Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ogladajzhejto

Gruba ryba

w Filmy

18piorunów

135 + 1 = 136

Tytuł: Brothers
Rok produkcji: 2009
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Jim Sheridan
Czas trwania: 1h 44m
Ocena: 6/10

Obejrzałem zachęcony przez użyszkodniczkę @Cori01. Uwaga, spoilery.

Podobnie jak z „Full Metal Jacket”, „Braci” także można podzielić na dwie części.

Pierwsza, zarysowująca relacje pomiędzy poszczególnymi postaciami, bardziej obyczajowa, jest bardzo dobra. Mamy dwóch głównych bohaterów, którzy teoretycznie stoją na przeciwległych biegunach. Pierwszym jest kapitan Sam Cahill, przykładny marines, mąż i ojciec, który niedługo musi opuścić swoją rodzinę, ponieważ wyjeżdża do Afganistanu na kolejną misję. Drugim jest jego brat, Tommy, którego Sam osobiście odbierze z więzienia po to, żeby zajął jego miejsce. Nie dosłownie, oczywiście, ale to później widać. Równie oczywiste jest to, że Tommy jest tym nielubianym synem (i przez ojca, i przez Grace, żonę żołnierza), ponieważ pił, wdawał się w bójki i ogółem sprawiał same problemy - nie bez powodu spędził trochę czasu za kratami.

Miło się oglądało, jak Tommy powoli ponownie staje się częścią rodziny. Ma świetny kontakt z bratanicami, dogaduje się z ich matką, wpada nawet na świetny pomysł wyremontowania kuchni.

Druga część opowiada wydarzenia po nieoczekiwanym przez jego rodzinę powrocie Sama do domu. Żołnierz został uznany za zabitego w akcji, gdy tak naprawdę przeżył i był przetrzymywany w niewoli oraz torturowany, co mocno odbiło się na jego psychice. Przez ten czas pogrążona w żałobie żona i jego brat zbliżyli się do siebie - na tyle, że Sam zauważył, że zachowują się jak zakochani nastolatkowie.

Niestety, ta część filmu jest o wiele gorsza. Odniosłem wrażenie, że wątek problemów Sama z powrotem do normalnego świata, w którym nie trzeba zabijać podwładnego, żeby przeżyć, został potraktowany bardzo po macoszemu. Zresztą, komunikacja pomiędzy bohaterami praktycznie nie istnieje. Odniosłem też wrażenie, że często trudne sceny zostały nagle ucięte. Zbyt dużo niedopowiedzeń.

Żołnierz oskarżył swojego brata o sypianie z żoną. Powiedział, że mu wybaczy, byleby tylko dowiedział się prawdy, nieważne jaka by ona nie była. Co zrobił Tommy? Kluczył z odpowiedzią, mimo że doszło jedynie do pocałunku. Grace również została o to oskarżona, ale ona przynajmniej postanowiła się przyznać. Szkoda tylko, że nie wpadli na pomysł, żeby usiąść we troje i po prostu porozmawiać, wyjaśnić wszystkie niedopowiedzenia. Chociaż nie wiem, czy by to pomogło.

Sam musiał dokonać strasznej rzeczy, żeby utrzymać się przy życiu i nadziei, że wróci do swojej rodziny. Niestety, zmieniło go to na tyle, że rodzina nie chciała go już znać. Wiedział też, że nikt go nie zrozumie. No bo jak mógłby oczekiwać zrozumienia, że MUSIAŁ zatłuc rurą swojego podwładnego, bo inaczej sam zostałby zabity? Żona zabitego żołnierza na pewno by tego nie zrozumiała - najpewniej oskarżyłaby go o morderstwo i obwiniałaby go. Pewnie padłoby pytanie, dlaczego nie postanowił odmówić. Dlaczego przedłożył swoje życie nad życie jej męża?

Skłaniam się do opinii, że żołnierze nie powinni posiadać rodzin, szczególnie jak jeżdżą na misje. Dzieci wychowują się bez ojca, którego przez wiele tygodni nie ma w domu. Rodzina codziennie zamartwia się, czy przypadkiem do drzwi nie zapuka delegacja ze złożoną flagą. Z drugiej strony może taki żołnierz dzięki temu ma większą wolę przeżycia? Chyba łatwiej jest znosić trudy walk z myślą, że w domu ktoś na niego czeka, że jest dla kogo żyć.

No ale wystarczyłoby nie prowadzić wojen, żeby takich problemów nie było.

A, zapomniałbym. Spodobały mi się dwie podobne sceny: pierwsza, tuż przed wyjazdem, gdy Grace przytuliła się do pleców męża - wtedy jego plecy były gładkie. W drugiej, już po jego powrocie, plecy z kolei były pełne blizn. Ucierpiała nie tylko psychika żołnierza, ale także jego ciało.

Ponarzekać mógłbym także na niewykorzystany potencjał Gyllenhaala, jednakże Maguire nadrobił.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość1piorunów

Ja ten film oglądałam dość dawno, ale skupiając się na przesłaniu, które sprawiło, że zapamiętałam ten film, to, że moim zdaniem on nie opowiada o tym jak wojna wpływa na człowieka i jak go zmienia i jak jego trauma wpływa na jego otoczenie i jaki jest bezsens wojny, tylko o tym kogo ludzie postrzegają jako dobrych i złych. Skąd jest to rozróżnienie i kto ma racje. Była tam taka scena w której cała rodzina siedziała przy kolacji i Tommy zadaje pytanie "którzy to Ci źli?", a jedna z córek odpowiada "Ci z długimi brodami". W zasadzie moim zdaniem właśnie ta scena definiuje cały ten film i cały przekaz, większość ludzi nie wie o co walczy ich kraj na wojnach, a jak zapytać społeczeństwo, którzy to ci źli to odpowiedzieli by podobnie do tego dziecka z filmu bo sami nie widzą czym jest zło i dobro i sami sobie przypisują łatkę "tych dobrych" walczących w słusznej sprawie i to samo dzieje się po drugiej stronie. Dlatego tez uważam, że twórcy chcieli przedstawić ten kontrast dwóch braci, jeden ambitny patriota, drugi nieposłuszny chuligan, ale który jest tym złym, w pierwszej połowie filmu jesteśmy przekonywani, że Tommy w drugiej, że Sam, ale prawda jest taka, ze to zależy z jakiej perspektywy będziemy patrzeć o czym wielu ludzi zapomina.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Filmy

39piorunów

133 + 1 = 134

Tytuł: Praktykant
Rok produkcji: 2015
Kategoria: Komedia
Reżyseria: Nancy Meyers
Czas trwania: 2h 1m
Ocena: 9/10

Ben (Robert De Niro) postanawia wziąc udział w programie praktyk aktywizujących dla seniorów. Trafia do internetowego sklepu odzieżowego, którego siedziba mieści się w jego dawnym miejscu pracy. Zostaje osobistym praktykantem założycielki i właścicielki firmy Jules (Anne Hathaway). Wspólnie z naszymi bohaterami przyjrzymy się problemom firmy i jej pracowników, którym Ben spróbuje pomóc.

Jedna z tych komedii, która za honor postawiła sobie przemycić trochę fajnych wartości międzyludzkich i sposobów radzenia sobie ze stresem, problemami i wszystkim, co spada na nas na co dzień. Podobnie jak Skazanych na Shawshank, choć to zgoła inny gatunek, mogę oglądać w nieskończoność.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider4piorunów

@WujekAlien Jeden z tych filmów, których nie dałem rady obejrzeć do końca. Coś było w nim odpychającego

GURU8piorunów

Zaskakująco fajny film dla mnie. Miejscami dziwny, ale chyba w pozytywny sposób.

Pokaż więcej komentarzy (26)

Lider

w Filmy

25piorunów

131 + 1 = 132

Tytuł: 30 dni mroku
Rok produkcji: 2007
Kategoria: Horror
Reżyseria: David Slade
Czas trwania: 1h 53 min
Ocena: 2/10

Na film trafiłem z polecenia. Miało być strasznie i klaustrofobicznie. A wyszło tragicznie.

Film opowiada o małym miasteczku w północnej Alasce, gdzie na 30 dni zapada noc polarna. Fakt ten wykorzystuje gang wampirów, by napaść na jego mieszkańców.

Ten film to w zasadzie 1,5 godzinny slasher. Niestety, ale w mojej opinii wyszedł tragicznie - zamiast być strasznym, wyszedł groteskowo. Większość filmu wypełnia bezcelowa sieczka, wampiry sobie skaczą, a ludzie biegają w panice. Ciężko tu nawet o jakąś większą fabułę. Nawet wampiry, poza przywódcą, wyglądają na lekko opóźnione. Zdecydowanie zmarnowany potencjał.

Autorytet1piorunów

Fajny horror, świetny klimat.

GURU2piorunów

@bori ciekawy pomysł gorzej z wykonaniem

Pokaż więcej komentarzy (7)

Specjalista

w Dyskusje

20piorunów

129 + 1 = 130

Tytuł: The Brutalist
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Brady Corbet
Czas trwania: 215 min
Ocena: 10/10

Są dwa rodzaje filmów, które klasyfikuję jako arcydzieła - takie, które wypełniają moją głowę po wyjściu z kina i takie, które zostawiają w niej pustkę. "Brutalista" zalicza się do tej drugiej kategorii. Minęło parę dni od seansu, a ta pustka jest nadal obecna i nie wiem, jak mam opisać ten film. Cokolwiek bym o nim nie napisał, mam wrażenie, że byłoby to za mało. Idźcie do kina, obejrzyjcie. Historię László Totha po prostu trzeba zobaczyć.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba2piorunów

Nawet nie czytam, bo niedługo sam idę, ale fajnie widzieć tak wysoką ocenę :grinning:

Specjalista3piorunów

@pingWIN @Piechur @AlvaroSoler Wstawcie swoje recenzje jak obejrzycie, może będziecie w stanie coś więcej opowiedzieć o filmie niż ja 😅 Przeglądam teraz jego recenzje, jest on na tyle wielowątkowy, że każdy zwraca uwagę i kładzie nacisk na inne aspekty.

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Filmy

30piorunów

128 + 1 = 129

Tytuł: Monster (Kaibutsu)
Rok produkcji: 2023
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Hirokazu Koreeda
Czas trwania: 2h 6min
Ocena: 8/10

Krótki opis: Minato zaczyna się dziwnie zachowywać. Gdy zauważa to jego matka, Saori, kobieta postanawia przyjrzeć się bliżej sytuacji dziecka. Wkrótce odkrywa, że jej syn ma problemy ze swoim wychowawcą klasowym, Horim.

Film pokazuje dość trudne wydarzenia z perspektywy każdego bohatera, przez co oglądamy niby to samo, a jednak coś innego. Kto jest tytułowym potworem? A no właśnie, wszystko zależy od perspektywy i prawda nie jest taka oczywista, łatwo nam osądzić widząc tylko jedną stronę. Uczy jak oskarżenia mogą mocno zranić, szczególnie dzieci. Bardzo dobry, wielowarstwowy film.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Hydepark

109piorunów

126 + 1 = 127

Tytuł: Dark
Rok produkcji: 2017
Kategoria: Dramat / Sci-Fi / Thriller
Reżyseria: Baran bo Odar
Czas trwania: 26h
Ocena: 9/10

Zdecydowanie jeden z najlepszych seriali jaki oglądałem i napewno najbardziej skąplikowany jaki istnieje xD I to na netflixie, z niemiec! Świetny początek, świetne rozwinięcie, świetny koniec. Serial jest o podróżach w czasie w małym niemieckim miasteczku. Główni bohaterowie odkrywają że podróże w czasie istnieją i z czasem dowiadują się o pętlach czasu których nie da się zmienić. Polecam.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

-fi

Lider0piorunów

1/10
zgubiłem się po pierwszym odcinku
skomplikowane i ch⁎⁎⁎we jak nowoczesne niemieckie silniki 😉

Osobistość1piorunów

@American_Psycho Trochę za długi - w ostatnim sezonie ciągłe pierdolenie, że koniec jest początkiem, już mnie doprowadzało do szału. Poza tym - top.

Pokaż więcej komentarzy (36)

Lider

w Seriale

33piorunów

125 + 1 = 126

Tytuł: Batman: Mroczny mściciel (serial)
Tytuł oryginalny: Batman: Caped Crusader
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Animacja / Kryminał
Reżyseria: Bruce Timm
Czas trwania: 4h 20m (10 odcinków)
Ocena: 7/10

Remake oryginalnej serii o Batmanie z lat 90tych. Pierwszy sezon (i jedyny jaki się do tej pory ukazał) ma 10 odcinków po 25-26 minut. W każdym z nich mamy innego antagonistę, po za 2 ostatnimi, które są finałem. Klimat jest bardzo bliski oryginału, dalej to mroczne, przygnębiające, skorumpowane i moralnie upadłe Gotham City. Kreska jest tylko unowocześnioną wersją oryginału, za co duży plus. Postaci są nieźle nakreślone, ale zgodnie z nową modą, część postaci męskich jest zamieniona na kobiece, kilka osób też zmieniło kolor skóry. Seria jest wciągająca, ale raczej nie na tyle, żeby oglądać po kilka razy, jak oryginał. Ostatni odcinek kończy się zapowiedzią kolejnych wydarzeń, więc jest duża szansa na 2 sezon.

Serial z polskim dubbingiem do obejrzenia na Amazon Prime Video.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Mistrz3piorunów

@WujekAlien oglądałem fajny, co do koloru skóry i płci nie zwróciłem uwagi bo nie siedzę w uniwersum ale ogólnie fajnie się to oglądało :)

GURU19piorunów

@WujekAlien Ciekawe, nawet nie wiedziałem, że powstało takie coś

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Filmy

99piorunów

123 + 1 = 124

Tytuł: Skazani na Shawshan
Rok produkcji: 1994
Kategoria: Dreszczowiec / Kryminał
Reżyseria: Frank Darabont
Czas trwania: 2h 22m
Ocena: 10/10

Lecimy z moją ulubioną ekranizacją (na podstawie książki Kinga), którą oglądałem już kilkanaście razy i chyba nigdy mi się nie znudzi.

Fabuły nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, ale dopełniając formalności:
W więzieniu Shawshank towarzyszymy Redowi (granemu przez Morgana Freemana), który opowiada nam historię współwięźnia Andy'ego Dufresne’a (Tim Robbins), bankiera niesłusznie skazanego na dożywocie za zabójstwo żony i jej kochanka. Andy zyskuje szacunek więźniów i strażników dzięki swojej wiedzy finansowej, co niestety wymusza na nim współudział w nielegalnych interesach naczelnika więzienia.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Tytan13piorunów

Gdzieś mi w internetach śmignął opis tego zdjęcia:
"zero seksownych lasek, szybkich samochodów i widowiskowych scen. Najlepszy film w historii"
I w pełni się zgadzam

Lider4piorunów

Shawshank i Zielona Mila 10/10 u mnie też, ale obawiam się, że jakbym dzisiaj oglądał pierwszy raz to już bym się na te tanie chwyty nie nabrał :p

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Filmy

65piorunów

122 + 1 = 123

Tytuł: Śmierć w Wenecji
Rok produkcji: 1971
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Luchino Visconti
Czas trwania: 2h 10min
Ocena: 2/10

tl;dr Nudny film o pedofilu w łódce. Nie polecam.

_Mam nowy za⁎⁎⁎⁎sty film: Śmierć w Wenecji, nieźle brzmi, co?_
Zmusiłem się żeby widziałem na własne oczy słynny film o facecie w łódce, który w Polsce niewątpliwie zyskał na popularności dzięki kultowej komedii Chłopaki nie płaczą. Rzecz jasna powyższe słowa stanowią profanację dla koneserów kina przez wielkie „K” – wszakże Śmierć w Wenecji to uznany klasyk światowego kina, wielopoziomowa opowieść o odkrywaniu istoty piękna i ukrytych pragnień, a także o przemijaniu i śmierci. W przeciwieństwie do postaci z polskiej komedii Olafa Lubaszenki zdawałem sobie sprawę, że próżno w nim szukać pościgów, strzelanin, czy też wojen gangów. Niemniej mimo to nadal nie mogę zrozumieć czemu włosko-francuska produkcja zachwyca, jeśli wcale nie zachwyca. Luchino Visconti zafundował nam ponad dwugodzinny seans o akcji wartkiej jak woda w kałuży, z nielicznymi drętwymi dialogami wygłaszanymi przez aktorów równie drewnianych co Grzegorz Rasiak na szpicy reprezentacji dwie dekady temu. Niemniej na plus można zaliczyć ujęcia Wenecji, kostiumy przedstawiające modę z początku XX wieku oraz melancholijną muzykę.

_Spokojnie zaraz się rozkręci_
Centralną postacią ekranizacji noweli Thomasa Manna jest podstarzały kompozytor Gustav von Aschenbach (w tej roli wystąpił Dirk Bogarde), który wybrał się na wczasy do tytułowej Wenecji, w której dzieje się coś nie niepokojącego. Z pojawiających się retrospekcji wynika, że chociaż jest uznanym i cenionym profesorem, to jego życie prywatne jest pasmem porażek, a chyba najlepszymi momentami były inby kręcone z kumplem po fachu o istotę sztuki.

Główną rozrywką naszego bohatera jest podglądanie Tadzia, nastoletniego polskiego chłopca o dziewczęcej urodzie, którego zagrał Björn Andrésena. Chłopak budzi w nim niezdrowe zainteresowanie, które ostatecznie do śmierci muzyka. Innymi słowy dla współczesnego odbiorcy film Viscontiego prędzej wzbudzi skojarzenia z pedofilskimi Gwiazdeczkami (2020) niż metafizyczną opowieścią o przemijaniu. Ale spokojnie, nasz Gucio to tylko miękka faja o wybujałej wyobraźni, więc żadnemu dziecku na ekranie nie stała się krzywda (jednak jeśli chodzi o reżysera nie byłbym już tego taki pewien).

Sumarycznie zmarnowałem dwie godziny na zapoznanie się z wymownym, ale niezwykle nudnym klaskiem światowego kina. Śmierć w Wenecji jest sztandarowym przykładem film, który zestarzał się naprawdę źle. Owszem można przez chwile pozachwycać się pracą kamerzysty, scenografów, czy kostiumografów, a także udźwiękowieniem, ale nie zmienia to faktu, że na dłuższą metę, biorąc pod uwagę, że trwa ponad dwie godziny, jest po prostu nużący. Obecnie widz oczekuje od produkcji kinowych wartkiej akcji czy też suspensu, podczas tu doświadczymy nudnego jak flaki z olejem zlepku scen, które może wyglądają ładnie i niosą głębsze przesłanie, jednak zanim zostanie ono odczytane widz najzwyczajniej w świecie uśnie. Nie polecam.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Twórca14piorunów

Masz elfa w awatarze który wygląda jak wiking. Nazywasz się jak fantazyjny rezus. Zachwycasz się panem Kunta Kinte. Marnujesz ścieżkę najlepszego czasu na hejto, a na końcu recenzujesz film o facecie w łódce. I ty chcesz, abym zostawił tobie pioruna?!

Fanatyk3piorunów

Też oglądałem. Trochę nudny, ale ciekawe swego rodzaju studium przypadku. Ja bym ocenił wyżej.

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Filmy

22piorunów

119 + 1 = 120

Tytuł: Sztuka pięknego życia
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Dramat / Komedia rom.
Reżyseria: John Crowley
Czas trwania: 1h 48min
Ocena: 7/10

Historia burzliwego związku dwójki, na pierwszy rzut oka, zupełnie niepasujących do siebie ludzi, którzy poznali się w absurdalnie przerysowanych okolicznościach. Dodatkowo przedstawienie fabuły za pomocą serii retrospekcji utrudnia odbiór filmu. Pozornie można mieć wrażenie, że bohaterowie są zachowują się niezwykle irracjonalnie, wręcz kompletnie bezsensownie. Z drugiej strony w prawdziwym życiu nie zawsze dokonujemy właściwych wyborów (nierzadko pozornie dobre decyzje z perspektywy czasu okazują się nietrafione), ulegamy emocjom, a do pewnych rzeczy musimy dojrzeć – z czasem (wiekiem) zmienia się punkt widzenia. Życie to nie idealna bajka i taki też jest ten film, choć wielu i tak będzie narzekać na przerysowane sceny. Ponadto produkcja pokazuje jak ważna jest komunikacja i szukanie kompromisu w związku. Polecam.

Zwiastun: https://www.youtube.com/watch?v=hwkXvsb1dVQ

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

GURU

w Filmy

44piorunów

118 + 1 = 119

Tytuł: Buntownik z wyboru
Rok produkcji: 1997
Kategoria: Dramat obyczajowy
Reżyseria: Gus Van Sant
Czas trwania: 126
Ocena: 8/10

Kolejny powrót po latach. Znakomita obsada, zasłużony Oscar dla Robina Williamsa, ale Matt Damon też dowiózł. Nie ma żadnej akcji, są za to próby budowania relacji.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk1piorunów

@Nemrod chyba jeden z moich ulubionych

Osobistość1piorunów

Kiedyś to były filmy. Teraz nie ma filmów.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Filmy

21piorunów

116 + 1 = 117

Tytuł: Samotne wilki
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Kryminał
Reżyseria: Jon Watts
Czas trwania: 1h 48m
Ocena: 7/10

Wyobraź sobie, że masz na imię Jack i zajmujesz się załatwianiem spraw niemożliwych. Jesteś samotnym wilkiem, jedynym "specjalistą" w tej branży. Dzwoni do Ciebie roztrzęsiona kobieta, która mówi, że dostała Twój numer od znajomego i potrzebuje kogoś zaufanego kto rozwiąże jej wstydliwy problem. Jej kochanek, którego zaprosiła do luksusowego apartamentu w hotelu, zginął zupełnie przypadkowo i musisz jej pomóc pozbyć się ciała i śladów jej obecności. Gdy trafiasz do apartamentu, okazuje się, że sprawa wydaje się dość prosta, zaczynasz zadawać jej pytania, żeby ustalić co się stało, gdzie była i co robiła tego wieczoru, a tu do drzwi dzwoni kolejny załatwiacz (Nick) i mówi, że został przysłany na zlecenie właścicielki hotelu w dokładnie tym samym celu, a w pokoju są kamery. Już nie jesteś jedyny w tej branży i to Cię martwi, a do tego wyglądasz jak George Clooney.

Film, który z jednej strony jest kryminałem, a z drugiem czarną komedią. Nie jest to na pewno najlepsza pozycja od Apple, ale fajnie się go ogląda i jest mocno wciągający.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Sum2piorunów

@WujekAlien Trzeba przyznać, że Apple jest ostatnio w formie. Od siebie polecam "Uznany za niewinnego" z tej platformy, ale to serial.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Filmy

22piorunów

113 + 1 = 114

Tytuł: Ostatni brzeg
Rok produkcji: 2000
Kategoria: Dramat / Sci-Fi
Reżyseria: Russell Mulcahy
Czas trwania: 3h 16min
Ocena: 8/10

Film jest remakem innego z roku 1959 o tym samym tytule (ang. On the Beach), który zaś jest na podstawie powieści z 1957. Porusza on wątek losu amerykańskich żołnierzy na łodzi podwodnej. Szybko dowiadujemy się, że na świecie, przed wydarzeniami z filmu wybuchła III wojna światowa, która skończyła się skażeniem radioaktywnym całej północnej półkuli. Ostatnim miejscem, gdzie ludzkość przetrwała jest południowa półkula - głównie Australia. Niestety i ona jest zagrożona ze względu na nadciągające promieniotwórcze chmury. Załoga okrętu zmierza ku niej, a następnie dowiaduje się że zaczęto odbierać tajemnicze nadawane sygnały z północy. Dostaje więc zadanie przepłynięcia pod radioaktywnym obszarem i sprawdzenia, kto je nadaje i czy istnieje tam szansa na przetrwanie ludzkości.

Wbrew pozorom akcja filmu nie dzieje się cały czas na łodzi podwodnej. Zamiast tego skupia się na kilku wątkach, zarówno na okręcie, jak i na lądzie. Widzimy tutaj walkę człowieka z nieznanym, dążenie do celu mimo poczucia bezsilności, próby prowadzenia zwykłego życia oraz dość dobrze pokazaną ludzką naturę w obliczu nieuchronnego zagrożenia. Nie zabraknie też tutaj trudnych wyborów przed którymi zostaną postawieni bohaterowie. Czy uda się odnaleźć osobę nadającą sygnał? Czy załodze uda się znaleźć bezpieczną przystań? Czy uda się odwrócić nadciągające zagrożenie? Czy uda się gdzieś schronić? Film odpowie na wszystkie te pytania, trzyma wręcz do samego końca. Klimat miejscami wydaje się lekki, sielankowy, a miejscami bardzo ciężki.

Przede wszystkim film daje jednak do myślenia, że jako gatunek stanowimy dla siebie samych i innych zarówno nadzieję, jak i zagrożenie i pomimo pewnych wad to z czystym sercem go polecam.

Długo wahałem się co do oceny i kusiło mnie dać 7/10, jednak ze względu na przesłanie dodaję mu oczko wyżej. Zaniżają go jednak następujące rzeczy (bez większych spoilerów):

* oprawa wizualna, a dokładniej niskiej jakości piana na domach (nie spoilerując). Bardzo mizernie to wygląda. Poza tym efekty i jakość pracy kamery są bardzo dobre,
* kilka wstawek pod-erotyczne. Nie było NSFW i przeciąganych spółkowań, ale nie przepadam za takimi działaniami w filmach,
* pewne różnice względem książki (czytałem je w internecie). Nie lubię takich zmian względem oryginału, bo później tworzą rozmaite linie czasowe i jest problem gdy potem pojawia się sequel a np. kogoś uśmierciliśmy (jak np. Netflixowy pseudoserial Wiedźmina),
* sposób wysłania wiadomości, której nie da się odczytać z powodu błędów - widzimy zarówno wiadomość tekstową o rozmiarze 12 Kb, jak i film co ma ponad 1 Gb, który pobiera się szybciej niż niektórzy nadal mają internety na wioskach. Są to zmiany względem powieści, wszak wtedy internetu nie było, a co dopiero jeszcze z taką przepustowością. Dziwnym dla mnie było to, że tak szybko dane się pobierały, a i tak były uszkodzone i był problem z ich odczytem.
* ostatnim minusem jest zakończenie - jest dość książkowe, ale jak dla mnie mało logiczne. Niemniej mimo niego warto sięgnąć po ten tytuł.

Film jest dostępny na cda, niestety wszystkie playery mają coś nie tak z dźwiękiem i aby dało się normalnie słuchać, w ustawieniach Windowsa musiałem zmniejszyć sobie głośność na prawej słuchawce, aby było równe stereo.

Fanatyk4piorunów

PS. Wie ktoś jak dodawać przez ten filmmeter? Jak się na to "zalogować" i połączyć z hejto? Przycisk dodania mam na szaro i dlatego przekopiowałem całość, sformatowałem i dodałem ręcznie.

GURU1piorunów

@Atexor nie da się. musiałby autor tej aplikacji połączyć to

Fanatyk3piorunów

@SuperSzturmowiec to co to za szary nieaktywny przycisk? Pod przyszłe zmiany? To trochę bez sensu, bo jak dałem "kopiuj" na tym filmmeterze i wkleiłem w hejto to się formatowanie popsuło. Musiałem najpierw dać do notatnika, a potem z niego do hejto. Jedyne co to jest pomocne jako auto-uzupełniacz filmów, choć akurat tego nie było w bazie 😒

GURU1piorunów

@Atexor byc moze pozostawione pod zmiany albo pozostałość po aplikacji do ksiażek bo na tym jest wzorowana ta aplikacja.
MI po skopiowaniu dobrze wkleja na hejto

Fanatyk3piorunów

@SuperSzturmowiec a wcześniej działało czy teraz też masz przycisk na szaro na filmmeterze? W sumie nigdy nie używałem book/filmmeter, a czasem coś obejrzę wartego uwagi to stwierdziłem, że ciekawsze filmy warto dodać.

Ogólnie sam też edytor hejto ma trochę bugów, zwłaszcza na stronie mobilnej lubi mi się tekst "cofać", zwłaszcza gdy obok jest link albo nick użytkownika. Co ciekawe sprawdziłem raz jeszcze zarówno kopiując wypluty tekst ręcznie (znowu formatowanie było popsute) oraz kopiując przyciskiem "Kopiuj". I tym razem wszystkie entery były poprawnie, mimo że wcześniej efekt był ten sam. Dziwactwo.

Zawołam autora z "kontakt" - @renkeri
Przy okazji widzę, że pojawiła się moja pozycja - ogólnie nie lepiej aby dane książek/filmów brał z lubimyczytac/imdb? Czy to chodzi o to, że jak użyjemy wyszukiwarki to widzimy że ktoś już przed nami ją ocenił na hejto?

edit: wlazłem na bookmeter. Widzę, że tam to zupełnie inaczej wygląda. Różne statystyki itp. Filmmeter jest w przygotowaniu

GURU1piorunów

@Atexor na filmmetrze nigdy nie działało - gdzie smiesiac temu powstała apka.
Fajnie by było jakby pobierało dane z imdb itp choć może być problem z operowaniem nazwami i ang/polskimi.
>czy to chodzi o to, że jak użyjemy wyszukiwarki to widzimy że ktoś już przed nami ją ocenił na hejto?
nie ma takiej fukconalnosci póki co

Fanatyk4piorunów

@SuperSzturmowiec właśnie w momencie jak kliknąłem "edit" wyżej to mi się wyświetliła Twoja odpowiedź. Widzę teraz jak to wygląda na bookmeterze. Mam nadzieję, że zostanie to dodane i do filmów. Fajne statystyki :grinning:

Co do tego kto ocenił wcześniej - widać, bo wcześniej wpisując Ostatni Brzeg nic nie było, a teraz widać moją pozycję i jakbym to kliknął, to dane się uzupełnią. Nie ma tylko ew. linków do oceny, no ale wiadomo że było oglądane na hejto.

Gruba ryba1piorunów

@Atexor myślałem ostatnio o tym filmie, tylko nie mogłem sobie tytułu przypomnieć. Dzięki!

Pokaż więcej komentarzy (22)

Lider

w Filmy

23piorunów

112 + 1 = 113

Tytuł: Kolonia
Rok produkcji: 2013
Kategoria: Katastroficzny / Sci-Fi
Reżyseria: Jeff Renfroe
Czas trwania: 1h 33min.
Ocena: 3/10

Swoją przygodę z tagiem zaczynam ze zdecydowanie najgorszym filmem, jaki jak na razie widziałem w tym roku.

Zarys fabuły:
Jest 2045 rok. Wskutek nieudanych eksperymentów pogodowych, ludzkość sprowadziła na Ziemię wieczną zimę. Nieliczni ocalali kryją się w podziemnych koloniach, rozpaczliwie próbując przetrwać. Śledzimy losy jednej z nich o numerze 7. Pewnego dnia otrzymuje ona wezwanie pomocy i postanawia wysłać ekspedycję na pomoc.

I to by było na tyle. Jak dla nie ma prawie żadnej fabuły, wszystko jest jednowymiarowe, nudne i przewidywalne. Nawet nie czułem klimatu zamknięcia, nie mówiąc o jakimkolwiek dreszczyku emocji. W zasadzie poza zarysem fabuły i Laurencem Fishburnem, ten film nie oferuje nic ciekawego. Tylko dla miłośników takich klimatów.

Film dostępny na CDA.

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Filmy

40piorunów

111 + 1 = 112

Tytuł: Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie (Perfetti sconosciuti)
Rok produkcji: 2016
Kategoria: Dramat / Komedia
Reżyseria: Paolo Genovese
Czas trwania: 1h 37min
Ocena: 8/10

Dorzucę może do licznika coś od siebie, bo tylko czytam Wasze, a nie widzę tego tytułu, aby był już tutaj recenzowany.

Opis: Siedmioro długoletnich przyjaciół spotyka się na kolacji. Dla urozmaicenia wieczoru rozpoczynają zabawę polegającą na dzieleniu się między sobą treścią każdego SMS-a, e-maila lub rozmowy telefonicznej, jakie otrzymują w trakcie spotkania. Niewinna z pozoru gra sprawia, że na jaw zaczynają wychodzić coraz to nowe tajemnice. Do czego to doprowadzi?

Ano właśnie, film potrafi momentami rozbawić, ale też dać pole do przemyśleń jak i nauczyć co nieco. Nie bez powodu powstały jego późniejsze adaptacje z różnych krajów, w tym jedna polska. Tą włoską oglądnąłem drugi raz już, innych ani razu, więc nie będę tutaj ich porównywał. Ciakawostką jest, że w tej pierwotnej - włoskiej - gra polska aktorka Kasia Smutniak.

Polecam oglądnąć, bo dodatkowo jest tu przewrotne, niespodziewane zakończenie, które tłumaczy trochę lepiej tytuły (zarówno polski jak i zagraniczny). Jeśli macie swoje sekreciki i małe lub większe grzechy przed partnerem to rozważyłbym oglądanie go razem ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość9piorunów

@pingWIN bardzo dobre kino. Zaskakujący pomysł.

Lider10piorunów
nie widzę tego tytułu, aby był już tutaj recenzowany.

Jeśli by już był, to tym bardziej powinieneś dodać wpis, im więcej ocen jednego filmu, tym ciekawiej :p

GURU18piorunów

@smierdakow W sumie racja, no każdego oglądniętego filmu nie będę wrzucał, ale może co jakiś czas coś wrzucę nawet jeśli było. Swoją drogą seriale też tutaj recenzujecie albo jest osobny tag do tego?

Btw. Za każdym razem jak widzę Twój avatar to przypomina mi się film "The Lighthouse" i nie mam tu dobrych wspomnień xDD Bardzo trudny film i psychicznie męczący, choć dobry na swój sposób. Chyba gorzej wspominam tylko "Może pora z tym skończyć" pod tym względem, choć oba polecam oglądnąć jak ktoś nie widział, bo opinie są bardzo różne, więc ciekawie byłoby przeczytać tutaj jakieś 😁

Osobistość3piorunów

@pingWIN obejrzałem 2/3 i odpadłem mimo dobrej obsady

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU16piorunów

@pacjent44 "The Lighthouse" czy "Może pora z tym skończyć"? W sumie przy obu tytułach odpowiedź to "nie dziwię się" xd

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Hydepark

39piorunów

109 + 1 = 110

Tytuł: Batman
Rok produkcji: 1989
Kategoria: Akcja
Reżyseria: Tim Burton
Czas trwania: 126 min
Ocena: 8/10

Trudno ocenić film, do którego się wraca po 30? latach. Pewnie sporo tu sentymentu, bo samo miasto robiło niezwykłe i przygnębiające wrażenie, którego nie da się zapomnieć - za to z resztą dostali Oscara. Wyróżnia się świetna rola Nicholsona - wzorcowego Jokera. Z resztą do dziś odtwórcy głównych ról są dla mnie wyznacznikami tych postaci, jakby byli do tego stworzeni. Nie zapomina się też Kim Basinger oczywiście.
Warto było powrócić do tytułu, zero rozczarowań.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Mistrz3piorunów

Nigdy nie oglądałem żadnego Batmana xD oprócz bajki

Muszę to nadrobić

Autorytet2piorunów

@cebulaZrosolu no to ten i drugi Burtona najlepsze zdecydowanie, gorąco polecam. Poza tym drugi Nolana był bardzo dobry, ale to z powodu Jokera.

Specjalista6piorunów

Klasyk. Klimat bardzo przemyślany który nawet dzisiaj się broni. Muzyka jest genialna. Motyw przewodni wgniata w fotel. Trzeba wrócić do tego dzieła

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Filmy

14piorunów

108 + 1 = 109

Tytuł: Niania w Nowym Jorku
Rok produkcji: 2007
Kategoria: Komedia rom.
Reżyseria: Robert Pulcini, Shari Springer Berman
Czas trwania: 1h 46m
Ocena: 5/10

Krótki opis: Absolwentka gównostudiów zatrudnia się jako niania w domu nowojorskich bogaczy.

Takie popłuczyny po Diabeł ubiera się u Prady. Ani to zjadliwa satyra na życie amerykańskiej klasy wyższej i wyzyskiwanych przez nią proletariuszy, ani nawet dobra propozycja na romantyczny wieczór z loszkom (są lepsze romcomy).

A Scarlett Johansson lepiej w lekkim brązie, niż blondzie.

Za darmo dostępny na filman, a za szekle na Prime.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Lider

w Filmy

22piorunów

107 + 1 = 108

Tytuł: Rozgrywka
Rok produkcji: 2001
Kategoria: Akcja
Reżyseria: Frank Oz
Czas trwania: 2h 3m
Ocena: 9/10

Świetny duet Norton i De Niro, a do tego jeszcze lepsza gra tego pierwszego, który podszywając się pod niepełnosprawnego sprzątacza pomaga w dokonaniu kradzieży z magazynu celnego. Sam film fabularnie może nie jest niczym górnolotnym, ale chemia między bohaterami i gra Nortona podnoszą ocenę o minimum 2 oczka.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

GURU5piorunów

Aaa, The Score. Miałem przebłysk o tym filmie niedawno, właśnie o akcji z urzędem celnym, dzięki.

Lider3piorunów

@Nemrod w sumie dobra wskazówka, że brakuje oryginalnego tytułu w polach do uzupełnienia, bo polskie nie zawsze są dobrze tlumaczone

Osobistość1piorunów

Skromny i bardzo przyzwoity film. Dla staruchów. Dobra, nie będę spojlerował.

Lider1piorunów

@Michot Przecież to portal dla starych ludzi 😉

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Filmy

11piorunów

106 + 1 = 107

Tytuł: Zawrót głowy
Rok produkcji: 1958
Kategoria: Thriller
Reżyseria: Alfred Hitchcock
Czas trwania: 2h 9m
Ocena: 8/10

Kolejny świetny film duetu Hitchcock i Stewart. Tym razem zabrałem się za oglądanie Vertigo.

Fabularnie: Postać grana przez Stewarta (John Ferguson) dostaje bojowe zadanie śledzenia żony kolegi i upewnienia się, że nie robi sobie krzywdy gdy kolega jest w pracy. Gdy John ratuje ją, tym samym udaremniając próbę samobójczą, zakochuje się w niej i dostaje obsesji na jej punkcie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider1piorunów

@AndzelaBomba to chyba domena Hitchcocka z tymi spojlerami, bo w Pokoju z widokiem na podwórze było to samo

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Filmy

14piorunów

105 + 1 = 106

Tytuł: Powrót niewidzialnego człowieka
Rok produkcji: 1940
Kategoria: Horror / Sci-Fi
Reżyseria: Joe May
Czas trwania: 1h 21min
Ocena: 7/10
Występują: Vincent Price, Alan Napier, Cecil Kellaway

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
Dostępny na CDA z napisami
Licznik własny 28

Pokaż więcej komentarzy (2)