Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ciekawostki

Fanatyk

w Hydepark

0piorunów

Boski zając

W Europie występuje sześć gatunków zajęcy (Lepus europaeus, L. timidus, L. granatensis, L.  castroviejoi, L. corsicanus i L. capensis). W przeciwieństwie do swoich bliskich krewnych – królików, nigdy nie zostały one udomowione. Choć obecnie ich populacja znacznie zmalała, to niegdyś zające stanowiły powszechny widok, szczególnie na terenach wiejskich. Nic więc dziwnego, że pojawiały się również w niemal wszystkich antycznych kulturach i mitologiach – od Brytanii przez Rzym oraz Grecję po Egipt i Persję.

W starożytności zając był popularnym celem polowań; miał opinię zwierzęcia stworzonego, by być ofiarą dla innych stworzeń i którego jedyną szansą na przetrwanie jest niezwykła płodność. Szczególnie to ostatnie zagadnienie rozpalało ciekawość takich starożytnych badaczy i myślicieli jak: Herodot, Arystoteles czy Pliniusz Starszy. Zaobserwowali oni i opisali bardzo rzadkie zjawisko występujące m.in. u zajęcy, które współcześnie nazywamy superfetacją (oznacza zapłodnienie komórek jajowych w różnych fazach cyklu – pozwala samicy wydawać na świat młode w różnych porach roku). Oczywiście ówczesny poziom wiedzy nie pozwalał im zrozumieć jego natury, dlatego podejrzewali, że zające posiadają zdolności magiczne.

Według Juliusza Cezara Celtowie uznawali zające za święte i nie spożywali ich mięsa, zaś Kasjusz Dion wspomina, że królowa plemienia Icenów Boudika wykorzystywała zająca, jako wieszcza – to, dokąd poszło zwierzę miało wskazywać jej kierunek działań podczas dowodzonego przez nią antyrzymskiego powstania (60-61 r. n.e.).

Również według samych Rzymian zając miał boskie konotacje – kojarzono go z boginią Wenus/Afrodytą oraz Erosem. Wierzono, że spożycie jego mięsa sprzyja atrakcyjności, zachowaniu młodego wyglądu i sprawności w alkowie (warto też nadmienić, że dania z zająca uchodziły za towar luksusowy). Ponoć możni Rzymianie próbowali hodować zające, lecz tutaj nie ma pewności, czy nie dotyczyło to bardziej królików, które, jak wspominam wyżej, udało się oswoić.

Zając licznie pojawiał się również w sztuce starożytnej – na mozaikach, monetach, naczyniach, broszach i pierścieniach. Co, niezaskakujące biżuteria z wizerunkiem zająca, będącego symbolem płodności miała sprzyjać w tej sferze noszącemu i była popularnym prezentem dla nowożeńców.

https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/boski-zajac/

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

Fanatyk

w Hydepark

1piorunów

Podwodne odkrycie włoskich rybaków

Włoski rybak Giacomo De Mola nie mógł uwierzyć własnym oczom, gdy to, co uważał za podwodną skałę, okazało się wrakiem 2000-letniego rzymskiego statku transportowego u wybrzeży Sycylii.

De Mola i jego kolega łowili ryby u wybrzeży Mazara del Vallo gdy zobaczyli coś, co uznali za zwykłą skałę 40-50 metrów pod powierzchnią wody. Rybacy następnie powiadomili jednostkę ochrony dziedzictwa Karabinierów, zajmującą się zabytkami. Karabinierzy potwierdzili, że zatopiony statek pochodzi z okresu między II a I wiekiem p.n.e. Na pokładzie znajdowały się setki glinianych amfor używanych do transportu wina i oliwy z oliwek - poinformowało Ministerstwo Kultury w poście na swojej stronie internetowej.

Na dnie morskim znajdują się setki amfor, dwa ołowiane trzony kotwiczne i kolejna konstrukcja wykonana z tego samego materiału.  Giuli nazwał to „jednym z najważniejszych podwodnych odkryć archeologicznych ostatnich lat”. Na filmie opublikowanym przez ministerstwo widać nurków mierzących i dokumentujących znalezisko.  Amfory ułożono w stos o wysokości prawie dwóch metrów, o długości ponad 20 metrów i szerokości sześciu metrów. Jak podaje Ministerstwo Kultury, niektóre z dzbanów były typu używanego w Afryce Północnej, a jeden z nich jest starszą, neopunicką amforą.

https://imperiumromanum.pl/odkrycie-rzymskie/podwodne-odkrycie-wloskich-rybakow/

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

Fanatyk

w Hydepark

1piorunów

Nocni strażacy Nerona. Jak vigiles walczyli z żywiołem i zbrodnią

Gęsto zaludniony Rzym był miastem permanentnie zagrożonym przez ogień. Wysokie i ciasno ustawione budynki mieszkalne oraz powszechne używanie ognia w życiu codziennym sprawiały, że pożary należały do największych zagrożeń dla mieszkańców. Plutarch opisywał nawet, jak Marek Licyniusz Krassus wykorzystywał pożary do pomnażania majątku, skupując płonące lub zagrożone budynki za bezcen.

Przełom nastąpił za panowania Augusta. W 6 roku n.e. cesarz utworzył cohortes vigilum – zorganizowaną formację przeznaczoną przede wszystkim do walki z pożarami i nocnego patrolowania miasta. Kasjusz Dion podaje, że została ona podzielona na siedem oddziałów i początkowo rekrutowała się z wyzwoleńców. August początkowo zamierzał ją rozwiązać, jednak szybko przekonał się, że jej pomoc jest zbyt cenna, by z niej zrezygnować.

Vigiles nie byli jednak wyłącznie strażakami. Ich zadaniem było również nocne patrolowanie ulic Rzymu i reagowanie na zagrożenia pojawiające się po zmroku. Łapali złodziei, likwidowali burdy uliczne, a poważniejsze sprawy trafiały do prefekta miasta. Byli więc połączeniem straży pożarnej i nocnej służby porządkowej, formacji szczególnie potrzebnej w ogromnym, zatłoczonym mieście.

Największy sprawdzian przyszedł za panowania Nerona. W 64 roku n.e. Rzym ogarnął Wielki Pożar, który przez wiele dni niszczył kolejne części miasta. Walka z ogniem wymagała nie tylko gaszenia płomieni, lecz także usuwania budynków stojących na drodze żywiołu. Pożar pokazał, że nawet zorganizowana służba pożarnicza ma ograniczone możliwości, gdy ogień rozprzestrzenia się w niezwykle gęstej zabudowie.

Katastrofa doprowadziła jednak do istotnej przebudowy miasta. Tacyt opisuje, że podczas odbudowy zastosowano szerzej wytyczone ulice, ograniczono wysokość budynków, pozostawiono otwarte przestrzenie i wprowadzono portyki chroniące fronty zabudowy. Część konstrukcji miała być wykonywana z kamienia odpornego na ogień, budynki miały mieć własne ściany zamiast wspólnych przegród, a w dostępnych miejscach należało przechowywać środki potrzebne do walki z ogniem. Zadbano również o lepszy dostęp do publicznej wody.

W ten sposób największa katastrofa pożarowa epoki Nerona wpłynęła nie tylko na losy mieszkańców Rzymu, lecz także na wygląd miasta. Vigiles byli pierwszą linią obrony przed ogniem, ale dopiero połączenie ich pracy z odpowiednio zaprojektowaną przestrzenią miejską mogło naprawdę ograniczyć ryzyko kolejnej katastrofy.

https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/nocni-strazacy-nerona-jak-vigiles-walczyli-z-zywiolem-i-zbrodnia/

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

Sum

w Dyskusje

8piorunów

Ostatnia wielka krucjata. Tak Francja straciła kwiat swojego rycerstwa

W wyprawie Zygmunta Luksemburskiego przeciwko zagrażającej Konstantynopolowi armii sułtana Bajazyda I wzięło udział wielu ochotników z całej Europy, a zwłaszcza z Francji, reprezentowanej przez kwiat rycerstwa. Jak potoczyła się ich wyprawa?\ #historia #ciekawostkihistoryczne #wojna

Autorytet

w Piłka nożna

11piorunów

Z SERII „TO NIE MIAŁO PRAWA SIĘ WYDARZYĆ” – PIŁKARZ, KTÓRY ROBIŁ WSZYSTKO, ŻEBY… NIE GRAĆ.

Carlos „Kaiser” Raposo przez lata kręcił się po brazylijskich klubach i potrafił przekonać wszystkich, że jest niezłym napastnikiem.

Tyle że kiedy przychodziło do pokazania umiejętności na boisku, zawsze znajdował jakiś sposób, żeby tego uniknąć.

Najczęściej „łapał kontuzję” przed meczem albo treningiem, a swoją reputację budował dzięki znajomościom z piłkarzami i działaczami.

Największy hit wydarzył się w Bangu. Kaiser miał wejść na boisko, ale zamiast tego podczas rozgrzewki wszczął awanturę z kibicami rywala. Skończyło się czerwoną kartką… zanim zdążył pojawić się na murawie.

I najlepsze? Właściciel klubu i tak był z niego zadowolony i przedłużył z nim kontrakt.

PRZEZ LATA UDAWAŁ PIŁKARZA, A JEGO NAJWIĘKSZYM SUKCESEM BYŁO TO, ŻE PRAWIE NIGDY NIE MUSIAŁ NIM BYĆ.

Nigdy nie rozegrał pełnych 90 minut. Wśród znajomych zyskał pseudonim 171 co nawiązuje do brazylijskiego kodeksu karnego, w którym paragraf 171 dotyczy oszustwa.

więcej info: https://pl.wikipedia.org/wiki/Carlos_Kaiser

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

47piorunów

Kaczka podgorzałka to po czesku Polák Maly xD
Zoo w Opolu

Twórca6piorunów

Proste wyjaśnienie - skoro dla Polaków to podgorzałka to znaczy, że musieli traktować ją jako zagrychę. Czesi nie musieli, więc podkreślili, że tylko małe Polaki zagryzają pod nią.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Hydepark

158piorunów

SR-71 Blackbird. Samolot z 1964 roku, którego do dziś właściwie nie zastąpiono

Są takie maszyny, które nawet po kilkudziesięciu latach wyglądają nowocześnie. SR-71 Blackbird jest chyba najlepszym przykładem. Pierwszy lot odbył w 1964 roku, a mimo to nadal wygląda jak coś, co dopiero ma wejść do służby.

To nie był jednak przypadek, że wyglądał tak dziwnie. W SR-71 praktycznie wszystko podporządkowano jednemu celowi: miał latać tak wysoko i tak szybko, żeby przeciwnik miał bardzo mało czasu na reakcję. I przez większą część swojej kariery ta koncepcja naprawdę działała.

Blackbird był samolotem rozpoznawczym. Nie woził bomb, nie miał działka, nie miał też uzbrojenia do samoobrony w klasycznym rozumieniu. Jego główną bronią była prędkość.

Przy normalnym locie operacyjnym SR-71 przekraczał Mach 3. To ponad 3 tysiące kilometrów na godzinę. Oficjalny rekord ustanowiony w 1976 roku wynosił około 3530 km/h. Do tego samolot latał na wysokościach rzędu 24-26 kilometrów, czyli znacznie wyżej niż zwykłe samoloty pasażerskie i większość myśliwców.

To właśnie tutaj zaczynają się najciekawsze rzeczy, bo przy takich parametrach lotu problemy robią się zupełnie inne niż w zwykłym samolocie.

Przy Mach 3 kadłub nagrzewał się do temperatur liczonych w setkach stopni Celsjusza. Aluminium, które było wtedy podstawowym materiałem lotniczym, nie nadawało się do tego zadania, dlatego duża część konstrukcji SR-71 była wykonana z tytanu.

Sama budowa samolotu była przez to ogromnym problemem technologicznym. Tytan jest lekki, odporny na temperaturę i bardzo wytrzymały, ale trudniej się go obrabia. W latach 60. jego użycie na taką skalę było czymś wyjątkowym.

Do tego dochodzi jedna z najlepszych historii związanych z Blackbirdem. Stany Zjednoczone nie miały wtedy wystarczającego dostępu do odpowiedniej ilości tytanu, więc część materiału kupowano przez pośredników między innymi ze Związku Radzieckiego.

Czyli w pewnym uproszczeniu ZSRR sprzedawał Amerykanom materiał do budowy samolotu szpiegowskiego, który później miał obserwować ZSRR.

Zimna wojna w pigułce.

Temperatura podczas lotu była tak wysoka, że konstrukcja samolotu fizycznie się rozszerzała. Poszczególne elementy musiały mieć odpowiednie luzy, bo dopiero po nagrzaniu wszystko osiągało właściwe wymiary.

Przez to SR-71 na ziemi nie był idealnie szczelny i zdarzały się wycieki paliwa. Nie był to efekt fuszerki ani źle zaprojektowanych zbiorników. Samolot był po prostu zaprojektowany przede wszystkim do lotu z prędkością około Mach 3, a nie do stania na płycie lotniska.

Samo paliwo też było nietypowe. Stosowano JP-7, które miało bardzo wysoką temperaturę zapłonu. Było to konieczne ze względu na temperatury panujące w samolocie. Paliwo pełniło przy okazji rolę elementu systemu chłodzenia i odbierało ciepło z różnych podzespołów.

Silniki Pratt & Whitney J58 były osobną historią. Przy bardzo dużych prędkościach ogromną część pracy wykonywał cały układ dolotowy, a nie tylko sam silnik w klasycznym sensie. Powietrze wpadające do maszyny trzeba było odpowiednio spowolnić i skompresować, zanim trafiło dalej. Charakterystyczne stożki wlotowe przesuwały się w zależności od prędkości, żeby utrzymać odpowiednie warunki pracy.

Najbardziej znany aspekt jego służby dotyczy jednak reakcji na pociski przeciwlotnicze.

W dużym uproszczeniu wyglądało to tak: radar wykrywał samolot, przeciwnik odpalał pocisk, załoga dostawała ostrzeżenie, a jednym ze sposobów ucieczki było zwiększenie prędkości.

Brzmi jak żart, ale dokładnie na tym polegała przewaga Blackbirda. Leciał tak wysoko i tak szybko, że okno czasowe na skuteczne przechwycenie było bardzo małe. Pocisk musiał znaleźć się w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie i jeszcze mieć wystarczająco dużo energii, żeby dogonić cel.

Przeciwko SR-71 odpalano bardzo dużo pocisków przeciwlotniczych. Żaden Blackbird nie został zestrzelony w walce.

Samoloty były tracone w wypadkach, bo przy tak ekstremalnych parametrach lotu margines błędu był mały, ale przeciwnikowi nigdy nie udało się strącić SR-71 podczas misji bojowej.

Warunki pracy załogi też bardziej przypominały lot kosmiczny niż zwykłe lotnictwo. Na wysokości ponad 20 kilometrów samo podawanie tlenu przez maskę nie wystarcza. Piloci i operatorzy systemów używali pełnych kombinezonów ciśnieniowych podobnych do tych stosowanych przez astronautów.

W przypadku dekompresji kabiny na takiej wysokości człowiek bardzo szybko traci możliwość normalnego funkcjonowania. Dlatego wyposażenie załogi SR-71 było tak rozbudowane.

Blackbird ustanowił również rekordy, które do dziś robią wrażenie. W 1976 roku osiągnął oficjalnie ponad 2193 mile na godzinę, czyli około 3530 km/h. Jeden z lotów z Los Angeles do Waszyngtonu trwał nieco ponad godzinę.

I teraz chyba najciekawsza rzecz.

Od pierwszego lotu SR-71 minęło ponad 60 lat. W tym czasie powstały nowoczesne samoloty stealth, drony, satelity rozpoznawcze, zaawansowane systemy radarowe, GPS, internet i cała masa technologii, które w latach 60. wyglądałyby jak science fiction.

A mimo to nie pojawił się normalny, operacyjny następca SR-71, który robiłby dokładnie to samo, tylko szybciej i wyżej.

Nie dlatego, że obecnie nikt nie potrafiłby zbudować takiej maszyny. Zmienił się przede wszystkim sposób prowadzenia rozpoznania. Dużą część zadań przejęły satelity, drony i systemy elektroniczne. Utrzymywanie bardzo drogiej floty samolotów latających Mach 3 przestało mieć taki sens jak w czasach zimnej wojny.

Dlatego SR-71 nie tyle został zastąpiony lepszym samolotem, co cały jego sposób wykonywania misji przestał być potrzebny.

I właśnie dlatego Blackbird nadal robi takie wrażenie.

Nie był projektem typu "zróbmy samolot o 20 procent szybszy od poprzedniego". To była maszyna zbudowana praktycznie od podstaw wokół bardzo konkretnego wymagania: ma latać ekstremalnie wysoko, ekstremalnie szybko i przeżyć tam, gdzie przeciwnik będzie próbował ją zestrzelić.

W wielu miejscach konstruktorzy musieli wymyślać rozwiązania, których wcześniej po prostu nie było.

Czy SR-71 jest najlepszym samolotem w historii? Pewnie zależy, kogo zapytać. Wright Flyer był ważniejszy historycznie, Boeing 747 miał większy wpływ na transport lotniczy, Concorde był bardziej niezwykły z punktu widzenia pasażerów, a wiele myśliwców miało większe znaczenie militarne.

Ale jeśli pytanie brzmi, jaki samolot najlepiej pokazuje, co się dzieje, kiedy inżynierowie dostają ogromny budżet, ekstremalnie trudne wymagania i możliwość przesunięcia granic technologii, SR-71 jest bardzo mocnym kandydatem.

Najlepsze jest chyba to, że powstał w latach 60., wygląda jak samolot z przyszłości i nadal trzyma rekordy.

No i miał jedną z najlepszych koncepcji obrony w historii lotnictwa:

Wystrzelili do ciebie rakietę? Leć szybciej.

Pokaż więcej komentarzy (30)

Fenomen

w Hydepark

13piorunów

Mały krok dla świata, ale duży krok dla Europy - Niemiecka rakieta Spectrum - firmy Isar Aerospace - zaliczyła w piątkowy wieczór udany start z Centrum Kosmicznego Andøya w północnej Norwegii. Nieco ponad siedem minut później zapisała się w księdze rekordów, okrążając naszą planetę po eliptycznej ścieżce.

Już podczas naszego drugiego lotu staliśmy się pierwszą europejską komercyjną firmą z branży kosmicznej, która wyniosła satelity na orbitę. Misja „Onward and Upward” zakończyła się pomyślnym startem i umieszczeniem ładunku na orbicie. To nowy rozdział w historii europejskich lotów kosmicznych.

https://x.com/NASASpaceflight/status/2096330730443780311?s=20

GURU

w helikoptery

14piorunów

* Co gdyby - ale posłuchaj - co gdyby rozebrać starego Huey, obudować go tak żeby wyglądał jak bękart Lamborghini i bombowca z II wojny światowej, napierdzielić z każdej strony wieżyczek strzeleckich, i spróbować opchnąć to wojsku?

* Potrzymaj mi burgera.

P E N E T R A T O R !

https://en.wikipedia.org/wiki/American_Aircraft_Penetrator

Fanatyk2piorunów

@Opornik Cobra też była na bazie Huey'a, więc to samo w sobie aż tak nie dziwi. A, że na początku lat '90, F-117 był tym nowym "cool" samolotem, to i im bardziej wszystko było kanciaste, tym lepiej.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Inspirator

w Podróże

0piorunów

Wewnątrz NAJLEPSZEGO, ULTRA LUKSUSOWEGO hotelu na Filipinach 🇵🇭 (Manila)

Jak wygląda 5-gwiazdkowy hotel Forbes na Filipinach i ile kosztuje noc w takim miejscu? 🇵🇭 W materiale pokazano hotel, jego luksusowe wnętrza, udogodnienia oraz ceny. Jest też zwiedzanie hotelu w towarzystwie Filipinki. #podroze #podrozujzhejto #filipiny #ciekawostki #azjatki #hejto

GURU

w Ciekawostki

36piorunów

6 Września:

* Dzień Walki z Prokrastynacją

* Dzień Czytania Książek

Specjalista10piorunów

Czyli z generowaniem grubych ksiąg AI też sobie nie radzi 😅

Fenomen0piorunów

@Danton grafika jest stara jak sam internet, ale animowanie jej przez sztuczna inteligencje doprowadzilo do jakiejs kolosalnej kompresji

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fenomen

w Ciekawostki

103piorunów

Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło w piątek rezolucję „Correct the map” na rzecz spopularyzowania nowej mapy świata. Zamiast korzystania z najpopularniejszego odwzorowania Merkatora – rezolucja zachęca do wyboru mapy wierniej oddającej rzeczywistą wielkość kontynentów - "odwzorowanie Equal Earth".

Rezolucja została przyjęta 164 głosami „za” przy jednym sprzeciwie – Stanów Zjednoczonych. Sześć państw – Estonia, Gruzja, Litwa, Mołdawia, Serbia i Ukraina – wstrzymało się od głosu. Stany Zjednoczone, odrzucając rezolucję, podkreśliły, że promuje ona konkretny „program polityczny”.

Chodzi o to, że odwzorowanie Mercatora, jak wiadomo bardzo zniekształca rzeczywiste rozmiary. Im dalej od równika, tym bardziej i dlatego taka Grenlandia wygląda na ogromną (może dlatego trump chce ją zająć? :))

Nowe odwzorowanie lepiej pokazuje wielkości kontynentów, choć znowu zniekształca kąty.

Nie da się poprawnie odwzorować kuli na powierzchni płaskiej, ale mapa zaproponowana przez ONZ jednak zniekształca mniej.

Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Hydepark

22piorunów

Norweski fotograf, Audun Rikardsen, umieścił podwodną kamerę z czujnikiem ruchu przy otworze w lodzie i zaczął czekać...

O godzinie 4 rano do kamery zbliżyła się niedźwiedzica polarna i spojrzała prosto w obiektyw – tak powstał kadr, który wygląda, jakby został zrobiony oczami foki, która nagle zobaczyła przed sobą jednego z najgroźniejszych drapieżników Arktyki.

Rikardsen czekał jeszcze osiem godzin, aż niedźwiedzica odejdzie, a kiedy zobaczył efekt, przyznał, że krzyczał z radości tak głośno, że prawdopodobnie obudził wszystkie niedźwiedzie polarne w okolicy.

Zdjęcie otrzymało wysokie oceny jury w kategorii "Portrety zwierząt". Zwycięzcy konkursu Wildlife Photographer of the Year 2026 zostaną ogłoszeni 13 października.

GURU

w Hydepark

30piorunów

Ukraiński bezzałogowy statek nawodny Magura MV11, uzbrojony w 18-komorową wyrzutnię rakiet dla dronów przechwytujących, pokazany tutaj podczas wypuszczania pary dronów na morzu.

https://streamable.com/piejxj

Osobistość

w Technologia

31piorunów

Niby coś wiedziałem że serwis/naprawa zegarków apple to jest porażka ale nie wiedziałem jak duża?! 😉

Apple nie przewiduje serwisu zegarków, zero opcji serwisu, tylko wymiana na gwarancji lub odpłatna wymiana po gwarancji.

Ta gwarancja też ciekawa, przy modelu Ultra z tytanową kopertą kiedy zegarek ulegnie uszkodzeniu mechanicznemu, gwarancja przestaje obowiązywać - zegarek upadnie, ekran ulega uszkodzeniu i elo, wyskakujecie z kolejnych 3 tysięcy.

Dokładnie taki przypadek sprawdzam i podejmuje się naprawy w postaci wymiany ekranu w modelu Ultra 2

Jak poszło, możecie zobaczyć sami, materiał mocno przycięty, finalnie calosc zajęła ok 3-4h i wodoszczelności nie gwarantuje ale działa 😉

https://youtu.be/u233DwZuw6M?si=VtMZRUwXx8Da5q7S

Kosmonauta6piorunów
Kosmonauta1piorunów

@Pan_Slon ale wcześniejsze watche też były chyba proste w naprawie.

Zresztą ja w swoim Pixel 6 z 2021 roku wymieniłem bez problemu baterie z zestawem od ifixit nie mając żadnego doświadczenia z takimi rzeczami.

Sum4piorunów

Lousiss Rossman wybił na pokazywaniu jak Apple leci w ciula z "serwisowaniem" ich sprzętu xD

Polecam jak ktoś nie widział jeszcze ale trzeba grzebać dalej bo teraz już nie nagrywa chyba z napraw za wiele

Pokaż więcej komentarzy (11)