Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#demografia

Gwiazdor

w Dyskusje

21piorunów

Spadek dzietności to pozytywna wiadomość dla każdego, za wyjątkiem tych, którzy rzeczywiście rządzą w tym systemie ekonomicznym - milionerów, kapitalistów, bogaczy. Kapitalizm funkcjonuje w ramach logiki komórki nowotworowej - wzrost jest celem samym w sobie, za wszelką cenę, bez liczenia się ze skończonością zasobów. W każdym innym systemie byłby to pretekst do automatyzacji "gównozawódów" (w ogóle co za paskudna klasistowska klisza), ale klasa posiadająca i niezaspokajalny głód kapitalizmu potrzebują stałego przypływu świeżej krwi celem eksploatacji i wypracowywania PKB ad infinitum. Masz tyrać, konsumować i cieszyć się ze wzrostu słupków, choćbyś sam żył w namiocie pod mostem.

Demagogom, którzy co rusz straszą wszystkich "katastrofą demograficzną" nie obchodzi jakaś idylliczna wizja tradycyjnej rodziny nuklearnej rodem z amerykańskich reklam z lat '50. Im chodzi o utrzymanie systemu, który gwarantuje im ciągłe, nieustanne zyski, oczywiście kosztem całego społeczeństwa, a to czy te zyski wypracuje proletariat rodzimy czy przeszczepy z trzeciego świata jest kwestią obojętną.

Wracając - niemożliwy jest nieskończony wzrost w realiach skończoności zasobów. Ciągły wzrost populacji, czy to autochtonicznej czy z racji czynników zewnętrznych (imigracja, etc.) to recepta na zapaść i tak niedofinansowanych usług publicznych czy przeciążenie systemu oraz spadek jakości życia populacji. W gruncie rzeczy idealny pretekst chociażby do prywatyzacji służby zdrowia - niedofinansowana, przeciążona napływem taniej siły roboczej ochrona zdrowia skapituluje, a neoliberałowie będą mieli idealny obrazek do swoich tez o nieuchronności rozpadu wszystkiego, co państwowe. To także idealna zasłona dymna do niszczenia związków zawodowych, praw pracowniczych i PIPu - wszystkiego co jest solą w oku pomazańców narodu spod znaku przedsiębiorczości.

Problemem nie jest demografia - problemem jest system, który na piedestale stawia ślepy konsumpcjonizm i nieustanny wzrost.

GURU3piorunów

@RobertVanPlitt ales gupi xD ściągną sobie wenezuelczykow i filipincow jak będzie trzeba xD

Co zresztą juz sie dzieje

Osobistość0piorunów

to jest po prostu odwlekanie najgorszego kosztem wszystkich ludzi

Pokaż więcej komentarzy (19)

GURU

w Wiadomości Świat

6piorunów

Chorwacja w kryzysie demograficznym: jak zarządzać depopulacją

W ciągu trzech dekad niepodległości Chorwacja straciła blisko 20% mieszkańców. Główne przyczyny depopulacji to masowa emigracja, która przyspieszyła po wejściu do UE w 2013 r., oraz utrzymujący się niski poziom dzietności. W odpowiedzi na pogłębiający się kryzys demograficzny

GURU

w Wiadomości Świat

7piorunów

Spadek liczby urodzeń w Japonii. W 2024 r. na świat przyszło najmniej dzieci od XIX wieku

W 2024 r. w Japonii na świat przyszło najmniej dzieci od XIX wieku - powiadomiło w środę tokijskie ministerstwo zdrowia. Odnotowano zaledwie 686 tys. urodzeń, najmniej od 1899 r., kiedy rozpoczęto zbieranie ogólnokrajowych danych - przekazała agencja AP. Spadek urodzeń zachodzi szybciej

Gruba ryba

w Wiadomości Polska

88piorunów

GUS potwierdza, to rekord. Dzietność spadła niżej niż kiedykolwiek wcześniej

1,099. Najnowsze szacunki Głównego Urzędu Statystycznego bezlitośnie pokazują, że kryzys demograficzny w Polsce nabiera rozpędu. Dzietność w 2024 roku spadła, do jakiego poziomu jeszcze nie notowano w naszym kraju. Żeby zachować zastępowalność pokoleń, dzieci musiałoby rodzić się

Osobistość

w Hydepark

7piorunów

Tierlista przyczyn niskiej dzietności

Po co i dlaczego? Widzę filmiki czy artykuły, które próbują ugryźć ten temat, widzę komentarze na internecie, ale tylko drobna część próbowała umieścić przyczyny w strukturze hierarchicznej, co wg mnie jest błędem i może w ten sposób dołożę cegiełkę do walki z tezami typu

Lider

w Wiadomości Polska

9piorunów

Tzw. indeks starości Polski wynosi obecnie 141, tj. na 100 "wnuczków" (dzieci w wieku 0-14 lat) przypada 141 "dziadków" (osób w wieku 65 i więcej lat) - podał we wtorek 29 kwietnia Główny Urząd Statystyczny w raporcie "Ludność. Stan i struktura oraz ruch naturalny w przekroju terytorialnym".

https://next.gazeta.pl/next/7,151003,31896285,niepokojace-dane-gus-podal-indeks-starosci-wzrasta-z-roku.html

GURU4piorunów

@inty teoretycznie mogłoby na 100 dziadków przypadać 25 wnuczków i każdy mógłby nadal mieć po jednym wnuku 😛

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

43piorunów

Kolejna aktualizacja (marzec 2025) dobrze znanego wykresu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Wykres typ 2.

autor:
RafalMundry na twiXer.

Autorytet22piorunów

@Marchew Bardzo fajnie widać jak przez najbliższe 20 lat liczba osób przechodzących na emeryturę będzie się zwiększać, a liczba osób wchodzących na rynek pracy przez najbliższe 10 lat będzie w miarę stała i nastąpi nagły spadek.
Zabawię się w jednego takiego pana i zacytuję wypowiedź z jednego takiego polskiego filmu:
"Słuchaj, jeśli na coś liczysz, to się przeliczysz"

Gruba ryba2piorunów

Dlaczego tak jebły urodzenia w 2017/2018?

Pokaż więcej komentarzy (19)

Autorytet

w Rodzicielstwo

3piorunów

Oj bedzie kontrowersyjnie
W interesie PAŃSTWA powinno być zadbanie by się ono powiększało, by liczba obywateli wzrastała.
Można więc zapraszać lub wręcz sprowadzać imigrantów lub też pójść inną drogą.
Może niektóre państwa powinny zrobić coś odwrotnego do działań Chin i wręcz sponsorować urodzenia? 
Także nie 500+ czy 800+ co miesiąc ale np 10000+ za urodzenie.
ps. Ciekawe ile kobiet zamiast o aborcji pomyślało by jednak wtedy o urodzeniu dziecka i oddaniu go. W końcu aborcja to koszt a tu można jeszcze zarobić.

Taka Ukraina np wyludnia się nie tylko przez zmiany w postrzeganiu rzeczywistości przez młodych (nie chce dziecka bo to kłopot) oraz emigrację oraz również przez wojnę.
Kiedyś po wojnach następował gwałtowny wzrost dzietności. Dziś na to nie ma co liczyć.
Może więc w tym kraju po wojnie państwo powinno ogłosić "nabór do społeczeństwa"?
Może nawet, skoro obowiązkiem mężczyzny było bronić ojczyzny to po wojnie obowiązkiem kobiety powinno być spłodzenie przynajmniej 2 dzieci?
A przynajmniej państwo powinno promować taką postawę proobywatelską.

Ale co z niechcianym dzieckiem? Cóż, wiadomo, wychowywać się będzie w domu dziecka.
Dlatego może powinny powstawać "domy dziecka 3.0" które będą oczkiem w głowie państwa i państwo będzie dokładniej monitorowało te placówki aby dobrze wykształcić (konkretne przydatne zawody (a nie psychologia, socjologia, politologia, europeistyka, dziennikarstwo, czy inne nieprzydatne kierunki) i usposobić do społeczeństwa te dzieci?
I wiem co teraz myślicie. Nic przyjemnego. Bo teraz dom dziecka kojarzy sie bardziej z patologią.
Ale w tym przypadku powinno być odwrotnie.
I oczywiście nie dam tu teraz rozwiązań wszystkich problemów o których myślicie, ale zapewniam że zdecydowaną większość da sie jakoś rozwiązać. (Jesli się chce i ma do tego "papiery".)
Przykładowo:
Problemem jest brak rodziców, brak wzorców i znajomych spoza domu dziecka.
Wiele kobiet dzieci nie chce, ale część osób (przy pomocy promocji postawy "pomóż wychować" jeśli masz chęci, czas i potrzeby macieżyńskie) by pomogła.
Ale też np starsze panie które chciały by zostać babciami a nie są.

W US istnieje bodaj rola/instytucja "starszego brata", gdzie dziecko moze mieć przydzieloną osobę która jest zainteresowana "mentorstwem.
Problemem jest też "co po domu dziecka"? Otóż za socjalizmu zbudowano w Polsce sporo osiedli z bloków. Czemu miało by to znów, tym razem na Ukrainie nie nastąpić? Powiem więcej. Po wojnie na Ukrainie zapewne będzie taki boom w deweloperce że hoho.
I każde dziecko po domu dziecka miałoby zapewnione takie małe mieszkanie komunalne (w np pierwszym roku socjalne).
Także start w życie nawet lepsze niż niejeden z was który musi wynajmować lub kupować mieszkanie.

Prawie każdy problem z tym związany da się rozwiązać jeśli się chce i podchodzi do tego należycie.
Zapewne część dzieci pochodziło by od osób z powiedzmy "problememi" (czytaj patologii) ale warunkiem otrzymania kwoty było by właściwe prowadzenie się podczas ciąży co było by sprawdzane. Więc jeśli patologia chciała by zamiast pracować to zarabiac na urodzeniach to kobieta musiałą by sie należycie prowadzić.
Więc w pogoni za wypłatą może dałoby się przy okazji odratować jakąś cześć "elementu" społecznego.

Więc tak jak pisałem, to bardzo źle się kojarzy. Z eugeniką, z państwem socjalistycznym, komunistycznym odgórnie sterowanym, z "hodowaniem" społeczeństwa itp.
Ale historia wybacza a piszą ją zwycięzcy. A zwycięzcy to ci którzy utrzymują demografię na odpowiednim poziomie. Bo braki w demografii to nie tylko potencjalnie mniejsza i słabsza gospodarka ale również mniej poborowych na froncie a zatem opcja znikniecia z mapy.

I tak. W zasadzie jest to wpis o ale też i o nas. Zniesienie 800+ i wprowadzenie pieniędzy za narodziny. Obojętnie czy dziecko zatrzymasz czy nie.

Osobistość0piorunów

Problem w tym ze nikomu z wladzy na tym nie zalezy + ewidentnie widac ze masowa migracja jest celowa i ktos doklada bardzo duzo wysilku zeby to sie dzialo.
Ciagle w mediach slychac "o boze za 50lat bedzie nas 20mln" i co z tego? Zobaczcie Izrael - aktualnie jest ich 9mln i co? rosna. My przy ilosci 20mln tez mozemy urosnac kazdy trend moze sie odwrocic. Po prostu trzeba stworzyc panstwo ktore sie nie wpierdala obywatelom w kazdy aspekt a dzieci beda. Ale jak zaleja nas imigranci to nikt nie bedzie chcial sprowadzic dziecko na ten swiat gdzie boisz sie wyjsc na ulice.
Aktualnie trwa celowa eksterminacja bialych ludzi.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Gruba ryba

w Wiadomości Polska

4piorunów

Przebiliśmy Japonię, gonimy Koreę. Wskaźnik dla Polski spadł do szokującego poziomu

Polski wskaźnik dzietności jest niższy niż w Japonii i wciąż spada. Zdaniem ekspertów idziemy teraz drogą Korei Południowej. Najnowsze dane demograficzne są bardzo niepokojące. Według danych serwisu Birth Gauge, śledzącego globalne trendy demograficzne, w pierwszym kwartale 2025 r. w

Lider

w Wiadomości Polska

58piorunów

Według danych serwisu Birth Gauge, śledzącego globalne trendy demograficzne, w pierwszym kwartale 2025 r. w Polsce urodziło się 58 tys. dzieci. To aż 10 proc. mniej niż w tym samym okresie zeszłego roku. Serwis wskazuje, że w 2025 r. polski współczynnik urodzeń (TFR, z ang. total fertility rate) może spaść nawet do 1,04 dziecka na kobietę. Tymczasem niezbędne minimum dla zastępowalności pokoleń to 2,1.

https://next.gazeta.pl/next/7,151003,31883683,przebilismy-japonie-teraz-gonimy-koree-szokujace-dane-demograficzne.html#s=BoxPWD

Twórca1piorunów

Jeszcze chwila i Pamiętniki podręcznej się zmaterializują.

Twórca1piorunów

Jeszcze zeby w krajach dalekiego południa była tak dzietność to byłby sztosik. Jedyna wada to że trzeba bedzie pracowac do usranej smierci.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gruba ryba

w Hydepark

98piorunów

Kolejna aktualizacja (styczeń 2025) dobrze znanego wykresu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

autor:
RafalMundry na twiXer.

Sum0piorunów

Duży wzrost urodzeń po wejściu do Unii- ludzie uwierzyli, że jest w tym kraju jednak jakaś nadzieja.

GURU0piorunów

wszyscy tacy cwani a robić i rodzić nie ma komu
😉

Pokaż więcej komentarzy (44)

GURU

w Wiadomości Świat

4piorunów

Ludzie mieszkający w Chinach opisują przepełnione krematoria i puste dzielnice | Epoch Times Polska

Ludzie mieszkający w całych Chinach nadal relacjonują w mediach społecznościowych oraz na łamach „The Epoch Times”, że w obliczu utrzymujących się zakażeń dróg oddechowych oraz przepełnionych szpitali i krematoriów, wsie, miasteczka, a nawet ulice dużych miast w Chinach sprawiają

Gruba ryba

w Przyszłość

9piorunów

Kolega @Mr.Mars wrzucił ten artykuł https://www.hejto.pl/wpis/podwojna-skladka-zdrowotna-dla-osob-30-pensje-moga-spasc-nawet-o-kilkaset-zlotyc o pomyśle de facto opodatkowania bezdzietnych. Pojawiło się pod tym artykułem już trochę interesujących komentarzy, które sprawiły, że chcę się z Wami podzielić ciekawym filmem, jaki wczoraj mi się napatoczył na YouTube.

https://www.youtube.com/watch?v=KLendQPfY6E&t

Fakt, że dotyczy USA, ale mimo wszystko uważam, iż wiele z tego, co tutaj usłyszymy dotyczy również i nas. Poniżej tłumaczenie opisu filmu:

Pytanie, dlaczego nikt już nie chce mieć dzieci, stało się kluczowym tematem rozmów o współczesnym społeczeństwie, zwłaszcza w obliczu ciągłego spadku światowych współczynników dzietności. Przez kolejne pokolenia – od Baby Boomers po Millenialsów i pokolenie Z – odchodzenie od tradycyjnego planowania rodziny odzwierciedla głębsze problemy związane z systemową nierównością majątkową, niestabilnością ekonomiczną i rosnącymi dysproporcjami dochodów. Nie jest to tylko kwestia osobistych preferencji; to odbicie strukturalnych wyzwań, które przeobraziły samo pojęcie rodzicielstwa.

Dla wielu osób rosnące koszty życia sprawiają, że założenie rodziny wydaje się coraz mniej osiągalne. Od kosztów mieszkaniowych po opiekę zdrowotną – każda dziedzina współczesnego życia staje się coraz droższa, a wynagrodzenia nie dotrzymują kroku temu wzrostowi. Ta rosnąca przepaść między zarobkami a wydatkami tylko pogłębia nierówności dochodowe, utrudniając młodszym pokoleniom wyobrażenie sobie stabilnej przyszłości. W rezultacie pokolenie Z i Millenialsi odkładają lub całkowicie rezygnują z rodzicielstwa, nie dlatego że mniej je cenią, lecz dlatego że ekonomiczne fundamenty, które kiedyś wspierały zakładanie rodziny, przestały istnieć.

W przeciwieństwie do pokolenia Baby Boomers, które korzystało z powojennego rozkwitu gospodarczego i programów wsparcia rządowego, młodsze pokolenia muszą się mierzyć z rzeczywistością niestabilnego rynku pracy, rosnącego zadłużenia i ograniczonych szans na awans społeczny. Marzenie o wychowywaniu dzieci w bezpiecznym otoczeniu zostało zastąpione rzeczywistością pracy dorywczej, nieosiągalnego rynku nieruchomości i szybko zanikających zabezpieczeń socjalnych. W efekcie wytworzyła się zmiana kulturowa, w której decyzja o nieposiadaniu dzieci często jest podyktowana koniecznością, a nie wyborem.

Obawy o spadek liczby ludności nie są już odległą perspektywą. Wiele rozwiniętych krajów doświadcza obecnie współczynników urodzeń poniżej poziomu gwarantującego zastępowalność pokoleń, co oznacza szeroko zakrojoną zmianę demograficzną z potencjalnie dalekosiężnymi konsekwencjami gospodarczymi i społecznymi. W obliczu dalszego spadku dzietności rządy nie wiedzą, jak skutecznie zareagować. Jednakże samo oferowanie ulg podatkowych czy dotacji na opiekę nad dziećmi nie rozwiąże podstawowych przyczyn tego zjawiska. Prawdziwy powód, dla którego nikt już nie chce mieć dzieci, jest głęboko powiązany z systemowymi strukturami gospodarczymi, które pozbawiły stabilności i podważyły warunki niegdyś sprzyjające ciągłości pokoleniowej.

Rozmowy na temat malejącej dzietności muszą uwzględniać także rolę nierówności majątkowej. Koncentracja bogactwa w rękach niewielkiego odsetka populacji pozostawiła większość społeczeństwa z ograniczonymi zasobami do realizowania długoterminowych celów. Posiadanie własnego domu, oszczędności emerytalne, a nawet dostęp do opieki zdrowotnej stały się luksusem, a nie czymś gwarantowanym. Dla Millenialsów i pokolenia Z wychowywanie rodziny w takich warunkach często wydaje się nieodpowiedzialne – nie z powodu indywidualnych ambicji, lecz z powodu niewydolności systemu, który nie zapewnia bezpieczeństwa.

Zrozumienie, dlaczego nikt już nie chce mieć dzieci, wymaga wyjścia poza powierzchowne założenia. Nie chodzi tu o egoizm czy zmianę wartości – chodzi o przetrwanie. Dopóki podstawowe problemy związane z nierównością dochodów i podziałem bogactwa nie zostaną rozwiązane, trend spadku dzietności oraz obawy o spadek populacji prawdopodobnie będą się utrzymywać. To nie porażka pokoleniowa, lecz społeczny rachunek sumienia, który wymaga szczerej refleksji i reform strukturalnych.

Fanatyk1piorunów

@Zarieln - jeśli nic się nie zmieni to większość rozwiniętych społeczeństw skończy tak samo źle jak Korea: https://youtu.be/Ufmu1WD2TSk
Jedyna nadzieja dla nas w tym, że rządy Europejskie wyciągną wnioski z błędów popełnionych przeze kraje azjatyckie.

SOUTH KOREA IS OVERAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Osobistość1piorunów

@Zarieln Bardzo dobre podsumowanie. Ludzie nie decydują się na dzieci bo ich zwyczajnie nie stać a sytuacja gospodarcza jest na tyle niestabilna, że ciężko jest planować z wyprzedzeniem kilkunastu lat do przodu. Śmiejemy się ze starszego pokolenia które całe życie przepracowało w fabryce smrodu, ale oni, w przeciwieństwie do nas, w wieku ~20 lat mieli stabilną pracę z perspektywą zatrudnienia aż do śmierci bez zbytniego rozwodzenia się nad rozwojem kariery. Biednie ale stabilnie.

Dzisiaj potrzeba dużo więcej wysiłku żeby zapewnić sobie i rodzinie stabilność - poprzez studia i komercjalizację rynku pracy zazwyczaj ten okres stabilności następuje gdzieś po trzydziestce. Wtedy część ludzi decyduje się na dziecko ale często okazuje się, że podstarzały organizm (nie oszukujmy się - trzydziestka, wbrew temu co wmawiają nam media, to dla organizmu wiek średni a nie młodość) wykończony kilkunastoma latami zapierdolu za karierą nie jest już taką dobrą maszyną do rozrodu. Wśród moich znajomych znam kilka takich par które grubo po trzydziestce starają się o dziecko i niestety to się nie udaje. Natury nie da się oszukać.

Cały system jest zjebany bo zakłada, że będziemy świetnie wykształceni, na dobrych stanowiskach, zaradni, samodzielni - i jednocześnie bardzo płodni. Coś za coś - albo kapitalizm zrewiduje swoje założenia co do kultury zapooerdolu albo za jakiś czas zabraknie proli do pracy w fabrykach.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Wiadomości Świat

9piorunów

Rekordowy spadek liczby obywateli Japonii. Demografowie podają powody

Populacja Japonii maleje nieprzerwanie od 14 lat - napisał we wtorek dziennik "Asahi Shimbun", komentując dane MSW. Wynika z nich, że liczba obywateli kraju zmniejszyła się w ciągu roku o 898 tys. do 120,3 mln, co oznacza największy spadek od 1950 roku. Populacja Japonii maleje

Gruba ryba

w Ciekawostki

10piorunów

Mapa ilustrująca najczęściej występujące końcówki nazwisk na Ukrainie ukazuje wyraźne różnice regionalne, które odzwierciedlają historyczne wpływy. Końcówki takie jak -ski, -cki, -ak oraz -uk dominują w obszarach, które były kiedyś częścią Rzeczypospolitej Obojga Narodów i zaboru austriackiego, podczas gdy -enko i -ov są bardziej powszechne w regionach z rosyjskim dziedzictwem, głównie XIX-wieczną kolonizacją zdobytych na Tatarach terenów

Autorytet6piorunów

Można powiedzieć, że ta mapa ilustruje burzliwą i niejednoznaczną historię Ukrainy.
Zakładam, że podobnie jest na terenie dzisiejszej (pojebanej) Białorusi.

Fenomen0piorunów

Na Rusi Zakarpackiej niezły młyn.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Wiadomości Polska

18piorunów

Wyludnianie miast to coraz większy problem. Samorządowcy próbują przyciągnąć do siebie Polaków programami socjalnymi, kartą mieszkańca czy poszerzaniem granic. Teraz apelują o wsparcie władz.

Bez konsekwentnego, niezależnego od barw politycznych wsparcia rządu dla obszarów peryferyjnych nie będzie radykalnej poprawy - mówi burmistrz Tomaszowa Lubelskiego, miasta, które znalazło się na podium niechlubnej listy.

https://wiadomosci.radiozet.pl/polska/kryzysowe-miasto-z-ktorego-uciekaja-polacy-jest-liderem-na-niechlubnej-liscie

GURU3piorunów

A kto by chciał z wlasnej woli mieszkac w pierdziszewie dolnym

Autorytet2piorunów

@jajkosadzone Dokładnie, zadupie. "Miasto" 15 tys ludzi. Pewnie kiedyś wszyscy pracowali w jednym zakładzie którego już nie ma.

GURU6piorunów

@PlatynowyBazant20
a czy tylko Warszawa istnieje? Nie ma innych duzych miast?
Niestety,ale w malym miescie jest duzo gorzej z praca,dostepem do kultury i wiele wiecej.
@Gustawff
Sam aktualnie mieszkam w miescie okolo 50 000 mieszkancow i czuje sie jak na zeslaniu.

Lider10piorunów

@jajkosadzone chętnie, Pierdziszewa miałyby potencjał, ale poza wyciąganiem kasy po dotacje trzeba byłoby zrobić naprawdę sensowne inwestyce

GURU6piorunów

@jajkosadzone Ja bym mógł jeśli okolica ładna i są np. markety. Ale nie każdy może pracować zdalnie.

GURU1piorunów

@PlatynowyBazant20
co nazywasz pierdziszewem?Od ilu mieszkancow juz nie ma pierdziszewa?
Pierdziszewem jest tez Lodz,mimo ze to jedno z najwiekszych miast w tym kraju- bieda,nedza i syf,nic ciekawego.

GURU0piorunów

@Opornik
sam pracowalem zdalnie i nadal to nie jest dla mnie.

GURU3piorunów

@Gustawff Małe miasta miały sens kiedy były punktem skupu płodów rolnych i dostawcą usług dla chłopstwa. Od dawna tak już nie jest, więc miasteczka będą się zwijać, zostaną ew. te które mają w pobliżu duże zakłady albo są obok dużych miast, i ludzie tam jeżdżą do pracy.

GURU2piorunów

@jajkosadzone To masz tak jak mój przyjaciel, on musi w Mieście bo są kluby koncerty i inne wydarzenia. Mi się na wsi dobrze mieszkało. :smiley:

Fanatyk0piorunów

@jajkosadzone myślałem że piszemy o miastach z artykułu, które się wyludniają. Swoją drogą ciekawe czy w miastach które tracą mieszkańców deweloperzy stawiają nowe osiedla?

GURU0piorunów

@Opornik
bo klubow i barow prawie w ogole nie chodze,ale generalnie lepiej sie czuje w duzym miescie.

Fenomen8piorunów

@inty Brak systemowych rozwiązań zachęcających do budowy przemysłu w pobliżu wyludniających się miast. Bez tego małe miasta będą umierać, innego rozwiązania nie ma.

Pokaż więcej komentarzy (25)