Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#kwadraty

Fanatyk

w Kwadraty

18piorunów

W sumie trochę słabo tak z zaskoczenia spacerować po Polsce, zamiast po Kambodży (smuteczek motzno), ale trudno.

Trochę przypadkiem strzeliłem spacerek na jakieś 10 km i duże kwadracisko wzrosło mi do 25x25.

Tak że długi weekend kończę z sukcesem.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Kwadraty

6piorunów

Ha! W drugiej próbie udało się zaliczyć kwadrat, taki co jest może i niedaleko cywilizacji, ale do tej pory zaliczyło go – według mapy na rowerowy równik – tylko kilka osób.

Nie jest zbytnio wymagający, ale upierdliwy.

Pierwsza próba została spalona, bo na środku ścieżki, w jesieni, stał sobie jeleń podczas rykowiska i jakoś nie chciał schodzić, a ja nie chciałem sprawdzać czy on zamierza zejść gdy ja tam wejdę.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

4piorunów

Szybkie zeszłego roku.


Zwykle dużo chodzę i nie zwracam na to uwagi. Ale - akurat jest dobra okazja, żeby rzucić okiem na to, co tam Garmin sobie powyliczał.
Średnia dzienna kroków w 2024 to 11 090 kroków dziennie. Zaznaczę: pracę mam siedzącą. Jeśli założymy, że jeden krok to pół metra (oczywiście normalnie robię dłuższe, ale nie każdy krok robię na pełnej prędkości), to daje mi to 5,5 km dziennie - czyli 2013 km z buta. Sporo. Tak jakby z Warszawy do Tuluzy i jeszcze trochę.


Nie wiem ile ich zrobiłem w tym roku, ale udało się odwiedzić nowe kraje: kontynentalną Hiszpanię i Kambodżę. Plus lotniska w Kuala Lumpur i Ho Chi Minh. Wpadło też trochę nowych we Włoszech, w Austrii i oczywiście w Polsce.
Mam do zaznaczenia jeszcze przed-GPS-owe wyjazdy do Norwegii i po Polsce, więc poniższe cyfry może się jeszcze z czasem zwiększą (jeśli znajdę czas na narysowanie starych tras).

Póki co wygląda to tak:
Max square: 23x23
Max cluster: 874
Total tiles: 35853

Uczciwie powiem, że interesuje mnie wyłącznie "total tiles", dwa pozostałe zwiększają się bardziej przypadkiem niż celowo.


35 dni podczas których się wspinałem (nie wliczam w to niektórych wyjazdów). Czyli tak jakby ponad miesiąc przewspinany. Wystartowałem z poziomu "VI na drżeniu" i doszedłem do poziomu "damy radę z VI.1, może VI.2" w ciągu roku. Moim zdaniem jest to całkiem niezłe miejsce. Bardzo bym chciał przed końcem żywota mego poprowadzić VI.4. Może się uda, nie wiem, zobaczymy.

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

26piorunów

151 112 + 4 + 6 + 4 + 9 + 4 + 6 + 4 + 9 + 106 + 26 + 4 + 9 + 4 + 6 + 4 + 9 + 5 + 12 = 151 343

Ciąg dalszy jesiennej bidy (to był mój najsłabszy październik, odkąd jeżdżę na szosie). Najdłuższa jazda to sobotnie 100 km z Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) połączone z łataniem . Z założenia trasa miała być lekka, łatwa i przyjemna, a dlaczego bardzo szybko przestała taka być, trudno powiedzieć. xD Jakby nie jechało się wystarczająco ciężko, to po ok. 60 km wjechaliśmy w bardzo gęstą i zimną mgłę. Zebrałam dwa kwadraty potrzebne do powiększenia klastra, resztę tym razem odpuściliśmy.

Max square: 13 x 13
Max cluster: 426 (+20)
Total tiles: 3192 (+2)

(nr 15)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

14piorunów

150 417 + 4 + 6 + 4 + 6 + 10 + 4 + 6 + 4 + 6 + 19 + 114 + 4 + 6 + 3 = 150 613

Nuda, nuda, nuda oraz wypad po pod Białogard. Widoki niezłe, kwadraty takie nie za trudne, bo wszędzie dało się wjechać i wyjechać , ale jakość dróg lepiej skwitować milczeniem. Wytrzęsło nas i wywiało, ale 100 km zaliczone, a mojej szosce stuknęło okrągłe 10000 km przebiegu. ʕ•ᴥ•ʔ

Max square: 13 x 13
Max cluster: 406 (+26)
Total tiles: 3184 (+17)

(nr 14)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

16piorunów

143 850,0 + 9 + 10 + 7 + 2 + 12 + 9 + 12 + 33 + 13 + 10 + 88 = 144 055
Jako, że w tym tygodniu nic poważnego już raczej nie pokręcę to wrzucam podsumowanie za 2-9 września. Kilka pracodomów+, a +, bo jest Akcja Kręcimy dla Gdańska i jako tako jest tam limit dzienny 20km, więc zamiast wracać najkrótszą trasą to sobie trochę dorzucam. Zobaczymy jak długo wytrzymam z tym, ale nie wiąże jakichś większych nadziei ^^

W sobotę byłem na firmowym rajdzie rowerowym wokół jeziora Straszyńskiego i Bielkowskiego - trochę szutru, dużo singli, trochę off-roadu. Trochę się namęczyłem, bo większość na MTB, a ja dzielnie na gravelu ^^ ale udowodniłem, że można, więc jestem z siebie dumny :)

W niedzielę pojechałem odhaczyć punkt bonusowy w ramach akcji Kręcimy dla Gdańska i przy okazji zebrać kilka , których nie miałem. Okazuje się, że nie miałem ich z określonych powodów - na 10km, myśle, że z 3km to noszenie roweru, bo leśne drogi nie przejezdne dla opon 35". Ale odhaczone.

No i dzisiaj... Dzisiaj miał być ostatni dzień upałów i słonecznej pogody, dlatego wziąłem urlop. No ale taki dzień miał być tylko w prognozie pogody, rzeczywistość mnie zweryfikowała brutalnie. Od rana wieje jak cholera. Zmodyfikowałem swoje plany i zamiast wsiąść w poranny pociąg do Kościerzyny i wykręcić dzisiaj 150, zrobiłem 90km po Żuławach... I nie wiem czy to był dobry wybór. Trasa kościerska zakładała lasy, Żuławy to gołe pola. A wiało dzisiaj jak cholera (wywróciło mi stół na balkonie xD), na tyle mocno, że jak miałem wiatr z boku to walczyłem o utrzymanie równowagi. A połowa trasy pod wiatr ^^ Nogi bolą jak cholera, ale udało się przyłączyć znaczną część Żuław do mojego jardu w , więc jest w pytę ^^
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Osobistość0piorunów

No ładnie zbierasz kwadraty, jak pokemony :grinning: Gratulacje wygranej walki z "zefirkiem", mi się zdarza kilka razy w roku (przy różnych tam orkanach) przytulać baaardzo do roweru, by mnie nie zdmuchnęły "lekko zmienne" powiewy, także wyobrażam sobie Twoją przygodę!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

18piorunów

143 390 + 3 + 227 = 143 620

Szosowe kilometry z ostatniego dnia sierpnia, z Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。) Miało być "czysta" do Poznania... Wyszło dwieście ze Szczecina. ¯\\(ツ)/¯ Jazda w deszczu przez pierwsze 100 km mijałaby się z celem, więc pojechaliśmy później, krócej, ale za to pod wiatr.

A była to trasa złożona głównie z długich, prostych i płaskich odcinków dróg, monotonnych i wykańczających psychicznie. Za Kamieniem Pomorskich zrobiło się nieco ciekawej (albo już się przyzwyczaiłam), a jeszcze lepiej za Trzebiatowem, gdzie wjechaliśmy na piękną drogę rowerową poprowadzoną przez pola, prawdopodobnie w śladzie dawnej wąskotorówki. Radość nie trwała długo, bo droga ta urywa się pośrodku niczego i do najbliższej miejscowości, czyli do Mrzeżyna, trzeba się turlać po mocno wysłużonych płytach jumbo.

Reszta trasy to już dobrze nam znany szlak R10, kawałek DK11 oraz inne lokalne drogi. Te ostatnie kilometry musiałam przejechać z częściowo niesprawną przerzutką, która po postoju w Kołobrzegu obsługiwała tylko połowę kasety. Zaliczonych 6 nowych gmin, trochę , a także, ze względu na jakiś objazd na samym początku trasy, nowa życiówka poprawiona o niecałe 2 km. ლ(ಠ_ಠ ლ)

Max square: 13x13
Max cluster: 378
Total tiles: 2992 (+115)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

12piorunów

142444  +  8  +  8  +  8  +  8  +  8  +  9  +  107 = 142600

Zapomniałem wczoraj zrobić podsumowania sierpnia, to dzisiaj zrobię podsumowanie tygodnia 😛
Klasycznie kilka DPD, a dzisiaj udało się wskoczyć na gravela i pokręcić trochę na północ od Trójmiasta. Powrót przez TPK sprawił, że teraz bardziej mnie bolą ręce od ciągłego hamowania (jestem cykor...) niż nogi :smiley:

Fanatyk

w Rowerowy Równik

20piorunów

142 319 + 81 + 10 +10 + 3 + 3+ 3 + 3+ 3 + 3+ 3 + 3 = 142 444

Po słabiutkim lipcu, przyszedł słaby sierpień. Poza dwusetką z początku urlopu, doszedł jeszcze jeden konkretny dystans z powiększeniem maxa kwadratów. Reszta to jakieś wypady na plażę i pracodomy. Czy karta się odwróci we wrześniu ? Być może

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

16piorunów

138 499 + 4 + 6 + 4 + 6 + 4 + 6 + 58 + 4 + 6 + 4 + 5 + 3 + 179 + 5 = 138 793

Różności z całego tygodnia, a najdłuższa jazda to przegląd najgorszych dróg w województwie, z Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。) A może nie powinnam pisać, że najgorszych, bo mam zaplanowaną jeszcze jedną trasę w tamtych okolicach i lękam się, co tam zastaniemy. xD Wpadło 9 nowych gminek i 106 , za to znowu nie wpadło 200 km, bo skracaliśmy już na początku i zamiast w Szczecinie, zaczynaliśmy w Stargardzie. Widoczki jakoś niespecjalnie mnie ruszały tego dnia, ale na duży plus odcinek z Ińska do Węgorzyna oraz ładne, pagórkowate, choć bardzo dziurawe okolice Rąbinka.

Max square: 13x13
Max cluster: 378
Total tiles: 2877 (+106)

(nr 13)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

18piorunów

133 467 + 16 + 3 + 181 + 4 + 6 + 4 + 5 + 4 + 6 + 4 + 6 + 16 + 4 + 6 + 4 + 10 + 19 + 26 + 4 + 5 + 4 + 6 + 4 + 6 + 6 + 4 + 6 + 4 + 6 = 133 846

Zaległości z dwóch tygodni. Najdłuższa jazda - z Chociwla przez kilka zachodniopomorskich gmin do domu - z Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。)

Trasa była wstępnie zaplanowana na 194 km z opcją wydłużenia do 200, ale trudy pierwszych kilometrów zaważyły na tym, że było skracane. A były to dwie ulewy jedna po drugiej na samym początku oraz bardzo, ale to bardzo dziurawe drogi. Jedna z tych dróg, z osobliwymi szykanami usypanymi z gruzu, zdobyła specjalne miejsce w moim serduszku i zrobiłam jej pamiątkowy segment na . Im dalej, tym lepiej - z Reska do Świdwina dojechaliśmy nowiutką DW152, która nie jest jeszcze w całości oddana, więc ruch na niej był minimalny. Tym bardziej nie chciało nam się wjeżdżać nigdzie, gdzie straszyło ujebem.

Gdy już się wydawało, że najgorsze za nami, za Białogardem zwróciłam uwagę na bardzo ciemną deszczową chmurę na zachodzie. Mordi uspokoił mnie, że to burza przechodząca nad Kołobrzegiem. Kilka kilometrów dalej okazało się jednak, że Kołobrzeg niebezpiecznie szybko zbliża się do Koszalina. xD Przed samym domem nastąpiło największe tego dnia pogodowe pie*dolnięcie z gradem, deszczem i piorunami. (ʘ‿ʘ)

Max square: 13x13
Max cluster: 378
Total tiles: 2771 (+95)

(nr 12)

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/rowerowyrownik/

Osobistość2piorunów

Fajne to turlanie, jak wjedziesz do "bidnej" gminy to czasem jedziesz po łatach bardziej niż po drodze, wbijasz do bardziej zamożnej i nagle asfalt luks torpeda...

Gruba ryba2piorunów

@pluszowy_zergling Paaanie, tam to bida aż piszczy. 😆 Słyszałam wielokrotnie narzekania na stan dróg w moim województwie, ale zawsze myślałam, że to przesada. No to teraz już wiem, skąd te złe opinie.

Osobistość2piorunów

@vvitch Troszkę turlam od tamtego roku po Małopolsce, jestem ewidentnie mniejszym długodystansowcem od Pani i Lorda @Mordi i ewidentnie zauważam różnice między powiatami, drastyczne.

Osobistość2piorunów

@pluszowy_zergling W Małopolsce chyba akurat aż takich rozbić nie ma... Byłem zaskoczony że gdzieś na końcu świata pod górami, pośród lasów i bagien pod ostatni dom bywa pociągnięty asfalt... Choć oczywiście zdarzają się też asfaltowe ujeby, ale jakoś ich mniej niż wszędzie indziej.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

14piorunów

130 302 + 6 + 13 + 26 + 5 + 13 + 5 + 5 + 10 + 5 + 5 + 13 + 5 + 4 + 9 + 4 + 80 + 3 = 130 513

Rowerowe jazdy od 24.06. do 30.06.2024, czyli czerwcowe zalegości.

Był to dość dobry tydzień, bo trochę nadrabiałem fatalną resztę miesiąca i jeździłem w przerwach obiadowych zamiast spacerować.

Najjaśnieszym punktem tygodnia była weekendowa jazda do Kelkheim i Kronbergu po 5 nowych kwadratów. Trafiła się dobra pogoda, było wręcz trochę za ciepło, i ładne widoczki. Tylko Garmin złośliwie mi się zrestartował w czasie jazdy i musiałem wracać jakieś 7 km, żeby koniecznie zaliczyć parę dróg na wandrer.earth.

Problem z Garminem, który od około 2 miesięcy często restartował mi się przy wjeżdżaniu na zaplanowanej trasie na skrzyżowania o ruchu okrężnym, chyba definitywnie rozwiązałem, bo od paru tygodni jest spokój. Wyłączyłem podpowiedzi skrętów (strzałki, które pojawiają się na ekranie przed zaplanowanym zakrętem) i problem zniknął. Moje podejrzenie jest takie, że Garmin chciał przed rondem wyświetlać jakąś fikuśną strzałkę, której nie miał w systemie lub funkcja ta była w jakiś inny sposób wadliwa, co doprowadzało do restartu systemu.

Na zdjęciu góra Altkönig.

Na zdjęciu dodatkowym Men we Frankfurcie. Widok z mostu kolejowego trasy Men-Nekar.

Statystyka kwadratów:

Total explorer tiles: 1215

Max cluster size: 624

Max square size: 20 x 20

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/rowerowyrownik/

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

24piorunów

129 026 + 3 + 120 = 129 149

Niedzielny wypad pociągiem do Słupska, skąd wracaliśmy z Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) na przez różne urokliwe wiochy, głównie po to, żebym załatała jedną irytującą dziurę na mapie gmin. Trasa zaplanowana przez Mordiego prowadziła m.in. przez Stary Kraków, stąd mój pomysł, żeby podjechać też do Nowego Krakowa i zebrać kilka , po które nigdy nie chce się skręcać. Warto było. Na tym krótkim odcinku trafił się najbardziej dziurawy asfalt, kocie łby, a na koniec trochę szutru na pocieszenie.

Max square: 13x13
Max cluster: 378
Total tiles: 2676 (+48)

(nr 11)

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/rowerowyrownik/

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

18piorunów

126 802 + 4 + 9 + 4 + 6 + 57 + 4 + 9 + 4 + 6 + 4 + 9 + 121 + 26 + 13 + 3 = 127 081

Ostatni tydzień czerwca. Najdłuższa trasa to odprowadzanie Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) na coroczne ultra do Warszawy. Ponownie wyruszyliśmy o bezbożnej godzinie, kiedy nogi nie chcą pedałować, a mózg podpowiada, żeby porzucić w krzakach i wracać do łóżka. Na 56. kilometrze zrobiliśmy sobie krótki piknik na przystanku autobusowym w Kawczu i kryzys przeminął. Mordi pojechał dalej sam, a wróciłam do domu nieco wydłużoną trasą, zbierając po drodze kilka .

Max square: 13x13
Max cluster: 378
Total tiles: 2628 (+10)

(nr 10)

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/rowerowyrownik/