szajza231Osobistość
18piorunówW #nieruchomosci nie ma nudy.
Forsowany przez resort rozwoju program #KredytNaStart - jeśli w ogóle ruszy - to najwcześniej w marcu 2025 roku. Dzięki temu zamiast kosztować ok. 500 mln zł, pochłonie 300 mln zł. Za plecami padają nawet stwierdzenia, że bardziej realny wydaje się jednak maj 2025.
Na początku, przekonywali że tego chcemy, potem przekonywali że tego potrzebujemy. Grozili załamaniem rynku, "gniazdownictem", uwaleniem budownictwa socjalnego/pod wynajem, rozpadem koalicji. Nie ruszyła ich ani powódź, ani deficty w budżecie, ani społeczny sprzeciw. A teraz znowu odwlekają umolne przepychanie kolanem, pozostawiając rynek w bezruchu i niepewności.
Maj? Ciekawe kto przed wyborami prezydenckimi będzie się z tym babrał. Poniżej perełka z artykułu Tomasz Żółciaka z money.pl
>
>Na początku myśleliśmy, że dobrze gdyby Tomczak poniósł konsekwencje za ten kredyt "na start". Ale teraz myślę, że dla szans wejścia tego programu w życie najlepiej będzie jak (Tomczak -red.) zostanie z nami jak najdłużej - ironizuje polityk z ugrupowania Szymona Hołowni.
Już pisałem że wg mnie to jest plan. Donald już za chwilę ten kredyt przepchnie tylko musi wrócić z Radomia.
A deweloperka czeka i za chwilę będą przebierać nogami żeby utrzymać płynność. Już mamy rekordowe ilości ogłoszeń na sprzedaż a jak to ma trwać 9 miesięcy a może i rok to ciekawe czy fliperzy wytrzymają.
@L4RU55O Flipperzy pal licho, to tylko margines. Ciekawszym jest, czy wytrzymają developerzy, których model biznesowy opiera się na ciągłym wzroście.
@L4RU55O mam nadzieję, że się nie wybiera ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
@LondoMollari Ja jednak jestem bardziej ciekawy co ze zwykłymi ludźmi. Niektórzy wstrzymują się z zakupem, na wypadek gdyby kredyt wszedł. Oni muszą czekać. Deweloperzy/flipperzy muszą czekać bo nikt nie kupuje. Są jeszcze Ci którzy nie chcą kredytu, a chcą kupić, oni czekają na korektę po uwaleniu programu.
>_300 mln_
@szajza231 to ja się zapytam: ile zakupów mieszkań da się objąć taką formą pomocy?

