PanNiepoprawnyFanatyk
31piorunów195 + 1 = 196
Tytuł: Rogue One: A Star Wars Story
Rok produkcji: 2016
Kategoria: Przygodowy / Sci-Fi
Reżyseria: Gareth Edwards
Czas trwania: 2h 13m
Ocena: 9/10
Nie dostrzegam żadnych złych stron tego filmu. Serio - jest to najlepsze co się przydarzyło tej serii po przejęciu przez #disney W moim osobistym rankingu jest zaraz za Imperium Kontratakuje i na równi z Powrotem Jedi.
+ sceny walk kosmicznych
+ wywiad rebelii - gwiezdne wojny jako skala szarości
+ powracające postaci jak Tarkin Vader, całe kierownictwo Rebelli
+ Krennic jako chory z ambicji karierowicz i cały imperialny syf
+ strażnicy whillów
+ Darth Vader - scena na końcu. Nie wiem czy zauważyliście jeden detal - Vader cały czas trzymał te drzwi a odblokowały się dopiero jak zabił rebelianta
+ K2SO
+ Saw Garrera wymęczony życiem i walką
- mógłby być dłuży
- Tarkin jednak widać, że jest komputerowy
Serial Andor to idealne uzupełnienie historii. W kwietniu wychodzi drugi sezon.

@PanNiepoprawny To jest ten film napisany przez fanów, tak?
Przy pierwszym oglądaniu film wybitny. Niestety przy każdym kolejnym oglądaniu traci -zbyt dużo bzdur i totalnie nie pasuje do oryginalnej trylogii.
@Helio09. ja to oceniam z perspektywy paru obejrzeń, ale chętnie dowiem się o tych bzdurach czy niepasujących wątkach
@PanNiepoprawny
Np. Gościu nienawidzi swojej córki -zmusza ją do udziału w samobójczej misji zdobycia planów Gwiazdy śmierci (patrz hasło do plików), zresztą niepotrzebnie ponieważ lepiej aby zamiast wiadomości w hologramie wysłał współrzędne szybu stanowiącego słaby punkt stacji....
@Helio09. dla mnie to argument na siłę. Tylko swojej córce ufał i nigdzie jej nie wysyłał - rebelianci mogli na Scarif wysłać kogokolwiek, ale byli obsrani i ostatecznie nie postanowili wysłać kogokolwiek. A co do szybu, to ten zidentyfikowano dopiero na podstawie planów w Nowej Nadziei. Poza tym to tylko Star Wars - tutaj można się przyczepić do dużej liczby rzeczy.
@PanNiepoprawny
Jakby tylko jej ufał toby o słabym punkcie nie gadał od początku...
A w Nowej Nadziei było najpierw o planach w których znaleziono słaby punkt sugerując że dopiero na yawinie go znaleziono.
Kolejnym słabym punktem filmu jest brak jakiegokolwiek planu na końcową bitwę, żadnej odprawy, żadnej koordynacji. Nic.
A jakoś to zadziałało a flota rebelii pojawia się ni to z gruszki ni z pietruszki.
Zgadzam się że w innych filmach SW błędy można policzyć na palcach. W Rogue potrzeba na to aż liczydła...
@Helio09. no cóż, nie musimy się zgadzać.



















