@spawaczatomowy Nienawiść? Pluć? Koleś, gdzie Ty to wyczytałeś, bo w moim komentarzu nie było niczego takiego, nie było tam żadnej personalnej wycieczki do Ciebie. Skomentowałam "mądrość z wykopu", którą jest zaproszenie dziewczyny na pierwszą randkę na basen. No bo ta mądrość powstała na wykopie. Gdzie ja pisałam, że oczekiwania kobiet są ok, a mężczyźni nie mają prawa mieć oczekiwań? To już gruba nadinterpretacja. Wow, muszę przyznać że nawet nie wiem jak to skomentować, zaskoczyłeś mnie. Dzięki za ten esej na mój temat, choć on nie mówi nic o mnie, a bardzo dużo o Tobie i Twoich projekcjach na płeć przeciwną :smiley:
A wracając do tematu, to wiesz, jak byłam młoda, to byłam idealistką i uważałam, że każdy zasługuje na szansę. Teraz tak nie myślę, bo za bardzo szanuję swój czas. W przypadku takiej propozycji jest zbyt duża szansa na to, że trafię na jakiegoś egocentryka pokroju @ Azovek, a od takich trzeba się trzymać z daleka, dla własnego zdrowia psychicznego.
Czas, kiedy poznajmy się wzajemnie to jest dosyć trudny czas. Jest "niebo", bo jest dużo dobrych emocji, ale jest też "piekło" związane z wciąż dużą szansą odrzucenia albo szansą, że ta druga osoba podaje się za kogoś innego niż jest w rzeczywistości. Umawianie się wtedy na basen, zmuszanie kobiety (czy mężczyzny), żeby weszła/wszedł w jeszcze wyższy stopień dyskomfortu związanego z pokazywaniem pewnych rzeczy, na które może jeszcze nie jest czas, jest w pewnym stopniu nadużyciem (patrz: komentarze @ Gtotheg). Rozumiesz tą subtelność? Ja bym nie chciała zadawać się z kolesiem, który od pierwszej randki nalega na przekroczenie moich granic.
Druga sprawa, że na pierwszej randce chciałabym poznać ta drugą osobę, dowiedzieć się jakie ma przekonania, wartości, wymagania, a gdzie jest miejsce na szczerą rozmowę na basenie? W jacuzzi, przy innych obcych ludziach? No chyba nie. Z tego samego powodu nie chciałabym iść na randkę np. do kina, bo tam też nie ma przestrzeni na rozmowę.