Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#bardzobrzydkierzeczy

Lider

w Wybierz Społeczność

23piorunów

Gotowałbym

Mistrz2piorunów

@Felonious_Gru

Bania Herona spaceage edition

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Bania_Herona

Bania HeronaBania Herona, turbina Herona, aeolipila – pierwowzór turbiny parowej skonstruowany w I wieku około roku 60 n.e. przez Herona z Aleksandrii. Urządzenie składało się z podgrzewanego ogniem kotła oraz właściwej turbiny w formie kuli zamocowanej na osi. Na jej obwodzie znajdowały się dwie dysze skierowane przeciwbieżnie. Powstająca w kotle para doprowadzana była do kuli przez wydrążone osie i wydostawała się z niej poprzez dysze. Wywołane przez wypływ pary z dysz siły odrzutu o tym samym kierunku, lecz przeciwnym zwrocie wytwarzały siłę ciągu i wprawiały kulę w ruch obrotowy. W starożytności wynalazek nie znalazł żadnego praktycznego zastosowania, ze względu na zbyt małą moc oraz brak układu automatycznej regulacji prędkości turbiny. Przez wieki turbina Herona pozostała ciekawostką techniczną lub zabawką. PrzypisyWikipedia
Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

82piorunów

Jejuńciu. Może ktoś pamięta jak szykowaliśmy się do aukcji szklanej misy. Przegraliśmy bo cena ostateczna oscylowała w granicach 10 tysięcy.

Nadal obserwujemy co się dzieje na rynku i ostatnio na jednej z aukcji miała się pojawić patera w barwie amber (albo maziaje, jak kto woli). Mamy kilka szkieł tego rodzaju, plus ze względu na wymagający proces technologiczny* to na prawdę rzadkie kąski. Może z dwa takie szkła rocznie gdzieś wypływają do sprzedaży.

Oczywiście wczoraj w domu poruszenie, emocje, nerwy, aukcja odpalona na 3 urządzeniach. Dużo osób czekalo, patera wrzucona przez sprzedającego na różne szklane grupy otrzymała masę lajków i komentarzy.

No i w czyje ręce trafiła? U kogo będzie zdobić półkę?
A u nas ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Wczoraj z emocji nie mogłam zasnąć, a dzisiaj szykujemy się na odbiór jakbyśmy co najmniej witali w swoich progach królową.

Kocham takie momenty w tym całym swoim szklanym szaleństwie.

*Żółte szkło najwolniej się rozgrzewa, a najszybciej stygnie. Tylko wprawiony hutnik z dużym doświadczeniem mógł wyrabiać wzory w takim wybarwieniu.

Zdjęcia są wykonane przez sprzedającego, jak trafi do nas to będzie miała jeszcze dodatkową sesję foto.

Gruba ryba4piorunów

Jestem szczęśliwy z Twojego szczęścia. Macie z mężem naprawdę super pasję! 👌

Wirtuoz4piorunów

@MoralneSalto znasz jakieś historie znalezienia czegoś takiego na śmietniku? Bo na pewno mnóstwo takich gratów zostało bezmyślnie wyrzuconych

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Hydepark

63piorunów

Mieliśmy nie kupować żadnych innych elementów serii z Empoli, no ale... Na pewnym portalu pojawił się dzbanuszek z tej serii w bardzo atrakcyjnej cenie.

Idealnie komponuje się z dwoma różowymi cukiernicami z tej samej serii.

Lider11piorunów

@MoralneSalto nie będę pisał, jak te cukiernice wyglądają, choć wcale nie chujowo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Lider3piorunów

@MoralneSalto ta stopa wygląda kiepsko... Ona jest niebieskawa?

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Hydepark

175piorunów

Pan Bogdan Kupczyk - jeden z mistrzów polskiego wzornictwa szkła - podpisuje NASZE wazony swojego projektu.

Co najciekawsze te wazony są w mojej rodzinie od prawie 50lat :smiley: A Babcia pracowała w Hucie Ząbkowice przy projektach m.in. Pana Kupczyka.

Zielona tacka z zestawu palacza ze zdjęcia też została podpisana. Taki zestaw sygnowany Centrozłomem Babcia miała, ale się wytłukł. W ubiegłym roku udało nam się odkupić identyczny i uzupełnić nim kolekcje.

Napisać, że dziś rozpiera mnie radość kolekcjonera to jak nie napisać nic!

Osobistość2piorunów

Żona ma "podobny" 😀

Osobistość2piorunów

@MoralneSalto @Underwear Od dziś będę inaczej patrzył na ten wazon. Do tej pory chowałem go do szafy przed żona, ale teraz będzie stałą ekspozycją salonu ;)

Pokaż więcej komentarzy (39)

Gruba ryba

w Hydepark

138piorunów

Zjawisko wypalonej formy - w szkle liczy się nie tylko kolor i wzór, ale również i ostrość

Świat kolekcjonowania szkła chyba nigdy nie przestanie mnie zadziwiać. Inwestując można się naciąć na bardzo wiele sposobów.
Jeden wzór produkowany od lat 50 do dziś, gdzie te starsze mają sporą wartość, a współczesne nie mają jej wcale? Tak.
Janusze biznesu podrabiający szkice z katalogów by wyciągnąć z szuflady super hiper rzadki projekt topowego projektanta? Tak.
Szajka wyłudzaczy, która kupiła oraz uruchomiła stary piec hutniczy, by produkować współcześnie stare formy i sprzedawać je po kilkanaście tysięcy? Tak. Swoją drogą, ależ to była afera w szklanym świecie, nie zapomnę jej nigdy ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

To wszystko to czynnik ludzki. A czy samo szkło może być podstępne? Ano. Delikatne, eleganckie, przejrzyste… i podstępne. Bo choć wydaje się twarde jak diament (no, prawie), to w jego produkcji występuje pewne nietypowe zjawisko, które można by porównać do artysty po długiej trasie koncertowej – forma w końcu się wypala.

Tak w ogóle, to czym jest forma do wyrobu szkła? Szkło można produkować na wiele sposób, jednym z nich jest prasowanie. Rozgrzaną do ponad 1000 stopni masę szkła wlewa się do metalowej formy i dociska tłokiem. Następnie gotowe szkiełko ląduje w rozprężarce, gdzie powoli wytraca swoją temperaturę. Gdyby pominąć etap rozprężania szkło mógłby popękać. Po rozprężeniu dany egzemplarz można podgrzać jeszcze raz - dzięki temu zabiegowi uzyskuje się wyjątkowy efekt przy szkłach kolorowych, ale to temat na inny wpis. Zdjęcie formy do szkła wraz z wyrobem końcowym wrzucam w komentarzu.

W produkcji szkła istnieje coś, co fachowcy nazywają „wypaloną formą”. To moment, gdy po wielu wytopach i kolejnych egzemplarzach wytłoczonych z jednej formy coś zaczyna się zmieniać. Początkowo forma była świeża, ostra, a każdy egzemplarz wychodził z niej wyrazisty jak smak espresso po nieprzespanej nocy.
Jednak z czasem, pod wpływem wysokiej temperatury i nieustannego kontaktu ze szkłem, forma zaczyna się zużywać. Efekt? Krawędzie szkła stają się coraz bardziej zaokrąglone, coraz mniej wyraźne – tak, jakby szkło straciło swój charakter.

Wyobraźmy sobie, że szkło to bohater kina akcji. Pierwsza seria – twardziel, nie do zdarcia. Druga – nadal mocny, ale już trochę zmęczony. A potem, po dziesiątkach powtórzeń, mamy wersję „na emeryturze” – szkło niby wciąż twarde, ale już nie tak ostre, bardziej „ugłaskane” przez życie.

Dla przeciętnego użytkownika czy świeżaka w szklanym świecie różnica może wydawać się niezauważalna. Wazon to wazon, prawda? Zgadza się wzór i kolor. Ale dla kolekcjonerów oraz znawców to sprawa kluczowa. Egzemplarze pochodzące z początkowego etapu produkcji, gdy forma była nowa i pełna detali, są bardziej cenione. Te z późniejszej fazy, kiedy forma się wypaliła, a detale straciły ostrość, mogą być mniej warte. Czasem różnica sięga nawet kilkunastu czy kilkudziesięciu procent.

Jeśli forma się zużywa, to z jakiego powodu nie zrobić nowej? Odpowiedź jest prosta: formy do szkła były (i nadal są) ekstremalnie drogie. Wykonanie precyzyjnej formy to czasochłonny proces, a jej wymiana to duży wydatek dla huty. Dlatego często wykorzystywano je do granic możliwości, nawet jeśli oznaczało to stopniową utratę jakości gotowych wyrobów. Dla producentów było to bardziej opłacalne, ale dla kolekcjonerów – niekoniecznie.

Zanim razem z @Underwear zaczęliśmy dostrzegać pod niektórymi ofertami hasła "jakaś taka wypalona" czy "świetny egzemplarz, ostry!" minęło sporo czasu. Do dziś w wielu przypadkach nie jesteśmy w stanie na pierwszy rzut oka odróżnić, czy dane szkiełko jest z ostrej, czy wypalonej formy.

Niżej wrzucam dwa przykłady ostrej i wypalonej formy: jeden bardziej subtelny, drugi dostrzegalny nawet dla laików.

  

Osobistość4piorunów
Gwiazdor1piorunów

Masz więcej info albo jakiegoś linka o tej szajce od własnego pieca :D ?

Pokaż więcej komentarzy (53)

Gruba ryba

w Hydepark

51piorunów

@Underwear w końcu zamontował drugą półkę nad telewizorem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
U góry wazony z Huty Laura, projektant nieznany. Jeśli się komuś podobają (acz wątpię, że tak jest) to dobry czas na zakup. Jeszcze plasują się w kategorii tanioszek.

Na dole przepiękne koszyki z kryzą projektu Pana Ludwika Fiedorowicza. Ta nitka w naszej kolekcji jeszce dlugo pozostanie otwarta - w tym tygodniu przyjdzie kolejny koszyczek.

Osobistość6piorunów

@MoralneSalto jak pewnego dnia puszczą kołki w ścianie, jak to wszystko pierdolnie, jak na Bałutach będą pytać, co tak jebło...

GURU4piorunów

@MoralneSalto Kiedy zabraknie ścian, to u sufitu też można wieszać półki. :yum:

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w Ciekawostki

110piorunów

_"Gdzieś to już widziałam!" -_ czyli eldorado projektantów szkła przed powstaniem Google Lens

Dawno, dawno temu, w czasach, gdy globalna sieć pokroju internetu była jedynie mokrym snem pasjonatów technologii, a kopiowanie oznaczało mozolne przepisywanie czy przerysowywanie, świat designu szkła rządził się zupełnie innymi prawami. Były to czasy, gdy polscy projektanci szkła, pełni pasji i ambicji, wyruszali na międzynarodowe targi w Wenecji, Pradze czy we Włoszech by podziwiać, zachwycać się i... no cóż, subtelnie zapamiętywać co poniektóre projekty.

Oczywiście, nikt wtedy nie mówił wprost o „inspiracjach” czy – broń Boże – plagiatach! Raczej o „twórczym przetwarzaniu”, „rozwoju nurtu” i „szerokim spojrzeniu na światowe trendy”. Był to złoty okres dla wszelkiego rodzaju nawiązań – a że czasem to nawiązanie było identyczne z oryginałem? Cóż, w Polsce i tak nikt nie miał porównania.
Wyobraźmy sobie takiego polskiego projektanta, który po długiej podróży do Włoch wraca do kraju, taszcząc szkicownik pełen rysunków kieliszków, wazonów i karafek, które „zainspirowały go” we Włoszech.
Oczywiście, nie odrysowywał ich identycznie. Przecież takie szklane czapeczki do karafek, czy prachochłonne, fikuśne esy-floresy nie były w zasięgu umiejętności większości polskich hutników szkła. Tu ujęto, tam zmieniono, tu dodano i nagle mamy całkowicie oryginalny, polski projekt!

Nikt nie odpalił , a dostęp do zagranicznych katalogów był równie trudny, co zdobycie bananów w PRLu, przeciętny konsument nie miał pojęcia, że jego nowy, „autorski” wazon do złudzenia przypomina włoską produkcję sprzed dwóch sezonów. W praktyce działało to jak idealna symbioza – nikt nikogo za bardzo nie oskarżał, bo też i nikt specjalnie się nie orientował. A nawet gdyby ktoś zwrócił uwagę, zawsze można było powiedzieć, że „przecież to tylko przypadkowe podobieństwo".
Należy też wspomnieć, że w tamtych czasach projektowanie szkła w Polsce było nie tylko sztuką, ale i sportem ekstremalnym. Trzeba było nie tylko stworzyć coś pięknego, ale i upewnić się, że produkcja nie wymaga rzadkich surowców, niedostępnych technologii czy współpracy z fabryką, która właśnie zaczęła produkować szyby do malucha. W tym kontekście delikatne podpatrywanie gotowych rozwiązań miało wręcz walor ekonomiczny – nie było sensu wymyślać koła na nowo, skoro już ktoś inny zrobił to za nas.

Dziś, w czasach powszechnego dostępu internetu oraz Google Lens, takie rzeczy nie przechodzą już tak łatwo. Wystarczą dwa kliki, szybkie porównanie i cała tajemnica „oryginalności” wychodzi na jaw. Ale w czasach, gdy liczył się spryt, umiejętność dobrego rysowania z pamięci oraz odrobina ułańskiej fantazji, polskie szkło mogło spokojnie konkurować ze światowymi markami. Przynajmniej do momentu, aż jakiś Czech lub Włoch nie pojawił się na naszych targach i nie powiedział: „Hej, ale to wygląda jakoś znajomo!”.

Musicie sobie wyobrazić moją minę, kiedy na początku szklanej edukacji przeglądałam OLXa i już prawie kliknęłam wyjątkowy projekt huty Wołomin za kilkanaście złotych. Ale będzie zarobek na tym szkiełku! Jeszcze tylko szybki rzut oka na Google... i zdziwienie.
Mam dużo różnych przykładów "inspirowanych" projektów uzbieranych w swojej galerii przez te kilka lat szklanego szaleństwa. Poniżej wrzucam dwa całkiem ciekawe.

Osobistość6piorunów

Świetny wpis. Temat ciekawy, a Ty przyjemnie i lekko piszesz. Proszę o więcej.

Osobistość6piorunów

Nie mogę się doczekać. Lubię poczytać o historii polskiego wzornictwa, a szkle akurat niewiele było.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Mocarz

w Hydepark

21piorunów

Moja żona to fanatyk staroci. Pół mieszkania zajebane kartonami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś zgubi się w labiryncie kartonów i trzeba wzywać ekipę poszukiwawczo - ratunkową. W swoim 35 letnim życiu już 19 razy się tak zgubiłem, więc w każdym pokoju za kaloryferem trzymam racje żywnościowe. Listonosz jak mnie widzi to od razu wyskakuje z gazetek i makulatury bo przecież "przydadzą się do pakowania".

Przygotowania do pierwszego handlu na targu staroci idą pełną parą ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jak rasowi grzyb-sprzedawcy mamy już kartony po bananach, saszetkę na pieniądz i ponad 20 letni samochód roboczy. Wąs także już zapuszczony.
Redukcja zbliża się wielkimi krokami.

Fanatyk5piorunów

@Underwear już myślałem, że masz taką stertę "Przydasi"

Lider5piorunów

@Underwear Buszowałbym, chociaż moja druga połówka bardziej. Chwilę wcześniej usłyszałbym: weź, potrzymaj dziecko xD

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

38piorunów

Dla kogoś stare skorupy, dla nas 10 koła papieru na 1 zdjęciu ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Długo wyczekiwane porządki w gablocie czas start.

Na półce samo HSG Ząbkowice, m.in. patera migdały, misa Radiant, wazoniki i świeczniki Diatret, wazony Rotterdam i trąbki, słynne ząbkowickie kury.

sobie pozwolę bo na zdjęciu same grube projekty

Gruba ryba6piorunów

@MoralneSalto a taki niebieski kryształ jest coś warty? Babcia pyta

Autorytet1piorunów

@MoralneSalto Kokoszki! :3 Bardzo mi się podobają, przy okazji targów staroci namawiam żonę na zakup przezroczystych.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Hydepark

67piorunów

P O T Ę Ż N Y PROJEKT PROFESORA HORBOWEGO

Zestaw do napojów, Huta Sudety.
Dzbanek i 6 szklanek.
projekt: profesor Zbigniew Horbowy, lata 70

Czyli kolejny przykład tego, jak ładne rzeczy same nas znajdują.
Tak jak zawsze "długo szukaliśmy bla bla bla".
No szukaliśmy dwubarwnego zestawu do napojów, raczej projektu Pijaczewskiej - bo Horbowy to nie są tanie rzeczy. Zwłaszcza kompletny zestaw w idealnym stanie ze szklankami. Tak z 600zł to minimum trzeba liczyć. Niby można kupić okazyjnie sam dzbanek, a później dobierać szklanki, ale wprawne oko szklanego świra zawsze zauważy, że to nie z kompletu.

Wczoraj razem z @Underwear zrobiliśmy objazd po ulubionych sklepach charytatywnych. W jednym z nich Panie już są od dawna urobione urokiem osobistym i gadką mojego męża, więc wyciągnęły cuda z zaplecza. Jak tylko Pani wyłoniła się zza kotary niosąc dzbanek z hasłem "no, ale taniej, niż 260zł to nie będzie!" oboje jak na komendę wyrzuciliśmy z siebie "BIERZEMY".

Piękny jest. Połączenie tych kolorów przynosi na myśl letni zachód słońca. Nie mogę się doczekać lata by raz na jakiś czas serwować w tym oto zestawię lemoniadę.

Fanatyk9piorunów

@MoralneSalto jak na rzeczy które czasami tu wrzucałaś - naprawdę ładne! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Lider5piorunów

@MoralneSalto ładne, ale nie chciałabym tego myć xD nie lubię zakamarków i zgięć

Pokaż więcej komentarzy (25)

Gruba ryba

w Hydepark

31piorunów

Od dawna szukałam pary lamp nocnych z mosiądzu, które będą pasować do wystroju naszej sypialni w domku na wsi.
Jakoś z rok temu pokazywalam pod tagiem kinkiety kupione do tego pokoju. Ciężko było coś do nich dobrać, ale wiem, że rzeczy ładne, których bardzo pragnę same kiedys mnie odnajdą.

No i tak szukałam, sprawdzałam olx, ogłoszenia oraz sklepy ze starociami.

WTEM!
Na ostatnim targu staroci w Bytomiu (na którym było bardzo mało osób - pewnie ze względu na pogode) czekała na mnie para lamp ze zdjęcia. Podeszłam do starszego malzenstwa, które obsługiwało stragan i pytam ile. 140zl. Za dwie. Panie, to jak za darmo, pakuj Pan.

@Underwear trochę mnie przeklinał bo pudlo z dwoma mosiężnymi lampami musiał nieść przez cały targ, ale takie są uroki posiadania żony starociary.

Lampy pojechały do domku na wsi, a ja z ciekawości sprawdziłam skąd te cuda pochodzą

Projekt Luigi Colani dla Sische.
Estymacja per sztuka: 200-400 euro.

I za to kocham targi staroci ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Lider1piorunów

@MoralneSalto właśnie zdjąłem, dokładnie w tym stylu-żyrandol na 6 żarówek. Nie wiem co żona z nim zrobiła. XD

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w Hydepark

54piorunów

Pędzę na ze smutkiem poinformować, że niestety misa nie trafiła do nas.
Budżet był do 7 tys, została sprzedana za 9.

W ramach ocierania łez udaliśmy się na bytomski trag staroci.

Upolowaliśmy dwie fajne lampki nocne z mosiądzu, talerz i małą kurkę, ale najlepszy okazał się zakup wypatrzony w ostatnim momencie w kartonie.

Zestaw palacza, proj. Bogdan Kupczyk. Szkło prasowane, lata 70. Stan idealny.

Mamy identyczny pojemniczek na papierosy z tego zestawu - przywieziony z domu rodzinnego Mamy. Fajnie, ze udało się "odkupic" caly zestaw.
Widzieliśmy też te szkła w trakcie ostatniej wystawy i już dawno temu umieściliśmy je wysoko na liście chciejstw.
Bardzo się z tego zakupu cieszę.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

32piorunów

Rzutem na taśmę 2024 - ostatni w tym rok zakup @Underwear

Szklana bomboniera / cukiernica Empoli

2 lata temu przywieźliśmy z jednego z targów staroci zwiedzonych w czasie podróży poślubnej bursztynową cukiernicę.
Pan na targu mówil, ze to Murano. Początkowo miała stać w gablocie jako ciekawostka i pamiątka. Zachwycała kształtem oraz kunsztem wykonania, ale wtedy jeszcze nic nie zwiastowało, że będziemy posiadali największą kolekcje tego wzoru w Polsce (albo i w Europie).

Kolejne zostały wypatrzone w ogłoszeniach, na targach, zakupione zza granicy, zy podesłane przez znajomych ze szklanego świata, którzy wiedzą, że ten wzór zbieramy.

Dzisiaj do kolekcji doszła 11 sztuka - błękitna ze złoceniami i malaturą.
Jedyna, która jest uszkodzona. Ma ułamany szklany listek, ale da się ją ustawić pod takim kątem, że tego nie widać.

Autorytet4piorunów

Widzę ten ułamany listek

Gwiazdor1piorunów

Ile kosztowałaby taka perfekcyjnie wyposażona w listki? ;)

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

40piorunów

Odwiedziłam wczoraj, całkiem przypadkiem, sklep ze starociami. Ten, który ma na wystawie misę z wpisu: https://www.hejto.pl/wpis/kazdy-ma-jakies-cele-to-jest-jeden-z-moich-misa-diatret-bursztynowa-z-mlecznozol

Pooglądałam szkła, pogadałam z Panem, popytałam co będzie na aukcji styczniowej. Od niechcenia rzuciłam tekst o misie, że ja dalej chętna, że hehe kiedy się Pan z nią rozstanie?
Jak usłyszałam odpowiedz, to w oczach mi pociemniało, a w brzuchu zaczęło się kotłować. Puls znacznie podskoczył.

Misa będzie na aukcji za kilka dni.

Pragnę jej tak bardzo, tak jej porządam... Nie zliczę ile razy w ciągu ostatnich miesięcy myślałam o niej. Ile razy wyobrazalam sobie, że moja kolekcja powiększy się właśnie o ten okaz.

W dniu aukcji mamy w domu gości zza granicy. Wszyscy już poinformowani - od godziny rozpoczęcia aukcji będę przyklejona do komputera. Nie odpuszczę. Goście mnie dobrze znają, więc rozumieją. Druga taka szansa na zakup może się nie pojawić przez kilka kolejnych lat.

W duchu uśmiecham się myśląc, jak pasja może wpływać na człowieka. Jak może mącić w głowie i przyprawiać o wypieki na twarzy.

Tak więc drogie Tomeczki oraz Kasie - proszę trzymać kciuki. Walka o misę będzie zaciekła. Przynajmniej u 2 innych kolekcjonerów wywołuje ona takie emocje, jak u mnie.

GURU3piorunów

Ale po⁎⁎⁎⁎na zajawka, w życiu bym nie wydał siana na jakąś dziwną miskę... szanuję, piorun XD

Powodzonka, niech się uda XD

Pokaż więcej komentarzy (26)