Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#diriposta

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Odpowiedź do Łosia w XVI bitwie 
Gdzie się dissujemy z mojej inicjatywy, niestety
😁

Odpowiedź na łosiowy diss

Twego dissa przeczytałem - minęła już godzinka
Co mam Tobie odpowiedzieć? - Całkowita odcinka
Weź tu takiej odpowiedzi sprostaj 
I do tego się nie posraj
Kto by myślał, że do Ciebie trzeba mówić Eminemie
Bo pojechałeś jakbyś mieszkał tak z pół roku w Harlemie
Jakby owca dalej modził to bym wysłał mu zgłoszenie
Lecz już czasy te minęły, więc zachowam swe skomlenie
A Ty tak myślałeś pewnie jak Cię teraz dojadę
Powiem tyle, że stary c⁎⁎j się do seksu nie nadaje 
Dlatego te erosmaństwa wciąż piszesz najwytrwalej
Bo gdybyś się wziął co do czego to zwieracze Twoje stare
umazane były w kale. A Twój łeb jak po udarze 
bo co za czerep się do każdej dziurki ślinić każe 
Nic lepszego nie napiszę co mi teraz pozostaje
niż się przyznać, że przegrałem ¯\\(ツ)/¯

***

Chciałem się dostosować do ostrego tonu rywala i jakoś mi ten ton nie wychodzi xd
Wynik mógł być tylko jeden, @Moose jestem pod wrażeniem 😁

Sonett diss battle:
1. @Moose - 1
2. @splash545 - 0

  

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Pierwszy wytwór  w pierwszej prawdziwej bitwie na dissy, znaczy się XVI bitwie  . Specjalnie napisałem go byle jak, żebyście mieli okazję do czegoś się do mnie przyczepić w odwecie. I nie było tak, że brak mi umiejętności albo, że jestem zbyt leniwy, żeby poprawić - to wcale nie tak.
Zobaczymy czy uda mi się kogoś sprowokować 😁

No to jak kwestie formalne wyjaśnione to wołam wszystkich co w nim występują:
@George_Stark @UmytaPacha @Moose @moll @DiscoKhan @Piechur @KatieWee @ErwinoRommelo @CzosnkowySmok @plemnik_w_piwie

***

Diss na prawie wszystkich

Panu Dżordżowi Starkowi wciąż na Pachę leci ślinka.
Lecz nawet w poemacie nie dla niego różana brzoskwinka.
Więc jak Łoś łomota kota tak bakłażana wyłomotaj.
I weź takich jak ich dwóch zbereźników mi wyszukaj.
Krzywi się ze zgorszeniem moll co w kuchni używa ziemię,
żeby zrobić babkę. I ona śmie kucharki zwać się mieniem?!
Kogo tu jeszcze mamy? Mongoła na przecenie!
Surowe mięso żre i trawę - to jego zezwierzęcenie.
A teraz na pewniaka w Piechura sobie wjadę.
Spaceruje po pagórkach myśląc, że to Himalaje.
Jedziemy teraz z Katie Weeź z książkami tak nie szalej.
A z Anią z Wzgórza Zielonego to zrób sobie i dziarę!
Erwino ten Twój Manchester cały nie zasługuje nawet na baraże.
A zrób mi znowu spojler to pójdziemy za garaże!
Na koniec Smok i Plemnik im wcale już nie staje.
Zbyt ciency by mi odpowiedzieć, tego się dowiedziałem.

***

A jeśli chodzi o @bojowonastawionaowca to szkoda mi było na niego nawet jednego wersu marnować, pfff :stuck_out_tongue_winking_eye:

A tych co ich nie wymieniłem wcale to ja to bym się na Waszym miejscu poczuł urażony i za tą zniewagę napisałbym na mnie dissa! :stuck_out_tongue_winking_eye:

 

Gruba ryba6piorunów

@splash545 mięso, zezwierzęcenie - to wybaczę. Ale jedzenie trawy? U mnie u wioscy to się trawę wypala xD

Już mi wczoraj coś chodzilo po głowie ale teraz jak zadarłeś z mongolską bracią to w końcu nastąpi porządna mobilizacja ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (46)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Dawno już nie było, a może się przyda ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chyba tę serię sonetów pisze mi się najlżej i mam z niej największy fun. Zapraszam więc do kolejnego utworu konkursowego  do najnowszej edycji bitwy  . Tu podobnie do @Piechur zachowałem prawie do końca ilość sylab co w sonecie di proposta. Nie udało mi się to jedynie w przedostatnim wersie.

*

Kiedy sonet Twój?

Pacho kiedy sonet swój nabazgrzesz?
Ile Ci zejdzie?
Tak dopominać o niego znów ja się śmie!
Więc znów zaczynam klasyczną paplaninę.
Nie skończę póki usta me nie sine.
Zmotywować Cię chcę!
W poezji Twej blasku lśnień;
Póki jest żywym;
Ogrzać swój lic
chcę. Uracz nas nawet dwoma, 
bo Twe wiersze to sztos!
I nie chowaj się pod koc.
Pracę rzuć, oddaj się poezji potrzebie;
Choćbyś miała żyć o chlebie.

Jest to poświęcenie na które jestem gotów!

  

Pokaż więcej komentarzy (27)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

Co by symetrycznie było...

Rodzina

Troski przetrwamy, razem wszystkim się oprzesz,
Jest w tym coś więcej, niż “jakoś to będzie”.
Gdy nikt się na nikogo nie wypnie,
Tworzymy rodzinę, nie przypadkową zbieraninę.
Z miłością i nadzieją, wszystko złe przeminie,
Powstanie nowy dzień, nie zmąci go wczorajszy cień.
Nie podlegamy taryfom ulgowym,
Skrajny indywidualizm to zwykły pic,
Choć jest nim zewsząd dusza kuszona.
Od samotności za ciosem idzie cios,
Czy od bliskich ramion lepszy koc?
Bądźmy razem, nie tylko w potrzebie,
Lecz i wtedy gdy się z tarapatów wygrzebie.

 do wiersza diproposta
  

GURU8piorunów

 to jest serio rollercoaster emocjonalny, jak nie ruchanie wszystkiego ( mialem napisac co sie rusza ale wczoraj nawet tabliczka czekolady zostala ztentegowana) to @moll normalnie zalewa pozytywnymi falami ehhh Nic tylko zazdroscic ze sie udalo ci taki klan zbudowac.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Siema,
Tym razem, oprócz sparowania rymowego, postanowiłem zachować również ilość sylab w wersach zgodnie z oryginałem, żeby sobie skomplikować życie ¯\\(ツ)/¯ Muzą była moja żona ❤️ Oto moja  na utwór _di proposta_ w bitwie .
----------

Zrób ze swoim życiem, co tylko chcesz
Niech będą w błędzie
Ci, co szydzą potajemnie: "Co ona wie"
Twoje zamiary uważają za kpinę
Kreśląc dla Twych marzeń graniczną linię
Niech nie zniechęcą Cię
Od spełnienia swych pragnień
Tym gadaniem czczym
To wszystko pic
Twoja wola to pokona
W swe ręce chwyć los
By odmienić go masz moc
Stań się więc tą, która strach w kąt ciepie
Odnajdź siebie - będziesz w niebie

----------

Różna  , choć głównie  , w kawiarence  🔥:bricks::coffee:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

@George_Stark to było trudne do zmontowania 😉

Trochę mocno patetyczne, ale raz na jakiś czas można i tak.  do wiersza diproposta bieżącej edycji 

*

Gdy przekornie, gdy się uprzesz,
Gdy się zakochasz jak łabędzie,
Cóż Cię powstrzymać śmie?
Przejdziesz najdalszą krainę,
Miniesz najdalszą linię…
Czy afekt to widzimisię?
Trudności rzucają nań cień.
Wysiłek zdaje się czczym,
Lecz póki żar sięga źrenic,
Póki nadzieja wytężona,
I w sercu jej słodki pogłos,
Który daje Ci siłę i moc,
Znajdziecie się we własnym niebie,
Tam się się już nic nie zakolebie.

 

Gruba ryba4piorunów

Bardzo ładnie 😊 Dzięki Tobie uświadomiłem sobie, jak bardzo lubię w poezji słowa w stylu: pogłos, podźwięk, posmak, powidoki.

GURU4piorunów

« Pierś czuciem otwierać.
I żyć, i umierać
W tym kraju, co twym jest obrazem. » Charles Baudelaire.
Ehh lata leca a czlowiek zamiast ciepla w sercu i walizki w rece to ma ogien w glowie i walizki pod oczami…

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Siema,
 na utwór _di proposta_ w bitwie  - cyk-pyk, jako tako, pora na CS'a.
----------

Furia

Wściekłości daj się ponieść, już dość bycia spokojnym
W kąt odrzuć obyczaje, które Ci narzucono
Niech oczy Twe łagodne w amoku teraz płoną
W proch obróć to, co żywot Twój uczyniło znojnym

Siejących w Tobie lęki częstuj teraz ich plonem
Niech prośby ich fałszywe zamiarów Twych nie zwiodą
Strach w oczach Twoich wrogów niech będzie Ci nagrodą
Gdy żądnym krwi i zemsty zostaniesz ich demonem

Niech zły duch Cię ogarnie, bezmierny i prawdawny
Szkarłatem się pokryją bielutkie dotąd szaty
Gdy zęby im wybijesz, zdepczesz, połamiesz gnaty

Każdy cios przemyślany, dokładny i wytrawny
Niech znikną razem z nimi kłamliwość i obłuda
Tak przez ogień szaleńczy spokój się zdobyć uda

----------

P.S. Podobno z rysunkami się wygrywa?

Różna  , choć głównie  , w kawiarence  🔥:bricks::coffee:

Pokaż więcej komentarzy (33)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Mym-myk jako-tako i wrzucamy xD

Termin nie do końca jasny (bo kalendarz zajumali), tak więc wrzucam od razu do sonetu diproposta @UmytaPacha 😉

Na bezbożność

Łatwiej było iść przez życie bogobojnym,
Bo kiedy kotarę wiary odrzucono,
Zostaliśmy sami, z duszą udręczoną…
Koszmary zawładnęły snem naszym spokojnym.

Jesteśmy dręczeni wątpliwości rezonem,
Co dudni i pęta. Tęsknimy za swobodą!
Brak sensu i celu jest nam niewygodą.
Lepszy, niż żaden, był ten narzuconem,

Był nim i matka, i ojciec, i kapłan władny,
Lecz działało to lepiej niż z apteki opiaty,
Bo teraz wszysceśmy pospolite wariaty.

Czy da się wskrzesić porządek niedawny?
Czy wiarę w nas się przywrócić uda?
A może to wszystko, to kolejna złuda?

 

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

24piorunów

Wierszyk z udziałem wszystkich tych, którzy już dodali swoją twórczość w obecnej edycji zabawy  - a kto jeszcze nie napisał ten tromba!

Burza mózgów
W Kawiarence wierszokleci
się zebrali: Jerzy krępy,
Moll, Górołaz przybył trzeci,
Paszka i Łoś spragnion klępy.

Jutro mają być występy!
Konkurs piosnek - więc poeci
piszą wspólnie doń ustępy:
"Niech w wierszu będą Sowieci!"

"Jakieś górskie osuwisko!"
"Żyri erotykom sprzyja!"
"Mmm karpatka! Pyszna! Czyja?"

"ORGII PEŁNE RYKOWISKO!"
"Moja! A coś z Świata Dysku?"
Z tego musi wyjść mecyja...
  

Pokaż więcej komentarzy (33)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Dzień dobry! Jeszcze jeden machnąłem wytwór di risposta (tagowany niepoprawanie jako  ), do sonetu _di proposta_ (nietagowanego niepoprawnie, być może dlatego, że nietagowanego wcale) w ramach XIII edycji konkursu  w kawiarence  .

Chciałem tylko powiedzieć, że poniższym wytworze Zosia jest wyłączni symbolem, tak samo zresztą jak i jej odchudzanie. No to o czym jest ten tekst? Ano, dobrego tekstu tłumaczyć nie trzeba, a ten jest dobry, więc tłumaczył go nie będę. Miłej lektury. :smiley:

*

Wina babci

– No to ziemniaczki zostaw, ale zjedz kotlecik –
tak babcia skwitowała obiadek nietknięty.
Bo Zosia się odchudzała. Chyba już rok trzeci?
Tylko, droga Zosiu, gdzie też są efekty?

Sweterek różowy na Zosi ciągle był opięty;
nosiła się więc na czarno, tak jak czeski Krecik.
Bo czarny wyszczupla! Optycznie. Niestety:
waga od czarnego to w dół nie poleci.

Z diety wyeliminowała co tuczące: wszystko!
Tylko ta jej dieta coś niezbyt babci nastrojowi sprzyja.
Zosia dobra wnuczka: zjadła ten kotlecik. Zosię to dobija.

W przygnębienie wpadła Zosia. Zosia – biedaczysko!
Z żalu zjadła tabliczkę czekolady – wielką jak lotnisko.
– Gdyby nie ten kotlecik… Babci wszystko wina! No bo przecież czyja?!

*

 

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Siema,
Jeszcze jedna  na utwór _di proposta_ w bitwie  - dla równowagi do wczorajszego wierszydła 😛
----------

Wenus z futrzakiem

Wieczorami szuka, kto by ją podniecił
W Tinderze, gdzie chłopów spragnionych zastępy
I w lewo już jeden za drugim wciąż leci
Bo ten ma jednobrew, a ten krzywe zęby

Suchoklatesy, wynocha w te pędy
O nią powinni bić się atleci!
I wy, co przeciętne macie swe gęby -
Paszoł won, robole, ubodzy faceci!

Nie dla was to podstarzałe kocisko
Co dzień w dzień butelkę wina wypija
I z trudem w legginsy tyłek swój wbija

Kieliszek puściuśki, opróżniła wszystko
O Apollu marzy, gładząc swe wąsisko
I z kotem zasypia, gdy północ wybija

----------

Różna  , choć głównie  , w kawiarence  🔥:bricks::coffee:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Siema,
Kolejna  na utwór _di proposta_ w bitwie  - żeby nie było cały czas tak poważnie 😉
----------

Celibat pozornie mimowolny

Siedzi wśród ciemności i buszuje w sieci
Do wiedzy wszelakiej ma tutaj dostępy
Lecz on miast być lepszym, to wpisy wciąż kleci
Że baba jest wstrętna, baba ma rozstępy

"Baba pragnie chada, jak łosia chcą klępy"
Tak mu potakują inni auleci
I szarpiąc piszczałki wszczynają występy
On zaś w tym kółeczku najżółtszym jest z knieci

"Z tej jest tępa dzida, z tej stare kurwisko
Ta gruba, ta płaska, o, ta to ma ryja"
On wszystkie te pindy urokiem przebija

Nie będzie poprzeczki stawiać nazbyt nisko
Atoli przystojne jest z niego chłopisko -
Lecz dziś znów samotnie przyjdzie spuścić z kija

----------

Różna , choć głównie , w kawiarence  🔥:bricks::coffee:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Siema,
 na utwór _di proposta_ w bitwie 
----------

Niepamięć

Zbyt szybko czas leci -
Pokonał mnie krępy 
Okrutny wiek trzeci
I cierpień zastępy

Życia to podstępy
Nim całkiem uleci
Ciągnie mnie w odmęty
Podłej niepamięci

Imię i nazwisko
Ta twarz w lustrze: czyja?
Czym jest moje - mi - ja

Zapominam wszystko
Wspomnień osuwisko
Bezwzględnie przemijam

----------

Różna  , choć głównie  , w kawiarence  🔥:bricks::coffee:

Gruba ryba5piorunów

No, szacuneczek panie @Piechur ! Taka piękna zwięzłość to coś, co bardzo chciałbym umieć, no ale nie umiem. Subiektywnie (da się zresztą o wierszach inaczej? chyba tylko porównując liczbę wersów?) jest to jedna z lepszych rzeczy, jaką miałem przyjemność tutaj czytać. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dobra, miałam nic nie wrzucać, ale wena nie wybiera xD
do wiersza diproposta

Katarek, kurza stopa

Ten się w cyrku nie śmieje, co ma małe dzieci,
Poznaje on bowiem katarków zastępy!
W domu wnet chorzy wszyscy moi faceci,
A ja zmierzam w szaleństwa ostępy…

W kichaniu, smarkaniu robią postępy,
Nos każdemu, czerwony, od podcierania świeci.
Kończą mi się pomysły i podstępy,
Chusteczki zużyte rosną w stosy rupieci.

Mąż spisania testamentu blisko,
Choroba ta straszna go nazabija,
Życie z każdym smarknięciem mocniej przemija.

Kiedyż się skończy to pobojowisko?
Tak męczy mnie to dla chorych schronisko,
Drobny katarek, a cała mecyja!

  

Sum0piorunów

Dlaczego nie "śmieci" amiast "rupieci"? Jakoś się gryzie

Sum0piorunów

@moll Chusteczki i rupiecie? Rupiecie to sprzęty, graty według mnie. A z twojego komentarza zawiało jakąś dziwną aurą. No trudno. To była tylko moja drobna uwaga. Możesz ją mieć za nic

Lider0piorunów

@DeGeneracja odpisałam Ci w takim samym tonie, w jakim napisałeś swój komentarz. Mi tam pasują rupiecie (zniszczone, bezużyteczne przedmioty)

Pokaż więcej komentarzy (25)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

O tradycyjnej swej porze wrzucam sonet  do sonetu diproposta bieżącej bitwy 

Nostalgia

Tęsknimy za tym, jak było zwyczajno,
Gdy uśmiech nas zdobił od ucha do ucha,
Gdy wygłup bawił lepiej niż śmiechu sztuczna pucha,
Gdy żadna chwila nie trwała na marną.

Była w nas fantazja i głupota skrajna,
Tak przystająca wieku lekkoducha,
Otulała nas ona, jak miękka poducha,
I jakże była bezpretensjonalną!

Wraz z dorosłością miało być bajeczniej,
Pragnęliśmy tej wolności ostatecznej,
Która złudnym urokiem lata dziecinne wabi.

A teraz? Boli potylica!
Dorosłość to straszna złudnica!
Z każdym swym ciosem z dziecięctwa nas grabi.

I tym mało optymistycznym akcentem kończę swą dzisiejszą działalność w kawiarence . Pozdrawiam i życzę dobrej nocy!

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Siema,
Wyszło w ciul słabo, ale przynajmniej coś będzie tym razem 😛  na utwór _di proposta_ w bitwie .
----------

Polowanie

Między drzewami przemyka myśliwy
Czekając, gdy się okazja nadarzy
Wtem - para ślepi pośród pni się jarzy
O losie, okaż się być dziś szczęśliwy!

Mknie wypuszczona strzała z cięciwy
Wśród migotliwych listeczków miraży
Zanim ją zdąży zwierz zauważyć -
Trafiony pada na ziemię nieżywy

Tym myśliwego ogromnym staraniem
Stół w jego domu nie będzie już pusty
Już głodne dziatki do niego lecą

Radość podszyta życia odebraniem
Lecz tak w naturze już dzieje się kręcą -
Ktoś będzie chudy, by inny był tłusty

----------

Różna , choć głównie , w kawiarence 🔥:bricks::coffee:

Gruba ryba3piorunów

@Piechur @splash545

Panowie!
Ech, jakże ja dobrze obu Was rozumiem!
Sam próbuję coś złożyć, a jakby nie umiem.
Ale:
nie zwijajmy żagli
a nawet jeśli, to płótno wykorzystajmy na namioty
i jeśli nie wiersze poranne, niech prężą nam się galoty!

Tyle nam zostało. 😉

*

A wiersz i mnie się podoba. Pisałem już chyba o tym, że, całkiem niepotrzebnie, największy krytyk siedzi wewnątrz. Z drugiej strony, chodzi przecież o zabawę, a nie same wierszydła. Przynajmniej mnie.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Kłaniam się nisko w XI edycji bitwy  . Poniżej zrodzona z pustki  do @Moose sonetu zaproponowanego przez @Moose

Do pustki

Pustko, towar z Ciebie niezwykle chodliwy!
Iluż to ludziom się nie przydarzy,
Miast bratniej duszy, pusty dom darzy.
Nieważne, czyś młody czy też leciwy,

Dar od Pustki tak samo przeraźliwy.
Czy uwagą swą ktoś wreszcie obdarzy?
Czy gdy się otworzysz, nie wyzwie od nudziarzy?
Ach, Losie niepewny i niesprawiedliwy!

Tak tęskno za ciepłym powitaniem,
Tak miękkim, serdecznym, bez żadnej rozpusty,
Gdy słowa same ku sercom lecą.

Kogo upraszać tęsknym zawołaniem?
Z kim się podzielić ostatnią hecą?
Nie wiem, dom dalej stoi i dalej czeka pusty.

 

Lider4piorunów

Jaki ekspres 😉 Ale smutny jakiś taki jak na Ciebie

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

***

Prawdziwa rozmowa

Mówiąc z Tobą szczerze to właśnie mnie dotknęło;
Że prawie nikt z nikim rozmawiać nie jest w stanie;
A większość wymian zdań to tylko bełkotanie.
Czując więc niezwykłość, do wiersza mnie natchnęło.

Bo w naszej rozmowie to co mnie tak ujęło:
Prawdziwość i szczerość i na bok skrępowanie.
Słów Twoich i moich wzajemne wysłuchanie.
I brak w tym pośpiechu, by nic nas nie minęło.

Niestety sporo ludzi złą właśnie ma cechę:
Słuchać wcale nie chce, lecz sami chcą pociechę.
Rozmowy się też boją i noszą swe brzemiona.

Większość tak rozmawia - jakby głusi i niemi.
Tacy prawie wszyscy w siebie tylko zapatrzeni.
Lecz myśl która w nas - wysłuchania jest złakniona.

***

Sonet  w X edycji bitwy 
Odpowiedź na: https://www.hejto.pl/wpis/mam-nadzieje-ze-ponizszy-sonet-stanie-sie-strzalem-w-x-i-wzlecicie-wysoko-na-skr
  

Gruba ryba2piorunów

Ja przez chwilę poudaję @moll i wrzucę cytat od pana Pratchetta:

Wiadomo jednak, że ludzie zwykle nie słuchają. Czas, kiedy mówi ktoś inny, wykorzystują, by się zastanowić, co powiedzą potem.
Gruba ryba2piorunów

@splash545

Wiesz co, ja bardzo lubię słuchać, tylko czasami nie umiem. Jak mi ktoś nawija wyłącznie o pracy i pieniądzach i do tego jeszcze na to i na to narzeka, to automatycznie się wyłączam.

No i jeszcze parę takich tematów mam, jak polityka na przykład. Lubię słuchać, kiedy ktoś mówi o sobie, swoich pasjach.

Lider1piorunów

@George_Stark Zgodzę się i o tym jest mój wiersz. edit (w jakiejś części)
Masz rację faktycznie ciężko się nie wyłączyć jak ktoś narzeka, albo gada, żeby ciszy nie było. A nieraz trzeba uczestniczyć w czymś takim ze względów społecznych 😛

Gruba ryba1piorunów

@splash545

Mam taką koleżankę w robocie co dojeżdżamy razem do pracy. Ma to kilka plusów: taniej (w Holandii firmy płacą za dojazdy) a i jak mam na rano i nie zaśpię akurat, to mogę na fotelu pasażera jeszcze te pół godziny dospać. Ale! Kurła, jak ona narzeka, to głowa mała! Się zmęczony robię od samego słuchania. I tak czasami zastanawiam się, jak można tak żyć rozpoczynając tydzień zdaniem że jeszcze pięć dni, każdego dnia liczyć ile jeszcze zostało do weekendu, a w piątek narzekać, że trzeba posprzątać i zakupy zrobić.

Lider0piorunów

@George_Stark Współczuję.
Wiesz co ja sam nigdy nie lubiłem narzekać, ale przyznam się, że sam siebie to kiedyś katowałem takimi myślami. Wstawałem i było o kurwa znowu, ale mi się nic nie chce. Takie podejście i nastawienie jest tragiczne i naprawdę się odechciewa żyć a co najwyżej można wtedy wegetować.
Teraz sam się sobie dziwię, że jak ja tak mogłem i jak ja to wytrzymywałem. Aż mnie się coś robi jak o tym pomyśle :stuck_out_tongue_winking_eye:
A to naprawdę wystarczy trochę zmienić podejście i można zacząć żyć 😉 Ale jak to trudno jest dojść do takich prostych wniosków.
A teraz to na takie puste narzekanctwo to mam taką alergie, że na Twoim miejscu to bym chyba sam zaczął dojeżdżać. Ja już zacząłem świadomie unikać kontaktów z takimi osobami w pracy.
W rodzinie moja babcia jest taka i nic na to się już nie poradzi i pomóc czasem trzeba. To zawsze jak do niej jadę to się nastawiam, że będę miał okazje do treningu stoicyzmu i silnej woli, żeby się nie dać wyprowadzić z równowagi :stuck_out_tongue_winking_eye:

Gruba ryba0piorunów

@splash545

Heh, no to mamy ze sobą coś wspólnego. Też miałem takie podejście. Fakt, że wtedy robiłem "to co trzeba", albo co inni mówili mi, że trzeba.

A co do dojeżdżania, to wiesz, parę tygodni mi zostało. A możliwość dospania na fotelu pasażera na poranną zmianę warta jest tego poświęcenia. Tak uważam ja, a nie ktoś inny. 😉

Lider0piorunów

@George_Stark No tak wiem, masz tę perspektywę krótkoterminową. A skoro nie musisz się zawsze wikłać w te 'rozmowy' tylko możesz czasem pospać to faktycznie same plusy 😉

Gruba ryba1piorunów

@splash545 Wiesz co, jest prosta metoda, żeby Ci nie pieprzyć o biernikach i narzędnikach. Jeśli odmieniony rzeczownik kończy się na "ą" to "tą", jeśli na "ą", to "tę". W mniej więcej 99 przypadkach (nomen omen) na 100 będzie dobrze.

Lider0piorunów

@George_Stark Dzięki i powiem Ci, że ja w większości przypadków to nawet wiem jak się powinno prawidłowo napisać. Tylko, że pisze odruchowo i bezmyślnie z błędem :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (21)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

W ramach  na zaproponowany sonet di proposta od koleżanki @KatieWee chciałem pochylić się nad tematyką sportową. Konkretnie - nad kolarstwem. Osią sonetu są moje wspomnienia z pierwszej wizyty na Grand Tourze. Nie da się wiernie opisać tego, co tam się dzieje, ale mogę dodać dla wyjaśnienia, że mimo mojego wieloletniego kibicowania tej dyscyplinie, dopiero stojąc gdzieś w górach, czekając godzinę-trzy na kolarzy, widząc walczących zawodników i wracając dwie godziny do auta w rozśpiewanym, rozbawionym tłumie kibiców - zrozumiałem znaczenie terminu "święto kolarstwa".

Może odrobinę tego poczujecie i Wy 😉

Finisz na Grand Tourze

Czekają na zakrętach fanów całe roje -
- Ci o bandy oparci, ci na trawie siedzą,
W telefon jedni patrzą, drudzy w radio śledzą,
Jak kłębek peletonu twarde toczy boje.

Sam cierpliwie tu czekam, między ludźmi stoję,
Podsłuchuję dzielących się o trasie wiedzą,
Sto języków dokoła, gwar kibice niecą,
Otwórzmy w dnie doliny wyścigu podwoje!

Oto jest! Wjeżdża grupa do walki gotowa,
Kolejno pomocnicy zbijają do boku,
Zostają najmocniejsi, trwa wysiłku zmowa!

Mijają mnie w sekundę, wciąż trwa wrzawa wokół,
Wciśnięty w duszę widok, w sercu wciąż brzmią słowa,
I pragnę, ponad wszystko, wracać tu co roku.

 

Lider6piorunów

Miałem rację, że będzie dobrze 😁 Gratuluję dobrego debiutu w  i tego, że brałeś udział w takiej imprezie. Szacun :smiley:

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

29piorunów

Jest po godzinie dwudziestej drugiej (pora w tym przypadku jest ważna, ze względu na tematykę utworu), pozwolą więc Państwo, iż chyba jako pierwsza podzielę się sonetem  do diproposty @KatieWee

Erotyk o męskich dłoniach

Rozkoszy przede mną otwierasz podwoje,
Tajemną władasz mocą, magią i prawiedzą,
Gdy twe dłonie po kawałeczku me ciało zwiedzą,
Gdy zaczną zmysły mieszać, wszczynać rozboje!

Ciało rozedrgane, czy nadal jest moje?
Twe palce zręczne, co robią - wiedzą.
Mój oddech, pragnienie w mig wyprzedzą,
Podporządkowuję im swoje nastroje.

Jeszcze dreszcz nie minął, już przyjemność nowa,
Już sunie ciepły dotyk w kierunku półmroku,
Omdlewam, jak w swym płomieniu świeca woskowa.

W głębiny przygotowujesz się do skoku,
Lecz, czy jestem ja na ten skok gotowa?
Przeszył mnie czar, porwała mnie siła uroku…

Dziękuję za uwagę :smiley:

 

Lider3piorunów

Widać, że wróciłaś do czytania chwastów. Choć trzeba przyznać, że wpasowała byś się tam zdecydowanie w czołówkę 😉
Szacunek, że po tylu czterowersowcach jeszcze sonet ułożyłaś i to jaki! :smiley:

Lider1piorunów

@George_Stark zawsze nad czymś można popracować... Ale skoro ktoś stwierdził że chwast, a nie przyzwoity erotyk to tym bardziej mam nad czym pracować :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (18)