Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#czytajzhejto

Lider

w Książki

21piorunów

505 + 1 = 506

Tytuł: Perfekcyjna śmierć

Autor: Helen Fields

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Amber

Format: e-book

Liczba stron: 416

Ocena: 7/10

Kolejny tom serii z Lucem Callanachem i Avą Turner ponownie zabiera nas do Edynburga, gdzie para śledczych mierzy się z wyjątkowo brutalną sprawą. Tym razem na pierwszy plan wychodzi zabójca o bardzo specyficznym podejściu do swoich ofiar - metodyczny, precyzyjny i przekonany o własnej racji. Śledztwo szybko zaczyna się komplikować, a presja rośnie, bo każdy kolejny krok przybliża policję nie tylko do rozwiązania zagadki, ale też do kolejnych makabrycznych odkryć.

Seria Helen Fields jest dość równa i "Perfekcyjna śmierć" dobrze wpisuje się w ten schemat. Dostajemy solidny thriller kryminalny, w którym najmocniejszym elementem pozostaje relacja między głównymi bohaterami. Callanach i Turner to sprawdzony duet - różnią się charakterami, podejściem do pracy i emocjami, ale właśnie to napięcie między nimi napędza historię i sprawia, że chce się śledzić ich dalsze losy. Turner została niedawno awansowana, a co za tym idzie, jej udział w śledztwie i presja ciążąca na jej barkach będą delikatnie inne niż w poprzednich 2 tomach.

Jak zwykle u Fields nie brakuje brutalności. Opisy zbrodni przypominały mi te znane z książek Chrisa Cartera, co akurat dla mnie jest dużą zaletą, bo lubię ten poziom dosadności i bezpośredniości. Jednocześnie to zdecydowanie nie będzie atut dla każdego, więc warto mieć to na uwadze przed lekturą. Sama intryga jest sprawnie poprowadzona, choć nie wykracza poza ramy, które autorka wypracowała w poprzednich tomach. Jeśli ktoś zna serię, raczej nie będzie tu dużych zaskoczeń, a tym bardziej zawodów. Ta seria jak żadna inna, kładzie nacisk na presję ciążącą na policjantach i nie mówię tu o tej czasowej, co bardzo dobrze obrazuje trud tego zawodu.

"Perfekcyjna śmierć" to kolejny solidny, równy tom serii, który nie rewolucjonizuje formuły, ale dostarcza dokładnie tego, czego można się po niej spodziewać.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 61/128

Fanatyk

w Dyskusje

8piorunów

kiążkowa

O "tygrysie" z wschodu i jego wyznaniu grzechów

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fanatyk

w Książki

14piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS ogłasza nową książkę historyczną. "Kartagina. Nowa historia starożytnego imperium" Eve MacDonald w księgarniach od 19 maja 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmie 336 stron, w cenie detalicznej 79 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Kartagina, w starożytności prosperująca pośrodku wybrzeża północnej Afryki, przez niemal sześć wieków była potęgą dominującą w zachodniej części Morza Śródziemnego, nim padła pod naporem Rzymu. Zdobywcy zawłaszczyli nie tylko samo państwo, lecz także jego historię – tak że ta prawdziwa poszła w zapomnienie. Dziś Kartagina kojarzy się nam przede wszystkim z Dydoną oraz Hannibalem i jego słoniami bojowymi; wiemy, że była niezmiernie bogatym mocarstwem i że została totalnie, bezlitośnie zniszczona.

W tej przełomowej książce Eve MacDonald, wykorzystując najnowsze analizy archeologiczne, odkrywa przed czytelnikiem ukrytą pod legendami rzeczywistą historię tego miasta-państwa, na nowo plasując je w centrum dziejów regionu śródziemnomorskiego.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Gruba ryba

w Książki

34piorunów

501 + 1 = 502

Tytuł: Hyperion

Autor: Dan Simmons

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: e-book

Liczba stron: 518

Ocena: 9/10

Znakomita książka. Bardzo oryginalny pomysł, ciekawy i wciągający świat przyszłości, mroczny, czasem horrorowy klimat. Napięcie i tajemnice nie pozwalają się oderwać. Autor popisuje się swoją wszechstronnością literacką, wkładając w poszególnych pielgrzymów dość zróżnicowane historie - o dziwo wszystkie bardzo dobre, po opiniach spodziewałem się, że poziom będzie różny.

Stworzony świat jest bardzo zaawansowany i skomplikowany, ale narracja pozwala za tym mniej więcej nadążyć i nie jest to przytłaczające.

Myślę, że warto wiedzieć, że pierwszy tom urywa się w połowie historii i trzeba czytać drugi tom.

Fenomen2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba3piorunów

@Vampiress na papierze to by się źle czytało taką cegłę 1100+ stron

Fenomen4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba2piorunów

@Vampiress czytałem kiedyś ten Terror, ale porzuciłem, bo mnie wynudziło, ale no wtedy miałem mniejszą tolerancję na nudne książki, to może jeszcze dam szansę, na razie na liście priorytetów wyżej jest Letnia noc

Lider2piorunów

@Vampiress Sanderson też jest dzielony na 2 tomy ;)

Fenomen2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Osobistość1piorunów

@Vampiress w oryginale nie jest dzielony, bo tłumaczenie z angielskiego na polski trochę zwiększa objętość. MAG to nie fabryka, by perfidnie dzielić książkę na 2 400-stronicowe popierdółki. Wiatr i prawdę też mieli w jednej książce zmieścić? Prawie 1600 stron przy 38 linijkach na stronę?

Fenomen1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Osobistość3piorunów

@Vampiress powtarzam, tłumaczenia z angielskiego na polski są o kilkanaście % obszerniejsze niż oryginały, więc dla takiego Wiatru i Prawdy z 1344 robi się 1545 (co jest niemal idealnie zgodne z rzeczywistością, bo obie części liczą sobie razem 1568 stron). Do tego przy wcześniejszym komentarzu się pomyliłem i nie ma w nich 38 linijek na stronę, tylko 40 - mało kto tak zapełnia strony. MAG gdzieś tłumaczył, że drukarnie, z którymi współpracują obsługują druk tomów co najwyżej 1200-stronicowych (vide, Słowa światłości). Gdybyś więc chciała otrzymać Wiatr i prawdę w jednym tomie, na stronę musiałyby przypadać 52 lub 53 linijki, co jest absurdalną ilością. Sam najwięcej widziałem 44 i to już jest drobnica. W grę wchodzi jeszcze bariera psychologiczna: ludzie chętniej kupią 2 książki po 75zł niż 1 za 150. Sam lubię omnibusy, ale to, o co prosisz, to już czyste kuriozum.

Lider1piorunów

@Vampiress dlatego się cieszę, że Hrabiego wydali w tym:

Fenomen0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Książki

17piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo IX przedstawia okładkę do klasyki grozy. "Krew wampira" Florence Marryat zaplanowano na II kwartał 2026 roku.

Późno wiktoriańska powieść grozy, która ukazuje wampiryzm w zupełnie inny sposób niż „Dracula” czy „Carmilla” i od wielu lat stawiana jest razem z nimi w czołówce klasyki literatury wampirycznej.

Harriet Brandt, młoda kobieta o niejasnym pochodzeniu, przybywa z Jamajki do Europy, pragnąc rozpocząć nowe życie. Wkrótce jednak okazuje się, że wszędzie tam, gdzie się pojawia, ludzie słabną, chorują… i umierają. Czy to klątwa krwi – czy lęk społeczeństwa przed „odmiennością”?

Powieść łączy elementy grozy, gotyckiej melancholii i społecznej krytyki, poruszając tematy rasy, tożsamości, dziedziczności i lęku przed „nieznanym”, tworząc poruszającą, niejednoznaczną historię o kobiecie postrzeganej jako zagrożenie tylko dlatego, że nie spełnia ogólnie przyjętych norm.

Po publikacji w 1897 roku „Krew wampira” została przyjęta z ciekawością, ale przyćmiła ją popularność książki Brama Stokera. Współcześnie powieść przeżywa renesans w badaniach literaturoznawczych: często omawia się ją w kontekście studiów postkolonialnych, feminizmu i historii gotycyzmu. Krytycy podkreślają, że Marryat stworzyła alternatywę wobec klasycznego wizerunku wampira – zamiast nadnaturalnego potwora otrzymujemy figurę „energetycznego pasożyta”, osadzoną w realiach dyskursu naukowego końca XIX wieku.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

   

Lider

w Książki

18piorunów

500 + 1 = 501

Tytuł: Czarne ptaki

Autor: Bartosz Szczygielski

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Muza

Format: audiobook

Liczba stron: 352

Ocena: 7/10

Długo zastanawiałem się, czy wrzucać recenzję audiobooka tej książki, a dlaczego, dowiecie się poniżej 😉

Czarne ptaki to książka, która już na poziomie formy próbuje zrobić coś więcej niż klasyczny thriller. Mamy tu do czynienia z tetbeszką - historią zaprojektowaną tak, by można ją było czytać w różnej kolejności, zestawiając ze sobą wątki i wydarzenia w nieoczywisty sposób. Sama fabuła krąży wokół tajemnicy, przeszłości i relacji między bohaterami, które stopniowo odsłaniają swoje prawdziwe znaczenie. To opowieść o tym, jak pozornie podobne zdarzenia i ludzie mogą kryć zupełnie inne motywacje i konsekwencje.

Najciekawszy jest właśnie ten zabieg zestawiania - książka bardzo świadomie operuje kontrastem. Dwa wydarzenia mogą wyglądać niemal identycznie, ale ich sens okazuje się zupełnie inny. Podobnie z bohaterami - ktoś, kto na pierwszy rzut oka wydaje się "taki sam", z czasem odsłania zupełnie inną stronę. To działa i sprawia, że historia ma w sobie coś więcej niż tylko standardową intrygę kryminalną.

Problem w tym, że w wersji audiobookowej trudno w pełni docenić tę formę. Słuchając książki w domyślnej kolejności, właściwie traci się największy atut tetbeszki – możliwość świadomego składania historii i odkrywania jej na własnych zasadach. W efekcie dostajemy raczej „zwykły” thriller, który momentami sprawia wrażenie nieco poszatkowanego, zamiast w pełni wykorzystać swój eksperymentalny potencjał.

To dobra i momentami bardzo ciekawa książka, ale taka, która wyraźnie zyskuje przy odpowiednim sposobie czytania i właśnie dlatego czuć, że przez formę jaką przyjąłem (z powodów czysto technicznych - czasowych, nie mogłem wybrać innej), nie dane mi było w pełni poznać wszystkich jej zalet, a szkoda. Może później w ciągu roku, podejdę do niej drugi raz, w innej formule i sprawdzę jak w niej wypadnie.

A z drugiej strony, czy jest coś w tym złego, że wybrałem akurat jej najbardziej "podstawowe" oblicze? Zakładam, że nie

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider3piorunów

Tym razem totalnie olałem fabułę, ale jeśli kogoś jednak interesuje to proszę:\ Dwóch chłopaków świętujących maturę wyjeżdża na wyjazd klasowy, w trakcie którego odkrywają zwłoki. Ta zbrodnia będzie się za nimi ciągnąć przez długi czas, a nie tak łatwo im będzie od niej uciec. Druga para to kobiety, obie piękne, obie na imprezie dla bogaczy, na której ma dojść do aukcji drogiego przedmiotu i wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że wszystko pójdzie nie tak. Aukcję przerwie odcięcie systemów bezpieczeństwa, włamanie i wzięcie gości na zakładników. Obie historie mają sporo zaskoczeń i trudno im odmówić oryginalności i poplątania.

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 20.03.2026

Dominik Broniek przygotowuje projekt okładki pierwszego tomu Rise and Fall. "Nolyn" Michaela J. Sullivana jest planowany na maj 2026 roku.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

    

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

12piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Prószyński i S-ka kontynuuje wznawianie dzieł Stephena Kinga. "Sztorm stulecia" wyląduje w księgarniach 12 maja, a "Buick 8" 14 maja 2026 roku. Wydania w twardej oprawie mają kolejno 448 i 360 stron, w cenie detalicznej po 59,99 zł za sztukę. Poniżej okładki i krótko o treści.

"Sztorm stulecia"

Little Tall, mała wyspa u wybrzeży stanu Maine, przygotowuje się do nadejścia zimowej burzy, którą meteorologowie zapowiadają jako sztorm stulecia. Wraz z pierwszymi płatkami śniegu na wyspie zjawia się Andre Linoge i morduje jedną z najstarszych mieszkanek, Marthę Clarendon. Potem spokojnie zasiada w jej fotelu, trzymając zakrwawioną laskę ze srebrną głową wilka… Po aresztowaniu szaleńca horror nie ustaje – śmierć pochłania kolejne ofiary; więzień steruje nią z celi, odgrywając morderczą pantomimę. „Dajcie mi to, czego chcę, a odejdę” – informuje społeczność Little Tall.

"Buick 8"

Ojciec Neda Wilcoxa zginął gwałtowną śmiercią. Ned podejmuje pracę w jego macierzystej Jednostce D, by jeszcze przez jakiś czas obcować chociaż ze wspomnieniami o nim. Wśród funkcjonariuszy policji stanowej panują stosunki jak w rodzinie. Ale, jak wiadomo, każda rodzina ma swoje tajemnice, niekoniecznie przyjemne. Także Jednostka D od lat pilnie strzeże tajemnicy, która może mieć coś wspólnego z makabryczną śmiercią ojca Neda. Tajemnicy nieludzkiej i nigdy niewyjaśnionej, a przez to jeszcze bardziej fascynującej.

Czy Ned zdoła rozwiązać zagadkę Buicka Roadmastera 8, stojącego od dwudziestu lat w Baraku B?

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

   

Lider

w Książki

29piorunów

492 + 1 = 493

Tytuł: Tak właśnie przegrywasz Wojnę Czasu

Autor: Amal El-Mohtar, Max Gladstone

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Uroboros

Format: e-book

Liczba stron: 192

Ocena: 5/10

To bardzo nietypowa historia osadzona w realiach wojny toczącej się pomiędzy dwiema frakcjami manipulującymi liniami czasu. Główne bohaterki - Red i Blue - są agentkami stojącymi po przeciwnych stronach konfliktu, które ingerują w historię, zmieniają wydarzenia i walczą o dominację swoich cywilizacji. W trakcie kolejnych misji zaczynają zostawiać sobie wiadomości ukryte w czasie: w listach, znakach, fragmentach rzeczywistości. Z czasem ta korespondencja przeradza się w coś znacznie bardziej osobistego.

To książka, która zdecydowanie stawia na formę. Język jest bardzo poetycki, momentami wręcz przesycony metaforami i obrazami. W wielu recenzjach pojawia się zachwyt nad stylem, że to właściwie bardziej poemat niż klasyczna powieść science fiction, że każde zdanie jest dopracowane i "smakuje się je powoli". I rzeczywiście, pod tym względem trudno tej książce coś zarzucić - stylistycznie jest bardzo charakterystyczna i wyróżnia się na tle gatunku.

Problem w tym, że za tą formą nie zawsze idzie treść. Sama koncepcja romansu rozgrywającego się pomiędzy warstwami czasu brzmi świetnie, ale w moim odczuciu nie została w pełni wykorzystana. Relacja między bohaterkami rozwija się głównie poprzez listy i emocje, a mniej przez konkretne wydarzenia czy decyzje, które pozwoliłyby ją naprawdę poczuć. Nie jest to też pełnoprawne Sci-fi, choć gatunkowo chciałoby nim być.

Pojawiają się głosy, że to jedna z najbardziej oryginalnych historii miłosnych w science fiction, bardzo intymna i nietypowa. Dlatego postanowiłem to sam sprawdzić, ale dla mnie jednak zabrakło tu zarówno pełnoprawnego sci-fi, jak i pełnoprawnego romansu, który miałby odpowiedni ciężar i rozwinięcie, szczególnie biorąc pod uwagę skalę pomysłu.

To ciekawy eksperyment literacki i bardzo nietypowa książka, ale bardziej do podziwiania niż do przeżywania.

Książka zalicza wyzwanie Goodreads - Swoony Stories.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

GURU2piorunów

Jedyna prawilna Wojna Czasu to ta z Doktora Who.

Fanatyk

w Książki

23piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Znak zapowiada czterdziesty ósmy tom Czarnej Serii, poświęconej historii II Wojny Światowej. "Bitwa na Morzu Koralowym. Japońska ofensywa i pierwsza w dziejach bitwa lotniskowców" Michała A. Piegzika w sprzedaży od 6 maja 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą obejmie 448 stron, w cenie detalicznej 119,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Pierwsza w dziejach bitwa lotniskowców z unikalnej japońskiej perspektywy

Początek maja 1942 roku. Zaledwie 1000 mil od wybrzeży Australii ponad 50 okrętów i 270 samolotów pokładowych bierze udział w jednym z najważniejszych starć na Pacyfiku. Siły japońskie i amerykańskie spotykają się na Morzu Koralowym, by stoczyć pierwszą w historii bitwę lotniskowców. Okaże się ona kluczowa dla losów wojny. Pomimo taktycznego zwycięstwa Japonia ponosi strategiczną klęskę, która zadecyduje o losach bitwy o Midway.

Michał A. Piegzik sięga do japońskich źródeł i podważa znaną do tej pory na Zachodzie narrację na temat starcia na Morzu Koralowym. Ukazuje zdarzenia w zupełnie nowym świetle, oddając głos niewysłuchanej dotąd stronie. Na podstawie archiwalnych dokumentów przedstawia i analizuje decyzje stojące za działaniami Japończyków. Dopuszcza też do głosu naocznych świadków, ocalałych członków załóg lotniskowców, których świadectwa na lata pozostały zamknięte w japońskich tekstach.

Dzięki uwzględnieniu perspektyw obu stron otrzymujemy kompleksowe przedstawienie bitwy na Morzu Koralowym. Ukazane okoliczności i rzeczywiste przyczyny porażki Japończyków oraz wgląd w pełne konsekwencje tego pyrrusowego zwycięstwa pozwalają lepiej zrozumieć przebieg konfliktu na Pacyfiku.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Tytan1piorunów

Okładka przypomina mi pudełko zapałek.

Gruba ryba3piorunów

Ciekawa sprawa z tym Piegzikiem, bo to najpierw wyszło w Ameryce i chyba bardzo dobrze się sprzedało

Fanatyk4piorunów

@JapyczStasiek Piegzik to jest dość fajny zawodnik do czytania na X - jeśli akurat nie ma się spiny z prywatnymi poglądami, które bezceremonialnie wrzuca, kiedykolwiek uważa za stosowne. Kupa wiedzy historycznej właśnie z zakresu drugiej wojny światowej na pacyfiku, mimo że zawodowo/naukowo zajmuje się chyba głównie prawem rodzinnym. Japońskim. xD

https://x.com/Piegziu

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Książki

32piorunów

Przyszła pora zacząć największą jak dotąd książkową przygodę, która zajmie mi zdrowo ponad pół roku. Nie zamierzam przeplatać jej innymi książkami, więc moje wpisy na bookmeterze będą dosyć monotonne.

Fota zrobiona prawie rok temu, więc nowej Wiosny tam brak.

Życzcie mi powodzenia.

Fanatyk7piorunów

@Cerber108 machającypapaj.jpg

Autorytet4piorunów

@Cerber108 powodzenia, mnie wszystkie polecajki jakoś odstraszyły od tej serii, bo dziwnym trafem u wszystkim fanów przewijało się, że przez sporą część wieje nudą, że seria jest za długa i źle zredagowana. xD

Osobistość1piorunów

@Hilalum potrzebowałem takiego behemota, od dłuższego czasu wpadały co najwyżej trylogie (a Ulyssesa Moore'a z zeszłego roku nie liczę, bo to powtórka z dzieciństwa).

Autorytet1piorunów

@Hilalum ja czytałem lata temu, kiedy Sanderson kończył ostatni tom i podzielił go na 3 części. Dotarłem do pierwszego napisanego przez niego, bo więcej wtedy nie było i stwierdziłem, że był to najlepszy tom ze wszystkich xd a potem już nie dokończyłem. Miałem podejście od nowa dwa lata temu i skończyłem w połowie pierwszego tomu i się poddałem XD dla mnie naprawdę zbyt nudne.

Pokaż więcej komentarzy (14)