JaklyOsobistość
12piorunówCzy wasi lekarze też tak ostatnimi laty przystopowali z przepisywaniem wszystkiego jak leci? Czy to tylko w mojej przychodni?
W przeszłości przy każdej wizycie z byle przeziębieniem to było:
Przepiszę pani leki na gorączkę, pastylki do ssania, płyn do płukania gardła, syrop, tabletki na kaszel, witaminę C, coś na zwiększenie odporności i jeszcze te super drogie tabletki, co w sumie ch*j wie co robią, ale proszę je koniecznie wykupić.
A obecnie tylko:
Bierze pani coś na gorączkę? Dobrze, proszę brać dalej. Weźmie pani sobie też coś na gardło wedle upodobania.
Przestali im płacić za przepisywanie konkretnych leków, czy co? xD
@Jakly Może się wstydzą? 😉
@Jakly na szczescie z lekarzami mam do czynienia stosunkowo rzadko - w doroslym zyciu moze z 4 razy lacznie z wypadkiem, i dzieki wielkie opatrznosci za to. Jakbym mial lazic z kazdym katarkiem to bym stracil do siebie szacunek


















