Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#literatura

Autorytet

w Literatura

24piorunów

11 + 1 = 12

Tytuł: Endymion

Autor: Dan Simmons

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: e-book

Liczba stron: 673

Ocena: 7/10

Jest to 3 część cyklu. Akcja dzieje się prawie 300 lat po upadku sieci. Tytułowy bohater dostaje misje przejęcia pewnej dziewczynki która ma wyjść z grobowców czasu. Na jego nieszczęście na dziewczynkę czeka też Pax czyli nowe imperium rządzące światem ludzi.

Dalej będę sypał spojlerami więc w skrócie powiem że ogólnie warto przeczytać bo jest to całkiem fajna powieść przygodowa i ciekawie rozbudowuje historię uniwersum.

Zacznę może od tego co mi się najbardziej podobało a jest to koncepcja odrodzonego kościoła dzięki krzyżokształtom i ich mocy zmartwychwstania. No po prostu genialne. Podróże na statku gdzie załoga ginie żeby zmartwychwstać na miejscu, super. Papież który po śmierci jest wybierany kolejny raz, super. Chociaż w tym miejscu mocno zgrzyta mi osoba samego papieża. Jakoś nie trafia do mnie że człowiekiem który poprowadził kościół do takiego stanu jest Hoyt. Może w ostatniej części będzie to jakoś lepiej wyjaśnione.

W sumie oceniłbym bez problemu wyżej gdyby nie środkowa część książki. Początek i późniejsza ucieczka statkiem konsula mówiła mi że może ta część jednak nie jest tak zła jak mówią. No ale później przyszła ta nieszczęsna podróż tratwą i wszystko siadło. Bo ani mi się nie kleiła sama koncepcja tej podróży, jak i same lokacje które były odwiedzane. Padaka. Bohaterowie też jakoś mnie nie porwali. Ciekawszą postacią był ojciec-kapitan de Soya. Sytuacja poprawia się pod koniec gdy na scenę wchodzi Nemes. Napięcie podskoczyło i ciekaw byłem jak uda im się jej wymknąć. No i tu przy okazji kolejny minus czyli Dzierzba który robi za Deus ex Machina. Zjawia się wtedy kiedy trzeba wyprostować sytuację bez wyjścia. Rozczarowujące. Jak Dzierzba to można wspomnieć też o „ochroniarzach” de Soyi czyli żołnierzach gwardii szwajcarskiej. Mieli być rambo w sutannach, a praktycznie nic nie pokazali. Równie dobrze mógł podróżować z trzema ministrantami i nic by to nie zmieniło.

Podsumowując, historia w tle, cała otoczka super, bohaterowie i fabuła gorzej. Mam nadzieję że w ostatniej części wyjaśni się sporo wątków i będzie można podciągnąć ocenę.

Prywatny licznik: 1/30

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Autorytet

w Literatura

37piorunów

1 + 1 = 2

Tytuł: Upadek Hyperiona

Autor: Dan Simmons

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: e-book

Liczba stron: 611

Ocena: 8/10

Wpis spóźniony więc w moim prywatnym liczniku liczy się na ubiegły rok.

Druga część zmienia dosyć znacznie ton. Jako że już znamy ten świat więc nie ma już tyle tajemnic. Za to dużo więcej jest polityki i zmagań pomiędzy frakcjami. Miejscami jest intryga jest świetna i nie brakuje zaskoczeń, ale niestety wiele z postępowań bohaterów wydaje się nielogiczne. Dosyć sporym rozczarowaniem jest sam Dzierzba. Miał być super uber killerem który miał zgładzić wszystkich a okazał się trochę wydmuszką.

Książka lekko przynudza w pierwszej połowie, ale za to w drugiej wydarzenia już pędzą tak że ciężko się oderwać od czytania.

Ocena to takie -8 ale mocno naciągane bo liczę razem z pierwszą częścią. Mimo mojego narzekania czyta się świetnie i po przeczytaniu pierwszej części nie ma opcji żeby nie dokończyć drugiej.

Prywatny licznik: 32/30

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Autorytet0piorunów

@Pstronk a teraz Endymion, gdzie są jeszcze inne klimaty, ale równie fajne

Autorytet1piorunów

@Hilalum
Endymiona już kończę. Klimaty inne, niektóre rzeczy mega spoko ale sporo też słabych

Autorytet0piorunów

@Pstronk mi się tam wszystko podobało, wspaniała powieść przygodowa :grinning: Za to w czwórce jest spory fragment zamuły gdzieś w środku.

Twórca0piorunów

@Pstronk Edymion strasznie mnie zawiódł, wynudzil totalnie, tylko końcówka trochę dała rade, ale musiałem książkę na dwa razy kończyć. Przez to nie moge przekonać się aby zakończyć cały cykl

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Literatura

10piorunów

1828 + 1 = 1829

Tytuł: Szlak kości

Autor: Elly Griffiths

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Format: e-book

ISBN: 9788308046562

Liczba stron: 364

Ocena: 7/10

Pierwsza część cyklu o archeolog sądowej Ruth Galloway. Ruth proszona jest o ekspertyzę znalezionych na bagnachzwłokach dziewczynki. Niedawno w okolicy zaginęła mała dziewczynka, której nie udało się odnaleźć ale znalezione ciało to sprawa dla archeologów a nie policji. Niemniej jednak wciąż nie odnaleziono zaginionej dziewczynki, parę lat wcześniej na tych teranach zaginęła jeszcze jedna dziewczynka, której również nigdy nie udało się odnaleźć a ktoś zabija kota Ruth i próbuje ją zastraszać.

Ten tom podobał mi się bardziej nawet niż kolejny, jest dosyć mrocznie, postacie są nieszablonowe. Ogólnie na plus

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Literatura

18piorunów

1825 + 1 = 1826

Tytuł: Nocny prom

Autor: Michael Robotham

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Skinnbok

Format: audiobook

ISBN: 9789979645733

Liczba stron: 466

Ocena: 6/10

Nie będzie długiej recenzji bo chcę zdążyć dodać książki do tagu przed końcem roku.

Książka spoza cyklu o panu psychiatrze ale główna bohaterka policjantka Alisha brała udział w wydarzeniach drugiego tomu a tutaj pomaga jej znany nam z cyklu Vincent Ruiz. Alisha prowadzi śledztwo (prywatne) w sprawie śmierci swojej przyjaciółki ze szkoły z którą od lat nie utrzymywały kontaktu z powodu konfliktu. Teraz po latach spotykają się na spotkaniu klasowym i Kate, która jest w ciąży prosi o pomoc Alishe utrzymując że ktoś chce zabrać jej dziecko. Niestety przyjaciółki nie mają czasu porozmawiać dokładnie bo Kate ginie w wypadku samochodowym przy czym okazuje się że nie była wcale w ciąży. Książka porusza problem matek zastępczych i handlu ludźmi. Ta pozycja nie jest tak dobra jak tomy z cyklu o Joe O'Loughlinie ale trzyma poziom i też daje trochę do myślenia.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Lider0piorunów

@serotonin_enjoyer szkoda, bo liczyłem, że książki z uniwersum, ale po za głównym cyklem trzymają poziom 😒

Fenomen1piorunów

@WujekAlien Ale ja nie napisalam ze nie trzymają poziomu 😕 Może po prostu historia mniej mnie wciągnęła no i sposób postrzegania rzeczywistości przez Joego to dla mnie mistrzostwo świata. Ale to dalej solidny kryminał.

Lider1piorunów

@serotonin_enjoyer zasugerowałem się oceną, książkom z Joe dałaś 8ki i 9tki ;)

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Książki

20piorunów

1802 + 1 = 1803

Tytuł: Cząstki elementarne

Autor: Michel Houellebecq

Tłumaczka: Agnieszka Daniłowicz-Grudzińska

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: W.A.B.

Format: książka papierowa

ISBN: 9788328074743

Ocena: 5/10

Mam duży problem z oceną powieści, dlatego użyłem tej po środku skali.

Bardzo dobrze czytało mi się „Cząstki elementarne”. Dzięki „Stonerowi” odkryłem, że lubię poznawać historie zwykłych ludzi, ich prozę życia. Powieść Houellebecqa najpierw przeczytała moja dziewczyna i często czytała na głos co ciekawsze fragmenty czy przemyślenia bohaterów. Wydało mi się to na tyle intrygujące, że sam postanowiłem zabrać się za książkę i bardzo szybko ją skończyłem.

Jednocześnie jest kilka rzeczy, które skutecznie zniechęcają mnie do tego, by z czystym sercem móc polecić komukolwiek „Cząstki elementarne”.

Odniosłem wrażenie, że autor nienawidzi albo brzydzi się osób w średnim wieku. W szczególności kobiety opisywał w mało atrakcyjny sposób, jakby wyznawał szkodliwy pogląd, że po osiągnięciu trzydziestki kobiety do niczego już się nie nadają. Może to był wyraz jego osobistego bólu d⁎⁎y, że sam nie należał już do najmłodszych – miał czterdzieści pięć lat, gdy ukazała się powieść. Może nie potrafił pogodzić się z przemijaniem. Mimo że brakuje mi jeszcze półtora roku do trzydziestki, odczuwam, że moje ciało nie regeneruje się tak szybko, jak jeszcze dziesięć lat temu, gdy wystarczyło mi parę godzin snu, by dobrze funkcjonować. A co dopiero w przypadku sprawności seksualnej, która z wiekiem u mężczyzn po prostu powoli zanika – to musi zdecydowanie boleć takiego czterdziestolatka, ponieważ Houellebecq bardzo często wspomina o tym problemie w przypadku jednego z bohaterów.

Trudno jest sympatyzować z tymi bohaterami. Jeden z przyrodnich braci, Bruno, jest zafiksowany na punkcie seksu. Ciągle skupia się na swoich brakach. Rozumiem, z czego to wynika; był gnębiony w czasach szkolnych i to na tyle mocno, że odczuwałem wkurwienie, gdy czytałem opisy tego, co mu robiono. Nie dziwię się, że bardzo negatywnie wpłynęło to na jego dorosłe życie i odniosłem wrażenie, że mniej lub bardziej świadomie bez przerwy wystawiał się na pośmiewisko. Niby nie miał dużego członka, ale mimo to chodził i jeździł na różne „wyzwolone spędy”. Niby był pogodzony z tym, że nie zrobi tam furory, ale jakoś wciąż miał nadzieję, że ktoś zwróci na niego uwagę.

Współczułem mu tego dążenia do seksu i popędu seksualnego. Nie wyobrażam sobie masturbacji w komunikacji zbiorowej, ponieważ tak mnie podniecił widok jakiejś młodej dziewczyny, że nie byłbym w stanie wytrzymać napięcia i musiałbym sobie tam ulżyć. A jego to chyba jeszcze bardziej nakręcało, że ktoś mógłby go przyłapać czy cokolwiek.

Zresztą Houellebecq chyba też nie przepadał za braćmi, ponieważ każdemu finalnie zafundował trochę szczęścia i odebrał je w dokładnie ten sam sposób. Za pierwszym razem przejąłem się, za drugim wzruszyłem ramionami, ponieważ powtórzona sztuczka nie zrobiła już takiego wrażenia.

Na pewno jest to literatura wywołująca emocje, jednakże trudno powiedzieć, czy o takie emocje chodziło autorowi. Samą powieść uważam trochę za przeintelektualizowaną. Rozważania filozoficzne nie zawsze są na tyle interesujące, żeby poświęcić im aż tyle miejsca. Nawet nie chodzi o to, nie zgadzam się z przedstawianymi filozofiami, ale że autor nie pokazał ich w sposób zachęcający do ich poznania.

Gruba ryba3piorunów

Nie czytałem nic od niego, ale się wypowiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

To chyba nie można tak powiedzieć, że "autor nie lubi tego i tamtego", on chyba jednak słynie z tego, że mówi coś o szerokim, współczesnym społeczeństwie, a nie swoich poglądach

Osobistość1piorunów

@JapyczStasiek no to chyba można trafił w punkt mentalu ludzi z wykopu. Choć opisuje lata 80

GURU2piorunów

Nigdy go nie lubilem, we fr ma on taka otoczke snobizmu ze jesli go nie czytasz i sie nie spuszczacz to nie wejdziesz do klubu intelektualistow gdzie literatura opiera sie na otwartym rozpisywaniu sie nad swoimi newrozami I traumami.

Osobistość3piorunów

@ErwinoRommelo również byłam w szoku, że ta lektura w wielu rankingach jest uznawana za najlepszy erotyk, a Bukowskie mu nie dorasta do pięt, choć z niego też się raczej wyrasta.

Fenomen2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (10)

Autorytet

w Literatura

36piorunów

1774+1=1775

Tytuł: Hyperion

Autor: Dan Simmons

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: e-book

Liczba stron: 624

Ocena: 8/10

Cykl hyperiona chciałem przeczytać już od dawna ale nie chciałem zaczynać przed zamknięciem licznika bo obawiałem się że 4 tomowa kolumbryna może mnie w pewnym momencie zmęczyć i zatrzymać na dłużej. Raczej niepotrzebnie się obawiałem.

Hyperion to klasyk więc pewnie sporo ludzi kojarzy o czym jest. Na planetę hyperion przybywa 7 osób (tak w zasadzie to 8 ) które mają odbyć pielgrzymkę do grobowców czasu gdzie czeka na nich spotkanie z legendarnym dzierzbą, potworem który może spełnić życzenie jednego z pielgrzymów a resztę zabić. Pielgrzymi w trakcie podróży opowiadają sobie swoją historię która doprowadziła do tego że są uczestnikami tej pielgrzymki.

Esencja czyli historie pielgrzymów są świetne. Szczególnie historia księdza i naukowca. Trochę słabsza konsula ale za to dosyć ważna. Poznajemy dzięki nim nie tylko bohaterów ale też całe tło z historią świata i frakcjami. Bohaterowie są dosyć fajnie napisani i mimo że jest ich sporo bo to nie tylko pielgrzymi to są wyraźni i o każdym można coś powiedzieć. Cała otoczka polityczna i motywy działań niektórych osób jeszcze tak mocno nie są zarysowane w tym tomie więc jeszcze nie wydają się aż tak zagmatwane.

Książkę oceniam już z perspektywy przeczytania drugiego tomu. I jest to bardziej takie 8+.

Prywatny licznik: 31/30

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba1piorunów

@Pstronk druga cześć też warta przeczytania, trzecia natomiast napisana bo wydawca kazał żeby hajs się zgadzał ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Autorytet1piorunów

@Ten_koles_od_bialego_psa
Druga skończona i trzecia już za połową. Nie jest zła ale faktycznie chyba mogło się skończyć na dwóch

Pokaż więcej komentarzy (4)