Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#kinozmahjongiem

Fenomen

w Filmy

7piorunów

950 + 1 = 951

Tytuł: Cela

Rok produkcji: 2000

Kategoria: Thriller

Reżyseria: Tarsem Singh

Czas trwania: 1h 47m

Ocena: 8/10

Trochę inne podejście do tematyki (wtedy mocno na fali) seryjnych morderców.

Carl topi porwane kobiety w specjalnej kabinie, potem przekształca ich ciała na modłę lalek i po wszystkim wyrzuca ciała. Jednak postępująca schizofrenia (na rzecz filmu to wręcz jakaś rzadka odmiana, działająca niczym wirus) sprawia, że tuż przed zatrzymaniem przez służby (FBI po ostatnim morderstwie dość szybko trafiła na jego trop) Carl doznaje przemożnej traumy i zapada w śpiączkę.

Problem jest taki, że agenci odkrywają, że ostatnia porwana kobieta jeszcze żyje, ale niebawem skończy się jej czas. Trzeba działać szybko, agent Novak jest zdesperowany, więc gdy dowiaduje się, że istnieje ośrodek w którym bada się podświadomą łączność z ludźmi w śpiączce, postanawia postawić wszystko na jedną kartę.

Do umysły seryjniaka wchodzi psychoterapeutka Catherine (w tej roli Jennifer Lopez), która ma w tym już doświadczenie. Szybko odkrywa, że w umyśle pogrążonego w śpiączce Carla istnieje kawałek jego dobrego "ja". I tam właśnie postanawia uderzyć Catherine, by pomóc FBI.

Agent Novak chce uratować porwaną dziewczynę, a Catherine zaczyna odczuwać empatię względem chłopca Carla, który nie może uciec przed swoją mroczną stroną, i postanawia mu pomóc.

Wizualnie jest to stworzone bardzo dobrze, kolory, sam przeogrom mocy, jaką sobie wyobraża Carl, to potem także wykorzystuje Catherine, by - gdy zaprasza do swojego umysły Carla - chłopcu objawia się na przykład w postaci Matki Boskiej, bo taki obrazek znaleziono w rzeczach mordercy, a jako mocodawczyni we własnym świecie jest zdolna stawić czoła mrocznej stronie psychopaty.

W gruncie rzeczy wizualność tego filmu to wręcz przepych, ale z drugiej strony nie śmierdzi to przesadą, tylko nadaje więcej przekonania, w jakim to świecie jesteśmy z bohaterami.

Oglądało mi się bardzo dobrze, i ta umowna bajkowość w przypadku case of serial killer miała dla mnie więcej uroku niż w "The Fall".

Do tego był to mój drugi seans tego filmu po wielu latach i w szoku jestem jak wiele scen z tego obrazu wbiło mi się w pamięć.

Nie ma dobrych ocen ten film, jednak w tamtych czasach wybijał się tle innych filmów o seryjniakach, ale dla mnie to już wtedy był świeży oddech w tematyce. Dziś, po latach, to bardziej seans o empatii, o ratunku niewinności w mroku własnej psychiki.

Polecam, jeśli ktoś nie widział. Nawet jeśli fabuła nie podpasuje, to warto dla samej wizualności, jest tam parę ciekawych motywów, które ogląda się z szeroko otwartymi oczami.

GURU0piorunów

Wysoko oceniłaś IMO. Bo wizualnie film jest bardzo fajny, ale fabularnie zgrzyta... Zgrzyta też aktorstwo pani Lopez, niestety ...

Fenomen

w Filmy

5piorunów

949 + 1 = 950

Tytuł: The Fall

Rok produkcji: 2006

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Tarsem Singh

Czas trwania: 1h 57m

Ocena: 7/10

Wczoraj miałam wieczór z dwoma filmami pana Singa.

Polski tytuł "The Fall" to "Magia uczuć", jak coś, ale mnie się nie podoba. Oryginalny "Upadek" lepiej pasuje.

Rok 1912. Kaskader filmowy, Roy, podczas kręcenia jednej ze scen, trafia do szpitala z poważnymi obrażeniami. Do tego jego dziewczyna zostawia go na rzecz znanego aktora, a sam Roy nie może chodzić. Pognębiony chłopak postanawia popełnić samobójstwo, ale przez to, że nie może ruszać się z łóżka szuka pomocy u 5-letniej Alexandrii, która też jest pacjentką szpitala.

Chce by pomogła mu uzyskać tabletki morfiny, w zamian oszukuje ją, że opowie do końca historię fantasy, w której tajemniczy bandyta w masce wraz z towarzyszami chce zemścić się na złym gubernatorze. Alexandra, wciągnięta w opowieść, nie jest świadoma czego sobie życzy od niej mężczyzna.

Ogólnie to taka bajka i tak ją oglądałam, ale pod koniec i mnie wzięły uczucia i wzruszyłam się tą piękną przyjaźnią Roya i Alexandrii i hołdem dla kaskaderskich wyczynów na początkach kina.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

19piorunów

948 + 1 = 949

Tytuł: Zmartwychwstanie

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Gan Bi

Czas trwania: 2h 40m

Ocena: 9/10

W świecie, gdzie ludzie wyrzekli się śnienia w zamian za śmiertelność, wciąż istnieją jednostki - zwane Deliriatami - które wolą "śnić". Wśród nieśmiertelnych są tacy, którzy to widzą i łowią takie jednostki i tak właśnie oglądamy na początku łowy takiej kobiety, która łapie delirianta, już kompletnie odurzonego światem snów, którego fizyczność została wypaczona do cna i bardziej przypomina potwora niż człowieka, Quasimodo niż zwykłego ćpuna.

Jednak kobieta lituje się nad nim, bo facet ewidentnie nie chce zrezygnować ze śnienia i daruje mu sto lat życia śnienia, dla nie mija zaledwie parę godzin.

I tak obserwujemy kilka epok, właściwie też epok kina, przez różne sny bohatera. Sam prolog to kino nieme z mocnym akcentem na filmik "Polewacz" braci Lumiere z 1895 roku - to zmysł wzroku. Potem mamy już konkretną nowelkę w świece noir, gangsterzy, walizka typu MacGuffin, i motyw z przekłuwaniem uszu - tu mamy zmysł słuchu.

I tak dalej, mamy jeszcze kolejne odniesienia do zmysłów i epok kina, ale tu już bardziej wchodzimy na tereny lokalne, czyli historie kina chińskiego. Ukoronowaniem jest ostatnia nowelka, która jest zrealizowana w prawie 40-minutowym mastershocie, i chyba jest najbardziej zdumiewająca i wprowadzająca w trans, nawet zwykłego widza.

Co się stanie więc z kinem, gdy ludzie przestaną czuć potrzebę snu?

Film oglądało mi się różnie, początek mnie zaintrygował, bo to kino nieme nie w dosłownym wydaniu, tylko na potrzeby filmu, ciekawiło mi rozszyfrowanie kodów. Trochę padłam przy noirowej nowelce, ale kolejne wniosły mnie na coraz wyższe rodzaje skupienia i zainteresowania.

Oczywiście to slow cinema, więc nie dla każdego, ale jeśli ktoś się nie boi - polecam gorąco, bo realizacyjnie to sztosiwo totalne. Proszę tylko byście nie przywiązywali się do opisu świata zastanego w filmie - to nie jest żadne SF czy jakaś dystopia, to zaledwie punkt wyjścia do opowieści o potrzebie "śnienia", o potrzebie "śnienia" w kinie, o potrzebie bycia człowiekiem w tym "śnieniu".

Wielka laurka dla tego niedocenianego aspektu ludzi - dla mnie ten film jednoznacznie pokazuje gdzie twórca Gan Bi upatruje mocy kina.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Filmy

16piorunów

944 + 1 = 945

Tytuł: Deathstalker

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Fantasy

Reżyseria: Steven Kostanski

Czas trwania: 1h 42m

Ocena: 6+/10

Najnowsza wersja przygód Stokera - mistrza miecza, wojownika, najemnika, ruchacza, poszukiwacza przygód, pogromcy świnioludzi, eksterminatora złych czarnoksiężniczków, miłośnika księżniczek, weterana turniejów.

Wersja nówka, bo sprzed roku, ale jest to wyjątkowa laurka dla poprzednich części - nawet gumowe efekty zostały zachowane. Ogląda się jak kolejną starą wersję odsłon przygód Stokera.

Tym razem Stoker zostaje "przywiązany" do opętanego amuletu znalezionego na polu bitwy przy umierającym oficerze. Najpierw więc należy znaleźć sposób, by się "odwiązać" od przekleństwa. W tym celu zaprzyjaźni się nasz Stoker z gumowatym, potworkowatym niziołkiem oraz urodzą mistrzynią złodziejskiego fachu.

Potem dużo przygód, dużo walk, dużo dużo dużo. Piękny powrót do najprostszego gatunku fantasy. W ramach odświeżenia nie ma prawie nic - wszystko, nawet efekty specjalnie, ustawione na podstawie poprzednich części z ery VHS.

Dla fanów.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Filmy

12piorunów

940 + 1 = 941

Tytuł: Głos Hind Rajab

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Kaouther Ben Hania

Czas trwania: 1h 29m

Ocena: 8/10

W ostrzeliwanym aucie, uwięziona jest 6-letnia Hind Rajab. Dookoła nikt nie przeżył, a izraelskie wojsko nie ustaje w ostrzelaniu.

Wolontariusze rozmawiają z dziewczynką przez telefon, która wprost błaga o pomoc. Ale procedury w Gazie są inne niż wszędzie indziej. Karetka mogłaby tam dojechać w 8 minut, ale jej droga zostanie wydłużona w okrutnie długi okres czasu.

Film ma formę bardzo minimalistyczną - oglądamy obraz tylko z perspektywy dyspozytorni, gdzie wolontariusze odbierają telefony. Czasem głosy aktorów są porównywane z głosami prawdziwymi. Bowiem film opowiada historię prawdziwą i jak najbardziej oddaje reakcje ludzi, którzy starają się pomóc dziewczynce.

Mocne kino, nie da się przejść obojętnie. Nic tak nie sprawia, że nienawidzisz wojny gdy słyszysz płacz cierpiącego dziecka.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

16piorunów

938 + 1 = 939

Tytuł: Oni cię zabiją

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Horror

Reżyseria: Kirill Sokolov

Czas trwania: 1h 34m

Ocena: 7/10

Fun, fun, fun!

Logika i realistyka w tym filmie leżą i kwiczą. I co z tego? Nic. To, co jest mięsem tej produkcji, działa znakomicie, czyli totalna masakra!

Asia chce po wyjściu z więzienia odnaleźć swoją młodsza siostrę. Trafia do dziwacznego budynku, gdzie podaje się za pokojówkę. Szybko się okaże, że to wszystko farsa - i natychmiast przechodzimy do akcji, gdzie Asia staje się ofiarą polujących na nią bogoli. I tu pierwszy zgrzyt, bo szybko się okazuje, że to bogole są ofiarami, Asia rozprawia się z nimi w z lekkością i łatwością.

Ale tu kolejny zgrzyt! Bowiem bogole wracają do życia - otóż zawarli pakt z diabłem - ich nagrodą jest nieśmiertelność. No więc sprawa dla Asi trochę się komplikuje, ale dziewczyna nie odpuszcza.

Bitka, krew, gadająca świńska głowa, odstrzeliwane głowy, czego tu nie ma? Świetnie zrealizowane waleczki, kto lubi takie akcyjniaki gore (bo tym bardziej jest ten horror niż horrorem), nie pożałuje. Zabawa jest!

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

13piorunów

936 + 1 = 937

Tytuł: Popołudnia samotności

Rok produkcji: 2024

Kategoria: Dokumentalny

Reżyseria: Albert Serra

Czas trwania: 2h 5m

Ocena: 8/10

Kilka popołudni z życia torreadora Andrésa Roca Reya.

W sumie w tym dokumencie głównie oglądamy Rocę na arenie, w busie - gdy wraca "po robocie", i czasem w hotelowym pokoju, gdy się szykuje "do roboty".

Reszta scen to powolne, wręcz rytualne zabijanie zwierząt. Pierwszą scenę zabicia byka oglądałam wyrywkowo, zakrywając dłońmi twarz. Potem już oczy i serce przyzwyczajają się i można oglądać wszystkie sceny w całości.

Na arenie Roca to bohater, w dziwacznym, pełnym napięcia tańcu mężczyzna ryzykuje swoje zdrowie, bo nie raz bykowi uda się go staranować. Ale w ostatecznym rozrachunku, nawet poraniony, Roca znów wychodzi, by tym razem ugodzić śmiertelnie byka i wyjść zwycięsko. Zresztą zawsze wychodzi zwycięsko.

Potem nasłucha się w busie od swoich kolegów-pomagierów jakie to ma olbrzymie jaja, jakim jest bohaterem. Ego napuchnięte jak język wycieńczonego i krwawiącego byka.

W tle niewyobrażalne cierpienie zwierząt, agonia przy oklaskach zadowolonego tłumu.

Kolory i ujęcia, zbliżenia, kwestia rytuału i cierpienia zwierząt. Serra z surową dozą jak najdokładniejszego pokazania ogranicza się tylko do Rocy i byka. Reszta jest drugoplanowa.

Nie dowiemy się tu nic o torreadorze, jakim jest człowiekiem, oglądamy go tylko w tej jednej roli - torreadora. Tylko o tym jest ten film - o starciu z własnym życiem na arenie. Może faktycznie Roca myśli, że ryzykuje gdy wychodzi tam i jest to ogromny stres, a może jest już tak zrutynalizowany, że dla niego to właśnie kolejny "dzień w robocie". Tego nie wiemy. Serra nie ujawnia nam wiele o tym co myśli mężczyzna.

Trudno powiedzieć czemu służy taka konkretna realizacja filmu - ale podejrzewam, że reżyser chciał właśnie pokazać to wszystko, co napisałam wyżej - torreadora i cenę jaką za jego wielkość płacą zwierzęta.

A może też infantylność łechtania ego Rocy? Bo przecież obserwujemy wielokrotnie jak byki są męczone, ranione, aż są na tyle mniej niebezpieczne, że na scenę może wyjść torreador, potańczy trochę z płachtą, a potem dobije zwierzę?

Możliwe, że sami musimy sobie odpowiedzieć na te pytania. Ja staję po tej drugiej stronie - nie ma dla mnie sensu budowanie święta rytuału i własnego ego na cierpieniu i przemocy.

Ale może ktoś zauważy sens roboty torreadora i mimo przelanej krwi byków, zdoła przyznać rację temu wielkiemu napięciu, które towarzyszy mężczyźnie gdy obarczony wielkim ryzykiem staje oko w oko z wielkim zwierzęciem.

Taki to właśnie moim zdaniem film. Choć mam wrażenie, że jednak Serra trochę ocenia, skoro nie szczędzi nam tych strasznych scen. W końcu byki dostają tyle samo czasu kamery i tyle samo zbliżeń co sam Roca.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

12piorunów

930 + 1 = 931

Tytuł: 13 zabójców

Rok produkcji: 2010

Kategoria: Akcja

Reżyseria: Takashi Miike

Czas trwania: 2h 21m

Ocena: 8/10

Brat szoguna to psychol jakich mało, ile krzywdy i bólu sprawił wiedzą liczni, ale tylko nieliczni chcą z tym coś zrobić. Doświadczony samuraj Shinzaemon dostaje misję zlikwidowania brata szoguna, za którym stoi ponad setka ludzi w jego podróży. Eksterminacji trzeba dokonać teraz, póki Naritsugu jest w ruchu.

Shinza zbiera 12 samurajów + jeden chłop dobrze walczący przybłąka się po drodze i rusza z misją zrobienia TOTALNEJ MASAKRY. Tak, to też cel ich misji. Shinza od razu ustawia samurajów, że muszą trochę grać na szczęście, by wygrać tę "grę", a na szali stawiają swoje życia.

Film kończy się TOTALNĄ ROZPIERDUCHĄ, walczą i walczą, krew się leje, trupy się kładą warstwami.

Cudo ten film! Takie akcyjniaki to ja mogę oglądać non stop. Teksty, dialogi, walki - to się ogląda. Polecam gorąco.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

21piorunów

927 + 1 = 928

Tytuł: Koszmar z ulicy Wiązów 5: Dziecko snów

Rok produkcji: 1989

Kategoria: Horror

Reżyseria: Stephen Hopkins

Czas trwania: 1h 29m

Ocena: 7/10

Freddy Krueger wraca, ale nie do końca - jego "wejściówką" może być dziecko Alice, która traci swojego chłopaka (i niedoszłego ojca) właśnie przez przypalonego wariat.

Alice musi odesłać Freddy'ego do piekła, a w tym pomoże zmarła matka koszmarnego psychopaty - zakonnica zgwałcona przez zbirów.

Jestem w szoku, bo spodziewałam się kolejnej mizernej odsłony serii, ale to jest naprawdę dobre! Świetnie ujęcia, pomysłowe rozwiązania - w końcu franczyza zyskuje pazur (i nie tylko pazur Freddy'ego), bo oprócz "jedynki" pozostałe części były takie "meh".

Wiadomo, efekty jak to efekty, ale wszystko trzyma się kupy, i naprawdę działa. Dobrze się to oglądało, na spięciu, czego nie można powiedzieć o wcześniejszych odsłonach, które nudziły, przynajmniej mnie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Autorytet4piorunów

Filmu nie widziałem, przeczytałem tylko książkę i do dziś mi to wystarczy xD
Szczególnie gdy miło się 14 lat xD książka kurzy się na regale i jestem ciekaw czy któreś z moich dzieciaków się na nianatknie xD

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Filmy

9piorunów

925 + 1 = 926

Tytuł: Chris i Martina: Ostatni set

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dokumentalny / Sportowy

Reżyseria: Rebecca Gitlitz

Czas trwania: 1h 37m

Ocena: 6/10

Nie będę ukrywać, że to co najbardziej mnie interesowało w tym dokumencie to tenisowa rywalizacja Martiny Navratilovej i Chris Evert. Ich walka z rakiem była mi mniej ciekawa - ale no tak się stało, że na starość wieloletnie przyjaciółki mają podobne problemy.

Myślę, że ten film pokazał, że ta rywalizacja już całkiem podniosła poziom zainteresowania żeńskim tenisem. Billie Jean King wspomina na początku, że po "kobiecej" rewolucji pod koniec lat 70. żeński tenis po prostu potrzebował kolejnego wagonika by wjechać na właściwe tory - czyli gwiazd.

A nic tak nie tworzy gwiazd jak uroda, wyniki, ciekawy background i na koniec solidna rywalizacja ciągnąca się przez ponad dekadę. I to wszystko zapewniły te dwie tenisistki - Chris, urocza młodziutka Amerykanka, która trzaskała wszystko jak leciało, Martina - uciekinierka z komunistycznego kraju, która dopiero po czasie doskoczyła do poziomu Chris i wtedy właśnie ruszyła rywalizacyjna maszyna.

Panie od początku były dobrymi koleżankami, ale presja na wyniki często zaburzała ową relację. Na emeryturze już mogły spokojnie zaprzyjaźnić się na staro i nowo - do dziś są podawane jako przykład zarówno zaciekłej rywalizacji jak i wielkiej przyjaźni poza kortem.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

8piorunów

916 + 1 = 917

Tytuł: Magic Crystal

Rok produkcji: 1986

Kategoria: Akcja

Reżyseria: Jing Wong

Czas trwania: 1h 37m

Ocena: 5/10

Film nie miał polskiej dystrybucji więc bez pl tłumaczenia tytułu.

Ogólnie fabuła coś tam w Grecji, znajdują kryształ, Interpol, agent KGB, bla bla bla...

Prawdziwym mięsem tego akcyjniaka rodem z lat 80. z Hongkongu są walki. Kopanina aż oczywytrzeszcz.

W jednej z ról ikona - Cyntha Rothrock - leje złoli aż miło! Niech żyje kung-fu i karate!

Humor oraz fabuła jest taka se, ale kopanina sztosiwo. Dla miłośników takiego "gatunku" będzie to dobra propozycja.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

15piorunów

915 + 1 = 916

Tytuł: Martwe zło: Przebudzenie

Rok produkcji: 2023

Kategoria: Horror

Reżyseria: Lee Cronin

Czas trwania: 1h 37m

Ocena: 8/10

Heh, oglądam to już, ale czułam przeogromną chęć powtórzenia seansu. I bingo. Wpadło jak złoto.

Spotkanie dwóch sióstr. Jedna wychowuje samotnie trójkę dzieci, w tym dwoje dorastających nastolatków. Tymczasem młodsza siostra zachodzi w ciążę i nie do końca wie co z tym zrobić. Może spotkanie z rodziną pomoże?

Jednak przywołane przypadkowo demony z odtworzonej płyty winylowej przerywają reunion. Walka rozgrywa się w mieszkaniu starszej siostry - i to ona pada jako pierwsza ofiarą "martwego zła".

Walka z demonami jest nierówna, ale wyzwala w młodszej siostrze moce (spokojnie, zwykłe ludzkie, nie jakieś czary-mary) o które siebie nie podejrzewała.

Bardzo fajna, i chyba jednak najbardziej "raimowska" w core część franczyzy. Humor jest tu czarny, a krew leje się wodospadem - piękny tam jest zawarty cytat do pewnej sceny z "Lśnienia".

Na początku, by nie było szoku termicznego dla fanów - mamy też kawałek z chatą w lesie, ale to tylko prolog - prawdziwym mięsem jest walka z demonami w mieszkaniu.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

13piorunów

911 + 1 = 912

Tytuł: W trójkącie

Rok produkcji: 2022

Kategoria: Dramat / Komedia

Reżyseria: Ruben Östlund

Czas trwania: 2h 30m

Ocena: 9/10

Odświeżenie po paru latach (widziałam raz tylko, na Nowych Horyzontach). Ocena raczej pozostała.

Jak się okazuje, to nie pieniądz dzieli ludzi, lecz warunki. Przepysznie bogaci ludzie na luksusowym jachcie. Mamy influencerów, modelki, rosyjskiego przedsiębiorcę, gościa co dorobił się w IT czy starsze, przemiłe brytyjskie małżeństwo, które dorobiło się fortuny na... produkcji granatów.

Mamy więc w trakcie pierwszej części rozbuchane zachowanie bogaczy (scena kłótni o rachunek w restauracji to sztosiwo), na jachcie bogacze wpływają swoimi zachciankami twardo na warunki. Np. Carl oburzony, że jego dziewczyna Yaya zerka z pożądaniem na pracownika, który zdjął koszulę, narzeka na to opiekunce rejsu - pewnie myśli, że koleś od teraz po prostu będzie w pełni ubrany chodzić po pokładzie, ale nie - konsekwencje są ostatecznie - facet po prostu zostaje zwolniony i zabrany z jachtu.

Żona bogatego ruska wymyśla sobie, że cała obsługa "zasługuje" na wypoczynek i kąpiel. To skutkuje opóźnioną kolacją - owoce morza psują się i na kolacji i po biegunka atakuje prawie wszystkich. Kał i rzygi sprząta oczywiście obsługa.

Role odwracają się katastrofie jachtu. Tylko sprzątaczka Abigail potrafi polować i rozpalić ognisko. Szybko przejmuje władzę w grupie i co się okazuje? Że to nie pieniądze deprawują, tylko władza. Abigail też ma swoje zachcianki i błyskawicznie zdobywa co chce - nikt nie będzie oponował jeśli w alternatywie czeka śmierć głodowa.

Piękny to film, ukazujący jak luźna może być pewność siebie - popularność, kasa czy przywództwo może zniknąć w ciągu chwili, ukazując słabość człowieka.

No i pośmiać się można mocno!

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

9piorunów

910 + 1 = 911

Tytuł: Bezmiar sprawiedliwości

Rok produkcji: 2006

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Wiesław Saniewski

Czas trwania: 2h 8m

Ocena: 8/10

Namawiany przez ojca do podjęcia studiów prawniczych Łukasz słucha opowieści mecenasa Wilczka o procesie, który odbył się przed laty. W roli Wilczka - Jan Frycz.

Widziany z 3 perspektyw proces dziennikarza oskarżonego o zabójstwo swojej kochanki - widzimy sprawę z punktu widzenia Wilczka jako adwokata, jako prokuratora oraz jako sędziego.

Stąd prawdopodobnie tytuł o "bezmiarze sprawiedliwości", która topi w sobie prawdę. Znaczenie ma sama sprawa, a nie prawda - taka konkluzja wychodzi. Pokazówka jest mierna - bo śledczy spartolili sprawę, adwokat spartolił sprawę, prokurator nawet nie musiał dochodzić swego, sąd uchylał wszystko jak leciało.

Sprawiedliwość po polsku - można by smutno napisać.

Sama realizacja dość kiepska w sensie zdjęć - czasem miałam wrażenie, że oglądam jakiś teatr na żywo a nie film. Ale pan Frycz robi tu robotę i za to daję ósemkę. Warto obejrzeć, film wciąga, bo sama historia jest wciągająca.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Seriale

10piorunów

909 + 1 = 910

Tytuł: Kylie

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Dokumentalny

Ocena: 7/10

O karierze Kylie Minogue 3-częściowy serial.

Ogólnie fajna babka, dość prosta, ale nie widać by gwiazdorzyła w real life - z pomysłem na siebie, bardzo lubiana w środowisku.

Nawet jeśli ktoś nie przepada za Kylie można sobie popatrzeć.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

22piorunów

905 + 1 = 906

Tytuł: Don't Let's Go to the Dogs Tonight

Rok produkcji: 2024

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Embeth Davidtz

Czas trwania: 1h 38m

Ocena: 7/10

Końcowa faza wojny rodezyjskiej. Życie w Rodezji Afrykanerów z perspektywy 8-letniej Bobo. Bobo przyjaźni się z Sarą, pracującą u nich na posesji. Matka Bobo to alkoholiczka, samolubna baba, która za wszelką cenę chce zostać w Afryce.

Kolonialna epoka umiera wraz z ostatnim kieliszkiem oraz ostatnią jazdą w nieznane. Mała Bobo nie jest jeszcze "rasistką", ale brytyjskie kolonialne naleciałości jej rodziców przenikają do jej zachowania. To też jest ciekawe do obserwacji, szczególnie jej relacja z Sarą, która rozumie, że Bobo jest tylko dzieckiem, i nie potrafi nie lubić tej małej białej łobuziary.

Bardzo dobrze się oglądało, duża w tym zasługa młodocianej aktorki. Do zobaczenia póki co na HBO.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Filmy

14piorunów

904 + 1 = 905

Tytuł: Caravaggio

Rok produkcji: 1986

Kategoria: Biograficzny / Dramat

Reżyseria: Derek Jarman

Czas trwania: 1h 33m

Ocena: 10/10

Moje uzupełnianie filmów Dereka trwa.

Biografia Michelangela Caravaggia w ujęciu Jarmanowskim. Malarz wspomina swoje życie, jak zaczynał, jak tworzył, jego miłości i problemy.

W sumie ten film to po prostu jeden wielki caravaggiowski obraz - ujęcia modeli, scen, które maluje Caravaggio są bardziej caravaggiowskie niż jego obrazy w tym filmie.

Jak to bywa u Jarmana, współczesne elementy przenikają do renesansowego żywota malarza. Miłość i nienawiść łączą się wiele razy w postaci Rannucia (w tej roli młodziutki Sean Bean) oraz jego partnerki Leny (tu, jak to bywa u Jarmana - Tilda Swinton).

Caravaggio nie jest tutaj rozbójnikiem jakiego znamy z jego biografii, to koleś skoncentrowany na swojej pracy, wrażliwy, choć wygląda jak emocjonalny chodzący chłód, a jednak jego jarmanowski odpowiednik zachowuje dużą porcję empatii, szczególnie to widać w relacjach z Rannucio i Leną.

Oczywiście są nawiązania religijnie, w końcu tworzył wiele dzieł sakralnych.

Film jest po prostu PIĘKNY. Jeśli ktoś lubi twórczość Caravaggia to polecam gorąco, jeśli natomiast ktoś szuka wiernego biopica - to nie tutaj.

Tutaj oglądamy, z zachwytem, proces twórczy, emocje buzujące za chłodnym licem włoskiego malarza. Odkrywamy jego tajemnice i tajemnice innych. Zaglądamy za płótno.

Dziękuję panu panie Jarman za to niezwykłe doświadczenie. Było niesamowicie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

10piorunów

903 + 1 = 904

Tytuł: The Transformers: The Movie

Rok produkcji: 1986

Kategoria: Animacja / Akcja / Sci-Fi

Reżyseria: Nelson Shin

Czas trwania: 1h 24m

Ocena: 1/10

Urgh. Film obejrzany w ramach klubu, więc...

Chłopaki bawili się chyba dobrze, ja pytałam się ciągle "where fabuła?", ale nie było. Nigdy więcej, nigdy nie lubiłam komiksów tych, serii filmowej też nie tykałam, ogólnie motoryzacja not my thing, a wątki SF nic a nic nie ratują i nie wzbudza to mojego zainteresowania.

Przeżyłam jakoś seans, ale nigdy więcej.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba1piorunów

@Mahjong adekwatna ocena, jako wieloletni fan od brzdąca dałbym -1/10. Wyrzniecie większości starej obsady w pierwszych 10 minutach, żeby sprzedawać zabawki nowych robotów to był ruch tak ku⁎⁎⁎⁎ki, że do tej pory na myśl o tym filmie ręce mi się trzęsą i budzę się zlany potem. Sorry, ale jak ktoś lubi ten film, to jest dla znak, że taka osoba bije szczeniaczki i lubi Hitlera

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Filmy

19piorunów

902 + 1 = 903

Tytuł: Norymberga

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat / Historyczny

Reżyseria: James Vanderbilt

Czas trwania: 2h 28m

Ocena: 7/10

Nie wiem na ile to dokładnie przedstawione wydarzenia, ale mi się podobał. Szczególnie rola psychiatry, który daje się Göringowi prowadzić jak na sznurku, ale mimo wszystko jego notatki pozwolą staranować misterną obronę nazistowskiego wiceszefa.

Fajna role Crowe w roli Göringa, świetna rola Maleka jako doktora. Drugi psychiatra uważał procesowanych za psychopatów, natomiast Kelley (grany przez Maleka) uważał, że to wytwór ludzki swoich czasów - że to zwykli ludzie, którzy poprzez warunki, środowisko dokonywali tego typu zbrodni.

Ta diagnoza oczywiście pomogła postawić zbrodniarzy przed norymberskim sądem, bowiem byli poczytalni, ale burzyła ludzkie wyobrażenie zła, jako czegoś innego, wyjątkowego.

Jest tam parę rzeczy, które mi nie grały, ale ostatecznie to fajny, wciągający dramat historyczny.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

17piorunów

901 + 1 = 902

Tytuł: 28 lat później

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Horror

Reżyseria: 1h 55m

Czas trwania: Danny Boyle

Ocena: 6/10

Jakoś nie podeszła mi ta część, jednak jedynka najlepsza so far.

Ralph Fiennes fajny jako twórca tronu z czaszek. W sumie film nie był jakiś zły, na pewno lepszy niż poprzednia część.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (3)