Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#kiepskinihilizm

Gruba ryba

w Hydepark

82piorunów

Świat Według Kiepskich dla jednych jest serialem kultowym, dla innych papką zaserwowaną dla szarych mas. Ma tylu zwolenników, co i przeciwników. Humor jest tu często płytki i absurdalny, pokazując przerysowaną polską rodzinę z początku lat 2000, Polaków w krzywym zwierciadle, ale mnie intryguje pewien trend, chyba sprzed kilku lat na wypoku i jebzd, wychwytywania ponurych, depresyjnych i pesymistycznych treści znanych, jako kiepski nihilizm.

Jest to zarazem śmieszne, wyrwane często z kontekstu, ale z drugiej strony brutalnie szczere i nihilistyczne do kości. Do polskiego, wiecznego narzekania pasuje, jak ulał, ale ponieważ to satyra, to brakuje tego naszego "jakoś to będzie", co całe pokolenia popychało do przodu :grinning:

Mocarz2piorunów

Kultowy dla szarych mas. To się nie wyklucza.

Gruba ryba0piorunów

@szatkus-7 Kultowym w utożsamianiu się, w pewnym sensie 😉

Gruba ryba12piorunów

ja kiedys niedocenialem, ale dojrzalem i teraz doceniam to polaczenie abstrakcyjnego absurdu z brutalnym realizmem, ogladam odcinki wrzucane przez polsat na yt i zawsze smieje sie do rozpuku

Gruba ryba4piorunów

@5tgbnhy6 ja mam tak samo. Swoboda w scenariuszu, mógłaby stanowić pewien wzór dla współczesnych komedii. Z niebieskim często puszczamy sobie do jedzenia,pomimo że ani ja, ani on niezbyt przepadaliśmy za serią. :p

Gruba ryba2piorunów

@Fafalala te stare odcinki to tez kapsula czasu, ukazujaca problemy z ktorymi borykalo sie nasze spoleczenstwo w czasach, kiedy nie mialem szansy rozumiec o co cho

Pokaż więcej komentarzy (12)

Autorytet

w Hydepark

17piorunów

Ciekawe różnice miedzy Światem według Kiepskich i Światem według Bundych.

Za dzieciaka w telewizji miałem okazje oglądać dwa komediowe seriale. Jeden to "Świat według Bundych", a drugi to "Świat według Kiepskich". Pierwszy serial to była produkcja amerykańska i stanowiła pierwowzór dla Kiepskich. Mimo wszystko zdecydowanie da się dostrzec pewne różnice między tymi serialami. Najbardziej to widać gdy przeanalizuje się sylwetki głównych postaci.

Kiepski to osoba która koncentruje się najbardziej na dwóch rzeczach. Na alkoholu i na tym jak zarobić by się przy tym zbytnio nie narobić (głównie po to by wydać te pieniądze na alkohol). Poza tym bywa regularnie w konflikcie ze swoim sąsiadem Paździochem który jest cwaniakiem lubiącym pieniądze, erotomanem i miewa dziwne zainteresowania. Oprócz tego w serialu pojawia się postać drugiego sąsiada, otyłego mężczyzny skoncentrowanego głównie na jedzeniu o imieniu Boczek oraz jego żona Halina. Ta zresztą go utrzymuje za co często dostaje od niej ochrzan i ma z nią dwójkę dzieci.

Bundy w przeciwieństwie do Kiepskiego ma prace, ale kiepsko płatną przez co również ma w sobie ducha kombinatora. Ma także własną żonę z którą posiada dwoje dzieci, ale tutaj ich relacja jest akurat odwrócona bo to ona na nim pasożytuje, a on często na nią narzeka. Kolejnym podobieństwem między nimi dwoma jest z pewnością lubowanie się się w alkoholu. Różnica występuje jednak w podejściu do kobiet. Kiepski może nie jest całkowicie aseksualny, ale jego główną miłością jest jednak piwo. W przypadku Bundego sprawa ma się inaczej bo atrakcyjne i młode kobiety akurat często zwracają jego uwagę. Wiele razy zachował się jak zwykły zboczeniec. Oprócz tego uwielbia żartować sobie z kobiet otyłych czy takich z małym biustem.

Humor w przypadku amerykańskiego odpowiednika jest ogólnie mocno skoncentrowany na tematy seksualne i seksistowskie. Co zabawne aktor grający główną postać jest ogólnie demokratą i aktywnie popierał Obamę. W przypadku jednak naszej narodowej produkcji żarty zdecydowanie bardziej dotyczą tematu alkoholizmu, bezrobocia czy sytuacji dość mocno surrealistycznych (Szczególnie widoczne to było w pierwszych sezonach gdzie pojawili się obcy czy siły nadnaturalne). Powiedziałbym też, że w Kiepskich był też silniejszy wydźwięk pesymistyczny co zainspirowało powstanie na wykopie tagu .

Wydaje mi się, że to trochę ujawnia pewne dość znaczące różnice kulturowe między naszym i amerykańskim narodem. Amerykańskie społeczeństwo do lat 60 było dość mocno purytańskie, ale później nastał okres rewolucji seksualnej. Również w świecie kina poluzowano cenzurę obyczajową która dominowała jeszcze w latach 50. Obecnie tematy seksualne znowu stały do pewnego stopnia tabu na zachodzie (seksualizowanie kobiet w końcu jest zdaniem feministek gorsze niż ludobójstwo) lecz lata 80 i 90 mogłyby mocno szokować niewinnych zoomerów. Filmy takie jak American Pie stanowiły jedynie naturalnie zwieńczenie tego okresu.

W Polsce z kolei był, jest i pewnie na jakiś czas z nami jeszcze pozostanie problem alkoholizmu. Do tego narzekanie na Polskę jest tu wręcz narodową tradycją. Zdobycze rewolucji seksualnej przybyły to tego kraju dość późno, a pozycja religii była w latach 90 wciąż wyjątkowo silna. To właśnie te kwestie ostatecznie doprowadziły do omawianych różnic w tym wpisie. Uznałem ten temat na tyle ciekawy, że chciałem zrobić o tym wpis. Jak macie jakieś własne przemyślenia to zapraszam do dyskusji.

Kompan5piorunów

Napisałeś to tak jakby Boczek miał żonę Halinę i dwójkę dzieci ;)

Autorytet0piorunów

@Schatzu Przepraszam za to, ale raczej każdy kojarzy ten serial i wie czyją żoną była Halina.

Osobistość1piorunów

Nie zgodzę się do kwestii takiej że Al miał kiepsko płatną pracę. Patrząc na to że był w stanie utrzymać że swojej pensji całą rodzinę już o czymś mówi. Jedyne co można powiedzieć to to że do jego pracy przychodziły właściwie tylko grube babska.

Autorytet3piorunów

@korfos Są odcinki gdzie narzekają na biedę i brak kasy. Do tego miał on dość kiepskie auto. Po prostu w tamtym czasie inflacja nie była tak wysoka i za nie tak duże pieniądze dało się kupić własny dom. Według statystyk dużo więcej trzydziestolatków miało własne mieszkanie wtedy niż dziś.

Kosmonauta0piorunów

@korfos @Al-3_x bardziej klepali biedę bo Peggy lubiła dużo rzeczy kupować, niekoniecznie do jedzenia ; ) - a do zarabiania kasy była ostatnia XD chociaż raz się popisała i kupiła tańszego kurczaka z Farmy Czarnobyl ( ͡° ͜ʖ ͡°) Al nie miał kiepskiego wozu, miał je w kiepskim stanie raczej 😆

Autorytet2piorunów

@SonyKrokiet
> Al nie miał kiepskiego wozu, miał je w kiepskim stanie raczej 😆

No w sumie racja.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

31piorunów

GURU9piorunów

@adamszuba I c⁎⁎j, i namówił, robię rewatch Czarnobyla.

Gruba ryba2piorunów

@Endrevoir XD Też mi to przyszło do głowy. Klawy serial.

GURU4piorunów

@PanNiepoprawny to będzie mój 4. Za każdym razem nie żałuje, za każdym razem chce mi się zygać jak dochodzi do biologicznych robotów.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Wirtuoz

w Hydepark

15piorunów

Kiedyś śmiałem się z tego obrazka ale dzisiaj idealnie oddaje on moje nastawienie. Ostatnio każda pozytywna rzecz jest przeciwważona przez 10 negatywnych. Już nie wierzę (ani nie chcę) że będzie lepiej, chciałbym tylko żeby nie było gorzej.

Zawodowiec3piorunów

@kobben02 Mnie w takich momentach jeszcze dodatkowo dołują rady w stylu "trzymaj się", "będzie dobrze". W takim momencie życia człowiek po prostu nie jest w stanie tak pomyśleć. Ale jak mam totalnego doła to przypomina mi się mój stary kolega. Jak byłem gdzieś w połowie studiów (on wtedy też był mniej więcej w połowie) to kiedyś na wycieczce rowerowej niespodziewanie powiedział mi, że myślał dużo o samobóju. Mnie wcięło - nie wiedziałem co powiedzieć. Widziałem, że ma doła od jakiegoś czasu - ale żeby AŻ TAK??? On pomilczał i powiedział "ale stwierdziłem, że nie zrobię tego - po prostu jak na złość będę się z boku przyglądał jak mną życie poniewiera i miał to w d....". I teraz po wielu wielu latach to jest koleś szczęśliwy, pełen energii i zadowolony z życia. I tak sobie myślę - jakby wtedy to zrobił to przecież by tego wszystkiego nie miał i skończył życie w totalnie ciulowym momencie.

Wirtuoz1piorunów

@Yansen to tak jakby bogaty powiedział biednemu "kiedyś nie będziesz biedny". Jeżeli komuś sie jako tako układa w życiu to jest w stanie uwierzyć że będzie lepiej, a jak wszystko wokół się wali to ciężko sobie wyobrazić że faktycznie będzie lepiej. Co do twojego kolegi to zazdroszczę mu siły żeby żyć tak na złość, mi po sponiewieranu przez życie po prostu nie chce się dalej kontynuować.

Zawodowiec1piorunów

@kobben02 Jeśli jest aż tak źle to obawiam się, że potrzebny jest psychiatra. Nie wiem czemu w Polsce jest taka obawa przed wizytą - mój były szef po śmierci ojca totalnie się rozleciał. Psychiatra pomógł mu zaskakująco prosto: silnymi środkami nasennymi (sic!) które brał może z tydzień. I powiedział tak: mózg sam się naprawi. Tylko trzeba mu dać czas aby miał kiedy to robić.

Absolutnie nie twierdzę, że w Twoim przypadku to pomoże! Może potrzebne są inne leki? A może wcale nie są potrzebne leki?

Wiem tylko dwie rzeczy:
1) Nie rób chłopie nic głupiego!
2) Szukaj pomocy specjalisty! Bo żaden random z sieci niestety Ci nie pomoże! Choć bardzo byśmy chcieli i trzymamy kciuki!

Wirtuoz0piorunów

@Yansen dzięki stary, na terapię i do psychiatry chodzę od 5 miesięcy, leki biorę od 4

Osobistość1piorunów

@kobben02 trudno mieć pretensje do siebie o doomeryzm, kiedy nie da się odtrącić wrażenia, że dobrze już było. Przede wszystkim nie tyraj się o to, że tak myślisz. Ja próbuję i czuję, że mi to pomaga.

A próbowałeś moje przyjąć krótszą perspektywę czasową? W sensie, nie myśl o tym co będzie za rok albo 5, tylko skup się na tym co jest dzisiaj, na drobnych rzeczach. To pomaga utrzymać poczucie kontroli i większą stabilność emocjonalną. Też polecam z własnego doświadczenia.

Osobistość0piorunów

@kobben02 a no i polecam odciąć media oraz , jeżeli czujesz się przygnieciony. Mamy wystarczająco problemów, nie musisz jeszcze sobie na głowę kłaść rzeczy, na które nie masz wpływu, a których tempo jest ostatnimi czasy niepoważne. Rób swoje, codziennie po trochu, idź się przewietrz (ale najpierw sprawdź jak tam powietrze tego dnia jak mieszkasz w Polsce XD). Może masz jakieś hobby na które wiecznie nie ma czasu?

Zawodowiec1piorunów

@Iknifeburncat Z polityką się zgodzę. To dramat co się ostatnio dzieje na świecie... Jest to (przynajmniej u mnie) znaczący dodatek do stresu.

Osobistość1piorunów

@Yansen jestem zdania, że dobrze jest być na bieżąco z polityką, żeby mieć wyrobione zdanie i podejmować w miarę świadome decyzje, chociażby w kontekście wyborów. Uważam też, że zdecydowanie można ten temat sobie odpuścić, jeżeli to sprawia, że wszystko inne, bezpośrednio dotyczące tematy, na tym cierpią. Lepiej sobie codziennie dziubać jakieś samorozwojowe projekty albo wyjść na spacer. Zrobić badania okresowe, posiedzieć na balkonie z kubkiem herbaty, pobyć troche z samym sobą.

Zawodowiec1piorunów

@Iknifeburncat Ja też jestem na bieżąco z polityką :slightly_smiling_face: Ale rozmawiamy tu o przypadku gdy ktoś myśli o samobóju. Jak to mówią: nie czas żałować róż gdy płoną lasy. W takim stanie psychicznym lepiej trzymać się od polityki jak najdalej - uwierz mi :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (22)

Specjalista

w Hydepark

4piorunów

   

Prawdziwy facet wie kiedy wycofać się z gry, tym bardziej jak przegrywa

  • zgadzam się33%
  • raczej się zgadzam21%
  • nie wiem/ trudno powiedzieć23%
  • raczej się nie zgadzam8%
  • nie zgadzam się15%

52 głosów

Pokaż więcej komentarzy (2)