Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#korposwiat

GURU

w Hydepark

17piorunów

Korposwiat to jest jednak inna swiadomosc.

Wraz ze mna do zespolu zostaly zatrudnione cztery nowe osoby i jak sie okazalo,jako jedyny nie bylem ani jednego dnia na urlopie czy na l4,ale w zamian nie bylem na zespolowym spotkaniu "integracyjnym".
I kto dostal zjebe za swoje zachowanie?

Jak sie nie uda znalezc czegos nowego to byle do pazdziernika

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

106piorunów

W tym miesiącu zacząłem pracę w kolejnym korpo i jestem na etapie szkolenia. Tak się jednak złożyło, że mój szef który mnie szkoli ma akurat dłuższy urlop. "Zadania domowe" na które miałbym 12 dni zrobiłem bez pośpiechu w 3 dni i teraz zastanawiam się, co dalej. Nie chcę wychodzić ponad szereg, bo już się tego oduczyłem (zero profitu).

Ni to praca, ni to urlop. Z jednej strony luzik, ale z drugiej irytuje XD

w sumie trochę

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Pracbaza

11piorunów


Wiadomo że w międzynarodowych korporacjach z komunikacją bywa trudno - różnice kulturowe, różnice w znajomości języków.
Jak prawie wszędzie dominuje angielski ale ze znajomością angielskiego u azjatów bywa różnie. Fonetyka jest dość mocno niekompatybilna, do tego całkiem obca gramatyka i alfabet.
Pracowałem w jednym projekcie z Che, który miał to do siebie, że po angielsku mówił i pisał w przestawnym szyku niczym Mistrz Yoda.
Pewnego razu zrobiłem mały eksperyment i odpowiedzi na jego maile przepuszczałem przez generator Yoda Speak. Miał to być w założeniu głupi dowcip ale zacząłem odnosić silne wrażenie, że taka komunikacja była dla Che bardziej zrozumiała. Kawał się nie udał.
https://www.yodaspeak.co.uk/index.php

Pokaż więcej komentarzy (1)

Gruba ryba

w Pracbaza

48piorunów


W poprzednich wpisach było co nieco o pracy w projekcie koreańskim. Ja tam bardzo polubiłem Koreę, szczególnie tamtejsze jedzenie i pierdylion wersji kimchi. Dla mnie to nadal będzie Kraj Kisnącej Kapusty.
Czasami, chociaż rzadko, różnice kulturowe mogą zagrać na naszą korzyść. Korea bowiem to kraj w którym bardzo szanuje się klienta, ludzie mają problem z odmawianiem czy zaprzeczaniem w relacjach formalnych, do tego panuje trochę denerwujący patriarchat.
To była już moja kolejna wizyta w Korei Południowej i pamiętając, że jeden z kolegów poprzednio dostał pokój z widokiem na damską toaletę szkoły językowej oraz baterię klimatyzatorów postanowiłem zatroszczyć się o to żeby mnie to nie spotkało. Jedna ściana hotelu była bowiem przyklejona do ściany budynku usługowego.
Na recepcji zastałem nieśmiałą panią, poprosiłem o pokój z "nice view", co spotkało się z widocznym zakłopotaniem. Chodziło mi tylko o to, żeby za oknem nie huczał klimatyzator, bo zawsze miałem problemy ze spaniem.
Dostałem piętrowy pokój na ostatnim piętrze. Na zdjęciu będzie to górne prawe okno. Z ciszy i spokoju i tak były nici bo wyżej było piętro techniczne z pralnią.
Pokój początkowo mi się podobał, załączę nawet zdjęcie. Na antresoli było łóżko, a obok łóżka ściana wyłożona lustrem, lustro było też "w nogach". Ktoś mi potem powiedział, że parę lat wcześniej był to głównie "hotel miłości".
Pralnia z kolei była wściekle droga ale było jacuzzi. To sobie wymyśliłem, że będę prał w wannie.
Oczywiście przy drzwiach był slot na kartę-klucz, więc jak klucza w nim nie było, to prądu też nie. Ale ponieważ był tam zwykły kontaktron to wsuwałem tam jakąś kartę zniżkową, wrzucałem pranie do jacuzzi, trochę proszku, cyk i do roboty. No i zawsze wywieszałem wywieszkę "do not disturb", dosłownie po to, żeby mi nikt nie zdisturbował prania. Następnego dnia to samo, tylko program płukanie.
Zapytacie się: a to firma nie zwracała za pranie? Otóż nie. W ogóle niewiele zwracała dlatego na miejscu do roboty chodziłem piechotą, jadłem w zakładowej stołówce.

Lider5piorunów

I to jest prawdziwy apartament milosci, a nie jakies pierdololo muzealne.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

8piorunów

"Simple Sabotage Field Manual" (Instrukcję Polową Prostego Sabotażu), tajny wcześniej podręcznik wydany w 1944 roku przez amerykańskie Biuro Służb Strategicznych (OSS), poprzednika CIA.

Podręcznik ten miał na celu szkolenie zwykłych ludzi w sztuce sabotażu niewymagającego specjalnych umiejętności czy ryzyka, by osłabiać wrogów Ameryki podczas II wojny światowej. Chodziło o uczenie ludzi, jak źle wykonywać swoje codzienne obowiązki, aby irytować, spowalniać i podkopywać morale.

Dyrektor OSS, William Donovan, dopilnował, aby wybrane fragmenty podręcznika zostały odtajnione i rozpowszechnione wśród ludności krajów wroga.

Tekst wymienia pięć ponadczasowych (i często denerwujących) taktyk z podręcznika:

1. Telefon: Opóźnianie połączeń, podawanie złych numerów, przypadkowe rozłączanie lub zapominanie o rozłączeniu linii.
2. Widzowie w kinie: Wypuszczanie w kinie worka pełnego dużych ciem, aby latały w promieniu projektora i przesłaniały film.
3. Menedżerowie i przełożeni: Obniżanie morale i produkcji poprzez bycie niemiłym, promowanie nieefektywnych pracowników i niesprawiedliwe narzekanie na efektywnych. A także odsyłanie wszelkich spraw do jak największych i najbardziej biurokratycznych komisji w celu "dalszego badania i rozważania".
4. Pracownicy: Bycie zapominalskim, niezdarnym, powolne wykonywanie pracy, zwiększanie liczby ruchów potrzebnych do wykonania zadania (np. używanie zbyt lekkiego młotka).
5. Transport: Uczynienie podróży pociągiem lub samolotem jak najbardziej niedogodną, np. wydawanie dwóch biletów na to samo miejsce w pociągu, aby wywołać kłótnie.

Podsumowując, podręcznik uczył, jak subtelnie, lecz skutecznie, wprowadzać chaos i nieefektywność w codziennych działaniach wroga.

Całość dostępne w poniższym linku.

https://www.cia.gov/stories/story/the-art-of-simple-sabotage/

może się przydać na

Osobistość3piorunów

Numer trzy brzmi jak normalna sytuacja w polskim januszexie lub fabrycznym kołchozie. Czwórka to jest właściwie synonim idealnego pracownika również w powyższych firmach. Ci co się starają i robią wszystko dobrze są tam gnębieni przez współpracowników i pracodawcę

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

117piorunów

Pracował w 5 firmach naraz. Wszyscy myśleli, że jest geniuszem. A on po prostu… oszukiwał na pracy zdalnej XD

Soham Parekh to inżynier z Indii, który potrafił idealnie wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej. Tak dobrze, że niemal od razu dostał pracę w kilku amerykańskich startupach. Jednocześnie.

Co prawda czasem znikał, nie odbierał telefonów czy przesuwał taski, ale niewiele to zmienia - żonglował firmami i zaczynał pracę w kolejnych.

I tu kolejny hit: w CV miał wpisane fejkowe projekty albo nawet te, z których został zwolniony dawno temu 😅

Dopiero po czasie właściciel jednego ze start-upów postanowił ostrzec innych i opisał całą historię w social media. W komentarzach odezwali się kolejni founderzy, którzy rozpoznali znajome nazwisko i znajomy schemat.

Parekh prawdopodobnie zarabiał z kilku źródeł jednocześnie, mówi się nawet o kwocie 800 000 USD w ciągu roku.

Jak myślicie: znajdziemy takich gagatków w Polsce?

Kompan3piorunów

@A_I Spieszę z odpowiedzią, pracuje w małym Software Housie ~50 devów, gdzie jestem jednym jednym z głównych rekrutujących. Od początku roku zwolniliśmy już 3 takich, w zeszłym roku 2 schemat praktycznie ten sam. Świetnie wypadają na rozmowach, dobre dopasowanie kulturowe, ogarnięci, pewnie siebie, z bagażem doświadczeń. Pierwsze 2 tygodnie pracują naprawdę dobrze, po czym zaczyna się unikanie spotkań, nie odbieranie telefonów czy nie odpisywanie na Slacku. Na początku byliśmy wyrozumiali, ale teraz już doskonale wiemy jak rozpoznać schemat. Co ciekawe oni się z tym nie kryją, jak się konfrontujemy. Każdy przyznaje się praktycznie od razu, nawet jeden się dziwił że tak nie wolno, bo teraz każdy tak robi ...

Twórca3piorunów

Czy znajdziemy? Sam znam jednego. Może nie takie kwoty, ale około 70k miesięcznie z trzech czy czterech etatów.

Pokaż więcej komentarzy (47)

Gruba ryba

w Hydepark

70piorunów

W tym poście wymieniamy wszystkie nieoczywiste zalety pracy zdalnej.
1. Możliwość zachowania należytej higieny po "dwójce".
2. Posiadanie energii po całym dniu pracy, bo ekstrawertycy-normicy wyssali ją z Ciebie niczym wampiry-pijawki na "superważnych" spotkaniach typu daily i retro o niczym, a które możnaby równie dobrze podsumować krótką wymianą mailową.

Fenomen0piorunów

U nas hybryda. Są zalety pracy w domu jak i w biurze.

Fenomen0piorunów

@maly_ludek_lego wyczuwam energię gościa, co to swoje spierdolenie tłumaczy introwersją i jeszcze nie dorósł do zauważenia zalet kolaboracji.

Pokaż więcej komentarzy (44)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Rozmowa zdalnie w korpo w kilku krokach:

1. Spróbuj zadzwonić
2. Spróbuj zadzwonić ponownie bo błąd
3. Rozwiązywanie problemów z dołączeniem drugiej osoby
4. Początek rozmowy, rozwiązywanie problemów ze źródłem audio
5. Rozwiązywanie problemów z sharowaniem ekranu,
6. "Nie jestem pewien, dołącz X do rozmowy", nie możesz mimo że jesteś hostem ale druga osoba może.
7. X ma konto externala i nie może dołączyć ale tyko tym razem bo wczoraj nie było problemu
8. Dodzwania z konta od kolegi.
9. "A to możesz usunąć, już nie korzystam z tego" (30 sekund)
10. Zakończenie rozmowy ale teamsy się wieszają i nie możesz wyjść.

Kosmonauta2piorunów

@Czokowoko tak się dzieje na teamsach, gdy nie używasz teamsow i łączysz się przeglądarką.
Najlepiej jeszcze zapomnij w której z je⁎⁎⁎⁎ch kart jest otwarte spotkanie, bo w międzyczasie masz calla z innej aplikacji i chciałbyś się wyciszyć.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

18piorunów

Dobra, to jest ten dzień, kiedy nazbierało mi sie tyle szkoleń (totalnie niezwiązanych z tym, co robię), że mnie kadry podjebały do szefa xD a jak wiadomo KPI i zielony kolor są najważniejsze, więc siedzę i robię to:

Kosmonauta1piorunów

@WujekAlien U nas w robocie babka od rodo najebała paskudnego i nieczytelnego pdfa na 60 stron, a potem robiła test. Pula pytań - 100 pytań. Niektóre się powtarzały. To dobrze? Może gdyby nie to, że za każdym razem inna odpowiedź na to samo pytanie była prawidłowa. I żadna niezgodna z jej pdfem. XDD

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Heheszki

183piorunów

Gruba ryba1piorunów

Ponad rok temu chwaliłem się że szukam pierwszej pracy w korpo, okazało się że to tylko duży januszex z 2000 pracowników i ogólnie ślepa uliczka w dalszym rozwoju no i od Marca wysyłałem cv a po weekendzie mam rozmowę o pracę. Trzeba się rozwijać :)

Fenomen0piorunów

@A_a haha to ja wczoraj ze znajomymi, tylko, że ja odszedłem, jedna osoba odchodzi za 2 miesiące, a dwie się kiszą xD

Pokaż więcej komentarzy (23)

GURU

w Hydepark

19piorunów

U mnie w korpo w poniedzialek jest pride sniadanie xD
Chwala sie,ze zainteresowane osoby otrzymaja DLUGO OCZEKIWANE teczowe smycze firmowe xDDDDD
Maja rozmach skurwesyny xD

Teraz juz wiem,dlaczego patrzyli na mnie spode łba jak chcialem kilka dlugopisow firmowych,jakies notesy,zeszyty czy inne pierdoly jak tu sa zapisy na PRIDE SMYCZE XDDDDDD

Lider3piorunów

@jajkosadzone pracuje w amerykańskim korpo i czerwiec w tym roku obfituje w wyjątkowo mało lgbt kontentu, zawsze było tego nawalone pod korek: smycze, babeczki, ciasta, konkursy, książki, filmy i inne, a teraz były babeczki raz i jakiś quiz, w którym wzięło udział 8 osób 🤣

Fenomen0piorunów

@jajkosadzone worków tęczowych nie dostaliście? Mój kolega od korpo zawsze worek dostaje xd

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

99piorunów

Uwielbiam słuchać o procesach w wielkim korpo mojej żony, utwierdzają mnie one w przekonaniu że praca w takich firmach to nie praca.

Dział u niej liczy kilka tysięcy osób rozsianych po całym kraju, a praca idzie tak wolno, że ja już przestałem się dziwić że branża w której działa ta firma jest jaka jest.

Ogólnie u niej jest niemożliwe być wypierdzielonym za nicnierobienie.

Wyobraźcie sobie sytuację, że pracujecie w zespole w którym jest 10 osób, ale jedna kompletnie nic nie robi - nie pojawia się na spotkaniach, jej zadania wiszą niezrobione przez kilka sprintów, no ewidentne lecenie w kulki. Co można zrobić z taką osobą? Naturalnie odpowiedź nasuwa się jedna - zwolnić.
Ale jeśli ją zwolnisz, to nagle się okaże że nie będzie można nikogo dostać na miejsce tej osoby, tylko jej pracę trzeba będzie rozdzielić na innych. Teraz ona jest po prostu nie robiona, nikt nie musi sie za to brać. Więc ludzie są wściekli bo sami mają przez to zastoje w swoich zadaniach, ale wolą tak niż żeby dostać dodatkową pracę.

Ale żeby morale zespołu nie leciało na łeb to liderzy zespołów znaleźli na to rozwiązanie, słuchajcie tego:

Zauważono że praktycznie w każdym zespole jest ktoś taki kto się opieprza. Więc uruchamia się dla nich program naprawczy, jakieś feedbacki, cele i inne duperele, tylko po to żeby dostać zgodę na rotowanie tych ludzi między zespołami. Dzięki temu pozostali członkowie zespołu mają wrażenie pozbycia się zgniłego jaja, ale nie wiedzą że na jego miejsce przyszło może i gorsze - liderzy zespołów doszli do wniosku że to poczucie "pozbyliśmy się problemu" spowoduje że nie odkryją nowego jakoś bardzo szybko, a jak go odkryją to znów trzeba będzie robić feedbacki, eslakacje, procesy naprawcze itp. i tak minie rok albo więcej kiedy lider będzie miał spokój.

Fanatyk1piorunów

Robią tak bo lecą na 2,3 albo 4 etaty. Wszędzie tną w c⁎⁎ja a kasa co miesiąc wpada na konto. Przez takich za chwilę stracimy pracę zdalną bo myślą tylko o sobie. Pierdoleni egoiści. Z drugiej strony czekam na reset w IT aby wy⁎⁎⁎ać z niej takich cwaniaczków.

Koneser0piorunów

@Maciek potrzebuje takiej pracy mam chorom jdg

Pokaż więcej komentarzy (20)

Debiutant

w Pracbaza

10piorunów

Czy w Warszawie ciężko o pracę za 7/8 k brutto? Mam ponad 4 lata doświadczenia jako specjalista do spraw zobowiązań w dużym korpo w którym używałem sporo Excel z VBA i power query. Douczyłem się power bi, sql i idę na analityka. Wysyłam cv i nikt się nie odzywa. Znaczy że mam zacząć pracować od minimalnej czy jak? Jak będę chciał minimalną to będą myśleli że nic nie umiem. Czy w ogóle zmienić branżę tylko na jaką?

Gruba ryba1piorunów

Pytanie: jakie masz sukcesy, którymi mógłbyś się pochwalić? Jakieś certyfikaty potwierdzające skille?

Fanatyk0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (30)