Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ekonomia

GURU

w Wiadomości Polska

7piorunów

Dynamiczny wzrost sprzedaży pożyczek konsumenckich przez firmy pożyczkowe w październiku 2024 r.

Polski rynek pożyczek pozabankowych opiera się na dwóch głównych, odmiennych, specyficznych segmentach produktowych. Pierwszym są pożyczki celowe charakteryzują się niską kwotą, na jaką są udzielane oraz na finansowanie określonego celu, jakim jest zakup konkretnych towarów czy

Kompan

w Dyskusje

20piorunów

w 2025 roku dziura budżetowa Polski może przekroczyć 300mld złotych...

Jaki twoim zdaniem jest najlepszy sposób, aby ograniczyć wydatki państwa?

Jak odciążyć wydatki

  • Zrównać wiek emerytalny kobiet i mężczyzn (65 lat)30% (138 głosów)
  • Wstrzymać wypłaty 800+28% (132 głosy)
  • Zmniejszyć zatrudnienie w budżetówce13% (59 głosów)
  • Zwiększyć podatki3% (14 głosów)
  • Ograniczenie wcześniejszych emerytur górników i policjantów26% (123 głosy)

466 głosów

Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w Wiadomości Polska

2piorunów

Prof. Piątkowski: większy deficyt budżetowy może korzystnie wpłynąć na wzrost PKB

Zwiększenie deficytu budżetowego jest uzasadnione, o ile dodatkowe środki będą przeznaczone na inwestycje, które zapewnią wzrost PKB w przyszłości - powiedział PAP prof. Akademii im. Leona Koźmińskiego Marcin Piątkowski. Według ekonomisty, straszenie opinii publicznej dramatycznymi

GURU

w Ekonomia

5piorunów

Proeuropejskość rządu kończy się tam, gdzie trzeba ucywilizować rynek pracy

Liberalny elektorat dyktuje warunki, a rząd staje na głowie, żeby mu dogodzić. Rezultatem są rozwiązania, które chce się skomentować okrzykiem: „nasi tu byli!”. W unikaniu cywilizacji jesteśmy prawdziwymi mistrzami. Oskładkowanie umów cywilnoprawnych najwyraźniej jest fundamentalnie

GURU

w Ekonomia

3piorunów

Podsumowanie pierwszego dnia Open Eyes Economy Summit 2024

Pierwszy dzień OEES za nami. 19 listopada 2024 r. w Centrum Kongresowym ICE Kraków rozpoczęliśmy IX edycję Międzynarodowego Kongresu Ekonomii Wartości. Motyw przewodni tegorocznego wydarzenia to „Dusza Europy”. Listopad kolejny raz stał się wyjątkowym miesiącem dla wszystkich tych

Twórca

w Hydepark

46piorunów

Mamy to! Od wczoraj znowu trzeba zapłacić ponad 100 rubli za dolara. W ciągu ostatnich pięciu lat mieliśmy jeszcze tylko dwa takie momenty: na początku wojny i w październiku rok temu. Rubel kosztuje 300% więcej w przeliczeniu na dolary niż w 2012 roku (dla porównania złotówka 130% więcej - gigantyczna różnica). A stopy procentowe w r0sji wynoszą teraz 21% i nie ma już jak ich podnosić xD. Dodatkowo prezes banku r0sji przyznała, że rosyjska gospodarka jedzie na ostatnich rezerwach. Dużo ludzi pytało: ale jak to, przecież tyle sankcji zostało nałożonych na rosję, a kraj dalej funkcjonuje, no to kiedy ta rosja zbankrutuje?! No to informuję: teraz xD Nie no tak serio to nie, po prostu dalej będziemy mieć do czynienia z powolnym gniciem ich gospodarki, ale tempo gnicia przyspiesza. Wyobraźcie sobie koszt prowadzenia biznesu w sytuacji, gdy wszystkie podzespoły są 1,5 raza droższe (już nie mówiąc o tym, że nie można ich kupić). Życzę rublowi dalszego wznoszenia się na wyżyny, by każdy miał więcej w kieszeni i narodowi rosyjskiemu żyło się dostatniej.

Autorytet18piorunów

No właśnie śmieszne jest to, że cyferki na pierwszy rzut oka się zgadzają, ale w realu Putin zapewnił właśnie Rosji 30 lat zacofania i niestabilności. I pewnie ze dwie wojny domowe jak już spadnie z rowerka.

Gruba ryba1piorunów

@AureliaNova no chyba, że Musk zepnie na uszko Trumpowi, że trzeba robić biznes z Rosją, nie to co z tą lewacką Unią, bo "konserwatywne wartości"
Taka przynajmniej widzę retoryke na Xie ludzi MAGA

Autorytet0piorunów

@maly_ludek_lego Trump jest mocno anty-chiński i protekcjonistyczny. Biznes by może i zrobił, gdyby Rosja odcięła się od Chin i grzecznie zechciała kupować amerykańskie produkty. A Musk to zwykły oportunista - w dupie ma jakieś tam gospodarki i stosunki międzynarodowe, liczy się jego osobisty zysk i podbicie ego. Także dopóki Putin mu nie zagwarantuje kilku mld $ na utrzymanie biznesów, to nie ma co liczyć na jego rusofilię.

Ale ten scenariusz, który podajesz pogłębiłby Rosję jeszcze bardziej, i dodatkowo odizolował od całego Brics. Także trzymam kciuki mimo wszystko, bo moskovia skończyłaby jak Iran albo Libia z amerykańską pomocą 😛

Pokaż więcej komentarzy (9)

Kosmonauta

w Hydepark

22piorunów

989 + 1 = 990

Tytuł: Dlaczego narody przergrywają
Autor: Daron Acemoglu, Robinson James
Kategoria: Socjologia, Ekonomia
Wydawnictwo: Zysk i s-ka
ISBN: 978-83-8335-214-5
Liczba stron: 579
Ocena: 8/10

Nie jestem ekonomistom ani socjologiem więc moje zrozumienie tez wygłaszanych przez autorów może nie być do końca zgodne z ich poglądami.

Książka laureatów tegorocznej Nagrody Nobla z ekonomii a dokładnie Nagrody Banku Szwecji w dziedzinie nauk ekonomicznych. Właśnie ta nagroda skłoniła mnie do przeczytania tejże książki.

Autorzy przedstawiają w niej zasady/prawa które rządzą państwami osiągającymi sukces. Podważają tezy Jareda Diamonda twórcy "Strzelby zarazki stal" o tym jakoby wyłącznie geografia wpływała na rozwój państw (chociaż wg mnie można by było spróbować połączyć obie teorie), stąd przed lekturą upadających narodów dobrze zapoznać się z teorią dobrze usytuowanych narodów.

W szczególności opracowanie to spodoba się keynesistom (nie do końca jest to szkoła Keynesa), ewentualnie jeżeli libertarianie przymkną oczy na niektóre elementy również znajdą tutaj potwierdzenie swoich niektórych reguł (nie jest to też szkoła austriacka).

Acemoglu i James stworzyli teorię o dwóch instytucjach: włączających i wyzyskujących, wraz z przykładami tych instytucji, jak powstały, co je cechuje i jak powtórzenie ich działań może stworzyć dobrze prosperujące narody.

Generalnie, bardzo dobre opracowanie które polecam wielu znajomym oraz użytkownikom tego portalu.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Polityka

9piorunów

GUS opublikował raport z którego wynika że w budownictwie tzw. luka płacowa jest ujemna i to kobiety zarabiają więcej od mężczyzn

Gruba ryba5piorunów

Wage gap, luka płacowa czy jak tam jeszcze to nazywać nie istnieje. Gdyby można było płacić kobietom mniej za tę samą pracę, to wszystkie firmy od januszexów przez fabryki po wielkie korporacje tak by właśnie robiły, a świat byłby pełen bezrobotnych mężczyzn, których nikt nie chce zatrudnić, bo po co.
Powodów, dla których kobiety zarabiają mniej, jest co najmniej kilkanaście, ludzie na tym doktoraty robią, a dalej jedna z drugą coś tam mamrocze o równouprawnieniu. Proszę bardzo, zacznijmy się równouprawniać od wieku emerytalnego albo norm dźwigania ciężarów. Są chętne? Nie ma? A to dziwne.

GURU3piorunów

@jonas
Kobiety mniej zarabiaja,bo wybierają stabilniejsze posady- budzetowka albo jakies malo rozwojowe prace biurowe. Rzadziej otwieraja wlasne biznesy czy cos.

A pierdolenie o tym,ze na tym samym stanowisku zarabiaja mniej to jest jakis mit wziety z jakiegos badania z dupy z USA- chyba odnosnie zarobkow w szpitalach/instytucjach medycznych- po prostu wiecej mezczyzn jest lekarzami,a kobiet pielegniarkami- wiec srednio mezczyzni zarabiaja wiecej...

Fanatyk0piorunów

@jajkosadzone @jonas
wage gap liczy się w odniesieniu do tego samego zawodu, a nie różnych.

w Polsce wage gap jest niska lub nieistniejąca. Ale w USA to jest nieco większy problem.

np. U mnie w pracy można by stwierdzić że istnieje wage gap bo kobiety zarabiają mniej, ale to wynika z faktu że zarabiamy per fakturowalna h, a faceci pracują więcej. Inna sprawa, że kobiety u nas miały przerwy macierzyńskie i ich kariery rozwijały się wolniej. Czy to nie powinno mieć znaczenia? Bo pozostawiając to bez zmian sprawiamy że kobiety jeszcze mniej chcą mieć dzieci.
:

Gruba ryba1piorunów

@GordonLameman dlatego kobiety nie powinny w ogóle pracować,tylko zajmować się domem i rodzeniem dzieci. Nie było by problemu z molestowaniem w pracy, wage gap, ustawieniem klimatyzacji. Facet powinien zarabiać na tyle żeby utrzymać rodzinę.

Fanatyk1piorunów

@Fulleks
chwila, to ich wybór. :smiley:
Ale mamy ewidentny problem - kapitalizm stworzył opium dla mas w postaci emerytury państwowej a potem zrujnował małymi kroczkami dzietność społeczeństwa. Coż z tym trzeba zrobić :smiley:

Gruba ryba0piorunów

@GordonLameman Nie do końca ich wybór, zfeminizowane społeczeństwo zmusza kobiety do podejmowania pracy z jednej strony przymusem ekonomicznym (lepszy status finansowy teraz + emerytura) z drugiej psychologicznym obniżając status matek i promując robienie kariery przez kobiety. Kobieta która postanawia rodzić dzieci prezentuje obecnie postawę nonkonformistyczną i znajduje się pod presją ekonomiczną i społeczną (bo koleżanki robią karierę, a ona siedzi w domu)

Zauważ że takie postawy promowane są głównie przez ruchy socjalne/lewicowe - które od kapitalizmu stronią na rzecz socjalizmu/etatyzmu. To Ci okropni kapitaliści reprezentują obecnie prawicę (jak Trump, czy Konfederacja w Polsce) prezentują postawę konserwatywną, gdzie rodzina dzieli się na specjalizacje.

Fanatyk1piorunów

@Fulleks
Do pracy zmusił je kapitalizm + patriarchalne społeczeństwo w którym jeśli chciały mieć jakiekolwiek środki i nie być w 100% zależne od faceta, który nierzadko był po prostu ch*em, to musiały pracować.

Zrzucanie tego na "feminizm" to nie tylko głupota, a le kłamstwo.

Co ro rety - już raczej zgoda. Społeczeństwo (kapitalizm) nakłada presję ekonomiczną i społeczną - kobieta-matka nie jest w stanie konkurować z mężczyznami w tym samym wieku, bo ma 2-3-4 letnią przerwę w karierze.

Jakie postawy?
Musisz odróżnić puste gadanie (co robią konserwatyści) od działania.
Kto stara się zasypać lukę płacową, dać uprawnienia matkom, aby rodziły? Mityczne LEWAKI.
Co robi prawica? Mówi, że kobieta nie powinna być niezależna a jednocześnie wcale nie DZIAŁA na rzecz tego, aby facet był w stanie utrzymać całą rodzinę i aby kobieta była w tym zabezpieczona.

Czy można się dziwić ,młodym kobietom, że nie chcą przechodzić przez to przez co przechodziłī ich matki? W sensie to, że facet bił, pił, ograniczał kasę, a ona nie mogła odejść bo nie miała gdzie. Ja się dziwić nie mogę. I nie mogę nazwać tego feminizmem, a zdrowym rozsądkiem.

To co prawica robi to jest czcze gadanie, bo boją się zmian. Jak to konserwatyści.
I tak - ta zmiana nie wyszła na dobre dzietności i naszym emeryturom. Ale takie zmiany w społeczeństwie będą zachodzić. Trzeba zasypać lukę w możliwościach utrzymania się między kobietą-matką a mężczyzną. To jedyny sposób, aby dzietność wróciła - dzieci nie mogą być przeszkodą w bezpieczeństwie. Pokolenie naszych rodziców jak miało pracę to miało ją całe życie. Potem w latach 90 było gorzej i to jest to co młode pokolenie poznało jako dzieci - wielką niepewność. To też wyryło się na psychice. Czy dziś można pracować 20-30 lat w jednym miejscu? :smiley:
Czy można czuć się bezpiecznie? Czy jednak kapitalizm wymaga mobilności pracowników?

Świetnie to widać w IT. 5-10 lat temu królowie życie. Dziś juniorów się nie zatrudnia, a seniorzy drżą o pracę. Jak w tych warunkach mieć 3 dzieci?

Gruba ryba0piorunów

@GordonLameman Z Twojego założenia wynika, że faceci nie biją kobiet pracujących ? Sądzę, że tutaj niewiele się zmieniło (może większe przyzwolenie na rozwody/separacje). Niektóre kobiety mają jakiś autodestrukcyjny instynkt, że facet się zmieni, że ona go zmieni, że już nie będzie - zależność finansowa ogrywa tu mniejszą rolę.

Cały świat dąży do specjalizacji - Lekarze mają specjalizację, IT mają specjalizację, Prawnicy, budowlańcy, mechanicy i piekarze też. Jednocześnie specjalizacja w gospodarstwie domowym ma być postrzegana jako coś złego, a związek nie jako trwała wspólnota tylko jako tymczasową współpracę dwóch jednostek.

Wnioski ... Winna jest lewica za obrzydzane rodzicielstwa, ciśnięcie kobiet o bycie niezależnymi, robienie karier, rozbijanie tradycyjnego modelu rodziny i prawica za wprowadzanie kapitalistycznego wyzysku i zwiększania kosztu alternatywnego dla dziecka.

Fanatyk0piorunów

@Fulleks
>Z Twojego założenia wynika, że faceci nie biją kobiet pracujących ?
Absolutnie nie. To nie ma nic wspólnego z tym czy pracuje czy też nie. Ale jeśli pracuje to może łatwiej od niego odejść. Jeśli nie pracowała to nie ma kasy, pracy - nic. Musi zacząć od zupełnego zera. A to może być bardziej przerażające (nieznane) od agresywnego męża (czyli zagrożenia znanego).

>Sądzę, że tutaj niewiele się zmieniło (może większe przyzwolenie na rozwody/separacje). Niektóre kobiety mają jakiś autodestrukcyjny instynkt, że facet się zmieni, że ona go zmieni, że już nie będzie - zależność finansowa ogrywa tu mniejszą rolę.
Oj, zmieniło się bardzo dużo.
Nawet konfederaci trochę narzekają, że teraz kobieta jak pracuje to jak chce może łatwo odejść :smiley:

>Cały świat dąży do specjalizacji - Lekarze mają specjalizację, IT mają specjalizację, Prawnicy, budowlańcy, mechanicy i piekarze też. Jednocześnie specjalizacja w gospodarstwie domowym ma być postrzegana jako coś złego, a związek nie jako trwała wspólnota tylko jako tymczasową współpracę dwóch jednostek.
Specjalizacja w gospodarstwie domowym? KOlego, co to za bzdura? Co masz na myśli jako "specjalizacja"?
W sensie, że kobieta sprząta/wychowowuje/gotuje? To jest ta specjalizacja?
To nie jest złe, ale jak coś w związku nie wyjdzie to kto się łatwiej ogarnie?
Ona bez pracy/kariery/doświadczenia i z dziećmi, czy on z karierą i co najwyżej alimentami? Takie zasady narzuciło konserwatywne społeczeństwo (tak, ograniczona rola w wychowaniu dziecka to częśc konserwatywnej tożsamości - nie zapominajmy o tym).
Kobiety nie chcą być niewolnicami skazanymi na swojego męża-pana. I ja im się nie dziwię.

>Wnioski ... Winna jest lewica za obrzydzane rodzicielstwa, ciśnięcie kobiet o bycie niezależnymi, robienie karier, rozbijanie tradycyjnego modelu rodziny i prawica za wprowadzanie kapitalistycznego wyzysku i zwiększania kosztu alternatywnego dla dziecka.
Dane wsadowe złe, analiza zła, powierzchowna i do tego pomijająca tak wiele aspektów to i wnioski masz bardzo kiepskie. Takie zakrawające na śmiesznośc.

Lewica nie obrzydza rodzicielstwa. Rodzicielstwo obrzydza prawica sprowadzając kobiety do maszynek do rodzenia dzieci, segregując je jako takie i zabraniając im decydowania o sobie. Jesteś ślepy na to? Czemu?
Użyj empatii - wciel się w ich rolę. Chcesz to robić?

Każdy chce być niezależny. Czemu nie zamienisz się z dziewczyną rolami? Ona idzie do pracy, a ty zostajesz w domu i wychowujesz dzieci, ale nie masz swoich pieniędzy i swojej kariery. Zrezygnujesz? Nie? TO KURWA CZEMU DOMAGASZ SIĘ ABY INNI ZREZYGNOWALI?
Jak ktoś chce to zrobić dobrowolnie - super, rób. Ale ty masz żal, że nie przymuszamy kobiet do tego. No, kuwa, iks, kuwa, de.

Kapitalizm + prawica + politycy + lewica ze swoimi odpałami.

Gruba ryba1piorunów

>@GordonLameman Coż z tym trzeba zrobić :smiley:
Dlaczego? Żeby się piramida finansowa w postaci systemu emerytalnego nie zawaliła za kilkanaście lat? To i tak jest nie do uratowania, ja już emerytury od państwa nie dostanę. Nie ma sensu obarczać tym przyszłych pokoleń, to tylko odwlekanie nieuniknionego.
>@GordonLameman Kto stara się zasypać lukę płacową, dać uprawnienia matkom, aby rodziły? Mityczne LEWAKI.
Mityczne lewaki uparły się przy ochronie ciężarnych, by nie można było ich zwolnić. Skutek jest taki, że firmy unikają zatrudniania młodych kobiet, bo jak tylko dostaje taka umowę na stałe, to zachodzi w ciążę, firma buli za pracownika, ale nic z tego nie ma. Mityczne lewaki nie pomyślały (co dla lewaków jest zresztą typowe) o długofalowych skutkach ani z czyjej kieszeni finansować ich wynalazki. Kapitan Państwo ma to w dupie, niech przebrzydli prywaciarze płacą, stać ich przecież na dokładanie do interesu 20 lat.
>@GordonLameman Czemu nie zamienisz się z dziewczyną rolami? Ona idzie do pracy, a ty zostajesz w domu i wychowujesz dzieci, ale nie masz swoich pieniędzy i swojej kariery. Zrezygnujesz? Nie?
Nie zrezygnuję, bo zarabiam wielokrotność tego co żona, więc rachunek ekonomiczny jest tutaj oczywisty. A ponieważ nie jestem upośledzony, umiem nastawić pralkę, zmywarkę czy umyć okna albo podłogę. Tego się nie obsługuje waginą ani penisem, zestaw genitaliów nie ma znaczenia przy wykonywaniu codziennych obowiązków związanych z utrzymaniem porządku w domu. Poza tym niektóre rzeczy jak na przykład sprzątanie łazienki robię lepiej, szybciej i dokładniej niż żona, bo mam dłuższe i silniejsze ręce oraz jestem wyższy, więc niepotrzebna mi drabinka.

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Wiadomości Polska

2piorunów

Eksport i import w okresie styczeń - wrzesień 2024 roku - Krajowa Izba Gospodarcza

Według informacji zawartych w raporcie, eksport ogółem w pierwszych dziewięciu miesiącach 2024 roku wyniósł 260,1 mld EUR, co stanowiło wartość o 1,8% niższą niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Dane te okazały się zgodne z oczekiwanymi. W okresie I – VIII 2024 roku eksport

Osobistość

w Ekonomia

15piorunów

Sprzedaż surowców nieprzetrzworzonych jest dla AfroAReczka, zaś duże marże i solidne zyski sa dla zarządu

Kiedyś czytałem o Etiopii i produkcji kwiatów ciętych , eksportowanychd o Europy, Holandia zagroziła że a) zablokuje eksport kwiatów do Europy z Afryki b) naniesie cła na produkty przetworzone( gotowe czekolady i inne słodycze , jeśli Etiopia skończy/ograniczy sprzedaż kakowca holenderskim/niemieckim producentom czekolady

Kapitał nie ma narodowości

Fanatyk1piorunów

Powinni powiedzieć "sprawdzam" i sprzedawać surowiec w inne rejony. J⁎⁎ać szantażystów, świat ma zbyt wiele kierunków.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Hydepark

18piorunów

Jeśli ktoś się zastanawia czemu rosja dalej nie upadła ekonomicznie to wbrew pozorom sprawa jest nieco bardziej skomplikowana, ale głównie pomogły im cztery czynniki. Po pierwsze pomogła im Arabia Saudyjska której działania doprowadziły do bardzo wysokich cen ropy w początkowym okresie wojny. Po drugie pewne sankcje albo były omijane przy pomocy krajów sojuszniczych rosji albo zostały zbyt późno wprowadzone. Po trzecie rosja ma mimo wszystko pewne rezerwy w chociażby w złocie które pozwalały jej zgromadzić fundusze na kontynuowanie wojny. Czwartym czynnikiem były tu głównie Chiny które w bardziej lub mniej jawny sposób próbowały wspierać rosje.

Można by mówić o jeszcze innym czynniku jakim jest fakt, że sam zachód nie miał ambicji by faktycznie doprowadzić rosje do upadku czy porażki. Widać to też w kwestii wsparcia militarnego. Spora część obiecanego uzbrojenia dalej nie dotarła na front. Należy też pamiętać o powolnym efekcie niektórych sankcji. Skutki w pełni mogą być widoczne dopiero po iluś tam latach. Inna też sprawa, że rosyjskie społeczeństwo jest w dużej mierze przyzwyczajone do biedy i jest zdolne znieść naprawdę sporo nieszczęść. Jeśli chodzi natomiast o sam wzrost PKB to jest już on całkowicie sztucznie napędzany zbrojeniami więc tutaj bym się niczym nie przejmował.

     

Fanatyk1piorunów

Rosja jako tako nie upadnie. Generalnie będzie miała mnóstwo kryzysów ale żeby upaść to jest daleka droga. To jest czas liczony w latach, 5lat moze nawet dekady. Samo państwo ma jeszcze sporo instrumentów zapobiegania upadkowi. Wystarczy popatrzeć na no na Wenezuelę czy też Koreę północną. Niby biedne ale nie upadają.

Natomiast rosja może nie mieć wpływów w regionie. Może tez nie mieć siły wspierania Wenezueli czy Kuby i innych.

Autorytet2piorunów

@Al-3_x po pierwsze to Rosję uratowała Elwira Nabiulina, która w przeciwieństwie do debili bredzących o bankructwie rozumie jak działa nowoczesna ekonomia, a po drugie uratowało ją rosyjskie społeczeństwo, któremu faktycznie wystarcza, że mają kartoszki, flaszkę i dziurę do srania za stodołą i nic więcej do szczęścia nie potrzebują, dopóki Car zaprowadza ruski mir na kolejnych ziemiach. Dzięki czemu państwo i regiony mogą obcinać budżety wszystkich usług publicznych i przerzucać na armię.
Po trzecie natomiast uratowali ją sojusznicy, najpierw Iran z dronami, a teraz Najlepsza Korea, która jest znacznie lepszym sojusznikiem niż my - zachód sojusznikiem Ukrainy. Miliony pocisków artyleryjskich, rakiety dalekiego zasięgu bez żadnych limitów gdzie można ich użyć, a teraz także artyleria i mięso armatnie.

Pokaż więcej komentarzy (21)

GURU

w Ekonomia

5piorunów

MF: Jesienne prognozy gospodarcze Komisji Europejskiej (komunikat)

Ministerstwo Finansów informuje: - 15 listopada 2024 r. Komisja Europejska opublikowała jesienne prognozy gospodarcze. - W przypadku Polski, Komisja prognozuje wzrost realnego PKB na poziomie 3,0 proc. w 2024 r. oraz 3,6 proc. w 2025 r. po wzroście o 0,1 proc. zanotowanym w ubiegłym roku. Polska