Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ogladajzhejto

Kosmonauta

w Dyskusje

69piorunów

Cześć!

Kierowany pasją do kinematografii oraz chęcią zaspokojenia ciekawości postanowiłem obejrzeć wszystkie filmy, które kiedykolwiek zdobyły statuetkę Oscara w kategorii "Najlepszy film" (lata 1929-2025) + filmy, które były nominowane do tej nagrody lecz nie wygrały.

Z tej okazji, aby już na zawsze mieć wszystko posegregowane i pod ręką postanowiłem stworzyć arkusz kalkulacyjny Google z listą wszystkich powyższych filmów, w tym checkbox "obejrzane" oraz odnośniki do filmweb, imdb i letterboxd.

1. Czy chcesz, żebym Cię zawołał jak już ukończę projekt i być może sam(a) z tego skorzystasz jako ściągę "co obejrzeć"?
2. Mógłby ktoś podesłać dedykowaną stronę do wołania komentujących i piorunujących, o ile taka istnieje?

Z góry dzięki za aktywność w tym wątku :hugging_face:


Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Filmy

118piorunów

210 + 1 = 211

Tytuł: Dzień świra
Rok produkcji: 2002
Kategoria: Dramat / Komedia / Psychologiczny
Reżyseria: Marek Koterski
Czas trwania: 1h 33min
Ocena: 10/10 :anatomical_heart:

Pewnie już każdy widział, a kto nie widział to myślę, że powinien, bo to świetny film i polski klasyk. Osobiście bardzo lubię i widziałem już go kilka razy, choć film czasem ma inny wydźwięk. Pierwszy czy drugi raz, być może z racji wieku, oglądałem go jako komedię bardziej. Następne razy ten sam film oglądałem już jako dramat. Wczoraj obejrzałem go jako dramat z fragmentami komedii, ale pierwszy raz skupiłem się na ostatnich słowach, wcześniej jakoś nie pamiętałem tego fragmentu.

Jeśli ktoś jest ciekaw tych słów to przytoczę je poniżej:

"Towarzyszu podróży, zbudowałeś byt swój zasklepiając, jak termit, wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia. I choć przyprawia cię on co dzień o szaleństwo, mozolnie wzniosłeś szaniec z tego rytuału przeciw wichrom, przypływom, gwiazdom i uczuciu. Dość trudu cię kosztuje, by co dnia zapomnieć swej kondycji człowieka. Teraz glina, z której zostałeś utworzony wyschła i stwardniała. Nikt już się nie dobudzi w tobie astronoma, muzyka, altruisty, poety, człowieka, którzy zamieszkiwali może ciebie kiedyś."

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk24piorunów

Cóż, kiedyś postrzegałeś jako komedię, następnie jako dramat, obecnie jako dramat z elementami komedii, aż w końcu dojdziesz do poziomu, gdy zrozumiesz że to jest smutny dokument.

"Modlitwa Polaka" jest chyba opus magnum tego filmu (zaraz za psiarzami niesprzątającymi za pupilami).
https://youtu.be/CzpgK-XMCS4

Modlitwa Polaka - Dzień ŚwiraAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Gruba ryba10piorunów

7 uczuć.
Koterski ma dużo różnych przesłań w swoich filmach. Moim zdaniem takie przejaskrawienie ma nieść przesłanie i wskazówkę co warto w narodzie ulepszyć. Nawet jeśli nie w narodzie, to choć niektórzy coś z nich wyciągną.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Kosmonauta

w Dyskusje

21piorunów

209 + 1 = 210

Tytuł: Ciche miejsce
Rok produkcji: 2018
Kategoria: Horror (?), Sci-Fi
Reżyseria: John Krasinski
Czas trwania: 1h 30min
Ocena: 5/10

Horror (?) o rodzinie walczącej o przetrwanie w świecie opanowanym przez potwory reagujące na dźwięk (co może nawet sugerować sam tytuł!!!). Film buduje napięcie poprzez ciszę i oszczędne dialogi, co wyróżnia go na tle typowych produkcji grozy, jednakże niektóre rozwiązania fabularne wydają się zbyt nielogiczne i wszystko jest upchane na siłę, by zmieścić się w 90 minutach seansu. Zbyt wiele niespójności i braku logiki, żebym mógł określić go inaczej niż jako średniak. Emily i John na duży plus, ta głuchoniema córka na podwójny minus za irytowanie lvl max, więc się wyrównuje.

Kosmonauta

w Dyskusje

19piorunów

208 + 1 = 209

Tytuł: Zostaw świat za sobą
Rok produkcji: 2023
Kategoria: Thriller
Reżyseria: Sam Esmail
Czas trwania: 2h 21min
Ocena: 6/10

Intrygujący thriller psychologiczny, który zadaje pytania o zaufanie, technologię i ludzką naturę w obliczu globalnego kryzysu. Reżyser Sam Esmail tworzy duszną atmosferę paranoi, stopniowo odsłaniając niepokojące tajemnice. Choć tempo momentami zwalnia, a zakończenie może pozostawić niedosyt, film skutecznie buduje napięcie i zmusza do refleksji. To nietypowa apokalipsa - bardziej psychologiczna niż spektakularna.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Kosmonauta

w Dyskusje

79piorunów

Fanatyk3piorunów

Dlaczego Hollywood nie wsadzi żółtego wymoczka do roli korpulentnego latynosa-gangstera? Mogą robić Kleopatrę czarną, a tu co? Ha? :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Seriale

14piorunów

206 + 1 = 207

Tytuł: Powrót
Rok produkcji: 2022
Kategoria: Czarna komedia / Dramat
Reżyseria: Adrian Panek, Krzysztof Rak
Czas trwania: 6x 45min
Ocena: 6/10
Platforma: Netflix, Canal+

Serial o facecie, który zmarł na zawał i chwilę później zmartwychwstał. Serial o poszukiwaniu sensu, siebie, próbie zrozumienia tego, czego brakuje w związku i rodzinie. Próbie startu od zera i bycia lepszym, gdy dostało się drugą szansę.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider

w Filmy

23piorunów

200 + 1 = 201

Tytuł: Konklawe
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Edward Berger
Czas trwania: 2h
Ocena: 6/10

Film na podstawie książki Roberta Harrisa pod tym samym tytułem. Toważyszymy kardynałom podczas konklawe, które ma wyłonić nowego papieża. Wpadniemy w sam środek politycznej rozgrywki między kardynałami ich walki o głosy, ze swoimi przeciwnikami i burzliwą przeszłością. Głównym bohaterem jest kamerling kardynał Lawrence, grany przez Ralpha Fiennesa.

Świetna gwiazdorska obsada, jeszcze lepsze symetryczne kadry i muzyka, ale fabularnie film nie porywa. W tej materii książka była dużo lepsza, stąd też ocena.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Filmy

109piorunów

199 + 1 = 200

Tytuł: Upadek
Rok produkcji: 1993
Kategoria: Thriller
Reżyseria: Joel Schumacher
Czas trwania: 1h 52min
Ocena: 8/10

Niechcący przegapić przyjęcia urodzinowego swojej córki mężczyzna tkwi w ulicznym korku. Kiedy puszczają mu nerwy, kontynuuje wędrówkę pieszo, wyładowując swoją złość na innych ludziach.

Dobry film pokazujący jak skumulowane szambo "wkurwu" w końcu wywaliło. Jednocześnie oglądamy kogoś w rodzaju świra oraz kogoś z kim po części się zgadzamy czy też rozumiemy powody.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Autorytet2piorunów

@pingWIN Niezła była scena jak odpalił ręczną wyrzutnię niekierowanych przeciwpancernych pocisków rakietowych z głowicą kumulacyjną. 😆

Pokaż więcej komentarzy (26)

Fanatyk

w Filmy

20piorunów

197 + 1 = 198

Tytuł: Nosferatu
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Horror
Reżyseria: Robert Eggers
Czas trwania: 2h 12m
Ocena: 7/10

Krótki opis: Niemcy, lata 30. XIX wieku. Życie młodej mężatki Ellen zostaje zakłócone przez tajemniczego i groźnego hrabiego Orloka, podczas gdy jej mąż, Thomas, prowadzi interesy w Transylwanii.

Jestem fanką filmów o wampirach, więc wiadomix, że musiałam obejrzeć dzieło Eggersa.

Jak zobaczyłam trailer, to miałam pewne obawy, czy reżyser nie zainspirował się zbyt mocno świetną wersją Herzoga z '79. Choć można dostrzec ewidentne nawiązania do tego filmu w paru scenach, nowy Nosferatu jest dziełem Eggersa "z krwi i kości". Piękne kadry - check. Powolne tempo - check. Obrzydliwe i czasem wulgarne wstawki - check. I nawet parę nie do końca wyjaśnionych dziur w fabule - check 😛

Największe zaskoczenie to charakteryzacja Nosferatu, nie spodziewałam się wampira z Siczy Zaporoskiej xDD

Jeśli chodzi o grę aktorską, to tutaj będę musiała dołożyć łyżkę dziegciu ze względu na grę córki Deppa. Mocno teatralna i przeszarżowana, momentami na granicy kiczu. Generalnie postać Ellen była tak napisana, że łatwo było przesadzić i tutaj błędem było wzięcie aktorki, która swoją pozycję zawdzięcza bardziej nazwisku tatusia, niż talentowi. Aktorkom, które wystąpiły de facto w tej samej roli, czyli Ryder, Adjani czy Nelligan, do pięt nie dorasta. Szkoda, że Anya Taylor-Joy się wycofała z projektu, być może lepiej poradziłaby sobie z rolą.

Gra pozostałych aktorów dobra w ramach tego, co mieli do odegrania.

Generalnie jest to dobry film, ale nie aż tak dobry, jak mógłby na to wskazywać medialny hype wokół produkcji. Dlaczego? Szczerze mówiąc, nie wydaje mi się, żeby zapodawał temat w nowatorski sposób. Na pewno nie wnosi do lore więcej, niż wspomniany już film Herzoga czy najpopularniejsze adaptacje Draculi.

Ale pewnie parę Oscarów zgarnie, bo zdecydowanie się wyróżnia w zalewie woke shitu i nieudanych reanimacji starych franczyz.

Obecnie grany w kinach, ale jak komuś nie chce się wydawać na bilet, to można znaleźć na filmanie z napisami i w dobrej jakości.

Autorytet2piorunów

@AndzelaBomba Byłem wczoraj i uważam że 7/10 to najbardziej uczciwa ocena. Sam uwielbiam oryginalną powieść Brama Stokera i do niej porównywałem film. Za najlepsze sceny uważam te w wiosce z cyganami, wizytę w zamku hrabiego oraz sceny na statku. Było one bardzo zbliżone do materiału źródłowego. Największym minusem dla mnie była postać Ellen która całkowicie mi nie pasowała., zbyt teatralna i nienaturalna. Thomas był meh, ani na plus ani na minus. Postacie Hardinga, Siversa i von Franza były natomiast ciekawe i uważam że większy ich udział w walce z Orlokiem wyszedłby filmowi bardziej na plus i zbliżył go do powieści.
Podsumowując wciąż czekam na 3 godzinną adaptację powieści która w pełni odda zmagania świętej drużyny z grozą Drakuli.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Filmy

41piorunów

194 + 1 = 195

Tytuł: Łowca androidów
Rok produkcji: 1982
Kategoria: Sci-Fi
Reżyseria: Ridley Scott
Czas trwania: 1h 57m
Ocena: 8/10

Krótki opis: Rok 2019. Rick Deckard, członek specjalnego oddziału policji, tropi i eliminuje replikantów - istoty stworzone za pomocą biotechnologii do wykonywania niebezpiecznych zadań.

Wstyd się przyznać, ale dopiero dzisiaj po raz pierwszy obejrzałam tego klasyka.

Zayebisty był. Największa zaleta to ofc niesamowita strona audiowizualna. Jak dla mnie, Łowca to jedna z top retro-dystopii, jakie do tej pory powstały na srebrnym ekranie.

Drugim największym atutem filmu jest rzecz jasna ikoniczna rola Rutgera Hauera, niby stosunkowo mało go było na ekranie, a skradł show Fordowi.

Dostępny na filmanie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

GURU19piorunów

@AndzelaBomba A widziałeś Blade Runner 2049? Widziałem kilka miesięcy temu i mi się podobał nawet i się zastanawiam jak te filmy są ze sobą powiązane, bo Łowcy Androidów nie widziałem. Patrząc po aktorze to Łowca Androidów dzieje się przed wydarzeniami tego 2049, ale może orientuje się ktoś lepiej i powie coś więcej?

Gruba ryba4piorunów

@AndzelaBomba

>niby stosunkowo mało go było na ekranie, a skradł show Fordowi.
W późniejszych latach żadna gwiazda Hollywood nie chciala z nim grać w jednym filmie i niestety Rudger grywal w filmach klasy B

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Filmy

52piorunów

192 + 1 = 193

Tytuł: EuroTrip
Rok produkcji: 2004
Kategoria: Komedia / Przygodowy
Reżyseria: Alec Berg, David Mandel
Czas trwania: 1h 30min
Ocena: 9/10

Ledwie wczoraj była recenzja tego filmu tutaj , ale ludzie na wiadomość o tym, że nie widziałem tej komedii pisali mi: "pingWIN doesn't know, pingWIN doesn't know, pingWIN has to go watch this movie" xD

Także trochę głupio mi się zrobiło, mimo że miałem 3 latka jak powstał ten film, ale myślę dobra, Mi Scusi i oglądnąłem dzisiaj. No świetne to było XD

Ogólnie spodziewałem się durnowatej, głupiej komendii, pewnie momentami bardziej cringe'owej niżej śmiesznej, ale no, nie zawiodłem się i dobrze się bawiłem, w sumie już dawno nie śmiałem się na głos przy filmie, i to kilka razy xD. Oczywiście Mi Scuzi było komiczne, ale też wiele innych rzeczy. Nie rozumiałem trochę początku filmu czemu wykluczają Jenny (aktorka ją grająca zmarła wczoraj niestety:candle: :pensive: ) robiąc z niej trochę chłopaka, ogólnie mało dziewczęcą, bo mi od początku filmu się podobała i była ładniejsza według mnie niż Mieke, do której się tak sapali xD No polecam, jak widać niezależnie chyba od wieku może się podobać. Jeśli macie coś podobnego do oglądnięcia (oprócz American Pie, bo już widziałem) to chętnie przyjmę propozycję!

Wołam @bejonse, bo chciał wiedzieć jak "Bobas reaguje na komedie starsze" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen3piorunów
Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Filmy

21piorunów

190 + 1 = 191

Tytuł: Droga sześciu strun
Rok produkcji: 1998
Kategoria: Komedia / Sci-Fi
Reżyseria: Lance Mungia
Czas trwania: 1h 31m
Ocena: 6/10

Krótki opis: Po wojnie atomowej z ZSRR, jedynym bastionem cywilizacji w USA jest Lost Vegas rządzone przez Elvisa. Kiedy Król umiera, do miasta zdążają śmiałkowie pragnący zająć jego miejsce. Wśród nich jest Buddy, mistrz gitary i miecza. Razem z przypadkowo spotkaną sierotą, Buddy stawia czoła kolejnym wrogom czyhającym wśród pustynnych pustkowi.

Film w uj specyficzny. Widać, że scenariusz był wymyślany na srogich narkotykach xD

Mało znany, chyba także wśród fanów dziwacznych filmów. Pewnie dlatego, że mimo odjechanych pomysłów reżysera, często wieje nudą podczas seansu.

Mimo to warto obczaić w ramach ciekawostki, zwłaszcza, jak ktoś lubi Fallouta.

Swoją drogą, polskie tłumaczenie tytułu jest jednym z lepszych, które znam. Za to hiszpański tytuł to odjazd - Holocausto Samurai xD

Dostępny na CDA.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Filmy

14piorunów

188 + 1 = 189

Tytuł: Przed wschodem słońca
Rok produkcji: 1995
Kategoria: Komedia rom.
Reżyseria: Richard Linklater
Czas trwania: 1h 40m
Ocena: 7/10

Krótki opis: W pociągu jadącym z Budapesztu młody Amerykanin rozpoczyna konwersację z piękną Francuzką. Oboje decydują się wysiąść razem w Wiedniu i spędzić dzień, wędrując po mieście.

Jeden z lepszych romcomów, pewnie dlatego, że w przeciwieństwie do 99,5% filmów z tego gatunku nie obraża inteligencji widza.

Nie da się ukryć, że jego siłą napędową są świetnie dobrani odtwórcy głównych ról. Nie dość, że naturalni i pełni uroku osobistego, to czuć między nimi chemię. Być może gdyby nieco inne wybory obsadowe, film finalnie wyszedłby gorzej.

Ostrzegam, że jest przegadany, więc jak ktoś preferuje dynamiczne kino, to raczej niech sobie odpuści seans.

Dostępny na CDA.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Dyskusje

3piorunów

Widziałam nowego Nosferatu. Nadal wampir, czy tylko podrzędne straszydło?

Na nowego Nosferatu Roberta Eggersa polska publiczność musiała poczekać dwa miesiące dłużej niż reszta świata – pierwsza premiera odbyła się pod koniec grudnia 2024 roku. A istniało ryzyko, że film ten mógł w ogóle nie powstać. Fot. Nosferatu (2024), Focus Features, prawa

Fanatyk

w Seriale

28piorunów

183 + 1 = 184

Tytuł: Hrabia Monte Christo
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Dramat / Kostiumowy
Reżyseria: Bille August
Czas trwania: 8 odcinków x 50 minut
Ocena: 6,5/10

Jako, że wczoraj w TV wyemitowano ostatni odcinek Hrabiego Monte Christo, czas na spóźnione o dzień podsumowanie serialu.

Wyszedł prawdziwy elaborat xDD

Fabuła

Chociaż pierwszy odcinek dawał nadzieję na nareszcie wierną adaptację, finalnie serial zawodzi pod tym względem. Już od początku trzeciego odcinka następuje rozjazd między książką a serialem. Mimo, iż twórcom udało się przenieść na ekran niemal wszystkie wątki poboczne z powieści, porobili w nich sporo zmian. Zmian, które ani nie były niezbędne z uwagi na konieczność dokonania cięć czasowych w serialu, ani nawet nie miały w paru przypadkach sensu. Są ekranizacje, którym znaczne zmiany scenariuszowe albo nie szkodzą (np Tajemnice Los Angeles), albo wręcz wychodzą na dobre (np. Ostatni Mohikanin z ’92), lecz niestety, najnowsza adaptacja Hrabiego Monte Christo do takich dzieł nie należy.

Oczywiście największą zmianą, za którą scenarzystom należy się lańsko na gołe doopska, jest cudowne złączenie Edmunda i Mercedes w finale. Mamy 2k25, czy scenarzyści mogliby wreszcie przestać stosować w ekranizacjach Hrabiego ten motyw z romcomów? Ani nie jest zgodny z lore powieści (nie będę się tu szerzej rozpisywać, dlaczego, nie chcę spoilerować), ani nie jest prawdopodobny psychologicznie. No bo w prawdziwym życiu, ile par, które rozstały się jako nastolatkowie albo młodzi dorośli, schodzi się po 20 latach?

Aktorstwo

Druga największa bolączka tego serialu. W swoim pierwszym wpisie odnośnie najnowszej ekranizacji Hrabiego (link: https://www.hejto.pl/wpis/chociaz-nie-tak-dawno-mial-swoja-premiere-film-hrabia-monte-christo-musze-go-w-k ) napisałam, że prawie pozbawiona rozpoznawalnych nazwisk obsada nie wzbudza większego zaufania. Wówczas w komentarzach padło słuszne stwierdzenie, że czasem nieznani aktorzy potrafią wypaść lepiej od bardziej uznanych kolegów. Nestety, to nie ten przypadek. Tutaj specjaliści od castingu pozbierali chyba największe drewna z planów filmowych/desek teatrów z całej zachodniej Europy. Totalny brak emocji, a przecież historia aż od nich kipi!

Największym zawodem jest odtwórca głównej roli, Sam Claflin. W przeciwieństwie do aktorów włoskich i francuskich nie miał ograniczeń językowych, mogących wpływać na sposób gry. Ma też już na koncie kilka dobrze ocenianych ról. Rola Hrabiego mogła być kolejnym potwierdzeniem jego umiejętności, jeśli wręcz nie jedną z lepszych ról w jego emploi. Niestety, zagrał gorzej, niż średnio. O ile jeszcze jako tako wychodziła mu bucera Hrabiego, tak w wymagających okazania dużych emocji scenach jak rozmowa z Mercedes w przeddzień pojedynku z Albertem czy wtrącenie do więzienia, było cienko. Gerardowi Depardieu w tej samej roli do pięt nie dorasta.

Jedyne dobre role to Jacopo w wykonaniu Michele Rondino i Luigiego Vampy w wykonaniu Lino Guanciale. Ta ostatnia postać była zagrana z największym jajem i skojarzyła mi się trochę z grą Michaela Sheena w sadze Zmierzch. Mam wrażenie, że pan Guanciale, podobnie jak Sheen, wcześnie zrozumiał, że gra w nienajlepszym dziele, dlatego dla jaj przerysował swoją postać i niechcący stworzył jedną z najbardziej rozpoznawalnych kreacji w serialu.

Charakteryzacja

Co ze mnie by była za baba, jakbym nie zwróciła uwagi na fryzury i kiecki? 😉 Pod tym względem też nie jest najlepiej. Fryzury kobiet nie mają nic wspólnego z epoką, za to dużo wspólnego z rolkami na Instagramie. Suknie bogatych paryskich dam albo wyglądają jak zamówione na Shein, albo mogłyby robić za garderobę ubogiej guwernantki Jane Eyre. Makijaż to typowy instagramowy makeup no makeup, a laminowane brewki pań waliły po oczach. Charakteryzacja adwersarzy Hrabiego nie istnieje – Danglars i Villefort wyglądają na trzydzieści parę lat i jako dwudziestoparolatkowie, i jako stateczni panowie dobiegający pięćdziesiątki, a Fernanda postarzono o tyle, że zrobiono z niego drugiego Piotra Połacia (pic rel, bo miałam z tego bekę xD).

Technikalia – czyli reżyseria, montaż, muzyka itp.

Pod względem technicznym jest poprawnie, serial nie odstaje jakością od większości współczesnych produkcji.

Muzyka na początkowych napisach spoko, ale od soundtracku stworzonego przez Bruno Coulaisa do serialu z ’98 dzielą ją lata świetlne.

Podsumowanie

Można obejrzeć, ale ani jako adaptacja, ani nawet dobry dramat, dvpy nie urywa. Rzekłabym, że to dzieło na raz. Serial jest dostępny na TVP VOD i filmanie.

A na porządną, wierną ekranizację Hrabiego to chyba trzeba będzie poczekać 100 lat :smiling_face_with_tear: Ech, szkoda, że BBC się nie wzięło za tę powieść jakieś 15 lat temu, jak jeszcze nie kręcili produkcji pod woke Excele, bo pewnie w końcu doczekalibyśmy się serialu godnego Dumasa.

Twórca1piorunów

Przecież właśnie to autora zamierzenie, by Edmund i Mercedes się nie złączyli jest idiotyczne, bo wynikające niby ze zdrady przez tą drugą bezgranicznej miłości, pomimo pewności o śmierci partnera. Nie mogła ułożyć sobie życia według niego na nowo bez jakiegoś zatracenia świętości ich związku, więc niech spada na bambus, przynajmniej ma w zastępstwie piękną lasensje, niemal wierną aż po skrajność. Zabawnie żałosne.

Twórca1piorunów

@AndzelaBomba No niestety mówimy o powieści Dumasa, gdzie kobieta po piętnastu latach twardej rozłąki natychmiast rozpoznaje Edmunda, przedtem oczywiście nie do końca pogadzając się z jego utratą i kultywując o nim pamięć skrycie. Którego pojawienie naprawdę psychicznie odbija się na jej zdrowiu i liczy na ponowne spotkanie. Nie wiedziała kompletnie o roli Fernanda, ale rzecz jasna to nic nie tłumaczy, gdyż wychodzi na wiarołomną kochankę żeniąc się z nim i powinna kurna przed tą paką cierpliwie czekać jak jakaś Penelopa, nie tracąc wiary w niemożliwy cud. Czas i przebyte ekscesy mogłyby niewątpliwie coś znaczyć, ale oni literalnie wierzyli w swoje szczęśliwe małżeństwo; wtedy tam niesprawiedliwie przerwane. Nawet hrabia omal dałby głowę przed Albertem, zarzucając swoją zemstę na jego ojcu. Ale gdy już dosłownie wszystko się skończyło, to Nieee.. łaskawie dostała dom po jego ojcu, chyba bardziej w podzięce za opiekę nad nim (choć zmarł sam), gdzie teraz powinna żyć z żalem, że zatraciła ich związek. On sobie z dziewczyną, którą traktował jak córkę niż żonę będzie sobie przeżywał wspaniałe przygody na wschodzie z resztą ogromnego majątku, a ta niech gnije jak zakonnica xD. Gdzie tam psychologia - honor potraciłaś, nędzna

Twórca1piorunów

@AndzelaBomba Żle się z tym małżeństwem wyraziłem. Gdyby wyszła za kogoś innego, bo by była inna wykładnia "tragedii" biednej Mercedes pod romantyczną propagandą, a nasz pan pisarz wolał być.. łaskawy - zostało jej coś przebaczone, bo nie wiedziała, co czyni, ale też nie uniknęła tego, że zadawała się ze zdrajcą, którego Dantes uważał za przyjaciela. Sam bohater akurat niespecjalnie był bardziej mściwy przez to na Fernandzie. Była to bolesna wiadomość z początku i może określił to też jako nieuniknione dla kobiety swej epoki, lecz to także ja mogę też potraktować to jako nieuniknione, iż nie pogodził się przez świętość związku małżeńskiego, wcale tak nieobcego poglądu wtedy. A że był bożym mścicielem, nie tym od trutek i noży..

Akurat nie duma zabraniała jej wejść znów w związek z Edmundem, tylko skrucha - że nie będzie mogła zadośćuczynić tych wszystkich okrucieństw, których on doznał i przez które musiał się przecisnąć. Przyjęła to, co sam dałby, gdyż swoim pozostałym przyjaciołom z przeszłości odwdzięczał się co według zasług dla niego. Jednak to tylko był perfidny zabieg autora, byle bohater nie skalał swej sprawiedliwej duszy. Broń Boże, gdyby czegoś żądała i wyznawała uczucia, na które bohater odtrąciłby ręką u samego końca powieści. A życie sobie jakoś ułoży, bo by on nie mógł zacząć sobie nowego.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Hydepark

14piorunów

179 + 1 = 180

Tytuł: Pamiętnik
Rok produkcji: 2004
Kategoria: Dramat / Dramat obyczajowy / Komedia rom. / Romans
Reżyseria: Nick Cassavetes
Czas trwania: 2h 3m
Ocena: 6/10

Stary mężczyzna czyta chorej na Alzheimera kobiecie pamiętnik opisujący historię miłości dziewczyny z zamożnego domu i ubogiego pracownika tartaku. Film skupia się na budowaniu ich relacji, przezwyciężaniu trudów, odpuszczaniu i walce o siebie i związek.

Film oglądany w nietypowej formie, bo jako pracowy Movie Night (raz na 2-3 miesiące wspólnie głosujemy na film w ramach 1 motywu - tym razem Walentynek i wspólnie go oglądamy w biurze). Jest ekranizacją książki, o tym samym tytule, która jest dużo gorsza od filmu.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider

w Filmy

39piorunów

178 + 1 = 179

Tytuł: Ratatuj
Rok produkcji: 2007
Kategoria: Animacja / Familijny / Komedia
Reżyseria: Brad Bird
Czas trwania: 1h 51m
Platforma: Disney+
Ocena: 9/10

Szczur Remy marzy o karierze kucharza. Pewnego dnia przypadkowo trafia do ekskluzywnej paryskiej restauracji. Wiedziony głosem zmarłego właściciela restauracji (a swojego idola) poprawia zupę, którą nieudolnie gotował nowy pomywacz i tak zostają przyjaciółmi i wspólnikami.

Historia o przyjaźni, dążeniu do celu, szukaniu dla siebie miejsca i nostalgii. Jedna z lepszych animacji, jakie oglądałem, na pewno w top3.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Filmy

39piorunów

173 + 1 = 174

Tytuł: Lighthouse
Rok produkcji: 2019
Kategoria: Dramat / Horror / Psychologiczny
Reżyseria: Robert Eggers
Czas trwania: 1h 50 min
Ocena: 6/10

Opowieść o dwójce latarników, którzy mają spędzić 4 tygodniową zmianę obsługując latarnię zlokalizowaną na małej kamiennej wysepce, z dala od lądu i wszelkiej cywilizacji. Szybko pojawiają się między nimi tarcia, którym nie pomaga apodyktyczność i zarozumiałość starszego z nich. Odosobnienie, skazanie na własne towarzystwo, surowa i bezwzględna natura (jedynymi towarzyszami) są wrogo nastawione mewy, problemy z wodą pitną, upiorna rutyna codzienności oraz ciężka codzienna praca powoli lecz nieubłaganie oddziałują na bohaterów. Czy dadzą rady dotrwać do końca szychty bez popadnięcia w szaleństwo?

W mojej opinii jest to ciężki film. Surowość obrazu, studium powolnego popadania w szaleństwo, wymieszanie obrazów i uczucie braku upływu czasu sprawiają, że widz w pewnym momencie już sam nie wie co wydarzyło się naprawdę a co jest tylko majakiem bohaterów. Reżyser pokusił się na liczne odwołania do kultury - są i syreny kuszące mężczyzn na zatracenie, konflikt młodości z doświadczeniem, są macki potworów z głębi, jest motyw pojedynku człowieka z bóstwem, ucieczki od mrocznej przeszłości a nawet mit prometeusza.

Jednocześnie cały film jest de facto pojedynkiem aktorskim między Willemem Dafoe a Robertem Pattinsonem. O ile ten pierwszy to sprawdzona marka i nie jest zaskoczeniem, że świetnie poradził sobie z taką wymagającą rolą, o tyle bardzo pozytywnie zaskakuje Pattinson, który kolejny raz pokazuje że potrafi zagrać o wiele więcej niż tylko błyszczącego wampira.

Jednakże nie wystawiam mu wysokiej noty, bo mnie nie oczarował. Mało atrakcyjna wizualnie forma i przeładowanie symbolami odebrały temu filmowi sporo uroku.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Autorytet6piorunów
Mało atrakcyjna wizualnie forma i przeładowanie symbolami odebrały temu filmowi sporo uroku.

Jak dla mnie jest dokładnie odwrotnie. Film to uczta dla oka i umysłu. Muszę przyznać że żona oglądała trochę znudzona, ale ja byłem zachwycony. Spokojnie wystawiłbym 9. Dafoe odjebał tu taką robotę że czapki z głów. No ale on idealnie nadaje się na role takie właśnie lekko szalone, niepokojące. Pattinson jest tylko pół kroku za nim, co było dla mnie sporym zaskoczeniem.
Nie mogę się doczekać Nosferatu.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Filmy

23piorunów

171 + 1 = 172

Tytuł: Sztuka pięknego życia
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Melodramat
Reżyseria: John Crowley
Czas trwania: 1h 48 min
Ocena: 5/10

Natchniony przez kolegę @aerthevist wrzucam zaległą recenzję filmu:

"Sztuka pięknego życia" opowiada historię dwójki różnych ludzi, których przypadkowe spotkanie trwale splata, mimo przeciwności i dzielących ich różnic tworzą udany związek, ale sielanka zostaje przerwana przez bezwzględną i niszczycielską chorobę.

Najprościej podsumowując, film ten jest o życiu, o codzienności, o radzeniu sobie z przeciwnościami losu, o sile marzeniach i ich realizacji, o priorytetach w życiu i o tym, że życie to jednak nie zawsze jest bajka.

"Sztuka" ani mnie ani małżonki delikatnie mówiąc nie porwała. Ciężko było nam wczuć się w tę całą historię, za co najpewniej odpowiedzialny jest sposób narracji - liczne przeskoki czasowe sprawią, że ciężko jest się "zatopić" w opowiadaną historię - sceny choroby splatają się ze scenami beztroski, a radość przeplatana jest ze smutkiem. Zapewne był to celowy zabieg artystyczny, ale w mojej opinii niezbyt udany - w tym przypadku chyba lepiej sprawdziła by się liniowa narracja. W każdym razie łez nie wycisnął.

Lider

w Filmy

18piorunów

170 + 1 = 171

Tytuł: Światłoczuła
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Dramat / Obyczajowy
Reżyseria: Tadeusz Śliwa
Czas trwania: 1h 33min
Ocena: 3/10

Bananowy Oskarek (który w zasadzie jest taką Mary Sue z traumą z dzieciństwa) bujający się Mercedesem klasy G został zauroczony przez niewidomą dziewczynę, która pracuje w jako psycholog w poprawczaku i hobbystycznie pływa na bezdechu. Film pokazuje podstawowe problemy w budowaniu relacji z osobą, która nie widzi, reakcje otoczenia na taki związek, kilka scen seksu, lokowanie DB , w tle są jeszcze perypetie Seby (kumpel bohaterki) wychodzącego z patologii. Niby trochę tego się zebrało, ale wszystko jakieś takie powierzchowne i zarazem przerysowane (mało wiarygodne) Zakończenie co prawda nie jest przesłodzone, ale i tak nie wychodzimy poza fazę wspominanego na początku etapu zauroczenia. W porównaniu ze Sztuką pięknego życia wypada słabo. Oczywiście można zadać sobie jeszcze kilka pytań odnośnie przeszłości Oskarka w kontekście akcji, ale nie zmienia to faktu, że fabuła kończy się takim momencie, że epilog musimy sobie sami dopowiedzieć (można też nadwyraz złośliwie stwierdzić, że musimy poczekać na kolejną część 😉 ).

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)