Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#kino

Autorytet

w Hydepark

72piorunów

Daniel Olbrychski, Marek Perepeczko, Pola Raksa i Piotr Komorowski na planie filmu "Popioły", 1965 rok. Żaden z nas nigdy nie będzie miał równie epickiego zdjęcia ;)

Pokaż więcej komentarzy (16)

Lider

w Filmy

14piorunów

:movie_camera:

Źródło: https://www.tiktok.com/@screenwritinginla/video/7380244495238991147

Fanatyk4piorunów

@Deykun - nie da się nie lubić tego gościa - świetny aktor i interesująca osobowość - a do tego za każdy razem gdy otwiera gębę to mówi z sensem.
Moja jego ulubiona rola jest z filmu Gattaca - świetny film BTW.

GURU2piorunów

@koszotorobur
>Moja jego ulubiona rola jest z filmu Gattaca - świetny film BTW.
I cholernie proroczy. Nasz świat będzie wyglądał podobnie i coraz bardziej się do tego zbliżamy.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

7piorunów

Siema,
Niby komedia romantyczna, a dramat (mój, bo musiałem oglądać). Zapraszam na :popcorn:
----------
Tytuł: The Holiday
Reżyseria: Nancy Meyers
Moja ocena: 2/5

Dwie nieznajome kobiety, które różni praktycznie wszystko, łączy jedna wspólna rzecz - nieszczęśliwa miłość. Z okazji zbliżających się świąt postanawiają wynająć sobie nawzajem domy, aby spędzić trochę czasu w zupełnie obcym miejscu, odrywając się od codzienności.

Kate Winslet, Jude Law, Cameron Diaz, (Jack Black), a na dodatek już nie brzydki, tylko stary Eli Wallach - kasa na pewno musiała się zgadzać, skoro zdecydowali się wystąpić w tak bezpłciowym, nudnym i obrzydliwie cukierkowym filmie. Jest to typowy film feel-good, ale tak bezczelnie słodki, bezwstydnie miły, że aż mdły. Brak tu jakiejkolwiek subtelności, głębi, czy drugiego dna. Tego typu kino na pewno ma swoich odbiorców, ale do mnie zwyczajnie nie trafia. Polecam chyba kobietom? Nie chciałbym generalizować, ale wiem tylko, że moja żona może to katować w nieskończoność, więc próbkę mam dość małą.

Gruba ryba

w Filmy

16piorunów

Siema,
Kolejny trochę "guilty pleasure" w :popcorn:
----------
Tytuł: Mr & Mrs Smith
Reżyseria: Doug Liman
Moja ocena: 3/5

Małżeństwo z kilkuletnim stażem boryka się z problemami i wypaleniem uczucia w związku. Sprawy komplikują się, gdy na jaw wychodzi, że są pracującymi dla konkurencyjnych firm prywatnymi zabójcami.

Wiem, że to głupiutki film, ale jest idealnie głupiutki. Pełen ciekawych, kompletnie odjechanych scen akcji, ale przede wszystkim interakcji między głównymi bohaterami. Chemia między Jolie i Pittem oraz to, jak ich postacie zachowują się, gdy karty leżą odkryte na stole, to właśnie to, co podoba mi się w tym obrazie najbardziej. Trudno nie uśmiechnąć się obserwując ich początkowe podchody i badanie terenu - dokąd to zaprowadzi? Kiedy nastąpi nieunikniona eksplozja? Film osiąga swoje apogeum gdzieś w środku i późniejsze wydarzenia służą tylko domknięciu fabuły, ale każdy i tak wie, że najważniejsze było tych kilka scen w domu. Vince Vaughn jest irytujący jak zawsze, na szczęście nie zajmuje zbyt wiele czasu ekranowego. Polecam na lekki wieczorny seans.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Hydepark

42piorunów

Uwielbiam po obejrzanym filmie wejść w komentarze na filmweb i czytać kłótnie typów którym się film się spodobał vs tym którym nie podpadł xD Bo każdy inteligentny człowiek wie, że co osoba to inny gust i preferuje inny rodzaj filmu, ale niektórzy bojownicy na filmwebie zachowują się jakby ich życie miało zależeć od tego co ktoś będzie sądził o filmie xDDD

Gruba ryba10piorunów

@ElektrolizatorDwuczlonowy filmweb to elektroda.pl dla filmów, z parę lat tam spędziłem i jedna czy dwie gwiazdki przy Ojcu Chrzestnym czy Siódmej Pieczeci to jak powiedzenie na podlaskiej wsi że jesteś ateista albo gejem.

Gruba ryba1piorunów

@pol-scot a o czymś takim jak gust słyszałeś? Jeden lubi kino wysokich lotów inny woli Avengersów czy Karolaka ale to nie jest powód aby wieszać psy na kimś

Pokaż więcej komentarzy (23)

Fenomen

w Filmy

3piorunów

y

Około 50 filmów obejrzanych, już nie chce mi się liczyć dokładnie, praktycznie wszystko obejrzane stacjonarnie + 2 filmy online po powrocie z Wrocławia.

Od góry w dół z najlepszymi ocenami:

10/10
Nie obiecujcie sobie zbyt wiele po końcu świata- Radu Jude będzie na mojej liście, dopóki nie obejrzę większości filmów, które nakręcił. Ten film, widziany na festiwalu to sztos. Mój film festiwalu.

9/10
Sujo - najlepszą ucieczką przed złem są matki, które spotykasz na swojej drodze.
Gondola - humorystyczna zabawa kinem o dość nietypowym flircie w gondolach. Pomysłowość by zaimponować dziewczynie nie zna granic!
Razem z przypadku - patchworkowa family kontent wysoki. Ogląda się wybornie o rodzinie takiej pomieszanej, która zmierza jednak jak każda inna rodzina ku temu samemu - zjednoczeniu i miłości.

8 lub 8,5/10
Dziewczyna z Igłą
Kąpiel diabła
To nie mój film

Jeśli ktoś ciekawy tych filmów lub innych, które były na festiwalu - welcome do zadawania pyta

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Hydepark

9piorunów

Dotychczasowy przebieg służby badanego nie wskazuje, że może on w nowoodrodzonym państwie polskim stać na straży porządku publicznego i pełnić zaszczytną funkcję oficera policji państwowej (...)

Gruba ryba

w Filmy

12piorunów

Siema,
:popcorn: na świeżo po seansie w kinie - zapraszam!
----------
Tytuł: C'è ancora domani (Jutro będzie nasze)
Reżyseria: Paola Cortellesi
Moja ocena: 4.5/5

Włochy właśnie przegrały II Wojnę Światową, ale życie zwykłych mieszkańców musi toczyć się dalej. Delia, będąca matką trójki dzieci, mierzy się z trudami dnia codziennego, a przede wszystkim ze swoim brutalnym mężem, z wysoko podniesioną głową.

Oj, dawno, bardzo dawno żaden film nie trzymał mnie w napięciu tak, jak ten obraz. Świetnie nakręcony i zmontowany, intrygujący od pierwszych scen. Jednocześnie lekki i ciężki, słodki i gorzki. Pełno w nim humoru, jak i bezwzględnej brutalności. Chwyta ciężką dłonią za kark nieuchronnością zdarzeń, grając przy tym drugą ręką na nosie. Jeden element tej układanki nie do końca mi pasował, ale to tylko mały fragment wspaniałej całości. Idealnie dobrana muzyka, znakomite aktorstwo, dla mnie strzał w dziesiątkę - a bardzo obawiałem się, że będzie zbyt przytłaczająco. Ciężko uwierzyć, że jest to debiut reżyserski w wykonaniu Paoli Cortellesi, która jest również scenarzystką oraz odtwórczynią głównej roli. Chapeau bas. Specjalnie staram się nie pisać zbyt wiele o fabule, bo ja poszedłem na film w ciemno, nie czytając streszczenia, recenzji, ani nie oglądając zwiastunów i tak też radzę zrobić zainteresowanym. Polecam ludziom kochającym kino i posiadającym mocne nerwy.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Dyskusje

6piorunów

Fanom i fankom The Boys chciałbym z całego serca polecić Gen V. Jest to spin-off Boysów o studentach uniwerku dla supów. Chyba jest nawet lepsze niż oryginał, bo nie sili się na jakąs wymuszoną kontrowersyjność. humor jest bardziej stonowany i szczerze to chyba śmieszniejszy, a cała oprawa w stylu Scooby-Doo i dzieciaków szukających tajemnic pasuje do reszty. Akcja dzieje się równolegle do Boysów, chyba w okolicach 1-2 sezonu. Obejrzyjcie Gen V na Amazonie

https://www.youtube.com/watch?v=uhjJ5brX-bY

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Ciekawostki

5piorunów

Ariana Spiegel: niezwykłe losy „polskiej Shirley Temple”

W latach 1938–1939 Ariana Spiegel była jedną z najbardziej obiecujących polskich dziecięcych artystek, lecz wybuch II wojny światowej brutalnie przerwał jej rozwijającą się karierę. Po wielu latach powróciła na ekrany kin, lecz w zupełnie nowej roli. Fot. Arianka w 1937 roku, zdjęcie

Gruba ryba

w Filmy

2piorunów

Więc tak.. Wpadłem na chwilę do rodziców i tam był Polsat włączony i w tymże Polsacie był taki film pt. "Dlaczego nie".
W związku z tym mam pytanie: Czy jest tu może ktoś, kto ten film oglądał i film mu/jej się podobał?

GURU

w Hydepark

22piorunów

25 lipca pierwszy raz w zyciu pojde do kina sam, tak mozna, nikt tego nie sprawdza? XD

niby juz dawno 3 z przodu ale nigdy tego nie robilem i troche sie boje xD

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Filmy

9piorunów

Siema,
Zapraszam do :popcorn: na Incepcję z 1999.
----------
Tytuł: eXistenZ
Reżyseria: David Cronenberg
Moja ocena: 2.5/5

Podczas prezentacji najnowszej, niezwykle wciągającej gry, jej autorka zostaje zaatakowana przez ekstremistę. Od tamtego momentu rozpoczyna się jej ucieczka, w której towarzyszy jej pracownik działu marketingowego. W dziwnym i niebezpiecznym świecie rzeczywistość zaczyna mieszać się z grą.

Oglądałem ten obraz kilkanaście lat temu i niedawno postanowiłem go odświeżyć, no i niestety - nie zestarzał się zbyt dobrze. Klasyczne cronenbergowskie elementy body horroru i atmosfera niepokoju niczym z gorączkowych majaków to za mało, aby ten film zaciekawił współczesnego widza. Gra aktorska, rytm, dialogi, prowadzenie akcji: to wszystko jest jakieś drętwe i nużące. W niektórych momentach ma to oczywiście sens, który wynika z fabuły, ale sposób, w jaki zostało to ostatecznie poprowadzone jest niezbyt przekonujący, a wręcz pachnie amatorszczyzną, jak z jakiegoś taniego filmu klasy C lub studenckiej produkcji. Sam koncept jest ciekawy i za to plus, ale nie jest też znowu jakiś super oryginalny, a do tej pory został już ostro przetyrany przez inne, ciekawsze produkcje, więc elementu zaskoczenia brak. Trudno też nie zwrócić uwagi na scenografię i efekty: mówimy o filmie z roku 1999, więc niby nie można oczekiwać nie wiadomo czego, ale w tym roku na ekrany kin wszedł też przecież pierwszy Matrix. No cóż, dla mnie był to raczej ostatni raz, gdy oglądałem to dzieło. Polecam jako ciekawostkę dla fanów filmów o kwestionowaniu rzeczywistości.

Gruba ryba

w Filmy

6piorunów

Siema,
Fiński komedio(?)dramat w :popcorn:
----------
Tytuł: Joulumaa (Wonderland/Farma Cudów)
Reżyseria: Inari Niemi
Moja ocena: 3/5

Świeżo rozwiedziona kobieta postanawia spędzić okres świąteczny z przyjaciółką na oddalonej od cywilizacji farmie, prowadzonej przez parę młodych idealistów.

Ciekawa historia poruszająca trudne tematy miłości, przebaczenia, zagubienia, a także niezrozumienia. Na główny plan wysuwa się motyw kobiety, która mimo prób nie potrafi odnaleźć się w roli matki. Niektóre sceny ciężko mi się oglądało - były zwyczajnie smutne i momentami trafiały zbyt blisko. Nie jest to jednak pod żadnym pozorem obraz depresyjny albo zupełnie dołujący, ponieważ dzieją się także inne rzeczy, niektóre ciepłe, inne intrygujące, w większości raczej zwyczajne. Wszystko to dusi się w takim sosie dziwnych, trochę oschłych interakcji. Możliwe, że po prostu Finowie w ten sposób się ze sobą komunikują, ale ja czułem się jak wrzucony do płynu o innej gęstości niż woda - dałem radę pływać, ale było trochę inaczej. W filmie brak jest ostatecznej odpowiedzi na nasuwające się pytanie: co należy zrobić dalej? Widz ma możliwość dopowiedzenia dalszej części historii samemu. Polecam tym, którzy chcą przepłukać sobie trochę usta po amerykańskich filmach.

Pokaż więcej komentarzy (2)