Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#banki

Fanatyk

w Wiadomości Polska

13piorunów

W dniach 24–26 kwietnia 2026 roku Santander Bank Polska zmieni się w Erste Bank Polska

Dokładnie za dwa tygodnie w weekend 24-26.04.2026 Santander Bank Polska dokona rebrandingu na Erste Bank Polska.\ \ Szczegóły: https://www.santander.pl/stajemy-sie-erste\ \ Co się zmieni?\ Główną domeną banku będzie erste.pl\ Aktualnie na tej stronie jest korpo gadka. Po 26.04 będzie w

Fenomen

w Hydepark

14piorunów

Coraz trudniejsze wymyślają 🙂 Tym razem jeden z banków przy logowaniu wymusza zmianę hasła.

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Wiadomości Świat

33piorunów

Estonia. Już nie tylko Szwecja. Kolejny bank centralny zaleca obywatelom przygotowanie zapasu gotówki

Obywatele powinni mieć odłożoną gotówkę na wypadek przerw w świadczeniu usług płatniczych, awarii systemów transakcyjnych lub innych nagłych zdarzeń. Zaleca się, aby rodzina miała w domu tygodniowy zapas gotówki - wynika z rekomendacji Banku Estonii. Zalecenia odnośnie posiadania

Mocarz

w Finanse i biznes

2piorunów

Sankcja Kredytu Darmowego. Błędy w umowach kredytowych w ...

Zastanawiasz się, co to jest Sankcja Kredytu Darmowego? To temat, który zyskuje na znaczeniu w świecie kredytów! Wiele osób zaczyna analizować swoje umowy i odkrywa nieprawidłowości, co dotyczy także dużych banków. Świadomość klientów rośnie, a my chcemy Ci pokazać, jak być dobrze

Kompan

w Dyskusje

3piorunów

Czy korzystałeś kiedyś z opcji chargeback po płatnością karta?

Chargeback to procedura cofnięcia płatności kartą, inicjowana przez bank na wniosek klienta, gdy transakcja jest nieautoryzowana, błędna, towar/usługa nie została dostarczona, jest niezgodna z opisem lub wadliwa, a sprzedawca odmawia uznania reklamacji lub zwrotu środków. Bank odzyskuje pieniądze od sprzedawcy i zwraca je klientowi.

Czy korzystałeś kiedyś z opcji chargeback po płatnością karta?

  • nie, nigdy80% (83 głosy)
  • tak, otrzymałem zwrot17% (18 głosów)
  • tak, odrzucono wniosek3% (3 głosy)

104 głosów

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Wiadomości Polska

4piorunów

Pilne komunikaty dwóch banków. Problemy techniczne w weekend

W najbliższy weekend klienci dwóch dużych banków w Polsce mogą napotkać utrudnienia w dostępie do wybranych usług. PKO Bank Polski oraz ING poinformowały o planowanych pracach technicznych, które wpłyną na działanie bankowości elektronicznej oraz części usług publicznych. PKO Bank

GURU

w Wiadomości Polska

6piorunów

Ile gotówki trzymać na „czarną godzinę”? Eksperci podają konkretną kwotę

Gotówka wraca do łask jako fundament bezpieczeństwa w 2026 roku. Po paraliżu płatności w Hiszpanii i ostrzeżeniach z Holandii, Polacy coraz częściej pytają: ile pieniędzy trzymać w domu? Zobacz, dlaczego fizyczny pieniądz jest kluczowy w dobie cyberataków i jaką kwotę rekomendują

GURU

w Wiadomości Świat

6piorunów

Revolut rezygnuje ze swoich planów. Tak chce zdobyć licencję bankową w USA

Litewski Revolut Bank UAB porzucił plany przejęcia amerykańskiego banku i wystąpi o samodzielną licencję bankową umożliwiającą działalność na terenie całych Stanów Zjednoczonych. To ma być początek drogi przed notowaniami akcji na nowojorskiej giełdzie. Revolut porzucił plany

Fenomen

w Hydepark

92piorunów

System bankowy w Rosji zaczyna się telepać, 200 euro miesięcznie za prowadzenie rachunku, prawie 1000 rubli za przelew wewnętrzny, no ciekawie, ciekawie. Zostawić, obserwować. Posty z Pikabu.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Finanse i biznes

30piorunów
Bank Millennium zmienił cennik 3 grudnia i pobrał opłatę za wszystkie poprzednie miesiące z tego roku XD

https://www.reddit.com/r/PolskaNaLuzie/comments/1pygur1/bank_millennium_zmieni%C5%82_cennik_3_grudnia_i_pobra%C5%82/
Prawdopodobnie opłata była cały czas w cenniku, ale system nie pobierał. Był pewnie jakiś audyt w banku i okazało się że opłata nie została sparametryzowana w systemach, informacja poszła do zarządzających i ci nakazali poprawę systemu, a że spowodowało to pobranie wszystkich należnych opłat wstecz, no to trudno. Jak wskazywał kolega wyżej , opłata była we wcześniejszym cenniku, więc możesz napisac prośbę do banku o zwrot czesci pobranych opłat, powołując się na dobrą współpracę, ale będzie to tylko dobra wola banku. Z tego co pamiętam to u kolegi w pewnym banku zmieniającego się świata to chyba pewnego razu pobierali należne opłaty 3 lata wstecz. Kto pracował w banku w cyrku się nie śmieje.

https://www.reddit.com/r/PolskaNaLuzie/comments/1pygur1/comment/nwiklc8/

GURU8piorunów

@Deykun To jest nowy poziom traktowania stałych klientów, którym dowali się opłaty za 3 lata wstecz. Trzymam kciuki by żadna z tych osób nie pozostała w tym banku.

Gruba ryba2piorunów

Ale skoro opłata była w regulaminie, klient był poinformowany, a błąd polegał jedynie w nieściąganiu, czy to naprawdę problem?

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Dyskusje

3piorunów

Potrzebuje otworzyć konto bankowe, najlepiej online, choć jeśli trzeba udać się do oddziału, to podjadę.

Jedyny warunek, a w sumie dwa, to takie, żeby nie było opłat stałych, i żeby nie trzeba było mieć karty do bankomatu, tylko można było utworzyć wirtualna kartę, żeby płacić telefonem.

Co polecacie?

Pokaż więcej komentarzy (19)

Mocarz

w Finanse i biznes

5piorunów

Nadeszła pora, aby odwiesić firmę. Potrzebuję konta firmowego w euro, chyba najtańszego. Chciałbym, żeby nie był to mbank (mam tam prywatne, jak mbank ma awarię, to jestem odcięty od całych moich finansów), ale kusi mnie to, że można wystawić fakturę w KSEF (to wchodzi chyba od stycznia, ja do wczoraj nie wiedziałem, że zreanimuję firmę, więc nie bardzo wiem jak wystawiać faktury w ten sposób, aby US się nie dowalił). Czy ktoś ma jakiś bank do polecenia? Korzysałem poprzednio z Pekao SA (ten z żubrem :D) i chwalę sobie go, raczej tam uderzę, ale ten mBank kusi tym ksefem 😒



Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Cybersecurity

19piorunów

Zadzwonił do niej "pracownik" banku. Posłuchała jego instrukcji i straciła 700 tysięcy

Odebrany w pracy telefon z zastrzeżonego numeru doprowadził do straty setek tysięcy złotych. Podając się za pracowników banku, oszuści przekonali 34-latkę z Białegostoku (woj. podlaskie), że powinna wypłacić swoje oszczędności. Działając zgodnie z ich instrukcją, straciła blisko

GURU

w Ciekawostki

41piorunów

4 grudnia:

* Międzynarodowy Dzień Geparda

* Dzień Górnika

* Święto Wojsk Rakietowych i Artylerii

* Światowy Dzień Ochrony Dzikich Zwierząt

* Dzień Kostki do Gry

* Międzynarodowy Dzień Banków

Fenomen1piorunów

Doskonały gif. Jest o gepardzie, ale również można go odczytać jako krytykę baków.

Gruba ryba2piorunów

@matips to była cała seria krótkich filmików o okrągłych zwierzętach z okolic lat '10. Była dostępna na vimeo, które wówczas miało dostępną jakość HD, gdy na jutubie szczytem było 480p.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

Ten "interwencyjny" podatek CIT dla banków to kwintesencja zjebania tego państwa.

* Banki maja rekordowe wyniki, są dosłownie napompowane gotówką

* Czy banki wymyśliły nowy produkt, dokonały przełomu w branży, ograniczyły drastycznie koszty? No nie.

* Gotówka w kasie banków pochodzi w dużej mierze z rekordowego oprocentowania kredytów hipotecznych a więc pochodzi z kieszeni obywateli - mamy jedne z najwyższych jeżeli nie najwyższe oprocentowania kredytów hipotecznych w całej UE

* Może warto zreformować ten system w taki sposób aby urealnić koszy kredytów? Tak żeby banki nie kształtowały oprocentowania w oparciu o "widzimisie" (polecam poczytanie o tym jak wyznaczany jest wskaźnik WIBOR)? Nieeee

* Finalnie randomy z kredytami płacą oprócz PIT/VAT/akcyzy i wielu innych podatków wyjebane w kosmos raty, kasa się kumuluje w banku i później trafia jako "interwencyjny" CIT do państwa aby można było ją przejebać na 800+, nastą emeryturę i pensję dla lekarza 100k/msc.

To nie jest podatek od banków - to podatek od klasy średniej, która musi gdzieś mieszkać.*

Osobistość1piorunów

Najpierw państwo drukuje kasę co wywołuje inflację. Potem, żeby "walczyć" z tą inflacja to podnosi stopy procentowe, aby wyhamować wydawanie kasy. Zyski banków idą drastycznie w górę nic nie robiąc. Politycy widząc kasę chcą ją odebrać aby wydać na zdobywanie elektoratu. Obywatele w ten sposób spłacają inflację wywołaną przez polityków.

Profit: politycy, banki i biznes, który dostał kasę z dodruku

Strata: Ci co zawsze.

Osobistość1piorunów

@maximilianan odpowiedź to tempo obiegu gotówki. Gdyby było szybsze inflacja leciałaby do góry.

Poza tym, ze statystyką to wiadomo jak jest i z oficjalną inflacją również.

Osobistość0piorunów

@maximilianan inflacja to wypadowa dwóch czynników: ilości dodrukowanej kasy i tempa obiegu. Dwa różne czynniki. Tempo obiegu spadło m.in poprzez podniesienie stóp procentowych. Działa to w ten sposób, że jeśli mam kredyt to place większą ratę i zostaje mi mniej kasy do wydania na rynku, choć nominalnie moje wydatki miesięczne są takie same.

Druga opcja to jeśli stopy idą w górę to bardziej się opłaca potrzymać kasę na jakiś lokatach wycofując niejako tą gotówkę z obrotu nie zmieniając jej ilości.

A teraz przełóż to na całą gospodarkę z firmami, samorządami itd.

Mistrz1piorunów

@Ihooj inflacja to nie wypadkowa ilości pieniędzy tylko zmiany cen. Obniżenie ilości gotówki w obiegu wiesz co może spowodować? Zawalenie gospodarki.

Osobistość0piorunów

@maximilianan a skąd się biorą zmiany cen?

Wiesz co się stało w Hiszpanii kiedy masowo docierały statki ze złotem z Ameryki Południowej?

Tak, obniżenie ilości gotówki schładza gospodarkę i przy dużych ruchach może spowodować zapaść tak jak dzieje się to u ruskich.

Mistrz1piorunów

@Ihooj zmiany cen biorą się ze zmian popytu i podaży. Popyt zależy od wielu czynników, podaż tak samo. Rosja ma rekordową ilość rubli w obiegu, to nie to powoduje schłodzenie gospodarki, tylko brak dostępu do rynków. Schładzanie gospodarki to najgorszy możliwy pomysł i powoduje ogromne bezrobocie, już tak mieliśmy.

W dodatku dopóki nasze rezerwy i bilans handlu zagranicznego są wyższe niż dług to nic nam nie grozi. Możemy zwiększać ilość gotówki tak długo jak chcemy, to my jesteśmy emitentem złotówek, możemy dług rolować dowoli póki sprzedajemy obligacje.

Osobistość0piorunów

@maximilianan No tak, zwiększenie ilości gotówki zwiększa popyt co powoduje zwiększenie cen. Inflacja zawsze jest skutkiem a nie przyczyną.

Owszem inne czynniki również mają wpływ na podaż i popyt .

Co do problemów ruskich to wymieniłem tylko jeden czynnik(wysokie stopy) a jak wiadomo jest ich całe mnóstwo.

Co do drukowania pieniędzy to jeśli to samo w sobie byłoby rozwiązaniem to Zimbabwe byłoby najbogatsze na świecie.

Pieniądz musi mieć pokrycie w gospodarce lub chętnych na kupno obligacji.

Dzisiejszy model kreacji pieniądza jest skomplikowany bo za większość emisji odpowiadają prywatne banki.

Długi tak jak napisałeś roluje się w nieskończoność i jakoś to się kręci bo cały świat robi to samo.

Mistrz1piorunów

@Ihooj nie, zwiększenie gotówki samo w sobie nie zwiększa popytu. W jaki sposób biorąc kredyt na dom powodujesz zwiększenie popytu na masło? O ile nagle całe społeczeństwo nie wpadnie na pomysł "dzisiaj będę kupował więcej soku pomarańczowego" to na jego cenę główny wpływ będzie miała podaż - dostępność materiałów, cena transportu, kurs walut w przypadku importu. Ilość gotówki nie ma tutaj znaczenia.

A teraz sprawdź w jakiej walucie było zadłużone Zimbabwe, a w jakiej jest Polska. I nikt nie mówi o wpuszczeniu do gospodarki nagle dodatkowe 30% PKB, tak samo jak nikt nie mówi, że żeby się dobrze bawić przez całą imprezę to musisz na raz wychylić pół litra wódki (jeśli pijesz), albo że masz wziąć na raz całą paczkę antybiotyku jak masz anginę.

Osobistość0piorunów

@maximilianan Na masło nie, ale na ceny mieszkań dostępność (cena) kredytu ma jak najbardziej wplyw.

Można rozdać obywatelom po milionie i zobaczyć po miesiącu jaka będzie cena soku w sklepie.

Piszesz następnie, że nie chodzi o wypicie całej flaszki na raz czy też wpuszczenie nagle 30% gotówki więcej a ja właśnie to mam od początku na myśli. Dodrukowanie kasy w czasie pandemii (plus ograniczenie działalności gospodarki). To wywołało inflację, bo nagle w obiegu pojawiło się więcej kasy, która nie miała pokrycia w gospodarce. Zaczęła rosnąć presja wzrostu wynagrodzeń a NBP nie chcąc wpaść w spiralę wzrostu cen i wynagrodzeń podniosło stopy %, żeby zmniejszyć tempo cyrkulacji gotówki.

Sumarycznie zarabiamy dziś 2 razy tyle co te 7-8 lat temu, ale żyjemy na podobnym poziomie.

Znajomemu całe podwyżki wynagrodzenia zjadła rata kredytu. I co ma się cieszyć?

To tyle ode mnie na temat tego, skąd banki mają te gigantyczne zyski i to mimo wtopy na frankach.

Mistrz1piorunów

@Ihooj No tak, wybrałeś wyjątkowo specyficzny rynek nieruchomości i owszem, cena kredytów wpłynie na ich cenę. Wiesz co bardziej wpływa na ich cenę? Dofinansowania państwowe do tego konkretnego produktu. Dodruk w pandemii to było kilka % PKB, a inflację wywołało załamanie importu i zamykanie firm. Mylisz skutek z przyczyną. Dodatkowo siła nabywcza minimalnej pensji wciąż rośnie.

Osobistość0piorunów

@maximilianan ja nie rozumiem po co firmy stawiają nowe hale produkcyjne i rozwijają swoje produkty jak wystarczy dodrukować kasę i dzięki temu będziemy bogatsi...

Napisz tylko ile % PKB jest dobrze a ile źle i dlaczego.

Mistrz1piorunów

@Ihooj firmy nie dodrukowują kasy, a ty mylisz budżet centralny i budżet firm/rodzin. W dodatku już powiedziałem o bilansie handlowym co od razu odpowiada na twój żart z tym, że wystarczy dodrukować. Dalej też mylisz skutek z przyczyną - Polska dodrukowuje pieniądze właśnie po to, żeby firmy mogły pozwolić sobie na budowę hal i rozwój produktu, bo chyba nie sądzisz, że nie biorą kredytów.

Osobistość0piorunów

@maximilianan Ciężko tu dyskutować z Tobą bo myślisz wybiórczo i przedstawiasz tylko te argumenty, które Ci pasują. Ja nie neguję inflacji podażowej a wręcz przeciwnie, bo sam wspominałem o innych przyczynach poza dodrukiem.

Ty natomiast nie chcesz widzieć inflacji popytowej, tak jakby nie istniała.

Po covidzie mieliśmy do czynienia zarówno z jedną jak i drugą.

Kredyty nie są tożsame z drukowaniem kasy (choć czasem tak potocznie się mówi na kreację pieniądze przez banki) ponieważ przy spłacaniu kapitału pieniądz jest ściągany z rynku i anulowany. W banku natomiast zostają odsetki.

Drukowanie pieniądza przez państwo odbywało się głównie w formie bezzwrotnej dotacji. Te pieniądze na rynku już zostały powodując zwiększony popyt.

Piszesz o bilansie handlowym i słusznie, ale pomijasz fakt jaki wpływ na kurs walut ma dodruk pieniądza. Przecież gdyby jedna strona dodrukowala sobie dużą ilość gotówki to jej waluta się dewaluuje, kurs dewiz rośnie i bilans się załamuje. Jednak tak się nie do końca dzieje. Dlaczego? Bo drukują wszyscy. I tak było po covidzie. Inflacja przy okazji pomogła zdewaluować stare zadłużenie.

Wpompowano sporo kasy w gospodarkę, Ci co dostali kasę jako pierwsi to wyszło na tym najlepiej, bo wydali te pieniądze jak jeszcze miały większą wartość. Później trzeba było hamować przepływ pieniędzy poprzez zwiększenie stóp procentowych, dzięki czemu banki zarobiły krocie a żuczki na dole musieli zapłacić "podatek inflacyjny" w postaci większej raty kredytu.

Teraz politycy chcą od banków większą dolę i o tym był wpis OPa.

Ja tylko przyblizylem mechanizm, że za to wszystko i tak płaci ten żuczek na dole.

A jeśli uważasz, że drukowanie jest w porządku to proszę napisz mi jaki poziom dodruku ponad pokrycie w gospodarce jest fajny i dlaczego.

Autorytet3piorunów

Nie jestem ekonomistą, więc proszę o kontrę. Jeśli dobrze rozumiem założenia tego podatku, to wraz ze wzrostem CIT obniża się podatek od aktywów. To oznacza, że bankom opłaca się lokować kapitał w kredytach, ale też w firmach np. inwestować w Polski przemysł, bo o ile nie pozbędą się udziałów to wysokiego CIT nie zapłacą. Dlatego nie czytam tych zmian jako próby polepszenia sytuacji na rynku kredytów hipotecznych, a raczej próbę skłonienia banków do szeroko pojętego inwestowania. Czy to wciąż jest zły pomysł? I nie pytam retorycznie, tylko po prostu 😛

Pokaż więcej komentarzy (28)

GURU

w Wiadomości Świat

9piorunów

Inauguracyjna emisja obligacji obronnych we Francji pokazuje, że apetyt w całej Europie jest silny

Francuski publiczny bank inwestycyjny zamierzał pozyskać miliard euro w ramach swojej pierwszej emisji produktu obronnego. Odsetki wyniosły prawie czterokrotność tej kwoty. Czy może to wzmocnić argumenty za tak zwanymi ogólnounijnymi obligacjami obronnymi? Pierwsza emisja "europejskiej