradza drobne niedociągnięcia.

Mistrz2piorunów

@za5polnoc damn, porządny debiut na hejto, to się szanuje! Witamy!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

Co polecacie do
Edit: chodzi mi o platformę do słuchania

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Książki

12piorunów

"The rhine. From Mainz to Cologne"

Kolejna ciekawa książka, dla tych którzy lubią zwiedzać. Książka opisuje wszystkie zamki/ruiny nad renem.

Bywam tam regularnie, są to przepiękne tereny, można całymi dniami spacerować. A że większość naszej społeczności biega/chodzi/roweruje to naprawdę polecam.

Gruba ryba

w Książki

20piorunów

1366 + 1 = 1367

Tytuł: Monster

Autor: Naoki Urasawa

Kategoria: manga

Wydawnictwo: VIZ Media

Format: książka papierowa

Liczba stron: 3816

Ocena: 7/10

Prywatny licznik: 31/48

Na ostatnią pozycję w wybrałem dość kultową mangę, której główny antagonista Johan (tytułowy Monster) często plasuje się w topce najlepszych antagonistów w mandze/anime.

Trójką głównych bohaterów są Dr. Tenma - wybitny neurochirurg, oraz bliźniacy Nina i Johan. Akcja dzieje się w Niemczech (ciekawy zabieg ze strony autora), w latach 80/90-tych. Tenma na samym początku mangi ratuje Johana, który został postrzelony w głowę. Jego siostra Nina jest w szoku i nie jest w stanie mówić, a ich przybrani rodzice zostali zamordowani. Ta jedna operacja całkowicie odmieni życie Tenmy - po latach zostanie on wrobiony w serie morderstw. Będzie zmuszony uciekać, dowiedzieć się kto i z jakiego powodu stoi za tym wszystkim, oraz próbować oczyścić swoje imię.

A dlaczego Johan jest właśnie jednym z najlepszych antagonistów?

- ot zwykły młodzieniec, który rozumie ludzkie słabości i je bezlitośnie wykorzystuje.

- jego filozofia jest kompletnym przeciwieństwem postawy Tenmy, który wierzy, że każde życie ma wartość.

- w mandze więcej Johana brakuje, niż się on pojawia. Jednak wpływa on na wszystko - dosłownie stoi za każdą śmiercią w mandze. Mimo że nie on "ciągnie za spust".

- Johan nie chce zniszczyć świata, ale zmanipuluje tobą tak, że uwierzysz, że nie warto go ratować xD

Warto przeczytać, mimo lekkiej dłużyzny :smiley:

25/25 - Twój wybór

Wrzucanie bingo na hejto nadrobione, teraz jeszcze 10+ innych książek trzeba wrzucić na bookmeter :smiley:

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Książki

18piorunów

1365 + 1 = 1366

Tytuł: Ghibliverse

Autor: Michael leader, jake cunningham

Kategoria: inne

Wydawnictwo: Panini books

Format: książka papierowa

Liczba stron: 192

Ocena: 9/10

Dorwałem na evencie fajną książkę, niestety po germańsku.

Posiada ładnie opisaną filmotekę, lokacje/muzea, utwory muzyczne, ludzi itd..

Całkiem fajnie się to przegląda i wyszukuje co by sobie obejrzeć z filmów. Np: film ze zdjęcia był mi nie znany.

No i oczywiście, wydanie jest śliczne. Kolorowe. Dużo fotek.

Gruba ryba

w Książki

17piorunów

1364 + 1 = 1365

Tytuł: Anne z Zielonych Szczytów

Autor: Lucy Maud Montgomery

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Marginesy

Format: ebook

Liczba stron: 384

Ocena: 8/10

Prywatny licznik: 30/48

Na pierwszy tom serii do wybrałem ulubioną autorkę @KatieWee, bo byłem ciekawy nowego tłumaczenia :smiley:

Każdy chyba za dzieciaka czytał Anię z Zielonego Wzgórza. A to ma być Anne, zamiast Zielonego Wzgórza są Zielone Szczyty, Matthew a nie Mateusz, itd. Nowe tłumaczenie mi się podobało (starego nie pamiętam xD), lektura była przyjemna. Jestem ciekaw dalszych losów bohaterki, więc będzie trzeba sięgnąć po kolejne tomy, o których istnieniu za młodu nie miałem pojęcia. Ogólnie powrót do dzieciństwa - udany!

24/25 - Pierwszy tom serii

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

10piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Media Rodzina prezentuje serialowe wydanie pierwszego tomu o najsłynniejszym czarodzieju. "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" J.K. Rowling ma ustaloną premierę na 4 listopada 2026 roku. Wydanie w miękkiej oprawie ma 336 stron, w cenie detalicznej 45 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Jeszcze do niedawna Harry Potter był zwykłym chłopcem, mieszkającym w komórce pod schodami w domu okropnych państwa Dursleyów. Chodził do szkoły, której nie cierpiał, starał się unikać wrednego kuzyna Dudleya i marzył o zupełnie innym życiu. Dzień jego jedenastych urodzin okazuje się naprawdę wyjątkowy – Harry dowiaduje się, że jest czarodziejem i otrzymuje zaproszenie do Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie.

Chłopiec z radością opuszcza dom wuja i ciotki. W nowej szkole znajduje przyjaciół, odkrywa swoje magiczne zdolności, zakochuje się w lataniu na miotle i po raz pierwszy staje oko w oko z niebezpiecznym wrogiem i własnym przeznaczeniem.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Osobistość3piorunów

@Whoresbane w dobie obecności na rynku kilku edycji tej serii, popularności wersji zarówno książkowej, jak i filmowej, ktoś musiałby chyba mieszkać pod kamieniem od 25 lat, żeby zdecydować się na to wydanie. Bo to przecież nie potrzebuje reklamy albo powiązania, jedynie właśnie dla jakichś pustelników. Taki Neuromancer to co innego i powstaniu wydania ekranizacyjnego się nie dziwię, choć i tak nie lubię.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

21piorunów

1362 + 1 = 1363

Tytuł: Coś się dzieje w naszym domu

Autor: Josh Malerman

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Muza

Format: ebook

Liczba stron: 384

Ocena: 8/10

Horror, w którym narratorką jest dziewczynka mająca 2 mamusie: jedną prawdziwą i drugą, która żyje w szafie, tylko która jest tak na prawdę potworem?

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba0piorunów

@WujekAlien

Tu miała być standardowa długa recenzja ciekawej książki, ale po raz kolejny (a wcześniej ), przypomniały mi, że cokolwiek robię - nie warto. Skoro wszystko co napiszę dłuższego niż to, co można przeczytać na głos na jednym wdechu, będzie uważane (przez niektórych) za . Chyba sobie odpuszczę "marnowanie" czasu na pisanie recenzji i będę wrzucał jednozdaniówki.

xDDDD chłop jakiego focha zaliczył

Lider1piorunów

@Hilalum to nie jest foch, to jest zmęczenie materiału, gdy po raz kolejny widzisz zarzut, że:

* Ty nie czytasz tych książek, które wrzucasz, bo inni czytają kilka książek rocznie, a nie 200

* czytasz na odpierdol, żeby nabić numerki

* recenzje pisze Ci AI, bo nie są na 2-3 zdania

* jak zgadzasz się z recenzjami z neta, to je ukradłeś i wrzuciłeś jako swoje

* recenzje piszesz na przekór innym, którym książka się podobała/niepodobała w przeciwieństwie do Ciebie

* książka nie ma prawa Ci się podobać/niepodobać, bo osobie X się niepodobała/podobała

Po którymś kolejnym komentarzu opadają Ci ręcę i zakładasz, że dzielenie się swoją pasją z ludźmi nie ma żadnego sensu. A jednak trochę czasu na to poświęcasz, bo nawet zakładając optymistycznie 20 minut na każdą ze 175 recenzji, daje łącznie blisko 60h, który mógłbym przepierdolić na głupoty, zamiast na pisanie o książkach na Hejto.

Osobistość1piorunów

@WujekAlien

A jednak trochę czasu na to poświęcasz, bo nawet zakładając optymistycznie 20 minut na każdą ze 175 recenzji, daje łącznie blisko 60h, który mógłbym przepierdolić na głupoty, zamiast na pisanie o książkach na Hejto.

O to to. Mi na co dłuższych to i godzina potrafi zejść. Ale ja to robię też dla siebie, zapisuję w excelu i mam kronikę swoich książkowych przygód, bo przecież nie da się zapamiętać wszystkiego o wszystkich książkach.

Gruba ryba1piorunów

@WujekAlien jak se tam chcesz, ja bym po prostu blokował idiotów i tyle ¯\\(ツ)/¯

edit

aż sprawdziłem i to chodzi o żart przynajmniej tu, na wypok nie wchodzę xDD

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Książki

35piorunów

1361 + 1 = 1362

Tytuł: Hyperion

Autor: Dan Simmons

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: ebook

Liczba stron: 624

Ocena: 8/10

Prywatny licznik: 29/48

Rewelacyjna! Zbiór opowiadań w postaci powieści szkatułkowej. Cud, miód i orzeszki.

Simmons od razu rzuca czytelnika w środek mrocznego świata, nie bawi się w zbytnie wyjaśnienia, przez co człowiek czuje się lekko obco w tym świecie. Każda z opowieść pielgrzymów na Hyperiona jest inna - czy to styl, czy to poruszana tematyka, a ich elementem wspólnym jest właśnie Hyperion.

23/25 - Space opera z prawdziwego zdarzenia

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba0piorunów

@l__p no rewelacyjna, jedna z lepszych jakie czytałem, dlaczego więc tylko 8 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Autorytet6piorunów

@l__p Polecam od razu zacząć drugą część bo jak sobie zrobisz przerwę (tak jak ja xD) to potem nie wiadomo co się dzieje. A akcja rusza od tego samego momentu w którym kończy się jedynka.

Fanatyk1piorunów

@l__p

bo Simmons urwał opowieść w połowie? XD

dokładnie, miałem te same odczucia, książka się kończy, a tu nic nie wyjaśnione 😉

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Książki

16piorunów

1360 + 1 = 1361

Tytuł: Dziewczyna z pociągu

Autor: Paula Hawkins

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Świat Książki

Liczba stron: 328

Ocena: 6/10

Prywatny licznik: 28/48

Rachel, bezrobotna pijaczka, jeździ pociągiem, obserwuje domy i ludzi. Szczególnie jedną "idealną" parę, mieszkającą obok jej byłego męża. Aż tu pewnego dnia, Jess* całuje obcego chłopa, następnie znika i później zostaje znaleziona martwa.

Rachel stara się rozwikłać co to się odjaniepawliło w dniu morderstwa Jess/Megan. Rozwiązanie zagadki zaskakujące, ale d⁎⁎y nie urwało.

*Imię nadane przez Rachel, bo nie znała obserwowanych osób xD

22/25 - Kryminał bez klasycznego detektywa

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

Wróciły brakujące tomy Herezji i jeszcze wpadł kod rabatowy, chyba będę musiał dorobić półkę

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Rodzicielstwo

103piorunów

Po kim to takie uparte moje lvl 8 to nie mam pojęcia.. Przeskrobał w szkole, dostał naganę co było równoznaczne z zakazem tableta do końca roku. No ale... Powiedziałem mu, że jak przeczyta Czare ognia od deski do deski i mi ją streści to ściągnę mu zakaz. Od dwóch dni siedzi z nosem w książce i jest już na 100 stronie, twierdzi że fajna ta książka i się wciągnął XD

Koneser10piorunów

Niektóre tak mają 😊 Mój 10 lat nawijał od dwóch lat, że chce kompa i będzie ładować w minecrafta na anarchii. W kwietniu mu powiedziałem, że jak przyniesie pasek, to poskładamy kompa full wypas. Jechał na samych trójach i czwórkach.

I kto musiał kupować ram, nvme i gpu w czerwcu? Ale słowo to słowo. Stanął na rzęsach, więc musiałem wydać 3 razy tyle ile kiedyś na pamięć i pozakładać blokady rodzicielskie na routerze. Nie sądziłem że się mu się uda ale latał od nauczycielki do nauczycielki, żeby pozwalały poprawiać. Gdyby był tak zawzięty jak trzeba skarpetki wrzucić do brudów albo braciom coś pomóc…byłby idealny 😛

Pokaż więcej komentarzy (21)