Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#nasonety

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Ta zabawa nie jest dla dziewczynek

Za każdym razem kończy porobiony na ganku
Tym razem to nie duma przed upadkiem kroczy
Tym razem to nie moja mama oczy moczy
Że to nie moje ostatnie słowo masz jak w banku

Kiedy wchodzę w te progi zbiera się mój fanklub
Muszę sobie kotwicę do paska przytroczyć
Muszę uważać, bo już po kolana broczyć
Zdaję się. Miałeś wtedy rację mówiąc Janku

Że powinienem był ją rzucić z nowym rokiem
Ale nie chciałem, ona Karol, a ja Diana
Skończyłem sam, ona z na głowie workiem

A moja godność, duma już dawno zabrana
Teraz idę się powitać z mrokiem
Heroino choć, ulubiona nutka będzie grana

*

Sonet na sonet diproposta w bitwie

https://www.youtube.com/watch?v=30Hd9Dk5TEM

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Napad na sklep warzywno-owocowy

– Tłumacz się teraz! Tłumacz po manku,
kiedy w kasetce brak dwustu złotych!
A wzywaj sobie! Wzywaj pomocy!
Bóg nie pomoże! Już lepiej w banku
niech saldo twoje doznaje szwanku.
Jak nie policzysz: suma, iloczyn
na minus dwieście rachunek skończysz;
jak wytłumaczysz manko, bałwanku?

– Wszedł tutaj dzisiaj powolnym krokiem
mężczyzna w płaszczu skórzanym i w glanach
dwa kroki zrobił i oparł łokieć
na parapecie – tym, proszę pana -
i tak ustawił się do mnie bokiem.
A później ze skrzynki wyciągnął granat.

*


Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Na głowie ma kraśny wianek, w ręku zielony badylek […] – znacie te słowa, nie? Ale jakoś tak to trochę inaczej leciało, co? Otóż odpowiadam: nie, nie leciało to inaczej. Autorem tych słów nie jest bowiem, jak mogłoby się wydawać (i, jak i mnie się kiedyś wydawało) żaden z panów Staszewskich. Ani pan Stanisław, ani pan Kazimierz nawet, choć pięknie je sobie ten starszy z nich (czyli pan Stanisław) w swój własny tekst wkomponował. Autorem tych słów jest pan Adam. Adam Mickiewicz konkretnie. A że koleżanka @moll uznała, że XLV edycja konkursu w kawiarni będzie edycją mickiewiczowską , to postanowiłem się dostosować. Tym bardziej, że pisaliśmy dziś trochę o _Dziadach_ , to niechże te Dziady pojawią się w końcu w tej naszej kawiarence! – listopad przecież się zbliża! Co prawda komentarze te dotyczyły części trzeciej, a ja mój dziadoski wytwór oparłem na części drugiej, no ale koleżanka organizatorka ma problemy z liczeniem, to może nie zauważy.

*

A przed nią bieżył baranek. Ale już nie bieży.
czyli _Co się dzieje, gdy kobieta nie bierze (za męża – żeby nie było!)_

Baś, baś, baranku! Baś, baś, baranku!
Zostaw już Zosię, przed którą tak kroczysz
bo Zosia serce ma twardsze od broszy
tej którą nosi, z górskich kryształków.

Józio, co dawał jej wstążkę do wianku,
gdy nie przyjęła – do rzeki skoczył.
Antoś, który aże krwią broczył,
po sercu wyrwanym, nie uszedł szwanku
na zdrowiu i skonał nade potokiem.

Jedyny Oleś, co przetrwał dramat.
Gołąbki zabrał, do Hani poszedł
i, kiedy Zosia została sama,
kolejny prezent wymyślił, kokiet:
– „Z baranka także ucieszy się Hania.”

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

Kopnięto mnie zaszczytem otwarcia XLV edycji bitwy , tak więc poniżej

Adam Mickiewicz, jakiego ze szkoły nie znacie 😉

VII. Ranek i wieczór

Słońce błyszczy na wschodzie w chmur ognistych wianku
A na zachodzie księżyc blade lice mroczy:
Róża za słońcem pączki rozwinione toczy,
Fijołek klęczy, zgięty pod kroplami ranku.

Laura błysnęła w oknie. Ukląkłem na ganku;
Ona, muskając sploty swych złotych warkoczy:
"Czemu - rzekła - tak rano smutne macie oczy,
I miesiąc, i fijołek, i ty, mój kochanku?"

W wieczór przyszedłem nowym bawić się widokiem,
Wraca księżyc - twarz jego pełna i rumiana,
Fijołek podniósł liście otrzeźwione mrokiem.

Znowu stanęła w oknie moja ukochana,
W piękniejszym jeszcze stroju i z weselszym okiem.
Znów u nóg jej klęczę - tak smutny jak zrana.

-----

Soneciarskie wysiłki podsumuję w kolejny piątek: 11.10.20124, wieczorową porą.

Zasady oceniania: zaawansowana analiza matematyczna, dokładny wzór zostanie podany w momencie ogłoszenia wyników

Powodzenia i miłej zabawy!

Gruba ryba3piorunów

@moll tam na końcu miało być zrana czy z rana?

A fijołki, że się we fiołki przekształciły to jest przykład postępującego prostactwa jak nic xd

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Siema,
>Jest piątek - tygodnia koniec i początek
>Na tarczy kilka minut po... szóstej
>Na swoim telefonie dzisiaj piszę ten wątek
>A ostatni wers się nie będzie się rymować i sylab też będzie za dużo
>
>Zróbmy więc podsumowanie jakiego nie widział nikt
>Niech poeci walą walą walą walą do drzwi
>Edycja czterdziesta czwarta już się kończy, a Ty
>Tańcz i kielecki żryj, niech w occie utonie świat
>Ta-raraaa-raaaa
Dobrze więc, nie przedłużając bardziej ogłaszam uroczyście zakończenie XLIV edycji bitew [#nasonety](/tag/nasonety) , w której uczestnicy musieli zmierzyć się z tym oto pięknym utworem autorstwa Majki Jeżowskiej.

Przede wszystkim chciałbym pogratulować i podziękować uczestniczącym, piorunującym oraz czytającym - to dzięki Wam nasza zabawa dalej trwa. Ogromne brawa dla Was! 😊

Jak jednak wiadomo, zwycięzca może być tylko jeden, a zgodnie z ustalonymi zasadami tej edycji o tym, kto zwyciężył, zadecyduje osoba, która zamieściła ostatni utwór (na godzinę 18:01). Poniżej znajduje się lista ripost w kolejności chronologicznej:

**Chwila dla siebie**, 20:zap:, @moll
**Erotyk**, 11:zap:, @RogerThat
**Erotyk 2**, 9:zap:, @RogerThat
**Pan Julian Tuwim i Light Move Festival**, 17:zap:, @George_Stark
**Krajobraz**, 16:zap:, @moll
**Pieśń pochwalna na cześć owcy**, 32:zap:, @UmytaPacha
**Erotyk 3**, 10:zap:, @RogerThat
**Poeta i dziecko**, 19:zap:, @KatieWee
**Wielopole 15**, 13:zap:, @Piechur
**Erotyk 4**, 16:zap:, @RogerThat
**Skąd się biorą poeci?**, 38:zap:, @George_Stark
**Hamak, czyli Jakoś leci**, 14:zap:, @George_Stark
**Porażka wstecznej medycyny „ludowej” w starciu z przodującą nauką radziecką**
**czyli Radzieccy uczeni odkryli nerw łączący oko z d⁎⁎ą**, 12:zap:, @George_Stark
**AMERICANA**, 10:zap:, @George_Stark
**Erotyk 5**, 9:zap:, @RogerThat
**Erotyk 6**, 5:zap:, @RogerThat
**Erotyk 7**, 8:zap:, @RogerThat

*Niniejszym wzywam poetę [@RogerThat](/uzytkownik/RogerThat) do wskazania w komentarzu dowolnego uczestnika zabawy, który tym samym zostanie zwycięzcą tej edycji (można wybrać samego siebie).** Uzasadnienie decyzji jest nieobowiązkowe, ale będzie mile widziane 😁

*poza mną hehe

----------

W tej edycji napisano 17 sonetów, co daje 2.43 sonetu na dzień.

Nagrody dodatkowe:

@George_Stark otrzymuje nagrodę Turbo Grzmota za najbardziej piorunowany utwór (**Skąd się biorą poeci?**, 38:zap:) (To chyba kawiarenkowy rekord, ale nie chce mi się sprawdzać 😛)

@RogerThat otrzymuje nagrodę Kawiarenkowego Konia Rozpłodowego za największą ilość spłodzonych ripost ( 7 erosomańskich utworów).

@UmytaPacha otrzymuje nagrodę Znaku Jakości Q za najwyższą średnią uzyskanych piorunów w stosunku do napisanych utworów (32:zap: z 1 utworem xD).

@moll otrzymuje nagrodę Pierwsza! za (jak zwykle) ekspresowe napisanie pierwszej riposty (**Chwila dla siebie**).

@KatieWee otrzymuje nagrodę Bolesnej Prawdy za działalność uświadamiającą (**Poeta i dziecko**).

@bojowonastawionaowca otrzymuje nagrodę Nieugiętej Woli za wytrwałość w niepisaniu sonetów.

I wreszcie @Piechur otrzymuje nagrodę Że ci się chłopie chciało za to, że mu się chciało.

----------

i inna w kawiarence :coffee:🔥:bricks:, a konkretnie i

Fanatyk10piorunów

Nie nie @CzosnkowySmok , wykorzystam prawo nie zeznawania przeciwko sobie.
Zwycięzcę wybiorę metodą eliminacji. Piechura nie mogę, Dżordżi ostatnio zajęty jest, więc nie będę go fatygował, ja to wiadomo, Pachy się boję nominować xd. Dalej chciałem wyzwać Owcę, ale widzę, że on nie napisał sonetu xd. Dalej wszedłem jeszcze raz w sonety pozostałych na placu boju Pań i widzę w pierwszej linijce u moll "Chciałabym pobyć całkiem sama", tak więc @moll gratulacje, zostajesz samotnym zwycięzcą XLIV edycji bitwy  .

Piękne podsumowanko @Piechur , dziękuję za uwagę, powodzenia i tak dalej

Pokaż więcej komentarzy (20)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

No dobra, ostatni.
Poprzednie części 1 2 3 4 5 6

Przez 6 utworów starałem się nie powtarzać ostatnich słów w wersach, w większości mi się udało, ale w poniższym zrobię odwrotnie.

Erotyk 7

A zawsze przestrzegała ją mama
Zbędnie. Ja ją wezmę na wyspy Bahama
I będę ją uwielbiam aż po czubek głowy
I będę smarował kremem czekoladowym

Będziemy pić herbatę wyrosłą w Cejlonie
Będziemy się kąpać w Tajlandii ze słoniem
I zadzwoni kiedyś do swego tatusia
I powie, żem ją wziął i pokazał strusie

I będziemy się r⁎⁎⁎ać w każdym świata kraju
I będą zazdrościć te co tak nie mają
I będą nasze zdjęcia na korkowej tablicy
I będziemy nimi nasze orgazmy liczyć

I kiedyś ktoś zawoła do niej mama
A ona powie, że to nie to samo
I w sumie to r⁎⁎⁎ać chce się po świecie
Więc wyjedziemy i zostawimy dzieci XDDD

Pozdrawiam cieplutko

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

7piorunów

Erotyk 6

https://www.youtube.com/watch?v=UxfTLpzyPq8&pp=ygUSb25seWZhbnMgbWFqa2l6aW9t

Uderzam dalej, nie jestem lama
Mówię o sercu, mówię bez wahania
Że jest wielkie jak namiot polowy
I tak samo jak szminka burgundowa

Czerwone. I ciepłem i miłością zionie
I zmiękczy kogoś, nawet jak jest gnojem
I pocieszy dziecko, gdy to płakusia
I odnajdzie się czy w cnocie czy w brudzie

I ja już wiem, że kobieta nie zając
I jeśli odejdzie to zawsze wracając (xd)
I jeszcze jej cycki zmienią się w zwisy
Na mojej warcie. Nie będę na ulicy

Tak stał. Więc mówię: teraz zamiana
Teraz ty mów. Ona pyta: jak to?
Powiedz tylko "tak", bo mnie męczy i gniecie
I ja już skończyłem puszczać w eter me sieci

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Erotyk 5

Lecę dalej na fali, bitwa prawie wygrana
Włos piękny podkreślam, że bym je wąchał do rana
Że piękny, kręcony, błyszczący, niematowy
Że pięknie upięta fryzura bajkowa

Dalej skupiam się, bo zostawiłem na koniec
Lico przepiękne, co mnie wprowadza w agonię
I szarpie mnie ono i zachwyca i wzrusza
I dla tego lica to chętnie bym otruł się

I ona już ulega i nie taka mądra już
Zapomniała o braciach, co murem przed nią stają
Ostatkiem tchu mówi, że jest fanką lewicy
A ja, że w porządku, że lewica to fjiczyr

I już nie może wygrać, i już moja rana
Powoli się goi i już kładę siano
Pod obrus, bo w spodniach mnie męczy i gniecie
A ja nie skończyłem puszczać jeszcze w eter sieci

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Dobra, ostatni już chyba na dziś. Byle tylko do czterech rymów dotrwać.

*

AMERICANA

WELCOME TO AMERI-CANA
Kaseta Offspringa w kółko słuchana
była, gdy byłem jeszcze chłopięciem młodym.
No ale już takim, co to się buntował.

Nad miejskim zalewem mieliśmy Kalifornię
i dżinsy z dziurami, bo tam, na betonie
niejeden z nas czasem przewrócić się musiał.
I włosy też czasem stawialiśmy sobie. Na cukier.

Baterie się do Kasprzaka wkładało
na naszej Malibu się z niego grało
aż czasem pytał któryś z rodziców:
„Co to za wariat tak głośno tam krzyczy?”

Dzisiaj już miewam tak, jak wtedy mama
gdy głośnik jest bardziej forte niż piano,
bo gust przez te lata mi zmienił się przecież.
Lecz Offspring czasami jeszcze poleci.

*


Gruba ryba2piorunów

Już się kiedyś chwaliłem, ale dalej mam - moja pierwsza oryginalna kaseta kupiona za własne oszczędności 😉 Bardzo pozytywny utwór 😁

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Nie wiem czy znacie, albo może czy pamiętacie te doniesienia na temat anatomicznych odkryć radzieckich naukowców? Tym, którzy nie znają przedstawiam, tym, którzy znają, ale zapomnieli, przypominam:

*

Porażka wstecznej medycyny „ludowej” w starciu z przodującą nauką radziecką
czyli _Radzieccy uczeni odkryli nerw łączący oko z dupą_

Coś tam ajurweda mówi o czakramach?
Nie będzie nas tu pouczał doktor Dalajlama!
Bo też do wyników uzyskanych w sposób naukowy
nijak się ma ta wsteczna tradycja ludowa.

Zresztą tam: ludowa! Co i to, to nie!
Lud to na nauce, nie na zabobonie
polegać powinien. Na pracy! W fartuchach!
Jak ten kowal, co to przyszłość w trudzie nam wykuwa!

A z frontu nauki w przodującym kraju
spiker Jurij Lewitan wiadomość podaje,
że wspaniałym odkryciem się mogą poszczycić
radzieccy uczeni, łomonosownicy:

kiedy igła w oko komuś jest wbijana
skutkiem tego będzie bielizna osrana;
a jak się tą igłą w d⁎⁎ę ukłujecie
to nerw powoduje, że łza z oka leci.

*


Gruba ryba5piorunów

@George_Stark ostatnio chyba ze dwa razy ns hejto czytałem jak ktoś pisał o rosyjskich naukowcach, a nie uczonych, już wiarę w nasz naród zacząłem tracić. Miło jest sobie poczytać jak ktoś się zna i wie jak sprawy opisywać xd

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Jest to jakiś rodzaj uzależnienia albo choroby psychicznej nawet, kiedy się siada do komputera z myślą: „a, jeden wiersz napiszę i pójdę się zająć czym pożytecznym”, a później się w głowie same układają następne. Co to dokładnie jest – czy uzależnienie, czy też może choroba – to jeszcze nie zdiagnozowałem, w każdym razie jest to pewnego rodzaju problem. A na problemy to ja już znam taki jeden sposób:

*

Hamak
czyli _Jakoś leci_

Gdy cię życie męczy, gdy ci miesza w planach
mam odpowiedź na to. A brzmi ona: hamak!
Prostej to konstrukcji mebel ogrodowy:
kilka tylko linek i płaszcz nylonowy,

a gdy jest już chłodniej, bo to lata koniec,
można na stojaku rozpiąć go w salonie
i tam na nim leżeć lub lekko się huśtać.
Hamak to jest wolność – zapomnij o musie.

Mówią o kłopotach? Odpowiedz: nie znaju,
a jak dalej męczą, każ: niech spierdalają.
Puszczaj mimo uszu, gdy ktoś „Problem!” krzyczy.
Niech się martwi martwią. Najlepiej w kostnicy

Nie czekaj na zmiany. Sam bądź sobie zmianą.
Zapomnij o wszystkim co w głowę ci wkładano
że czas szybko mija. Fakt: skończył się już wrzesień.
Ja c⁎⁎j na to kładę. No i jakoś leci.

*


Fanatyk3piorunów

@George_Stark dlaczego uważasz, że pisanie wierszy to nie jest coś pożytecznego? :thinking_face:

Gruba ryba1piorunów

@KatieWee

Bo mi pieniędzy nie przynosi
a – muszę Cię przekonać?;
toć to prawda znana –
miernik pożyteczności
to przecież mamona.

No! Starczy tych mądrości!
Wracam se na hamak.

Fanatyk0piorunów

@George_Stark taa :grinning:
W trudnych chwilach wyobrażam sobie, że jest lato, słońce przesącza się leniwie przez liście, w oddali słychać szum morza, a ja bujam się delikatnie w hamaku. Pomaga.
Uświadomienie sobie, że to tak naprawdę ucieczka do wspomnień życia płodowego trochę mną wstrząsnęło, ale nie zmieniło tego, że pomaga :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

39piorunów

Niedawno jeszcze myślałem że jestem człowiekiem dojrzałym, pod różnymi względami, w tym i pod względem muzycznym, ukształtowanym. Ale nie. Przylazł bowiem pewnego razu kolega @splash545 i podrzucił mi kawałek _A co jeśli się uda?_ . No i mu się udało, temu Splaszu, bo od tamtego czasu często u mnie w głośnikach gości ten raper, którego nie znałem. Ten cały Łona. Teraz zresztą mam na ripicie jego fantastyczny _Kocyk_ . Jakby ktoś pytał.

A tak naprawdę muzycznie zupełnie nie jest to moja bajka, ale teksty tego człowieka są niesamowite. To, jak nieoczywiste rymy potrafi znaleźć, zachwyca mnie niemal za każdym razem. Tak, zdarza się i tak, że zachwycam się kolejny raz tym samym rymem. No i czegoś podobnego chciałem w tym wytworze spróbować, jakiejś takiej nieoczywistości właśnie. Jak mi to wyszło? No tak właśnie:

*

Skąd się biorą poeci?

Wstyd! Hańba! Kompromitacja! Blamaż! –
krzyczą. A tutaj tak naprawdę rozegrał się dramat.
Ten chłopak, co stoi tam w kącie, ten młodzian,
sens życia swój stracił. Gdzieś mu się zapodział.

Wybranka jego, jak Julia, stała na balkonie.
On, z wysokości chodnika, zęby szczerzył do niej
i, jak stał tam wtedy, to aż sobie usiadł
bo, przechodząc, za rękę wzięła go mamusia.

Ej, ty! Maminsynek! P⁎⁎da! Ciota! Laluś! –
takie epitety ku niemu padają
odkąd w obecności swej oblubienicy
utracił szacunek młodzieży w dzielnicy.

Przyszłość legła w gruzach, cała połamana;
już nie Amor w sercu, ale w sercu rana
od gniewu, co wstąpił w to dziecię.

W taki właśnie sposób powstają poeci.

*


Autorytet4piorunów

@George_Stark Mimo że od zawsze słucham raczej cięższego grania to akurat Łona też mi zawsze siadał. Z innych nielicznych raperów których lubię to L.U.C szczególnie na pierwszych płytach.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Erotyk 4

Przechodzę więc dalej, cyc to serca brama
ale nie będę przecież rąk pchać tak na chama
Jak prawdziwy dżentelmen przygładziłem włos płowy
I zastawiam sidła, by była gotowa

Chwalę, że mądra, że nigdy w ogonie
Że zawsze najpierwsza. Że takie ciepłe dłonie
Że zna się, odprawi patusa, lalusia
Że zachowa spokój, nawet jakbym napruł się

I przechodzę dalej, do tego co na skraju
Do pięknego głosu, co o niego zabiegają
Skowronki, Maryla, Villas i laicy
I magik, co skoczył, bo nie miał, a ćwiczył!

I mówię, czaruję i wiercę ta jama
Ona już nie wie, co myśleć. No, ano
Myśl szybko, bo w spodniach mnie męczy i gniecie
I cichaj, bo puszczam wciąż w eter me sieci

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Siema,
Oto moja na niesamowity utwór _di proposta_ w bitwie - dziś trochę i :beers:

----------

Wielopole 15

Obrazy najróżniejsze zdobiła twoja rama
I niejeden rozegrał się w jej obrębie dramat
Opróżnione butelki, pety, paw kolorowy
I szkarłatem upstrzona posadzka betonowa

Tak właśnie cię pamiętam - lecz czy tak tylko? O, nie!
Bo poza tym śmierdziałaś moczem oraz tytoniem
Dla młodego, biednego, krakowskiego centusia
Piątkowy wieczór zawsze zaczynał właśnie tu się

I pewnie miejsca lepsze były gdzieś do ochlaju
Lecz jak świat światem młodzi prostotę wybierają
Więc gościłaś nas w sobie, a potem na ulicy
Krążył tłum dzieci twoich, pijany, buntowniczy

Choć przeszłość to odległa, niemalże zapomniana
Czasem cię miło wspomnę, ma wielopolska bramo

----------

Różna , choć głównie , w kawiarence 🔥:bricks::coffee:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

Poeta i dziecko

Zadziwiła się raz pewna wytworna dama, 
poznawszy młodego i przystojnego chama. 
Był to cham wciąż uśmiechnięty i pomysłowy 
i dziwne idee wpadały mu do głowy.

Siedząc razem z damami w uroczym salonie, 
zgiął się nagle w pół tak jakby w niskim pokłonie 
przed panienką co  jeszcze tycia, malusia 
i posadził ją wśród zastawy na obrusie.

Biedniutka mała skąpała się cała w czaju ,
niczym w przydrożnym brązowoburym ruczaju 
a cham tymczasem przed nią swoje rymy ćwiczył, 
nie zważając na zgrozę na matki obliczu.

W końcu powiodło się - i maleńka ta dama 
uciekła z głośnym płaczem z pokoju sama. 
Bo tak to już jest na świecie, mili poeci, 
że takich świrów potwornie się boją dzieci.

:smiley:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

kontynuacja dwójki

w w

Erotyk 3

Wspominam o udach, bo kiedyś szła fama
Że trenuje trójbój u Johna Grahama
Ona mówi, że owszem, ale to temat nienowy
I dawny, bo cena stała się zaporowa

Nie warto, za duże ego mają w tym gronie
Mówię, że to co jest teraz idealnie pasuje do niej
I dalej lecę, lecz omijam element "pusia" (xd)
Bo wiem, że ten temat pójdzie jak po grudzie

Mówię "macica" - ciężko ją mieć w polskim raju
A ona, że w sumie w jej obronie stają
Jej bracia. I wiem, że moją odwagę ćwiczy
Ale ja i tak czuję już zapach jej * (no zgadnij xd)

Mówię, że też bym, żeby nie wyszła drama
I nie chcę, by sznurem przy mnie się pętano
Bo w spodniach ciągle mnie męczy i gniecie
I już wyrywają się w eter me sieci

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

34piorunów

zajadając kotleta o drugiej w nocy poruszyła mnie historia owcy pozostałej samej na moderatorskim placu boju, więc wydarzyło się coś, czego nikt nie oczekiwał:

"Pieśń pochwalna na cześć owcy"

Ofco nasza ukochana
jesteś z rana jak śmietana
gdy na nocnej spam jest nowy
siup kopytkiem - już się chowa

Ofco biały nasz vifonie
każdy czasem jest gamoniem
źle społeczność się wklikusia
dopomaga zaraz mu się

Ofco nasza rety raju
znów en es ef wu nie dają
hop po banie, okrutnicy!

Ofcy zalet nikt nie zliczy
z całym hejto silna sztama
szamolamo szamolama!
*
odpowiedź na dipropostę Piechura
obrazek ukradzion od @Dziwen

Pokaż więcej komentarzy (16)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

- kawiarenka edyszyn, ciąg dalszy. Przyda się taki raz na edycję 😉

Krajobraz

Z babiego lata, w pośpiechu, utkana
Zawisła nad oknem, ni to firanka, ni to rama.
Na ziemi zaś leży kobierzec liściowy,
Park w nim wygląda, jak sala balowa.

Ruch jarzębiny w wiatru ogonie,
Tych kilka kasztanów, co może być koniem…
Na głowie czapka, miękka, cieplusia.
I pośród kałuż sadzić sus po susie,

By stanąć w bezlistnym, nagim ruczaju,
By wspomnieć lato minione, skłonić się przed Gają.
W kramnik ziarna sypnąć, by awanturnicy
pierzaści przednówku dotrwali w człowieczej dziczy.

Ciemniej zaczyna dzień być, mimo szóstej rana,
Poranek stroi się szarości gamą,
Badyle suchych chwastów jak brudne rupiecie,
Miło, gdy słonko im przygrzeje, poświeci.

Lider2piorunów

@moll no, no, może jeszcze trochę i się przekonam do tej jesieni :stuck_out_tongue_winking_eye:
Wpadło w oko:
>Tych kilka kasztanów, co może być koniem…

>By stanąć w bezlistnym, nagim ruczaju,
>By wspomnieć lato minione, skłonić się przed Gają.
>W kramnik ziarna sypnąć, by awanturnicy
>pierzaści przednówku dotrwali w człowieczej dziczy.
😉

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Trochę tłumacząc się z nieobecności, trochę chwaląc się wyjazdem, trochę polecając festiwal zamieszczam swoją odpowiedź na wiersz _di proposta_ od kolegi @Piechur w XLIV edycji konkursu w kawiarni .

To jeden z tych rzadkich przypadków, kiedy wytwór mój inspirowany jest własnym doświadczeniem, co też dokumentuję zdjęciami. Generalnie nie wierzę we wszelkiej maści znaki, amulety i inne talizmany. Ale może to, co mi się w tej Łodzi przydarzyło, to znak, że warto by zacząć w to wszystko wierzyć?

*

Pan Julian Tuwim i Light Move Festival

Na ławce w Łodzi leżała bandana.
Dosiadłem się tam do pana Juliana
Tuwima. Zauważyłem ją w czasie rozmowy.
A kolor tej bandany to był fioletowy.

To wczesny był wieczór, Łódź zwykle tonie
w półmroku wtedy; latarnie są wówczas jeszcze zgaszone
i nie zauważyłbym jej może, gdybym tak tam usiadł
innego wieczoru. Lub nie tam, na Piotrkowskiej, a choćby na Brusie.

Bo, tak już jest w łódzkim, wrześniowym zwyczaju,
że centrum jej dwie noce co rok rozświetlają
instalacje, mappingi – światło na ulicy.
Co można tym światłem zrobić na starej kamienicy!

W tym świetle dostrzegłem ją. Zabrałem – to moja bandana!
I – tak trochę się łudzę – że mi tam ją dano
celowo. Żebym, gdy piszę, to wtedy… No, wiecie…
Jak Łódź wrześniem świeci, bym i ja tak świecił.

Gruba ryba1piorunów

Ty nie świecisz a lśnisz panie Stark :grinning: Pięknie napisane. Nie wiedziałem w ogóle, że taki festiwal ma miejsce, będę się musiał przejechać z dziewczynami jak podrosną :grinning:

Gruba ryba2piorunów

@Piechur

Dziękuję. :smiley:

Ja też kiedyś nie wiedziałem. Mieszkałem w Łodzi sześć lat i ani razu nie byłem. Dowiedziałem się dopiero jak się wyprowadziłem. A sam festiwal polecam, jeden z najlepszych w Europie jakie miałem okazję oglądać. A i każdy kolejny, na którym jestem, bo nie mam okazji być co roku, coraz bardziej mi się podoba.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

kontynuacja jedynki

Erotyk 2

Zaczynam od stóp, bo to taka tama
Że jak ona puści, to wpuści cię sama
Że ładne, smuklejsze od świata połowy
Że działają tak, że odebrana mi mowa

Ona się stroszy, "nigdy, co to to nie"
Pan śmie żartować, Pan w szacownym gronie
stoopkarzy chyba się znalazł i usiadł
i siedzi twardo i zamierza zgnuśnieć

Ja do niej, że boję się myśleć jak w maju
Te kolana piękne spod spódnicy wyglądają
Ona już nie wie, co mówić, więc milczy
A moje wewnętrzne zwierzę już kwiczy

Tak więc dalej ta sama nuta jest grana
Bo na tej kobiecie już się poznano
A mnie wciąż w spodniach męczy i gniecie
I szybciej wypuszczam w eter me sieci

proposta

Gruba ryba1piorunów

>Ja do niej, że boję się myśleć jak w maju
>Te kolana piękne spod spódnicy wyglądają
Super :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (5)