@Half_NEET_Half_Amazing Robot humanoidalny to pomysł sięgający XIX wieku i etapu Juliusza Verne'a, żadna nowinka podobnie jak samochody elektryczne, niebawem kończące 200 lat jako wynalazek. Mam w domu odkurzacz z cwanym programem, urządzenie ma kształt okrągłego płaskiego (kilka cm wysokości) pudła, które mieszka w stacji dokującej i wyjeżdża z niej od czasu do czasu, żeby posprzątać podłogę. W czym roboodkurzacz o kształcie małego ludzika byłby lepszy? Bo w czym byłby gorszy, to wiem - nie wjechałby pod niektóre meble, za to marnowałby dużo energii i mocy obliczeniowej na utrzymanie równowagi.
Boston Dynamics rozwija swoje produkty od lat 90. czy nawet jeszcze 80., od pokrak na sznurku doszli do etapu humanoidalnych robotów, które nie wywalają się na schodach. Postęp ogromny, zwłaszcza w dziedzinie oprogramowania, ale z automatyzacją produkcji ma niewiele wspólnego - ta odbywa się już od dawna zupełnie innymi niż humanoidalne maszynami i robotami. Jest jednak wiele innych zastosowań robota kroczącego i wojsko to tylko jedno z nich. Lepiej do wyciągania ludzi z pożaru albo chmury toksycznych oparów posłać robota niż człowieka.