Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#niemoje

GURU

w Ciekawostki

38piorunów

Słuszną linię ma nasza partia. Z pozdrowieniami dla @Cybulion

Lider6piorunów

Uj! Ide w poniedzialek na moje sadzuniowe spoty

GURU4piorunów

@Cybulion Teraz zdecydowanie sezon. Idź, pokaż co będzie

Fenomen1piorunów

Wygląda jak peruka klauna XD

Pokaż więcej komentarzy (16)

GURU

w Ciekawostki

22piorunów

Nie wiem co się kurna w tym roku odjaniepawla, ale jest urodzaj na prawdziwe "Szatany". Czy kwestia dobrej pogody, czy ogólnych zmian co działają na ich korzyść

GURU2piorunów

Przecież z grzybami tak właśnie jest. Niby nie ma, dajemy pod ochronę, a potem przychodzi taki rok, że wysyp z zarodników i okazuje się, że jednak są. Ze smardzami też tak wychodziło.

Fanatyk2piorunów

@Fly_agaric podobnie z okratkiem australijskim. Pierwszego znalazłem koło piaskownicy. Najpierw podejrzewałem któreś dziecko nie doniosło do domu(przychodziło ich całkiem sporo do mojej córki) a to grzyb tak okrutnie śmierdział. Sprawdzałem w internecie co to za stwór a tu niespodzianka: rzadkość.

GURU1piorunów

@Ragnarokk Od kilku lat tak, ale był okres kiedy wieszczyli koniec tego rodzaju w PL. Mam gdzieś u mamy stary atlas z opisami w tak dramatycznym tonie.

A on wrócił, w wielkim stylu. Na własnych warunkach i wtedy kiedy sam chciał, ale to tak z zarodnikowym wysypem jest.

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Ciekawostki

55piorunów
Kurka jedna na milion?
Trafiła mi się kurka z mutacją „rosecomb”. Wygląda wyjątkowo – jej kapelusz jest mocno powykręcany i nieregularny. To efekt rzadkiego zaburzenia rozwoju owocnika, ale na szczęście nie wpływa ani na smak, ani na jadalność pieprznika jadalnego.

Rosła tuż obok siedzuni sosnowych, więc chyba próbowała zostać jednym z nich – kto z kim przystaje, takim się staje.

Spotkanie kurki z rosecomb zdarza się naprawdę rzadko – warto je udokumentować.

S: FB Grzybów Znawca

Osobistość2piorunów

@Ragnarokk Serio? A ja dzisiaj kupiłem w promce 1+1 w lidlu i jedna była podobna. Zastanawiałem się czy zjeść czy wywalić i finalnie poleciała do kosza.

GURU0piorunów

@Hasti No to niepotrzebnie 😛 Też ostatnio znalzłem w lecie, nie tak efektowną jak ta, ale u kurek zdarza się relatywnie częśto

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Ciekawostki

29piorunów

Hexagonia nitida - zdjęcie z Azji pld.-wsch.

Lider0piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba0piorunów

@Ragnarokk mmmmm już meksykańskiemu koledze wysyłam, zeby mu humor na dzien dobry poprawić triggerując jego trypofobie :smiling_imp:😆

Gruba ryba0piorunów

@Ragnarokk śmiesznie to wyglada, bo nie dość ze ma trypofobie to jest tez gejem i jest....No, zniewieścialy....troche xP. Nie aż tak jak czasami pokazuja w przerysowany sposob w filmach, ale widac od razu, ze jest waginosceptykiem.

GURU1piorunów

@HolQ
No to jest często chyba widoczne. Znam osobiście dwóch i obaj mają takie dość charakterystyczne maniery, też nie przerysowane ale zauważalne :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Ciekawostki

21piorunów

Z FB Fungarium

OBALAMY MITY: CZY GRZYBY ZAWSZE ŚWIADCZĄ O „ZDROWYM” ŚRODOWISKU?
Bierzemy się za kolejną porcję mitów – tym razem pochylimy się nad tematami związanymi z oceną jakości środowiska na podstawie występowania w nich grzybów. W tym micie szczególnie dużo jest przekłamań, niedomówień, a zwłaszcza uproszczeń. Czas więc się z nimi rozprawić.
Trudnym zagadnieniem jest samo udzielenie odpowiedzi na pytanie „czym tak naprawdę jest zdrowe środowisko?”. Odpowiedź nie jest oczywista, a właściwie jej nie ma. Dla jednej osoby zdrowe środowisko będzie oznaczać, iż nie ma w nim śladów ingerencji człowieka. Obecnie o ile nie myślimy o dziewiczych puszczach czy lasach deszczowych, trudno będzie znaleźć takie miejsca, a do najbardziej “dzikich” zakątków naszego globu i tak docierają zanieczyszczenia atmosferyczne, powodowane przez ludzką działalność. Dla innej, zdrowe środowisko to takie, w którym normalnie (ale cóż to znaczy?) może rozwijać się życie – ale… przecież nawet w silnie zanieczyszczonym i zmienionym przez człowieka środowisku „natura znajdzie sposób”, zmieni składy fauny, fungi i flory. Jednak po kilku/kilkunastu, a czasem kilkudziesięciu latach życie może skutecznie zagospodarować owy, zdegradowany skrawek ziemi, co wciąż nie znaczyłoby przecież, że wróciło już ono do stanu pierwotnego. Dla jeszcze innej osoby będzie to brak czynników powszechnie uznawanych za szkodliwe lub potencjalnie niebezpieczne dla człowieka. Ta definicja jest już bardziej klarowna, jednakże musimy pamiętać, że znaczenia dla naszego organizmu niektórych substancji wciąż nie udało się w pełni poznać, zaś inne pomimo, że powszechnie uznawane są za toksyczne, mogą występować w ilościach tak niewielkich, że nie będą wywierać na nas wpływu. Z drugiej strony substancje zatwierdzone do użycia, takie jak niektóre związki organiczne np. nawozy, jeśli będzie ich wystarczająco dużo, mogą wywierać na nas bardzo niekorzystny wpływ. Paracelsus, uznawany za jednego z ojców współczesnej medycyny, sformułował kiedyś następującą tezę: Omnia sunt venena, nihil est sine veneno. Sola dosis facit venenum – co oznacza: „Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Tylko dawka czyni truciznę”. Pamiętajmy też, że grzyby to królestwo z milionami gatunków, żyjącymi niemal w każdych warunkach. Sami na sobie i w sobie mamy niezły grzybowy kosmos. Jedne z nich wspomagają pracę naszego organizmu, inne są dla nas obojętne, a jeszcze inne czekają na nasz słabszy czas, obniżoną odporność… Temat jest bardzo skomplikowany i upraszczający mit “zdrowego środowiska”, który ostatecznie chyba warto włożyć między… mity.
MIT: OBECNOŚĆ GRZYBÓW ŚWIADCZY O TYM, ŻE W ŚRODOWISKU NIE MA TOKSYN
To jedno z częściej powtarzanych twierdzeń, szczególnie wśród osób, które decydują się na zbieranie owocników na mocno ruderalnych stanowiskach, takich jak: dawne tereny przemysłowe, centra miast czy nawet stare wysypiska śmieci. Czy jednak rzeczywiście oznacza to, że gleba jest bardzo czysta i wolna od zanieczyszczeń, które mogły się na niej znaleźć? Niestety, zdecydowanie nie! Metabolizm wszystkich żywych organizmów mocno różni się od siebie i to że oddziaływanie niektórych związków dla nas wiązałoby się ze śmiercią, wcale nie musi być tak samo szkodliwe dla grzybni niektórych gatunków. Spójrzmy np. na arsen. W tym miejscu zastosuję pewne uproszczenie, gdyż arsen rzadko występuje w formie wolnego pierwiastka w naturze. Zwykle są to różnego rodzaju związki organiczne lub nieorganiczne, które go zawierają. Dawka śmiertelna tritlenek diarsenu, który większość z nas będzie kojarzyć jako arszenik, dla dorosłego człowieka wynosi od 70 do 200 mg. Co na to królestwo grzybów? Koronica ozdobna (Sarcosphaera coronaria) świetnie radzi sobie z arsenem, grzybnia potrafi akumulować go, w postaci mniej toksycznych związków (jednakże wciąż toksycznych dla człowieka). Eee, ale przecież to na pewno śladowe ilości… No właśnie nie do końca. W roku 2004 ukazała się publikacja, w której przedstawiono wyniki badań zawartości arsenu, w suchej masie tego gatunku, wynoszącą 7090 mg/kg – ponad 7 g [1]. W przypadku ludzi byłaby to ilość wystarczająca do uśmiercenia około 30 osób. To naturalnie rekordowy przypadek, jednakże wiele opracowań wspomina o zawartości tego pierwiastka w owocnikach na poziomie 1000 mg/kg suchej masy co wciąż robi wrażenie [2]. No dobra, to wskazuje, że grzybnia może być odporna, a nawet może akumulować arsen z otoczenia. Jak to wygląda z innymi metalami ciężkimi? Przekroczone bezpiecznego dla człowieka stężenia kadmu stwierdzano w gatunkach takich jak chociażby wiele pieczarek, gdzie koronnym przykładem jest pieczarka wielkozarodnikowa (Agaricus macrosporus), w owocnikach której zawartość tego pierwiastka potrafiła pięćdziesięciokrotnie przekraczać tygodniowe normy spożycia tego pierwiastka dla ludzi, a także w owocnikach muchomora cesarskiego (Amanita caesarea), czy tak lubianych i chętnie zbieranych borowików szlachetnych (Boletus edulis), czy borowików sosnowych (Boletus pinophilus). W przypadku ołowiu wyższe zawartości, jednak mieszczące się w bezpiecznych normach, stwierdzano w owocnikach gatunków takich jak: liczne pieczarki, ponownie borowik sosnowy (B. pinophilus), lejkówka okazała (Clitocybe geotropa) oraz czubajnik czerwieniejący - (Chlorophyllum rhacodes, dawniej czubajka czerwieniejąca - Macrolepiota rhacodes) [2].
Współcześnie coraz więcej uwagi poświęca się pojęciu takiemu jak mycoremediation – dosłownie oznacza to remediację (usuwanie z gleby oraz wody, toksyn powstałych w związku z działalnością człowieka) przy wykorzystaniu grzybów. Ma ona pozwolić na skuteczne, szybkie i bezpieczne oczyszczenie środowiska. Metoda ta może być stosunkowo prosta i opłacalna ekonomicznie, jednakże jej zastosowanie na szeroką skalę, wciąż jeszcze nastręcza trudności [3,4]. Prace nad tym jednak trwają i dzięki temu możemy przeczytać o uprawie grzybów np. boczniaków ostrygowatych (Pleurotus ostreatus) czy lakownicy żółtawej (Ganoderma lucidum) na biomasie tworzonej ze zużytych pieluch [5,6]. Wiem brzmi smakowicie, ale pozwala na redukcję ilości śmieci, które powstają w rozwiniętych państwach; wykorzystaniu grzybni boczniaka łyżkowatego (P. pulmonarius) czy ponownie boczniaka ostrygowatego (P. ostreatus) do usuwania z ziemi zanieczyszczeń produktami ropopochodnymi [7,8], czy w końcu próbach rozwiązania problemu odpadów plastikowych, dzięki wykorzystaniu grzybów takich jak Pestalotiopsis microspore (bez polskiej nazwy), czy nawet tak powszechnych gatunków jak pieczarka dwuzarodnikowa (Agaricus bisporus) oraz uszak bzowy (Auricularia auricula-judae), które są w stanie produkowanymi enzymami rozkładać jego strukturę [9].
A zatem jak widać sama obecność grzybów, nie może być wyznacznikiem braku toksyn, czy zanieczyszczenia w otoczeniu. W przypadku niektórych gatunków z uwagi na ich zdolność do bioakumulacji, spożywanie grzybów z zanieczyszczonego środowiska, może stwarzać realne zagrożenie dla zdrowia człowieka (jeśli chcecie przypomnieć sobie pojęcie bioakumulacji zajrzyjcie do naszego postu z dnia 22.04.2025). Niemniej jednak, grzyby mogą być swego rodzaju magicznym remedium pozwalającym na znaczne oczyszczenie naszego środowiska z negatywnych efektów naszej działalności.
MIT: OBECNOŚĆ GRZYBÓW W LESIE ZAWSZE ŚWIADCZY O DOBRYM STANIE DRZEWOSTANU
Grzyby są bardzo ważną częścią ekosystemu – w dużej mierze odpowiadają za obieg materii organicznej w przyrodzie. W tym królestwie znajdziemy gatunki:
- saprotroficzne (destruentów), które rozkładają martwą materię organiczną, dzięki czemu pierwiastki w niej zgromadzone ponownie stają się dostępne dla innych organizmów;
- mykoryzowe, czyli takie, które tworzą związek ze swoim partnerem (drzewem lub szerzej rośliną), przynoszący obopólne korzyści, drzewa zyskują łatwiejszy dostęp do wody oraz składników odżywczych znajdujących się w glebie, zaś grzyb otrzymuje składniki odżywcze będące wynikiem fotosyntezy;
- pasożytnicze, czyli takie, które zasiedlają swojego żywiciela i jeśli mówimy o drzewach, strzępki grzybów wnikają (najczęściej przez uszkodzenia kory, złamania gałęzi, itp.) do tkanek drzewa i rozwijają się wewnątrz niego, powoli osłabiając i doprowadzając do jego śmierci.
Granice między wymienionymi grupami nie są często wyraźnie zaznaczone i wiele gatunków pasożytniczych po śmierci drzewa może rozkładać jego pozostałości jako saprotrofy.
Historia o sieci połączeń w leśnych ekosystemach, to w zasadzie niekończąca się opowieść, której zdecydowanie nie uda nam się omówić w jednym poście. Grzyby mogą przyspieszać rozwój drzew, zapewniając im lepszy dostęp do substancji odżywczych. Uważa się, że rozległa sieć strzępek grzybni ukryta pod ziemią, stwarza drzewom szansę do porozumiewanie się pomiędzy sobą, przekazuje sygnały wysyłane z jednego drzewa do innych roślin znajdujących się w otoczeniu. Osłabione drzewa są z kolei zasiedlane przez grzyby pasożytnicze, które przyspieszają jego śmierć. Jednak czy na pewno jest to zawsze szkodliwe dla lasu? No właśnie nie do końca. Stare, uszkodzone lub osłabione drzewa umierając, dają miejsce i dostęp do światła kolejnemu pokoleniu, które wyrastało w ich cieniu. Śmierć drzewa to także szansa dla licznych gatunków grzybów saprotroficznych. To one po śmierci drzewa, rozłożą je na proste substancje, które znów staną się dostępne w glebie i zostaną się pożywieniem dla kolejnego pokolenia drzew… Idealnie podsumowuje to cytat z bajki Król lew “wieczny życia krąg”.
Ale wracając już do tematu, należy zastanowić co znaczy dobry stan drzewostanu. Czy chodzi nam o drzewa uprawiane na surowiec drzewny, czy myślimy o lesie jako złożonym ekosystemie, żyjącym własnym życiem? I o jakie grzyby? Popatrzmy z jakimi grzybami mamy do czynienia w lesie i co mówi nam ich obecność o stanie drzewostanu. Czy w cieniu drzew spotkamy owocniki partnerów mykoryzowych, czy raczej na pniach dostrzegamy gatunki pasożytnicze? A może dominują gatunki saprotroficzne, które powoli “oczyszczają” las?
Obecność gatunków pasożytniczych w lesie gospodarczym często świadczy o osłabionej odporności drzew – może być ona spowodowana suszą, zanieczyszczeniami czy uszkodzeniami mechanicznymi. Warto je traktować jako biowskaźniki, które mogą pomóc w diagnozie stanu drzewostanów. Jednak w lasach niegospodarczych liczba gatunków pasożytniczych jest zazwyczaj wysoka, ale skutki ich działalności mniej spektakularne. Zróżnicowanie wiekowe i gatunkowe drzew w takich lasach nie stwarza warunków dla masowego rozwoju jednego pasożyta siejącego pomór.
Przykładami gatunków pasożytniczych są np.:
- opieńka miodowa (Armillaria mellea s.l.) – dla wielu grzybiarzy przysmak, jednakże dla drzewostanu gospodarczego jej masowe pojawienie, może stanowić niepokojący omen, gdyż jest to gatunek powodujący zgniliznę korzeni i mogący doprowadzać do zamieranie całych fragmentów drzewostanu;
- korzeniowiec wieloletni(Heterobasidion annosum s.l.) – groźny głównie dla sosny i świerka, infekuje system korzeniowy i powoduje zamieranie drzew;
- lakownica spłaszczona (Ganoderma applanatum) – osłabia stabilność drzew liściastych;
- błyskoporek podkorowy (potocznie określany mianem czagi) (Inonotus obliquus) – rozwija się na brzozach, powodując rozległy biały rozkład drewna zwiększającą podatność na złamania;
- czyrogmatwica sosnowa (dawniej czyreń sosnowy) (Porodaedalea pini) – zasiedla wiekowe sosny i powoduje intensywny pstry rozkład drewna zazwyczaj na kilku metrach wysokości zwiększając podatność na złamania;
- czyreń ogniowy (Phellinus igniarius) – zasiedla drzewa liściaste, powodując biały rozkład drewna;
- żółciak siarkowy (Laetiporus sulphureus) – co prawda ten gatunek w lasach pojawia się rzadziej, częściej możemy spotkać go w przestrzeniach zurbanizowanych, ale też zasługuje na wyszczególnienie, gdyż powoduje intensywny brunatny rozkład drewna i w stosunkowo krótkim czasie może doprowadzić do śmierci drzewa, choć niektóre wiekowe (np. dęby) mogą wiele dziesiątek lat żyć z tym “lokatorem” bez większego uszczerbku dla swojej żywotności;
Obserwacja tych i innych pasożytniczych gatunków w terenie może być różnie interpretowana. W lasach gospodarczych to często sygnał do działań zapobiegających rozwojowi tych grzybów i chorób przez nie powodowanych, a w lasach o charakterze naturalnym, grzyby te to ważny element ekosystemu wpisany w cykl życia lasu i kluczowi twórcy bardzo ważnych mikrosiedlisk, mówiących nam o zróżnicowaniu sieci zależności między organizmami w lasach.
Znacie jeszcze jakieś mity, z którymi chcielibyście, abyśmy się dla Was zmierzyli? Koniecznie wpiszcie je w komentarzu!
M. Kubarek

Jak zawsze podrzucamy listę wykorzystanych źródeł:
[1] Borovicka J. Nova lokalita banky velkokalisne. Mykologicky Sbornik 2004, 81(3): 97–99.
[2] Cocchi L., Vescovi L., Petrini L. E., Petrini O.: Heavy metals in edible mushrooms in Italy. Food Chemistry, 2006, 98(2): 277-284.
[3] Rhodes C. J.: Mycoremediation (bioremediation with fungi)–growing mushrooms to clean the earth. Chemical Speciation & Bioavailability, 2014, 26(3): 196-198.
[4] Vijaya Kumar V.: Mycoremediation: a step toward cleaner environment. Mycoremediation and Environmental Sustainability. 2018, 1: 171-187.
[5] Espinosa-Valdemar R. M., Turpin-Marion S., Delfín-Alcalá I., Vázquez-Morillas A.: Disposable diapers biodegradation by the fungus Pleurotus ostreatus. Waste management, 2011, 31(8): 1683-1688.
[6] Khoo S. C., Ma N. L., Peng W. X. et al.: Valorisation of biomass and diaper waste into a sustainable production of the medical mushroom Lingzhi Ganoderma lucidum. Chemosphere, 2022, 286, 131477.
[7] Chiu S. W., Gao T., Chan C. S. S., Ho C. K. M.: Removal of spilled petroleum in industrial soils by spent compost of mushroom Pleurotus pulmonarius. Chemosphere, 2009, 75(6): 837-842.
[8] Ayotamuno J. M., Okparanma R. N., Davis D. D., Allagoa M.: PAH removal from Nigerian oil-based drill-cuttings with spent oyster mushroom (Pleurotus ostreatus) substrate. Journal of Food, Agriculture and Environment, 2010, 8(3-4): 914-919.
[9] Ikhimalo O. P., Ugbenyen A. M.: Utilization of mushroom for the bioremediation of plastics and polythenes. Syncytia, 2023, 1(1): 16-26.
GURU4piorunów

@Ragnarokk tl;dr
ale wierzę hejtowemu specjaliście na obrazek :smiley:

GURU6piorunów

@skorpion Cholera, miałem nadzieję że ktoś mi streści 😛

Gruba ryba2piorunów

> „czym tak naprawdę jest zdrowe środowisko?”.
to takie bez toksyn i tujowych żywopłotów 😉

:evergreen_tree::evergreen_tree::evergreen_tree::evergreen_tree: :face_with_symbols_on_mouth: 😡 :triumph: :face_with_symbols_on_mouth::evergreen_tree: 😢:evergreen_tree::evergreen_tree:

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Ciekawostki

16piorunów

Z FB https://www.facebook.com/NaturalnieFotografia

Siemanko kochani
Dzisiaj chciałem wrzucić zdjęcie, z którego jestem naprawdę dumny. Nie było je łatwo wykonać przez strasznie wiercącego się skoczogonka (Collembola sp.) - to ten malutki stwór który zajadał w najlepsze śluzowca. Zobaczcie jaki jest on malutki! Cały czas się ruszał, wiercił, kręcił, machał czułkami. To było wyczekiwanie, aż się zapcha żarciem i przystanie na chwilę I tak się w końcu stało!!!! Ile to ja się stresu nabawiłem, że jednak się to nie uda. Ale jak widzicie udało się. To był naprawdę bardzo trudny stack i siedziałem nad nim bardzo długo, a i tak nie jest idealnie. Nie można mieć wszystkiego więc już zostawiłem w akceptowalnym dla mnie stanie.
To na czym siedzi skoczogonek to najbardziej pospolity śluzowiec występujący w naszym kraju - śluzek krzaczkowaty (Ceratiomyxa fruticulosa), który przypomina trochę sopelki lodu, ale dla mnie to zawsze będą hatifnaty
Wyobraźnia może zaprowadzić Was naprawdę w daleki świat kosmosu. Patrząc na tego największego, czerwonego śluzowca można mieć przed oczami wielkie i gorące słońce. I rzeczywiście jak przyjrzymy się dokładnie to jego struktura przypomina powierzchnię naszej gwiazdy. Ja tutaj widzę alternatywny wszechświat w którym to wielka gwiazda porusza się gdzieś w mackach gimnastycznej białej bestii na której pasożytuję jakiś inny stwór.
Ten czerwony nadolbrzym (w stosunku do skoczogonka ) to rulik. Z rulikami sprawa nie jest prosta. Oznaczyć jest je bardzo ciężko więc nie będę starał się tutaj strzelać bo stuprocentowej pewności nie mam. Mam taką na 90, ale to i tak za mało
Dajcie kochani znać jak podoba Wam się to foto. Mam nadzieję, że przyjmiecie je dobrze Bardzo długo i ciężko nad nim pracowałem. Fajnie jakby poszło daleko w świat
Trzymajcie się ciepło i korzystajcie bo zostało już tylko 2 tygodnie wakacji!
Gruba ryba0piorunów

komuś w zimie wypadła mandarnynka

GURU

w Ciekawostki

13piorunów

Ch⁎⁎⁎ia z grzybnią xD

Czy grzyby mogą rosnąć na drewnianych meblach czy innych rzeźbach. Mogą. Najpopulrniejszy chyba w tym jest Łuskwiak Topolowy. Ale tu klasyczny Żółciak. :smiley:

Jeszcze parę miesięcy temu myślałem, ze niedługo nie będzie o czym już pisać. Teraz mam pozapisywane kilkanaście tematów, ale trochę czasu nie mam by solidnie zacząć :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Ciekawostki

38piorunów

Smacznego

Kolczakówka Piekąca: https://przyrodniczo.pl/grzyby/kolczakowka-piekaca/
I u nas: https://www.hejto.pl/wpis/dzis-na-dobry-poczatek-tygodnia-grzyb-ktory-niekiedy-wyglada-jak-deser-z-cukiern

GURU2piorunów

Komentarz usunięty

Lider2piorunów

@UmytaPacha zerwij grzyba, będzie szybciej. :stuck_out_tongue_winking_eye:

GURU1piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Ciekawostki

29piorunów

W rozpoznawaniu grzybów trzeba brać też pod uwagę kolejne fazy rozwoju. Grzyb może znacząco różnić się jako młody owocnik i jako taki w stanie zejściowym. Zmieniają kształty, kolory. Czasem ekstremalnie.

Tutaj młoda Czarnostopka kasztanowa. W komentarzu zaś jak wygląda dorosła.

GURU4piorunów

Albo nie będzie zdjęcia, bo hejto coś mi nie chce pozwolić. Znajdźcie sami na Google xD

GURU7piorunów
Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Ciekawostki

26piorunów

Krwistoborowik Szatański, znaleziony w Szwajcarii

Jakbyście kiedyś znaleźli na żywo, zdjęcie, zapisać lokalizację GPS i pisać do mnie - do 3h godzin jazdy na serio bym pojechał zobaczyc go na żywo :smiley:

GURU4piorunów

Ładne, daj teściowej na barszcz

Fanatyk1piorunów

@Ragnarokk często spotykałem w okolicy Żywca

Fanatyk0piorunów

@Banan11 czyli niedaleko ode mnie i też mi się nie wydaje jakimś rzadkim okazem.

GURU1piorunów

@Banan11 @Ravm
Już przerabialiśmy ten temat na hejto. Nie, nie widzieliście. Widzieliście coś podobnego. No dobra, jest jakaś mała szansa, że widzieliście, ale bardzo mała. Jest dużo borowików.

Dlatego proszę o zdjęcie i GPSa - aż tak bardzo Wam nie wierzę a do byle borowika tyle jechał nie będę :smiley:

GURU1piorunów

@Ravm No i na mojej ulubionej grupie FB: Grzyby Identyfikacja przez 4 lata jak tam regularnie siedzę tylko raz widziałem by byl egzemplraz z Polski. Jakby nie był rzadkim grzybem byłby często

GURU1piorunów

@Ravm
Dobry kurwa dzień wybrałem na ten komentarz xD

Nowa miejscówka w zupełnie innym województwie xD

Pokaż więcej komentarzy (17)