maximiliananMistrz
26piorunówCzas na mały rant. Ostatnio w internecie pojawił się temat robota humanoidalnego, który najpierw pracował na linii obok jakiegoś jutubera przez kilka godzin (i przegrał), a potem przez 200h "non stop".
W pojedynku z człowiekiem robot po prostu przesuwał paczki, człowiek sprawdzał obecność etykiety. Człowiek chodził też na krótkie przerwy, robot nie, a mimo to nie wyszkolony człowiek wygrał z tym robotem.
I tutaj rant: ja rozumiem, że to jest PR i wgl fajnie pokazać "pacz mamy robota co wygląda jak w filmach", ale po cholerę w ogóle roboty humanoidalne do produkcji? Serio na jaki c⁎⁎j? To ma cały szereg wad i jedną zaletę - wygląda jak człowiek (albo wadę, co kto lubi).
* Ograniczony zasięg ramion jak u ludzi
* Ograniczone ruchy kończyn jak i ludzi
* Dwie nogi = mniejsza stabilność
* Dwoje oczu z przodu = ch⁎⁎⁎we rozeznanie wizualne
* Tylko dwoje rąk, tylko 10 palców.
Ktoś powie "ale to po to, bo obecne fabryki som dostosowanem do pracy ludzi" i to będzie gówno prawda, bo obecne fabryki buduje się, żeby były zautomatyzowane. No ale ok, weźmy nawet te starsze z produkcją ręczną - to nadal nie ma sensu bo człowiek jest tańszy i wykonuje te prace znacznie szybciej (niewyszkolony, a co dopiero taki co robi to od lat).
Ktoś dalej powie "no ale może pracować non stop" co jest nieprawdą bo trzeba go serwisować, wymieniać baterię, nadzorować czy wszystko jest ok bo to tylko maszyna. No i prędzej czy później wymieniać części.
Ktoś uparty nie przestanie i powie "no ale to uniwersalny robót" i to też bzdura będzie bo ma wspomniane ograniczenia, a przeszkolenie robota jest trudniejsze niż przeszkolenie człowieka.
Ktoś dalej będzie szukał argumentów mówiąc "no ale taka forma jest najlepsza" i to będzie kolejny błąd bo najlepszy byłby stabilny robot z wieloma ramionami i kamerami, który potrafi zmieniać swoją wysokość, ma większy zasięg ramion i więcej osi w kończynach, a do tego połączony jest z całym systemem zarządzania fabryką tak, że od razu wie co ma robić.
Najlepszymi przykładami są tu droidy bojowe z gwiezdnych wojen, które nawet nie potrafiły zastrzelić Jar Jara vs roboty medyczne, które złożyły Anakina do kupy jak stracił rękę i nogę.
Ja się zgadzam, te roboty są bez sensu w tym, w czym je ludzie wykorzystują. Mam wrażenie że to chęć pokazania na siłę, że przyszłość już jest dzisiaj i jesteśmy zaawansowani i mamy roboty jak w Terminatorze (choć nie mordują jeszcze). Jedyny sens to inżynieryjne wyzwanie by stworzyć maszynę o możliwościach człowieka, ale dalej nie wiem po co. Może z tego wyjdą jakieś protezy dla inwalidów?
To jest tak samo głupie jak wciskanie paneli dotykowych gdzie się da (np. w samochodzie), czy sterowanie wszystkiego głosem (np telewizora, no k⁎⁎wa xD). Nasz świat zaczyna wyglądać jak filmy SF, tylko nikt nie pomyślał, że to bez sensu i co najwyżej człowiek z lat 80 XX wieku może powiedzieć "łoooo" na to wszystko.
Tak jak napisałeś, do fabryki można stworzyć na każde stanowisko niehumanoidalnego robota, który będzie dużo tańszy i lepszy niż humanoidalny
@maximilianan Niesamowicie spłyciłeś temat i już w drugim zdaniu napisałeś nieprawdę.
Robot nie "po prostu przesuwał paczki", ale sprawdzał gdzie jest etykieta i jeśli pozycja była niewłaściwa, obracał etykietą do dołu. Co więcej, robił to w pełni autonomicznie, a to bardzo istotne.
Klasyczne roboty przemysłowe mają całkiem spore ograniczenia. Upraszczając, punkty przez które musi przejść muszą być znane przed wykonaniem ruchu. Dodatkowo, wyróżnia ich pewna dokładność, powtarzalność, sztywność, występują osobliwości i nie wszystkie punkty w przestrzeni są osiągalne pomimo teoretycznego zasięgu.
Część problemów da się wyeliminować, ale to nie jest lekarstwo na wszystko.
To co jednak kluczowe, inni poruszyli już w komentarzach.
Dzisiejszy świat jest dostosowany do ludzi. Fabryki, miejsca użyteczności publicznej, domy, samochody, narzędzia i można by tak długo wymieniać. Mając platformę, która motoryką jest zbliżona do człowieka pozostaje głównie ograniczenie softwarowe. W fabrykach, gdzie wykonuje się monotonną pracę, robi się rotacje co kilka godzin/co jeden dzień. Są prace uciążliwe ze względu na panujące warunki, charakter pracy (np. noszenie worków z cementem na 4 piętro) itd. Nikt nie będzie budował dedykowanego robota do wnoszenia worków z cementem na klatce schodowej ze stopniami o wysokości od 17 do 19 cm. A ludzie się takimi poruszają.
To idealne miejsca gdzie humanoid może zastąpić człowieka. Koszt jest jednorazowy, później tylko serwis.
A humanoidy, już dziś, na tak wczesnym etapie rozwoju, zapowiadają się na przystępne cenowo.
Zakładając, że pracownik zarabia najniższą krajową, a humanoid kosztuje 100 tys. zł, to ok. 17 wypłat z punktu widzenia kosztów pracodawcy. Jeśli taki humanoid zastąpi np. konserwatora, który kosi trawę, odmaluje płot i przystrzyże żywopłot korzystając z tych samych narzędzi, to myślę, że decyzja nie będzie trudna.
No i na koniec - uniwersalne rozwiązania nie istnieją, ale taki humanoid może być najbliższy uniwersalności. To jego główna przewaga.


















