Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#matematyka

Gruba ryba

w Hydepark

15piorunów

Mordeczki, bo widzę że wpis o Kangurku Matematycznym się spodobał i sobie pomyślałem czy może nie zrobić takiego naszego hejtowego odpowiednika dla miłośników zadań matematycznych z odpowiednim tagiem i te sprawy. Proponuję nazwę Nutria Matematyczna, bo Polacy nie Austriacy też swojego Kangurka mają (tutaj trzeba być może popracować trochę nad hasłem).

Tak czy inaczej, zakładam tag i zapraszam do wrzucania ciekawych zadań matematycznych ale też jakieś związane z matematyką też są mile widziane.

Jak tam dzieciak ma jakieś zadanie domowe z majzy i sobie nie radzisz to też możesz wrzucić i udawać umysł matematyczny co się dzieli zadaniem, tutaj nie ma podziałów na głupich i mądrych czy tam oceniania zadanek.

Zapraszam zarówno tych, którzy są zagrożeni z matematyki jak i tych z mocnym dopuszczającym a nawet wyżej.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

21piorunów

Pamiętacie szkolne lata i jak najmądrzejsi klasowi matematycy zapisywali się na Kangurka? Pamiętam dzień kiedy śmietanka szkolnej inteligencji oraz ja bo też się tam zapisałem (się okazało, że każdy debil może brać udział jak wpłaci wpisowe). Wspaniałe uczucie dołączyć do tej elity a i Pani od matematyki jakoś tak przychylniejszym okiem chyba zaczęła patrzeć bo potem już jakoś tak nie miałem zagrożenia z matmy i mocny dopuszczający.

No dobra, ale teraz takie zadanko matematyczne, żeby sprawdzić jacy tu u nas na Hejto są matematycy.

Kotek i myszka razem ważą 10 kilogramów.
Piesek i myszka razem ważą 20 kilogramów.
Piesek i kotek razem ważą 24 kilogramy.

PYTANIE: ile razem ważą pies, kot oraz para myszy.

Odpowiedzi podawajcie w komentarzach i się zaraz dowiemy czy byście sobie dali radę na tym słynnym elitarnym Kangurze Matematycznym.

Tytan5piorunów

Zacząłem układać równanie, ale potem jeszcze raz spojrzałem na obrazek. Hehe.

Osobistość0piorunów

Obliczyłam używając układu równań. Ale to zadanie bardziej z kagura dla klas 4. podstawówki, a 11-latki raczej nie używają takich metod.

Pokaż więcej komentarzy (33)

GURU

w Ciekawostki

18piorunów

12 marca:

* Dzień Matematyki
* Dzień Przeciwko Cenzurze Internetu

Mistrz9piorunów
Dzień Przeciwko Cenzurze Internetu

@Z_buta_za_horyzont ciekawe ile ludzi na tym portalu dla starych ludzi chodził na prostesty przeciwko ACTA i jeszcze pamięta po co to było

Fenomen2piorunów

Stop cenzurze Internetu!

Treść usunięta przez moderatora.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Memy

74piorunów

Jeżeli mam figurę geometryczną o nieskończonej powierzchni ale skończonej objętości to nie mogę jej całej pomalować pędzlem bo wymaga to nieskończonej ilości farby, ale mogę nalać skończoną ilość farby do pełna co skutkuje de fakto pomalowaniem całości.

Osobistość5piorunów

@entropy_ hmyy, czyli taka figura ma temperaturę otoczenia i nie da jej się zmienić skoro ma nieskończoną powierzchnię?

Gruba ryba7piorunów

@entropy_ to jest świeże, o takie Hejto nic nie robiłem.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Lider

w Ciekawostki

18piorunów

Jak ktoś lubi to bardzo polecam ten filmik: https://www.youtube.com/watch?v=KVgoy_a_gWI

Nudny, a ciekawy :slightly_smiling_face:

Gruba ryba2piorunów

@boogie Marcel Vos, gość wyeksploatował Rollercoaster Tycoon'a do granic...

Gruba ryba1piorunów

Aż nabrałem ochoty na zagranie w RCT :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Matematyka

13piorunów
Grigorij Jakowlewicz Perelman (ur. 13 czerwca 1966 w Leningradzie) – rosyjski matematyk pochodzenia żydowskiego, były profesor Instytutu Stiekłowa w Petersburgu. Laureat: Nagrody EMS (1996 r.), której nie przyjął, Medalu Fieldsa (2006 r.), którego nie przyjął oraz Nagrody Tysiąclecia Instytutu Matematycznego Claya (2010 r.) w wysokości miliona dolarów, której również nie przyjął. W 2007 roku znalazł się na dziewiątym miejscu wykazu „Stu żyjących geniuszy” opublikowanego przez „The Daily Telegraph”[2][3].

[...]

Odmowa przyjęcia nagród i porzucenie kariery

W grudniu 2005 roku Perelman porzucił stanowisko głównego pracownika naukowego laboratorium fizyki matematycznej, odszedł z Instytutu i zerwał kontakty z kolegami. Od tamtej pory nie wykazywał zainteresowania karierą naukową. Za przyczynę podał chorobę matki[32]. Zapowiedział, że więcej nie będzie zajmować się geometrią[10]. Nie chciał z nikim rozmawiać i praktycznie nie wychodził z domu, poza robieniem zakupów[33].

Na Międzynarodowym Kongresie Matematyków, który odbywał się od 22 do 30 sierpnia 2006 w Madrycie, Perelman został jednym z laureatów Medalu Fieldsa. John M. Ball, przewodniczący Międzynarodowej Unii Matematycznej, poinformował, że Perelman odmówił przyjęcia medalu[34][35]. Uprzednio prezes Międzynarodowej Unii Matematycznej udał się do Petersburga i bezskutecznie namawiał matematyka, aby przyjął nagrodę[19].

Spór, który toczył się pomiędzy chińskimi i amerykańskimi matematykami na temat publikacji w „Asian Journal of Mathematics” oraz kompletnego dowodu, spowodował powstanie hipotezy, wedle której Perelman odmówił przyjęcia nagrody zmęczony konfliktami, jakie wywołało jego odkrycie. Rzecz została ponownie opisana w mediach, a w piśmie „New Yorker” ukazał się satyryczny rysunek przedstawiający doktora Shing-Tung Yau, próbującego zerwać Medal Fieldsa z szyi Perelmana[29][36].

18 marca 2010 roku za udowodnienie hipotezy Poincarégo Instytut Matematyczny Claya przyznał mu jedną z siedmiu Nagród Tysiąclecia w wysokości miliona dolarów[4], jednak Perelman odmówił jej przyjęcia w lipcu 2010 roku[9][37]. Uprzednio, 8 czerwca, nie pojawił się na ceremonii w Paryżu, którą wyprawiono na jego cześć[potrzebny przypis]. James Carlson, dyrektor Instytutu, skomentował to w słowach: „Nie potrafię tego wyjaśnić. To jego decyzja, którą szanujemy”[38]. Zapowiedział, że czeka na wytyczne od Perelmana w kwestii rozdysponowania pieniędzy[38]. Nieodebraną kwotę Instytut zdecydował się przeznaczyć na wynagrodzenia dla młodych naukowców, matematyków. Na temat Nagrody Tysiąclecia Perelman rozmawiał z dziennikarzami przez drzwi swojego mieszkania, których nie otworzył[39].

W 2011 roku znalazł się w wykazie 10 najbardziej znanych rosyjskich uczonych sporządzonym przez „Forbes”[40]. W tym samym roku odmówił zostania członkiem Rosyjskiej Akademii Nauk, na co nalegała instytucja[41].

Zgodnie z przekazem prasowym z 2010 mieszkał wraz z matką w Sankt Petersburgu, w niewielkim mieszkaniu w bloku. Prowadził ascetyczny tryb życia, unikał kontaktów z mediami. Dziennikarzowi, który do niego zatelefonował, odpowiedział: „Przeszkadzasz mi. Zbieram grzyby”[42]. Nie chciał przyjąć pracy, oferowanej mu przez różne instytucje naukowe. Kiedy Uniwersytet Stanforda poprosił Perelmana o CV, skomentował rzecz w słowach: „Jeśli znają moje prace, nie potrzebują CV. Jeśli o nie proszą, to nie znają mojej pracy”[36][43].

W rosyjskiej prasie były podawane też informacje o jego zatrudnieniu w Szwecji od 2014 roku[44][45][46].

Komentarze Perelmana w kwestii nagród

Perelman bardzo niechętnie występuje publicznie i nie chce udzielać wywiadów, do czego odniósł się w słowach[47][48][49]:
Nie interesują mnie pieniądze ani sława. Nie chcę pokazywać się ludziom, żeby oglądali mnie jak zwierzęta w ZOO. Nie jestem bohaterem matematyki. Nie odnoszę aż takich sukcesów i dlatego nie chcę, żeby wszyscy na mnie patrzyli.

Odmowę przyjęcia Medalu Fieldsa (lub zarówno Medalu, jak i Nagrody Tysiąclecia, źródła są rozbieżne) skomentował[50][51]:
Odmówiłem. Miałem wiele argumentów, zarówno za przyjęciem, jak i za odmową. Dlatego tak długo podejmowałem decyzję. W skrócie: główną przyczyną jest niezgoda na zasady panujące w organizacjach zrzeszających społeczności matematyczne. Nie podobają mi się ich decyzje. Uważam, że są nieprzemyślane. Sądzę, że wkład amerykańskiego matematyka Hamiltona w rozwiązanie tego zadania wcale nie był mniejszy niż mój.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Grigorij_Perelman

Wirtuoz0piorunów

To niech on założy swoją własną instytucję i niech przyznaje swoje nagrody – pieniądze na to już ma. Nawet nie musi tego sam robić, bo może to zlecać innym. Za pieniądze, a nawet bez pieniędzy, wiele warunków może ustawić pod siebie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Hydepark

44piorunów

i w sumie też
Pokrywką pudełka z parabolicznymi wypukłościami strategicznie oświetlona paskiem ledowym zamienia się w wielowątkowy generator przebiegów w dwuwymiarowej ortogonalnej przestrzeni parametrów

Osobistość4piorunów

wielowątkowy generator przebiegów w dwuwymiarowej ortogoanalnej przestrzeni parametrów? a komu to potrzebne?

Autorytet0piorunów

@korfos
Wahałem się, bo zwykły niezrównloleglony jednowymiarowy w przeważającej ilości przypadków zupełnie wystarcza.
Ale kto mi zabroni ¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (11)

Autorytet

w Hydepark

32piorunów


Tesserakt - rozwinięty hipersześcian (czterowymiarowy) w przestrzeni trójwymiarowej.

Autorytet14piorunów

Bardziej symulacja jego cienia w przestrzeni 3-wymiarowej

Autorytet5piorunów

@tomasz-frankowski tożsame z "rozwinięty w przestrzeni trójwymiarowej", a "zrzutowany na ptrzestrzeń trójwymiarową" brzmi dziwnie

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

95piorunów

Jeżeli mam 1460 wpisów i 2920 komentarzy oraz rangę fanatyk i do guru jeszcze 75%, oznacza to, że łącznie zebrałem 62500 punktów. Daje to ok. 14 punktów za wpis/komentarz. Wszystko to nastukałem w 839 dni. Jeżeli do guru potrzeba 100000 punktów to przy zachowaniu tej jakości kontentu i utrzymania tempa w publikowaniu gównowpisów powinienem mieć kolejną rangę przy ok. 2400 wpisów i 4800 komentarzy. Jeżeli moje wyliczenia są poprawne to powinno mi to zająć 541 dni, a więc guru będę miał w sierpniu 2026 roku. Wyczerpały mnie te obliczenia, a jestem u mamy po niedzielnym schabowym także udaje się na drzemkę na moim starym łóżku.

Fanatyk13piorunów

@evilonep drzemka po schabowym najlepsza, śniło mi się że śniegu dowaliło do parapetu

Lider8piorunów

@evilonep Pierwszym, który osiągnie rangę Omegi, będzie syn @cebulaZrosolu, ale tylko jak w ciągu roku założy tu profil, nie wiedziałeś o tym?

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Hydepark

13piorunów


Czy na loteriach można konsekwentnie zarabiać? Przechodząc bezpośrednio do odpowiedzi: w pewnych warunkach TAK

Wiele lat temu w USA wymyślono w jaki sposób stan może zwiększyć swoje dochody - wystarczy zorganizować Państwową loterię Powerball.
Zasady były niemal identyczne jak lotto, ale ciekawy był system finansowania tego.
Los kosztował 2$. Państwo odprowadzało od każdego losu 0.80$ które szło do kasy państwowej, a pozostałe 1,20$ było przeznaczone na fundowanie nagród. Gra działa na zasadzie lotto (trzeba skreślić i trafić jak najwięcej liczb), a jeżeli w danym tygodniu nikt nie wygrał to nagrody przechodziły na kolejną grę.
Genialne w swojej prostocie - Państwo nie wydaje nic, nagrody finansują się z samej loterii, i idą zyski do Państwa.
Okazało się że ta formuła pozwoliła grupie studentów się nieźle wzbogacić.

Załóżmy hipotetycznie, że trzeba trafić 5 liczb z przedziału 0-10 gdzie kolejność nie jest ważna. Daje to 252 unikatowych kombinacji. Szansa na to że trafimy wszystkie 5 liczb to 0.4%, szansa na trafienie 4 liczb to 10% 3 liczb 39.7%...
Zgodnie z rozkładem hipergeometrycznym https://pl.wikipedia.org/wiki/Rozk%C5%82ad_hipergeometryczny
Wiedząc ile wynosi kumulacja, możemy wyliczyć wartość oczekiwaną wygranej na loterii.

Jest to odpowiednio:
Expected = [nagroda za trafienie 5] [szansa na trafienie 5] + [nagroda za trafienie 4] [szansa na trafienie 4]...

Co istotne, wartość oczekiwana się zawsze zwiększy jeżeli zwiększy się kumulacja a szanse wygranej są takie same.
Wartość oczekiwana mówi nam o tym "ile średnio pieniędzy nam wraca do portfela za każdy zagrany los".
Co jeżeli los kosztuje 2$, a wartość oczekiwana wynosi 1,50$?
To oznacza że jeżeli na loterie zostanie zakupione 100'000 losów, to koszt ich kupienia wyniesie 200'000$, a wygrana wyniesie OKOŁO 150'000$, czyli 50'000$ straty. Możecie się domyślać gdzie to zmierza.

Jeżeli kumulacja będzie odpowiednio duża, to wartość oczekiwana przekroczy wartość losu - i to jest moment kiedy loteria zaczyna być opłacalna dla grającego, ale to nie takie proste że czekamy na dużą kumulacje w lotto, kupujemy los, i zostajemy milionerami.
Szanse wygranej się nie zmieniły. Jeżeli wcześniej wygrywał 1 los na 252, to dalej wygrywa 1 los na 252 (a w przypadku prawdziwej loterii jest to duuużo mniejsza szansa). Dodatkowo jest ryzyko że kilka osób zgarnie główną nagrodę - wtedy muszą się podzielić, i finalnie mogą wyjść stratni.
Co zrobiła wspomniana grupka studentów, Polak w Irlandii, i inni ludzie którzy to wiedzieli?
Jeżeli wiemy że gra zaczyna być dla nas opłacalna, to nie kupujemy jednego losu. Szukamy inwestorów, i kupujemy TYSIĄCE losów. Prawo wielkich liczb gwarantuje nam że im więcej losów zakupimy tym bliżej faktyczna wygrana będzie bliska teoretycznej. W związku z tym, jeżeli oczekiwana wartość wygranej wyniosła 2,50$ a koszt losu wyniósł 2$, to przy kupieniu 100'000 losów możemy spodziewać się ZAROBIĆ 50'000$, a im więcej losów tym większy zarobek

Zakładając że w Polskim lotto jest 49 możliwych liczb, i trzeba trafić ich 6, a los kosztuje 3zł, ile musiałaby wynieść kumulacja żeby gra była opłacalna? O dziwo niewiele, ponieważ "tylko" 31'000'000zł (źródło) [https://www.wynikilotto.net.pl/artykuly/czy-oplaca-sie-grac-w-lotto,358/ ] ALE teraz przypominamy sobie początek wpisu. To jest kumulacja gdzie opłacalna jest gra, zakładając że nikt oprócz nas nie dostanie nagrody. Trafiłem na [artykuł]( https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-az-11-osob-trafilo-szostke-w-lotto-nagroda-do-podzialu,nId,7852811#crp_state=1 ) z którego wynika że 8.11.2024 szóstkę trafiło 11 osób, 270 osób trafiło 5 liczb. Obecnie kumulacja jaką widzę wynosi 5 milionów złoty.
Oczekiwany "zysk" z tej loterii pozwolę sobie zamiast liczbami wyrazić słownie: XDDDDDDD

Jeżeli ktoś więc planuje zastosować tą strategię z naszym lotto, pozostaje mi wysłać dołączony obrazek na szczęście.

Co ciekawe, trafiłem na "grę" losową gdzie faktycznie ta strategia miała sens. Chodzi o crafting losowych przedmiotów w TF2. Kupując materiały do wytworzenia broni "AWPer hand" koszt ich zakupu wynosił kiedyś mniej, niż oczekiwany zysk. Niestety na całej transakcji straciłem z uwagi na nieprzewidziane okoliczności - nie było na rynku do kupienia milionów przedmiotów, a raczej było ich kilkanaście-kilkadziesiąt, bo mało kto te przedmioty sprzedaje (same w sobie były bezwartościowe, więc każdy je wywalał)

Fanatyk5piorunów

A dopowiadając do historii studentów grających w Powerball:
Państwo nie traciło nic na ich procederze na którym wyciągali z loterii grube tysiące (bo Państwo nic na loterie nie wydawało).
Kto więc tracił? Cóż... inni grający

Loterie to podatek od nieznajomości matematyki

Gruba ryba1piorunów

Bardzo ciekawy wpis, więcej proszę :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (5)