AstroFenomen
14piorunówJako że nie samymi obiadami człowiek żyje to na kolacje grzanki z labneh (domowy almette) z ogórkiem i czosnkiem oraz schab z #szynkowar
tak. Nie umiem robić zdjęć jedzenia.

@Astro warunkowo zaliczam.
AstroFenomen
14piorunówJako że nie samymi obiadami człowiek żyje to na kolacje grzanki z labneh (domowy almette) z ogórkiem i czosnkiem oraz schab z #szynkowar
tak. Nie umiem robić zdjęć jedzenia.

@Astro warunkowo zaliczam.
AstroFenomen
40piorunówJako że nie samym polskim schabowym człowiek żyje to dziś danie „azjatyckie”.
wołowina z makaronem udon i warzywami.

@Lime może zrobię w przyszłym tygodniu i sprawdzę reakcje. Póki co nie mogę się doczekać sezonu grillowego:)
@Astro Mam takie same talerze XD
AstroFenomen
15piorunówJako że nie samym hejto człowiek żyje to policzki wieprzowe sobie zrobiłem. Pierwszy raz więc bardzo podstawowe. Widzę sporo błędów ale i tak zjem Z puree chrzanowym. Przecież nie wyrzucę.

:face_with_spiral_eyes: to cóś ma mnie paczy.... i zrobiło qpe :face_with_spiral_eyes:
@Astro pierwszy błąd to kupienie policzków zamiast normalnej karkówki 😁
KosmicznyPaczekTytan
35piorunów
@siwy-y mam takie same spostrzeżenia. Niedawno byłem w McD po jakiejś ponad rocznej przerwie i ceny są chore, zupełnie nieadekwatne do jakości, porcji i smaku jedzenia. Jeśli mam ochotę na fast food, to idę do Wietnamczyka albo zjeść kebaba
@KosmicznyPaczek jak można nie wymieszać ogórka ze śmietaną?
Domowy kotlet i frytki mrozone, tragedia.
Gdzie kawałki kurczaka z którego był rosół?
Kto daje tak ogromny makaron do pomidorowej?
Współczuję .
AstroFenomen
22piorunówJako że nie samym mięsem człowiek się żywi to na prośbę @moll wrzucam kiszonki po 5 dniach kiszenia. Są prawie gotowe (kiszenia ok 18st) i różowa lubi takie „chrupkie” to zaraz połowa leci do słoików i do lodowki żeby spowolnić proces kiszenia. Drugą, „mniejszą” połowę zjem jak będą jeszcze się kisiło.

@moll Dziękuje. Dodałem tez (pierwszy raz) nasiona kolendry do kiszenia. Nie jest to strzał w 10 ale mocne 7 a może słabe 8!
AstroFenomen
13piorunówJako że bez mięsa to się nie najesz to przedstawiam kapustę z mięsem (trzy rodzaje).
Trochę przesadziłem z płatkami chili wiec jest wyraźna w smaku. Super słoik na wyjazd w plener lub gotowy obiad (z domowym chlebem) do wyjęcia z lodowki.
na dziś to koniec spamowania :smiley:

@Astro żeberka w kapuście?
@Zielonypomidor mniej więcej :smiley: 3 kg mięsa (karkówka, łopatka, żeberka) i ok 1kg kapusty. Plus marchewka, sporo marchewki.
AstroFenomen
59piorunówJako że nie samym mięsem człowiek talerz brudzi to dziś startuje nowa porcja kiszonek.

@Hasti mogło tak być z dwoch powodów. Bardzo słabe warzywa (to rzadko) albo były przekiszone. Wtedy faktycznie tracą własny smak i jest on „uwapólniony”.
@Astro dasz tutorial krok po kroku że zdjęciami? xd
AstroFenomen
5piorunówPiątek to dobra pora żeby rozpocząć działania kulinarne. A w zasadzie finalizować.
mną pierwszy razu idzie szynkowar. Będzie pyszne wędlina na kanapki.
A za dwie godziny, po skończonym parzeniu szynkowara wrzucam mięso do wolnowaru.
porcja na przeżycie tygodnia :smiley: 3 kg miesa i 2 kg kapusty kiszonej.
A jak czas i siły pozwolą to nastawie jeszcze kiszonki :).

@Atarax w szynkowarze zwykła karkówka.
A do kiszenia leci: papryka, brokuł, cebula, marchewka, rzepa, papryka chili, czosnek.
W załączniku jedna z zeszłorocznych kiszonek.
@Astro elegancko :smiley:
Taki misz masz, może kiedyś zrobię :smiley:
AstroFenomen
24piorunówJako że nie zawsze się je co się chce to zrobiłem indyka marynowanego w mocno ziołowym miodzie.
Czy to wyszło? Tak, choć to zupełnie nie moje smaki. Indyk marynowany w miodzie, odrobiną soli i pieprzu. A ponieważ indyk chłonie marynaty to smakuje prawie jak ten miód. Lekko słodko i mocno ziołowo. Uparzony w górnych partiach temperatur (84-85 stopni) przez 2:05 bo różowa tak lubi a ten kawałek jest dla niej.
Wolam @Mielonkazdzika bo chciał.

@WujcioPafcio bierzesz kawałek indyka (tu tzw filet z piersi indyka), ok 1 kg. W tym przypadku dodałem ok 8 gramów soli, dwie łyżeczki pieprzu grubo mielonego i 70 ml miodu. Wymieszałem i władowałem do woreczka (można w garnku, misce) i zapakowałem na 20 godzin do lodowki. Po tym czasie wyjąłem, władowałem do szynkowara (z woreczkiem szynkowarowym, łatwiej się później wyjmuje) i parzyłem przez dwie godziny w temp 84-85 (osobista preferencja, można się wachać od 80 do 85). Po tym czasie wyjmuje, odlewam skropliny i wstawiam do ziemnej wody na godzinę a później na noc do lodowki.
Ja jestem amatorem. Popatrz sobie na YouTube kanał nomart, prawdziwa skarbnica wiedzy i pomysłów.
@Astro Dzięki śliczne! Wygląda za⁎⁎⁎⁎ście, a smakuje pewnie jeszcze lepiej. Zabieram się za szukowanie szynkowaru :grinning: