Nie było mocy, motywacji, niczego aby wyjść na trening. Jakoś jednak się wybrałem i nie żałuję. Było spoko.
Sporo ruchu w pracy dzisiaj i to czułem. No nic to.
* Zjedzone: 4 350 kcal
* Spalone: 4 300 kcal
* Kroki: 16 200
* Rower: 20 km po zakładzie w pracy
* Trening: pull na siłowni + cable crunch
* Rozciąganie: 30 minut
* Norweski: ćwiczenia krótko
* Książka: miałem nie czytać ale jednak ściągnąłem i zacząłem, więc kilkadziesiąt stron
Planowana czekolada zjedzona (tabliczka 200g) ale policzona więc spoko.
Jutro podbiję trochę węglowodanów w ciągu dnia, kosztem tłuszczy, bo chciałbym coś pobiegać wieczorem i mieć siły na luźna, a nie znowu wyciśniętą, godzinkę co najmniej. Niestety ciemno po pracy jest ale mam czołówkę.
Ogólnie smutno mi jakoś dzisiaj.
@AdelbertVonBimberstein Ja bym się cieszył jakbym zjadł czekoladę
@AdelbertVonBimberstein Uuu, więcej zjedzone niż spalone.
Grubas xd
@vredo musi byc wiecej zeby byl przyrost






