Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ksiazki

Lider

w Książki

29piorunów

992 + 1 = 993

Tytuł: Czerwony Świt

Autor: Pierce Brown

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: ebook

ISBN: 9788367793926

Liczba stron: 448

Ocena: 5/10

To jedna z tych książek, wobec których miałem ogromne oczekiwania. Przez lata słyszałem, że to jedna z najciekawszych współczesnych serii science fiction, pełna intryg, brutalnej walki o władzę i rozbudowanego świata przyszłości. Tym większe było moje rozczarowanie, gdy okazało się, że zamiast historii o kolonizacji Układu Słonecznego i zderzeniu klas społecznych, dostałem coś, co przez dużą część książki przypomina połączenie Igrzysk śmierci z młodzieżową powieścią o rywalizacji w mrocznej akademii.

Fabuła przedstawia świat przyszłości podzielony na kolory odpowiadające społecznym kastom. Darrow należy do najniższej z nich - Czerwonych i wierzy, że jego ciężka praca pomaga przygotować Marsa dla przyszłych pokoleń ludzi. Gdy odkrywa prawdę o świecie, w którym żyje, zostaje wciągnięty w plan obalenia istniejącego porządku. Punkt wyjścia jest naprawdę świetny. Konflikt klasowy, manipulacja społeczeństwem, kolonizacja planet i walka z systemem wydają się idealnymi składnikami historii, która powinna trafić w mój gust.

Problem polega na tym, że książka bardzo szybko porzuca najciekawsze elementy własnego świata. Zamiast eksplorować Marsa, strukturę społeczną czy funkcjonowanie międzyplanetarnej cywilizacji, autor zamyka bohaterów w specyficznej grze przypominającej szkolenie przyszłych elit. I właśnie wtedy moje zainteresowanie zaczęło stopniowo spadać.

Największym zawodem było dla mnie samo uniwersum. Nie dlatego, że jest źle wymyślone - wręcz przeciwnie. Jest pełne interesujących pomysłów. Problem w tym, że przez większość książki mam wrażenie, że oglądam je przez dziurkę od klucza. Chciałem dowiedzieć się więcej o tym świecie, jego historii, polityce i funkcjonowaniu społeczeństwa. Zamiast tego dostałem rywalizację grup nastolatków i kolejne konflikty między bohaterami. A trochę na to liczyłem sięgając po 1 tom serii. Może się ten świat przede mną lepiej otworzy w kolejnych tomach, tylko na ten moment nie mam ochoty po nie sięgać.

Nie pomogli mi również sami bohaterowie. Darrow jest skuteczny i zdeterminowany, ale trudno było mi się z nim emocjonalnie związać. Wiele postaci sprawiało wrażenie bardziej archetypów niż pełnoprawnych ludzi. Część relacji rozwija się bardzo szybko, a niektóre zwroty akcji wydają się podporządkowane tempu fabuły bardziej niż logice postaci. Dużo jest też ściemniania i podstępów, za którymi nie przepadam, bo gdy bohaterowie zaczynają grać kogoś innego (na potrzeby sytuacji), to trudno mi złapać, jacy na prawdę są.

Nie oznacza to jednak, że książka jest zła. Brown potrafi pisać dynamicznie. Tempo jest wysokie, rozdziały krótkie, a historia skutecznie zachęca do przeczytania kolejnego fragmentu. Jeśli ktoś szuka szybkiej, brutalnej i pełnej rywalizacji historii, prawdopodobnie będzie zadowolony.

Ale ja liczyłem na coś podobnego do Cosmere Sandersona - powolnej, rozwleczonej historii, która mnie pochłonie na długie wieczory. Chciałem bardziej science fiction niż młodzieżowej rywalizacji. Bardziej eksploracji świata niż walki o pozycję w grupie. Bardziej Marsa niż kolejnej wariacji na temat „grupy młodych ludzi wrzuconych do śmiertelnej gry”.

Miała wjechać piękna pełna seria, ale chyba odpuszczę sobie już po 1 tomie :(

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobistość1piorunów

@WujekAlien podobno tom pierwszy pisał właściwie pod dyktando wydawcy, dlatego tyle tam uproszczeń dla fanów pośledniej literatury. Dopiero od drugiego tomu dali mu wolną rękę i wtedy seria rozwija skrzydła. Ludzie twierdzą, że warto podjąć decyzję dopiero po drugim tomie. Ale ja to wszystko tylko słyszałem, seria jeszcze przede mną, więc ten komentarz potraktuj jako drogowskaz.

Lider0piorunów

@Cerber108 dzięki, poszukam więcej info i recenzji

Autorytet1piorunów

@WujekAlien ja na jutubie dużo o tej książce słyszałem to mówili dokładnie to samo - że pierwsza to jakieś genryczne ya typu igrzyska śmierci, a kolejne dużo lepsze.

GURU3piorunów

@WujekAlien w kolejnym tomie eksploruje to, czego ci brakowało, bo pośrednio lecimy w kosmos. Ogólnie co książkę świat będzie coraz bardziej rozbudowany i skomplikowany. Ogólnie siłą tej serii jest to, że im dalej, tym bardziej wszystko się komplikuje od strony moralnej.

Lider1piorunów

@Dziwen brzmi świetnie, dzięki :)

Lider0piorunów

@Hilalum właśnie mnie to mocno zniechęciło, może nie na tyle, żeby przerwać czytanie, ale na tyle, żeby olać serię już bliżej. Na pewno wciągnę drugi tom, żeby dowiedzieć się, co dalej :) dzięki ;)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Książki

20piorunów

991 + 1 = 992

Tytuł: Wyspa

Autor: Jędrzej Pasierski

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Format: audiobook

Liczba stron: 344

Ocena: 5/10

Po kryminałach Jędrzeja Pasierskiego spodziewałem się czegoś więcej. "Wyspa" ma ciekawy punkt wyjścia, zamkniętą przestrzeń, grupę ludzi z własnymi sekretami i atmosferę odcięcia od świata, która aż prosi się o wykorzystanie. Niestety w moim przypadku ten potencjał nie przełożył się na równie angażującą historię.

Największym problemem okazali się bohaterowie. Trudno było mi się z nimi związać, a jeszcze trudniej któregokolwiek polubić. Oczywiście nie każdy protagonista musi być sympatyczny, ale dobrze, gdy jest przynajmniej interesujący. Tutaj przez dużą część książki miałem wrażenie, że obserwuję ludzi, których losy nie budzą we mnie większych emocji. A kiedy w kryminale przestaje obchodzić nas, co stanie się z bohaterami, sama zagadka często nie wystarcza, by utrzymać pełne zaangażowanie.

Sama intryga również nie porwała mnie tak, jak liczyłem. Autor stara się budować napięcie wokół tajemnic, niedopowiedzeń i relacji między postaciami, ale finał nie daje satysfakcji proporcjonalnej do czasu poświęconego na budowanie atmosfery. Kilka razy miałem poczucie, że historia zmierza do czegoś naprawdę dużego, tylko po to, by ostatecznie otrzymać rozwiązanie, które można podsumować wzruszeniem ramion i krótkim „meh”. Akcja dzieje się na wyspie, we Wrocławiu, a autor próbuje budować atmosferę zamknięcia, jakby odcięcia pod całego świata. A mówimy tu o fragmencie ponad 500 000 miasta.

Paradoksalnie najwięcej przyjemności dostarczył mi audiobook. Aktorzy głosowi wykonali bardzo dobrą pracę i to głównie dzięki nim dotrwałem do końca z zainteresowaniem. Mam jednak pewien problem z warstwą muzyczną. Momentami była tak dramatyczna, jakby za chwilę miał nastąpić przełomowy zwrot akcji, wielka konfrontacja dobra ze złem, albo odkrycie zmieniające wszystko, co do tej pory wiedzieliśmy. Tymczasem po tych muzycznych zapowiedziach często następowały sceny znacznie spokojniejsze, a czasem wręcz rozczarowująco zwyczajne. Efekt był taki, że ścieżka dźwiękowa obiecywała więcej emocji niż sama fabuła była w stanie dowieźć.

Nie jest to książka zła. Warsztatowo wszystko działa poprawnie, a sam pomysł na miejsce akcji i zamkniętą społeczność, ma swoje zalety. Problem polega na tym, że po zakończeniu zostało mi w pamięci głównie wrażenie niewykorzystanego potencjału.

To kryminał, który przez większość czasu zapowiada coś większego, niż ostatecznie dostarcza. Być może gdybym czytał go zamiast słuchać, ocena byłaby jeszcze niższa. Audiobook uratował tę historię przed całkowitą obojętnością, ale nie zdołał sprawić, żebym naprawdę przejął się jej bohaterami czy finałem.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk

w Książki

16piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG dodrukowało pierwszy tom Malazańskiej Księgi Poległych. "Ogrody księżyca" Stevena Eriksona wróciły do księgarń 17 czerwca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 620 stron, w cenie detalicznej 69 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Krwawa i wyczerpująca wojna trwa już dwanaście lat. Rządzone twardą ręką Imperium Malazańskie podbija jedno Wolne Miasto po drugim. Jego niezwyciężone legiony, prowadzone przez potężnych czarodziejów prą coraz dalej na południe - w kierunku legendarnego Darudżystanu...Tam rozegra się ostatni akt dramatu. W eksplozji czarów z Malazańczykami zetrze się sam Anomander Rake, najpotężniejszy z żyjących magów, władca latającej fortecy Odprysk Księżyca...Wcześniej jednak na ulicach metropolii dojdzie do zaciekłych zmagań. Imperialni Podpalacze Mostów - elitarna jednostka cesarzowej Laseen - rzucą wyzwanie zabójcom Rake'a i ich sprzymierzeńcom...

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

       

Gruba ryba0piorunów

Spoiler:

Nawet w dziesięciu tomach nie zamkną wszystkich wątków. By zamotac akcje bardziej, z tomu na tom będą zmiany obsady, a sporo kluczowych elementów tła - jak na przykład system magii czy to, kim są Forkrull Assail, o co chodzi z tym Chained God - nie zostanie wyjaśnionych wprost, więc najlepiej poznać je z Wiki.

Ergo, by poznać treść należy:

* przeczytać 10 tomów

* przeczytać Wiki

* pogodzić się z tym, jak bardzo niesympatyczne są potencjalnie pozytywne postacie,

* pogodzić się z tym, że wg ocen 6 na 10 głównych postaci żeńskich zostanie zgwałconych

* Ok 35 głównych postaci zginie.

Fanatyk2piorunów

@Dzemik_Skrytozerca Szczęśliwie Erikson robi tetralogię świadka (a nawet była mowa o piątym tomie), więc może pozamyka wszystkie wątki

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Książki

15piorunów

990 + 1 = 991

Tytuł: Księżniczka Marsa

Autor: Edgar Rice Burroughs

Tłumacz: Robert Fraś/AI xd

Kategoria: science fiction

Ocena 1/10

Przesłuchałem bo mi wyskoczyło na jutubie i cóż to była za przygoda.

https://www.youtube.com/watch?v=2FbojNtCVFs

Sam koncept jest fajny - chłop zasypia w jaskini na Ziemi, budzi się na Marsie i wplątuje w walki między wielkimi, brzydkimi zielonymi Marsjanami i wyglądającymi jak ludzie czerwonymi. Ale to koniec zalet.

Główny bohater John Carter jest wspaniały, idealny, najmoralniejszy, najmądrzejszy i najodważniejszy bo jest prawdziwym amerykańskim patriotą z Południa. Gdybyście zapomnieli to przypomni wam o tym średnio co pół strony, bo książkę czytamy z jego perspektywy, w formie dziennika. Co pół strony przypomni wam także, że każdy kto się od niego różni, czy to Indianin czy zielony kosmita, jest niemoralnym barbarzyńcą, dzikusem i śmieciem, którego on jeszcze nie ucywilizował, albo nie zabił. Irytujący megaloman przekonany o swojej zajebistości, będący tak naprawdę kompletną gnidą i bezmózgim, rasistowskim tępakiem. I to ma być według autora pozytywna postać, z którą się utożsamimy. xd A tytułowa księżniczka istnieje tylko po to żeby ganiała z gołym cycem i była ratowana przez naszego bohatera, w którym od razu się zakochała, bo to przecież baba.

Jest w książce jakaś fabuła, ale jest prowadzona chaotycznie. Raz autor rozwodzi się długo nad jakimiś bzdurnymi szczegółami, żeby potem urwać po chwili ciekawie zapowiadający się wątek. Po czym kilka stron przed końcem pojawia się z d⁎⁎y zupełnie nowy problem i zakończenie. xd

Napisane jest to prostackim stylem i nie sprawdza się nawet w kategorii 'tak głupie, że aż śmieszne'.

Co do tłumaczenia to dopiero po przesłuchaniu dowiedziałem się, że chłop tłumaczy AI i potem poprawia. Przy tym gniocie raczej to nie ma znaczenia, ale zniechęciło mnie to do reszty jego kanału.

Mocarz1piorunów

@Hilalum opis fabuły brzmi jak schemat typowego amerykańskiego heroic fantasy

Tytan1piorunów

@Telezajaczek Coś w tym jest. Aczkolwiek - trzeba pamiętać że to zostało napisane w 1911 roku, a nadal czyta się nieźle. A taki Howard ze swoimi Kane'ami i Conanami to wystartował dopiero w latach '50.

Mocarz0piorunów

@Xavy w latach '30, Howard popełnił samobójstwo w '36.

Ale faktem jest, że tak do lat 80-90, SF i fantastyka dość często (zdecydowanie zbyt często) korzystały ze schematów Księżniczki Marsa i Conanów, że przybywa Gary Stu, robi rozpierdol jako one man army, a główna żeńska postać jest typową damulką w opałach.

Potem ten schemat przeszedł do kina akcji.

Osobistość1piorunów

@Hilalum jeny, po co żeś po coś takiego się zabrał?

Autorytet1piorunów

@Cerber108 głównie dlatego że nie słucham audiooków, a chcę wypełnić bingo, więc jak mi to wyskoczyło na yt to stwierdziłem, że to dobra okazja do wypełnienia kafelka. xd Poza tym nie wiedziałem że to aż takie dziadostwo.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Kompan

w Dyskusje

2piorunów

Lekarz Hitlera w NASA? Historia książki, której nie chciano słuchać. Kąkolewski - Co u Pana słychać?

Czy człowiek uwikłany w zbrodnie III Rzeszy może po wojnie zostać szanowanym autorytetem naukowym? I co się dzieje, gdy ktoś próbuje o tym przypomnieć? Krzysztof Kąkolewski w książce „Co u pana słychać?” nie pisze klasycznych biografii. Wykorzystuje wywiad jako narzędzie

Autorytet

w Hydepark

18piorunów

989 + 1 = 990

Tytuł: Fat City

Autor: Leonard Gardner

Tłumacz: Tomasz Antosiewicz

Kategoria: powieść sportowo-menelska

Ocena 3/10

Książka o dwóch amatorskich bokserach i amerykańskiej biedzie w smutnym jak p⁎⁎da, prowincjonalnym mieście. Billy miał żonę i nieźle zapowiadającą się karierę, ale dostał parę razy z rzędu po mordzie i teraz ma 29 lat, flaszkę i depresję. Kiedy po długiej przerwie idzie na siłownię spotyka tam młodego Erniego. Dostaje od niego po mordzie, mówi mu jaki to ma potencjał i Ernie zaczyna boksować żeby uciec od swojego smętnego życia. Skończy jak Billy? Może tak a może nie.

Jest tu parę bardzo dobrych opisów walk bokserskich, parę dobrych, naturalnych dialogów, ale reszta książki to jedno wielkie nic. Nudna, szczątkowa fabuła sklecona z wtórnych, zużytych motywów i prowadząca donikąd, plus nieciekawi, jednowymiarowi bohaterowie, którzy całą książkę smęcą i nie doświadczają żadnego rozwoju. I standardowa amerykańska bieda - picie w spelunach, mieszkanie w tanim motelu, ruchanie menelicy, praca dorywcza na farmach itd.

Podobno to jakieś wielkie arcydzieło, ale ja jakoś tego nie zauważyłem.

Mocarz4piorunów

@Hilalum

Kategoria: powieść sportowo-menelska

Dobre xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

18piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Muza wznawia najsłynniejsze dzieło Johna Ronalda Reuela Tolkiena. "Drużyna Pierścienia", "Dwie wieże" i "Powrót Króla" w sprzedaży od 24 czerwca 2026 roku. Wydania w twardej oprawie obejmują kolejno 456, 368 i 456 stron, w cenie detalicznej 64,90 zł za sztukę. Poniżej okładka i krótko o treści.

"Drużyna Pierścienia"

Młody Frodo wraz kompanami hobbitami (Sam, Merry, Pippin), krasnoludem Gimlim, czarodziejem Gandalfem, elfem Legolasem, Boromirem z Gondoru i Obieżyświatem wyruszają z wioski Shire w niebezpieczną podróż. Kierunek: Śródziemie. Cel: unieszkodliwić Jedyny Pierścień. Jeśli uczestnikom wyprawy nie uda się go osiągnąć, świat pogrąży się w ciemnościach…

"Dwie wieże"

Boromir nie żyje, Pippin i Merry porwani, Frodo i Sam odcięci od swoich kamratów podróżują osobno. Rozbita i osłabiona drużyna nie przerywa jednak ekspedycji. W pojedynkę albo w grupach członkowie pierścieniowego bractwa walczą z trudami wyprawy i wrogimi siłami, które na nich czyhają. Przed nimi Martwe Bagna i mroczne otchłanie Mordoru…

"Powrót Króla"

W trzewiach Mordoru Sam i Frodo przeżyją mrożące krew w żyłach przygody, niemal ocierając się o śmierć. Tymczasem nieuchronnie zbliża się czas wielkiej bitwy ­ starcie między wojownikami ciemności a zjednoczonymi siłami ludzi, elfów i krasnoludów. Ta strategiczna rozgrywka przesądzi o tym, czy nad światem zapanuje Władca Ciemności…

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

GURU5piorunów

@Whoresbane

Kierunek: Śródziemie.

Kto to pisał...

@Whoresbane

a zjednoczonymi siłami ludzi, elfów i krasnoludów

No chyba nie.

GURU5piorunów

@Whoresbane z Muzy mam zbiorczą cegłę i mi więcej do szczęścia nie potrzeba 😁

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Dyskusje

32piorunów

988 + 1 = 989

Tytuł: Rycerz Siedmiu Królestw

Autor: George R.R. Martin

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383357768

Liczba stron: 412

Ocena: 9/10

A CHCESZ W UCHO?

Ach jak ten Martin potrafi tworzyć postaci! Miałam do czynienia z trzema jego dziełami z świata Westeros. Saga była pisana bardzo szczegółowo, mocno się skupiała na przemyśleniach i emocjach bohaterow, bo jakby nie patrzeć to właśnie emocje były głównym kołem napędowym wydarzeń tej powieści. Ród smoka, był pisany w formie kroniki, co dawało odbiorcy dodatkowa zabawę w interpretacje wydarzeń, które były pisane przez kronikarzy na usługach różnych króli, a wiadomo jak to jest z kronikarzami;)

No i w końcu rycerz siedmiu królestw, który styl prowadzenia historii bardzo przypominał mi bajkę, a śmiem się nawet posunąć do tego, że czułam się trochę jakby pisał to nasz kochany Sapek xd Bardzo szybko pochlanelam ta książka, często czytałam ją aż do bólu oczu, tak wciągające są to opowiadania. Wielokrotnie zaśmiałam się nagłos, zwłaszcza czytając docinki między Dankiem, a Jajem. Chemia między tymi bohaterami jest niesamowita(swoją drogą serial bardzo dobrze to ujął). Sama zaczęłam mówić do swojego lubego "a chcesz w ucho?" jak mnie zdenerwuje xd

Można by rzec, że fabuła jest trochę nawina bo coby nie było wiemy, że głównemu bohaterowi nic się nie stanie, a przynajmniej do momentu aż zostanie lordem dowódcą - ale to właśnie jest jedną z głównych zalet tej książki, pewna forma bajkowości, gdzie główny bohater zawsze przetrwa największe trudny.

Bardzo podoba mi się to jak główny bohater sam o sobie w myślach mówi, że jest głupi. Jednak morałem tej "bajki" jest to, ze to nie głupota, a dobro nim kieruje co poniekąd jest pewnym rodzajem ułomności - bycie dobrym w świecie pełnym zła. Pozornie wzrost wyróżnia głównego bohatera na tyle, że gdzie się nie pojawi tam ktoś zwraca na niego uwagę, ale to nie chodzi o wzrot tylko o jego szlachetność, która jest na tyle dziwna i niespotykaną w świecie przedstawionym, że przykuwa uwagę niczym spotkanie białego Jelenia w lesie - piękny i majestatyczny widok, ale co z tego skoro to właśnie wyjątkowe umaszczenie jest zgubą zwierzęcia, które je posiada, gdyż ciężko mi się wtopić w otoczenie. To samo tyczy się Danka, jego dobre i czyste podejście do życia niepozwala mu się wtopić w otoczenie, przez co ciągle wpada kłopoty, o które nigdy sam nie prosi.

Podsumowując bardzo polecam, podejrzewam że kiedyś jeszcze wrócę do tej książki ponieważ tak dobrze mi się ja czytało, dzięki czemu dała mi ona bardzo dużo relaksu i eskapizmu, którego w ostatnim czasie mi brakowało.

Fanatyk1piorunów

Doskonała produkcja. Byłem bardzo miło zaskoczony. Jedyny minus jaki dostrzegam to bardzo krótkie odcinki.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Książki

24piorunów

987 + 1 = 988

Tytuł: Szramy

Autor: Chris Wraight

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Copernicus Corporation

Format: książka papierowa

Liczba stron: 456

Ocena: 8/10

“Bogowie domagają się rozrywki. Domagają się rywalizacji i próby. Nie wolno nam pozwolić na pokonanie naszych własnych demonów, bo wtedy zrobiłoby się nudno, zaś nuda jest jedynym, czego lękają się wieczni.”

XXVIII część cyklu Herezja Horusa

W końcu coś o legionie, którego nie było dotąd wcale. Białe Szramy są bliskie ukończenia kampanii w odległym systemie Chondax. Odcięty od reszty Imperium przez burze osnowy V Legion nie jest świadom wydarzeń, które wstrząsnęły galaktyką. Jak zareagują na wieści o Isstvanie i Prospero? Po której ze stron opowie się Jaghatai Khan?

Tak właśnie powinno się pisać o legionie, a nie jak te wypociny o Coraxie. Autor przedstawił wszystkie kluczowe elementy: czym wyróżniają się Szramy na tle pozostałych legionów, jakie mają zwyczaje, jakie panują stosunki wewnątrz organizacji, co myślą o swoim prymarsze, jak postrzegają innych i jak sami są postrzegani.

Książka zawiera wszystko w odpowiednich proporcjach: dobrze napisane postaci (najbardziej spodobał mi się Yesugei), umiejętnie podtrzymywane poczucie niepewności, podstęp (ciekawe zagrywki Legionu Alpha), intrygi mające na celu stworzenie wewnętrznych podziałów. Takiej typowej akcji w gruncie rzeczy jest niewiele, a sceny walk są dynamiczne lecz krótkie i wcale nie musiały dominować, bo opowieść była po prostu dobra i nie stanowiła tylko tła do ‘bolter porna‘. Po raz pierwszy (pomijając jedno opowiadanie) pokazana została potęga wojny informacyjnej.

To co tą pozycję szczególnie wyróżnia na tle serii, to znakomicie przedstawione nastroje i reakcje wielu grup i osób: reakcje lordów Terry na wydarzenia Isstvana, podłe samopoczucie Kosmicznych Wilków po Prospero, niepewność i niedowierzanie Khana na docierające sprzeczne wieści z Imperium.

Bardzo dobra książka, jedna z mocniejszych części cyklu.

Gruba ryba0piorunów

Po "Szramach" -> "Ścieżka niebios"

Po "Niezapamiętane Imperium" -> "Pharos"

Dodałem na następną listę zakupów.

Warto?

Bo to całkiem ciekawe wątki mi się wydały.

A teraz mam dylemat "Garro" czy "Mściwy Duch"

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

10piorunów

Jako że "Dziewiąte Wrota" to jeden z moich ulubionych filmów to z entuzjazmem nabyłem niedawno materiał źródłowy.
Utwierdziłem się w słuszności tej decyzji już po pierwszym rozdziale.
_"Łaknąc ludzkiego ciepła, La Ponte spojrzał w ołowiane oczy Makarowej. Szybko jednak spuścił wzrok, napotkał tam bowiem mniej więcej tyle samo ciepła co w fiordzie norweskim o trzeciej nad ranem."_

Lider

w Hydepark

36piorunów

Mój młody to jest ancymon.

Na ściankę wspinaczkową z książką.

I wiadomo, że jebnięty (ale zdrowo) po tacie.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Książki

20piorunów

985 + 1 = 986

Tytuł: Pustynia Tatarów

Autor: Dino Buzzati

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie

Format: ebook

Liczba stron: 170

Ocena: 7/10

“Wszyscy, moje dziecko, przyjechali tutaj przez pomyłkę [...] Większą czy mniejszą. Nawet ci, którzy zostali.”

Świeżo upieczony porucznik trafia na swój pierwszy posterunek - do odciętej od świata przygranicznej fortecy na obrzeżach pustyni. Szybko dostrzega pewien rodzaj odrętwienia i melancholii u stacjonujących w fortecy żołnierzy, których życie ogranicza się w znacznej mierze do monotonnej służby wartowniczej. Sam również zaczyna odczuwać samotność i wygnanie.

Z jednej strony jest to smutna refleksja o samotności, porzuconych ambicjach, wyrastaniu z młodzieńczego przekonania o byciu pępkiem wszechświata. Z drugiej strony koncepcja jest nieco kuriozalna - chłopiec przyzwyczajony do rozrywek i beztroski, użala się nad rutyną codzienności. Nie wiem, może trzeba było dołączyć do cyrku zamiast szkoły oficerskiej.

Początkowo chciałem napisać, że naiwna i nudna, ale kiedy już dałem się ponieść tej atmosferze oczekiwania, to nie mogłem się oderwać.

Mocarz1piorunów

@saradonin_redux 3 razy zaczynałam tę powieść zanim skończyłam.

Koncept fajny, ale wykonanie nudne ¯\\(ツ)/¯ wiem, że celowo, ale still

Fanatyk

w Książki

7piorunów

"Pani od heartcora"

Ania Koziba-Świstak

Wydawca: Zima Records

Premiera 24 czerwca

Wstawiam kolejną książkową nowość w temacie muzycznym. Chyba trochę sam dla siebie, ale może kogoś zainteresuje. Ania Koziba-Świstak, to wokalistka znana chyba każdemu, kto jest mniejszym lub większym uczestnikiem tego, co dzieje się od 20-30 lat na polskiej scenie punkowej. Ania udziela się jako wokalistka i autorka tekstów zespołu Eye For An Eye. Teraz postanowiła wziąć się za pisane. Efektem jest książka "Pani od heartcora" ma to być nie tylko książka o muzyce i scenie hardcore’owej w Polsce, ale przede wszystkim opowieść o dorastaniu pokolenia dzisiejszych 40-latków, buncie, przyjaźni i szukaniu własnego miejsca. Premiera wkrótce. Ja już czekam, bo zespół znam, płyty posiadam, na koncertach bywałem. Poza tym Ania to spoko kobitka i fajnie będzie poznać jej punkt widzenia na wiele spraw.

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS zapowiada nowy Wehikuł Czasu. "Szlak chwały" Roberta A. Heinleina ma ustaloną premierę na 11 sierpnia 2026 roku. Wydanie w oprawie zintegrowanej, imitującej twardą, liczy 368 stron, w cenie detalicznej 54,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Gdy „Easy” Gordon, zwolniony z wojska weteran walk w Azji Południowo-Wschodniej, wypoczywa na Riwierze Francuskiej, wpada mu w oczy ogłoszenie w gazecie zaczynające się od słów: „Jesteś tchórzem?”. Intrygujący anons zdaje się skrojony pod niego i Gordon postanawia odpowiedzieć. Okazuje się, że stoi za nim najpiękniejsza kobieta, jaką kiedykolwiek widział. Razem wyruszają na zagadkowy i tajemniczy Szlak Chwały, pełen niebezpieczeństw i pułapek. Na końcu Gordona czeka słodka nagroda, ale czy pełnia szczęścia to stan dla niego…? Albo dla jakiegokolwiek Bohatera

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Fanatyk

w Książki

12piorunów

"Hip-Hop jest historią"

Questlove

Nigdy jako dzieciak nie siedziałem w rapie. Nie moja muzyka, nie mój sposób wyrażania emocji. Jednak jako dzieciak wychowany w latach 90. byłem tą muzyką i całą kulturą hip-hopową otoczony. Moi kumple słuchali rapu, robili graffiti, jeden z niezłym skutkiem i to w całej Europie, organizowali koncerty, ale też po prostu sprawdzali czy ławki w parkach i przed blokiem są w miarę wygodne 😉 Po latach zacząłem doceniać hip-hop i dziś mam swoich ulubionych wykonawców, głównie zagranicznych. Postanowiłem więc sięgnąć po książkę "Hip-hop jest historią". Zrobiłem to jednak główni z względu na autora. Questlove jest bowiem muzykiem The Roots do których swego czasu czułem sporą miętę. Jednak do sedna. W książce dostajemy historię rapu, ale jest ona opowiedziana z bardzo osobistej perspektywy. Autor pisze o swoim życiu, fascynacjach i odczuciach związanych z konkretnymi wykonawcami i płytami. Całość jest bardziej opowieścią niż książką opowiadającą od A do Z historię kultury hip-hopowej. Dla mnie jest to plus i chyba dla tego ta książka okazała się całkiem wciągającą lekturą. Dobra rzecz, moim zdaniem nie tylko dla fanów rymów i bitów.

Gruba ryba

w Książki

21piorunów

984 + 1 = 985

Tytuł: Nowa Fantastyka 500 (05/2024)

Autor: Redakcja miesięcznika Fantastyka

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Prószyński Media

Format: książka papierowa

ISBN: 0867132X

Liczba stron: 80

Ocena: 6/10

Zadziwiające, że pięćsetny numer zaoferował wiele treści, ale niestety niezapadających w pamięć.

Oczywiście są w nim opowiadania z ciekawymi pomysłami, jak „Podarek” Szymona Stoczka (społeczność mieszkająca na ogromnym drzewie z różnymi konsekwencjami, jak pilnowanie wagi mieszkańców) czy „Kwestia honoru” Valentino Poppi (którego ani trochę nie zrozumiałem, ale i tak mi się spodobało), ale nic nie zrobiło na mnie ogromnego wrażenia. Sentyment poczułem jeszcze do „Wilki wczorajszego dnia” Raya Naylera, jednakże trzeba było przymknąć oko na dziewczynę, która potrafi przeprogramować wojskowy sprzęt. ; )

Lepiej jest z artykułami, jak chociażby „Na archipelagach” Cetnarowskiego o stanie polskiej fantastyki. To dobra okazja na zapoznanie się z polskimi autorami i autorkami, wydawnictwami wydającymi fantastykę i twórcach o fantastyce mówiących i piszących.

Jako że lubię wywiady, to z przyjemnością przeczytałem transkrypcję rozmowy Waldemara Miaśkiewicza z Tomaszem Kołodziejczakiem, którego bardzo lubię, mimo że nie poznałem osobiście. Skarbnica wiedzy o historii fantastyki w Polsce.

Tak to już jest, że jeden numer jest lepszy, drugi gorszy. Chociaż nie powiedziałbym, że pięćsetny jest złym numerem - ot, po prostu wybór tekstów nie za bardzo trafił w mój gust.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobistość

w Książki

16piorunów

983 + 1 = 984

Tytuł: Każde martwe marzenie

Autor: Robert M. Wegner

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Powerhraph

Format: ebook

Liczba stron: 744

Ocena: 9/10

Ostatnie tygodnie w każdej wolnej chwili czytałem tą serie więc ja się pytam gdzie jest 7 - dma część???

Ja chcę znać dalszą historię krwawych szóstek :smiley:

Osobistość

w Książki

19piorunów

981 + 1 = 982

Tytuł: Pamięć wszystkich słów. Opowieści z meekhańskiego pogranicza

Autor: Robert M. Wegner

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Powergraph

Format: ebook

ISBN: 9788364384240

Liczba stron: 702

Ocena: 9/10

Osobistość0piorunów

@Romanzholandii napisałbyś chociaż ze 2 zdania i okładki pododawał.

Osobistość0piorunów

@Cerber108 następnym razem się bardziej postaram. Przepraszam :upside_down_face:

Pokaż więcej komentarzy (3)