Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#marihuana

Koneser

w Hydepark

0piorunów

Wpływ Marihuany na Genetykę Ludzką

Dobre funkcjonowanie układu endokannabinoidowego skutkuje dobrą odpornością co powoduje lepsze samopoczucie do późnej starości. Badania przeprowadzone pod kątem wpływu konopi w naszych organizmach jest bardzo obiecująca. Dziś przyjrzymy się badaniom odnośnie korzystania konopi indyjskiej oraz na

Lider

w Stoicyzm

68piorunów

3. Przegląd siebie [#postoicku](/tag/postoicku) będąc uzależnionym

Jak wspominałem ostatnio optymalny przegląd siebie składa się z dwóch etapów: porannego i wieczornego. Ja jednak będąc osobą uzależnioną nie mogłem robić tego w ten sposób z jednej prostej przyczyny - każdego wieczoru musiałem być zjarany i upity. Trudno, jak trzeba to trzeba, lecz nie mogło to stać się wymówką, żeby zaprzestać pracy nad sobą. Trzeba było tylko znaleźć jakieś rozwiązanie, a było nim robienie przeglądu siebie raz dziennie. Najczęściej rano, czasem jakoś do południa.

Ta trochę awaryjna wersja przeglądu siebie jest połączeniem wariantów porannego i wieczornego w całość. Czasami i do tej pory zdarzy mi się zrobić to ćwiczenie w ten sposób np. gdy robię go mocno zmęczony leżąc już w łóżku i po prostu zasnę w trakcie.
Tego typu przegląd zaczynamy od części wieczornej czyli rozliczamy się z dnia poprzedniego, a następnie planujemy dzień bieżący. Skuteczność takiego przeglądu może być trochę gorsza. Największą jego wadą jest chyba to, że po zrobieniu przeglądu tuż przed snem bardzo dobrze się zasypia i sen jest spokojnieszy, co zdążył kiedyś zauważyć Seneka:

Jaki sen smaczny następuje po takim zbadaniu siebie! Jaki spokojny, jaki głęboki, jaki niezakłócony, gdy dusza jako stróż siebie samej i tajny sędzia człowieka po wnikliwym rozpoznaniu swego postępowania albo pochwali swe obyczaje, albo je zgani. Ja również praktykuję ten zwyczaj i dzień w dzień zdaję rachunek przed sobą.

Gdy jednak byłem na początkowym etapie pracy nad sobą, będąc wtedy kontrolowany przez mechanizmy działania nałogów, oraz mając w głowie całą masę fałszywych schematów myślowych. Nie miało to wielkiego znaczenia czy zrobię przegląd siebie w wersji optymalnej czy awaryjnej. Mogłem też zapomnieć o wprowadzaniu się w stan pogłębionej refleksji. Robiłem go na tyle na ile byłem w stanie, czyli z dzisiejszej perspektywy byle jak. Najważniejsze jednak było to, że w ogóle go robiłem, zachowując przy tym regularność.
Miałem takie szczęście, że od samego początku naprawdę zajarałem się stoicyzmem, dzięki czemu specjalnie nie musiałem się zmuszać do stoickich praktyk, a po pierwszych kilku razach udało mi się zauważyć pierwsze pozytywne efekty tej stoickiej techniki. Pomału robiłem się spokojniejszy, przestałem denerwować się każdą drobnostką i nie brałem wszystkiego tak bardzo do siebie.
Na początku były to naprawdę drobne rzeczy, ale już mogłem poczuć jak zyskuję jakąś minimalną sprawczość w swoim życiu i poprawia się moje samopoczucie. Pomyślałem sobie wtedy, że dotychczas nie wiedziałem co robię i błądziłem po omacku, a właśnie teraz otrzymałem instrukcję obsługi do swojego życia. Dzięki temu wszystkiemu chęć do dalszej pracy nad sobą przychodziła sama. Na tym właśnie polega motywacja. Nie spada ona z nieba, lecz zyskuje się ją przez robienie czegoś, a widząc efekty swoich działań nabiera się chęci na więcej.

Wieczorem natomiast zamiast przeglądu siebie (którego nie mogłem robić z wiadomych względów) robiłem sobie analizę tego jak ja się właściwie czuję po zażyciu mojej codziennej porcji używek. Starałem się być świadomy swoich odczuć pod ich wpływem przynajmniej przez kilka lub kilkanaście minut. Byłem w szoku, że będąc już uzależniony nie brałem ich nigdy w sposób świadomy, nie myślałem o tym jak się czuję, bo robiłem to w sposób automatyczny. Była to ucieczka przed swoimi myślami, w trakcie której wmawiałem sobie, że jest super, że czuję się dobrze, a wcale tak nie było.
Gdy robiłem te analizy okazało się, że po marihuanie wzmagały się moje lęki, a po alkoholu czułem ciągły niedosyt, straszne ssanie, które znikało razem z lękiem gdy dawka była już tak duża, że znikałem też ja, znikała moja świadomość, urywał się film, lub był mocno poszarpany.

Poza tym swoją pracę nad sobą popierałem codziennym słuchaniem podcastu: " Ze stoickim spokojem ". To właśnie stąd brałem swoją wiedzę w jaki sposób pracować nad sobą i w jaki sposób starać się myśleć, żeby przestać czuć wieczny niepokój, który był powodem mojej ucieczki w używki. Moja początkowa praktyka stoicka, powiedzmy przez jakiś tydzień, polegała na tych dwóch rzeczach - każdego dnia robiłem przegląd siebie i słuchałem jeden odcinek podcastu.

Słuchając kolejne odcinki wiedziałem, że następnym krokiem będzie zajrzenie w głąb siebie, żeby dowiedzieć się o co tak właściwie mi chodzi. Nie rozumiałem do końca co to znaczy i cholernie się tego bałem. Co ja tam znajdę skoro tak ciągle przed sobą uciekam? Czy ja w ogóle chcę tam zaglądać? A może lepiej tego nie robić? No ale skoro powiedziałem "a" trzeba było powiedzieć też "b". Więc po tych paru dniach zabrałem się do następnej równie ważnej stoickiej techniki - pracy nad wyobrażeniami. Polega ona na odnajdywaniu, przełamywaniu i zmianie błędów poznawczych i niekorzystnych schematów myślowych.
A w jaki sposób się to robi opiszę w kolejnych odcikach. Jest to obszerny i złożony temat, więc planuję rozbić go na dwa wpisy. Już coś zacząłem tam sobie skrobać, ale chcę to zrobić porządnie, więc będzie chwila przerwy i kolejny wpis powinien pojawić się w poniedziałek.

Gwiazdor4piorunów

>"Wieczorem natomiast zamiast przeglądu siebie (którego nie mogłem robić z wiadomych względów) robiłem sobie analizę tego jak ja się właściwie czuję po zażyciu mojej codziennej porcji używek. Starałem się być świadomy swoich odczuć pod ich wpływem przynajmniej przez kilka lub kilkanaście minut."
Taka trochę praktyka medytacji

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

81piorunów

Niesamowicie wkurwia mnie podejście tego rządu do marihuany. To znaczy wiele mnie w tym rządzie wkurwia, ale skupię się na marihuanie.

Czechy - depenalizacja, 50g, 3 rośliny, Dojczland - depenalizacja, chyba 30g, 3 rośliny. O Holandii nawet nie wspominam, bo oni zdepenalizowali już bardzo dawno, i u nich 5 gram przy sobie, chyba 50 w domu, i 5 roślin.

A u nas? Nieśmiała propozycja 15g/1 roślina. Sytuacja z medyczną marihuaną też nieciekawa. W aptekach to co niemcowi spadnie na podłogę, w dodatku horrendalnych cenach, bo apteki dopierdalają marże większe niż deweloperzy, są problemy z dostępnością, jest mały wybór gatunków, a te gatunki też takie w sumie średnie. Najlepsze co się da dostać to Ghost Train Haze sprzedawany pod nazwą Aurora, w wersji 22%, a gatunek który najlepiej działa na moje problemy gastryczne jest z reguły niedostępny. A teraz jeszcze zakazali wystawiania recept na medyczną telefonicznie. No k⁎⁎wa. Jeszcze się okaże że Białoruś zdepenalizuje zielsko niż Polska.

Rządzi nami banda pierdolonych idiotów.

Lider4piorunów
A u nas? Nieśmiała propozycja 15g/1 roślina.

@dziki sprawdź sobie przekrój społeczeństwa i jego dominujące poglądy. Wtedy wpadniesz na to, że to zadziała podobnie jak podniesienie wieku emerytalnego. Cała opozycja dzień i noc będą grzać jak to Tusk narkotyzuje młodzież, lewactwo wygrało itd. itp. Nie jesteśmy i długo nie będziemy społeczeństwem racjonalnym.

W aptekach to co niemcowi spadnie

Patrząc na polskie i niemieckie apteki to czasem mam wrażenie, że te niemieckie są wyposażone w to co polskiemu farmaceucie spadnie:)

Rządzi nami banda pierdolonych idiotów.

Daleko idące wnioski. Powiedziałbym, że banda pierdolonych idiotów to większość społeczeństwa.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Lider

w Stoicyzm

122piorunów

1. Co skłoniło mnie do wyjścia z nałogów

O tym, że byłem uzależniony oraz, że poradziłem sobie z tym problemem przez praktykowanie stoickich technik pisałem już wcześniej . Mówiłem też o tym w podcaście . Było to jednak trochę krążenie wokół głównego tematu, czyli jak to konkretnie zrobiłem? W tej serii wpisów postaram się odpowiedzieć na to pytanie.

Zacznę od tego, że jestem wolny od nałogów od 09.07.2023r. Wcześniej przez kilkanaście lat żyłem jako wysokofunkcjonujący ćpun (alkohol to również narkotyk) i jakoś tam dawałem radę. Nie zaliczyłem żadnego spektakularnego dna, co często jest motywacją do zmiany. Nie doznałem też nagłego olśnienia uświadamiając sobie, że nie mam kontroli nad używkami. Zdawałem sobie z tego sprawę od lat. Było to jednak zbyt mało, żebym zdecydował się pójść na terapię, a uważałem ją wtedy za jedyną szansę na wydostanie się z błędnego koła uzależnień.

Co więc spowodowało, że postanowiłem spróbować przezwyciężyć swoje uzależnienia przy pomocy stoicyzmu?
Jak to często w moim życiu bywało zadecydował o tym przypadek i złożyło się na to kilka czynników:

- Pierwszym z nich było to, że od pewnego czasu grubo leciałem po bandzie. Ładowałem w swój organizm hurtowe ilości marihuany i alkoholu. 
W pewnym momencie próbując ograniczyć jaranie zacząłem więcej pić, a jak zacząłem więcej pić to tak się rozpędziłem, że nie mogłem przestać. Trochę mnie to przeraziło bo alkohol zawsze był tą używką bardziej poboczną, używaną głównie do podbicia efektu działania trawy. Poczułem wtedy, że wpadłem z deszczu pod rynnę i próbowałem spiąć d⁎⁎ę i ograniczyć jego spożycie. W jakimś stopniu mi się to udało, ale kosztem było cierpienie psychiczne, z którym nie potrafiłem sobie dać rady.

- Drugim czynnikiem był wspomniany wcześniej przypadek, że w tym momencie, będąc w takim akurat położeniu odkryłem stoicyzm. Pierwsza moja styczność ze stoicyzmem była przez wywiad Przemka Górczyka z Tomaszem Mazurem. Następnie już bezpośrednio w podcaście Tomasza Mazura również przypadkiem wpadł mi w oko odcinek 83 - 'Uzależnienia i stoicyzm analiza pogłębiona'(akurat był u góry). Pomyślałem sobie, ok, zobaczę co tam jest, jednak nie robiłem sobie wielkich nadziei.

- Trzecim czynnikiem było moje zmęczenie wielokrotnymi nieudanymi próbami wyjścia z nałogów na własną rękę - metodą 'silnej woli'. To śmieszne jak ktoś kto nie ma za grosz sprawczości może chcieć próbować właśnie w ten sposób poradzić sobie z tak dużym i złożonym problemem jakim jest uzależnienie. Była to po prostu bezmyślność i zapewne jakiś mechanizm działania nałogu polegajacy na tym, żeby dawać złudną nadzieję na jego pokonanie, a w rzeczywistości jedynym efektem tych prób było wpieprzanie się w niego coraz bardziej.
Kiedyś miałem taki rok, w którym praktycznie każdego dnia rano postanawialem sobie, że dziś jest już koniec i nie zajaram, ani się nie napije. Gdy jednak przychodził wieczór a ja byłem już zmęczony, robiło się ciemno co również wpływało na mój nastrój, mogłem być też poddenerwowany, czymkolwiek (bo powód zawsze się znajdzie) i moje poranne postanowienie trafiał szlag. Jechałem wtedy do dilera, kupowałem grama albo dwa. Potem w domu paliłem wszystko co miałem i zapijałem to kilkoma piwami. A następnego dnia wstawałem i znów przyrzekałem sobie, że dziś to już na pewno nie zajaram, ani się nie napije. Powtarzałem ten cykl przez jakieś 200 dni z rzędu, a może i więcej. Można sobie wyobrazić co takie coś robi z psychiką. Przez codzienne łamanie swojego postanowienia poczucie własnej wartości nie tylko szoruje po dnie, ale i zakopuje sie w warstwie mułu. Naprawdę nie polecam.
Podsumowując byłem mocno zmęczony tym przedłużającym się stanem uzależnienia, którego nie akceptowałem. Tak właściwie to tylko czekałem, żeby ktoś włożył mi w łapę jakieś narzędzie dzięki, któremu mógłbym się wydostać z tej karuzeli spierdolenia. Wtedy nie do końca zdawałem sobie z tego sprawę, ale tak właśnie było.

Wypadkową tych czynników było to, że gdy tylko takie narzędzia dostałem, to do razu chętnie przeszedłem do działania i zacząłem ich używać. W jutrzejszym wpisie opiszę jedno z tych narzędzi, będzie to opis najważniejszej stoickiej techniki jaką jest przegląd siebie.

Sum1piorunów

Jakiś czas temu też zacząłem zgłębiać stoicyzm i jako efekt uboczny (czyli po prostu nie z takim założeniem się za to zabrałem) było to, że nagle o wiele lepiej potrafiłem poradzić sobie z nałogami czy jakimiś złymi przyzwyczajeniami, bądź też rzeczami, które mnie dręczyły. Próbowałem wiele razy "uderzyć pięścią w stół", zawziąć się i z tym walczyć, ale efekt był bardzo krótkotrwały, a potem wszystko wracało i to spotęgowane. Dzięki poznawaniu stoicyzmu gdzieś podświadomie zacząłem odrzucać te rzeczy, które tak mnie męczyły i to nawet z nimi nie walcząc. Byłem już nawet o krok od zapisania się do terapeuty co zawsze było u mnie nie do pomyślenia, a okazało się, że potrafię się zmienić i czuję ostatnio w sobie większą moc. Jeżeli ktoś, kto to czyta czuje, że ma nałogi, przyzwyczajenia itp., z którymi ciężko mu się zmagać z całego serca polecam zagłębić się w stoicyzm.

Pokaż więcej komentarzy (47)

Lider

w Wiadomości Świat

82piorunów

Czeski rząd zatwierdził dekryminalizację posiadania 50g marihuany i uprawy 3 roślin konopi indyjskich

Czeski rząd zatwierdził obszerną reformę prawa karnego, która obejmuje częściowe złagodzenie przepisów dotyczących uprawy i posiadania konopi. --------------- Panie Premierze. Pora wziąć przykład z sąsiadów. Nikogo nie zabiła, a jednak zakazana. #narkotykizawszespoko #politykazagraniczna

Fanatyk

w Hydepark

2piorunów

Czaicie palić tak długo, żeby przestała u was wywoływać gastrofazę? zjadłem może 300-350g lasagne, a kiedys potrafiłem kilogram opierdolić (nawet wpis dawałem). O dziwo masa za bardzo narazie nie spada.

Gruba ryba0piorunów

@redve
Lubie jeść na gastro, ale nie ssie mnie jakoś mocno. Ale ja ogólnie nie mam problemu z ignorowaniem uczucia głodu

Pokaż więcej komentarzy (17)

Koneser

w Hydepark

34piorunów

Niebawem Możemy Mieć Legalizację Marihuany w Polsce

Temat legalizacji marihuany w Polsce wrócił na dobre. Właśnie powstał sejmowy zespół ds. legalizacji marihuany w Polsce. Chodzi dokładnie o jedną z form legalizacji a dokładnie o depenalizację posiadania niewielkiej ilości oraz uprawę kilku roślin konopi na własny użytek. Tego typu rozwiązanie

Koneser

w Hydepark

0piorunów

Zwiększenie Kreatywności po przez Spożywanie Konopi Indyjskiej

Sięgając pamięciom marihuana z reguły powodowała zwiększenie chęci na robienie np, malowania, grania lub wykonywanie jakiejś innej czynności. Można powiedzieć, że marihuana faktyczne może zwiększać kreatywność. W jaki sposób to się dzieje już dziś waśnimy. Na początek wyjaśnijmy co to jest

Kompan

w Gównowpis

46piorunów

Od dzisiaj, 7 listopada, wchodzi w życie zmiana z Ministerstwa Zdrowia ws. leczenia medyczną marihuaną. Ale zostało to tak chujowo zrobione że ja pi⁎⁎⁎⁎lę, no k⁎⁎wa mać, muszę się wyżalić.

Zapowiadali, że zlikwidują tzw. receptomaty - tj., "wypełniasz formularz, opłacasz, dostajesz smsem receptę". Zamiast tego Minister Zdrowia zlikwidowała - w tydzień - całe zdalne leczenie.

Marihuana została wrzucona do jednego kosza razem z fentem, oxy i morfiną. Jednocześnie, w porównaniu do wcześniejszego projektu, Ministerstwo wyrzuciło z listy np. tramadol i benzo - i te dalej są na smsa.

Kontynuacja leczenia? Taki c⁎⁎j. Okres przejściowy? Taki c⁎⁎j.

Moja doktor jest w Warszawie, 300 kilometrów stąd. Specjalistka. Zna się nie tylko na zielsku, rozumie też bardzo specyficzne problemy które są związane z autyzmem i adhd. Agresja, wkurwienie, przetwarzanie emocji, lęki, kocioł w głowie - okazuje się, że memy nie kłamią i to wszystko można jakoś ogarnąć, korzystając z odpowiednich narzędzi. Dostałem od niej nie tylko zielsko, dostałem też inne leki i wskazówki które mi pomagają.

Lokalnie nie tylko nie mam lekarzy od zielska, lokalnie nie mam nawet ogarniętych lekarzy od autyzmu. I teraz, zgodnie z przepisami, mam się u niej pojawiać co kilka miesięcy. Tylko po to, żeby spojrzała na moją autystyczną d⁎⁎ę na żywo zamiast przez google meet i stwierdziła, że nie wiem, dalej mam j⁎⁎⁎ny autyzm i nie wstrzykuję sobie tej marihuany do żył czy coś.

Tak, wiem, że w praktyce za kilka miesięcy rynek się ogarnie i gdzieś w pobliżu będę miał lekarza (albo dilera). Ale to nie zmniejsza emocji.

Panie Tusk, Pani Minister Zdrowia - c⁎⁎j Państwu w d⁎⁎ę.

Lider5piorunów

@DoktorFluenza nadal uwazam ze piepszysz glupoty. Zielsko moze wypisac kazdy lekarz, a recke raz wystawiona moze ponawiac rodzinny nawet na teleporadzie. Chodzi o ukrocenie dostepu dla ludzi ktorzy wykorzystywali system by ćpać. Leczenie zdalne dalej istnieje. Bzdury, bzdury, bzdury.

Osobistość1piorunów

Lekarz online ma twoją kartotekę. Wnioskujesz o dostęp do dokumentacji medycznej i idziesz z tym do rodzinnego.

Pokaż więcej komentarzy (55)

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

Nie wiem to się pytam. Komu zawdzięczamy, że od jutra nie będzie telewizyt i recept na ? Zostaje wizyta bezpośrednio w klinice, za każdym razem.
Dzisiaj był ostatni dzień na zrobienie zapasów ziomeczki.

Pewnie temat wejdzie w

Lider2piorunów

A generalnie to jak juz miales recki to rodzinny moze ci zdalnie je ponawiac, ja mam se apke mydr i mi sie nic nie zmienia, klikam w apce, lekarz aceptuje, i mam recke.

Mistrz2piorunów

@jimmy_gonzale zawdzięczamy to minister leszczynie, a wynikło to ze sraczki na recepty na fentanyl (które nadal będą dostępne na portalach typu oglaszamy24). Ale jak coś to medikinet normalnie można w ten sposób dostać, a to jest całkiem mocny stymulant :v

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

7piorunów

Polskie prawo to idiotym. Żeby dostac recke na lecznicza MJ od 7.11 trzeba pójść na stacjonarne widzenie z lekarzem. Chyba że rodzinny - on może zdalnie wystawić recke. Tymczasem silne benzo, tramal w kroplach i inne uzależniajace gówna dalej sie da wyklikać przez receptomaty XD.

Panie Tusk, zalegalizujcie te gówno poprostu, kto ma jarać będzie i tak jarał a ja panu obiecuje że dziure w budżecie można szybko zaspawać akcyzujac handel MJ.

Koneser

w Hydepark

2piorunów

Dekryminalizacja Posiadania Konopi Indyjskiej przez Rząd w Norwegi

W Norwegi rząd przedstawił ustawę dekryminalizacją posiadania jak i zażywania małej ilości środków odurzających. W USA do dnia dzisiejszego wyłącznie tylko kilka stanów w pełnym zakresie ma zalegalizowana marihuanę. Projekt ustawy posiada wszelkie problemy związane z socjologicznych, politycznych

Fanatyk

w Hydepark

3piorunów


Jestem głodny ale nie chce jesc
Jestem śpiący ale nie chce spać

Wczoraj żeby nie iść spać głodny męczyłem kotleta który został z obiadu przez... 2h.
Jeszcze wszystko mnie drażni

Ehhhh

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

19piorunów

1. Elo ziomal pojedziemy po zioło, weźmiemy też dla chłopaków i przy okazji okradniemy kolegów jarając z ich gramów po drodze.
2. Palą lola w drodze powrotnej w samochodzie (kierowca i pasażer).
3. Kierowca znacznie przekracza prędkość.
4. Heeeei øøøøø heeeei øøøøø
5. "O nie to en bagetten."
6. Kierowca zatrzymuje się, uchyla okno
7. "My znamy ten zapach, zapraszam na test."
8. *W tym czasie pasażer chyłkiem spierdala do lasu z towarem."
9. ...
10. ..
11. .
12. Oliwa sprawiedliwa- 50k nok mandatu i zakaz prowadzenia pojazdu w Norwegii. xD
13. Wszyscy dowiedzieli się, że rąbiecie ich na towarze.

W ogóle mi ich nie żal, banda patusów. Dobrze, że mam kilku normalnych ludzi.
Śmietanka polskiej emigracji normalnie.

Fanatyk8piorunów

To jest tak typowe, jakbym słyszał o moich znajomych.
Jeden głąb jeździł DHL i sobie jarał normalnie z bonga na pace i to prawdziwy głąb, który nic innego nie potrafi i prawko poszło do więzienia, a mosiek musiał wracać do mamusi

Fanatyk2piorunów

@Gepard_z_Libii kiedyś ziomek oddał auto firmowe przed urlopem z bongiem pod siedzieniem kierowcy i bagażnikiem puszek. jeszcze łaził i szukał tego bonga, że mu niby ktoś zajebał. inny zjarany na zakazie wjazdu pod coffeeshopem przy cofaniu najechał na wózek inwalidzki, na szczęście pusty. ale to tak najechał że jedno koło całe podniosło. a ten pierwszy jak mu o dziwo dali inne auto po urlopie to zadupcał w nocy do coffeshopa dwie paki przy ograniczeniu do 40 na remoncie i go złapali, więc się wrócił do PL. itd. itd...

GURU1piorunów

@AdelbertVonBimberstein Główny powód dlaczego zrezygnowałem z wyemigrowania- zbyt duże stężenie patologi na m2.
Na samą myśl, ze z takimi tytanami intelektu mógłbym dzielić pokój, aż mnie skręca.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Koneser

w Hydepark

0piorunów

Ekologiczne Produkty z Konopi

Marihuana jest lubiana przez ludzi nie tylko z powodu dobrego humoru po zażyciu lecz również ze swych właściwości jakie może zaoferować. Biorąc jej właściwości od leczenia różnego rodzaju bóli to marihuana jest idealna alternatywą dla alkoholu oraz papierosów. Być może ekologiczne podejście do

Koneser

w Hydepark

1piorunów

Jak Działa Marihuana w Chorobie Nerek i Pęcherzyka Moczowego

Jednym z ważnych narządów w organizmie są nerki, które są potrzebne do filtrowania jak i wydalania toksyn po przez sikanie. Ogólnie rzecz biorąc odpowiadają za regulację wody w organizmie jak za razem za niektóre hormony. Choroby nerek skutkują z reguły ciężkim przebiegiem jak i skracają długość

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Kurde, napisać miałem.

Więc tak, przyjąłem 1 kawałek z 16 tego ciasta, po 2 godzinach zrobiłem dorzut. Bomba nie była na tyle wysoka, żeby nie ogarniać (choć chwilami było ciężko) i dodatkowo, z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że całkowicie faza mi zeszła o godzinie 15. A pierwszy kęs był o 21. Jak na pierwszy raz, to wyszło za⁎⁎⁎⁎ście. Kolejne w kolejce to ciastka zbożowe z suszem który został po Brownie.

A, przepis. No normalny przepis na brownie, tylko zamiast zwykłego masła dajesz konopne.
A masło konopne robi się prosto:
1. Suszenie kwiatów przez 60 minut w 110c w piekarniku
2. Dodanie do masła, podgrzewanie go (bez zagotowania, to mega ważne) przez 3 godziny
3. Odsączenie topów od masełka. Gotowe.

Jak ktoś chce bardziej szczegółowy przepis niech da znać