LubiepatrzecGURU
12piorunówCiekawe jak wygląda praca w schronisku górskim i czy można dostać się tam bez "kontaktów osobowych"?

@Lubiepatrzec kiedyś bazowałem na studenckich bazach namiotowych, kierowanych przez lokalne koło przewodnickie w mieście, w którym studiowałem. Odbywaliśmy przez cały sezon dwutygodniowe zmiany po dwie osoby. Ponieważ infrastruktura była minimalna, to nasza praca polegała na zapewnieniu drewna na opał do pieca, załatwianiu formalności meldunkowych, pobieraniu opłat i ogólnie utrzymania porządku. W sumie tej roboty nie było jakoś specjalnie dużo, więc wystarczało czasu na włóczenie się po okolicy.
A, i to były czasy, gdy nielegalne przekroczenie granicy było przestępstwem, a że bazy leżały na terenach przygranicznych, to Straż Graniczna miała w zwyczaju wpadać z wizytą ( ͡° ͜ʖ ͡°)
W takim schronisku pewnie jest więcej roboty, bo infrastruktura większa. Zarobki też chyba nie należą do konkurencyjnych, więc pewnie biorą każdego, kto chętny.
@Lubiepatrzec gadałem kiedyś z ekipą jednego schroniska w Bieszczadach. Ponoć schroniska często przyciągają specyficznych ludzi, którzy z jakiego spowodu chcą na trochę uciec od normalnego życia i wyjechać w Bieszczady xd
Co do dostania pracy to ponoć nie jakoś szczególnie trudno, za to praca jest bardzo ciężka. Zajmujesz się właściwie wszystkim co jest do zrobienia, ogarnianiem budynku i obejścia, sprzątaniem, przywożeniem zapasów, gotowaniem itd. Poza tym, zwłaszcza w sezonie jest zapierdol, bo wstajesz przed pierwszym gościem a spać idziesz po ostatnim, i tak w kółko.
Gość opowiadał też historię babeczki chorej na raka, która przyjechała do nich umrzeć w ładnym miejscu, tylko po pewnym czasie skończyła jej się kasa na noclegi i próbowała na litość wyłudzić darmowe spanie a gościu tylko się wkurwial i mówił, że w d⁎⁎ie ma jej raka XD

























