alaMAkotaGURU
119piorunówRosyjskie szkoły masowo odmawiają przyjmowania dzieci do 10. klas - rodzice są przekonani, że w ten sposób wypycha się je do szkół zawodowych.
Uczniowie rzekomo nie są przyjmowani z powodu niskiego poziomu wiedzy i słabych ocen na świadectwach - żalą się rodzice - mimo że nastolatkowie uczą się dobrze.
Na zebraniach z rodzicami nauczyciele radzą szukać techników lub szkół branżowych i wprost oświadczają, że do 10. klas „dostaną się nieliczni”.
„Wtedy stało się jasne, że to odgórny rozkaz. Potrzebne są zawody robotnicze” - opowiada matka z Nowosybirska. Jak dodaje, jej córce odmówiono przyjęcia również w sąsiednich szkołach z powodu braku miejsc. W sumie w ich szkole do 10. klas nie przyjęto około 200 dzieci.
Masowe odmowy przyjmowania uczniów do 10. klas w rosji wynikają z odgórnej polityki państwa, która ma na celu pilne uzupełnienie drastycznego braku rąk do pracy w przemyśle i rzemiośle.
Zamiast edukacji ogólnokształcącej kończącej się maturą i studiami, Kreml chce masowo kierować młodzież do szkół zawodowych i techników.
Putin wydał oficjalne rządowe polecenie, aby do 2028 roku system edukacji wyszkolił około 1 miliona specjalistów w zawodach robotniczych i technicznych. Rosyjska gospodarka, przestawiona na tryb wojenny, boryka się z gigantycznym deficytem kadrowym w fabrykach.

Mąż na front, babcia na cmentarz (bo lekarz który miał ją operować był akurat zajęty łataniem esweoszników), a dziecko do młotka do fabryki dronów pod wrogim ostrzałem. Szczęśliwa, nieinteresująca się polityką rosyjska rodzina. Sami sobie wymierzają sprawiedliwość.
@alaMAkota abstrahując od rosji, trochę to przykre, że szkoły zawodowe kojarzą się u nas głównie ze słabym poziomem nauczania i patologią... Fajnie by było, gdyby szkolily rzetelnie fachowców a nie byly miejscem do przepychania ludzi do skonczenia jakiegos papieru. Ale w sumie ze studiami dzieje się podobnie...

















