Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#lewica

Osobistość

w Antykapitalizm

0piorunów

https://youtu.be/WwZZr17nTC4?t=202

Pełen sztos, o tym czemu SLD i Wiosna to nie lewica i o sprawaczeniu polskiej polityki.

Nie zgadzam się jedynie z tym jego feminizmem, nie zgadzam się z tą rozpaczliwą myśl że zmiana mężczyzn na kobiety coś zmieni. Polityczki nie są lepsze, a co do wyborców... nie wiem. Na pewno sporo racji ma koroluk, jednak feminizm odpycha mężczyzn. Chociaż w wielu kwestiach się zgadzam z nim, np. w kwestii postulatów wobec młodych mężczyzn. Niby co można im zaproponować? No ale staczy ich nie obrażać. Z resztą opisywał to koroluk. Te zjeby pseudolewicowe mają również na sumieniu postulaty wyróżniające kobiety, w tym mają to Razemki.

A tak to pełna zgoda że Razem to jednak jest jedyna lewica.

Z resztą dla mnie samego pierwszy rzut oka na opcje polityczne to to czy ciągle napierdalają o przedsiębiorcach czy pracownikach. Chociaż w wyborach prezydenckicj z mojej wyliczanki wyszło że jedynym lewicowcem jest Witkowski, więc zagłosowałem na Witkowskiego. On wybrał debila Biedronia.

Pytanie do was: jak ludzie od których odsuwa się całe środowisko lewicowe mogą być przywódcami lewicowych partii w Polsce? Przecież Ikonowicz j⁎⁎ał Biedronia za to samo co ja (chęć wybicia się na Polskiej niechęci wobec górników przykładowo). Wszyscy o lewicowych poglądach mają ich w d⁎⁎ie, nawet badania opinii publicznej mówią że najbardziej lewicowy elektorat to jest elektorat PiS.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Antykapitalizm

1piorunów

Wiele osób mówi że się czepiamy Konfederacji a nie PiS. I ok, dziś jako lewak doczepię się PiS. I to nie za jakieś afery czy nepotyzm (to oczywiste) ale od razu za socjal żeby było ciekawiej.

Tak, jest on za mały :smiley:

Ale chodzi o sumę.

Rozdysponowanie jest niewłaściwe. Tzn nominalnie jest on często za duży. Np. znam emerytów co mają po 50 lat i biorą emeryturę w wysokości dwukrotności minimalnej.

Państwo nie jest od tego żeby komuś dawać kasy więcej niż inni zarabiają, tylko zapewnić KAŻDEMU minimum socjalne.

To znaczy uważam że jedna osoba nie powinna dostawać więcej gotówki niż płaca minimalna.

Politycy przyzwyczaili się traktować zastrzyki gotówki instrumentalnie, to znaczy wybiórczo w te miejsca żeby uzyskać pożądane poparcie. Jest to metoda prawicowa, gdyż oni nie wierzą w socjal jako taki, oni dawają tyle socjalu żeby dostać się do żłoba przed tymi drugimi. Nie chodzi im o żadną równość, nie wierzą w nią, nie wierzą w socjalizm, równość, socjal, nie troszczą się o społeczeństwo.

A więc - socjal w wysokości minimalnej - tyle powinna moim zdaniem wynosić KAŻDA emerytura wypłacana od wieku 60 lat niezależnie czy ktoś pracuje czy nie.

Wystarczająco żeby uratować skórę osobom schorowanym, nie chcącym brać udział w wyścigu szczurów, albo chcących zaopiekować się gromadką wnuków czy oddać swoim drobnym pasjom, ale wystarczająco mało żeby zdrowe osoby miały motywację do dalszej aktywności.

Podobnie osoby bezrobotne - nie do przyjęcia jest żeby ktokolwiek mógł być pozbawiony opieki medycznej, mieszkania czy żywności. Natomiast tyle i tylko tyle, czy tam ewentualnie + parę groszy.

Państwo mogłoby gwarantować pracę jak chcą razemki, ale zarobki prezesów ect spółek państwowych powinny być znacznie znacznie niższe + wysokie kary za korupcję.

Ja w ogóle nie jestem za tym żeby państwo zbyt wiele budowało (ławki patriotyczne, stadiony nosz k⁎⁎wa...) gdyż jest to korupcjogenne masakrycznie. To znaczy zawsze jakiś dyrektorek dostanie w łapę od odpowiedniego przedsiębiorcy za to żeby ten akurat wygrał przetarg. Stąd donosy o kosmicznie drogich inwestyacjach.

Wolę więc żeby dało kasę do ręki obywatelowi - to nie jest korupcjogenne wcale. Coś jak to robi ZUS - tylko z radykalnie mniejszą liczbą urzędnikow. Kończysz 60 lat - dostajesz emeryturę w kwocie jak wszyscy. Zero biurokracji, zero pola do nadużyć.

To tak żeby zarysować mój (lewicowy) sposób myślenia, moją filozofię.

Nikt nie krytykuje socjalu PiSowskiego inaczej niż ze strony radykalnej prawicy (już PiS to prawica). Jest on po prostu nierówny oraz zbyt punktowy oraz ogółem za mały.

*O tym że jestem przeciwny jakimkolwiek dofinansowaniom dla przedsiębiorców to chyba nie muszę mówić.

I ja w ogóle jestem zwolennikiem niewielkiego dochodu gwarantowanego.

Pokaż więcej komentarzy (57)

Osobistość

w Polityka

1piorunów

Dla ludzi którzy myślą że jeszcze w Polsce cokolwiek może się pogorszyć (np. przez wzrost poparcia dla Konfederosji).

Gorzej już nie będzie (już jesteśmy od dawna na dnie) i mam na to wiele argumentów, a to jeden z nich.

Oto Wszyscy kandydaci na przezydenta z roku 2015:

1. Korwin Mikke - bez komentarza (Konfiarz - skrajna prawica)
2. Grzegorz Braun - bez komentarza (Konfiarz - skrajna prawica)
3. Jacek Wilk - bez komentarza (Konfiarz - skrajna prawica)
4. Marian Kowalski - Ruch Narodowy (skrajna prawica)
5. Paweł Tanajno - człowiek radykalnie po stronie przedsiębiorców (skrajna prawica)
6. Paweł Kukiz - założyciel partii której prominentni członkowie wręcz należeli do Konfederacji, a sam "Kukiz 15" współpracował. Kukiz to prawica (ale on akurat nie jest skrajny)
7. Janusz Palikot - były platfus, libek, przedsiębiorca i multimilioner (prawica)
8. Bronisłow Komorowski - PO (prawica)
9. Andrzej Duda - PiS (prawica) Chociaż należy dodać że ta akurat prawica zrobiła reformy mniej prawicowe niż inne opcje. To jest opcja pokazująca właśnie że gorzej już nie będzie. Właśnie dzięki demokracji, która wymusiła na prawakach z chęci dopchania się do koryta politykę trochę mniej wykańczającą społeczeństwo.
10. Magdalena Ogórek - PiSowska szczekaczaka, karierowiczka zapewne bez poglądów, więc niech będzie że centrum
11. Adam Jarubas - PSL (centrum, partia bez poglądów, istnieje dzięki dużej ilości członków którzy głosują na samych siebie i są zorganizowani, oraz możliwościami koalicyjnymi. Nikomu się nie narażają)

W tak czarnej prawackiej d⁎⁎ie jesteśmy.

"Wojna jest rzeczą normalną, bez wojen by się ludzkość nie rozwijała" "wojna jest wartością" - cytaty z Janusza Korwina Mikke. I człowiek który mówi takie rzeczy jest posłem i sobie nawet 4 razy na prezydenta kandydował.

Ze wszystkich ekstremalnie złych wypowiedzi Korwina tę uważam za najgorszą. Świat powinien tak wyglądać że powinno się rozważać czy człowieka mówiącego takie rzeczy nie należy czasem leczyć, a już na pewno mieć na uwadze możliwe problemy psychiczne. Od człowieka mówiącego takie rzeczy to się znajomi powinni odsuwać.

Naprawdę tak uważam, to nie żadne szukanie na chama czegoś złego o Korwinie bo go z jakiegoś ukrytyego powodu nie lubię i chcę się do⁎⁎⁎ać. Ja naprawdę tak uważam. Te zdanie powinno absolutnie dyskwalifikować człowieka jako polityka nawet jeśliby to powiedział po pijaku, na to nie ma usprawiedliwienia.

Mimo to on jest posłem. Już kiedyś był też - w latach 90-siątych.

PO też już rządziła, Balcerowicza już mieliśmy i nadal jest autorytetem. Gorzej w Polsce już nie będzie. Jestem optymistą bardzo umiarkowanym.

   

Pokaż więcej komentarzy (28)

Osobistość

w Antykapitalizm

3piorunów

https://www.youtube.com/watch?v=A_39czFvLiI

"Filantrop oddaje publicznie bliźniemu część tego co mu ukradł prywatnie" - Julian Tuwim, cytat często przywoływany przez intelektualistę o wybitnej moralności i empatii Piotr Ikonowicza.

Człowiek ten z jego wykształceniem i znajomością wielu języków mógłby teoretycznie zarabiać spore pieniądze już dawno i je przeznaczać na pomoc ubogim. Wydawałoby się to efektywniejsze niż to co robi, przecież ta kasa byłaby skuteczniejsza.

Błąd. Ten film jest głębiej o tym.

Jeden z idiotów kucowskich tutaj na hejto przekonywał (słynne "załóż firmę") że lewak powinien sam założyć firmę i pokazać jak się więcej płaci pracownikowi i że to jest jedyna droga dla polepszenia bytu pracownika.

Otóż nie.

Bycie antysystemowcem to coś więcej i jest trudne intelektualnie. Bo to coś innego, wyrwanie się z utartych oklepanych schematów i powielanie ich, a już na pewno konserwatyzm jest synonimem braku antysystemowości. Świetnie wiadomo że znaczna część nawet Polskiego społeczeństwa łaknie "czegoś innego". Ale samo nie wie czego i błądzi regularnie. Przykład: Kukiz. Kukiz się nie zmienił - to wyborcy się pomylili, sami nie wiedzieli czego chcą. Więc dokonują następnego wyboru i następnego... Mówił o tym Janusz Palikot (kanalia, ale inteligentna bardzo) u Stanowskiego, że w Polskim społeczeństwie jest ileś tam procent ludzi którzy jak widzą coś nowego to zagłosują. Ludzie "antysystemowi".

Polecam też świetny film "Nie patrz w górę" - który jest doskonałą satyrą świata w jakim żyjemy.

Poniższy film "Myśleć Głębiej" polecam. Jest o "efektywnym altruizmie". Dylematy moralne, dobro i zło, skuteczność i modne słowo "antysystemowość" (chociaż oni używali innych słów), o tym jak bogacze kreują przekaz (Gates). Kawał dobrego lewactwa.

   

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Polityka

3piorunów

Dla oszołomów którzy mówią że w Polsce jest socjalizm, PiS to partia lewicowa gospodarczo, albo że zmiana systemu polega na cięciu socjalu itp korwinistyczne brednie.

Oto jak wyglądają liczby:

Zbycho:

https://youtu.be/E3FlSSRWIr0?t=846

(polecam cały powyższy film, jak i kanał)

Inny link:

https://obserwatorgospodarczy.pl/wp-content/uploads/2023/03/General\\_government\\_total\\_expenditure\\_2021\\_\\_of\\_GDP.png

"Średnia socjalu UE 51,5%., Polska: 44,2%. "

Zwróćcie też uwagę na pozycję Irlandii. Kraju który chciał nam zrobić Tusk - oczywisty liberał. Tak jakby jacyś idioci myśleli że nie był libkiem, albo zmienił poglądy. Był i jest libkiem, po prostu gra w politykę. Tak samo jak PiS.

A żebyśmy wiedzieli o jakich różnicach mówimy. Otóż w roku 2023 wydajemy 4,2% na całe wojsko (po podwyżce spowodowanej wojną).

Idźmy dalej i cofnijmy się w czasie. Socjal w roku 2010 dla porównania:

https://forsal.pl/artykuly/665075,jak-socjalna-jest-polska-oto-najnowsze-dane-o-wydatkach-socjalnych-w-ue.html

Średnia UE wydatków na cele socjalne 29,4%, natomiast dla Polski to było 18,9%.

Żyliśmy w czasie ciężkiego turbo-kapitalizmu. Nadal mamy dziki kapitalizm, ale nie aż tak.

Rok 2015:

https://www.tiger.edu.pl/onas/malinowski/socjologia_69_Malinowski.pdf

Polska poniżej średniej UE.

Więc wzięliśmy 2010,2015,2021 rok.

Polska nie jest krajem socjalnym. Chyba że w porównaniu do USA, albo jakiś innych krajów spoza Europy.

Idźmy dalej. Wydatki na służbę zdrowia rok 2018

https://ciekaweliczby.pl/wydatki_panstw_na_zdrowie/

Polska 4,8%, średnia UE 7,1%

Trzeba kłamać, albo samemu nosa z Polski nie wystawić, żeby bredzić takie rzeczy że Polska to jakiś rozdawniczy, socjalny, lewicowo zarządzany kraj.

   

Pokaż więcej komentarzy (13)

Mocarz

w Polityka

14piorunów

Polska się zmienia.

Każdy to widzi.

Nie każdy to akceptuje.

Niektórzy to wypierają.

Zwłaszcza osoby, których młodość przypadała na późny PRL.

Co ciekawe też osoby, które dopiero niedawno stały się pełnoletnie zdają się nie widzieć czym jest Polska.

A może czym była.

Niewielu z Was pamięta 2004 rok. Wtedy Polska weszła do Unii Europejskiej.

Nadeszło bardzo dużo zmian.

Wyprzedaż majątku państwowego nazwana prywatyzacją.

Wielkie budowy i ogromne projekty.

Projekty przydatne i zrealizowane.

Nie megalomańskie twory, które muszą zawierać w sobie słowo Narodowy albo Centralny i być największe na świecie.

Drogi na wsiach, autostrady, parki, i setki basenów w nawet małych miejscowościach.

Duże miasta stały się wielokulturowe.

Nie na poziomie Berlina.

Na naszym Polskim.

Nie wiem, jak dla Was, ale dla mnie spacer po rynku w Krakowie, gdzie słychać różne - inne niż polskie - języki — głównie ukraiński, angielski, ale też hiszpański, niemiecki czy francuski jest przyjemnym doświadczeniem.

Podczas podróży po Europie, gdzie nie trzeba nawet paszportu, a za komuny trzeba było mieć pozwolenie władzy na wyjazd na "zły zachód" (nie przypomina Wam to czegoś? "Zły zachód". Ktoś o tym ostatnio mówił. Tylko w których partiach, hmm...),

jest podobnie - w Londynie usłyszymy oczywiście wielu Polaków, w czeskiej Pradze, Atenach czy Amsterdamie.

Wszędzie jest akceptacja dla innych narodowości.

To teraz do czegoś, co miało być początkiem:

W genialnym filmie Andrzeja Wajdy "Powidoki" główny bohater,

artysta Władysław Strzemiński podczas obchodów Święta Pracy (1 maja)

denerwuje się nieco, ponieważ Władza Ludowa na oknie rozwiesza mu flagę.

Pomieszczenie zapełnia się czerwonym kolorem.

Artysta przecina płótno, do pomieszczenia wpada jasne światło.

Milicjanci wbiegają do mieszkania artysty.

Państwo systemowo niszczy Władysław Strzemińskiego.

Niszczy jego wystawy, odbiera mu dostęp do jego ukochanych farb.

Brutalna siła aparatu państwowego niszczy człowieka.

To był rok 1950. Siedemdziesiąt trzy lata temu.

Wtedy nie było akceptacji dla niczego poza jedyną słuszną władzą ludową.

Albo byłeś za PRLem, albo byłeś systemowo niszczony.

Przykładów oczywiście są tysiące, jak na przykład zamordowany przez bezpiekę ksiądz Jerzy Popiełuszko.

Nie mogłeś wyjść przed cudowny dar, jakim jest Pałac Kultury i krzyknąć "* PRL"!

Tak naprawdę już niewiele dzieli nas od autokratycznych rządów, totalnej cenzury i takiej samej inwigilacji.

Już teraz opozycja jest w Polsce systematycznie oczerniana przez media rządowe,

a liderzy obozów demokratycznych poddawani aparatowi hejtu finansowanego przez państwo.

Jeżeli podpadniesz władzy - zaszczują Ci dziecko, nie przeszkodzi im nawet jego samobójstwo.

Nie mówiąc o dorosłym, który był prezydentem jednego z większych miast.

Setki materiałów miesięcznie celowanych w jednego człowieka.

Kłamstwa, które spotkacie w Russia Today są na porządku dziennym w reżimowych mediach.

A Izraelczycy podczas protestów krzyczą: "To nie Polska, to Izrael! Nie pozwolimy Wam zniszczyć naszego Państwa!"

Wybory, które odbędą się tej jesieni mogą być ostatnimi, na których będziecie głosować.



Pokaż więcej komentarzy (16)

Osobistość

w Polityka

0piorunów

Wszystkie partie udają bardziej lewicowe niż są w rzeczywistości, z wyjątkiem Razemków którzy udają mniej lewicowych niż są w rzeczywistości.

I tak, Tusk udaje że "mieszkanie prawem" albo że "zawsze był socjaldemokratą" i że "podwyższenie wieku emerytalnego było błędem" (w rzeczywistości tylko dlatego uważa to za błąd że przez to przegrał wybory i teraz znowu wiek jest jaki był - czyli że zrobił to za mało skutecznie). Tusk wygładza przekaz bo widzi dlaczego przegrywa z PiS.

Mentzen z kolei mówi że "nie wie czy zlikwiduje 13 i 14 emeryturę" "nie jest liberałem" (kuce które dobrze go znają właśnie dlatego go popierają bo jest za wolnym rynkiem i antysocjalistą takim samym jak jego poprzednik czyli Korwin Mikke).

PiS udaje jaki to jest prospołeczny, podczas gdy jedyne co to wyniuchał w sondażach że jest olbrzymia nisza socjalna i starczy cofnąć wiek emerytalny do poprzedniego wieku+dorzucić jakiś pakiet socjalny, a konkurencyjne do koryta PO będzie pozamiatane i władza jest ich i mogą się obsadzać na stanowiskach. Nie chodziło o dobro ludzi, to było coś w rodzaju transakcji z wyborcami, coś w rodzaju dealu. Nie przeszkadzało to pitolić Morawieckiemu że "myśl socjalistyczna jest głęboko zakorzeniona w polityce PiS". Guzik prawda, jesteśmy jednym z najbardziej kapitalistycznych państwa Europy, czyli wśród krajów kapitalistycznych, a to co zrobił PiS to wyłącznie po to żeby wygrać wybory bo czytali dobrze sondaże i badania opinii.

SLD ma w nazwie jacy to z nich lewicowcy, a tymczasem to ekipa PZPRowska, czyli ludzi którzy doprowadzili do likwidacji socjalizmu i czynnie przyczynili się do tego żeby stery przejął Balcerowicz którego to politykę sami kontynuowali gdy byli przy władzy. Oni nazwali się "Lewicą" tylko dlatego że sobie przekalkulowali że nikt nie potraktuje poważnie "przemiany" byłych "komunistów" na prawicę. Jednocześnie widzieli że mogą przejąć elektorat który miał sentyment do socjalizmu i z tym ich kojarzył. To zwykli karierowicze bez poglądów którzy będą karierę robić niezależnie od ustroju. Nazwa jest tylko środkiem do celu, tutaj była taka. Sami wprowadzili kapitalistyczne reformy.

Wiośniarze uwierzyli w prawacką propagadnę że jak ktoś jest za prawami dla mniejszości seksualnych to to jest od razu lewicowiec i widząc jednocześnie że jakoś mało tej lewicy na Polskiej scenie politycznej to może warto się tak określać żeby się odróżniać.

A Razemki... Część z nich to tacy wiośniarze i libki, ale znaczna część.... to rasowi socjaliści. Nie muszę wspominać chyba o zdjęciach Zandberga w koszulce z Marksem, natomiast jeśli się przyjrzeć tej partii... Wielu z nich jest naprawdę lewakami i pochwalanie ich nazywając socjalistami i komunistami nie jest teorią spiskową wziętą kompletnie z d⁎⁎y. To określenie nie jest właściwe na tę partię, ale umówmy się - to jest lewica i jeśli oni się odcinają od Marksa czy komunistów... to jest to trochę chwyt erystyczny na Polskie warunki gdzie komunizm źle się kojarzy. Owszem, komunistami nie są, ale to jest ten nurt ideologiczny. Po prostu Razemki uznały że w Polsce komunizm=Jaruzelski i stan wojenny, więc lepiej dla celów wizerunkowych się od tego odciąć. Tym samym są jedynymi którzy są bardziej lewicowymi niż na jakich pozują. Używają określenia "lewica" albo "socjaldemokracja" ale już "socjaliści" nie. A niektórzy z nich śmiało mogliby się tak nazwać, na bank bardziej niż taka Senyszyn która mówi że jest socjalistką.

Wprawdzie Razemki puszczają oczko dla osób będących socjalistami (jak zaciśnięta uniesiona pięść) czyli coś co socjaluchy odczytają, a dla reszty społeczeństwa jest to takie neutralne, ale nie obnoszą się ze swoją sympatią do socjalizmu wprost, która jednak tam jest.



Osobistość

w Dyskusje

3piorunów

Kiedyś rozważałem politykę jedynie pod kątem programów. Śmieszyło lub/i wkurwiało mnie gdy jacyś eksperci rozkminiali to jedynie pod kątem marketingu, skojarzeń, ludzkiej psychiki i odczuć, zamiast racjonalnego podejścia do rozwiązywania problemów.

Dziś też już przestaje mnie interesować która partia jest tam lepsza która gorsza i dyskusje na ten temat.

Oczywiste że Razem powinno mieć 90% poparcia w Polsce. A przecież sytuacja jest diametralnie inna.

Mógłbym tak w nieskończoność merytorycznie masakrować kuców co jest nieprawdopodobnie łatwe, a ich Konfa i tak będzie zwyżkować. Nie ważne są argumenty i tak ostateczną odpowiedzią na nie jest "boli cię d⁎⁎a lewaku" itp.

Partia ta dopuściła się już wszystkiego co złe, a mimo to jest w sejmie i jeszcze zwyżkuje.

Następne wpisy chyba będą raczej o poglądach/psychice społeczeństwa, o tym dlaczego gdzie indziej ludzie protestują, a w Polsce nie, dlaczego w Polsce słyszałem rozmowę jak jeden do drugiego się burzył "dlaczego we Francji mają mieć krótszy wiek emerytalny niż u nas? My mamy dłuższy, a oni jeszcze protestują..." Dlaczego Polskie społeczeństwo czynnie przyczynia się żeby ktoś umarł w lesie i nie ma najmniejszych wyrzutów sumienia itd.

Chyba zaczyna mnie nudzić oranie kuców merytorycznie, to jest mało ambitne. Chyba trzeba sobie podnieść poprzeczkę.

Chociaż mało jest osób które mają cokolwiek ciekawego do powiedzenia, tak żebym też mógł pomyśleć o czymś na co jeszcze nie wpadłem samemu.

Z drugiej strony to też może być do nas lewicy smutne, gdyż ostateczny wniosek będzie i tak taki że przecież media są w rękach ludzi zamożnych a to ma swoje konsekwencje. Co gorsza może okazać się że w Polsce ta garstka ludzi lewicy choćby stanęła na uszach nic nie jest w stanie zrobić i wytykanie im błędów to bezsensowne mądrzenie się.

Więc może lepiej olać i tak te rozkminy i wziąć tych najgłupszych czyli kuców i cisną bekę z ich z debilizmów.

Hmm

  

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Antykapitalizm

2piorunów

Wzywam użytkownika @maximilianan (Polaka mieszkającego w Szwecjii) do wyczerpującego i szczegółowego opisu jak jest w Szwecji. Interesują mnie wszystkie pikantne szczegóły, takie jak to jakie odgłosy wydają Szwedki w trakcie seksu, czy w Szwecji są kuce na forach, stosunek Szwedów do takiej Polski i dosłownie wszystko inne. W imieniu społeczności antykapitalizm i innych ciekawskich żądam krótkiego elaboratu - nie więcej niż 300 stron. Nie musi być udokumentowane zdjęciami dowodami. Wierzymy ci na słowo :smiley:

    

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Konfederacja

668piorunów



Autorytet18piorunów

@Klopsztanga "Konserwatywny" i "liberalny" to teza i antyteza. Połącz je razem i wychodzi ci oksymoron. Jak nazwać kogoś dającego się nabrać na błędy logiczne?

Pokaż więcej komentarzy (231)

Lider

w Polityka

4piorunów

Słucham sobie od rana TOK FM i audycji Żakowskiego i kolejno byli gośćmi poseł Lewicy, Hołownia i Mentzen.

Rozmowy były fajne, bo każdego traktował dość ostro, ale Mentzen zdecydowanie najlepiej wypada w samej rozmowie, kompletnie nie daje się zmanipulować i prosto odpowiada na wszystko.

Gruba ryba4piorunów

Mentzena fajnie się słucha puki nie popiera naszego wroga :smiley:

Mocarz4piorunów

Były pytania o aborcje i podejście konfederacji w tej kwestii?

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Antykapitalizm

8piorunów

Bogaci nie pracują.

Czy gdybyś wygrał na loterii tak ze 30 milionów to byś pracował nadal tam gdzie pracujesz? No nie, pierwsze co byś zrobił to byś rzucił pracę. Wiesz skąd to wiem? Bo KAŻDY by tak zrobił. Po to jest się bogaczem żeby żyć w luksusie, a luksusem jest możliwość zwalenia pracy na innych i samemu nie pracowanie i to byś właśnie zrobi. Być może byś nawet nie sprzątał i nie gotował sobie samemu, a co dopiero mówić o zapierdolu w januszexie za parę bezsensownych już dla ciebie groszy.

Może byś się podjął innej "pracy" w postaci życia jako inwestor... Ale czemu wcześniej tego nie robiłeś? Czyżby twoje kwalifikacje się zmieniły? Otóż nie zmieniły. Nie zaczniesz pracować jako inwestor ect bo to nie jest praca.

Wydawanie pieniędzy to nie jest praca.

Jeśli idziesz na zakupy, to wymaga wysiłku, musisz zrobić listę zakupów, ubrać się, pojechać itd. poświęcić swój czas i wysiłek żeby wydać pieniądze i napełnić lodówkę. Czy to jest praca? Nie. Chociaż w pewnym sensie tak, ale należy być konsekwentnym i trzymać się jednej definicji. Jeśli bogacze pracują, poprzez inwestowanie to my jesteśmy w pracy dbając o swój samochód, kupując go, ubezpieczając, myjąc itd. po to żeby nim dojeżdżać do pracy, czy na zakupy przez co ładujemy paliwo w nasz organizm który służy nam do zarabiania pieniędzy. Jest to inwestycja. Pracownik fizyczny musi przykładowo zjeść tysiąc kalorii więcej od informatyka... Więc jeśli je deser no to pracuje i inwestuje ładując potrzebne baterie.

Przedsiębiorcy kupują samochody "na firmę" przez co są one inwestycją wrzuconą w koszta i takim samochodem jeżdżą potem np. na dziwki.

Więc można uznać że albo wszyscy pracujemy znacznie więcej niż ten czas jaki spędzamy w pracy, albo jeśli uznamy że pracujemy tyle ile jesteśmy u pracodawcy, no to bogacze nie pracują.

To że bogaci pracują to tylko przeforsowana w kapitalizmie pro-burżujska propaganda. Nie ważne który burżuj jest twoim ulubionym, czy Matczak opowiadający jak to pracował po 16 godzin, czy Grażyna Kulczyk która to pracowała rzekomo po 20 godzin, czy Menzten który to pracował do nocy, czy któryś z kołczów biznesu... To wszystko kit.

Oni do "pracy" zaliczają sobie co chcą oraz zwyczajnie kłamią.

Owszem, zdarza się (ekstremalnie RZADKO) że jakiś burżuj podejmie się pracy typowej dla pracownika, gdzie robi to bardzo KRÓTKO, tylko z kaprysu, z czegoś w rodzaju nudów. To tak jakby ktoś z nas podjął się surviwalu dla przygody. No zdarza się, dla kogoś może to być zabawa przez jakiś czas. Ale to tylko zabawa, czasem podejmowana, nie mająca nic wspólnego z prawdziwym przymusowym długookresowym surviwalem w przypadku wojny czy kataklizmu, służącemu rzeczywistemu przetrwaniu. Donald Trump dla beki przed chwilę obsługiwał klientów jako kelner w swojej restauracji. W kopalni dla turystów można się podjąć pracy górnika w ramach przygody i jeszcze za to zapłacić... Ale czy to praca? Hmm.... Sami oceńcie. Ktoś bogaty może sobie sam gotować, bo tak woli. Czy on pracuje? Można samemu ocenić, ale wtedy konsekwentnie należy ocenić że wszyscy którzy sami sobie gotują to pracują.

No a piłkarze, piosenkarze.... Oni uprawiają hobby. Śpiewamy i gramy w piłkę dla zabawy, a część z nas za tę zabawę dostaje pieniądze gdyż robią to dobrze. To że dostają za to pieniądze nie znaczy że to z automatu staje się pracą. To nadal pozostaje zabawą i hobby, tylko taką za którą się dostaje pieniądze. Czy gdyby nagle byli zmuszeni zaprzestać gry w piłkę i dajmy na to nawet te same miliony zarabiali przez bardziej pożyteczną pracę na budowie albo roli to też by to robili? Nie. Wtedy by przestali gdyż by to było dla nich zbyt ciężkie. Mogą za miliony nam co najwyżej pośpiewać.

Praca nie jest zero-jedynkowa. Coś jest pracą bardziej lub mniej. "Praca" polegająca na harataniu w gałę albo masturbacji się do kamerki w przypadku sex-workeret internetowych to taka co najwyżej trochę praca. Kwestia subiektywna - dla mnie to nie praca. Jeśli dla kogoś to jest w 100% legit praca to ma nie po kolei w głowie, albo sam dłużej nigdy nie pracował.

Osoby bogate nie pracują bo nie muszą. Im ktoś bogatszy tym większą stawkę trzeba zaoferować takiemu żeby podjął się pracy, osoby bardzo bogate nie pracują praktycznie wcale. I odwrotnie, im ktoś biedniejszy tym mniejszą stawkę można mu zaoferować a i tak podejmie się pracy, z desperacji. Nazywa się to wyzysk - osoby biedniejsze dostają za pracę mniej pieniędzy właśnie dlatego że są biedniejsze, czyli jest odwrotna sytuacja od pożądanej. Osoby bogatsze dostaję większy kawałek tortu za to że już są bogatsze. I tak rośnie przepaść między bogatymi i biednymi i te klasy się wzajemnie różnią coraz bardziej. Dawno już przekroczyło to granice absurdu i właściwie są tacy bogacze że ich konsumpcja jest absurdalna (to słowo nie oddaje jak to wygląda) a i tak nie są w stanie tego przeżreć. Stają się klasą próżniaczą, gdzie ostentacyjne marnotrastwo jest manifestacją pozycji społecznej (udowodnienia wyższości nad nami, ludźmi muszącymi oszczędzać). Gdzie społeczeństwo całymi swoimi siłami nie tylko pracuje na ich fizyczny komfort, ale również mentalny, przekonując że ci bogacze to sól naszej ziemii i są lepsi od nas, że to my powinniśmy okazywać wdzięczność im a nie odwrotnie. Np. za to że "dają nam pracę".

   

Osobistość1piorunów

@ZielonyRozpustnik

"jesli nie ma to pracownicy zarabiaja tyle samo albo podobnie"
Ale co nie ma? Bo nie wiem do czego nawiązujesz z cytatu ze mnie.

"nie rozumiem tej pozycji negocjacyjnej wynikajacej z pozycji materialnej. jesli ktos ma kwalifikacje na bycie kasjerem w zabce czy sprzataczka to niewazne jak twardo bedzie negocjowal, nie dostanie wiecej pieniedzy niz resza"
Taki przypadek wybrałeś, gdyż po pierwsze są przepisy o równej płacy, a po drugie duże firmy nie bawią się tak chętnie w indywidualne negocjacje z pracownikami. Patrzą na rynek i jaką stawkę mają zaoferować żeby przyciągnąć potrzebną ilość pracownikow. I tak w kraju afrykańskim mogą zaoferować mniej niż w Szwacjarii, gdyż afrykańczycy są biedniejsi. Taka jest sytuacja rynkowa na którą niekoniecznie mają wpływ kwalifikacje, ale zwykły stan materialny pracownika. Im jest biedniejszy tym mniej można mu zaoferować żeby podjął pracę. Biedniejsi ludzi to tańsza siła robocza. Tak jak Ukraińcy w sytuacji wolnego rynku mogliby być zagrożeniem dla Polskich pracowników. Ale już Niemcy nie, nawet gdyby Niemcom otworzyć granice na maxa.

W małych firmach zdarza się że właśnie pracownik bogatszy może dostać za tę samą pracę więcej od drugiego (chociaż to niby nielegalne) jeśli sobie wynegocjuje. A jest mu łatwiej wynegocjować gdyż prędzej przyjdzie powiedzieć "podwyżka albo odchodzę". Po prostu pracownik który nie boi się panicznie zwolenienia chętniej stawia się szefowi, pracuje luźniej sobie, a nawet odważniej negocjuje swoją pensję. Pracownik biedny.... tonący brzytwy się chwyta. Jeśli np. ma kredyt mieszkaniowy i dzieci to będzie bardziej potulny wobec pracodawcy, od oskarka który najwyżej osra pracę bo ma dość kapitału żeby sobie żyć trzy lata nigdzie nie pracując i może sobie tak eksperymentować.

Natomiast na ostateczną cenę rynkową danej pracy decyduje również ogół siły negocjacyjnej tych wszystkich pracowników.

Już rozumiesz?

W przypadku większych różnic materialnych to jest bardziej widoczne. Jak np. pracodawca i pracownik, gdzie to pracodawca praktycznie zawsze jest znacznie zamożniejszy od pracownika, więc i z tej współpracy z pracownikiem więcej sobie dla siebie wynegocjuje.
Jak pisałem na samym początku - jeśli osoba wygra ze 30 melonów na loterii to nie będzie już pracownikiem. Jest to zbyt ch⁎⁎⁎we. Za to pracodawcą już być może tak. Nie dlatego że wraz z wygraną się mu podniosły kwalifikacje i nagle umie być pracodawcą, tylko dlatego że ma kapitał i może sobie świetnie negocjować - kierować ludźmi. I jeszcze na tym zarobić bez przemęczania się.

"granie w szachy nie wymaga tylu wyrzeczen i ograniczen co granie w pilke a i prog wiekowy Cie nie ogranicza. mozesz miec 60 lat i wciaz byc mistrzem"
Piłkarze zarabiają więcej od szachistów nie dlatego że ktokolwiek docenia ich wyrzyczenia, albo jest mało chętnych na te "mordercze wyrzeczenia" a dlatego że społeczeństwo znacznie chętniej ogląda piłkę (a nawet częściej sami grają) więc można im wcisnąć więcej reklam przy okazji oglądanego meczu.

"to placenie ladniejszej sekretarce czy komus spokrewnionemu z szefem to jakis margines o ktorym w ogole nie powinno sie mowic bo w skali spoleczenstwa jest nieistotny"
A ja twierdzę że powinno się mówić i że jest to istotny problem.
Chociaż to w tym co pisałem robiło tylko jako przykład. Podkreślam: przykład.
Je można mnożyć. Kwalifikacje nie są jedynym czynnikiem decydującym o zarobkach, chociaż bogaci chcą żeby panował taki pogląd, bo wtedy wychodzi na to że oni są najbardziej wykwalifikowani. Przez co takie głupoty promują robiąc ludzi w kuca (fana bogatych, frajera).

Fenomen0piorunów
Po to jest się bogaczem żeby żyć w luksusie, a luksusem jest możliwość zwalenia pracy na innych i samemu nie pracowanie i to byś właśnie zrobi.

Jest to pewne uproszczenie. Taki Elon nie pracuje ?
https://www.thehealthyjournal.com/frequently-asked-questions/is-elon-musk-a-workaholic

Powiesz pewnie "kapitalistyczna propaganda". Nie no,oczywiście ci ludzie robią w większej części to co chcą zamiast robić to do czego są przymuszeni sytuacją.Ale również będąc pracownikiem nie musi się być krańcowo ZALEŻNYM od innych, zbyt duża zależność od innych ludzi i ich zachcianek to faktycznie jest problem.

Jeśli bogacze pracują, poprzez inwestowanie to my jesteśmy w pracy dbając o swój samochód, kupując go, ubezpieczając, myjąc itd. po to żeby nim dojeżdżać do pracy, czy na zakupy przez co ładujemy paliwo w nasz organizm który służy nam do zarabiania pieniędzy. Jest to inwestycja. Pracownik fizyczny musi przykładowo zjeść tysiąc kalorii więcej od informatyka... Więc jeśli je deser no to pracuje i inwestuje ładując potrzebne baterie.
Więc można uznać że albo wszyscy pracujemy znacznie więcej niż ten czas jaki spędzamy w pracy, albo jeśli uznamy że pracujemy tyle ile jesteśmy u pracodawcy, no to bogacze nie pracują.

@Matkojebca_Jones

No proszę filozof się z ciebie zrobił... I nawet... TAK,w sumie to uwaga: MASZ RACJĘ ! To też jest UWAGA: PRACA, różnica jest tylko taka,że nie masz świstka zwanego umową z nikim i że pracujesz dla siebie,że NIKT CI ZA TO NIE ZAPŁACI.

PRACA <> ZATRUDNIENIE !!!

Właściwie zatrudnienie jest małym podzbiorem.

W tym miejscu: dlaczego zatem nie wynajmować tego auta/dlaczego nie pojechać autobusem i nie uniknąć całego tego barachła,całej tej pracy zamiast mieć ? No w sumie pomysł pasujący do narracji cwaniaków z WEF ale jednak pewien urok pozornie ma.

Po co się pieprzyć z własnymi rzeczami jak ktoś to może zrobić za nas jak coś wynajmiemy ? Tacy bogaci biznesmeni biorą np. auta w leasing i mają wyjebane na tyle rzeczy !

Wadą tego "pięknego" pomysłu są jednak jego KOSZTY oraz to,że wtedy by się ZALEŻAŁO OD KOGOŚ kto ci to auto będzie wynajmował/od kaprysów kierowcy autobusu itp. Zależało tak w sprawie ustalenia kosztów (jak czegoś potrzebujesz i jak ten od kogo to bierzesz ma monopol to możesz dostać taaaaką opłatę za to...) jak i w sprawie możliwości skorzystania z danego dobra,warunków korzystania z niego itd.

Oni do "pracy" zaliczają sobie co chcą oraz zwyczajnie kłamią.

Nie.To ty po prostu utożsamiasz tutaj (BŁĘDNIE) pracę z zatrudnieniem u kogoś. Odkryłeś bardzo ważną rzecz filozofując,tylko bierzesz ją za bezsensowną.

Im ktoś bogatszy tym większą stawkę trzeba zaoferować takiemu żeby podjął się pracy, osoby bardzo bogate nie pracują praktycznie wcale.

By podjął się pracy DLA KOGOŚ.

osoby biedniejsze dostają za pracę mniej pieniędzy właśnie dlatego że są biedniejsze, czyli jest odwrotna sytuacja od pożądanej

No nie do końca. Nie dlatego że są biedne finansowo, ale dlatego,że nie mają środków by zażądać więcej.
Na te środki składają się nie tylko materialnie pieniądze ale też wiedza (w mniejszej części) i kontakty (w większej części). Jeśli nie wierzysz,że kontakty to całe guanxi czy kapitał społeczny mają największe znaczenie to jedno nazwisko: Obajtek. Czy ten dowód ci nie wystarczy ?

Bądźmy szczerzy,ja ze względu na swoje odchyły autystyczne oraz ze względu na to,że zlekceważyłem rolę kontaktów pomimo wyższego wykształcenia itd jestem "głęboko w gównie".

-----
W sumie idąc w propagandę lewicową z tymi rozkminami trochę się marnujesz, bo na logikę to zauważasz wiele kapitalnych lekcji które też (no niestety - za późno,chyba za późno) zauważyłem o życiu.

The Healthy Journal - Gluten, Dairy, Sugar Free Recipes, Interviews and Health ArticlesThe Healthy Journal is a lifestyle website with gluten, dairy, sugar free recipes, interviews , health articles, natural remedies, food stores and vegetarian restaurants worldwide.https://www.thehealthyjournal.com
Pokaż więcej komentarzy (39)

Osobistość

w Antykapitalizm

1piorunów

Szury (zawsze prawaki) ciągle mówią przez "oni" nie określając kogo mają na myśli. Każdy wpis to "oni" to "oni" tamto, zwykle trzeba się dopytać kim k⁎⁎wa są "oni" i tylko jedno nazwisko mi podano. Niejaki Klaus Schwab. Z tego co wiem do "onych" należał wcześniej Bill Gates, ale nie wiem czy nadal należy. Może plan depopulacji przez szczepionki mu się nie powiódł i się wypisał z onych ze wstydu.

No więc ja jako rasowy czystej czerwoności lewak, używam określenia "burżuje". Nie żadni "oni" tylko od razy kogo mam na myśli. Burżuje to bogacze, ludzie konsumpcji i władzy, a nie ludzie pracy. Klasa próżniacza, pasożytnicza, nasze "elity". I pojadę nazwiskami kto jest właściwie tym burżujem, na przykładach z Polski:

Znani jako bieznezmeni:

1. Michał Sołowow
2. Sebastian, Dominika Kulczyk
3. Tomasz Biernacki
4. Zygmunt Solorz-Żak

Znani jako politycy:

1. Mateusz Morawiecki
2. Paweł Tanajno
3. Waldemar Witkowski
4. Janusz Palikot
5. Joanna Senyszyn
6. Janusz Korwin Mikke
7. Paweł Kukiz
8. Zbigniew Stonoga

Znani jako dziennikarze:

1. Kuba Wojewódzki
2. Krzysztof Stanowski
3. Tomasz Wróblewski

Następnie sportowcy, muzycy, aktorzy, celebryci... dalsze listy można sobie darować. Są mniej istotni politycznie niż trzy poprzednie listy.

     

Osobistość0piorunów

@Afrobiker Piszesz mi o swoich poglądach tak jakby mnie one cokolwiek interesowały.
I oczywiście wolę Zandegra i jego Razemków od innych sejmowych partii. No i oczywiście on jest najbliżej interesu zwykłych ludzi. Otworzyłbym szampana gdyby tacy zdobyli władzę. Ale jak już mówiłem, w Polsce bardzo mocno dominuje ideologia kapitalistyczna, wbrew twoim bredniom.

Tytan0piorunów

@Matkojebca_Jones mam nadzieję że kiedyś dojdą do władzy i poczujesz ich wizję świata na własnej skórze. Mnie ich władza nie dotknie w żaden sposób bo mam hajs który jest poza ich zasięgiem 😁. Ja jestem wolny a ty będziesz skazany na ich łaskę.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Twórca

w Wiadomości Polska

0piorunów

Dzień dobry, szukam komu oddać swój głos na wyborach... Mam 2 wymagania

-nie chce rozdawać nie swoich pieniędzy

-nie jest #!$%@? katolem 0

Jestem za wysokimi podatkami na zdrowie, służby itp... Ale nie na 500plusy i dopłaty do kredulytow, na to zdrowi ludzie mogą sobie zarobic...

Pomocy pomocy

Fenomen1piorunów

@Violin-Maker tu masz listę aktualnie zrejeztrowanych partii https://pl.wikipedia.org/wiki/Partie_polityczne_w_Polsce
nie wiem jakie będą brały udział w wyborach, ale do twoich ppoglądów pasuje nowoczesna, wolnościowcy, unia europejskich demokratów, partia Możemy!, libertarianie, nowa nadzieja i pełno jakichś innych pomniejszych tworów. To chyba jeszcze trzeba czekać bo do końca nie wiadomo kto będzie brał udział w tych wyborach i uda mu się te listy zapełnić czy co tam się robi.

Partie polityczne w PolscePartie polityczne w Polsce – lista działających na terenie Polski (oraz skupiających Polaków w okresie zaborów, a także działających na emigracji w okresie PRL) partii i innych ugrupowań politycznych. Zawiera spis wszystkich aktualnie zarejestrowanych partii politycznych oraz listy wybranych partii, koalicji i działających na zasadzie partii ugrupowań z przeszłości (a także aktualnie działających koalicji). Aktualnie zarejestrowane partie Lista zgodna z wyszukiwarką Sądu Okręgowego w Warszawie. Partie reprezentowane w Sejmie, Senacie i Parlamencie Europejskim Pogrubioną czcionką zostały oznaczone partie obecnie sprawujące władzę (wchodzące w skład koalicji rządowej). Uwagi …Wikipedia
Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Antykapitalizm

6piorunów

Pierwszej klasy materiał Janka Śpiewaka o rynku mieszkań, PO, PiS.

Od siebie dodam że brałem kredyt w okresie gdy był program "Mieszkanie Dla Młodych" niestety przez to że liczba chętnych była zbyt duża to się nie załapałem. I wiecie co się stało? Bank wyszedł do takich jak ja z ofertą obniżonego oprocentowania i innych lepszych warunków kredytu, na tyle lepszych że porównywalne z tym jakbym wziął MDM.

Czyli z MDM wyższe oprocentowanie, bez MDM okazało się że bank może jakoś dać niższe i też się mu będzie opłacać... No i dał.

Tak co do tego kto konsumuje tutaj te dopłaty. Jak to na wolnym rynku bywa, ci więksi, silniejsi, bogatsi.

Jak system jest do bani to dopłaty do systemu nie rozwiązują problemu.

Poza tym już nawet najwięksi debile świata czyli konfederaci zaczynają przynajmniej trochę kumać że nakręcanie popytu nie rozwiązuje sprawy.

Jak jest za mało mieszkań to tańszy kredyt nic nie da. Tym bardziej że znowu to my się będziemy musieć zrzucić na kredyty tamtych, czyli jedni biedni na drugich biednych, po to żeby fajnie wyglądało politycznie dla nie kumatych, czyli żeby liberał (osoba reprezentująca interes bankierów i deweloperów) mogła jakoś wychujać przy wyborach tę biedną większość.

          

https://www.youtube.com/watch?v=wI8o9IN9y98

Osobistość1piorunów

@i_am_not_a_robot A gdzieś niby temu zaprzeczyłem?

Kucyki nie chcieli dopłat gdyż "to komunizm i sto milionów zabitych" "to zabieranie pieniędzy pracowitym" "jak państwo daje to zabiera więcej" i wiele wiele innych takich kucyzmów.
Oni to dopasowują do jakiejkolwiek dopłaty, tak samo te same teksty walą do jakiegokolwiek podatku tłumacząc sobie swoją niewiedzę i nierozróżnialność podatków przerzucalnością podatkową, gdzie tak się to przerzuca żeby kuc umiał to zrozumieć, najprościej np. zawsze na konsumenta, więc nie trzeba za dużo filozofować. Proste. Proste i kucowate. I wmawianie sobie że to "socjaliści nie rozumieją prostych spraw" xD

Ale wracając do dopłat, kuce niezbyt jarzyły że ta konkretna dopłata wykaże negatwyny efekt w postaci zwiększonej ceny.
A jeśli już (i nadal tak sądzą) to myślą że zwiększona cena to większe zyski deweloperów, a większe zyski to większa chęć na dalsze inwestycje deweloperskie, w konsekwencji większa podaż która to ostatecznie zostanie wywołana przez popyt.
Innymi słowy, kuce są debilami które nawet mają przed oczami że ten system nie działa dalej będą się zapierać i zwalać na urojony socjalizm, gdyż np. jakaś babka w pogwizdowie dostała jakiś zasiłek co ma gówno wspólnego z tą sprawą, ale wystarcza żeby powiedzieć że to socjalizm jest temu winien.

Innymi słowy, kuce są totalnymi odklejeńcami, i w absolutnym swoim totalnym spierdoleniu umysłowym, szuryzmie i sekciarstwie, w tym bełkotliwym majaczneiu przewijają się ostatnio dwa słowa razem "zwiększony popyt" w negatywnym kontekście z ich strony. I ten minimalny wycinek jest ok o czym wspomniałem raczej w celach humorystycznych.

Nie wciągaj mnie w dyskusje o konfederatach jeśli nie ma takiej potrzeby. Konfederacja to jest partia trolii i samo rozmawianie o tej zgrai pajaców to ich wygrana, czyli paraliż poważnej dyskusji o problemach w Polsce, a tym samym nie rozwiązywanie ich i pozostanie po konserwatywnemu czyli staremu.

*Powyższy opis poglądów kuców jest dużo nadmiernie na ich korzyść, gdyż sugeruje że oni mają w ogóle jakiekolwiek choć trochę spójne i stałe poglądy. Nie jest tak. Wybrałem te najczęstsze, oczywiście oni sobie przeczą co chwila i wybierają sobie jak kura z ziarna co się da żeby akurat sklecić jakiś totalny szuryzm obalający chochoł. Samo nazwanie tego srajnie obrzydliwego i debilnego bełkotu "poglądami" jest oczywiście niezasłużoną nobilitacją, tak samo jak to że ktoś taki jak ja w ogóle się nad tym gównem pochyla.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Antykapitalizm

1piorunów

Krzysztof "Piękniś" Stanowski zrobił film w którym rózgał jakąś gazetę za promowaniem prostytucji.

Jako samozwańczy Sekretarz Generalny tagu  oraz znawca prawicowego spierdolenia umysłowego, wyjaśnię w skrócie zupełnie na poważnie na czym polega różnica w podejściu prawicy i lewicy do prostytucji.

Prawica podejście do prostytutek: "te szmaty, k⁎⁎wy, dziwki niemyte niedouczone jebane"

Prawica podejście do prostytucji jako zjawiska: "spoko, świetna sprawa..."

Lewica podejście do prostytutek: "Kobiety jak każde inne, niektóre w ciężkiej sytuacji, poszkodowane..."

Lewica podejście do prostytucji jako zjawiska: "zło i patologia"

  

https://www.youtube.com/watch?v=fnmpJxqsRKg

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Antykapitalizm

4piorunów

W życiu wiele się na ten temat naczytałem i dawaj kolesie ledwo liznęli temat. Trochę było np. o tym u Rafała Wosia. który pisał o dziedziczeniu przez setki lat. Generalnie było wiele badań na ten temat, analiz, i na bogactwo mają przede wszystkim czynniki środowiskowe i społeczne, niż indywidualne geny.

No chyba że ktoś uważa że Niemcy są genetycznie inteligentniejsi niż Polacy...

Dodam że różnica w IQ między ludźmi są znacznie ale to wręcz niebotycznie mniejsze (nieproporcjonalne) niż majątkowe, na IQ ma wpływ nie tylko geny ale i środowisko (IQ można wyćwiczyć niczym mięśnie i odwrotnie), oraz rzeczywiście jest korelacja że inteligentniejsi są bogatsi, tylko że kuceria (np. Szymon Pękala) nie dopuszcza że jest też odwrotna relacja przyczynowo-skutkowa, to znaczy że przez to że jesteś bogatszy to z czasem stajesz się inteligentniejszy.

Są badania. mówiące np. że zagraniczne podróże zwiększają IQ. Wiadomo że osoby zamożne więcej podróżują. Są badania mówiące że dzieci zamożnych częściej idą na studia, a także badania mówiące że studia zwiększają IQ (nie tylko kolerują, ale zwiększają). Są badania mówiące że podejmowanie się nowych aktywności zwiększa IQ (jak spływ kajakowy na jakim się jeszcze nie było itp). Otóż kolorowe życie mają znowóż bogaci. A to czas i pieniądze na teratr, kino, golf itd.

Z kolei prosta monotonna wielogodzinna praca zmniejsza IQ.

Są badania mówiące że oddychający czystym powietrzem mają wyższe IQ od tych oddychających smogiem, a więc znowu czynnik środowiskowy a nie genetyczny.

   

https://youtu.be/t2Tc-FLfuLk?t=107

Osobistość0piorunów

@DeadRabbit Właśnie zobaczyłem i tam nie ma nic o czym pisałeś. Nie opisała na czym polegały te różne środowiska, w ogóle to nie dotyczyło w szczególności IQ, nie było o 80%,. właściwie ona tylko bardzo pobieżnie i ogólnie powiedziała że zaskakująco wiele widocznych cech jest determinowana genetycznie i to wszystko.

Co to ma w ogóle wspólnego z moim wpisem i tematem w ogóle?

O tym co ona tutaj mówi to też czytałem, ale nie wspominałem w tym wątku bo to nie dotyczy tematu.

Osobistość0piorunów

@Matkojebca_Jones To poniżej podałem ci link do badań. odwołujących się do tego filmu. Stary miej te kilka piorunów. Bo ewidentnie szukasz tutaj kogoś kto ci da parę w pobłażaniu twojej agendy nie debaty.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Osobistość

w Antykapitalizm

6piorunów

hhttps://serwisy.gazetaprawna.pl/ekologia/artykuly/8667569,raport-oxfam-miliarderzy-zanieczyszczenie-srodowiska-koszty.html

Najbogatszy jeden procent zarobił prawie dwie trzecie bogactwa, które powstało od 2020 roku, czyli prawie dwa razy więcej pieniędzy niż reszta światowej populacji - wynika z nowego raportu Oxfam. Dodatkowo każdy miliarder na świecie emituje milion razy więcej dwutlenku węgla niż