Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#jazz

Gruba ryba

w Muzyka

4piorunów

Być może wprowadzę trochę zamieszkania używając i w jednym wpisie, ale cóż poradzę na to, że oba pasują? Dodam jeszcze i i mamy istny kociołek panoramixa.
Tak to już bywa w

https://youtu.be/5MHl_CG0Lik?si=xhfkG0KK7wSp4BPN

Gruba ryba2piorunów

@saradonin_redux Niesamowicie smutna muza. Siedzę w pracy, dłubię w kodzie i zastanawiam się co mnie taka deprecha łapie. A to Futility Report robi już drugie kółko na słuchawkach.

Autorytet

w Muzyka

13piorunów

Wykonawca: The Dave Brubeck Quartet 
Tytuł: Time Out
Rok Wydania: 14.12.1959
Gatunek:

Odsłuch

Dave Burbeck był amerykańskim pianistą i kompozytorem jazzowym. W raz ze swoim kwartetem stworzył Time Out. Będąc nieogarem jazzowym (w sumie dalej jestem) usłyszawszy ten album wiedziałem, że mam doczynienia z czymś niezwykłym. Metrum. Panda liczy, słabo mu to idzie ale wie, że coś tu jest innaczej. I to właśnie niecodzienne metrum wydaje mi się, że jest znakiem rozpoznawczym tego albumu jak i samego pana Brubecka.

9/8 w Blue Rondo à la Turk zainspirowane turecką muzyką turecką a dokładnie tureckim tańcem ludowym zeybeck. Take Five i 5/4. Perkusja, tak to jest główny bohater tego utworu. Jednak bez saksofonu i granej przez niego melodii stracilibyśmy coś z magi tego kawałka. Kwartet zaprasza nas też do nietypowego walca w Kathy's Waltz. Pan Brubeck czaruje na klawiszach a my pod koniec dostajemy polirytmią (?) po uszach. Luźne podejście do 6/4 w Everybody's Jumpin' oraz 'rozmowa' między pianinem a saksofonem. Dostajemy bardzo urokliwy klimat. Cały album trudno mi ocenić innaczej niż 5/5.


(pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania

Autorytet

w Muzyka

14piorunów

Wykonawca: Seatbelts 
Tytuł: Cowboy Bebop OST CD1
Rok wydania: 21.05.1998
Gatunek:

Odsłuch

Zawsze miałem poczucie, że ścieżka dźwiękowa do Cowboy Bebop jest dobra ale nigdy nie poświęciłem jej wytarczająco uwagi. Odtwarzałem pojedyńcze utwory a podczas oglądania nie była moim priorytetem. To był błąd który naprawiłem.

Cały album otwiera nam Tank!. Intro samego anime. Znane i lubiane przeze mnie. Od pierwszych dźwieków kontrabasu wiem, że to jest to. Sekcja dęta wymiata. Szaleństwo i energia w Bad Dog No Biscuits. Internet mówi, że Hard Bop ja na to tupaj nogą Panda. Space Lion kosmiczny chillout z tribalowymi motywami. I jeśli chodzi o motyw saksofonowy należy wspomnieć o wariacji na jego temat czyli Goodnight Julia. Odsłuchane dziesiątki jak nie setki razy. I zawsze tak samo czarujące dwie minuty.
Piano Black wbija w głowę to pianino i związany z nim motyw. Całość dekoruje nam saksofonowa improwizacja (?). Album powinno zamykać Rain. Nadawałoby się do tego świetnie. Roszady w końcówce albumu mi się marzą ale to moje widzimisię. Całość warta przesłuchania od deski do deski. Oceniam 5/5.


(pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania i blokowania

Gruba ryba4piorunów

Nie no jednak Jazz mi nie podchodzi :smiley:

Autorytet5piorunów

@Quassar Space Lion, Waltz for Zizi, The Egg and I, Digging My Potato czy Memory nie są takie straszne. Nie do końca to jazz.
Edit. I są bardziej chilloutowe

Gruba ryba4piorunów

@LeniwaPanda Kurcze ja mam obszerny gust
Słucham i klasycznej i elektronicznej z właściwym rozróżnieniem gatunków i podgatunków
typu IDM/Ambient / Psy-Trance / Trance Techno czy Tekno itd...
Metal Symfoniczny mi też fajnie podchodzi. Jakiś czas temu jeszcze znów celtycką wałkowałem....

A mimo to ile razy bym podchodził do jazz to zawsze sie odbijam... 😒

Gruba ryba3piorunów

@LeniwaPanda No i HIP HOPu nienawidzę chociaż mam pare pojedynczych dodanych nutek do kolekcji, ale ogólnie nienawidzę tego stylu - muza dla patusów.

Autorytet4piorunów

@Quassar też się od jazzu odbijałem. Zaczynałem swoją przygodę głównie od utworów solowych lub głównie opartych na pianinie bądź fortepianie. Z czasem się osłuchałem.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w muzykawolfika

5piorunów

   

500 najczęściej słuchanych przeze mnie płyt, według serwisu last.fm - od 2007 roku.

miejsce 488 (ilość scrobli - 49):
Benie Maupin - "The Jewel In The Lotus"
rok wydania: 1974
producent: Mandfred Eicher

https://www.youtube.com/watch?v=eCpxvIQcaUw

Lider2piorunów

@tomwolf pierwsze dźwięki mnie przekonały, biorę :smiley:

Gruba ryba1piorunów

@Yes_Man świetna płyta, czuć w niej klimat eksperymentów zespołu Headhunters Hancocka, w którym to z resztą Maupin dmuchał w aerofony 😉

Lider2piorunów

@tomwolf z grubsza przewinąłem i czeka na wieczorny odsłuch:)

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Muzyka

11piorunów

Wykonawca: Tigran Hamasyan
Tytuł: Mockroot
Rok wydania: 2015
Gaunek:

Odsłuch albumu

Tigran Hamasyan jest armeńskim pianistą jazzowym oraz kompozytorem. W swojej muzyce nawiązuje do armeńskiej muzyki folk oraz wykorzystuje skale armeńską opartą na tetrachordach.

Mockroot jest albumem który chciałbym polecić i co nie co o nim napisać. Muzyka na tym albumie jest awangardowa, eksperymentalna, czerpiąca nawet nie z rocka ale z metalu (takie mam odczucia). Połączenie tradycji z nowoczesnością. Kars 1 to kwintesencja tego krążka. Jest to interpretacja tradycyjnej pieśni armeńskiej przez pana Tigrana. Trochę elektronicznego brzmienia w końcówce dopakowane mocnym gitarowym uderzeniem. Double-Faced i jego polirytmia. Część perkusyjna w tym utworze bardzo mi zostaje w głowie. Niepewność wylewająca się z To Negate . Wokal szczególnie w środkowej części utworu jakby przeciwstawny do warstwy instrumentalnej. Dziwacznie piękne The Grid . Chromatyczne dźwięki, czasem to wszystko jakby takie połamane, wiele pomysłów w jednym miejscu. Mockroot ma też spokojniejsze momenty, bardziej melodyjne jak choćby otwierające To Love. Cały album to dość ciekawe przeżycie.


(pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania

Gruba ryba1piorunów

Kars 1 i Entertain me można spokojnie tagować

Autorytet4piorunów

@saradonin_redux nie słyszałem o tym. Dobrze wiedzieć, że coś takiego istnieje

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Muzyka

2piorunów

Dziś na wieczorny spacer wybrałem fantastyczny album od dwóch artystów na co dzień obracających się w zupełnie różnej stylistyce:
Erik Truffaz & Murcof - Being Human Being

A w nim utwór numer 2: Warhole
https://youtu.be/WqRlNqACNNk?si=gMGy-O77TWPV3gGk

Gruba ryba

w Muzyka

12piorunów

Jutro koncert Kamashiego w Warszawie. Ktoś tutaj słucha jazzu? Wybieracie się może?

https://youtu.be/LdyabrdFMC8?si=AAHOM1JEf3vZi8R5

Fenomen3piorunów

Słuchać to sobie mogę ale gdzie mnie panie do Warszawy, koń okulał, bryczką do stacji kolei żelaznej nie dojadę, na jutro do stolicy nie zdążę.
A biletów i tak pewnie nie ma od dawna.

Gruba ryba2piorunów

@pigoku Koń okulał, to nic nie poradzisz. Ale bilety są. To nie jest wielka gwiazda, a koncert jest w Stodole, gdzie miejsca sporo. I konia można spokojnie zaparkować pod stodołą ;-)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Te jest gupie, ale bawcie się dobrze xD

https://m.youtube.com/watch?v=JROdHUjJ_94

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Historia

48piorunów

Jak jazz podbił serca w komunistycznej Polsce

Głos Ameryki zaczął nadawać po Pearl Harbor. Emitował amerykańską muzykę rozrywkową, głównie big-band jazz, na cały świat, tak daleko, jak tylko docierał jego sygnał. Naziści zakazali jazzu – nazywali go Negermusik – jako kulturowej trucizny produkowanej przez Afroamerykanów i promowanej przez Żydów.

W roku 1953 Głos Ameryki stał się radiostacją United States Information Agency utworzonej przez prezydenta Eisenhowera. Eisenhower pragnął, by USIA stanowiła przyjazną twarz amerykańskiej wojny politycznej – była uśmiechniętym żołnierzem rozdającym głodnym jedzenie i słodycze w postaci informacji i rozrywki.

Był jednak jeden, niebywale potężny element amerykańskiej wojny politycznej. Był to fenomen nieprzenikniony dla osób niepodążających za modą. Chodziło o jazz.

Głos Ameryki miał dyskdżokeja nazwiskiem Willis Conover, który puszczał jazz od 22.00 do 1.00 w nocy. Wszyscy, którzy się liczyli, słuchali tej audycji”. Conover, w Ameryce kompletnie nieznany, w świecie komunistycznym był gwiazdorem.

Conover zaczął nadawać w roku 1955 i miał pracować przez czterdzieści lat, aż do śmierci. Jego głęboki baryton zabarwiony przez whisky i tytoń stał się powszechnie rozpoznawalny przez mieszkańców Warszawy, Pragi, Budapesztu i nie tylko. Niejeden Amerykanin odwiedzający wówczas wspomniane stolice spotykał miejscowych mówiących niezwykle bogatą angielszczyzną, a zapytani, gdzie się tego nauczyli, odpowiadali: „Villis Conofer”.

Na początku jego audycji puszczano Take the „A” Train Duke’a Ellingtona, melodię emanującą niezmierzoną optymistyczną energią. Puszczał muzykę i – co ważne – wywiady z Dukiem, Billie Holiday, Louisem Armstrongiem, Dizzym Gillespiem i Theloniusem Monkiem oraz wieloma innymi twórcami. Ich muzyka była siłą wyzwoleńczą w Ameryce, która nadal próbowała nimi gardzić i poddawać ich segregacji.

Jazz był muzyką wolności, mówił światu więcej o Ameryce, niż wiedziała większość Amerykanów.

Od początku 1959 roku Conover otrzymywał już całe worki listów z Polski, w których błagano go, by przyjechał. W czerwcu tegoż roku poleciał do Warszawy. Po wylądowaniu wyjrzał przez okno samolotu i ujrzał setki ludzi, niektórych z aparatami i magnetofonami, a także dziewczynki z kwiatami. Pomyślał sobie: „Lepiej poczekam, aż ten ktoś wysiądzie”. Wkrótce jednak był ostatnim pasażerem w kabinie. Tłum oszalał. Tego wieczoru, jak i kolejnego, z całej Polski zjeżdżali się muzycy, na własny koszt, by zagrać dla niego w Filharmonii Narodowej i pokazać mu, czego się nauczyli dzięki słuchaniu jego audycji. To właśnie było prawdziwe zdobywanie serc i umysłów dla Ameryki.

Jazz to muzyka pełna witalności, siły, zmiany społecznej, wyjaśniał Conover laikom. Muzycy umawiali się na piosenkę, jej ton, rytm i harmonikę, a „gdy już to wszystko uzgodnili, podczas swojego występu mogli grać, jak tylko chcieli. Podobnie skonstruowane są Stany Zjednoczone”. Jazz był „muzycznym odzwierciedleniem tego, jak toczą się sprawy w Ameryce”, powiedział „New York Timesowi” po powrocie z Polski. „Nie mamy w zwyczaju dostrzegać tego tutaj, jednak ludzie w innych krajach czują ten element wolności. Kochają jazz, ponieważ kochają wolność”.

(z książki Szaleństwo i chwała)

Gruba ryba6piorunów

@JapyczStasiek pokłosiem hitlerowskich fanaberii jest toporna niemiecka muzyka 😛

Gruba ryba5piorunów

@ZygoteNeverborn obrzydła mi już ta erika, 90% memów w tematyce to ten podkład xd

Autorytet2piorunów

@ciszej Dlatego nie oglądam memów. Ludzie je produkujący często nie wiedzą kiedy przestać.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Kącik Melomana

15piorunów

Wyniki Drugiej Edycji  o tematyce

Miejsce 1
23 pkt.

Mulatu Astatqé – Éthiopiques 4: Ethio Jazz & Musique Instrumentale 1969-1974*

Miejsce 2
18 pkt.

Jerzy Milian - Orkiestra Rozrywkowa PRiTV W Katowicach*

Miejsce 3
16 pkt.

Herbie Hancock + Head Hunters - Head Hunters*

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
4.New York Ska-Jazz Ensemble - Step Forward razem z Miles Davis - In a Silent Way
5.Ryo Fukui - My Favorite Tune

Wołam wszystkich uczestników tej edycji @bishop @radidadi @WatluszPierwszy @totengott @ErwinoRommelo

@radidadi jest zwycięzcą 2 edycji. Masz prawo wyboru gatunku na 4 edycję z poniższej listy:

muzyka klasyczna
blues
rock/metal
folk, country,muzyka etniczna
pop
reggae
funk/soul
muzyka elektroniczna spokojniejsza (downtempo,ambient, IDM, drone, chill out itp.)* - tutaj do wyboru albo konkretny gatunek (do 3) bądź cały zbiór

Zachęcam uczestników  do grzmocenia zgłoszeń rywali aby docenić ich uczestnictwo. Linki do wszystkich propozycji edycji drugiej tutaj .

(tag do obserwowania/czarnolistiwania)

Gruba ryba3piorunów

Dziękuję za wszystkie głosy i do czwartej edycji wybieram rock

Pokaż więcej komentarzy (2)