Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#glosotchlani

Gwiazdor

w Hydepark

6piorunów

Horus

Poniekąd chory

nawet to czuje

trochę słabszy

i krosty molestuje

Przestrzeń

to ta, kochanka stara

niezrozumiale tu wraca

niby nie chcę, a pragnę tego okrutnie

Bo ta luka co osłabia

demonem myśli że jest

a prawda taka że to serca sekret

prawda tajemna, narzędzia poznanie

Okrutna? Być może

A gości jak matka

bo z lubością jej szukamy

boimy się, a ona gości i uczy

a my słuchać powinniśmy

I wyjść

wyjść na wiatr

gdzie reszta nas tkwi

już w świetle

nas oczekuje.

Gwiazdor1piorunów

i wciąż się jej boję

mimo że znam ją dokładnie

a ona ględzi coś niezrozumiale

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gwiazdor

w Hydepark

9piorunów

o pieknie życia

"I choćbym żył elfią długowiecznością, to i tak minie to wszystko za szybko, i za krotko trwać będzie"

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gwiazdor

w Hydepark

3piorunów

Klechdy Energetyczne II

"Leżąc swobodnie na łące za parkiem
i jedząc gruszkę, z mej dłoni,
doszło tak do mnie, jak ciało potrafi się dzielić.

Gromady jak wojska plemion różnistych,
podzielone i zwrócone od zawsze do siebie,
słały efekty swej egzystencji sobie nawzajem.

Jedni produkowali niebieskie pigmenty,
drudzy chcieli w delikatności być sławni,

trzeci betonem się ozwali,
gdzie czwarci zniknęli - i wszystkim pustkę tym czyniąc.

Gromad bez liku tych było, lecz ciężko wszystkie policzyć,

bo często w sojusze, mniejsze i większe lubiły nawzajem wchodzić

wojny też były, śmiercią dzieliły - niszcząc zażarcie swe tkanki.

Każdego to dnia, a i nocą lub w zmierzch,

dobra czy siły, energetycznym kanałem płynęły.

Gdyż jak się to rzekło, nawet przy śmierci nie poniechają repliki."

________________

Ogułem to poprzez specyficzną rytmikę, ton, końcówki, składnię czy wreszcie układ - staram się poprowadzić czytającego poprzez pejzaż mm trudno powiedzieć jaki, ale staram się go wykreować tą grą na efektach tychże. Fajna zabawa co polecam bo można się zdziwić.

Gwiazdor1piorunów

lubię się bawić sensem i tym co on potrafi tworzyć bo za nim, jest sporo dziwnych zjawisk z których można robić ciekawe rzeczy

Gwiazdor

w Hydepark

6piorunów

3 świnki

Ja, się temu poddaję,

mruczącemu - co śpiewa, se kwili, ta-tańczy

ogórkom, pagórkom, świniaczkom prosiaczkom

co myślą i depczą, trawiastą srebrzystą
niegdysiejszejszą polanę.

Zawsze myślałem, "nie tędy bo gorzej"

a lata leciały i przestać już chciałem.

Głupie kłamstewka wypominałem,

cyrkulowałem - ziołowym przysmakiem,

głowa tańczyła - niedowierzyła

co zobaczyła - to rozłożyła,

Bo taka to frajda; i nie pomni Ci już tego ta-tamta.

Gwiazdor

w Hydepark

9piorunów

opuszczanie barier i tarcz

Latami pięśćmi się lałem,

skowytu nasłuchiwałem,

by poczuć resztę swej mocy,

oddając ostatnie tazosy.

Teraz; po latach gdy naprzeciw niej staję,

nagi, lecz ranami zakryty

uważając że za mało jej daję,

choć granica to same doktryny.

Każdy mój ruch wielkości jej udziela

co bym nie robił i co bym nie myślał,

bom niegdyś się bił; tak za raną

- wił się gil, obrudzony i paskudny

to szczery i prawdziwy

mocami natchniony

do życia powołany

i miłości spragniony.

Stąd pozycja rozpłaczu,

rozkroku i zimowego twarogu,

wijącego się gila; za ranami,

i między nami skrytego.

Nie potrafię wprost

a tych doktryn mam już dość

ale nie mogę

to wszystko, ten taniec

tylko na to mnie stać...

By gil się wił

ps
błędy zostały użyte celowo

Gwiazdor

w Hydepark

8piorunów

o nieubłaganej

"Zadość uczyniłem

pojechałem do niej

4 dni spędziłem

o smutkach zapomniałem

gdy misiem nazwany zostałem.

Powrót, na liście juz odznaczony

mięśnie wibrują, mrucząc mroczną kołysankę

dni już dawno minionych

wejście z zakupami po schodach bloku wybija rytm jej słów

bam bam, bam bam

uderzeń serca kaskad śmiertelności każdego z nas.

Kruk na mnie już czeka, w swym leżu na kanapie

gdzie od lat me miejsce jest."

Dla każdego kto walczy

Gwiazdor1piorunów

@bojowonastawionaowca czołem
wiesz cos o naprawie naprawie formatowania tekstu w aplikacji? mimo ze dodalem przez przegladarke to i tak na apce wyglada ten tekst jak kupa ech

Gruba ryba0piorunów

@Szlachetkin_Szalony mnie też tak robi niestety, sonety się rozjeżdżają... Jak żyć?

Gwiazdor0piorunów

@bojowonastawionaowca jeśli nie oznacza to jakiejś poprawy to średnio widzę sens
chociaż, prawdę mówiąc chciałem tylko uwagę zwrócić

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gwiazdor

w Hydepark

7piorunów

energetyczne klechdy I

"W jednej chwili wstałem jak porażony.

Spięcie mnie męczące od kilku już dni znów powróciło, z torsu przeszło na nogi, ręce i dalej na dłonie gdzie na te, czekała juz odpowiednia kontra. Połączone naprędce palce wskazujące i środkowe, wycelowane w góre miały mi ułatwić kontrolę niskopoziomowej energii - niczym znaki wiedźmińskie; moc popłynęła, bitwa się rozpoczęła.

Moja własna wola zebrana w palcach puściła się szturmem mięsniami do miejsca gdzie wrogie mi schematy nie akceptowały mnie, walczyły, rozbijając skutecznie me myślenie, czucie i działanie.

Spięcie narosło, ciało znalazło się na skraju wytrzymałości ale nie mogłem odpuścić. Wróg musiał zostać pokonany, mury zniszczone, a moje ja ukorzenione, tylko to się liczyło.

Zebrałem więc swą koncentrację w formę jednego punktu i całą siłę którą byłem wstanie w tej sekundzie wygenerować, ukierunkowałem szybkim gestem wzmacniającym w jedno ogromne morze, po czym przepuścilem najpotężniejszy szturm biegnący od umysłu, wzdłóż mięśni wprost do wrogiej fortecy we mnie która nie była wstanie się oprzeć.

Już przy pierwszej fali zalałem ją niszczycielską posoką mojego własnego istnienia, czystą energią, której nic nie mogło sie oprzeć.

Ciało na ten ruch jako bierny i aktywny członek obu stron, zareagowało natychmiast uwolnieniem kolejnych warstw wrażeń i przeczuć - energii, którą w trybie nadzwyczaj pilnym przekułem do ukorzenienia moich; pro-mnie schematów w dawnej fortecy wroga.

Gdy wola przeszła falą, gdy neurochemia mózgu usuwała się już powoli w swą naturalną przepaść, spazm minął, a ciało obolałe i w kilka sekund przepocone jak po bitwie, mówi mi że ma już dość.

Wygrałem."

Gwiazdor

w Hydepark

6piorunów

o kojqcym odczuwaniu bezkresu rozdroży rzeczywistości

Taak....

to znowu ten konkretny wiatr we mnie wieje,

widzę go wyraźnie, jak buduje ściany z wichrów parujących mgieł.

Slucham jego rozpaczy, szeptu pary wydobywającej się kominem wprost z mej własnej ulotności.

Ach, cóż to za perwersyjna przyjemność

cóż, to za wstyd i chańba

cóż to za akceptacja

a te ściany rosną bezustannie, otaczają już wcaale mnie

jak pomniki śpiewów pragnień, lubią się, a ja je

bałem sie - bo to dystans, bo to chłód, nieludzkiego coś,

a to tylko aż - nie domiar i w byciu błąd

Płacząc nad tym - w głępi neuro pustki, koiłem sie niegdyś swą własną beczynnością

bo w depresyjnym przygnieceniu widziałem relaks nieskończony .

Gwiazdor1piorunów

Raz za razem uderza chwila wykluczenia i niechęci,

Ra po razie, o me wrażenie roztrzaskuje się istnienie

Gwiazdor

w Hydepark

10piorunów

O przełamaniu szarości

"Patrzyła wprost, śledziła coś
widok to był, ulotny wprost
kręciła zeza, szukała bo chciała,
myśląc że może, bo czemu i nie?

Obiekt szalał, wzory tworzył
wzrok popędzał, dzieci płoszył.
Mówisz, co on plecie?
A to wcale, ecie pecie

Piszę słowa, tu i teraz
tak - jak wzory tamte,
com sam stworzył,
gdyż, wzrok ten Twój tu,
śledził bezustanka mnie."

Kim jestem?

Autorytet0piorunów

Ołówkiem?

Gwiazdor1piorunów

@Alembik chciałbym chlip chlip, ale praca niestety nie moja
ale może kiedyś? kto wie

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gwiazdor

w Hydepark

3piorunów

Kumpela ma gorszy dzień, a akurat mnie naszedł moment na głębsze rozkminy co wzmocnił jeden taki materiał hahahaha

Jak mi wyszło pocieszenie?

GURU5piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk0piorunów

@Szlachetkin_Szalony tylko przyjaciela stać na taką szczerość xD

Gwiazdor1piorunów

@zomers zdaje się że już przełknęła fakt że średnio mnie interere że ma dziurę między nogami
z tego samego powodu myślę zresztą że mnie tak lubi

Fanatyk0piorunów

@Szlachetkin_Szalony też kiedyś jedną tak traktowałem z dystansem i żartem, a skończyło się potem w łóżku, a potem pytanie, czemu to zrobiliśmy. Kto się czubi...

Gwiazdor1piorunów

@zomers jo, tak to często działa
a i tym razem to czuję, choć się nie nastawiam się na nic

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gwiazdor

w Hydepark

1piorunów

Spójrz wprost w prawdę o naszym upadku
o ruinach, z których powstajemy.
Wzrośniemy ponad tę ciemność,
z tego ciężaru, do światła z radością.

O piękny i dzielny, zabierz nas z tej nocy,
z ciemności, potężny królu,
co rozwija się jako światło.
A gdzie złowrogie śmierci myto, słodko brzmi.

Upadek

https://youtu.be/3SfOaEqu87Y

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gwiazdor

w Hydepark

17piorunów

O niemym spojrzeniu

Patrząca wprost 
ścianę zobaczy,
czując jej powiew 
przez siatkę rozpaczy,
rzeczywistością
na pozór zwaną.

Szczęście wagonem pędzi szalone,
piękne i szybkie, niepomylone,
myśląc - jest; jak każdy z nas 
pytanie brzmi, czy to ten las?

Dom tam tkwi, a ja w nim,
chcąc nie chcąc, samotnie tkwi
bo czeka grad, każdego z nas

I przykro mi, że nic więcej zrobic nie mogę

Gwiazdor

w Hydepark

5piorunów

emocja to nie ból

Co by było gdyby ktoś wraz z pierwszym prototypowym monitorem wpisał do niego mały program modulujący barwy, a program ten przechodził na kolejne generacje zostając z nami do dnia dzisiejszego zmieniając odbiór wszystkiego co się na nim pojawia?
Po tym czasie stał się on czymś oczywistym, czymś o czym nikt nikomu nie powiedział.

Siła która przychodzi wraz z bodźcem,
lub która jest reakcją na inną siłę wewnątrz lub na zewnątrz.
Nie przychodzi wraz z bólem. (_oczywiście raczej_)

Nie mówię że nic nie boli, albo że ból w ogóle jest fałszywy, nie chcę zaklinać rzeczywistości.
Piję do faktu iż większość naszego rozumienia emocji, stanów samopoczucia, odczuwania bodźców (śpiewu ptaków, przejazdu aut, kolorów itd) jest zanieczyszczona błędem poznawczym iż większość z tego musi jakoś boleć, musi być ciężkie i stosunkowo okrutną ręką kształtować nasze ja swoim istnieniem.

A to nie tak
Niechęć, opór do zmian którą niesie bodziec powoduje iż walka która następuje wywołuje meta mierzenie sobie przyrodzenia i przepychanie się na zasadzie "kto silniejszy", przy tym wyjaławiając całą okolicę naszych ciał energetycznych (psychiki, na niższych/głębszych warstwach).
Nieoczyszczona niechęć do wszelkiego stworzenia idąca od małego niczym latorośl wojny i krwawego bożka wcina się udając słuszne i zbawienne narzędzie oporu - zachowania siebie, w każdy akt kontaktu z obcym, ze zmianą.
Wywołując ból psychiczny, który odbija się: na ciele (zmęczenie, choroby skóry, stawów, słabość mięśni, niewydolne narządy) w psychice jako zwyczajna niechęć, brak siły, prokrastynacja, anhedonia; emocjonalny jako boląca gęsta pustka lub duchowy, jako byt siedzący na nas, jako ktoś kto sie pod nas podszywa próbując nas kontrolować.

A ten ból, ten typ "ja", już nie jest nam potrzebny
A na pewno, nie w takiej wersji

Gwiazdor0piorunów

Pytanie, jak nauczyć się czuć; być w eterycznej fali bodźca bez zatracania siebie? Bez dominowania źródła czy walczenia z siłą bodźca?
Jak się pogodzić z głębinami?

Gwiazdor0piorunów

@Gepard_z_Libii to za mało
Bo choc to dobry trop to potrzeba lat by umysł, niższe ja, zrozumiało kompletnie nową formę fundamentów tożsamości, reagowania (na zasadzie współpracy i zrozumienia) na bodźce , siły i informacje zeń.
No i jednak imaginacja to bardziej pod kształtowanie świata duchowego (biopiola, przepływy energii na zewnątrz i wewnętrz czy sam ryt działania danych sił) niźli sposób wyrobienia sobie metodologii tejże pracy z głębinami

Fanatyk0piorunów

@Szlachetkin_Szalony w aktywnej imaginacji chodzi głównie o to żeby starać się nie nadawać znaczenia nieświadomym ekspresjom wyobraźni, jak to się ma do rozumienia czegokolwiek, bo mnie się wydaje, że próba rozumienia jest jednym z „przeszkadzaczy”

Gwiazdor0piorunów

@Gepard_z_Libii możliwe że inaczej to rozumiemy, ale obycie się w tych siłach i podejściach to dalej rozumienie tego jak co działa, nie pojedziesz autem jak nie zrozumiesz podstaw, potem to już wyczucie

Chyba że zwyczajnie się myle w tej kwestii, że z jakiejś bardziej obiektywnej perspektywy ja nie powinno istnieć na tak głębokim poziomie prócz jakichś instynktów. Choć nie wydaje mi się prawdę mówiąc, a na pewno nie jest to kwestia czarno biała

Gwiazdor0piorunów

Clue moje jest takie że sfera emocjonalna i dalej instynktowna zostaje ubogacona - udoskonalona przez rozpoznanie i ułożenie, o sferę zmysłów umysłu. u
Umysł zaś o wyluzowanie, kontakt z korzeniami sfer głębin, być może drzewa śmierci, jego pozytywnymi aspektami oczywiście.

Już kompletnie abstrahując od kwestii iż w głębinach są zablokowane szczątki naszego umysłu w ramach oddzielonych części osobowości, które po integracji magicznie się nigdzie nie przenoszą 😛

W tedy jedno z drugim się zazębia i uzupełnia, i w takiej konfiguracji tworzy coś na kształt generatora, trampoliny dla ducha i jego projekcji w rzeczywistości.

Fanatyk0piorunów

@Szlachetkin_Szalony może najpierw zapoznaj się z tym co jung pisał na ten temat, podałem ci zdanie klucz w ramach odpowiedzi na twoje pytanie, a w dyskusję o siłach i energiach nie wchodzę, bo słaby z fizyki jestem

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gwiazdor

w Hydepark

3piorunów

o nieskończoności ducha

Są dwa rodzaje bólu które spotyka świadomość na swej drodze.
Pierwszy to ograniczenie fizyczne; to nasze molekuły nie mogące się dalej mutować ku naszym zachciankom, ku celom i umizgom nieskończoności w nas rosnącej.
Ból ten toczy upadkiem i zakazem, ale pomimo jego niepowstrzymalności są świadectwa iż i jego można na wiele sposobów obejść, choć finalnie i tak ten wraca niechciany przez nikogo.

O wiele łaskawszym dla naszej chwały jest ten drugi rodzaj, ból wynikający z naszej mocy, czy też - niemocy.
Strach zakodowany głęboko w mięśniach, niechęć zapisana w czynach czy zwykła słabość woli łamiąca się pod wpływem zakazanych przez społeczeństwa wag naszych własnych traum czy wewnętrznego obrzydzenia. Co wszystko odznacza się niczym koryto dla działań; ścian rynny która zamyka nas w wąskim pasie oczekiwań i chęci nam wciskanych.

Ten rodzaj to brama ku temu co najświętsze i najwłaściwsze dla ludzkiego stworzenia, bo poprzez cenę krwii, łez i spazmów bólu rozrywanego ciała osiąga się sprawczość równą legendom ludzkiego stworzenia.

Wola w pełni zaakceptowana zmienia funkcjonowanie ciała, a dalej życia; poprzez każdy akt naszego czynu.
I choć to my musimy wybrać samodzielnie kierunek działań zgodnie z nami, to niewiele jest innych bardziej chwalebnych ścieżek niżli ostateczne zwyciężenie poprzez zrozumienie, i zaabsorbowanie swych własnych zasobów w jeden spójny obraz jestestwa.

Wpis zainspirowany życiem Sigismunda, I wielkiego marszałka czarnych templariuszy, najlepszego wojownika galaktyki

Gwiazdor1piorunów

ktoś mi powie - a gdzie umiejscowisz ten [ból] wynikający z zwykłego obcowania z rzeczywistością?
ten po dłuższym czasie stawania się, przemienia się w płyn który przemija bezwiednie nie zwracając na siebie swej uwagi; i to z wielu powodów. Bo i zwyczajnie trening osłabia go, a wola kieruje swą uwagę gdzie indziej, ale też problemy nas otaczające z czasem są pretekstem do wywołania potwora w nas samych, potwora będącego ucielenieśniem wzorców zakodowanego głęboko w mięśniach, który jest kolejnym źródłem nas samych.
Źródłem który staje się nami, po kompleksowej przemianie.
W tedy krąg się zamyka i dopełnia

Gwiazdor

w Hydepark

4piorunów

"Znowuż to samo"

"Tak dobrze już szło, już cieszyłem się z celu,
Lecz przyszło, "nie ma dla Ciebie miejsca" i bardzo mi przykro,
potem znów tylko było, tam pojedź, blisko siostry, pokój wręczą,
I znowuż to samo;
"Miejsca dla Ciebie, jednak nie mamy",
Dali gdzie indziej, z pokojem płatnym, gadką łagodząc srogi mój humor,
I tak to leci, tak zamiary życie kieruje,
a ciułać na zęby, nowe i zdrowe, będę do ostatniego zmroku"

To akurat zwykły żal, smutek ogromny, który przelewam tu, bez nadziei na poklask bo i nic mi on nie da.
Prawd o sytuacji i życiu mógłbym tu rozpisać bez liku, ale i to bez sensu.

ech

Gwiazdor

w Hydepark

7piorunów

"Coś o sile i słabości"

"Tak wiele pytań
mąci mnie,
tak wiele z nich
ważnych jest.

Każdego dnia, zmącenie to,
niczym ręka na ramieniu,
szarpie mną.

A ten ja, jak suchy liść, na wietrze jesiennym
porywany jest, gdzie pytanie jątrzy się.

Lecz ni to mgła, ni to mżący deszcz,
co pada wprost na barki me,
nie wadzi nic, gdyż cel ten
nie wybiera, nigdzie się..."

Gwiazdor

w Hydepark

4piorunów

O znaczeniu wydarzenia

" Dawniej zjawiska kojarzyły nam się aktywnością nadludzką, czymś bardziej lub mniej niepojętym na co nie mamy wpływu.
Z biegiem lat te, zostały ujarzmione do poszczególnych ról i nazw; kształtując tym świat symboliczny i nowe mechaniczne podejście.
Z kolejnymi wiekami, w świecie metaskalarnym, zjawiska owe stały się kroplami ze sobą połączonymi; w jeden ciągły cykl algorytmiczny umożliwiający nam płynne przetwarzanie informacji."

Gwiazdor1piorunów

borze co te hejto z tym kodowaniem tekstu? tragicznie to wygląda mimo że w edycji jest cacy