Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ksiazki

Lider

w Książki

7piorunów

1289 + 1 = 1290

Tytuł: Zgodnie z planem

Autor: Lee Child

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Albatros

Format: audiobook

Liczba stron: 416

Ocena: 5/10

Dawno nie było Reachera, więc lecimy z kolejnym.

Tym razem jedna z najsłabszych książek serii, której nawet Zadura nie potrafił uratować w audiobooku.

Fabularnie: Reacher znowu wysiada z autobusu w małym miasteczku, ale tym razem nic go tu nie ściągnęło, a jedynym powodem, dla którego wysiadł na przystanku, był starszy pan, z grubym plikiem gotówki, którego śledził niedoszły przestępca również pasażer tego samego środka lokomocji. Wysiedli w trójkę: dziadek pierwszy, złodziej drugi, Reacher trzeci. Gdy doszli już na miejsce kradzieży Jackowi udało się ją udaremnić, ale starszy pan się przewrócił i zwichnął nogę, przez co nie może dalej iść sam.

Starszy pan i jego żona zapożyczyli się już gdzie mogli, a ostatnią deską ratunku był lichwiarz gangu. Gdy starszy pan opowiedział Reacherowi na co mu potrzebne te pieniądze, ten postanowił mu pomóc i dostarczyć ostatnią ratę długu. Niestety jak to Reacher spierdolił sytuację jescze bardziej, przez co starsze małżeństwo po za chorobą córki, ma na głowej również wojnę lokalnych gangów o wpływy w mieście.

I tu się pojawił pierwszy powód, dla którego książka jest tak słaba. Reacher z zimną prezycją eliminuje - uśmierca - kolejnych członków dwóch rywalizujących gangów ze wschodniej Europy. Oni myślą, że za eliminacją toważyszy stoi drugi gang, więc dodatkowo mordują kolejnych, aż w pewnym momencie licznik śmierci przekracza 20 i nie chce mi się więcej liczyć. Metody te są tez dość rzeźnickie, od postrzału w autcie, przez zgniatarke auto, po podpalenie ludzi żywcem.

Miałem wrażenie, że Childowi się trochę pomyliły serie, bo Reacher raczej zawsze kojarzył mi się z człowiekiem, który najpierw walczy wręcz, a jak absolutnie nie ma wyjścia, zabija. Tu lecimy z przykazaniem: nie zabijaj, jak z luźną sugestią w samouczku do pominięcia klikając spację.

Nie tak wyobrażałem sobie pomoc staruszkom w problemach finansowych. Wątek amerykańskiej służby zdrowia też średnio tu zagrał, bo zamiast bać sie o życie dziewczyny, widziałem lekarza z terminalem płatnczym przy szpitalnym łóżku.

Jeden z najsłabszych, o ile nie najsłabszy tom serii, a co gorsza, kolejny tom i następne są już napisane przez Lee, do spółki z jego bratem Andrew, co nie zwiastuje nic dobrego.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 187/128

Lider

w Książki

6piorunów

1288 + 1 = 1289

Tytuł: Niecodzienne przypadki Denny’ego Vossa

Autor: Holly Kennedy

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Albatros

Format: ebook

Liczba stron: 416

Ocena: 8/10

Ciekawa odskocznia od cięższych tematów, fantasy i kryminałów.

Książka o chłopcu, choć powinienem powiedzieć mężczyźnie, bo bohater ma 30 lat, który popada w dziwne tarapaty głównie dlatego, że jest opóźniony w rozwoju i nie do końca rozumie otaczający go świat. Denny jest praktycznie samodzielny, ma pracę, znajomych, rodzinę, ale nie radzi sobie z pewnymi emocjami, co często kończy się ucieczką do własnego świata i śpiewaniem motywu z Toy story ("Ty druha we mnie masz"), jako formie uspokojenia.

Denny jest opóźniony od urodzenia, wychowywany przez swoją mamę, którą nazywa babcią ze zwględu na jej podeszły wiek. Jego wiernym kompanem jest głuchy i ślepy pies George, a zwierzęta nazywane ludzkimi imionami i nazwiskami wpędzą Denne'go w niejedne kłopoty.

Numerem, który często się przewija w książce jest 72 - IQ naszego protagonisty, które jest jednocześnie wadą, jak i zaletą, bo gdyby wynosiło 70 lub mniej, Denny mógłby być traktowany zupełnie inaczej, a tak za swoje zachowanie kilkukrotnie trafia do więzienia. W tym raz za morderstwo, którego nie popełnił, ale nie umie się z niego wytłumaczyć, a jego adwokatka broni go w swojej pierwszej w życiu sprawie sądowej.

Książka jest zabawna/humorystyczna, ale zostawia z pewną refleksą na temat życia osób niepełnosprawnych umysłowo i tego, jak społeczeństwo jest gotowe na ich odmienność.

Przyjemna krótka lektura, na około 3-4 godziny czytania, ale moim zdaniem warto. Polecam :)

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Książki

11piorunów

1286 + 1 = 1287

Tytuł: Koszmary i fantazje

Autor: H. P. Lovecraft

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: SQN

Format: książka papierowa

ISBN: 9788363248864

Liczba stron: 384

Ocena: 6/10

Bardzo różnorodny zbiór listów i esejów Lovecrafta, w którym można znaleźć opinie na temat twórczości innych pisarzy, fragmenty opowiadań "mistrza horroru", opisy jego snów, a także trochę poglądów pisarza na temat polityki(na szczęście niewiele tego) oraz religii.

Muszę przyznać, że w całym zbiorze jeden list wybija się mocno ponad resztę, jest to list do Roberta Howarda, w którym Lovecraft zajmuje się historią amerykańskiego stanu Massachusetts i mrocznymi opowieściami o tamtejszych kultach, czarownicach itp. W tym był zdecydowanie najlepszy i gdyby cała książka składała się z jego opowieści o mitach i legendach, pewnie spokojnie dałbym 10/10.

Reszta oczywiście nie jest taka zła, potraktowałem tą pozycję m.in. jako dobry sposób na poznanie preferencji czytelniczych pana Lovecrafta(szkoda, że finalnie polecajek było mało, jedynie w pierwszej części książki). Machen, Blackwood, Smith, znalazło się tutaj kilka nazwisk wartych bliższego zapoznania się.

Esej o wyższości kotełów nad psowatymi to kolejna z rzeczy, które wyróżniają ten zbiór(na miejscu piesolubów mógłbym poczuć się urażony tekstem, na szczęście jestem kociarzem). Są też pomysły na kolejne opowiadania, niektóre zrealizowane, niektóre porzucone, a także takie, które finalnie wykorzystał inny autor po dorwaniu się do pomysłów Lovecrafta( głównie August Derleth).

Są i słabsze części zbioru, najgorsza część to zdecydowanie opis podróży po zachodnich terenach USA, który autor "upiększył" językiem używanym w wieku XVIII. Stawiam, że musiała to być fajna zabawa dla Lovecrafta, dla mnie było to męczące doświadczenie. Podobnie rzecz się ma z innym esejem, w którym Lovecraft postanowił wymienić wszystkie domy zamieszkiwane przez Poego, zgroza.

Finalnie było warto dla kilku perełek z tego zbioru.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Mistrz

w Książki

16piorunów

1285 + 1 = 1286

Prywatny licznik: 29+1=30

Tytuł: Kraj za murem. Życie codzienne w NRD

Autor: Katja Hoyer

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Format: książka papierowa

ISBN: 9788368479997

Liczba stron: 528

Ocena: 6/10

Tytuł książki mówi w zasadzie prawie wszystko. Tematyką jest historia NRD, mimo że w tytule mamy wskazane przede wszystkim życie codzienne, tak nie da się go opowiedzieć bez kontekstu przemian politycznych. Nie będę ukrywał, że temat NRD nie jest moją specjalnością, kojarzyłem podstawy ze Stasi i Honeckerem na czele, ale niewiele więcej. Stąd też liczyłem na poszerzenie mojej wiedzy i generalnie nie zawiodłem się.

Książka podzielona jest na mniej więcej 5-letnie okresy, począwszy od prapoczątków, czyli rozwoju karier przyszłych komunistycznych liderów wschodnich Niemiec, przez zainstalowanie stalinowskiej władzy w Berlinie Wschodnim, kolejne rzadsze wzloty i częstsze upadki, aż po nagłe i nieoczekiwane zjednoczenie, które po dziś dzień odbija się czkawką. Autorka, urodzona w NRD, specjalizuje się w temacie najnowszej historii swojego kraju urodzenia i tę wiedzę widać, ale chyba przede wszystkim w szerokości wiedzy, a niekoniecznie jej głębokości. Książka jest ewidentnie przeznaczona dla osób z zachodniej Europy, którzy potrzebują przynajmniej "liźnięcia" tematu NRD.

Moim zdaniem trochę zaszkodziła tu również struktura książki, bo niejednokrotnie mają miejsce powtórzenia pewnych tez z poprzedniego rozdziału, a konieczność upchnięcia kilku różnorodnych sfer życia z danego pięciolecia na 40-50 stronach wymagało poświęcenia na dany temat zaledwie paru stron. Tak na przykład zdecydowanie nie czuję, by temat Stasi był należycie pogłębiony - poświęcone jej były tylko 2-3 podrozdziały, które głównie zajmowały się zmianami na górze organizacji, zaś jej wpływ na życie codzienne został w dużej mierze pominięty. Ale dzięki tej rozpiętości tematów też poznałem tematy, o których nie miałem zielonego pojęcia, jak np zamknięte osiedle Waldsiedlung, gdzie elity państwa odłączyły się od zwykłego człowieka.

Powtarzalność czułem nie tylko w tym, jakie tematy były poruszane w kolejnych rozdziałach, ale również w podejściu do nich. Zdecydowanie wyczuwalny był schemat prezentowania tematu od szczegółu (t.j. historii pojedynczej jednostki) do ogółu (np. sytuacji gospodarczej czy czegokolwiek innego). Spokojnie mogę założyć, że blisko połowa z ponad 70 podrozdziałów miała taką strukturę i było to na dłuższą metę dla mnie jako czytelnika męczące.

Na koniec zostawiam coś najbardziej karygodnego, czyli błędy rzeczowe, które nie mają prawa bytu w takiej książce. Nawet ja, który uważam się za w miarę uważnego czytelnika, ale jednak mimo wszystko laika w temacie, zauważyłem przynajmniej 5 błędów typu pomylenia dat rocznych, określenia, że miejscowość w Niemczech znajduje się "godzinę drogi na północ od Londynu" czy użycia NRD zamiast RFN (albo odwrotnie). Nie wiem czy to błędy autorki czy tłumacza, natomiast wystarczyłoby jedno finalne przeczytanie książki przez kogoś obeznanego w temacie, by móc je wyeliminować. Tak się nie stało i dla mnie to duży problem dla jej wiarygodności, stąd tylko ocena dobra.

Mistrz

w Książki

19piorunów

1284 + 1 = 1285

Prywatny licznik: 28+1=29

Tytuł: Polowanie na małego szczupaka

Autor: Juhani Karila

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Marpress

Format: książka papierowa

ISBN: 9788375282184

Liczba stron: 338

Ocena: 8/10

Konkurs na najdziwniejszą przeczytaną tę książkę w tym roku zdecydowanie rozstrzygnięty. Zajawka z tyłu książki mówi o bohaterce pochodzącej ze Wschodniej Laponii, która co roku musi wyłowić szczupaka z pewnego miejsca, od czego zależy jej życie. Tym razem jednak trochę jej nie idzie, a co gorsza, jedzie za nią jednoosobowy pościg w sprawie podejrzeń o morderstwo.

I generalnie ta zajawka faktycznie się sprawdza, ale ZUPEŁNIE nie mówi o tym, jaka jest ta książka. A jest ona pojechaniem po krawędzi wyobraźni, uwzględniając specyficzny klimat miejsca, w którym toczy się akcja, ludowych przesądów, klątw, potworów pochodzących ze wschodniej Europy czy czarownictwa. Przez pierwsze pół książki nie wiedziałem co jak z kim i dlaczego - i chyba to jest normalny stan. Z kolei druga połowa zaczęła wchodzić jak masełko i wielokrotnie parskałem śmiechem. Puenta prosta o wybaczaniu sobie swoich błędów z okresu młodości, ale w tej opowieści zdecydowanie nie cel końcowy się liczył, a bagnista droga.

Książka normalnie dostałaby ode mnie uczciwą siódemkę, natomiast za to, jaki piękny kawał roboty odwalił tłumacz, zdecydowanie należy się podwyższenie oceny. Nie dość, że świetnie oddał tamtejszą faunę i florę (przy konsultacji ze specjalistami w temacie), to przede wszystkim dla przetłumaczenia specyficznego charakteru tamtejszej gwary stworzył syntetyczną polską gwarę, która czerpie z różnych regionów Polski i korzysta z fonetycznego zapisu - i zapełnił nią jakieś 1/4 książki. Nie chcę wiedzieć jak bardzo podkreślony na czerwono był końcowy tekst, ale naprawdę szacun za ogarnięcie tego w spójny sposób przez całą książkę. Do tego dochodzi bardzo przemyślane oddanie "odchyłów" (gra słów zamierzona, pozdrowienia dla tych, którzy przeczytali już książkę) autora, na czele z odnalezieniem baskijskiego boga lasu xD Po prostu WOW, bardzo głęboki ukłon dla Sebastiana Musielaka!

Książkę wcześniej recenzowali:

* @kiri https://www.hejto.pl/wpis/491-1-492-tytul-polowanie-na-malego-szczupaka-autor-juhani-karilo-kategoria-fant

* @George_Stark https://www.hejto.pl/wpis/630-1-631-tytul-polowanie-na-malego-szczupaka-autor-juhani-karila-kategoria-lite

* @Vampiress https://www.hejto.pl/wpis/15-1-16-tytul-polowanie-na-malego-szczupaka-autor-juhani-karila-kategoria-fantas

* @adamszuba https://www.hejto.pl/wpis/67-1-68-tytul-polowanie-na-malego-szczupaka-autor-juhani-karila-kategoria-fantas

* @Vakarian https://www.hejto.pl/wpis/114-1-115-tytul-polowanie-na-malego-szczupaka-autor-juhani-karila-kategoria-fant

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Książki

8piorunów

Mam pewne przemyślenia co do ostatniej współpracy z wydawnictwem.

Po pierwszych opowiadaniach, napisanych w stylu, którego sam używałem... jako nastolatek, moja ocena zapowiadała się na raczej niską. Późniejsze teksty mocno nadrobiły, a że ogółem dobrze się bawiłem, to ocena wzrosła.

Niemniej zacząłem się zastanawiać, czy gdybym wystawił początkową niską ocenę, to czy nie zaprzepaściłbym swoich szans na kolejną współpracę. No bo po co oferować książkę komuś, kto może wystawić negatywną opinię i niską ocenę?

Oczywiście bloguję i piszę dla własnej przyjemności, bo nic na tym nie zarabiam (nie licząc tych paru e-booków, które otrzymałem), więc to nie jest tak, że straciłbym źródło dochodów czy coś. Zatem nie zrobiłbym czegoś wbrew sobie i gdyby recenzowana przeze mnie książka zasługiwała na niską ocenę, taką by dostała.

Ale zastanawiam się, czy coś takiego mają z tyłu głowy osoby, które jednak na tym zarabiają.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Książki

11piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Dolnośląskie przedstawia sześćdziesiąte wznowienie książki Agathy Christie. "Śmierć w chmurach" ma ustaloną premierę na 14 października 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 272 strony, w cenie detalicznej 49,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Podczas lotu z Paryża do Croydon dochodzi do zbrodni, która wydaje się niemożliwa do popełnienia. Ofiara, bogata i wpływowa Madame Giselle, miała wiele sekretów i niejednego wroga.

W zamkniętej przestrzeni każdy z dwunastu pasażerów staje się podejrzanym. Piękna młoda kobieta, tajemnicza hrabina, pisarz kryminałów i inni współpasażerowie wydają się prowadzić zwyczajne życie. A jednak wśród nich czai się morderca.

Wśród podejrzanych znalazł się także… Hercules Poirot. Słynny detektyw nie może puścić płazem takiej zniewagi!

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

    

GURU

w Wiadomości Polska

10piorunów

Księgarnie otwarte do nocy. 9 października wielkie święto miłośników książek

Już w piątek, 9 października 2026 roku, miłośnicy książek w całej Polsce będą mieli powód do świętowania. Przed nami kolejna edycja Nocy Księgarni – wydarzenia, które od lat przyciąga tłumy do kameralnych księgarni i antykwariatów. Tym razem jednak czeka nas prawdziwa rewolucja.

Gruba ryba

w Książki

11piorunów

16-18 października w odbędzie się BBOOK Festiwal .

Niestety, mnie tam nie będzie, ale za to będzie mój kolega - Maciej Para.

Jest autorem dwóch książek o krasnoludach.

Pierwsza to zbiór opowiadań „Cena honoru”, którą zrecenzowałem tutaj: https://www.hejto.pl/wpis/40-1-41-tytul-cena-honoru-autor-maciej-para-kategoria-fantasy-science-fiction-wy

A druga to powieść „Ścieżki zwątpienia”. Także napisałem o niej opinię: https://www.hejto.pl/wpis/795-1-796-tytul-sciezki-zwatpienia-autor-maciej-para-kategoria-fantasy-science-f

Książki zostały bardzo porządnie wydane. Serio, jak porównałem książkę Macieja, która jest selfpubem, z najnowszą powieścią Sapkowskiego, to SuperNOWA mogłaby się bardziej postarać. xD

Lider

w Hydepark

10piorunów

Kolejna smutna wiadomość dla czytelniczego świata - nie żyje Jeffrey Archer. Miał 86 lat.

Gruba ryba3piorunów

@WujekAlien Pamiętam te masakrycznie przydługie sagi rodowe z plot twistem, ale zbiory opowiadań dość rześkie. Najmilej chyba wspominam Dzienniki Więzienne które napisał siedząc za krzywoprzysięstwo ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Książki

11piorunów

1282 + 1 = 1283

Tytuł: Kłopot z Zełenskim

Autor: Zbigniew Parafianowicz

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czerwone i Czarne

Format: książka papierowa

Liczba stron: 257

Ocena: 6/10

Kontynuacja poprzedniej książki Parafinowicza "Polska na wojnie".

Znajdziemy tu ten sam format, wypowiedzi zanonimowanych polityków, dyplomatów czy pracowników lotniska w Jasionce.

Tym razem książka jest bardziej skupiona na postaci Zełenskiego. Jego relacjach z polskimi, europejskimi i amerykańskimi władzami. Po lekturze buduje nam się jego krytyczny obraz i dobrze, bo nic nie jest czarno-białe.

Chciałbym wierzyć w przytoczony cytat: " W czasie kryzysu dronowego NATO oddelegowało na potrzeby obrony polskiego nieba sto maszyn z państw NATO. Były gotowe w każdej chwili do kontruderzenia w Rosję. Te sto maszyn zabezpieczał SACEUR."

Fanatyk

w Książki

10piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS zapowiada reportaż. Premierę "Misja. CIA w XXI wieku" Tima Weinera zaplanowano na 10 listopada 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 496 stron, w cenie detalicznej 99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Na przełomie wieków CIA przeżywała kryzys. Koniec zimnej wojny pozbawił agencję celu. Zlikwidowano ponad trzydzieści zagranicznych placówek i baz. Zbędne stało się prowadzenie obserwacji w wielu krajach.

A potem nastąpił dzień 11 września 2001 roku i CIA przekształciło się w siłę paramilitarną prowadzącą tajne więzienia i brutalne przesłuchania, przypuszczającą ataki dronami, przede wszystkim zaś odchodzącą od zasadniczego zadania – prowadzenia działań wywiadowczych i kontrwywiadowczych. Skutki okazały się poważne: śmierć wielu zagranicznych agentów, wykradzenie akt osobowych przez chińskich szpiegów, przeniknięcie do sieci komputerowej agencji przez rosyjski wywiad i amerykańskich hakerów oraz tragedie w Afganistanie i Iraku. Nowe pokolenie szpiegów musi teraz walczyć z Moskwą, Pekinem, Teheranem, zmagając się przy tym z prezydentem, który atakuje CIA jako siłę wywrotową.

Tim Weiner przedstawia w Misji pasjonującą grę o najwyższą stawkę, jaką CIA prowadziła w pierwszym ćwierćwieczu XXI wieku, ukazuje, jak agencja podczas wojny z terroryzmem odbudowała swe utracone zdolności wywiadowcze, i wreszcie jak zdołała spenetrować Kreml.

Weiner obszernie cytuje rozmowy z dawnymi dyrektorami CIA, szefami placówek oraz wieloma funkcjonariuszami operacyjnymi, którzy przez dziesięciolecia służyli pod przykryciem i nigdy wcześniej nie rozmawiali z dziennikarzem. Misję bez krzty przesady można nazwać arcydziełem reportażu.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Gruba ryba

w Książki

17piorunów

1280 + 1 = 1281

Tytuł: Mortis

Autor: John French

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Black Library

Format: ebook

Liczba stron: 560

Ocena: 5/10

“What will be left after a war like this?”

V część cyklu The Horus Heresy: Siege of Terra

Wystarczy jedno spojrzenie na okładkę oraz tytuł i wiadomo, że główną oś wydarzeń stanowić będzie to, co przedszkolaki lubią najbardziej, czyli bitwy wielkich robotów, w szczególności Legio Mortis i ich niedorzecznie wielkich tytanów klasy Imperator.

Pod względem fabularnym całe oblężenie Terry przebiega liniowo, więc oczywiście “Mortis” podejmuje opowieść po wydarzeniach kończących “Saturnine”.

John French podobnie jak w “The Solar War” znów w jednej książce zamieścił wiele różnych perspektyw na wydarzenia główne oraz poboczne mające większy lub mniejszy wpływ na otaczający świat. Słusznie, gdyż titan-pr0n, choć efektowny, szybko zaczyna nużyć. Chyba jednak trochę przesadził i chciał poruszyć zbyt wiele tematów w jednej powieści. Wątków można wyróżnić co najmniej dziewięć, co sprawia, że ich śledzenie bywa uciążliwe, a całe napięcie gdzieś umyka.

Same bitwy tytanów zostały napisane w dwóch różnych skalach. Pierwsza ukazana z rozmachem i w tonie batalistyczno-katastroficznym głównie z punktu widzenia Tetrecaurona - princepsa senioris z Legio Ignatum pokazuje bardziej globalne, taktyczne spojrzenie na pole bitwy. Napięcie znakomicie budują detale np. w postaci komunikatów nadawanych pomiędzy tytanami. Natomiast związany z tym samym tematem wątek Acastii i Rycerzy Vyronii choć zbliżony technicznie, miał bardziej osobisty i ludzki charakter.

Zaskakująco ciekawie rozpoczęło się śledztwo Mauer w sprawie serii tajemniczych morderstw wśród oficerów oraz pośrednio wiary w Lectitio Divinitatus jako odpowiedzi na rozprzestrzeniające się poczucie beznadziei. Co z tego, kiedy potem urwało się, by wrócić dopiero za kilkaset stron?

Ciąg dalszy losów poborowego Katsuhiro poznanego w “The Lost and the Damned” prawdopodobnie miał nadal być smutną i dramatyczną historią okopową. Wyszło jednak nieciekawie i nużąco. Okrutnie przeciągnięta została podróż Olla Perssona w formie dziwnej, a’la lovecraftowej, psychodelicznej powieści grozy, nawet jeśli w pewnym momencie wychodzi z tego niezły mindfuck. Shibana natomiast w ogóle miałem ochotę pominąć, choć przyznam, że zakończenie było satysfakcjonujące.

Cała reszta, w tym kluczowy dla przebiegu kampanii wojennej temat Perturabo i IV Legionu, utrzymana została we właściwym tonie, choć przedstawiona bez większego polotu.

Na plus mogę dodatkowo zaliczyć stopniowo gęstniejącą atmosferę. W tej książce wyraźnie już widać, że kampania zaczyna wykraczać poza pojedynek wielkich strategów. Daje się wyczuć rosnąca desperację i słabnące nadzieje na zwycięstwo.

“Mortis” to książka bardzo nierówna, poniżej średniej na tle zarówno Oblężenia Terry jak i całokształtu Herezji Horusa. Po Johnie Frenchu spodziewałem się nieco więcej.

GURU

w Wiadomości Świat

11piorunów

Kto zgarnie literackiego Nobla? Oni mają największe szanse na prestiżową nagrodę

Już 8 października oczy całego literackiego świata zwrócą się na Sztokholm, gdzie poznamy laureata Literackiej Nagrody Nobla 2026. Emocje sięgają zenitu, a bukmacherzy prześcigają się w typowaniach. Czy Akademia Szwedzka zaskoczy nas po raz kolejny? Sprawdzamy, kto według ekspertów ma

Mistrz

w Książki

25piorunów

1279 + 1 = 1280

Prywatny licznik: 27+1=28

Tytuł: Korespondentka

Autor: Virginia Evans

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Filia

Format: książka papierowa

ISBN: 9788384410561

Liczba stron: 344

Ocena: 7/10

Korespondentka to książka o starszej kobiecie imieniem Sybil, która kochać pisać listy - i dokładnie w formie listownej (a fachowo rzecz nazywając, epistolarnej) ułożona jest ta książka. Od samego początku jesteśmy wrzuceni w środek listów i trochę człowiek błąka się po omacku kto jest kim i jakie są ich relacje, ale stopniowo poznajemy jej historię, zarówno osobistą, jak i zawodową i wszystko staje się klarowniejsze.

To, że mamy do czynienia ze starszą kobietą, niejako determinuje nam tematykę listów - wiadomości do rodziny, do przyjaciółek czy do znajomych przepełnione są podsumowaniami życia czy aktywnościami starszych ludzi, ale to nie oznacza, że nie ma miejsca również na coś nowego. Z mojej perspektywy najciekawszymi wątkami były te nieco bardziej poboczne, które zawierały m.in. groźbę za sprawę sprzed lat, regularną korespondencję do neuroatypowego młodego syna kolegi, próbę zapisania się zajęcia na studia, zaczynająca się od małych liścików rozmowa z sąsiadem czy pomoc pracownikowi firmy, z którą Sybil starała się skontaktować w pewnej sprawie.

Wątek najważniejszy, który mocno naznaczył bohaterkę i jej relacje z najbliższymi, standardowo jest obecny przez całą (wieloletnią) historię listów i naprawdę dobrze się rozwija. Trzeba przyznać, że Sybil była mocno doświadczona przez życie, przed czym próbowała uciec w pracę, co wiązało się z określonymi konsekwencjami, szczególnie dla rodziny (wcale nie zapalała się lampka ostrzegawcza z napisem TERAPIA, nic a nic). IMO trochę niepotrzebny był wątek polityczny, który zresztą w połowie książki nagle zniknął mimo intensywnego politycznie w USA roku 2016, bez niego byłaby fajniejsza ponadczasowość opowieści.

Podsumowując, naprawdę bardzo przyjemna książka, którą szybko się czyta (zajęło mi to niecałą 1 dłuższą podróż pociągiem), w sam raz na jesienny wieczór przy kubku herbaty 😉

Pokaż więcej komentarzy (4)