Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#dobrenawyki

Lider

w Hydepark

13piorunów

Był spacer z dziećmi, trochę ich trenuje przed wakacjami w górach (świętokrzyskich xd) a zwłaszcza najmłodszego bo ile można go nosić no! Przeszedł 4.4 km potem trochę na barana i znowu prawie kilometr szedł, więc ładnie.

* Zjedzone: 2 800 kcal
* Spalone: 2 800 kcal
* Kroki: 23 600
* Spacer: 6.52 km
* Bieg: 6 km / 30 min


Dzisiaj gram na konsoli ile wlezie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Szybko idę spać. Jutro zabieram syna na spacer po lesie i do Exploseum.

* Zjedzone: 2 700 kcal
* Spalone: 2 600 kcal
* Kroki: 18 500
* Bieg: 5.48
* Norweski: był
* Książka: była


Pół dnia spiernoczone bo jeździłem do 13⁰⁰ po lekarzach umawiać dzieci.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Młody wyszedł ze szpitala. Tomografia głowy- czysto. Okulista stwierdził, że te włókna w źrenicy są delikatne i łatwo ulegają uszkodzeniu, a uderzenie było mocne. Może mu się cofnie a może tak jak wielu z was pisało- już tak zostanie ledwo zauważalne.

* Spalone: 3 800 kcal
* Zjedzone: 3 100 kcal ale dołożę tak z 500 jeszcze.
* Kroki: 28 000
* Bieg: 0.68km + 21.37km
* Norweski: był
* Książka: była

Sukces:
1. Dzisiejsze biegi.
2. Przetrwałem z młodym 3 dni na oddziale szpitalnym i to był dobrze spędzony wspólnie czas

Porażka:
1. Nie dotrzymałem żonie słowa o godzinie powrotu z biegu.


Jutro wracam do rozciągania. Kolejne 3 dni z młodym bo nie ma szkoły ze względu na egzamin 8 klas.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Dobije klinek twarogu i idę spać. Ostatniej nocy po podróży tylko 3 godziny spałem.

* Zjedzone: 2 045 kcal (twaróg wliczony)
* Spalone: 2 900 kcal
* Kroki: 22 000
* Bieg: 11.31 km


Jutro wstanę na rozciąganie, zrobię dobry trening na siłowni z regeneracyjnym podejściem do nóg (ciężary tak na max 80% normalnych).

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

5piorunów

Pobiegałem. W pracy nudy, jutro podróż do domu.

* Zjedzone: 3 250 kcal
* Spalone: 3 300 kcal
* Kroki: 25 500
* Spacer: ~4 km
* Bieg: 13.33 km
* Rozciąganie: 15 minut rano
* Norweski: był
* Książka: przeczytana i jutro skończę "Wir" P.Wattsa bo coś ciężko mi idzie a mam 80% za sobą i zacznę 3 część meekhańskiego pogranicza- ale to w nagrodę za skończenie napoczętej książki.

Sukces:

1. Pobiegłem mimo niesprzyjającej pogody.
2. Pobiegłem dobrze mimo bólu nóg po wczorajszym treningu i biegu.
3. Wygrałem 50 nok w loterii czerwonego krzyża za kaucję z butelek xd (to już łącznie 150 nok wygrane, chyba zostanę hazardzistą!)

Porażka:

1. Po ki czort zjadłem tę gównianą drożdżówkę? Nie wiem. Trudno. Następnym razem nie zjem.
2. Nudziłem się w pracy jak nie wiem.

Generalnie myślę, że mogę spalać więcej niż mi się wydaje ale to waga zweryfikuje... W czwartek jak będę w domu.

Mycie d⁎⁎y i spaćko. Elo.


Lider

w Hydepark

7piorunów

Dałem z siebie wszystko.

* Zjedzone: 2 800 kcal
* Spalone: 3 150 kcal
* Kroki: 23 700
* Spacer: ~6km
* Trening: fbw na siłowni
* Bieg: 5km/27min po treningu
* Norweski: był
* Książka: sporo

Sukces:

1. Dalej radę z tym biegiem po treningu pomimo, że spróbowałem dzisiaj hack squat na maszynie i weszło mi na nogi, że hej i dobiłem łydki na drugiej maszynie, że całe nogi mi się trzęsły jak z niej zszedłem.
2. Pospałem dobrze i uczciwie.
3. W miarę ogarnąłem się z jedzeniem chociaż z powodu nuudy (mieliśmy czekać na robotę) było ciężko.
4. Postanowiłem, że zjem nic/zero/null słodkiego i się udało pomimo, że leży tego od groma na zakładzie: cukierków, batoników, przekąsek na lunchu... Żeby jakieś zdrowe przekąski leżały to nie- chyba będzie trzeba napisać raport. xD

Porażka:

1. Nie zrobiłem prania i muszę wyprać majty na jutro w zlewie.
2. Miałem się porozciągać w pracy a był czas a jakoś zapomniałem- jutro rano nie zapomnę.


Lider

w Hydepark

11piorunów

Odpuszczam dzisiaj biegi i wszystko bo mam poważny niedobór snu i muszę w końcu przespać te uczciwe 7.5h.
Spróbuję wstać rano i zrobić chociaż 30 minut bieg zamiast tego rozciągania. Porozciągam się później.

* Zjedzone: 2 550 kcal
* Spalone: 2 550 kcal
* Kroki: 16 00
* Spacer: ~6km
* Rozciąganie: 15 minut rano
* Książka: była

To chyba wszystko.


Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Szybko, muszę się umyć i idę spać.

* Zjedzone: 2 800 kcal
* Spalone: 3 000 kcal
* Kroki: 20 600
* Spacer: ~6 km na siłownię i z powrotem
* Trening: fbw na siłowni
* Rozciąganie: 15 minut rano
* Norweski: był
* Książka: sporo

Sukces:

1. Znowu udało mi się ładnie wstać rano porozciągać.
2. Zrobiłem fest trening dzisiaj i może jedno ćwiczenie mogłoby mi pójść ciut lepiej tylko.
3. Odezwałem się do Norwega w sklepie, po norwesku czy mu pomóc z zakupami bo był na wózku i zrozumiałem co mi powiedział: Nie, dziękuję mam nadzieję, że sobie poradzę ale dziękuję, że pytasz.

Porażka:

1. Norweski mógłby pójść lepiej ale i tak było ok.


Dużo i bez ogródek mówię o swojej drodze, przemianie i mindsecie i już kolejna osoba mi powiedziała, że wprowadziła przez to pewne zmiany: co do żywienia, aktywności. I to mój największy sukces! Pokazywanie innym, że nie są w swojej walce odosobnieni a życie jest wspaniałe, gdy to ty je ugniatasz- a nie ono ciebie.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Dzień zaczął się dobrze, a zakończył wspaniałe. Muszę go powtórzyć.

* Zjedzone: 3 280 kcal
* Spalone: 3 415 kcal
* Kroki: 28 250
* Bieg: 12.5km
* Rozciąganie: 15 minut rano
* Książka: trochę
* Norweski: ... Chyba nie było, zrobię zaraz chwilę

Sukces:

1. Ten bieg: https://www.hejto.pl/wpis/13-794-57-12-5-13-807-07-najtrudniejszy-i-najlepszy-nie-pod-wzgledem-cyferek-ale
2. Wstałem o 5 rano i zrobiłem to rozciąganie, już drugi dzień z rzędu.
3. Po biegu kupiłem sobie takie ciastka, które mnie kusiły od dłuższego czasu i zjadłem tylko tyle ile miała wejść w limit kaloryczny. Reszta na jutro.

Porażka:

1. Za dużo przyglądania telefonu, co najmniej pół godziny mógłbym uciąć i poświęcić na naukę języka.
2. Zjadłem zbyt łapczywie kolację chociaż nie byłem, aż tak głodny i widziałem, że idę biegać. Widmo wysiłku i pominięcia posiłku sprawia, że przesadzam. Zmienię to.


Lider

w Hydepark

13piorunów

Dałem dzisiaj z siebie prawie wszystko. Żałuję, że nie wszystko.

* Zjedzone: 2 320 kcal (zaraz dobije do zera kalorycznego gorzką 87% czekoladą)
* Spalone: 2 700 kcal
* Kroki: 16 400
* Trening: fbw na siłowni
* Spacer: 4 km na siłownię i z powrotem
* Bieg: 1.2 km/ ~6 min :neutral_face:
* Norweski: był, ćwiczenia i słuchanie
* Książka: była, sporo
* Rozciąganie: 15 minut rano

Sukces:

1. 100 kg x3 w przysiadzie- moja psychologiczna bariera pękła.
2. Wstałem rano zrobić te rozciąganie i jutro też jest w planie.
3. Incline dumbell press znowu weszło fajnie.
4. Fajnie rozplanowane i zjedzone posiłki.

Porażka:

1. Zaplanowany bieg po treningu nie udał się tak jak chciałem- miało być ile fabryka da w tempie 3:55 ale po niecałych trzeci minutach mnie odcięło i złapał skurcz pod prawą łopatką. Muszę przeanalizować czy to porażka fizyczna czy w głowie. Liczyłem na minimum 8-10 minut.
2. Byłem zbyt narwany i nie dałem sobie kilku minut między ostatnią serią fbw a bieganiem.
3. Z tym norweskim mógłbym być bardziej rzetelny. Do poprawy.


Na jutro w planie bieg po mieście bo chodniki zaczynają być ładne.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Myćko i spaćko. Rano wstanę wcześniej się porozciągam i chyba wrzucę to w codzienną rutynę.
Generalnie zamierzam wprowadzić poranne aktywności- bieganie, rozciąganie może siłownia.
Jest to nowe postanowienie.

* Zjedzone: 2 500 kcal
* Spalone: 2 500 kcal
* Kroki: 13 100
* Norweski: był, trochę.
* Książka: sporo, skończyłem jedną wróciłem dalej do Pottera po angielsku.

* Sukces: bardzo ładnie zaplanowane i zbilansowane posiłki; w końcu dzień odpoczynku.
* Porażka: mogło być więcej norweskiego i więcej chodzenia.

Cel na jutro: wstać rano i się rozciągać 10-15 minut.


GURU3piorunów

@AdelbertVonBimberstein Na obrazku królowa herbu Pachy Umytej ścinająca głowę grubasowi 😉

GURU1piorunów

@Opornik Jako właściciel hehehejto (nawet samozwańczy) ma być największy, naj, jak szwajcejnigger! Albo Boguś Linda! Motywować, nie bać się.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Jestem solidnie niedospany. Wrzucam ten wpis, włączam muzykę i idę spać.

* Zjedzone: 2 850 (fajnie białka, za dużo węglowodanów)
* Spalone: 2 850
* Kroki: 19 500
* Spacer: 4km na siłownię i do hotelu
* Trening: fbw na siłowni
* Rower: 5 minut / tyle dałem radę i wysiadły mi uda po wyrokach i wczorajszym biegu (cały dzień miałem domsy) xd
* Norweski: był- niedużo.
* Książka: sporo (Goggins, Nic mnie nie złamie); i zaraz skończę, dobra lektura w dobrym momencie mojej drogi.
* ••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••
* Sukces: ruszyłem d⁎⁎ę i dałem z siebie wszystko.
* Porażka: mogłem więcej się ruszać w pracy- chociaż był luz i nie traciłem czasu bo dużo czytałem więc połowiczna porażka; bez sensu poszedłem na lunch i był słaby i zjadłem dwie takie słodkie bułki/drożdżówki, które były średnie. Jutro idę tylko po butelkę coli zero.


Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

5piorunów

W ramach relaksu i regeneracji zrobiłem pułap tlenowy na bieżni. 46 minut. Było spoko. Z jednej strony to bieganie na chomiku trochę łatwiejsze bo łatwiej utrzymać równe tempo bo wbijasz po prostu w maszynę i lecisz, a z drugiej dobrze, że jeszcze ponad tydzień i wracam bo nie wyrobiłbym długo tak z motywacją. Jako przerywnik to ok, ale nuuuuudy panie.
Wolę teren i w sumie za każdym razem trochę inną trasę.

* Zjedzone: 3 000
* Spalone: 3 100
* Kroki: 25 800
* Spacer: 4km na siłownię i do hotelu
* Bieg: 8.2km/46 minut
* Norweski: był
* Książka: sporo i wgrałem nową na Kindle (Goggins, Nic mnie nie złamie); zamówiłem papier do domu a tutaj poszło ukochane chomikuj.
* ••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••
* Sukces: ruszyłem d⁎⁎ę i dałem z siebie sporo.
* Porażka: mogłem więcej się ruszać w pracy, jutro dołożę po lunchu jeden obchód fabryki. xD


Lider

w Hydepark

12piorunów

Byłem na siłowni, ale jak już poszedłem to zrobiłem trening siłowy i na dobicie to bieganie. Nie było zbyt długo bo po przysiadach umierałem i wrzuciłem sobie tempo na początek 4:00/km i mnie skurcz na plecach złapał po 700m xd

Nje ma opjerdalanja sje.

Myślę, że do swojego podsumowania będę dawał też sukcesy i porażki. Świętowanie sukcesów jest ważne ale jeszcze ważniejsze jest doświadczenie porażki.

* Zjedzone: 2 750 kcal
* Spalone: 3 035 kcal
* Kroki: 21 200
* Spacer: 4km
* Bieg: 2 km
* Trening: fbw na siłowni
* Norweski: był
* Książka: była
* Sukces: w końcu udało mi się zrobić pełną serię incline dumbell press ciężarem 27.5 kg (poprzednie podejście 27kg) na stronę; ruszyłem dupsko na tę siłownię; powstrzymałem się przed zjedzeniem drugiej paczki pralinek Smil
* Porażka: zaatakowałem 100kg w przysiadzie i nie dałem rady bo problem leżał w głowie i rozplanowaniu podejścia; mogłem więcej czasu poświęcić na norweski i książkę a mniej na telefon; połowiczna porażka to zjedzenie pierwszej paczki pralinek Smil.


Jutro muszę odpocząć, postaram się zrobić chociaż kroki i muszę ogarnąć pranie bo za mało gaci zabrałem ze sobą i mi się kończą. 😅

Mistrz6piorunów

@AdelbertVonBimberstein A widzisz bo siedzisz na Hejto i głupoty piszesz zamiast się rozwijać i ćwiczyć

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

14piorunów

Ja pierduuuu....
Człowiek się stara trzymać kalorie w ryzach, docina, brzuch się pojawia jak w rzeźbach Michale Angelo a gnojki norweskie przynoszą cały karton snil na kantynę i można jeść bez oporu....
Aaaaaa... Zjadłem jedno opakowanie i trzy zabunkrowałem w szafce...

Ale to jest dobre.

Fanatyk2piorunów

U mnie weszły 2 pierniki do kawy, to dopiero dobre, polskie

Autorytet1piorunów

@AdelbertVonBimberstein Próbowałem ostatnio takiego norweskiego wafelka podobnego do WW. Rzeczywiście bardzo dobry, zdecydowanie lepszy od polskich, ale wydaje mi się że Cadburry jest jeszcze lepsze.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Pisałem wcześniej, że idę na siłownię, ale tak naprawdę szedłem na przystanek autobusowy.
Kierowca gnojek się nie zatrzymał i jednak poszedłem. xD

Na dobre mi to wyjdzie.

* Zjedzone: ~2 650 kcal (poszalałem z białkiem: 285g).
Spalone: 3 000 kcal
* Kroki: 20 300
* Trening: fbw na siłowni
* Spacer: 4km na siłownię i z powrotem

Wieczorne ćwiczenia idą mi zdecydowanie gorzej niż te przedpołudniowe. Niestety, nie mam tutaj pola do manewru a na pewno nie będę wstawał o 4 rano bo dla mnie to jeszcze większy dramat.

*Sprawdzę sobie w ciągu 3-4 dni średnie "spalanie" i dopasuje kcal spożywane aby zacząć być na zero. Na razie jeśli chodzi o tygodniowe ujęcie to pewnie jestem w tych okolicach bo w podróży znowu "pobalowałem". :neutral_face:

Lider1piorunów

Wiadomo, takie chude nogi nie zaprowadzilyby cie tak daleko, meh…

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

8piorunów

Albo baterie w wadze się zdupiły albo sama waga. Więc nie liczę ale powinno być koło zera kalorycznego.

Powiedzmy, że jak jutro jej nie uruchomię to cała tą rotację nie będę liczył i będę jadł na czuja.

* Spalone: 2 600
* Kroki: 15 000
* Bieg: 1.5 km
* Norweski: był
* Książka: była i czytam aż mi się oczy zamkną

Muszę odespać podróż.


GURU4piorunów

@AdelbertVonBimberstein Siema grubasie xd

( @bartek555 dobrze to robię xd?)

Pokaż więcej komentarzy (15)

Lider

w Hydepark

8piorunów

Jeszcze się podróż nie skończyła się już sobie podsumuje.

* Zjedzone: 3 700 kcal
* Spalone: 2 400 kcal
* Kroki: 8 500
* Książka: przeczytana i następna się czyta

Miałem trzymać deficyt ale mnie głowa boli więc wrzuciłem czekoladę, bo jak się dzisiaj zajadę to jutro będzie ciężko.


Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

37piorunów

728 + 1 = 729

Tytuł: Atomowe nawyki. Drobne zmiany, niezwykle efekty
Autor: James Clear
Kategoria: Rozwój osobisty
Wydawnictwo: Galaktyka
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-7579-738-0
Liczba stron: 284
Ocena: 8/10

Gdybym przeczytał ją rok temu to bym nic na tym nie zyskał- mój wrodzony bunt (ty i bunt? Ty jesteś buntem!) nakazałby mi się oburzyć i postawić okoniem.
Dziś ta książka po trosze łechta moje ego- ponieważ to większości wniosków doszedłem własną pracą nad sobą, a po części daje dalsze wytyczne i przestrogi.
Myślę jednak, że dla osób mniej przekornych (można powiedzieć, że obrażony jestem na ogólnie pojętą psychologię, za przyklejanie łatek indywidualnościom) to może być cena lektura pomagająca odnaleźć wiedzę czemu robią to co robią, jak pozbyć się złych nawyków (i czy w ogóle można?!) oraz jak utrwalić .

Jak nie lubię poradników, ten jest napisany przyjemnie, bez zbędnego puszenia się, a przykłady są praktyczne. Wnioski może nie rewolucyjne ale wskazujące szczerze na to, co sprawia, że tak często się nam nie udaje.

Gdybym miał być mniej obiektywny to za fragment o HP (picrel) dałbym 9/10. :grinning:

Przeczytałem za jednym podejściem od rana.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba6piorunów

@AdelbertVonBimberstein do tego książka, pomimo że nie pisana przez eksperta, to podobno jako tako zgodna z naukową wiedzą na te tematy

Lider1piorunów

@Hilalum bo to jest generalnie zła książka (w swoim gatunku), ale robiąca dobrą robotę, bo dzięki temu, że jest wszędzie i wyskakuje już prawie z lodówki, to jest szansa, że ludzie ruszą tyłki i wezmą się za swoje życie 😉

Gruba ryba1piorunów

@WujekAlien dlaczego zła? Skoro jakiś poradnik jest oparty na rzetelnej wiedzy a nie pieprzeniu "kim jesteś? jesteś zwycienscom" to mi się wydaje, że raczej na plus sie wyróżnia

Lider2piorunów

@Hilalum bo moim zdaniem jest bardziej motywacyjnym esejem niż poradnikiem. Jest powtarzalna, mało odkrywcza i zbyt powierzchowna. Świetnie się sprawdza jako pierwsza książka o nawykach, ale po rozeznaniu się w tym gatunku jest co najwyżej przeciętna. Jest na swojej półce tym, czym Alchemik pośród lektur szkolnych, dla wielu ludzi pierwszym kontaktem z danym gatunkiem.

Lider2piorunów

@Hilalum Proszę bardzo:

* The Now Habit / Nawyk Samodyscypliny - Neil A. Fiore
* Deep Work / Praca głęboka - Cal Newport
* Can't Hurt Me / Nic mnie nie złamie - David Goggins
* Essentialism: The Disciplined Pursuit of Less / Esencjalista, Mniej ale lepiej - Greg McKeown

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Hydepark

5piorunów

* Zjedzone: 2 980 kcal
* Spalone: 3 300 kcal
* Kroki: 22 000
* Trening: fbw na siłowni
* Bieg: 8.69 km

Idę spać bo rano pociong i lecimy.


Pokaż więcej komentarzy (2)