Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#linux

Mocarz

w Hydepark

2piorunów

Testuję PC Bio Unlock, który sprawia że czytnik linii papilarnych z telefonu, używasz zamiast hasła na PC.
Potem może kupię czytnik linii papilarnych na USB.

Ale nie zawsze działa, logi pokazały że z account działa:
polkit-agent-helper-1[114263]: pam_systemd_home(polkit-1:account): New sd-bus connection (system-bus-pam-systemd-home-114263) opened.

A z auth nie działa:
polkit-agent-helper-1[114018]: pam_systemd_home(polkit-1:auth): New sd-bus connection (system-bus-pam-systemd-home-114018) opened.

Pierwsze wywołuję np. przy "Edit as admin" z Nautilusa, a drugie przy dowolnym `systemctl enable x`.
Z GDM też działa. z TTY1 też się raz odpaliło.

Jak zrobić, żeby działało i tu i tu? Albo żeby zawsze wywoływało się z auth?

Konfigurację mam domyślną, tak jak to robi PC Bio Unlock.
https://meis-apps.com/pc-bio-unlock/how-to-install

/etc/pam.d/polkit-1
```
#%PAM-1.0
auth sufficient pam_pcbiounlock.so
## Generated by PC Bio Unlock

auth include system-auth
account include system-auth
password include system-auth
session include system-auth
```

Pokaż więcej komentarzy (3)

Mocarz

w Hydepark

1piorunów

Sytuacja:
Miałem partycję EFI 300 MiB (`/dev/nvme1n1p2`), ale była za mała, to zrobiłem 1.46 GiB (`/dev/nvme1n1p5`).
Arch Linux przeniósł się bez problemu na nową, ale Windows 10 nie do końca, chociaż się włącza...

Aktualnie partycja 300 MiB jest pusta, musi istnieć, nawet bez flag boot,esp, ale jak skasuję partycję, to Windows 10 przestanie się włączać.
Nowy loader Windows 10 wygląda tak: `Boot000E* Windows Boot Manager   HD(5,GPT,2e4ab31f-6292-48aa-9a56-81abae99cf8c,0x3cda2800,0x2ee000)/\\EFI\\Microsoft\\Boot\\bootmgfw.efi`
Błąd niebieski ekran `A required device isn't connecter or can't be accessed. Error code: 0xc000000f` lub od razu włącza Arch Linux.

Stary loader, gdy go usunę, gdy partycja 300 MiB istnieje, to odtwarza się samoczynnie, wygląda tak: `Boot0002* Windows Boot Manager   HD(2,GPT,7d113a7c-f020-472b-9377-2c582abbab7d,0x3d090800,0x96000)/\\EFI\\MICROSOFT\\BOOT\\BOOTMGFW.EFI57494e444f5753000100000088000000780000004200430044004f0042004a004500430054003d007b00390064006500610038003600320063002d0035006300640064002d0034006500370030002d0061006300630031002d006600330032006200330034003400640034003700390035007d00000063000100000010000000040000007fff0400`

Podejrzewam, że Windows 10 jest jakoś przywiązany do `/dev/nvme1n1p2`, ale nie wiem w jakim miejscu, w jaki sposób? Jakiś magiczny plik, gdzie jest odniesienie do akurat drugiej partycji?

Mógłbym skasować obie partycje EFI i utworzyć na nowa, wtedy byłaby to `/dev/nvme1n1p2`, więc MOŻE Windowsowi by to pasowało, ale wolałbym wiedzieć skąd wynika problem i go faktycznie rozwiązać, a nie ominąć.

PYTANIE: Jak bez używania pendrive Windows 10 to skorygować i móc pozbyć się starej partycji EFI? Sprawdzałem komendy z trybu naprawy Windows 10 i to po prostu nie działa, odmawia posłuszeństwa.
Istnienie tej nadmiernej partycji nie jest problemem, ale z samej ciekawości i porządku, chciałbym umieć to skorygować.

Co ciekawe, przez chwilę udało mi się uzyskać sytuację, gdzie partycja była usunięta, i Windows 10 się włączał, ale nadal musiał istnieć ten stary loader Windows 10 w efibootmgr, a ten nowy loader utworzyłem w tamtym momencie na nowo, za pomocą:
`sudo efibootmgr -c -d /dev/nvme0n1 -p 5 -L "Windows Boot Manager" -l "\\EFI\\Microsoft\\Boot\\bootmgfw.efi"`
ale potem gdy usunąłem stary loader, to to przestało działać i teraz nie potrafię tego odtworzyć.

Ostatecznie potrafię bez problemu przywrócić wszystko do punktu wyjścia, więc mogę eksperymentować.
Pomagam sobie za pomocą graficznego edytora EFI Boot Editor.

Całość z `efibootmgr`:
```
$ sudo efibootmgr
[sudo] hasło użytkownika cvan:
BootCurrent: 0001
Timeout: 0 seconds
BootOrder: 0001,000E,0000,000F
Boot0000* GRUB   HD(5,GPT,2e4ab31f-6292-48aa-9a56-81abae99cf8c,0x3cda2800,0x2ee000)/\\EFI\\GRUB\\grubx64.efi
Boot0001* Linux Boot Manager   HD(5,GPT,2e4ab31f-6292-48aa-9a56-81abae99cf8c,0x3cda2800,0x2ee000)/\\EFI\\systemd\\systemd-bootx64.efi
Boot0002* Windows Boot Manager   HD(2,GPT,7d113a7c-f020-472b-9377-2c582abbab7d,0x3d090800,0x96000)/\\EFI\\MICROSOFT\\BOOT\\BOOTMGFW.EFI57494e444f5753000100000088000000780000004200430044004f0042004a004500430054003d007b00390064006500610038003600320063002d0035006300640064002d0034006500370030002d0061006300630031002d006600330032006200330034003400640034003700390035007d00000063000100000010000000040000007fff0400
Boot000E* Windows Boot Manager   HD(5,GPT,2e4ab31f-6292-48aa-9a56-81abae99cf8c,0x3cda2800,0x2ee000)/\\EFI\\Microsoft\\Boot\\bootmgfw.efi
Boot000F* UEFI: PXE IPv4 Realtek PCIe GBE Family Controller   PciRoot(0x0)/Pci(0x2,0x1)/Pci(0x0,0x0)/Pci(0x3,0x0)/Pci(0x0,0x0)/MAC(9c6b001a1f06,0)/IPv4(0.0.0.0,0,DHCP,0.0.0.0,0.0.0.0,0.0.0.0)0000424f
```

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Rok linuxa!

Wsparcie windows 10 home / pro / Education / Enterprise / IoT Enterprise (z wyjątkiem LTSC) zakończy się w październiku 2025, czyli względnie niedługo. Co wtedy? Większość przejdzie na windows 11. Natomiast jest też spora niechęć do 11'stki,
uważam jednak że linux zgarnie nieco userów. Być może udział w rynku wzrośnie 50, może 100% względem stanu obecnego.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w LINUX

7piorunów

W sumie hak żeby być kontrybutorem linuxa na githubie.

https://github.com/torvalds/linux/pull/832
>Well, the rules for getting a GitHub PR merged by @torvalds are here, so it is not impossible: (comment). Just very uncommon. It only happened 10 times.
I wyjaśnienie: https://github.com/torvalds/linux/pull/832#issuecomment-2193883290
>No Linux PRs have ever been merged via GitHub. What happened here is that a random person submitted a branch that was already sent to Linus via a mailing list PR.
>
>This is the real (non-GitHub) PR. The timestamp is Sun, 31 Mar 2024 10:27:11 UTC. @ammarfaizi2 then opened this GitHub PR at 12:37 UTC, a couple hours later, using the exact same commit hash, even though he is neither the commit author nor the person making the PR. Then when Linus merged this (again, not involving GitHub at all) into mainline, and this mirror was updated to include the merge commit, GitHub marked the PR as merged since the commit that this PR was attempting to merge was, in fact, merged (this is a GitHub feature that works as long as the commit hash is identical, and included in a subsequent merge commit). At no point was GitHub involved in the process with the actual kernel community, and as far as I can tell @ammarfaizi2 is just a random who had nothing to do with the commit, nor the real PR, or anything else.
>
>Anyone can do this by running ahead of Linus on any non-GitHub kernel pull request and opening a PR here. It's just a stupid trick to make it look like Linus merged your PR via GitHub, even though that never actually was the case.
>
>You can submit Linux kernel changes to upstream maintainers from GitHub-hosted branches, I've done so myself. But it's via mail PR, and GitHub in that case is just treated as an arbitrary Git hosting site. The GitHub web interface PRs are never used.

Osobistość1piorunów

@Deykun Lol ale opcja xD. Coś czuje, że teraz będzie więcej takich bo każdy by chciał mieć swojego commita do jądra Linuxa i pewnie GitHub to zaraz zateguje.

Kosmonauta0piorunów

jeśli ktoś chce zmianę to chyba najłatwiej poprawiać błędy w komenentarzach :p przynajmniej kiedyś tak było

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w LINUX

12piorunów

Linus Torvalds on why desktop Linux sucks - DebConf 14
https://youtu.be/Pzl1B7nB9Kc

Gruba ryba2piorunów

Nie zestarzało się, ale mamy już technologie, które to obchodza.

Snap, flatpak, appimage. Każda zapewnia kompletne środowisko dla aplikacji. To kosztuje, ale ponosząc takie koszty mamy względna stabilność .

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Technologia

9piorunów

Słuchajcie słuchajcie mieszkańcy Hejto!
Mam problem, a w zasadzie to problemy z telefonem. Pacjent to Motorola g7 power (czyt. pała). Kupiłem ją chyba w styczniu '20, więc już trochę ma. Te problemy, które w tej chwili pamiętam to:
Dzwonek (jak ktoś dzwoni) mam ustawiony na maksimum i nieważne co bym zrobił, słychać go tylko w ciszy. Wibracji w tej cholerze równie dobrze mogłoby nie być, przydają się tylko jak telefon leży na blacie i wtedy ktoś zadzwoni, bo się tłucze. Jak mam go w kieszeni to ani dzwonka (z głośnością na pełnej kurle) nie usłyszę ani wibracji nie poczuję. Ehhh, jak cegła Nokii wibrowała to było czuć i słychać, kiedyś to było. Jak coś to głośnik w telefonie jeszcze działa, bo budzik słychać (czasem to aż za dobrze) i jak odtworzę np. muzykę albo filmik to też słychać.
Drugi problem to jak już mi się uda odebrać połączenie to pomimo głośności połączenia na maksa muszę włączać opcję "speaker/głośnik" żeby cokolwiek usłyszeć i i tak muszę trzymać telefon przy uchu bo polityka słychać. Znowu, jak wokół mnie jest całkowita cisza to nie ma tego problemu, ale jednak dużą część rozmów prowadzę jak jestem na ulicy (albo w autobusie miejskim, gdzie też ciszy nie uświadczysz) a przejeżdżające obok mnie auta i tramwaje sprawiają, że muszę aktywować głośnik.
Następna kwestia: jak rozmawiam z kimś na tym głośniku, nie dotykam ani ekranu ani czytnika palców (który też czasem działa jak chce), a ekran jest wyłączony i zablokowany, mimo to często po rozmowach widzę na ekranie otwarte ustawienia na dziale "ekran" i otwartą aplikację budzika w dokładnie takiej kolejności za każdym razem gdy się tak zdarza.
Ekranowi zdarza się nie czytać dotknięć palcem, przede wszystkim jak w czasie rozmowy telefonicznej chcę włączyć ten nieszczęsny głośnik. Może jest to kwestia tego, że skórę mam trochę zrogowaciałą (w tych obszarach, których używam do klikania), ale zawsze gdy chcę włączyć głośnik to dopiero za drugim razem się włącza.
Gniazdo jack już tak przetyrałem, że od dłuższego czasu nie działa, ale się z tym pogodziłem, bo nie wydaje mi się żebym mógł je naprawić.
No i ogólnie to sam telefon czasem wolniej działa. Zużycie procesora przeważnie utrzymuje się poniżej setki, ale RAM jest trochę zapchany. Ostatni hard reset mu robiłem albo rok albo dwa temu i domyślam się, że zrobienie resetu raczej mi nie pomoże przy kwestiach sprzętowych, ale system po wyczyszczeniu może działałby trochę lepiej. Zrobienie kopii zapasowej (mam tam parę rzeczy których nie chcę stracić) raczej zajmie mi parę godzin i się zastanawiam czy jest sens się w to bawić. Mam w planach kupno nowego telefonu, bo obecny (jak sami przeczytaliście) już chyba od jakiegoś czasu jest w stanie agonalnym, ale są to plany "przyszłość bliżej nieokreślona". Jak uważacie, robić ten reset? Jak ktoś z Was zna opcje, których nie napisałem to piszcie.
tylko że telefonowy

Kosmonauta1piorunów

dobry telefon do zabawy aby sobie np. lineageos wgrać :p ale na hardwerowe problemy to tylko serwis i czyszczenie lub wymiana elementów. Nie wiem czy nie wyjdzie drożej

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w LINUX

2piorunów

Potrzebuję przekopiować po wifi kilkanaście GB plików muzycznych na komórkę, ale nie widzę nigdzie żadnego programu, który pozwalałby od strony linuxa, po prostu przeglądać i usuwać pliki z poziomu jego eksploratora plików.

Chciałbym, by działało to podobnie do tego jak łączę się na inny komputer przez nemo/nautilusa - wpisuję np. adres smb://serwer.ip albo ssh://serwer.ip i mogę już mieszać w plikach.

Istnieje coś takiego do łączenia z androidem?
KDE Connect raczej pozwala na jednostronne kopiowanie plików, bez ich przeglądania i zarządzania nimi


Fanatyk0piorunów

@krokietowy Odpal jakikolwiek ftp server na androida. Od lat tak działam, i jest ok. Konqueror/Dolphin ogarniają ftp:// bez problemu, o ile nie masz jakiejś bardzo wybrakowanej instalacji KDE.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Cybersecurity

2piorunów

DISGOMOJI - malware dla Linuxa kontrolowane za pomocą emotikon wysyłanych w Discordzie

DISGOMOJI - nowo odkryte złośliwe oprogramowanie dla systemu Linux wykorzystuje nowatorskie podejście polegające na wykorzystaniu emotikon do wydawania poleceń na zainfekowanych urządzeniach podczas ataków na agencje rządowe w Indiach. #bezpieczenstwo #cyberbezpieczenstwo #malware #linux

Fanatyk

w LINUX

2piorunów

Mam kilku "przyjaciół" z Bułgarii, Anglii i wielu innych krajów, którzy próbują się ze mną skontaktować przez połączenie ze zdalnym serwerem przez ssh, które mam wystawione na świat.

Logowanie mam ustawione na klucz publiczny i oczywiście hasła są wyłączone. Też mam ograniczenie logowania na swojego użytkownika i jedynie z lokalnej sieci.

Logi mam zaspamowane takim czymś

cze 14 11:47:59 SerwerWIFI sshd[3058]: Connection closed by invalid user chenpeixian 94.156.79.189 port 54236 [preauth]
cze 14 11:51:58 SerwerWIFI sshd[3153]: Connection closed by authenticating user root 94.156.79.189 port 52212 [preauth]

Najłatwiej byłoby wyłączyć przekierowanie portów, ale nie ja zarządzam routerem więc musiałbym pisać o to do dostawcy, ale jak będę potrzebował dostępu ssh to włączą mi to z opóźnieniem nawet 1 dnia, więc odpuszczę to sobie.

Są jakieś sposoby na odbicie piłeczki i ukaranie za próby wbicia się na serwer?
Czy na pewno jestem bezpieczny?

Autorytet1piorunów

@krokietowy Musisz koniecznie używać routera dostawcy? Nie zastanawiałeś się nad kupnem lub złożeniem porządnego routera, gdzie mógłbyś zainstalować np. OpnSense?

Fanatyk3piorunów

@krokietowy - nie wiem co to za router i dostawca ale niektóre z nich można skonfigurować by służyły tylko jako most (bridge) i podpiąć wtedy własny router... no ale wtedy całe security spada na ten twój router, więc lepiej aby miał aktualny software.
Chińczycy skanują właściwie każdy adres IP i jak wykryją, że masz coś wystawione na świat to będą Cię bombardować - nie da się tego uniknąć 🤷
Jak się boisz to do tego routera od dostawcy podepnij ten router z OpenWRT, na nim wystaw SSH (wtedy będziesz musiał na routerze dostawcy ustawić port forwarding) i na Linuksie ustaw sobie port knocking: https://www.howtogeek.com/442733/how-to-use-port-knocking-on-linux-and-why-you-shouldnt/ :thinking_face:

How to Use Port Knocking on Linux (and Why You Shouldn't)So, what's "port knocking," and how can you use it to open Linux firewall ports? We'll walk you through all of it---and why you shouldn't use it.How-To Geek
Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Hydepark

7piorunów

Być może ktoś z będzie mi w stanie pomóc bo męczy mnie to od dłuższego czasu.

Mam sobie bardzo prosty skrypt który działa na zasadzie spamowania lewym przyciskiem myszy przez xdotool kiedy przycisk 12 na myszce jest trzymany, a kiedy przycisk 12 zostanie zwolniony skrypt się wyłącza. Działa perfekcyjnie kiedy odpalę go w terminalu.

Problem jest taki że nie mam pojęcia jak wywołać ten skrypt kiedy wcisnę przycisk 12 na myszce.
xbindkeys jednocześnie działa i nie działa - Widzę że skrypt odpalił i w logu xbindkeys lewy przycisk myszy spamuje jak popieprzony ale kliknięcia nie są zarejestrowane przez system, zero reakcji. Ktoś ma pomysł na to jak to zrobić? Dodam że podobny program, sxhkd działa tak samo.

Osobistość2piorunów

@3zet to mi się spodobało najbardziej ( ͡° ͜ʖ ͡°) --> jednocześnie działa i nie działa - LINUX ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Lider3piorunów

@3zet Najpewniej wiąże się to z tym, że odpalasz clicker, ale go nie ubijasz. I masz kilka instancji, które się wzajemnie blokują poniżej progu wyzwolenia kliku.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Hydepark

2piorunów

Potrzebuję wgrać na dysk ssd z ntfs podłączony przez przejścówkę USB, 130 GB filmów.
Już przy kopiowaniu pierwszych plików na Ubuntu wyskoczył błąd "kernel: ntfs3: sdd1: MFT: r=93, expect seq=1 instead of 0!"

Jestem przywiązany do ntfs, bo lg os wspiera raczej tylko fat32 i ntfs.
Wygląda że sterownik ntfs który używam jest gówniany, tylko nie wiem czy to ten stary ntfs-3g czy ten nowy kernelowy i być może użycie tego nie będzie powodowało problemu

Filmy mam na dysku ext4, więc nawet próba przekopiowania tego przez windowsa(którego zresztą nie mam) nie zadziała.

Jakie macie pomysły na szybkie przekopiowanie tych plików, bez bawienia się w skomplikowane rozwiązania?

Osobistość0piorunów

Możesz też wgrać do windowsa sterownik dodający obsługę systemu plików ext i tam przekopiować pliki

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w Technologia

17piorunów

Ostatnio musiałem przetestować czy jest połączenie TCP do zdalnego serwera na określonym porcie z komputera gdzie nie było narzędzi telnet czy netcat.

Na szczęście był curl, którym też można to sprawdzić:

curl -v telnet://<SERVER_IP_OR_HOSTNAME>:<PORT>

Trik działa na Windowsie i Linuksie - pod warunkiem, że jest na nich zainstalowane narzędzie curl :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Twórca

w Programowanie

3piorunów

Przy dystrybucji programu zauważyliśmy w logach że czasami resty które wysyłamy od razu zwracają błąd.
Wygląda jakby był to problem z połączeniem i brakiem internetu.

Problem w tym, że komunikacja w całości odbywa się wewnątrz urządzenia.
Wcześniej nasłuchiwaliśmy na wszystkie porty(0.0.0.0), ale zmieniliśmy to później na 127.0.0.1 jednak to nie pomogło

Sytuacja czasami trwa nawet 30 sekund i dotyczy kilku różnych programów(w rust, pythonie i C++ więc to raczej nie wina konkretnych implementacji).
Po linuxowych logach systemowych można wywnioskować że może to być związane z odpinaniem/przepinaniem/ruszaniem kabla/gniazda lanu - ale nie jest to w 100% pewne

Da się przed tym jakoś systemowo zabezpieczyć?
Trochę bez sensu, że komunikacja wewnątrz urządzenia jest zależna od nieużywanych interfejsów sieciowych


Osobistość4piorunów

W Linux adres 127.0.0.1 i localhost nie są tym samym. Ten pierwszy korzysta z całego stacka sieciowego, więc pakiety są kierowane na kartę sieciową i wracają z powrotem. Z kolei localhost jest w pełni ogarniany przez kernel. Jeżeli jest jakiś problem z kartą to możliwe że uda się go wyeliminować przez zastosowanie localhost.

Fanatyk3piorunów
W Linux adres 127.0.0.1 i localhost nie są tym samym.

@brain Masz jakieś źródło tego, że to zachowanie globalne dla Linuxa? W kontekście specyficznych implementacji może tak być (np. setupu php + mysql, bo tam faktycznie wpisanie localhost domyślnie idzie przez lokalny unix socket) ale to decyzja ludzi od php-mysql, a nie coś globalnego.

Generalnie 127.0.0.1 i localhost nie muszą być tym samym, ale w większości przypadków będą, bo tak jest zdefiniowane w /etc/hosts - więc tak długo jak implementacja sieciowa zacznie od rozwiązywania hosta, to trafi na 127.0.0.1 (albo co tam w /etc/hosts wpiszesz, bo w sumie całe 127.0.0.0/8 jest zarezerwowane na lokalne połączenia - https://datatracker.ietf.org/doc/html/rfc5735 )

$ cat /etc/hosts | grep local
127.0.0.1   localhost
::1    ip6-localhost ip6-loopback
fe00::0 ip6-localnet

@qarmin Czy to co nasłuchuje na localhoście jest za jakimś reverse proxy (nginx?) czy słucha bezpośrednio? Bo jeśli jest za nginxem, to może Ci się wyczerpuje pula workerów nginxa, i serwer nie realizuje połączenia?

Jeśli nie wyczerpuje się pula połączeń w reverse proxy, to może Twój user/aplikacja dobijają do jakiegoś limitu socketów? Widziałem parę razy takie błędy, tutaj masz przykład: https://unix.stackexchange.com/questions/686238/why-am-i-hitting-file-number-limit-prematurely

I ktoś Ci już Wiresharka polecał, to dobra sugestia.

RFC 5735: Special Use IPv4 AddressesThis document obsoletes RFC 3330. It describes the global and other specialized IPv4 address blocks that have been assigned by the Internet Assigned Numbers Authority (IANA). It does not address IPv4 address space assigned to operators and users through the Regional Internet Registries, nor does it address IPv4 address space assigned directly by IANA prior to the creation of the Regional Internet Registries. It also does not address allocations or assignments of IPv6 addresses or autonomous system numbers. This memo documents an Internet Best Current Practice.IETF Datatracker
Osobistość1piorunów

@LondoMollari
>Masz jakieś źródło tego, że to zachowanie globalne dla Linuxa?
Nie mam źródła i nie pamiętam gdzie na to trafiłem, ale autor tego artykułu wskazywał konkretne fragmenty w źródłach kernela gdzie pokazywał różne ścieżki przetwarzania w zależności czy to był adres numeryczny (bez znaczenia czy to było 127.0.0.0/8, 0.0.0.0, czy dowolny adres internetowy), czy wypisane "localhost". To było z 7-8 lat temu jak miałem problem z konfiguracją iptables, ale nie pamiętam teraz szczegółów. Wiem że była jakaś konfiguracja gdzie oryginalnie było 127.0.0.1, a ja ustawiłem localhost i u mnie nie chciało działać. Potem skopiowałem 1:1 konfiguracje jaką znalazłem (gdzie było 127.0.0.1) i zadziało. Metodą prób i błędów doszedłem że przyczyną było właśnie localhost zamiast 127.0.0.1 i zaciekawiony zacząłem grzebać w internecie i znalazłem tą informacje. I o ile dalej tak jest to takie zachowanie jest globalne, a nie wynikające z implementacji jakiegoś środowiska. Jedyne co mogło zmienić te zachowanie to przez te kilka lat - i kilka wersji jądra - mogli zmienić ten fragment w źródłach.

Fanatyk1piorunów

@brain O zahardcodowaniu "localhost" nie słyszałem, ale nieraz się zaskakiwałem, więc jakbyś coś znalazł podeślij proszę. Zerknąłem teraz na szybko w źródła i nic specjalnego nie widzę: https://livegrep.com/search/linux?q=%22localhost%22&fold_case=true&regex=false&context=true

Na szybko przetestowałem czy hostsy są na 100% używane, i z tego co widzę jak najbardziej:

# ping -c 1 localhost
PING localhost (127.0.0.1) 56(84) bytes of data.
64 bytes from localhost (127.0.0.1): icmp_seq=1 ttl=64 time=0.234 ms

--- localhost ping statistics ---
1 packets transmitted, 1 received, 0% packet loss, time 0ms
rtt min/avg/max/mdev = 0.234/0.234/0.234/0.000 ms
# vim /etc/hosts # (tutaj zmieniłem na wpis w hostsach)
# ping -c 1 localhost
PING localhost (127.0.0.2) 56(84) bytes of data.
64 bytes from localhost (127.0.0.2): icmp_seq=1 ttl=64 time=0.238 ms

--- localhost ping statistics ---
1 packets transmitted, 1 received, 0% packet loss, time 0ms
rtt min/avg/max/mdev = 0.238/0.238/0.238/0.000 ms
code searchLivegrep
Twórca0piorunów

@LondoMollari W rust(actix), python(uvicorn) nasłuchujemy bezpośrednio na 127.0.0.1 i wysyłamy dane też na ten port z innych serwisów wszystko w obrębie jednego urządzenia, bo nie ma sensu nic pchać pomiędzy.

Fanatyk0piorunów

@qarmin Jeśli masz dostęp na system i pozwolenie na nasłuch całej komunikacji, to spróbuj tcpdumpa odpalić z zapisem do pliku w momencie gdy problem występuje. Potem sobie wiresharkiem to będziesz mógł przeanalizować. Zapiszesz cały ruch sieciowy i będziesz widział w jaki sposób te połączenia się odbijają.

Ewentualnie jeszcze strace. Strace to podstawa kiedy nie mam pojęcia co się dzieje.

Kosmonauta3piorunów

@qarmin sprawdź limity otwartych plików. Socket to też plik

Twórca0piorunów

@globalbus Jak sprawdzić czy to rzeczywiście jest problemem(bez modyfikacji limitu)?
Problem występuje jedynie u klientów, więc najlepiej gdyby to do logów systemowych było wypisane bez żadnych losowych modyfikacji poszczególnych parametrów u klienta, a nie jestem pewien czy tak jest

Kosmonauta0piorunów

@qarmin musisz sprawdzić jaki jest ulimit nofile i ile plików/socketow otwiera użytkownik (lsof?)
W rhel domyślny limit to jest ledwo 1024, więc łatwo przekroczyć.

Twórca0piorunów

@globalbus @LondoMollari Limit pokazywany na ulimit -n to 1024

lsof | wc -l - pokazuje 31210 (co jest dość dziwne i wygląda że inni też mają podobną zagwozdkę - https://stackoverflow.com/questions/52876361/difference-between-ulimit-lsof-cat-proc-sys-fs-file-max)

Wydaje mi się że programy po prostu wysypałyby się gdyby taki błąd wystąpił, albo jakoś to ologwały - a nic takiego nie ma miejsca, więc nie wydaje mi się że to jest problemem

Difference between ulimit, lsof, cat /proc/sys/fs/file-maxI've been getting java.io.IOException: Too many open files while running a Kafka instance and using one topic with 1000 partitions so I started investigating the file descriptors limits in my ec2 v...Stack Overflow
Kosmonauta0piorunów

@qarmin lsof twojego użytkownika (tego co odpala aplikacje), a nie całego systemu.
Błędy w programach to będą io exceptions typu cannot open file, cannot open socket itd

Pokaż więcej komentarzy (15)