Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#literatura

Gruba ryba

w Książki

7piorunów

Ostatnio obejrzałem filmik na YT o tym, że TikTok zepsuł hobby, jakim jest kolorowanie kolorowanek i czytanie książek.

Między innymi powodem jest to, że tiktokerzy prześcigają się w tym, kto ładniej pokoloruje kolorowankę, że nie wystarczą zwykłe kredki, tylko koniecznie trzeba kupić markery za dwieście dolarów, że jedna kolorowanka na start to za mało, trzeba kupić przynajmniej kilka polecanych przez autorkę filmiku, że ludzie mają doły, ponieważ nie kolorują tak dobrze, jak osoby zajmujące się tym od lat et cetera. Tworzy to bardzo wysoki próg wejścia w coś, czym zajmują się przecież już dzieci.

Ciekawa perspektywa, ponieważ z TikTokiem nie mam nic wspólnego (no dobra, założyłem konto, ale nie przeglądam), więc różne różne podobne zjawiska są dla mnie interesujące.

Podobnie jest z BookTokiem: wyścigi, kto przez rok przeczyta najwięcej książek, chwalenie się zakupionymi tytułami, które potem i tak w większości stoją nieprzeczytane, byleby ładnie wyglądały na półkach, pokazywanie biblioteczek i tak dalej.

Szczególnie chwalenie się zakupami mnie zaintrygowało - podczas mojego krótkiego researchu nie spotkałem się z filmikiem, w którym ktoś chwaliłby się książkami wypożyczonymi z biblioteki. Rozumiem, że kupowanie książek a ich czytanie to dwa różne hobby, rozumiem chwalenie się tymi zakupami, ponieważ pewnie jest to poniekąd wymagane przez wydawnictwa, które wysyłają egzemplarze recenzenckie, ale dziwi mnie, że nie są promowane biblioteki.

Wiem, że to sprzeczne z duchem konsumpcjonizmu. W końcu wydawnictwa żyją ze sprzedaży książek i sam zachęcam do kupowania tytułów od ArtRage czy Wydawnictwa IX, które oferują ciekawą literaturę. Jednakże pytanie, czy w BookToku czy Bookstagramie chodzi o promocję czytelnictwa („patrzcie, co fajnego przeczytałem, wy też powinniście”) czy raczej o przechwałki, budowanie zasięgów w celu osobistych korzyści et cetera?

Obawiam się, że jednak to drugie.

Fanatyk11piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Osobistość3piorunów

@onpanopticon dokładnie tak. Dlatego absolutnie nie zamierzam udzielać się na lubimyczytać czy goodreads - to jest tak rozlazłe, że nie jesteś członkiem społeczności tylko cyferką. To samo z jakimiś krindżowymi grupkami po kilka tysięcy użytkowników na FB czy Discordzie. A tutaj i na wykopie ludzie po jakimś czasie mniej więcej się znają i wiedzą, z czym danego użytkownika się je, kolokwialnie mówiąc.

Gruba ryba1piorunów

@Cerber108 @onpanopticon

Trochę jak z naszym tutaj poletkiem, gdzie Adelbert je twaróg, ja jeżdżę na rowerze, Enron czy Trypsyna sobie biegają, a WujekAlien czyta książki. Tutaj te wyniki są fajne, wyróżniają się, są osoby do "rywalizowania" na mniej więcej logicznym poziomie, a ogólnie nikt kto bierze udział nie ginie w tłumie.

No nie wiem, nie wiem - patrzy na Trypsynę, która właśnie przebiegła 76 kilometrów, gdy sam zdycha po niecałych trzech. xD

A tak na poważnie, to zgadzam się z tym. Bardzo cenię naszą kameralność i mimo że z radością witam wnoszących coś nowego użytkowników, to cieszę się widząc posty znanych już osób.

Niektórym to jednak przeszkadza, jak moll czy wielu innym użytkownikom, którzy usunęli konto.

Gruba ryba1piorunów

@Cerber108

Akurat lubię LubimyCzytać, ponieważ po przeczytaniu książki lubię poczytać, co inni o niej sądzą. No i można tam dodawać ludzi do znajomych, żeby natrafiać na ich opinie.

Z serwerami discordowymi często jest tak, że wyróżniają się najbardziej aktywni, którzy prowadzą interakcje pomiędzy sobą. Oczywiście nie mówię o molochach rzędu kilkudziesięciu czy więcej użytkowników, a raczej tych mniejszych serwerach.

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Książki

40piorunów

98 + 1 = 99

Tytuł: Wyznanie Maski

Autor: Yukio Mishima

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-06-03492-9

Liczba stron: 237

Ocena: 6/10

Parafrazując klasyka: "Książka łobudziła w maupie żądze. Łobrzydliwe, homoseksualne żadze."

Quasi-autobiograficzna opowieść o dorastaniu, miłości, pożądaniu i odnajdywaniu swojej tożsamości. Bohater, Ko-chan, opisuje swoje najwcześniejsze wspomnienia, czasy szkoły, okres wojny i czasy krótko po niej. Opisuję narodziny, rozwój a wreszcie akceptację swoich homoseksualnych oraz sadomasochistycznych skłonności. Miłość, pożądanie i niepewność.

Szczerze mówiąc liczyłem na więcej po "jednym z najważniejszych japońskich pisarzy XX wieku". Książkę czyta się w miarę szybko, nie znalazłem w niej jakichś zawiłych analogii czy odniesień. Mam wrażenie, tak samo jak tłumaczka w posłowiu, że tłumaczenie nie oddaje w pełni teatralnego stylu pisania Mishimy. To, albo po prostu mój europejski umysł ich nie wyłapał.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Nie wiem czemu, nie mogę się zalogować na stronie i dodać okładki. :confused:

Fenomen

w Hydepark

29piorunów

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Hydepark

9piorunów

Idea, że _dom_ w książce z "Dom bez liści" przechodzi proces schizofreniczny i jest swego rodzaju ciałem bez organów jest wyjątkowo naciągany. Już bardziej do tego motywu wydaje mi się, że pasuje inna książka, a mianowicie "Nawiedzony dom na wzgórzu" lub też gra "Anatomy". To czym jest _dom_ zostało natomiast powiedziane kilka razy w samej treści tego dzieła. To obiekt kompletnie wymykający się ludzkiemu zrozumieniu. Labirynt który jednak nie prowadzi do oświecenia jak to zwykle ma miejsce w mitach. _Dom_ nie uczestniczy w procesach łączenia i rozłączenia ani nie podlega nadkodowaniu przez maszynę paranoiczną jak ciało bez organów bo nie jest czymś immanentnym względem świata i raczej istnieje na poziomie metarzeczywistości. Pozostaje więc czymś transcendentalnym i w pewnym momencie wprost zostaje nazwany _Bogiem_.

https://www.youtube.com/watch?v=twHJu7CQpS0

Fenomen1piorunów

pierdolenie

Autorytet2piorunów

@DEATH_INTJ Jeśli kolega się nie zgadza z moją analizą to chciałbym usłyszeć czemu.

Specjalista0piorunów

Jest ciałem bez organów i przechodzi proces schizofreniczny? ty masz udar?

Autorytet0piorunów

@Tyraxor To nie moja teza była tylko autorki filmu xD

Pokaż więcej komentarzy (12)