Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ogladajzhejto

Lider

w Filmy

25piorunów

169 + 1 = 170

Tytuł: Nosferatu
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Horror / Kostiumowy
Reżyseria: Robert Eggers
Czas trwania: 2h 12 min.
Ocena: 9/10

"Nosferatu" to na nowo opowiedziana, znana już doskonale historia:

XIX wieczne Niemcy. Młody Thomas Hutter na zlecenie pracodawcy udaje się w podróż do dalekiej Transylwanii by sfinalizować transakcję sprzedaży zamku tajemniczemu hrabiemu Orlokowi, pozostawiając w domu swoją młodą małżonkę. Jest ona przeciwna tej wyprawie, gdyż ma koszmarne sny i wizje, w których nawiedza ją tajemniczy nieznajomy z przeszłości. Hrabia okazuje się być przeklętym nieumarłym, którego bardziej niż zamek interesuje młoda pani Hutter, z którą łączy go nadnaturalna więź.

W filmie przede wszystkim urzekła mnie strona wizualna - staranne, wręcz pedantycznie skomponowane kadry, z wykorzystaniem symetrii, gry światła i cienia, najczęściej w kolorach czerni i szarości, niczym obrazy lub fotografie a nie kadry filmowe. Surowe piękno przeplata się tutaj z mrokiem i grozą. W kinie, które jest przede wszystkim sztuką wizualną, głównie to stanowi dla wybitności tego dzieła.

Strona wizualna jest sprawnie spleciona ze ścieżką dźwiękową, która staje się kolejnym elementem obrazów, jeszcze mocniej budując u widzów nastrój najpierw tajemnicy, a potem grozy.

Opowieść jest opowiadana powoli, nieśpiesznie, pozwalając widzowi wczuć się w każdą scenę, jednocześnie zgrabnie unikając dłużyzn. Historia jest poprowadzona wyjątkowo sprawnie, dzięki czemu film unika banału czy nieudolnego powielania klisz. Jednocześnie czuje się fatalizm położenia postaci i nieuchronności czekającego ich przeznaczenia.

Wspaniałą kreację stworzył w filmie Bill Skarsgård. Jego hrabia Orlok jest do bólu prawdziwy. Urzekający dla mnie był wschodni akcent, z jakim wypowiadał swe kwestie - mistrzostwo realizmu. Plusem jest też przedstawienie upiora w sposób dalece różniący się od utartych, wyidealizowanych wizji - nie jest on już eleganckim i szarmanckim dżentelmenem, ale trawionym zepsuciem i rozkładem, odrażającym potworem. Aktor staje w mojej opinii się etatowym "złodupcem" Hollywood - role takie jak Pennywise, Diabeł, a teraz Orlok doskonale pokazują jego potencjał w kreacji tego typu postaci.

Z minusów tego filmu, to moich oczekiwań nie spełnił Willem Dafoe - jego postać profesora Franza została zagrana zachowawczo, poprawnie ale tego aktora stać na zdecydowanie o wiele więcej. Z drugiej strony w swojej kreacji lekko przeszarżowała Lily-Rose Depp - chyba zabrakło jej tutaj aktorskiego doświadczenia.

Na zakończenie dodam, że na premierze filmu nie mogło oczywiście zabraknąć, niczym w memach, poprzebieranych gotek, które seansowi nadały dodatkowego klimatu.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Filmy

21piorunów

168 + 1 = 169

Tytuł: Śmiertelne zauroczenie
Rok produkcji: 1988
Kategoria: Czarna komedia
Reżyseria: Michael Lehmann
Czas trwania: 1h 42m
Ocena: 6,5/10

Krótki opis: Veronica należąca do paczki szkolnych gwiazdek zaczyna spotykać się z bad boyem psychopatą, czego konsekwencją jest fala zbrodni w ich szkole.

Mega specyficzny film.

Lubię absurdalne czarne komedie, ale w przypadku tego filmu przez pierwszą połowę miałam dwie reakcje: WTF albo "A co to za gówno?". Dopiero w drugiej połowie wkręciłam się w konwencję i zaczęłam dobrze bawić.

Świetne role Ryder i Slatera.

Dostępny na filmanie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba1piorunów

Czytam "fatalne zauroczenie", czarna komedia, wtf?
Dopiero plakat mnie wyprowadził z błędu :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Filmy

51piorunów

167 + 1 = 168

Tytuł: K-PAX
Rok produkcji: 2001
Kategoria: Dramat / Sci-Fi
Reżyseria: Iain Softley
Czas trwania: 2h
Ocena: 7/10

Krótki opis: Do nowojorskiego szpitalu psychiatrycznego trafia mężczyzna, który twierdzi, że jest kosmitą z planety K-PAX. Prowadzący jego przypadek psychiatra stara się mu udowodnić, że nie jest to możliwe, ale wkrótce sam zaczyna mieć wątpliwości co do tożsamości pacjenta.

Film obejrzałam wczoraj, ale mi się już pisać nie chciało po seansie, więc wpis robię dziś.

Całkiem spoko dzieło. Największy plus to rola Kevina Spaceya.

A no i łatwo nostalgnąć, z ekranu wylewa się klimat lat 2000.

Dostępny na vider i filman.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Autorytet1piorunów

Poszedłem na ten film do kina te 20parę lat temu. Chłonąłem wtedy wszystko scifi jak Reksio kaszankę. To był pierwszy film, który mi się nie spodobał. Z dekadę zajęło mi zetrzeć znamię k-paxa z Kevina Stacyego.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Filmy

19piorunów

165 + 1 = 166

Tytuł: Życie.po.Życiu
Rok produkcji: 2009
Reżyseria: Agnieszka Wójtowicz-Vosloo
Czas trwania: 1h 44h
Ocena: 7/10

Pomimo zaangażowania Liama Neesona do jednej z głównych ról (ponurego grabarza), film reżyserki o polskich korzeniach został przyjęty dość chłodno. Jednak pomimo wszystko mi przypadł do gustu z uwagi na postawienie przed widzem zagadki czy film opowiada historię szukającej ukojenia duszy, która błąka się po świecie żywych, bo nie może pogodzić się z nagłą śmiercią czy to historia o psychopacie żywcem zakopującym ludzi.

Osobistość

w Filmy

5piorunów

Najsłynniejszy „Dracula” w historii. Olśniewające wcielenie wampira

"(...)  Jednym z pierwszych wyborów na odtwórcę hrabiego Draculi miał być Conrad Veidt – znany już Czytelnikowi z rozdziału o Nosferatu… i wzmiankach o Gabinecie doktora Caligari. Aktor nie przebywał już wówczas w Stanach Zjednoczonych, więc potrzebny był ktoś inny.(...) Fot.

Lider

w Filmy

19piorunów

162 + 1 = 163

Tytuł: Paddington w Peru
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Familijny / Przygodowy
Reżyseria: Dougal Wilson
Czas trwania: 1h 46 min
Ocena: 9/10

W tym tygodniu w wypożyczalni C+ pojawiła się trzecia część filmowych przygód Paddingtona, która trafiła do kin w listopadzie ubiegłego roku.

Już tytuł wskazuje, że miejscem akcji będzie ojczyzna sympatycznego miśka, gdzie wyruszy wraz z rodziną Brownów, która dość mocno zmieniła się przez dekadę od premiery pierwszej części i która zmaga się z typowymi problemami starych ludzi, których pociechy szukają się do opuszczenia rodzinnego gniazda.

W przeciwieństwie do poprzednich odsłon, w tej rodzina Brownów ma zdecydowanie mniejszą moc sprawcza, jej działania ograniczają się do podążania śladem Paddingtona.

Chociaż to dotychczas napisałem nie wygląda zachęcająco, jednak wartka i pełna humoru akcja w egzotycznej scenerii, intrygi i (mniej lub bardziej) zwroty akcji prezentują się przyzwoicie i co więcej dobrze komponują się w poprzednimi częściami (jest parę smaczków, które mogą być niezrozumiałe dla osób, które ich nie widziały) i co więcej rozwijają fabułę opowieści (gryzę się w język, żeby nie spoilerować).

Pomimo, że film powiela schematy poprzednich produkcji i zgodnie z przewidywaniami wszystko dobrze się kończy, jednak mimo wszystko do samego końca całość trzyma poziom.

PS: W planach jest kolejny film, a także serial o przygodach Paddingtona. Mają pojawić się za 2-3 lata.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

r

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Filmy

21piorunów

159 + 1 = 160

Tytuł: Czarownica miłości
Rok produkcji: 2016
Kategoria: Czarna komedia / Dramat
Reżyseria: Anna Biller
Czas trwania: 1h 55 min
Ocena: 7,5/10

Krótki opis: piękna czarownica Elaine przy pomocy czarów szuka miłości. Jednak jej kolejne relacje z mężczyznami kończą się fatalnie.

Na początek podziękowania dla @Marchew za wpis o tym filmie, nie miałam pojęcia, że takie dzieło kinematografii w ogóle powstało.

Klimatyczny pastisz kina przełomu lat 60. i 70. Fabuła oscyluje wokół wiecznie aktualnych dylematów w relacjach damsko-męskich. Tak jak pisał Marchew, filmowi najbliżej do czarnej komedii, chociaż jak się wgryźć w film, to i etykietka "dramatu" zaczyna pasować.

Odtwórczyni głównej roli bardzo przypomina mi Michele Mercier, w Polsce znaną głównie dzięki roli markizy Angeliki. W sumie mogli wziąć aktorkę z tego filmu do współczesnego remake'u Markizy.

Pod koniec filmu tempo narracji trochę siada. Aha, no i karny qtas dla pani reżyserki za anachronizmy w postaci współczesnych samochodów i smartfona. Albo odwzorowujemy realia danej epoki po całości, albo nie 😛

Dostępny na CDA Premium i filmanie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Filmy

34piorunów

157 + 1 = 158

Tytuł: Chłopiec i czapla 
Rok produkcji: 2023
Kategoria: Anime / Dramat / Fantasy
Reżyseria: Hayao Miyazaki
Czas trwania: 2h 5min
Ocena: 6.5/10

No nie zachwyciło mnie. Ogólnie nie jestem jakimś fanem anime, mam za sobą trochę dobrych tytułów jego i nie tylko, ale Miyazaki to zawsze był top. Jego "Spirit Away", "Ruchomy zamek Hauru", "Księżniczka Mononoke" czy "Mój sąsiad Totoro" to jedne z lepszych rzeczy jakie widziałem ogółem, a tu? No jest wizualnie i dźwiękowo bardzo dobrze, ale ta fabuła jest jakaś taka pomieszana, niedopowiedziana, oglądnąłem i się musiałem zastanowić o czym to w ogóle było, co nie zawsze jest złe, ale tutaj mówię to raczej w negatywnym znaczeniu. Postacie również jakoś nie zachwyciły. Oczywiście jest przepełniony metaforami i symboliką, którą należy zrozumieć.

Nie wniósł według mnie zbyt wiele, ot taki film, fajnie obejrzeć, ale w porównaniu do innych jego dzieł to póki co jest to najsłabsza pozycja jaką widziałem od niego. Nie jest zła, bo nie żałuję, że oglądnąłem, po prostu poprzeczka była wystawiona dość wysoko i wyszło tylko nieźle.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Kompan1piorunów

Mizayaki jest przereklamowny i nudny do porzygu.
Jedyne co się trzyma to Spirited Away i Howl, który nie jest jego autorskim dziełem bo jest na bazie brytyjskiej książki. Reszta to nudne flaki z olejem, nawet Mononoke Hime, ale ładnie namalowane.

Gruba ryba4piorunów

No podobno tam było dużo scen symboli - już nie pamiętam która scena - ale było tam nawiązanie do innych artystów - że artyści niby mają kolorowe piórka i są wystrojeni, ale to nie jest to samo, to jest tylko powierzchowność. To był przytyk do jakiejś tam bajki, pewnego artysty, która próbowała naśladować kreskę i styl Miyazakiego (a która faktycznie była płytka jak kałuża).
Dużo scen, że stare przemija, nadchodzi nowe.
Dużo scen-symboli, które nawiązują do jego życiorysu.
Prawdę mówiąc, nie miałem zielonego pojęcia o tym, gdy to oglądałem - trzeba głęboko znać jego życiorys i japońską kulturę i mitologię, żeby wiedzieć "o co cho". Dla przeciętnego widze nie-weeba i nie-japończyka - niestrawne.
Film-laurka na domknięcie jego kariery.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Filmy

27piorunów

155 + 1 = 156

Tytuł: Ostatni bastion
Rok produkcji: 2001
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Rod Lurie
Czas trwania: 2h 10m
Ocena: 9/10

Robert Redford gra skazanego przez sąd wojskowy generała Irwina. Wyrokiem sądu zostaje osadzony w więzieniu wojskowym. Trafia pod nadzór zdemoralizowanego komendanta – pułkownika Wintera (James Gandolfini), którego metody resocjalizacji budzą sprzeciw więźniów. Wkrótce generał stanie się inspiratorem buntu przeciwko komendantowi i jego ludziom.

Jeden z lepszych filmów o walce o swoje, nie poddawaniu się, przywództwie i zjednywaniu sobie innych swoimi czynami.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Filmy

9piorunów

154 + 1 = 155

Tytuł: Wąwóz
Tytuł oryginalny: The Gorge
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Akcja / Horror / Romans / Sci-Fi
Reżyseria: Scorr Derrickson
Czas trwania: 2h 7m
Platforma: Apple TV+
Ocena: 6/10

Fabuła skupia się na dwóch snajperach, którzy zostają przydzieleni do strzeżenia tajemniczego wąwozu, będącego potencjalnym portalem do piekła. Ich zadaniem jest eliminacja wszystkiego, co wyłania się z otchłani. W miarę rozwoju akcji między bohaterami rodzi się uczucie, które komplikuje ich misję i prowadzi do nieoczekiwanych konsekwencji.

Film próbuje łączyć elementy science fiction, horroru i romansu. Choć początkowe założenie jest intrygujące, to całość wypada blado. Tytułowy wąwóz i jego "zawartość" jest najsłabszym elementem, a osobowości aktorów i ich uczucie najlepszym. To niestety niezbyt dobrze świadczy o filmie, który z założenia miał być sci-fi horrorem.

Świetnie wychodzi budowanie napięcia, zdjęcia i muzyka. Niestety to kolejny film, który potwierdza, że Apple TV+ stoi serialami i kuleje filmami, szczególnie z 2025 roku. Samotne wilki były tylko odrobinę lepsze.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba3piorunów

Film typu "zobaczyć i zapomnieć".

Lider0piorunów

@Hjuman zobaczyć jak to się ma do Monarch (zakładałem, że to podobna tematyka), z tej samej platformy 😉
Ale tak, oferta filmowo-serialowa jest dość uboga, więc jak już obejrzysz wszystkie perełki, zostają takie przeciętniaki.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Filmy

22piorunów

153 + 1 = 154

Tytuł: Sonic 3: Szybki jak błyskawica
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Animacja / Dla dzieci / Komedia / Przygodowy
Reżyseria: Jeff Fowler
Czas trwania: 1h 49min.
Ocena: 7/10

Kolejna część przygód kosmicznego jeża. Z laboratorium ucieka super-duper-potężny kosmiczny jeż, Shadow. Jego moc jest tak wielka, że nawet drużyna Sonica nie jest w stanie mu sprostać. Są zmuszeni do sprzymierzenia się ze swym śmiertelnym wrogiem, doktorem Robotnikiem, by móc stawić czoła nowemu superzłoczyńcy.

Całkiem zgrabny i lekki film, udana kontynuacja przygód Sonica. Niebanalna fabuła, dzieci się nie nudzą, a i parę oczek puszczonych w stronę rodziców też się znalazło. Jeśli ktoś nie ma pomysłu co zrobić z dziećmi to zdecydowanie polecam.

Normalnie oceniłbym film jako niezły (6/10), ale młodemu bardzo się podobał stąd punkt więcej w finalnej ocenie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

14piorunów

Głupia sprawa, ale dopiero teraz ruszyłem Manhunt: Unabomber.
W sumie dlatego, że Ted Kaczynski został wspomniany w filmie "Buntownik z wyboru". Pamiętam, że o serialu było dość głośno te 8 lat temu, ale jakoś wtedy nic z tego nie wyszło.
Serial toczy się swoim tempem, pewnie mogliby to nieco skompresować. Paul Bettany (Ted Kaczynski) zdecydowanie "zrobił" ten serial. Na plus, że choć ogólnie wiedziałem kto to jest i że przecież w jakiś sposób go złapali, to jednak nie znałem szczegółów, co pomogło oglądać to z zaciekawieniem.

Fanatyk

w Filmy

23piorunów

148 + 1 = 149

Tytuł: Wrogowie publiczni
Rok produkcji: 2009
Kategoria: Dramat / Gangsterski
Reżyseria: Michael Mann
Czas trwania: 2h 20m
Ocena: 6/10

Krótki opis: Historia polowania na Johna Dillingera, jednego z najsłynniejszych amerykańskich gangsterów lat 30.

Pamiętam, że film był hitem i rzut oka na Filmweb to potwierdził - spore zyski w box office + nominacje. No ale do panteonu kina gansterskiego dzieło Manna raczej nie trafiło i po seansie nie jestem tym jakoś szczególnie zaskoczona.

Przede wszystkim tempo akcji jest nierówne. Na początku jest dynamika, potem gdzieś koło czterdziestej minuty seansu tempo siada i zaczyna wiać nudą, by pół godziny przed końcem filmu dramatyzm wrócił.

Minusem była też dla mnie praca kamery. Normalnie nie zwracam uwagi na technikalia, bo się na tym nie znam, ale tutaj podczas oglądania kminiłam "Czy oni wzięli operatora z Blair Witch Project?". Bo podobnie chaotycznie wyglądała praca kamery przez cały film. Jednak w hollywoodzkim megahicie można się spodziewać bardziej dopracowanej strony wizualnej.

Tragedii nie ma, ale nie ma co się nastawiać na zapadające w pamięć kino.

Dostępny na CDA.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk

w Filmy

31piorunów

147 + 1 = 148

Tytuł: Predator
Rok produkcji: 1987
Kategoria: Akcja / Sci-Fi
Reżyseria: John McTiernan
Czas trwania: 1h 47m
Ocena: 7/10

Krótki opis: Oddział komandosów dostaje zadanie uwolnienia z rąk partyzantów w południowoamerykańskiej dżungli amerykańskich polityków. Na miejscu okazuje się, że ich przeciwnikiem będzie drapieżca z kosmosu.

Klasyk z dzieciństwa i inspiracja dla wielu pięknych memów, chociaż jak się go ogląda jako dorosły, to jednak dziury i głupotki fabularne biją po oczach.

Dostępny na CDA w jakości rodem z VHS i na filmanie w jakości oglądalnej.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba7piorunów

A ja jakiś czas temu obejrzałem po latach i byłem pod wrażeniem montażu, pracy kamery i takich różnych. Scenariusz i akcja przedstawiona jakie są - każdy wie i się godzi na to zabierając się do oglądania.
W każdym razie pomyślałem, że film się wcale nie zestarzał i jest lepszy od wielu współczesnych produkcji.

Tak w ogóle to weź no się ogarnij, bo Predator się nie podoba, Imię Róży niefajne.. Co dalej? Krety nie szyją spodni?? 😉

Gruba ryba1piorunów

@AndzelaBomba

a potem z dupy dostaje przemiany wewnętrznej o 180 stopni i idzie na pewną śmierć.

Jak żeś film oglądała??! No pytam się jak? On po prostu wrócił do wcześniejszego stanu. Do stanu sprzed akcji w filmie. Tak naprawdę cały czas taki był.

Poza tym to jest męska przyjaźń w obliczu nie tyle śmiertelnego zagrożenia co pewnej śmierci WŁAŚNIE.

W Czterech pancernych też po co ten kundel im tam potrzebny, jak mu żreć dać trzeba, co?

Bezsenność w Seattle :bride_with_veil: se oceń, a nie... Baba będzie Predatora szkalować.... :face_with_symbols_on_mouth: :grimacing: 😠

😉

Gruba ryba1piorunów

@AndzelaBomba

ocenię coś z Karolakiem

Słusznie. Żebyś z czystym sumieniem mogła dać 10/10 :upside_down_face:

(tak wiem, że to jedna z lepszych komedii romantycznych; wpisałem w google "najlepsze komedie romantyczne" i miałem listę tytułów do wyboru do komentarza; przecież nie oglądałem tego ¯\\(ツ)/¯ )

Gruba ryba1piorunów

@AndzelaBomba Ciągnie Cię jednak do komedii romantycznych.. :smirk: W każdym razie uważam, że prawo do oceny Predatora powinny mieć tylko osoby, które odniosły rany w walce z kosmitami. Albo przeżyły coś porównywalnego.
Ale jest ten ostatni Predator. Prey? Powinien Ci się bardziej spodobać, jest do bólu realistyczny i logiczny :smirk:

Gruba ryba1piorunów

@AndzelaBomba Nie przesadzajmy. To nie jest wcale dramat, jeśli jest się osobą wyrozumiałą 😉
"Niepotrzebnych"... To może Ci się Prey nie spodobać, pomimo tego, że to świeże spojrzenie na temat. Feministyczne i.. indygeniczne (o! myślałem, że hejto zna wszystkie słowa, a indygeniczne podkreśla :slightly_smiling_face: ).

Ale na pewno lepsze jest to spojrzenie niż to spojrzenie z Pianistą 😉

Gruba ryba1piorunów

@AndzelaBomba Płci, rasy i historii postaci. Z grubsza chodzi o to, czy jest jakaś istotna różnica miedzy kobietami a mężczyznami. Konkretnie w filmie chodzi o to, czy kobiety mogą polować 😉

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Filmy

23piorunów

142 + 1 = 143

Tytuł: Spider-Man Uniwersum
Rok produkcji: 2018
Kategoria: Animacja
Reżyseria: Bob Persichetti, Peter Ramsey
Czas trwania: 1h 57m
Ocena: 8/10

Po obejrzeniu Batmana wkręciłem się w superbohaterskie animacje, więc wybór padł tym razem na pajęczego reprezentanta tego gatunku. Poznajemy Milesa Moralesa, który po ukąszeniu przez pająka uczy się wykorzystywać swoje nowe moce, dzięki pomocy spidermanów z innych uniwersów. Głównym antagonistą jest Kinpin, który otwierając portal do innych uniwersów chce zapanować nad światem.

Świetnie wykonana animacja, po za postaciami wygląda bardzo realistycznie, one są bardziej kreskówkowe, ale zakładam, że to miał być jeden z zabiegów, żeby uczynić ten świat bardziej zjadliwym dla widza. Przyjemnie się to ogląda i na pewno sięgnę po kolejną część.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Filmy

29piorunów

138 + 1 = 139

Tytuł: Dzień szakala
Rok produkcji: 1973
Kategoria: Kryminał / Thriller
Reżyseria: Fred Zinnemann
Czas trwania: 2h 23m
Ocena: 7/10

Po przyznaniu niepodległości Algierii przez prezydenta Francji Charlesa de Gaulle'a, paramilitarna organizacja OAS planuje zamach na jego życie. Postanawiają nająć do tego zadania Szakala, brytyjskiego płatnego zabójcę, ukrywającego się pod tym pseudonimem. Szakal za realizację zadania chcę pół miliona dolarów, w połowie płatne z góry i dostępu do infomacji ze sztabu politycznego de Gaull'a. Film oparty jest na książce pod tym samym tytułem, napisanej przez Frederick'a Forsyth'a.

Film ma dla mnie 1 wadę, zamierzenie, albo niezamierzenie, przez ekran przewija się 100+ postaci, które nie mają żadnego wprowadzenia, przez co łatwo się pogubić kto jest kto. Natomiast jest to świetna ekranizacja książki, w której aż czuć oddech francuskiej żandarmerii na karku i widać kolejne postronne osoby, które Szakal będzie musiał pozbawiać życia dla realizacji swojej misji.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

28piorunów

137 + 1 = 138

Tytuł: Misja
Rok produkcji: 1986
Kategoria: Dramat / Dramat historyczny / Przygodowy
Reżyseria: Roland Joffé
Czas trwania: 2h 2min
Ocena: 8/10

Dość stary film z młodym jeszcze Robertem de Niro ze świetną muzyką skomponowaną przez mistrza Ennio Morricone. Oparty jest na wydarzeniach historycznych i ma miejsce w Ameryce Południowej, na pograniczu dzisiejszej Brazylii i Paragwaju. Opisuje od misję jezuitów w próbach nawiązania kontaktu z lokalnymi Indianami, nawrócenia ich na chrześcijaństwo i rozwoju lokalnej społeczności. W trakcie tej misji dołącza do nich były łowca niewolników Rodrigo (Robert de Niro) szarpany wyrzutami sumienia za swe popełnione zbrodnie i wspólnie z nimi pragnie rozwinąć osadę i znaleźć odkupienie win.

Film ukazuje trudy w kontaktach z tubylcami, ale także problemy z ówczesną biurokracją i polityczną grą ze strefami wpływów mocarstw starego kontynentu. Bohaterowie staną się zarówno świadkami, jak i uczestnikami różnych wydarzeń i przyjdzie im w ich trakcie dokonać trudnych wyborów.

Osobiście film bardzo mi się spodobał, zwłaszcza początkowa scena z grą na flecie przez ojca Gabriela (od 0:55, hejto nie ogarnia timestampów):
https://youtu.be/xBLbH6vRwk8?t=55
Jest to praktycznie główny motyw muzyczny od Ennio Morricone. Szkoda, że nie nagrał tam więcej kawałków. Film ogólnie bardzo polecam, nawet ateistom jak ja :smiley:

Niestety polska wersja jest chyba niedostępna publicznie necie, nie licząc CDA premium, ale nie wiem czy z napisami czy lektorem. Przynajmniej mi się nie udało, a sprawdziłem kilkanaście stron. Szkoda, że taki Netflix ochoczo umieszcza u siebie gnioty, a pomija klasyki kina. Jest na YouTube, ale tylko oryginalna wersja. Niestety czasem ciężko było mi zrozumieć co mówią postacie, więc znalazłem osobno napisy i w paru miejscach dokonywałem w nich ew. korekt, bo szkoda aby taka perełka poszła w zapomnienie i na końcu całość scaliłem (burn-in). Na życzenie mogę udostępnić na PW.

Lider

w Filmy

43piorunów

136 + 1 = 137

Tytuł: Zabawa w pochowanego
Rok produkcji: 2019
Kategoria: Czarna komedia
Reżyseria: Matt Bettinelli-Olpin, Tyler Gillett
Czas trwania: 1h 35min.
Ocena: 8/10

Pochodzącej z rodziny zastępczej Grace wydaje się, że los się do niej uśmiechnął - udaje się jej wyjść za dziedzica bogatej rodziny Le Domasów, która to dorobiła się ogromnej fortuny na produkcji gier planszowych. Niestety Grace nie wie, że Le Domasowie zawdzięczają to układowi pradziadka z tajemniczym panem Le Bailem, który wymaga od nich dochowania pewnej mrocznej tradycji. W konsekwencji tego zamiast nocy poślubnej odbędzie się polowanie na pannę młodą, by docelowo złożyć ją w okultystycznej ofierze.

Bardzo dobry film, dziwię się że przeszedł bez większego echa. Czarna komedia z wartko poprowadzoną akcją, zróżnicowanymi bohaterami i niebanalną fabułą. Pozycja obowiązkowa dla miłośników gatunku.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk5piorunów

to ja tutaj w kontrze abyście nie marnowali czasu, film 4/10
5 lat temu zapisałem pod swoją opinią: scenografia robi wrażenie i na tym kończą się zalety tego filmu

Lider2piorunów

@Gilgamesh Zbyt surowo go oceniasz. Jak na połączenie czarnej komedii ze slasherem jest całkiem zgrabny i dobrze się ogląda. Do niczego więcej ten film nie aspiruje.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Filmy

18piorunów

135 + 1 = 136

Tytuł: Brothers
Rok produkcji: 2009
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Jim Sheridan
Czas trwania: 1h 44m
Ocena: 6/10

Obejrzałem zachęcony przez użyszkodniczkę @Cori01. Uwaga, spoilery.

Podobnie jak z „Full Metal Jacket”, „Braci” także można podzielić na dwie części.

Pierwsza, zarysowująca relacje pomiędzy poszczególnymi postaciami, bardziej obyczajowa, jest bardzo dobra. Mamy dwóch głównych bohaterów, którzy teoretycznie stoją na przeciwległych biegunach. Pierwszym jest kapitan Sam Cahill, przykładny marines, mąż i ojciec, który niedługo musi opuścić swoją rodzinę, ponieważ wyjeżdża do Afganistanu na kolejną misję. Drugim jest jego brat, Tommy, którego Sam osobiście odbierze z więzienia po to, żeby zajął jego miejsce. Nie dosłownie, oczywiście, ale to później widać. Równie oczywiste jest to, że Tommy jest tym nielubianym synem (i przez ojca, i przez Grace, żonę żołnierza), ponieważ pił, wdawał się w bójki i ogółem sprawiał same problemy - nie bez powodu spędził trochę czasu za kratami.

Miło się oglądało, jak Tommy powoli ponownie staje się częścią rodziny. Ma świetny kontakt z bratanicami, dogaduje się z ich matką, wpada nawet na świetny pomysł wyremontowania kuchni.

Druga część opowiada wydarzenia po nieoczekiwanym przez jego rodzinę powrocie Sama do domu. Żołnierz został uznany za zabitego w akcji, gdy tak naprawdę przeżył i był przetrzymywany w niewoli oraz torturowany, co mocno odbiło się na jego psychice. Przez ten czas pogrążona w żałobie żona i jego brat zbliżyli się do siebie - na tyle, że Sam zauważył, że zachowują się jak zakochani nastolatkowie.

Niestety, ta część filmu jest o wiele gorsza. Odniosłem wrażenie, że wątek problemów Sama z powrotem do normalnego świata, w którym nie trzeba zabijać podwładnego, żeby przeżyć, został potraktowany bardzo po macoszemu. Zresztą, komunikacja pomiędzy bohaterami praktycznie nie istnieje. Odniosłem też wrażenie, że często trudne sceny zostały nagle ucięte. Zbyt dużo niedopowiedzeń.

Żołnierz oskarżył swojego brata o sypianie z żoną. Powiedział, że mu wybaczy, byleby tylko dowiedział się prawdy, nieważne jaka by ona nie była. Co zrobił Tommy? Kluczył z odpowiedzią, mimo że doszło jedynie do pocałunku. Grace również została o to oskarżona, ale ona przynajmniej postanowiła się przyznać. Szkoda tylko, że nie wpadli na pomysł, żeby usiąść we troje i po prostu porozmawiać, wyjaśnić wszystkie niedopowiedzenia. Chociaż nie wiem, czy by to pomogło.

Sam musiał dokonać strasznej rzeczy, żeby utrzymać się przy życiu i nadziei, że wróci do swojej rodziny. Niestety, zmieniło go to na tyle, że rodzina nie chciała go już znać. Wiedział też, że nikt go nie zrozumie. No bo jak mógłby oczekiwać zrozumienia, że MUSIAŁ zatłuc rurą swojego podwładnego, bo inaczej sam zostałby zabity? Żona zabitego żołnierza na pewno by tego nie zrozumiała - najpewniej oskarżyłaby go o morderstwo i obwiniałaby go. Pewnie padłoby pytanie, dlaczego nie postanowił odmówić. Dlaczego przedłożył swoje życie nad życie jej męża?

Skłaniam się do opinii, że żołnierze nie powinni posiadać rodzin, szczególnie jak jeżdżą na misje. Dzieci wychowują się bez ojca, którego przez wiele tygodni nie ma w domu. Rodzina codziennie zamartwia się, czy przypadkiem do drzwi nie zapuka delegacja ze złożoną flagą. Z drugiej strony może taki żołnierz dzięki temu ma większą wolę przeżycia? Chyba łatwiej jest znosić trudy walk z myślą, że w domu ktoś na niego czeka, że jest dla kogo żyć.

No ale wystarczyłoby nie prowadzić wojen, żeby takich problemów nie było.

A, zapomniałbym. Spodobały mi się dwie podobne sceny: pierwsza, tuż przed wyjazdem, gdy Grace przytuliła się do pleców męża - wtedy jego plecy były gładkie. W drugiej, już po jego powrocie, plecy z kolei były pełne blizn. Ucierpiała nie tylko psychika żołnierza, ale także jego ciało.

Ponarzekać mógłbym także na niewykorzystany potencjał Gyllenhaala, jednakże Maguire nadrobił.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość1piorunów

Ja ten film oglądałam dość dawno, ale skupiając się na przesłaniu, które sprawiło, że zapamiętałam ten film, to, że moim zdaniem on nie opowiada o tym jak wojna wpływa na człowieka i jak go zmienia i jak jego trauma wpływa na jego otoczenie i jaki jest bezsens wojny, tylko o tym kogo ludzie postrzegają jako dobrych i złych. Skąd jest to rozróżnienie i kto ma racje. Była tam taka scena w której cała rodzina siedziała przy kolacji i Tommy zadaje pytanie "którzy to Ci źli?", a jedna z córek odpowiada "Ci z długimi brodami". W zasadzie moim zdaniem właśnie ta scena definiuje cały ten film i cały przekaz, większość ludzi nie wie o co walczy ich kraj na wojnach, a jak zapytać społeczeństwo, którzy to ci źli to odpowiedzieli by podobnie do tego dziecka z filmu bo sami nie widzą czym jest zło i dobro i sami sobie przypisują łatkę "tych dobrych" walczących w słusznej sprawie i to samo dzieje się po drugiej stronie. Dlatego tez uważam, że twórcy chcieli przedstawić ten kontrast dwóch braci, jeden ambitny patriota, drugi nieposłuszny chuligan, ale który jest tym złym, w pierwszej połowie filmu jesteśmy przekonywani, że Tommy w drugiej, że Sam, ale prawda jest taka, ze to zależy z jakiej perspektywy będziemy patrzeć o czym wielu ludzi zapomina.

Gruba ryba0piorunów

@Cori01

Przypomniałaś mi scenę z „Na Zachodzie bez zmian”, gdy żołnierze rozmawiali o bodajże powodach wojny - nie pamiętam dokładnie. Pamiętam za to słowa, parafrazuję: „dlaczego mam nienawidzić Francuzów, skoro nigdy nie widziałem Francuza na oczy i nigdy mnie nawet nie obraził?” A mimo to musiał z nimi walczyć.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Filmy

39piorunów

133 + 1 = 134

Tytuł: Praktykant
Rok produkcji: 2015
Kategoria: Komedia
Reżyseria: Nancy Meyers
Czas trwania: 2h 1m
Ocena: 9/10

Ben (Robert De Niro) postanawia wziąc udział w programie praktyk aktywizujących dla seniorów. Trafia do internetowego sklepu odzieżowego, którego siedziba mieści się w jego dawnym miejscu pracy. Zostaje osobistym praktykantem założycielki i właścicielki firmy Jules (Anne Hathaway). Wspólnie z naszymi bohaterami przyjrzymy się problemom firmy i jej pracowników, którym Ben spróbuje pomóc.

Jedna z tych komedii, która za honor postawiła sobie przemycić trochę fajnych wartości międzyludzkich i sposobów radzenia sobie ze stresem, problemami i wszystkim, co spada na nas na co dzień. Podobnie jak Skazanych na Shawshank, choć to zgoła inny gatunek, mogę oglądać w nieskończoność.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider4piorunów

@WujekAlien Jeden z tych filmów, których nie dałem rady obejrzeć do końca. Coś było w nim odpychającego

Gruba ryba1piorunów

@bori Postać grana przez Roberta De Niro nikomu nie przewiercała kolan, nie przytrzaskiwała głowy drzwiami samochodu ani nie wywoziła do lasu w bagażniku, więc faktycznie trochę odpychająca nuda.

Pokaż więcej komentarzy (26)